Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie do racjonalistów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
30-06-2007 18:38Życzliwy (20 punktów)Pytanie do racjonalistów
Zastanawia mnie co racjonaliści myślą o głośnej sprawie z biochipami. Od razu zaznaczam, że kody kreskowe zaczynają się na trzy szóstki, komputerowy system, który tym zarządza to w skrócie BEAST, a jedyne miejsca gdzie można je wszczepiać, aby działały bez baterii to czoło i dłonie. Odsyłam do Apokalipsy Świętego Jana, gdzie wszystko jest dokładnie opisane lub do artykułów, takich jak ten: www.alberto.pl/bruksela.php

A propos wybijania ateistów. Biblia wyraźnie pozwala im żyć, mówi jednak o Sądzie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.Szulc (5723 punktów)

Mam nadzieję, ze takie rozwiązanie jest na tyle odległe, że wręcz niemożliwe do wykonania.
Te trzy szóstki nie znaczą dla mnie nic więcej, jak tylko ciąg cyfr.
Pasjami jednak nie cierpię kaleczenia mnie, brrrrr...
Myślę, że to jednak nie będzie nasz problem, ludzkości - jako ogółu. Pomysł zostanie w filmach.
Nie popadajmy w paranoję.

Pozdrawiam.

---
google
Jak to dobrze, że pozwala im żyć - inaczej trzeba by jej zakazać jak pewnej książki, która żydom nie pozwalała.
Cóż, nie pierwszy raz ktoś znajduje analogię z AP, tylko że nic z tego nie wynika. Wiele ksiąg propoczych świat widział i wiele jeszcze zobaczy. Grunt, to nie dać się zwariować.
Sander (68 punktów)
A czy wypowiedzieć się mogą miejscowi nie-do-końca-racjonaliści?
Abstrahując od wizji apokaliptycznych- sam pomysł pachnie mi naruszeniem praw człowieka, jego rzekoma przymusowość wydaje się niewłaściwa, zaś pomysł naruszania integralności mojego ciała budzi pewne niemiłe wizje.
Nie potrzeba tutaj pism objawionych by zgłosić sprzeciw.
Życzliwy (20 punktów)
To tylko jedna wypowiedź o użyciu siły. Inni twierdzą, że sami będziemy chcieli mieć chipy, ponieważ to wygodniejsze niż karty bankomatowe. Jeśli jednak ma to na celu zwiększenie bezpieczeństwa, to może stać się przymusowe.

Zadziwiająco dokładna i konkretna ta przepowiednia, prawda? Tym razem nie jest to odczytywanie symboliki, ale coś dosłownego. Podobnie zresztą jest z tym:

Poniższego odkrycia dokonał Amerykanin, Grant. R Jeffrey, a ja chciałbym Wam przedstawić luźne streszczenie wniosków, do jakich w tym temacie doszedł.


1. W Księdze Kapłańskiej (3 Mojżeszowej) 26:28, Bóg przekazał Izraelowi bardzo istotne ostrzeżenie, w którym zapowiedział co zrobi, jeżeli naród ten po próbach napomnienia z Jego strony, nadal będzie trwał w nieposłuszeństwie: "I po tym wszystkim, jeśli Mnie nie usłuchasz wtedy ukaram cię siedmiokroć więcej za twoje grzechy." Jak się okazuje, nie była to jakaś poetycka metafora, ale klucz do całej przyszłości narodu Izraelskiego.
2. Wiele lat później, prorok Ezechiel zapisał w swojej księdze proroctwo określające liczbę lat, jakie Żydzi mieli spędzić na wygnaniu w wyniku swojego nieposłuszeństwa wobec Boga. Zgodnie z nim, miało to być 390 lat za winy Izraela + 40 lat za winy Judy. Łącznie 430 lat.
3. Mniej więcej w tym samym czasie, prorok Jeremiasz zapowiedział, że naród Izraelski zostanie uprowadzony do niewoli przez Imperium Babilońskie na okres 70-ciu lat. Jak podaje historia, uprowadzenie Żydów nastąpiło w 606 r. p.n.e. i trwało do roku 536 p.n.e., a więc dokładnie tyle, ile miało trwać zgodnie z proroctwem Jeremiasza.
4. Jak każda kara, tak i ta miała na celu wzbudzenie w Izraelu żalu za jego odejscie od Boga i pójście za bóstwami pogańskimi. I rzeczywiście, za każdym razem, kiedy Izraelici doswiadczali ze strony Boga różnych form karania, zaczynali żałować swojej postawy i kierowali swój wzrok ponownie w stronę Boga, który wybrał ich spośród wszystkich narodów.
5. Co się jednak stało po zakończeniu niewoli babilońskiej? Przez te 70 lat Żydzi tak bardzo zadomowili się w kraju swojego najeźdźcy, że przestali tęsknić za powrotem do domu. Zamiast wyciągnąć wnioski z lekcji jaką sprawił im Bóg i czym prędzej skorzystać z szansy powrotu do ojczyzny, aby ponownie ją zasiedlić, oni postanowili pozostać tam, gdzie się znajdowali. W efekcie, do kraju powróciło zaledwie kilka procent z nich, natomiast cała reszta osiedliła się na terenach dzisiejszego Iraku i Iranu.
6. Jak wspomnielismy w pkt. 2, łączna kara jaką Bóg postanowił dotknąć Izrael wynosiła 430 lat wygnania, z czego 70 odbyli podczas zesłania do Babilonu. Pozostało więc jeszcze 360 lat (430 - 70 = 360).
7. Ponieważ jednak te 70 lat niewoli nic ich nie nauczyło, Bóg - zgodnie z ostrzeżeniem z Księgi Kapłańskiej - pomnożył pozostały czas kary siedmiokrotnie. W rezultacie okres, przez jaki naród Izraelski miał pozostać bez niepodległego państwa wydłużył się z 360 do 2520 lat (360 x 7 = 2520).
8. Aby obliczenia te okazały się miarodajne, musimy tylko pamiętać, że w czasach biblijnych posługiwano się kalendarzem nie słonecznym (jak to ma miejsce obecnie), a księżycowym. W kalendarzu tym każdy miesiąc składa się z 30 dni, a więc cały rok ma ich 360 (dla porównania, w naszym kalendarzu srednia długość roku wynosi 365,25 dni).
9. Mając to na uwadze, musimy jedynie przeliczyć owe 2520 lat na ilość lat liczoną wg. kalendarza współczesnego. Mnożymy więc 2520 lat przez 360 dni, co daje nam 907200 i otrzymaną ilość dni dzielimy przez nasze 365,25 co daje nam 2483,8 lat. Dokładnie po tylu latach od zakończenia niewoli babilońskiej miał nastąpić wg. Biblii koniec ogólnoświatowego rozproszenia Żydów i ustanowienie na nowo niepodległego państwa. A ponieważ zakończenie niewoli miało miejsce przed naszą erą (dokładnie wiosną 536 r. p.n.e.) odejmujemy tą datę od otrzymanych 2483,8 lat i otrzymujemy rok 1947,4 jako datę odrodzenia Izraela.
10. Izrael odrodził się jednak nie w 1947, a w 1948 roku. Nasz pozornie brakujący rok różnicy, to po prostu tzw. rok "0" na przełomie dwóch er - chociaż nie było czegoś takiego jak rok "0", to jednak pomiędzy rokiem 1 p.n.e. a rokiem 1 n.e. minęło pełne 365 dni, a więc cały rok.
11. Tak więc dodajemy brakujący rok "0" do otrzymanego wcześniej 1947 i otrzymujemy ni mniej, ni więcej rok 1948 n.e. Popołudniem, 14 maja 1948 roku, żydowski rabin zadął w tradycyjny barani róg (szofar), ogłaszajac tym samym koniec ogólnoświatowego rozproszenia Żydów. O północy z 14 na 15 maja zakończyło się tymczasowe zwierzchnictwo Anglii nad tym terytorium i na mapie świata na nowo pojawiło się niepodległe państwo Izrael.
12. W sposób niezwykle precyzyjny Bóg potwierdził, że Biblia naprawdę jest Księgą przez Niego natchnioną. Podobnie jak 430 lat niewoli Izraela w Egipcie zapowiedzianej przez Boga Abrahamowi, jak i 70 lat uprowadzenia do Babilonu, tak samo i czas trwania ogólnoswiatowego rozproszenia Izraela został przez Boga dokładnie przepowiedziany. A to właśnie spełnione proroctwa miały być głównym dowodem potwierdzającym wiarygodność starotestamentowych proroków.
13. Tylko Bóg może w sposób wiarygodny objawiać przyszłe wydarzenia, ponieważ w odróżnieniu od nas nie jest poddany naturalnemu biegowi czasu, ale jest ponad nim i nie dotycza go pojęcia, takie jak przeszłość czy przyszłość. "Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę." Izaj. 46:10 "Pierwsze wydarzenia oto już nadeszły, nowe zaś ja zapowiadam, zanim się rozwiną już wam je ogłaszam." Izaj. 42:9
14. Wniosek z tego taki, że skoro wszystko, co Bóg mówił o przyszłosci Izraela okazało się tak bardzo wiarygodne i precyzyjne, to tym bardziej warto zainteresować się tym, co Biblia mówi o NASZEJ przyszłości, a przede wszystkim o WIECZNOŚCI. Ma przecież na ten temat naprawdę wiele do powiedzenia...

