 |
Znikający wątek o kazirodztwie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2007 17:48 | M. Satanisław (499 punktów) | Znikający wątek o kazirodztwie | Zaiste, dyskryminacja kazirodców jest okrutna. Nie tylko ciemnogród wytyka tych nieszczęsnych ludzi palcami, nie tylko nieludzkie ciemnogrodzkie sądy skazują ich na więzienie, ale nawet na tym forum mój nieśmiały głos w ich obronie spotkał się z kasacją całego wątku.
No bo to, że ciemnogrodowi przeszkadza, że dwoje dorosłych ludzi coś robi w łóżku za obopólną zgodą - nie dziwota. Ciemnogród krwiożerczy jest i basta, zionie tępą bezmyślną nienawiścią do każdej mniejszości seksualnej - czy to do homoseksualistów, czy to do kazirodców.
Ale tym bardziej boli, że w obronie tej mniejszości seksualnej nie stają światli, szlachetni, nowocześni, wspaniałomyślni, tolerancyjni i postępowi aktywiści Parad Równości, broniący np. homoseksualistów jak Fidel Castro komunizmu. No bo czym się właściwie różni para dorosłych homoseksualistów od pary dorosłych kazirodców? Jedna i druga para jest dorosła, jedna i druga para robi to co chce, jedna i druga para nie jest tolerowana przez dziki ciemnogród. Ale i hołubiący jedną mniejszość seksualną (homoseksualistów) jasnogród nie wiedzieć czemu nie tylko na nieszczęsny los kazirodców nie reaguje, ale nawet gdy był u władzy - karał ich więzieniem.
Dlatego, jako racjonalista, domagam się od jasnogrodu konsekwencji i zrównania praw homoseksualistów i kazirodców. Albo jedno i drugie zachowanie penalizujemy i potępiamy, albo nadajemy kazirodcom równe z homoseksualistami prawa. Prawo do zawierania związków, prawo do promocji kazirodztwa w szkołach, prawo do adopcji dzieci - i co tam jeszcze się jasnogród domaga dla homoseksualistów. Oraz obowiązkowej reprezentacji kazirodców na każdej Paradzie Równości, które na razie, bez kazirodców, są nie Paradami Równości, lecz Paradami Lewackiej Obłudy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Scorp (5381 punktów) |
Trolling
|
|
 | | placownik (17853 punktów) | >Trolling Obsesyjny!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Osnowa | > TrollingA co to jest trolling i co to jest PSR?
|
|
|  | | Tofik (5585 punktów) | > A co to jest trolling...Trolling- chodzi tutaj o tekst, który jest trochę bezsensu, jest to pewien troll na naszym forum (jeżeli dobrze zrozumiałam) > ...i co to jest PSR?A żeby dowiedzieć się co to jest PSR wystarczyło spojrzeć po lewej stronie poniżej reklamy "PSR- silni wirtualnie, zjednoczeni realnie", albo chwilę zaczekać na przeniknięcie w tej reklamie z powyższego tekstu do "Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów", czyli właśnie PSR i wszystko stałoby się jasne.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Dobry z Ciebie i cierpliwy człowiek, Tofiku  Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | | M. Satanisław (499 punktów) |
>Trolling- chodzi tutaj o tekst, który jest trochę bezsensu, jest to pewien troll na naszym forum (jeżeli dobrze zrozumiałam)<
Odnoszę coraz większe wrażenie, że nazwa tego forum jest zmyłką. Wszak to forum jest podobno racjonalistyczne - zajmuje się między innymi wytykaniem nieracjonalnych absurdów. A nierówne traktowanie homoseksualistów i kazirodców jest jawnym absurdem - wartym właŚnie wytknięcia.
Mój tekst ma sens - a jak twierdzisz inaczej, to racz to udowodnić w sposób logiczny i RACJONALNY.
|
|
| | |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) | >>Trolling- chodzi tutaj o tekst, który jest trochę bezsensu, jest to pewien troll na naszym forum (jeżeli dobrze zrozumiałam)< >Odnoszę coraz większe wrażenie, że nazwa tego forum jest zmyłką. >Wszak to forum jest podobno racjonalistyczne - zajmuje się między innymi wytykaniem nieracjonalnych absurdów. A nierówne traktowanie homoseksualistów i kazirodców jest jawnym absurdem - wartym właŚnie wytknięcia.
