Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie wprost (zgadnij o czym)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-03-2007 19:50sceptymuchaNie wprost (zgadnij o czym)
Witam!
Chcialbym dowiedziec sie, jak statystycznie w Polsce jest traktowana samotna kobieta z dzieckiem. Jestesmy krajem, gdzie, wydaje mi sie, spoleczenstwo nie patrzy przychylnie bez wzgledu na przyczyne na matki wychowujace dzieci 'na wlasny rachunek'. Powiedzialbym nawet wiecej, ze polska katolickosc systemowo potepia osoby w wyzej opisanej sytuacji.
Oczywiscie uwazam, ze oficjalnie (od ksiedza/ urzednika panstwowego/ przecietnego obywatela) nie dostane uczciwej odpowiedzi, jak ludzie traktuja takie osoby (i matki, i ich dzieci). Za to moge skorzystac z Waszego doswiadczenia, by odpowiedziec sobie, jak to jest w naszym pieknym kraju. Mysle, ze wiele osob obserwowalo, co dzieje sie z dookola samotnych matek z dziecmi, wiec bardzo prosze o posty.
Pozdrawiam

Stal_Prawdy (83 punktów)
>Witam!
>Chcialbym dowiedziec sie, jak statystycznie w Polsce jest
>traktowana samotna kobieta z dzieckiem. Jestesmy krajem,
>gdzie, wydaje mi sie, spoleczenstwo nie patrzy przychylnie
>bez wzgledu na przyczyne na matki wychowujace dzieci 'na
>wlasny rachunek'. Powiedzialbym nawet wiecej, ze polska
>katolickosc systemowo potepia osoby w wyzej opisanej
>sytuacji.
>Oczywiscie uwazam, ze oficjalnie (od ksiedza/ urzednika
>panstwowego/ przecietnego obywatela) nie dostane uczciwej
>odpowiedzi, jak ludzie traktuja takie osoby (i matki, i ich
>dzieci). Za to moge skorzystac z Waszego doswiadczenia, by
>odpowiedziec sobie, jak to jest w naszym pieknym kraju.
>Mysle, ze wiele osob obserwowalo, co dzieje sie z dookola
>samotnych matek z dziecmi, wiec bardzo prosze o posty.
>Pozdrawiam

Zaraz ci wyjaśnię wszystko na ten temat. Otóż nie tylko polska katolickość potępia osoby żyjące samotne (zdarzają się też rozwiedzeni mężczyźni, wychowujący dzieci), bo każda religia semicka (judaizm, chrześcijaństwo, islam) jest religią nastawioną na niszczenie naturalnej kolei rzeczy. Owe religie semickie preferują doskonałość boga i uznanie go za mega wyjątkową istotę, a tak naprawdę to każdy człowiek jest wyjątkowy. Mądrzy ludzie wiedzą, że świat powstawał nawet kilka tysięcy lat, a nie 7 dni, jak to napisali w biblii. Jeśli zaś chodzi o samotne kobiety to wiem, że większość z nich (a dużo wśród samotnych jest wierzących) sama się doprosiła o taki stan rzeczy przez własną głupotę (pisałem o tym w wątku pt; "Samobójcy"). Jest to tak: wierząca kobieta jest z ateistą w związku, jest wszystko ładnie, jest jej ciepło, ale ta chrześcijanka ma "ukrytą naturę męczennicy" i nie wierzy w swojego narzeczonego, tylko czeka na zbawienie. Co dalej? Sami wiecie; podcina sobie żyły zostawiając list o treści: "Jedna żyletka, jedna chwila, jedno życie, jedna śmierć". Powiem krótko: nie miałbym nic do samotnych kobiet z dziećmi, gdyby nie przewaga tych idiotek podcinających sobie żyły. Cała reszta tych samotnych kobiet zastała taki stan rzeczy z przyczyn naturalnych (rozwody, śmierć męża, albo awantury), a większość z głupoty.
Mesetchina (119 punktów)

>Zaraz ci wszystko na ten temat. Otóż nie tylko polska katolickość potępia osoby żyjące samotne (zdarzają się też rozwiedzeni mężczyźni, wychowujący dzieci), bo każda religia semicka (judaizm, chrześcijaństwo, islam) jest religią nastawioną na niszczenie naturalnej kolei rzeczy.

Nie bardzo rozumiem kontekst. Co to znaczy "niszczenie naturalnej kolei rzeczy"?

>Owe religie semickie preferują doskonałość boga i uznanie go za mega wyjątkową istotę, a tak naprawdę to każdy człowiek jest wyjątkowy. Mądrzy ludzie wiedzą, że świat powstawał nawet kilka tysięcy lat, a nie 7 dni, jak to napisali w biblii.

Mądrzy ludzie wiedzą, że świat powstawał miliardy lat. A w ogóle to co ma piernik do wiatraka?