źródło: www.proroctwa.prv.pl

I nieważne co mówią badania na temat autentyczności Biblii, jak działa ona na władzę i te wszystkie inne rozważania. W obliczu takich
Życzliwy (20 punktów)
W obliczu takich faktów wypadałoby się zastanowić.
Czekam na wypowiedzi autorów artykułów, najlepiej znawców - doktorów.
placownik (17853 punktów)
>W obliczu takich faktów wypadałoby się zastanowić.
>Czekam na wypowiedzi autorów artykułów, najlepiej znawców - doktorów.

"Połóż się na lewym boku, a Ja złożę winę Izraelitów na ciebie. Przez tyle dni będziesz znosił ich winę, przez ile będziesz na nim leżał. Podaję ci lata trwania ich winy w liczbie dni: przez trzysta dziewięćdziesiąt dni będziesz znosił winę pokoleń izraelskich. A kiedy je wypełnisz, położysz się znów na prawym boku i będziesz znosił przewinienia pokolenia Judy przez czterdzieści dni. Liczę ci jeden dzień za każdy poszczególny rok."

Ez 4, 4-6

   Tyle tekst biblijny. 430 lat to mniej więcej okres od zburzenia Świątyni do odzyskania przez Żydów niezależności w wyniku udanego Powstania Machabeuszy. Te liczby wpisał najprawdopodobniej któryś z późniejszych kopistów, znających już efekt powstania, pragnąc podkreślić trafność proroctwa. Dzieląc winy pomiędzy plemię Judy i resztę plemion nie wziął jednak pod uwagę treści 16 rozdziału tej samej księgi, który jest jedną wielką litanią przewinień Jerozolimy - stolicy Judei. I to go zdradziło. W świetle tej wyliczanki podział win pomiędzy plemię Judy i resztę - 40:390 - wydaje się wysoce wątpliwy.

   Ot i cała tajemnica.

   Pozdrawiam
   Nie doktor. Amator. Racjonalista.

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
unknown (163 punktów)
>To tylko jedna wypowiedź o użyciu siły. Inni twierdzą, że sami będziemy chcieli mieć chipy, ponieważ to wygodniejsze niż karty bankomatowe. Jeśli jednak ma to na celu zwiększenie bezpieczeństwa, to może stać się przymusowe.
>Zadziwiająco dokładna i konkretna ta przepowiednia, prawda?

A może ktoś specjalnie odwołał się do analogii z Apokalipsy św Jana. To Ci do głowy nie przyszło?

>Tym razem nie jest to odczytywanie symboliki, ale coś dosłownego. Podobnie zresztą jest z tym:
>Poniższego odkrycia dokonał Amerykanin, Grant. R Jeffrey, a ja chciałbym Wam przedstawić luźne streszczenie wniosków, do jakich w tym temacie doszedł.

Nie mam ochoty zbytnio się nad tym zagłębiać, ale już na pierwszy rzut oka wydaje się być to mocno naciąganym... Skoro tak dokładnie można było wyliczyć tę datę, to dlaczego Kościół się nie powołuje na to? Przecież dowiódłby tym "boskiego" pochodzenia Biblii. Widać nawet oni nie są na tyle głupi....
Zyga (1539 punktów)
>>Zadziwiająco dokładna i konkretna ta przepowiednia, prawda?
>A może ktoś specjalnie odwołał się do analogii z Apokalipsy św Jana. To Ci do głowy nie przyszło?

Pierwsze co pomyślałem...
Gdybym to ja był operatorem takiego systemu, to zaczęcie kodów od 666 i nazwanie go BEAST uznałbym za wspaniały żart.