Ja zająłem stanowisko- jeśli Pan chce i chce tego mamusia nie widzę przeszkód do odbycia stosunku w wybranej przez państwa pozycji, opcji, z wykorzystaniem fetyszu, wibratora w dowolnym kolorze, kształcie i ilości. Może włączyć się kolega z pracy wraz z żoną i sąsiadką. Jak Pan woli. Pies odpada, no chyba, że udowodni pan jednoznacznie jego przyzwolenie i chęć szczerą obcowania z panem...
Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. W. Lenin
|
|
| | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) |
> Ja zająłem stanowisko<To miło, lecz przyznam się szczerze, że wolałbym, by stanowisko zajął pan (?) Biedroń, czy pani Środa. Czy inna Szczuka - jej najbardziej, jako Kazi, pasował by transparent na Paradzie Równości - "ręce precz od kazi" (rodców)
|
|
| | |  | | Tofik (5585 punktów) | W tym sęk, że ja tylko tłumaczyłam o co mogło chodzić w słowie "Trolling", nie zajmuję żadnego stanowiska w kłótni o to czy Twój wątek jest dobry, zły, interesujący, czy nudny.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) | >nie zajmuję żadnego stanowiska<
A to szkoda. Nie ma z kim gadać - czyżby moje argumenty były na tyle silne, a lewackie dogmaty u tutejszych internautów tak mocno zakorzenione, że dyskusji każdy boi się podjąć?
|
|
| | | | |  | | Gosia (9452 punktów) | Cum tacent, clamant Cyceron.
|
|
| | | | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) | Ante pilos sapis, impos animi.
|
|
| |  | | Osnowa | >Trolling- chodzi tutaj o...
To było retoryczne pytanie do Scorpa, który bezpodstawnie zdezawuował brawurową, ale doskonale uzasadnioną wypowiedź Satanisława. Ale dzięki za reakcję.
|
|
| | |  | | Tofik (5585 punktów) | Twoje pytanie było źle zdefiniowane: "Co to jest Trolling?".
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) |
Panie Michale... niech pan weźmie kilka głębokich oddechów, posłucha muzyki relaksacyjnej, nie wiem już. Niech pan coś ze sobą zrobi, do cholery! A może psychoanalityk? Stać pana na niego. Będzie pan innym, zaręczam, ze lepiej przystosowanym człowiekiem. Poczuje się pan spokojniejszy...
Pozdrawiam.
---
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) | >Panie Michale... niech pan weźmie kilka głębokich oddechów, posłucha muzyki relaksacyjnej, nie wiem już.
Kulą w płot.
Niektórym, w uproszczeniu: introwertykom, satysfakcję i radość przynosi spokojny namysł i znalezienie mądrego rozwiązania. Innym, powiedzmy ekstrawertykom, zupełnie odwrotnie, satysfakcję przynosi spór, kłótnia, konflikt. Ich mózg jest nagradzany przez hormony walki, spokój męczy ich i drażni.
Daremne jest proponowanie takiemu typowi relaksu. To jakby człowiekowi z natury spokojnemu proponować: walcz, będziesz się lepiej czuł. Nie będzie. A człowiek walki nie chce się czuć spokojniejszy.
Racjonaliści to naród introwertyków, niektórych właśnie to drażni.
scorp
|
|
|  | | M. Satanisław (499 punktów) |
>Racjonaliści to naród introwertyków, niektórych właśnie to drażni.<
Ponieważ to ja w tej dyskusji zajmuję postawę racjonalistyczną - ciekawi mnie, kto zatem jest tu rozdrażniony?
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Przykro mi patrzeć, jak ktoś inteligentny, czasem z ciekawym poczuciem humoru, brnie w złośliwości i niepotrzebnie się spala. Pan Michał, wbrew temu, co pokazuje na Forum, potrafi być jeszcze inny. Cholera, taką mam nadzieję  No chyba, że specjalnie wsadza ciągle kij w mrowisko... Przykro jednak czasem to czytać. I wcale nie tak zachowuje sie racjonalista... sceptyk - owszem, ale nie dureń i gbur. Zgodzę się na ekstrawertyka, ale dodam jeszcze, że wojującego  Pozdrawiam. P.S. O kazirodztwie zawsze wypowiadam się w jeden sposób - tępić, tępić i surowo karać!!!
---
|
|
| |  | | Scorp (5381 punktów) | >P.S. O kazirodztwie zawsze wypowiadam się w jeden sposób - tępić, tępić i surowo karać!!! > ---
Jasne. Ale zauważ, że jest to pogląd jednostronny i uproszczony i dokładnie taki sam, jaki niektórzy prezentują w sprawie aborcji i homoseksualizmu. Tępić, karać i już. Niektórzy tak chcieliby traktować ateistów. Tępić i karać, surowo!
