Np taki chów klatkowy:jasne zwierzęta się męczą i cierpią.Jest to niemoralne wspierać tego rodzaju działania.Jednak ja mięsa nie rzucę i nie będę dni i nocy spędzać w kuchni na wymyslaniu dań i kombinowaniu jak to dostarczyć organizmowi odpowiedniej ilości białka.Zresztą białko zwierzęce jest inne niż roślinne.To trzeba by jeszcze poczytać na ten temat. Natomiast żywność ekologiczna jest dwa razy droższa.Nie powiem mogłabym się ograniczyć w spożywaniu mięsa i se kupić tę szczęśliwie zarżniętą kurę.Ale np co z 60osobową rodziną na którą styka minimum socjalne.Gdzie tu jest moralny wybór?Ja nie chcę uważać się za lepszą bo bogatszą. |