PS. A może to biblia przewidziała że ktoś kiedyś właśnie takie odwołania poczyni bla bla bla
M. Satanisław (499 punktów)
Biblia i mnie przewidziała, czyli Satanisława.
Zaprawdę powiadam wam, jam ci jest sławiący Szatana, czyli Antychryst, o czym Apokalipsa Naćpanego Jana dokładnie pisze.
Uzumaki (78 punktów)
>>>Zadziwiająco dokładna i konkretna ta przepowiednia, prawda?
>>A może ktoś specjalnie odwołał się do analogii z Apokalipsy św Jana. To Ci do głowy nie przyszło?
>Pierwsze co pomyślałem...
>Gdybym to ja był operatorem takiego systemu, to zaczęcie kodów od 666 i nazwanie go BEAST uznałbym za wspaniały żart.
>PS. A może to biblia przewidziała że ktoś kiedyś właśnie takie odwołania poczyni bla bla bla

To byłoby genialne posunięcie ze strony szatana, przyjmując że to on kontroluje tworzenie systemu chipów. W taki sposób wszystko jest od razu na wierzchu, aby panowie tacy jak Zyga i Satanisław mogli błyskotliwie zauważyć - jakie to poczucie humoru mają informatycy, nawiązując do Apokalipsy. Cały dowcip polega na tym, że gdyby nie było symboli BEAST i 666, to zauważenie analogii do Apokalipsy byłoby trudniejsze, a tym samym bardziej poważane, w związku z czym ludzie mogliby coś podejrzewać. Ale mamy symbolikę oczywistą do przesady, i możemy śmiało powiedzieć: "Wszystko jest w porządku, sam widzisz że to żarty" "Te chipy to żaden znak szatana, jakie znowu zniewolenie? Specjalnie tak zrobili żebyś się przestraszył, nabrali cię!"


Poza tym, za bardzo odchodzicie od tematu kłócąc się czym jest metafizyka a czym nie
Życzliwy (20 punktów)
Być może dlatego, że woli propagować naukę Chrystusa lub po prostu wiele już zrobił. Dość przywołać tu historię Ojca Pio czy Ciała przemienionego podczas Eucharystii w VI wieku, które do dzisiaj można oglądać w pewnym włoskim kościele.
unknown (163 punktów)
>Ciała przemienionego podczas Eucharystii w VI wieku, które do dzisiaj można oglądać w pewnym włoskim kościele.

Chodzi Ci o te doroczne obchody, kiedy zmieniają ciało stałe w ciecz? Jakbyś jescze nie wiedział to żaden cud, tylko substancja, którą uzyskał średniowieczny alchemik. O ile pamiętam, wykorzystał w niej aerożel zawarty w skałach wulkanicznych. Proszę więcej takich cudów
Życzliwy (20 punktów)
Jakie doroczne? To dokonało sie jeden raz.
Freeman
Prędzej nas raczej jakaś bomba wodorowa załatwi. Chipy? Wątpię by kiedykolwiek ludzie dali je sobie wszczepiać. Apokalipsa to stary temat, szkoda że wszyscy szukają rozwiązania zagadki w przyszłości zamiast w przeszłości.
>Odsyłam do Apokalipsy Świętego Jana, gdzie wszystko jest
>dokładnie opisane lub do artykułów, takich jak ten:
>www.alberto.pl/bruksela.php

A i co tej stronki:

www.alberto.pl/ateizm.php

CO ZA DEBIL to napisał! Zobacz tylko Życzliwy (miły i życzliwy nie będę bo mi dzisiaj programowanie w AS źle idzie):

Cytat:
- Jak śmiałeś mnie spoliczkować? Dlaczego to zrobiłeś?
- Sam dowiodłeś że jesteś kłamcą. Mówiłeś, że wszystko jest materią i niczym
ponadto. Podniosłem krzesło i rzuciłem o glebę. Ono naprawdę jest materią - nie
rozgniewało się, bo jest tylko materią. Ale kiedy uderzyłem ciebie, nie zareagowałeś
jak to krzesło, ale zachowałeś się inaczej. Materia nie wpada w szał ani w gniew,
ale ty tak zrobiłeś. Dlatego, towarzyszu profesorze, jesteś w błędzie. Człowiek to
coś więcej niż materia. Jestesmy istotami duchowymi! - odrzekł chrześcijan.


zobacz to:

DatekNaTace:=100;
if DatekNaTace = 0 then
ShowMessage("Spłońesze w piekle!");
if DatekNaTace = 5 then
ShowMessage("Ok. Przejdzie");
if DatekNaTace = 10 then
ShowMessage("Aleluja! Oby tak dalej bracie!");

Zobacz ten program wyraża emocje! A teraz wyobraź sobie bardzo skomplikowany program. Materia nie może oddawać emocji...? Pokazałem ci że może.

Cytat:
Gdyby zaproszono cię na ucztę złożoną z różnego rodzaju wyśmienitych dań, to czy
uwierzyłbyś, że nikt ich nie przygotował? A przecież przyroda stanowi takie
przygotowane dla nas przyjęcie. Masz pomidory, brzoskwinie, jabłka, mleko i miód.
Kto przygotował wszystkie te rzeczy dla ludzkości? Przyroda nie ma rozumu. Jeśli nie
wierzysz w Boga, to czy potrafisz wyjaśnić, jak nierozumna przyroda mogła z
powodzeniem przygotować właśnie te potrzebne nam rzeczy w całej ich obfitości i
rozmaitości?


Hmm a jak byś był muchą która je gó*** to byś nie wrzeszczał ile masz tego gó*** specjalnie tylko dla ciebie?
To my się przystosowaliśmy do pokarmu (choć i czasem pokarm do nas). Poza tym kiepskiej jakości to pokarm bo: pomidory musieliśmy modyfikować bo miały miękką skórkę i szybko się psuły co mogło spowodować zatrucie pokarmowe podobnie jak mleko którego nie trawi spora cześć społeczeństwa czy cukier powodujący próchnice zębów.

Reszta "argumentów" czy też dowcipów jest równie bezsensowna (jak lokata, mogli by dać to w tej reklamie) i pełna tej wkór**** katolickiej pychy w najgorszym wydaniu.
O jeju kciuk! Kto zrobił kciuk...hmmm...eee...Bóg?. WOW ale on jest wielki, no super super, ateiści debile zobaczcie kciuk od boga kciuk łyso wam?!

A i dlaczego ciągle jest ten stereotyp "Ateista=Komunista"

Ktoś już powiedział kiedyś że to forum przyciąga wariatów tylko nie pamiętam kto...
Sander (68 punktów)
>Ktoś już powiedział kiedyś że to forum przyciąga wariatów tylko nie pamiętam kto...