Przypomnij sobie artykuł Wiesława Faliszewskiego 'Surowość myśli, czyli dynamika kontra stagnacja'. Tępić i karać to jest właśnie myśl surowa.
Pomyślności!
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Już się wypowiadałam na tren temat. To nie jest nieprzemyślane. Przytoczyłam wszystkie argumenty.
Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | | M. Satanisław (499 punktów) |
> P.S. O kazirodztwie zawsze wypowiadam się w jeden sposób - tępić, tępić i surowo karać!!!<No to jeszcze dodaj do tego worka bratnich wobec kazirodców homoseksualistów i Młodzież Wszechpolska wita Panią Justynę/Joannę/Janinę/Jolantę/Januarię Szulc w swych karnych zwartych szeregach!
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Już pana nie lubię, panie Michale. Nawet pan nie próbuje zrozumieć. Zawiódł mnie pan, ale co to dla pana... 
---
|
|
| | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) | A ja Panią nadal kocham, tylko że miłością bez wzajemności. Lecz taka miłość podobno jest najgłębsza
|
|
| | | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) | Nie dość że bez wzajemności, ale na dodatek totalnie lekce mnie Pani sobie waży. Ja tu flaki i żyły sobie wypruwam, by Justyna/Joanna/Janina/Jowita/Jolanta/Januaria Szulc zwróciła na mnie uwagę - a tu total olewka.
Błagam - zbesztaj mnie, sklnij, naubliżaj, ale nie zlewaj jak mrówkę Zet!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
W porządku. Pożartowaliśmy sobie. To też potrzebne dla wzmocnienia mięśni twarzy odpowiadających za mimikę oraz tych przeponowych. Dziękuję. Teraz może już na poważnie. Jeśli chodzi o logiczne podejście, to doceniam pański spryt. Jeśli popierać upodobaniowo innych, to dlaczego odmówić tego wszystkim a pozostać jedynie przy garstce? Doskonale wypreparowany "kij" do wetknięcia między nazywających się racjonalistami. Jednak temat jest bardzo kontrowersyjny i nie zawsze chce się dywagować teoretycznie. Mamy swoje emocje i skale wartości, swoje "patrzenie na świat". Czy racjonalistom jest to zabronione? Nikt nie każe im w tym momencie zostać głuchymi na własne odczucia. Ci może bardziej "racjonalni" nie chcą, żebym uogólniała na nich również, więc pozostanę przy swoim poglądzie. Mogę starać się myśleć racjonalnie (ale czasem to sztywne!), nie mam jednak zamiaru bez uczuciowo podchodzić do wszystkiego.
W wątku zawarł pan rozumowanie logiczne, prawidłowo wyciągając wnioski o potrzebie równego traktowania wszystkich, kazirodców też. Ja odpowiadam: tak, jak homoseksualistom, jeśli sie mnie nie czepiają, mogę odpuścić, tak kazirodcom, którzy przez ewentualny rozród (ale brzydkie słowo) mówię kategoryczne NIE!!! No cóż... lubię patrzeć na wysokich, mądrze patrzących mężczyzn, nie na skarlałych, z głupowatym uśmiechem przyklejonym do ust. Geny też potrzebują "świeżej krwi", prawda?
Pozdrawiam.
---
|
|
|  | | sukulent (2309 punktów) | > Racjonaliści to naród introwertyków, niektórych właśnie to drażni.Czy nadto nie generalizujesz ? Odjadę tu w czystą teorię, nie dotyczącą zmutowanego Stanisławkiewicza, którego casus nie leży w prostej opozycji introwertyk-ekstrawertyk. Ekstrawertyzm nie wyklucza racjonalnego sposobu myślenia - czym by ono nie było. To kwestia ekspresji myśli, a nie ich wnikliwości, precyzji, czy krytycznej analizy danych. Prościej - ekstrawertyk moze pomyśleć spokojnie, chłodno i wnikliwie, a potem efekty tej pracy umysłowej wyrzucić z siebie w formie żywiołowo-barokowej. Gonitwa zarówno myśli, jaki ekspresji to ADHD. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| |  | | Scorp (5381 punktów) | >>Racjonaliści to naród introwertyków, niektórych właśnie to drażni. >Czy nadto nie generalizujesz ?
Pewnie masz rację, takie twierdzonko w pracy naukowej nie mogłoby chyba się znaleźć.
>Ekstrawertyzm nie wyklucza racjonalnego sposobu myślenia - czym by ono nie było. To kwestia ekspresji myśli, a nie ich wnikliwości, precyzji, czy krytycznej analizy danych.