>Jeśli zaś chodzi o samotne kobiety to wiem, że większość z nich (a dużo wśród samotnych jest wierzących) sama się doprosiła o taki stan rzeczy przez własną głupotę (pisałem o tym w wątku pt; "Samobójcy"). Jest to tak: wierząca kobieta jest z ateistą w związku, jest wszystko ładnie, jest jej ciepło, ale ta chrześcijanka ma "ukrytą naturę męczennicy" i nie wierzy w swojego narzeczonego, tylko czeka na zbawienie. Co dalej? Sami wiecie; podcina sobie żyły zostawiając list o treści: "Jedna żyletka, jedna chwila, jedno życie, jedna śmierć". Powiem krótko: nie miałbym nic do samotnych kobiet z dziećmi, gdyby nie przewaga tych idiotek podcinających sobie żyły.

Jak idiotka podetnie sobie żyły to raczej nie będzie już matką samotnie wychowującą dzieci. Poza tym opisujesz jakieś psychiatryczne kuriozum, a nie sytuację o jakiej ma ten wątek traktować. I jak możesz mówić o przewadze? podaj mi proszę źródła, z których dowiedziałeś się o tej przewadze (chyba, że sam przeprowadzałeś badania). A w ogóle jaki związek ma samobójczyni niemogąca znieść ateizmu swojego narzeczonego? i o co chodzi z tym zbawieniem?

Cała reszta tych samotnych kobiet zastała taki stan rzeczy z przyczyn naturalnych (rozwody, śmierć męża, albo awantury), a większość z głupoty.

pytanie postawione w pierwszym poście nie brzmiało :"jak oceniasz kobiety samotnie wychowujące dzieci".
mefta (480 punktów)
zapytam krótko: zamieniłeś się z głupim na rozum?!
michiko (596 punktów)

Samotna kobieta z dzieckiem oceniana jest jako rodzina patologiczna. Wielu przygląda się jej z podejrzliwością, bo przecież tylko posiadanie męża nobilituje. Życie z partnerem lub, co gorsze z konkubentem, nazywanym eufemistycznie narzeczonym, ( bo przyjaźniej brzmi, bardziej prawomyślnie) skreśla kobietę z grona osób przyzwoitych. Nie daj boże, jeśli na miejscu dawnego partnera pojawia się ktoś inny. Zawiść ludzi sfrustrowanych, o niskiej samoocenie, lub po prostu bezsensownie tkwiących w okowach jedynie możliwej obyczajowości, wyklucza taką osobę ze środowiska.
Dzieci samotnie wychowujących kobiet często wstydzą się tego, że nie posiadają ojca. Jednak najczęściej jest to reakcja na brak akceptacji tego faktu przez otoczenie lub wręcz jego skrajny ostracyzm, a nie realna tęsknota za tatusiem, który, jak wiele przykładów ostatecznie wskazuje, okazał się mężczyzną niedojrzałym nie tylko do założenia rodziny, lecz także do pełnienia tak odpowiedzialnej powinności, jaką jest wychowywanie własnego dziecka.
Stal_Prawdy
Jako, jak sądzę, typowy produkt cywilizacji patriarchalnej, oczywiście pomijasz lub umniejszasz, celowo lub nieświadomie kwestię odpowiedzialności mężczyzny za związek dwojga osób.
hiyoshiro (278 punktów)
>Powiedzialbym nawet wiecej, ze polska katolickosc systemowo potepia osoby w wyzej opisanej sytuacji.Oczywiscie uwazam, ze oficjalnie (od ksiedza/ urzednika panstwowego/ przecietnego obywatela) nie dostane uczciwej odpowiedzi, jak ludzie traktuja takie osoby (i matki, i ich dzieci).<

Zapewne nie znane ci są instytucje Pomocy dla Matki z Dzieckiem itp, w dużej częsci pomoc i organizacja tych instytucji jest wspomagana przez Kościół. Oczywiście niektóre są świeckie, ale kościoły starają się pomagać kobietom w takich sytuacjach. Ale co tam, zawsze fajnie na siłę pokrytykować sobie kośció, jak nie wystarcza już sam fakt, że sam siebie (kościół) pogrąża.

Neurosis
mefta (480 punktów)
>Zapewne nie znane ci są instytucje Pomocy dla Matki z Dzieckiem itp, w dużej częsci pomoc i organizacja tych instytucji jest wspomagana przez Kościół. Oczywiście niektóre są świeckie, ale kościoły starają się pomagać kobietom w takich sytuacjach. Ale co tam, zawsze fajnie na siłę pokrytykować sobie kośció, jak nie wystarcza już sam fakt, że sam siebie (kościół) pogrąża.

nie krytykuję braku doświadczenia i małej znajomości tematu. krytykuje chamstwo, kłamstwo i pomoc fundowana przez kościół.Proponuje porozmawiać z samotnymi matkami, które przebywały w ośrodkach katolickich, szczególnie dowodzonych przez zakonnice. Jeśli się nie dostosują do zaborczych, rządnych i wiecznie niezadowolonych kobiszczy lecą na bruk.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>krytykuje chamstwo, kłamstwo i pomoc fundowana przez kościół.Proponuje porozmawiać z samotnymi matkami, które przebywały w ośrodkach katolickich, szczególnie dowodzonych przez zakonnice. Jeśli się nie dostosują do zaborczych, rządnych i wiecznie niezadowolonych kobiszczy lecą na bruk.<

O co chodzi? Chamstwem jest krytykowanie przez beneficjentki pomocy. Chamem jest ktoś, kto zamiast grzecznie powiedzieć "dziękuję za ten rodzaj oferowanej pomocy, ale nie skorzystam, bo ta oferta mi nie odpowiada" korzysta z cudzej dobroci, a potem pyszczy.