Nie chcę skłamać, ale to chyba była "estetka" i pisała że czuje się jakby to było forum katolickie na którym racjonaliści to mniejszość.
Dudek (190 punktów)
>Prędzej nas raczej jakaś bomba wodorowa załatwi. >Chipy? Wątpię by kiedykolwiek ludzie dali je sobie >wszczepiać.

Jeśli tylko moda wejdzie na chipy to zobaczymy.
Swiat goni za nowościami.
Ludzie zeby kupic jakis hipersuperekstranowy telefon potrafią stać kilka dób w kolejce.
Chipy, jeśli tylko wejdą do sprzedaży prawdopodnie bedą towarem rozchwytywanym, modnym, trendy i jazzy.


XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
Życzliwy (20 punktów)
A propos Twojego opisu to ten XXI wiek był i jest nadal w zamyśle Boga. To, że plan powstał dawno nie zwalnia z niego czasów późniejszych.
Dudek (190 punktów)
>A propos Twojego opisu to ten XXI wiek był i jest nadal w zamyśle Boga. To, że plan powstał dawno nie zwalnia z niego czasów późniejszych.
...wedlug Ciebie.
W Europie Zachodniej funkcjonuje pojecie "epoka postchrzescijańska".
Myśle, że w epoce coraz szybszego postępu technologicznego, naukowego ludzie w bogów powierzą najdluzej 2 wieki.


XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
Życzliwy (20 punktów)
Tak samo mówili myśliciele oświeceniowi. Proponuje teraz zajrzeć do De Maistre i sprawdzić jak to zinterpretował i jak to się dalej potoczyło.

Nadal nie widzę związku pomiędzy technologią a Bogiem. Jak wskazałem technologia jest tylko czynnikiem, który składa się na pewien cel.
Dudek (190 punktów)

>Nadal nie widzę związku pomiędzy technologią a Bogiem. Jak wskazałem technologia jest tylko czynnikiem, który składa się na pewien cel.

Faktycznie, związek między bogiem a technologią jest niezauważalny.
Chodzi mi o postęp nauki.
Dziś przeciętny czlowiek wie na temat nauki znacznie więcej niż oświeceniowy myśliciel, który nadal nie wiedzial co to jest blyskawica na niebie.

Oświeceniowi myśliciele uważali się za mądrzejszych od reszty, ale byla ich garstka.
Racjonaliści-ateiści uważają się za mądrzejszych od reszty, ale jest ich już znacznie więcej.

Co będzie za 100 czy 200 lat? (biorąc pod uwagę postęp nauki)

XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
Dudek (190 punktów)
>Tak samo mówili myśliciele oświeceniowi. Proponuje teraz zajrzeć do De Maistre i sprawdzić jak to zinterpretował i jak to się dalej potoczyło.

Poglądy de Maistre są ciekawe ale wydają mi się blędne, gdyż opierają się na blędnym dylemacie: tradycja albo utopia.
De Maistre ponadto przeciwstawia rozum tradycji, nie widzi że obie te wartości się przenikają. Rozum to tez korzystanie z doswiadczenia i dorobku autorytetów.

Komputer, z którego korzystam czy biurko, przy którym siedzę zostaly stworzone przez rozum a nie przez tradycję.


XXI wiek a ludzie nadal wierzą w bogów.
diogenes (42753 punktów)
>Zastanawia mnie co racjonaliści myślą o głośnej sprawie
>z biochipami.

to nie ten adres...zapytaj konstruktorów chipa...

>Odsyłam do Apokalipsy Świętego Jana, gdzie wszystko jest
>dokładnie opisane...

>A propos wybijania ateistów. Biblia wyraźnie pozwala im
>żyć, mówi jednak o Sądzie.

o jakim sądzie?
wyszpolski (447 punktów)
Cytat:
Od razu zaznaczam, że kody kreskowe zaczynają
się na trzy szóstki

Bo informatycy to często złośliwe bestie ze specyficznym poczuciem humoru i tak to zrobili.
Cytat:
to w skrócie BEAST

Bo informatycy mają takie poczucie humoru. Chociażby analogicznie do SATAN - System Administration Tool for Analyzing Networks.
Cytat:
Odsyłam do Apokalipsy Świętego Jana, gdzie wszystko jest
dokładnie opisane

Tę samą apokalipsę czytali informatycy, co w tym tak niesamowitego?
Zyga (1539 punktów)
>Cytat:
Od razu zaznaczam, że kody kreskowe zaczynają
>się na trzy szóstki

>Bo informatycy to często złośliwe bestie ze specyficznym poczuciem humoru i tak to zrobili.
>Cytat:
to w skrócie BEAST

>Bo informatycy mają takie poczucie humoru. Chociażby analogicznie do SATAN - System Administration Tool for Analyzing Networks.

Teraz, gdy o tym przeczytałem, to faktycznie coś w tym jest.
Obserwowanie miny niczego niespodziewających się ludzi, gdy na pytanie "jakie mam wpisać hasło?" słyszą odpowiedź typu przenajczystszezło666, połączone z ich niedowierzaniem - bezcenne
Życzliwy (20 punktów)
Wspaniałe i racjonalne wytłumaczenie. Pozostaje już tylko kwestia czoła i ręki. Są to jedyne miejsca na ciele, w których wszczepione biochipy będą mogły otrzymywać energię wytwarzaną przez zmiany temperatury ciała. Druga nierozwiązana kwestia to niemożność robienia zakupów bez znamienia, które ma pełnić funkcję pieniądza elektronicznego.

Chciałbym aby użytkownicy forum dokładnie zapoznali się z terminem ,,racjonalizm". Najwięksi przedstawiciele jak Descartes, czy tytułowy guru tego forum - Voltaire nie byli ateistami. Racjonalista nie równa się więc ateista.

Proponuję Wam przejść na empiryzm logiczny. Może będzie skuteczniejszy niż te dziecinne rozgrzebywanie innych spraw.
wyszpolski (447 punktów)
>Wspaniałe i racjonalne wytłumaczenie. Pozostaje już tylko kwestia czoła i ręki. Są to jedyne miejsca na ciele, w których wszczepione biochipy będą mogły otrzymywać energię wytwarzaną przez zmiany temperatury ciała.

Przede wszystkim, jeśli apokalipsa faktycznie byłaby prawdziwa, to nie można odrzucić możliwości że sama w sobie byłaby bodźcem do zrealizowania w niej zapisanych wydarzeń. I paradoksalnie wtedy osoby dla żartu nazywające tak ten system, spełniałyby proroctwo

>Druga nierozwiązana kwestia to niemożność robienia zakupów bez znamienia, które ma pełnić funkcję pieniądza elektronicznego.