Generalnie pomiędzy umysłem a temperamentem nic niczego do końca nie wyklucza, ale... u kogo łatwiej pojawić się może racjonalny pogląd: u takiego co trzy razy pomyśli zanim cos powie czy u takiego, którego potrzeba ekspresji zmusza do nieustannego gadania albo walki na słowa? Zarówno gadanie jak i głęboki namysł wymagają czasu i energii, ale bardzo różne są produkty tych aktywności.
>Prościej - ekstrawertyk moze pomyśleć spokojnie, chłodno i wnikliwie, a potem efekty tej pracy umysłowej wyrzucić z siebie w formie żywiołowo-barokowej.
Oczywiście, że może, ale najczęściej nie przykłada do tego wagi, bo działanie a nie myślenie jest dla niego ważniejsze i przyjemniejsze. A myśli bardziej surowe łatwiej nadają się do 'wyrzucania z siebie'.
>Pozdrawiam Ja również. Spokojnie.
|
|
 | | Osnowa | >Niech pan coś ze sobą zrobi, do cholery! >Poczuje się pan spokojniejszy...
Kto - DO CHOLERY!!! - poczuje się spokojniejszy?
|
|
| bezniku (1690 punktów) | >Oraz obowiązkowej reprezentacji >kazirodców na każdej Paradzie Równości, które na razie, bez >kazirodców, są nie Paradami Równości, lecz Paradami >Lewackiej Obłudy.
Wiesz homoseksualiści, trans, i bi. zorganizowali sobie taką imprezę pod nazwą ,,parada równości'' i to jest równość rozumiana przez nich. Obrońcy zygot robią swoje marsze rodzinne, jak znajdziesz chętnych na paradę kazirodczą to sobie zorganizuj takową ale chyba nie myślisz że organizatorzy ,,parady równości'' bedą popierali kazirodztwo ?
|
|
 | | M. Satanisław (499 punktów) |
>Wiesz homoseksualiści, trans, i bi. zorganizowali sobie taką imprezę pod nazwą ,,parada równości'' i to jest równość rozumiana przez nich.<
Kłamczuszek.... A np. feministek to tam nie było, hę? Skoro do przedstawicieli seksualnych mniejszości dołączają nawet feministki, które mniejszością seksualną nie są - to udział kazirodców, jako jednej z seksualnych mniejszości byłby wybitnie na miejscu.
>ale chyba nie myślisz że organizatorzy ,,parady równości'' bedą popierali kazirodztwo ?<
Nie będą - - bo są obłudnymi awanturnikami, a nie uczciwymi, konsekwentnymi ludźmi, stosującymi logiczne kryteria. Para dorosłych kazirodców - podobnie jak homoseksualistów - uprawia seks nikogo nie krzywdzący, dobrowolny, właściwie te grupy są do siebie ogromnie podobne. Popieranie jednej miejszości przy jednoczesnym dyskryminowaniu innej mniejszości, bardzo do tej popieranej podobnej nie ma nic wspólnego z równością, a dużo z obłudą. To już ciemnogród jest bardziej konsekwentny - gdyż nie lubi na równi jednej i drugiej mniejszości.
|
|
| Czarny (262 punktów) | Kazirodztwo to trochę bardziej kontrowersyjna sprawa. Pół biedy jeśli jest to kazirodztwo homoseksualne (np. brat z bratem, siostra z siostrą) bo w sumie niczemu takiemu nie grozi. Gorzej jeśli robią to osobnicy przeciwnej płci (np. brat z siostrą) i to w dodatku bez zabezpieczenia ponieważ najprawdopodobniej zaskutkuje to urodzeniem kalekiego dziecka, które do końca życia będzie miało pod górkę.
|
|
 | | M. Satanisław (499 punktów) | > Gorzej jeśli robią to osobnicy przeciwnej płci (np. brat z siostrą) i to w dodatku bez zabezpieczenia ponieważ najprawdopodobniej zaskutkuje to urodzeniem kalekiego dziecka, które do końca życia będzie miało pod górkę.<Logicznie napisane - ale czy będziesz konsekwentny i będziesz tak samo jak kazirodców karał więzieniem niepokrewnionych ludzi z wadami genetycznymi, którzy wiedząc o swych wadach decydują się na seks bez zabezpieczenia? Uważają mnie tu za trolla, imputują tanie prowokowanie (no, czasem, czasem...  ) - ale ja tylko domagam się stosowania niezakłamanych, konsekwentnych kryteriów, nic więcej. Czyli - jak za zapładniający kazirodczy seks więzienie - to takie samo więzienie dla niespokrewnionych seryjnych producentów dzieci w wadami genetycznymi. Tertium non datur.