Chamstwem też jest domaganie się przez samotne matki (gdy żyją ojcowie dzieci) pieniędzy z państwowej kasy. Nie ja zwiałem od tych kobiet, nie ja płodziłem ich potomstwo, zatem nie mam zamiaru marnować podatków pochodzących równiez z mojej kieszeni na utrzymywanie tych dzieci, gdy powinien to robić tatuś.
Problemem jest wadliwy system alimentacyjny - ale samotne mamuśki domagają się ograbiania mnie, zamiast egzekwować kasę od tatusiów - bo tak im wygodniej, wstrętnym pasożytkom.
FailSafe (308 punktów)
traktowanie ludzi nie jest czymś co wynika bezpośrednio z nakazów religijnych, niezależnie od tego co twierdzą Inni. Faktem jest, że wielu osobom tutaj pasuje twierdzenie, że to katolicka religia jest źródłem wszelkiego zła, ale to tak jakby stwierdzić, że Hitler wytłukł Żydów bo był mężczyzną. To, że podobno nim był nie oznacza... sami rozumiecie.

do rzeczy. Ja bym źródło problemu umiejscowił nieco nieco inaczej. Pomijam tutaj kwestie indywidualnej kultury osobistej i prywatnych zapatrywań - skoro chcemy się skupić na przyczynach systemowych, to ja bym wskazał różnicę pokoleń jako pierwszy i główny powód. A raczej główną płaszczyznę narastania nieporozumień w tej dziedzinie.

drzewiej kobieta bez mężczyzny była traktowana jako ćwierćistota. Kobieta z dzieckiem a bez meżczyzny natomiast to już mówiąc brzydko k***a (proszę moderację o nieeliminowanie tego środka wyrazu), co to musiala się puszczać z każdym kogo poznała i dlatego zaszła w ciąże w stanie bezmężnym.

hipokryzja każe nam wszystkim potępiać kobiety lekkich i domniemanie lekkich obyczajów, choć jak świat światem, 90% męskiej populacji zamiast ich potępiania wolałaby raczej skorzystać z okazji. No, ale że nie zawsze się skorzystać da, to przynajmniej trzeba potępić. Dla kobiet, krytykowanie niezamężnych matek jest częścią mechanizmu który ma je utwierdzić w przekonaniu, że same dokonały dobrej decyzji. A przecież z tym różnie bywa: no bo siedzą przy garach, stary częściej na gazetę niż na nie patrzy a tu taka lafirynda... W tym przypadku wystarczy fakt, że niezamężna matka nie należy do ich grupy, jest więc Inna a nawet Obca i jako taka podlega sankcjom.

wydaje mi się, że ciut inaczej sprawa wygląda w młodszym pokoleniu. Sam znam kilka matek samotnych i nigdy mi nie przyszło na myśl je potępiać. Choć sądzę, że raczej bym się nie ożenił z taką kobietą ani nie próbował budować z nią trwałego związku. I wcale nie przeszkadza mi tutaj fakt, że miała już innego faceta (nie oszukujmy się zresztą: znacie ten dowcip "jaka jest różnica pomiędzy dinozaurami a osiemnastoletnimi dziewicami? żadna, oba gatunki wymarły dawno temu...") ale konieczność wychowywania obcego biologicznie dziecka. Niby problem banalny, ale rodzący gigantyczne komplikacje. Ja osobiście bym spasował. Znam przykłady ludzi którzy weszli w taki układ i efekty były zróżnicowane (były też udane eksperymenty tego typu)



Wojownik Szarej Strony Mocy...

W tej wojnie nie ma zwycięzców...
Ale można mniej przegrać...
JATO (2644 punktów)
Jako podmiot statystyczny acz nie tzw. "statystyczny Polak" stwierdzam, że:
1. Kobieta Samotnie Wychowująca Dziecko (KSWD)- nie jest osobą niemoralną;
2. KSWD nie jest osobą bezwzględnie pokrzywdzoną;
3. KSWD jest godna szacunku jak każda Kobieta (i jak każdy mężczyzna);
4. KSWD jest godna podziwu - zawsze w parze z kims łatwiej ciągnąć wózek;
5. KSWD nie jest dziwolągiem ani jednostką społecznie niepożądaną;
6. Samotne Wychowywanie Dziecka jest wyłącznie sprawą KSWD i nic nikomu do tego - chyba, że z dobroci serca chce pomóc jeżeli KSWD tego potrzebuje.
Pozdrawiam serdecznie
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Gosia (9452 punktów)
Amen!
Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365