Na pewno w nie tak bardzo odległej przyszłości wszystko będzie elektroniczne do bólu, jednak czy taka forma płacenia wyelimonowałaby pieniądze? Szczerze wątpię, bo elektronika ulega awariom i każdy duzy system bez alternatywy odpornej na awarie takiej jak papierowe pieniądze nie zostanie zbyt szybko wdrożony.
Życzliwy (20 punktów)
Nareszcie racjonalna wypowiedź. Choć mechanizm samospełniającego się proroctwa nadal nie wyjaśnia motywu ręki i czoła.
Szybkość wprowadzenia mechanizmu, czy pozostawienie gotówki, nie ma jednak znaczenia, bo tak czy inaczej chipy zostaną wprowadzone.
wyszpolski (447 punktów)
>nadal nie wyjaśnia motywu ręki i czoła

Zarówno dłoń(ręka) jak i czoło(głowa) to jedyne odkryte prawie zawsze części ciała (niezmiennie od tysięcy lat przy prawie każdym klimacie). Jeśli coś miałoby się znajdować w widocznym/dostępnym miejscu to własnie na dłoni albo na czole. Dłoń zawsze jest odkryta, jest to zakończenie kończyny, więc to lepsza lokalizacja aniżeli np. łokieć. Czoło? Można próbować brodę, szyję, może potylicę... Ale raczej front więc z przodu i miejsce zawsze dostępne - czyli czoło. Chociaż wydaje mi się że broda to lepsza lokalizacja.
estetka (708 punktów)

>A propos wybijania ateistów. Biblia wyraźnie pozwala im
>żyć, mówi jednak o Sądzie.

bardziej mnie interesuje co Ciebie w ogole obbchodzi zdanie racjonalistow... jak widac po straszeniu " Sadem" jestes z innej bajki -)

Poprawiłem błąd wskazany przez Zbysława.
placownik
Życzliwy (20 punktów)
,,Biblia pozwala im żyć, mówi jednak o Sądzie". - Czy to jest forma groźby?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>>A propos wybijania ateistów. Biblia wyraźnie pozwala im
>>żyć, mówi jednak o Sądzie.
>bardziej mnie interesuje co Ciebie w ogole opbchodzi zdanie racjonalistow... jak widac po straszeniu " Sadem" jestes z innej bajki -)

   Ciebie zaś nie opchodzi ortografia, choć o niej pyskujesz.
estetka (708 punktów)
>>A propos wybijania ateistów. Biblia wyraźnie pozwala im
>>żyć, mówi jednak o Sądzie.
>bardziej mnie interesuje co Ciebie w ogole obbchodzi zdanie racjonalistow... jak widac po straszeniu " Sadem" jestes z innej bajki -)
>Poprawiłem błąd wskazany przez Zbysława.
>placownik

dziekuje za poprawienie literowki z "obpchodzi" na obbchodzi" , teraz jest znacznie lepiej
Życzliwy (20 punktów)
Goerlitz (12 punktów)
>Zastanawia mnie co racjonaliści myślą o głośnej sprawie
>z biochipami. Od razu zaznaczam, że kody kreskowe zaczynają
>się na trzy szóstki, komputerowy system, który tym zarządza
>to w skrócie BEAST, a jedyne miejsca gdzie można je
>wszczepiać, aby działały bez baterii to czoło i dłonie.
>Odsyłam do Apokalipsy Świętego Jana, gdzie wszystko jest
>dokładnie opisane lub do artykułów, takich jak ten:
>www.alberto.pl/bruksela.php
>A propos wybijania ateistów. Biblia wyraźnie pozwala im
>żyć, mówi jednak o Sądzie.
>
jest takie niebezpieczenstwo-; wierzyc we wszystko albo nie wierzyc w nic .Najlepsze jest to zue jedno i drugie zwalnia nas od myslenia
klucznik (351 punktów)
>wierzyc we wszystko albo nie wierzyc w nic .Najlepsze jest to zue jedno i drugie zwalnia nas od myslenia
Gartuluję pierwszej wypowiedzi.
Tylko zastanów się, czy jeżeli nie wierzy się w nic to ma się komfort niemyślenia, czy właśnie na odwrót?

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
kafir (363 punktów)
>Zastanawia mnie co racjonaliści myślą o głośnej sprawie
>z biochipami. Od razu zaznaczam, że kody kreskowe zaczynają
>się na trzy szóstki, komputerowy system, który tym zarządza
>to w skrócie BEAST, a jedyne miejsca gdzie można je
>wszczepiać, aby działały bez baterii to czoło i dłonie.

Podbijam temat i dostosowuję się do poziomu Twojego zastanawiania:
1. Od 3 szóstek lepsze jest 69, dlatego te mikrocipy są do dupy!
2. Co do nazwy systemu, to nie podałeś w jakim języku ów skrót cóś znamiennego twoim zdaniem oznacza!
3. Z tym czołem i dłońmi to już zupełnie nie kumam. Co to stopy gorsze jakieś?
4. Nie dałem się chwilowo odesłać do Apokalipsy Świętego Jana, bo na razie jestem przy mitach greckich, a nie znoszę skakania po epokach literackich, ale ... tylko chwilowo, bo rzekoma obecność mikrocipów w Apokalipsie zaczyna mię coraz bardziej intrygować!
Jak tylko się przełamię i znajdę cokolwiek ciekawego w Apokalipsie, to dam ci znać.
Zrobiło się późno, więc idę spać.
Paciorka nie będzie, ale leki już wziąłem o czym i Tobie przypominam!
Dobranoc


A czasu coraz mniej...
Życzliwy (20 punktów)
Leki nie zwalczą Twojego strachu.
kafir (363 punktów)
>Leki nie zwalczą Twojego strachu.
Tak czułem, że zapomnisz o pigułach...

A czasu coraz mniej...
Życzliwy (20 punktów)
Powinienem poprosić moderatora o usuwanie wypowiedzi niezwiązanych z tematem, ale jestem cierpliwy.
Pierwsza zasada racjonalizmu: czytamy, aby zrozumieć o co chodzi.
Druga zasada: formułujemy logiczną wypowiedź nawiązującą do komentowanej.

Resztę tajemnic zdradzę, kiedy już skończysz liceum (albo gimnazjum...), bo jak na razie czytanie ze zrozumieniem jest chyba dla Ciebie za trudne, a co dopiero analiza...