|
|
|  | | Czarny (262 punktów) | >>Gorzej jeśli robią to osobnicy przeciwnej płci (np. brat z siostrą) i to w dodatku bez zabezpieczenia ponieważ najprawdopodobniej zaskutkuje to urodzeniem kalekiego dziecka, które do końca życia będzie miało pod górkę.< >Logicznie napisane - ale czy będziesz konsekwentny i będziesz tak samo jak kazirodców karał więzieniem niepokrewnionych ludzi z wadami genetycznymi, którzy wiedząc o swych wadach decydują się na seks bez zabezpieczenia? A czy ja coś wspominałem o karaniu więzieniem? Nie uważam, że powinno się ich za to zamykać, jednak zarówno kazirodcom jak i ludziom niespokrewnionym z wadami genetycznymi, jeśli ryzyko przekazania tej wady potomstwu jest bardzo spore (bo nie zawsze musi tak być, np. gdy jeden rodzic ma 2 allele recesywne warunkujące chorobę a drugi 2 allele dominujące niewarunkujące choroby to ryzyko, że dziecko będzie chore na tę chorobę jest zerowe), radziłbym dokładnie przemyśleć czy na pewno chcą wydać na świat dziecko, które najprawdopodobniej będzie miało przez całe życie przechlapane i być może nawet znienawidzi ich właśnie za to życie do d***.
|
|
| |  | | Osnowa | >Nie uważam, że powinno się ich za to zamykać, jednak [...]radziłbym dokładnie przemyśleć czy na pewno chcą wydać na świat dziecko, które [...]najprawdopodobniej będzie miało przez całe życie przechlapane...
Czyli zgadzamy się na to, by kazirodcy lub skażeni wadą genetyczną unieszczęśliwiali swoje dzieci? Bo brak takiej zgody trzeba wyrazić przez ustanowienie kary. Gdy za czyn niepożądany nie ma kary, jest na taki czyn przyzwolenie.
|
|
| | |  | | Czarny (262 punktów) | >Czyli zgadzamy się na to, by kazirodcy lub skażeni wadą genetyczną unieszczęśliwiali swoje dzieci? Bo brak takiej zgody trzeba wyrazić przez ustanowienie kary. Gdy za czyn niepożądany nie ma kary, jest na taki czyn przyzwolenie. Właśnie dlatego ta sprawa budzi tyle kontrowersji. Z jednej strony zezwolenie osobie chorej genetycznie na wydanie potomstwa jest faktycznie zezwoleniem na unieszczęśliwianie jego dzieci, z drugiej jednak strony zabronienie mu tego byłoby dyskryminacją chorego, a mówienie że temu wolno się rozmnażać a tamtemu nie wolno bo ma niekorzystne geny prowadzi do wykreowania społeczeństwa dzielącego się na ludzi i podludzi, czemu stanowczo się sprzeciwiam. A jeśli osobom z wadami genetycznymi nie zabrania się na posiadanie dzieci pomimo ryzyka, że dziecko prawdopodobnie urodzi się chore to będąc konsekwentnym nie należałoby zabraniać posiadania dzieci kazirodcom pomimo tego ryzyka.
|
|
| wyszpolski (447 punktów) | Co do kazirodztwa - jestem absolutnie ZA jeśli chodzi o miłość/seks, natomiast jestem absolutnie PRZECIW jeśli chodzi o śluby (bo to oznacza przyzwolenie na prokreację - a ta zbyt zdrowa wśród bliskiej rodziny nie jest, o ile dobrze kojarzę). Natomiast adopcja byłaby w tym wypadku w porządku. Byłem oburzony swoją drogą jak na wykładzie z filozofii pan doktor oburzał się na jakąś tam parę kazirodczą za granica, która chce się pobrać. Ja w tym widzę normalną, zdrową (bez prokreacji), może nie do końca naturalną, ale jednak miłość która łączy dwie osoby. Mi to nie przeszkadza i nie widzę problemu. Co nie znaczy że nalezy to promować, ale jeśli komuś się przytafiła wielka piękna miłość, to ma moje błogosławieństwo.
|
|
| waldmarc | Wszyscy jesteśmy przecież potomkami kazirodczych związków dzieci Adama i Ewy, czyż nie Pacanisław? I panu Bogu jakoś to nie przeszkadzało, podobnie jak wielożeństwo Abrahama i innych patriarchów.
|
|
 | | M. Satanisław (499 punktów) | >Wszyscy jesteśmy przecież potomkami kazirodczych związków dzieci Adama i Ewy, czyż nie Pacanisław?<
To twoje, teistyczno- kreacjonistyczne zdanie. Ja, racjonalista, wolę ewolucyjne wyjaśnienia biologiczne i paleontologiczne.