Tak czy owak, nadal jestem zwolennikiem empiryzmu logicznego.
Morgoth (64 punktów)
Tak sobie czytam i chyba sie wtrace do rozmowy
Usuwanie wypowiedzi nie zwiazanych z tematem? Cos mi to przypomina... Zniszczmy to co nam sie nie podoba. W koncu racja jest tylko po naszej stronie i walczymy o sluszna sprawe... Tak jakos mi sie skojarzylo

Co do tematu chipow to sadze, ze predzej czy pozniej do tego dojdzie. I nie chodzi tu tylko o zakupy w hipermarkecie ale o pelna kartoteke kazdego czlowieka, latwa mozliwosc scigania przestepcow itd. Moze i poczatkowo bedzie to robione przymusowo ale jakos nikomu to nie przeszkadzalo przez stulecia. Teraz dla przykladu pelno jest ludzi zatopionych w 'swojej' religii nie majac nawet bladego pojecia jak wygladala religia ich ojcow. A ojcowie wcale z wlasnej woli jej nie przyjmowali...

Sadze, ze pomysl z chipami jest dobry o ile bedzie skuteczny. Na kazde zabezpieczenie znajdzie sie jakies obejscie. Jesli mozna taki chip zrobic co bedzie stalo na przeszkodzie aby go sfalszowac?
666 SATANy i inne bzdury chyba nie wymagaja komentarza jako, ze przedmowcy z grubsza wyrazili to co sam rowniez mysle. Dopatrywanie sie w kazdym bzdecie odzwierciedlenia w biblii zakrawa dla mnie na lekka paranoje. Czytalem juz nie jedno przeliczanie slow, nazw, miejsc itd. na liczby. I wiecie co? Zawsze wychodzi 666

Myśl - po to masz mózg!
kafir (363 punktów)
>Pierwsza zasada racjonalizmu: czytamy, aby zrozumieć o co chodzi.
>Druga zasada: formułujemy logiczną wypowiedź nawiązującą do komentowanej.
Oświeć Człowiecze prostaczka miejskiego, gdzie owe zasady racjonalizmu wyczytałeś, proszę!

>Resztę tajemnic zdradzę, kiedy już skończysz liceum (albo gimnazjum...),
Fiu, fiu profesorze!
Gimnazjum nie skończyłem i nie zanosi się na to!

>...jak na razie czytanie ze zrozumieniem jest chyba dla Ciebie za trudne,...
Chcesz mnie obrazić, zdenerwować czy zdezorientować?
Od razu donoszę, że dwa pierwsze hipotetyczne zamierzenia nie udały ci się.

>...a co dopiero analiza...
A co mam analizować?
Twoje publiczne obnażanie się z numerologiczno apokaliptycznymi natręctwami na temat spiskowej teorii genezy kodów kreskowych?
O bateriach, dłoniach i czołach nie wspominając!
Człowiecze życzliwy niewiadomokomu! Bądź życzliwy samemu sobie i zmień forum na religiancko magiczne. Tam z pewnością znajdziesz dyskutantów dorastających Tobie lub przynajmniej twoim piętom.
Może Wasserman z Jankowskim czy Rydzykiem ci odpowiedzą.

>Tak czy owak, nadal jestem zwolennikiem empiryzmu logicznego.
Chwalisz się, próbujesz mnie obrazić czy odpowiadasz na czyjeś pytanie?

P.s. Wiem, jestem bufonem!
Przepraszam za piguły! Zwyczajnie po ludzku chciałem cię vqrvić i mam nadzieję, że mi sie udało!
Unisłem się, ale nie pojmuję po kiego penisa racjonalistom zadajesz pytanianie na temat czary-mary-hokus-pokus-amen!


A czasu coraz mniej...
Życzliwy (20 punktów)
Zadaję je po to, aby ukazać Wam, jak bardzo mylicie się posługując się pojęciem ,,racjonalizm". Tego typu sprawy mogą udowodnić, że cała nauka pozytywna, może okazać się nieprzydatna. Zresztą, pozytywiści byli agnostykami, i nie negowali, tylko nie badali zjawisk metafizycznych, uznając, że są one pozarozumowe. A propos numerologi: o to właśnie chodzi mi z czytaniem ze zrozumieniem. Nie jest to numerologia typu: trzy szóstki to po skomplikowanych wyliczeniach napis na papieskiej triarze, czy symbolika bestii, jako państwa, którą można podłączyć pod wiele spraw (Monarchia Ptolemeuszy, III Rzesza), tylko DOSŁOWNY opis tego co nas czeka: znamię na ręce lub czole, dzięki któremu będzie można nas kontrolować. Chrześcijanin doda, że naukowcy to tylko narzędzie. Za jakiś czas kontrolę nad całym urządzeniem przejmie jedna osoba - antychryst. Cała reszta to tylko przygotowanie dziejowe, które wykorzystuje naszą technologię (która miała przecież obalić wiarę o czym pisano wiele razy w XVIII, XIX i XX w. przykład: Gustav Le Bone).
Jeśli zaś chodzi o dyskusje na forum, to udzielam się na kilku i na wszystkich polemizuję.
kafir (363 punktów)
>Zadaję je po to, aby ukazać Wam, jak bardzo mylicie się posługując się pojęciem ,,racjonalizm".
Jak?

>Tego typu sprawy mogą udowodnić, że cała nauka pozytywna, może okazać się nieprzydatna.


>Zresztą, pozytywiści byli agnostykami, i nie negowali, tylko nie badali zjawisk metafizycznych, uznając, że są one pozarozumowe.
Ja nie neguję zjawisk metafizycznych, ja ich nie badam, bo nic o nich nie wiem. Nawet nie wiem czy są!

>A propos numerologi: o to właśnie chodzi mi z czytaniem ze zrozumieniem. Nie jest to numerologia typu: trzy szóstki to po skomplikowanych wyliczeniach napis na papieskiej triarze, czy symbolika bestii, jako państwa, którą można podłączyć pod wiele spraw (Monarchia Ptolemeuszy, III Rzesza), tylko DOSŁOWNY opis tego co nas czeka: znamię na ręce lub czole, dzięki któremu będzie można nas kontrolować.
Nie mieszaj opresyjnych zapędów różnej maści włodarzy z literaturą fantastyczno-naukową i nie myl czytania ze zrozumieniem z interpretacją.

>Chrześcijanin doda, że naukowcy to tylko narzędzie. Za jakiś czas kontrolę nad całym urządzeniem przejmie jedna osoba - antychryst.
A co ma piernik do wiatraka?
Czyżby opinia chrześcijan na temat demononumerologii informatycznej była była dla ciebie czymś ważnym?
Fakt, że chrześcijanie walczyli i walczą z nauką i naukowcami nie jest niczym nowym i wcale się im nie dziwię. Bronią tego co im jeszcze pozostało!

>Cała reszta to tylko przygotowanie dziejowe, które wykorzystuje naszą technologię (która miała przecież obalić wiarę o czym pisano wiele razy w XVIII, XIX i XX w. przykład: Gustav Le Bone).
Jaka reszta? Jakie przygotowanie dziejowe?
Z tego co wiem, technologia to tylko metoda wytworzenia jakiegoś przedmiotu, usługi lub zamierzonego efektu.
Czyżby głównym celem technologii np. rozpalania ognisk było obalenie wiary?
A co z technologiami krzyży czy opłatków?
Nie zapędziłeś się troszkę?


A czasu coraz mniej...
klucznik (351 punktów)
>>Zresztą, pozytywiści byli agnostykami, i nie negowali, tylko nie badali zjawisk metafizycznych, uznając, że są one pozarozumowe.
>Ja nie neguję zjawisk metafizycznych, ja ich nie badam, bo nic o nich nie wiem. Nawet nie wiem czy są!
O losie! Czy Wy wiecie o czym piszecie? Czy Wy wiecie czym jest metafizyka? Ja proszę i błagam, zanim zaczniecie używać słow z ogródka filozofii sprawdźcie co one znaczą. Bo nie wiem czy dostrzegacie komizm Waszych wywodów.
Metafizyka to nauka o bycie. Wy jesteście bytami i już wasze istnienie i możność stukania w klawiaturę stanowią o tym, że jesteście w kontekście czasowym zjawiskami metafizycznymi. Nie w sensie absolutnym bo ten jest dla nas nieosiągalny.
Nie wiem co mieliście na myśli pisząc o zjawiskach metafizycznych.
Dla człowieka wszystko jest zjawiskiem metafizycznym.

fin

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
Życzliwy (20 punktów)
Metafizyka to to co jest ,,po fizyce". Jest więc nieosiągalna i niemożliwa do zbadania empirycznego czy opisania.
klucznik (351 punktów)
>Metafizyka to to co jest ,,po fizyce". Jest więc nieosiągalna i niemożliwa do zbadania empirycznego czy opisania.
To dlaczego jej nagminnie używasz? Na niej opierasz? Za każdym razam gdy używasz słówka "jest" wydajesz sąd metafizyczny.
>Metafizyka to to co jest (...)
Stwierdzenie istnienia - metafizyka
> Jest więc (...)
Stwierdzenie istnienia implikuje jakąkolwiek możliwość wyliczania listy predykatów.
>Metafizyka to to co jest ,,po fizyce". Jest więc nieosiągalna i niemożliwa do zbadania empirycznego czy opisania.
Chyba za bardzo przywiązujesz się do kiepsko ujętej i mylącej relacji wobec fizyki. Metafizyka umożliwia jakiekolwiek mówienie o fizyce. Gdyby nie podwalina metafizyczna wszystkie nauki można by w buty schować.
>nieosiągalna i niemożliwa do zbadania empirycznego czy opisania.
Sądy empiryczne również wszelki cień zasadności zawdzięczają metafizyce. Świat to dla Ciebie wyłącznie empirii odchłań, ale podziękuj metafizycznemu uwarunkowaniu (apriorycznemu nastrojeniu na bycie) za możliwość tegoż świata podziwienia.
Nie można ich opisać? Można. Poczytaj jak powstają tw. naukowe. Dopiero potem siądź do metafizyków. Życzliwie polecam Heideggera.

ps. Metafizyka to mój miękki brzuch. Życzliwie żegnam.

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
Życzliwy (20 punktów)
otchłań*
klucznik (351 punktów)
//nie wiem czemu całość się nie pojawiła?//
>Stwierdzenie istnienia implikuje jakąkolwiek możliwość wyliczania listy predykatów.
Których istnienie stwierdziliśmy, by potem przejść do czerpanych z empirii subiektywnych desygnatów, które kłaniają się pod zefirkiem sceptycyzmu.

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
kafir (363 punktów)
>>Ja nie neguję zjawisk metafizycznych, ja ich nie badam, bo nic o nich nie wiem.
>O losie! Czy Wy wiecie o czym piszecie?
Mam nadzieję, że tak!

>Czy Wy wiecie czym jest metafizyka? Ja proszę i błagam, zanim zaczniecie używać słow z ogródka filozofii sprawdźcie co one znaczą.
Prosię bardzo:
Wikipedia ...dwie tendencje rozumienia pojęcia metafizyki:
jako nauki o bycie jako bycie (Arystoteles).
jako nauki o rzeczach niematerialnych jak dusza, Bóg, życie po życiu, leżących poza obrębem doświadczenia zmysłowego.

To pierwsze znaczenie wydawało mi się dosyć ... dziwne, więc sprawdziłem:
Wikipedia meta- - przedrostek oznaczający ponad, poza lub o czymś w innym kontekście (używany w nauce), np. metafizyka - wiedza ponad fizyką.
Fizyka(z gr. ĆÍù physis - "natura") - nauka o przyrodzie w najszerszym znaczeniu tego słowa.


>Metafizyka to nauka o bycie.
A moim zdaniem metafizyka to jednak nibynauka o zjawiskach ponad- lub pozaprzyrodniczych, więc nie za bardzo jest oczym rozprawiać. Chyba, że hipotetycznie.

>Wy jesteście bytami i już wasze istnienie i możność stukania w klawiaturę stanowią o tym, że jesteście w kontekście czasowym zjawiskami metafizycznymi.
Mów za siebie!
Ja jestem częścią przyrody w najszerszym znaczeniu tego słowa i nic nie wiem o tym aby było inaczej!
(Nie jestem jednak ani krzesłem ani komunistą.)

>Nie wiem co mieliście na myśli pisząc o zjawiskach metafizycznych.
Ja nic, bo, nawet nie wiem czy są!

>Dla człowieka wszystko jest zjawiskiem metafizycznym.
Tak, ale nie dla każdego!

>fin
Żartujesz?

>...nie wiem czy dostrzegacie komizm Waszych wywodów.
Nie nadymaj się tak bardzo, bo pękniesz, a szkoda by było!
Takich mądrych słów używasz!