>I panu Bogu jakoś to nie przeszkadzało, podobnie jak wielożeństwo Abrahama i innych patriarchów.<
Skąd wiesz? Pytałeś się Boga o zdanie?
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Muszę przyznać że prowokacja się Panu udała. Z logicznego punktu widzenia jest OK, ale jednak coś tu nie pasuje. Jednak nie czuję się na siłach podjąć tego tematu. W naturze kazirodztwo występuje jedynie przypadkowo i natura się broni przed takimi przypadkami swoimi prostymi prawami, na przykład rodzice traktują swoje dorosłe dzieci jak obcych i odpędzają od siebie jak najdalej, tak aby dzieci znalazły swój własny teren łowiecki czy pastwisko. Ogranicza to możliwości generacji wsobnych, ale jednak takie generacje występują i populacja staje się słabsza. To jedyne wytłumaczenie jakie mi do głowy przychodzi. I tym oto prostym sposobem, zmusił mnie Pan, abym powołał sie, niczym Giertych, na prawo naturalne. Jednak prowokacja się Panu udała.
|
|
 | | M. Satanisław (499 punktów) |
>I tym oto prostym sposobem, zmusił mnie Pan, abym powołał sie, niczym Giertych, na prawo naturalne.<
Nie musi się Pan posiłkować sztucznym (a nie naturalnym) tworem o nazwie "prawo naturalne". Giertychowate zakładają, że takie prawo jest niezmienne i dane od Boga - co jest nieprawdą. Rzeczywiście, kazirodztwo jest dla populacji niekorzystne. Lecz równie niekorzystne dla ludzkiej populacji jest "becikowe" i inne wspieranie rozrodu patologii socjalem. Równie niekorzystne jest ratowanie za wszelką cenę (na koszt nie rodziców, lecz całej populacji) dzieci z wadami genetycznymi, które następnie swoje wady przekazują dalszym pokoleniom.
No to czemu nasze społeczeństwo w przypadku kazirodztwa postępuje racjonalnie, a nie postępuje racjonalnie w przypadku innych czynników, dzięki którym ilość wad genetycznych w populacji wzrasta?
|
|
|  | | Osnowa | >No to czemu nasze społeczeństwo w przypadku kazirodztwa postępuje racjonalnie, a nie postępuje racjonalnie w przypadku innych czynników, dzięki którym ilość wad genetycznych w populacji wzrasta?
Ponieważ zakaz kazirodztwa dotyczy ogółu, zatem nikogo nie dyskryminuje, zaś wadliwi genetycznie to konkretni ludzie, dla których nieleczenie czy zakaz rozrodu byłby dyskryminacją.
Becikowe to nieco inna bajka: pochodzi ono z budżetu i tylko osłabia populację. Jednak nie mniej niż pochodzące z tego samego budżetu dotacje do służby zdrowia! Wydaje się więc, że zdrowa (ZDROWA!) rywalizacja o państwową kasę może te szkody wyrównać.
|
|
| |  | | M. Satanisław (499 punktów) |
>Ponieważ zakaz kazirodztwa dotyczy ogółu, zatem nikogo nie dyskryminuje, zaś wadliwi genetycznie to konkretni ludzie, dla których nieleczenie czy zakaz rozrodu byłby dyskryminacją.<
Sorry Winnetou, ale zarobiłeś pałę z logiki. Zakaz kazirodztwa dotyczy tak samo ogółu, jak (nie obowiązujący) zakaz podejmowania kontaktów seksualnych z osobami wadliwymi genetycznie. Ty, jako przedstawiciel ogółu masz zakaz kontaktów seksualnych z konkretną osobą (np. twoją siostrą), która może w wyniku tego kontaktu urodzić potomka wadliwego genetycznie. To czemu nie masz, jako przedstawiciel ogółu zakazu kontaktów z konkretną osobą niespokrewnioną cierpiącą na chorobę gentyczną, w wyniku której również istnieje prawdopodobieństwo urodzenia potomka z wadą genetyczną?
>Becikowe to nieco inna bajka: pochodzi ono z budżetu i tylko osłabia populację.<
Becikowe to ta sama bajka - tak samo "tylko osłabia" populację, jak hipotetyczne dopuszczenie kazirodztwa.
>Jednak nie mniej niż pochodzące z tego samego budżetu dotacje do służby zdrowia! Wydaje się więc, że zdrowa (ZDROWA!) rywalizacja o państwową kasę może te szkody wyrównać.<
Nie ma i nie może być zdrowej rywalizacji o państwową kasę. Państwowe = niczyje, a gdzie nie ma realnego nadzoru właściciela, tam są - bo muszą być - patologie.
|
|
| | |  | | Osnowa | > Sorry Winnetou, ale zarobiłeś pałę z logiki.> ...czemu nie masz jako przedstawiciel ogółu zakazu kontaktów z konkretną osobą niespokrewnioną cierpiącą na chorobę genetyczną...No faktycznie, tak należałoby ów zakaz adresować. Ale to też twoja zmyła: Cytat:więzienie dla niespokrewnionych seryjnych producentów dzieci w wadami genetycznymi Podana tu seryjność wskazuje na upośledzonych genetycznie. I tu właśnie ich chciałeś więzić za rozród, czyli dyskryminować. > Nie ma i nie może być zdrowej rywalizacji o państwową kasę. Państwowe = niczyje, a gdzie nie ma realnego nadzoru właściciela, tam są - bo muszą być - patologie."Są, bo muszą" - oj,oj, może jakieś argumenciki poproszę? Jak ludzie zrywają się skoro świt na grzybobranie - kto pierwszy ten lepszy - to chociaż grzyby są niczyje, rywalizacja ta jest zdrowa bez żadnych patologii, najwyżej mogą być robaki w grzybach. A nadzór nad becikowym oraz dotacjami do służby zdrowia jest do bólu realny: czego rząd nie rozda, ma dla siebie. A coś rozdać musi, np.: lekarzom na pensje, ludowi na becikowe. Trwa walka ile komu.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | bo kazirodztwo ma o wiele dłuższa tradycję zakazu niż wady genetyczne, które się niejako likwidowały same. Bierze się ten zakaz stąd jak mniemam że kazirodztwo było bardzo sprzyjajace wystąpieniu jakiś wad zaś normalny związek nie. Tak więc na innej płaszczyźnie postrzegamy związek i jego efekt.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Wydaje mi się, że trochę przesadzasz z nazywaniem kazirodztwa "mniejszością seksualną". Może mniejszością seksualna nazwiesz także tych biednych, znerwicowanych pedofili, sadystów i gwałcicieli?? Wyobrażasz sobie jak bardzo są znerwicowani są ci ludzie? Przecież ich też nikt nie broni - wszyscy tylko na nich najeżdżają...
NA BOGA! NA ROZUM! NA PRZYKŁAD!!!
Widzisz o czym piszesz?? W przeciwieństwie do związków homoseksualnych, z których raczej nic się nie pocznie ze związków kazirodczych rodzą się dzieci upośledzone. Nie wspominając już o aspekcie etycznym tego zagadnienia. Tu masz rację - zarówno homoseksualizm jak i kazirodztwo są popieprzone jak projekt ustawy.
Nie będę bronił ani jednych, ani drugich.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | | M. Satanisław (499 punktów) | >Może mniejszością seksualna nazwiesz także tych biednych, znerwicowanych pedofili, sadystów i gwałcicieli?<
Oczywiście, że są mniejszością seksualną. Jasnogród jednak się do nich nie przyznaje, argumentując, że formy seksualności typu pedofilia czy gwałcenie odbywają się bez przyzwolenia dorosłych osób uczestniczących w tym akcie. Lecz tu, przy kazirodcach, ta jasnogrodzka argumentacja bierze w łeb.
>W przeciwieństwie do związków homoseksualnych, z których raczej nic się nie pocznie ze związków kazirodczych rodzą się dzieci upośledzone.<
Dzieci upośledzone rodzą się nie tylko ze związków kazirodczych - zatem jak chcesz być konsekwentnym, to zakazuj związków nie tylko kazirodczych, ale i osób niespokrewnionych, wiedzących o możliwości przekazania swej wady genetycznej.