A czasu coraz mniej...
klucznik (351 punktów)
Kafirze. Po przeczytaniu Twej wypowiedzi "witki mi opadły" [co po 16 godz. Creamfields jeszcze zabolało]. Nie wiem czy jest sens na siłę uświadamiać Tobie błędności Twych błędów.
Powołując się na wikipedię obrażasz mnie. Pamiętaj o tym. Powinieneś sięgnąć do słownika filozofii, lub innego mądrego opracowania tematu. Na wikipedii nie napiszą Ci, które znaczenie będąc znaczeniem potocznym jest całkowicie błędne. Pamiętaj o tym i miej dystans do wikipedii.

>>Metafizyka to nauka o bycie.
>A moim zdaniem metafizyka to jednak nibynauka o zjawiskach ponad- lub pozaprzyrodniczych, więc nie za bardzo jest oczym rozprawiać. Chyba, że hipotetycznie.
I co? Wikipedia Cię oświeciła? Masz teraz nic nie warty obraz tego czym niby jest metafizyka.
A jest wręcz przeciwnie. Bo hipotetyczność odnosi się do reszty nauk, ale metafizyka jest najłatwiej weryfikowalną z nauk. Sądy o bycie mają swe potwierdzenie w całym świecie. Cały świat jest jednym wielkim dowodem i z nim zgadzać metafizyka musi się.
Jeżeli hipotezy metafizycznej nie potwierdzisz natychmiast to tą hipotezą już raczej pozostanie.

>Ja jestem częścią przyrody w najszerszym znaczeniu tego słowa i nic nie wiem o tym aby było inaczej!
A mociumpanie metafizyka jest tym ujęciem najszerszym i wierć się, wierzgaj, ale metafizyce się nie wyrwiesz. Chyba, że zamkniesz oczy na fakty i odracjonalnisz się dokumentnie.

>Ja nic, bo, nawet nie wiem czy są!
Napisałbym teraz coś nieprzyjemnego do Ciebie i ósmego pokolenia wstecz, ale wierzę w moc ewolucji i eliminacji tego co pośród rozumnych nierozumnym jest.
>>Dla człowieka wszystko jest zjawiskiem metafizycznym.
>Tak, ale nie dla każdego!
Dla każdego. Ale pozostań dalej w swym wikipediowym obrazie świata.

>>fin
>Żartujesz?
Tak. Ale Ty potraktuj to poważnie.

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
kafir (363 punktów)
>Powołując się na wikipedię obrażasz mnie.
Dlaczemu? Obrażalski jesteś?

>Powinieneś sięgnąć do słownika filozofii, lub innego mądrego opracowania tematu.
A PWN może być?
metafizyka , filoz. nauka filoz., której przedmiotem są pryncypia (pierwsze zasady strukturalne) bytu; autorem nazwy metafizyka jest Andronikos z Rodos, który porządkując w I w. pisma Arystotelesa, umieścił zbiór jego ksiąg poświęconych "nauce o pierwszych zasadach bytu" po księgach z fizyki i nazwał je metafizyką [gr. tá metá tá physiká 'to, co jest po fizyce']; od czasów I. Kanta - dziedzina rozważań dotyczących tego, co pozazmysłowe i pozadoświadczalne (Bóg, dusza, istota świata) ; wg A. Fouilléego, W. Jamesa i R. Euckena - analityczno-syntet. typ kryt. poznania rzeczywistości scalającego całe ludzkie doświadczenie; synonim naukowo oprac. światopoglądu; wg R. Ingardena - nauka o bycie realnym, w przeciwieństwie do ontologii jako nauki o bycie możliwym.

>Na wikipedii nie napiszą Ci, które znaczenie będąc znaczeniem potocznym jest całkowicie błędne.
Dlaczego znaczenie potoczne jest automatycznie całkowicie błędne?
Jak widać wyżej definicja metafizyki nie jest tak jednoznaczna jak twój upór,...

>>Ja jestem częścią przyrody w najszerszym znaczeniu tego słowa i nic nie wiem o tym aby było inaczej!
>A mociumpanie metafizyka jest tym ujęciem najszerszym i wierć się, wierzgaj, ale metafizyce się nie wyrwiesz. Chyba, że zamkniesz oczy na fakty i odracjonalnisz się dokumentnie.
... ale zgadzam się, że przyjmując ulubioną przez ciebie definicję R. Ingardena masz rację: jestem metafizyczny.

>>Ja nic, bo, nawet nie wiem czy są!
>Napisałbym teraz coś nieprzyjemnego do Ciebie i ósmego pokolenia wstecz, ale wierzę w moc ewolucji i eliminacji tego co pośród rozumnych nierozumnym jest.
Mam nadzieję, że nie próbowałeś nikogo obrazić, ale moim zdaniem stanąłeś niebezpiecznie blisko " ad personalnej " granicy przyzwoitości, za którą dyskusja z tobą przestałaby być przyjemna, więc straciła by jakikolwiek sens.
Nawet jeśli jesteś przekonany o wielkiej mądrości i wyższości nad swoim rozmówcą pamiętaj, że pewności takiej mieć nie możesz, tym bardziej w Sieci!
Cieszę się, że wiem teraz więcej na temat innych znaczeń wyrażenia metafizyka, ale proszę cię nie zacietrzewiaj się tak szybko, bo z bufona staniesz się bucem i wcielą cię jeszcze do PiSu!


A czasu coraz mniej...
klucznik (351 punktów)
>od czasów I. Kanta - dziedzina rozważań dotyczących tego, co pozazmysłowe i pozadoświadczalne (Bóg, dusza, istota świata)
A sądy syntetyczne a priori to bardziej epistemologia, czy metafizyka?
A może poza noumenami istnieje cuś bardziej potocznego w filozofii Kanta?
Może fenomeny to taka metafizyczna nisza dla nas? Hm?

Poza tym emocje gwałtowne (za które szczerze przepraszam) wzbudza we mnie absurdalność rodząca się przy nieumiejętnym i przez to mylącym stosowaniu pojęć filozoficznych, szczególnie tak grząskich jak metafizyka.
Jeżeli poczuł się Pan Panie Kafirze urażony, to przepraszam raz jeszcze.
Jeżeli sprawiłem wrażenie wymądrzającego się buca co to rozumy wszelakie pozjadał, to i za to przepraszam i chylę czoło. Nie było mą intencją wprowadzanie atmosfery konfliktu, zacietrzewienia i koryta intelektualnego, w którym wszystko wolno.
Podaję z pokorą dłoń do zarzegnania sporu nie adekwatnego do problemu.
Mea maxima culpa.
Niech to forum trzyma poziom.
pozdrawiam ,tk,

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
movax (630 punktów)

To poprostu specyficzny humor informatyków. Podobnie jak np. Księga Mozilly pl.wikipedia.org/wiki/Księga_Mozilli czy kilku innych podobnych ZŁYCH systemów.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365