>Nie wspominając już o aspekcie etycznym tego zagadnienia<
I słusznie. O eeeee-tyce nie będę gadał, bo to bicie piany. Dla starożytnych Greków pedalstwo było ok, dla Izraelitów zasługiwało na ukamienowanie. Dla Egipcjan związki kazirodcze były normą wśród elit władzy, my kazirodców wsadzamy do mamra. Co kraj to obyczaj.
|
|
| Chudzik (100 punktów) | Osobiście widzę pewną różnicę. Człowiek nie może być dyskryminowany ze względu na swoje pochodzenie/wygląd/wady(wrodzone) - o ile ta wrodzona cecha nie krzywdzi drugiego człowieka. Homoseksualiście nie zabronimy konktaktów sexualnych z osobą tej samej płci. Genetycznie choremu nie zabronimy zawarcia związku z drugą osobą, gdyż taki się urodził i powinien mieć przywilej zawarcia związku(nie może być jako jedyny dyskryminowany), mimo tego iż istnieje ryzyko przeniesienia choroby genetycznej. Natomiast człowiek nie rodzi się kazirodcą, dobrowolnie wybiera związek ze swoim krewnym. Przepis o zakazie związków kazirodczych obowiązuje wszystkich, bez wyjątku. Nikomu przykrości nie wyrządzamy.
|
|
 | | Osnowa | >Człowiek nie może być dyskryminowany ze względu na[...]wady(wrodzone)
Przerobiłam ten problem z autorem wątku i mam nadzieję, że dobrze wyłuszczę rozwiązanie. A jest ono takie, że wystarczy ogólny zakaz płodzenia z osobą przenoszącą wady genetyczne. Właśnie uogólnienie wyklucza dyskryminację.
|
|
 | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Kazirodców nie ściga się za płodzenie dzieci, ale za to, że uprawiają ze sobą seks - tutaj chodzi o uwarunkowania kulturowe. Swoją drogą nie zwraca się na to uwagi, ale jest to chyba najsurowiej karane przez prawo złamanie norm obyczajowych... ekshibicjonizm jeśli mnie pamięć nie myśli (jeśli tak, to proszę mnie poprawić) jest karany ledwie grzywną. Zlikwidowano już kary za zdradę małżeńską i "czyn homoseksualny", dlatego dziwi żarliwość i okrucieństwo kary stosowanej w tym przypadku!!!
|
|
Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | O ile sam wątek wygląda mi na lekką prowokację, to muszę się paradoksalnie zgodzić z tym co zostało napisane. Ani państwo, ani społeczeństwo nie ma prawa wtrącać się w to, co robi para dorosłych ludzi o tej samej czy odmiennej płci, takich czy innych upodobaniach w swoim łóżku, za obustronną zgodą. Co do kazirodztwa to oni mają jeszcze gorzej niż homoseksualiści - Ci drudzy już dawno w większości cywilizowanych krajów wywalczyli wykreślenie z kodeksu karnego czegoś takiego jak "czyn homoseksualny" i już przynajmniej nie mogą trafić za łączące ich relacje do więzienia. Moim zdaniem powinno się tutaj zastosować zasadę o nieingerowaniu w zakres czyjejś wolności tak długo, jak ten ktoś nie ingeruje w cudzą wolność. Zawsze śmieszyły mnie argumenty przedstawiające homoseksualistów jako niebezpiecznych maniaków gwałcących w ciemnych zaułkach biednych hetero - słyszałem o jednym, JEDYNYM takim przypadku jaki miał się zdarzyć kiedyś w mojej okolicy (a i tak nie wiem czy to nie była zmyślona plotka) natomiast o gwałtach heteroseksualnych słyszę co chwilę...
Fakt - sama myśl o kazirodztwie może wydawać się obrzydliwa, ale nie okłamujmy się - niejeden heteroseksualny, tolerancyjny wobec homoseksualistów facet również nie uważa scen jakie mogą mieć miejsce w ich sypialni za szczególnie atrakcyjne... Mimo tego nie przeszkadza nam ich tolerowanie. Natomiast kiedyś oglądałem reportaż na temat "pogoni" jaką urządziła sobie polska policja celem ujęcia pary kazirodców i już sam ton w jakim ten materiał był przygotowany nieco mnie przeraził - wynikało z niego jasne przesłanie: Musimy dorwać parę tych cholernych zboczeńców żeby przestali robić to co robią - przecież to obrzydliwe...
A co do chorób genetycznych - fakt. Mimo wszystko ja położyłbym to najlepiej na karb ludzkiego rozsądku. Powinni w końcu zdawać sobie sprawę czym to grozi i jeśli już, zabezpieczyć się. Hmm... Może przyjdzie kiedyś czas, kiedy pary takie będą akceptowane? W końcu to kwestia uwarunkowań kulturowych. Przerażają nas ataki pedofilów, ale akceptujemy bez większych uczuć to, że w czarnej Afryce dziesięcioletnie dziewczynki wydawane są za mąż - taka kultura...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|