 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-07-2007 10:46 | Ada Wielogórska | Dusza po śmierci | Dziś wcześnie rano byłam na spacerze z moimi dwiema koleżankami i ponieważ podobno od rana najlepiej się myśli to zeszłyśmy na temat tego co dzieje się z duszą po śmierci i czy takowa w ogóle istnieje.Nasze zdania jak to zwykle bywa były podzielone: Ja stwierdziłam, że być może dusza istnieje, ale jestem ateistką i sądzę iż dusza umiera razem z ciałem. koleżanka 1 stwierdziła zaś że też jest ateistka, ale dla niej najbardziej prawdopodobną formą "życia po śmierci" jest reinkarnacja. koleżanka 2 powiedziała że dusza na pewno istnieje lecz nie ma pojęcia co dzieje się z nią gdy człowiek umiera
Chciałabym wiedzieć co Wy sądzicie na ten temat? |
| wyszpolski (447 punktów) | >Ja stwierdziłam, że być może dusza istnieje, ale jestem >ateistką i sądzę iż dusza umiera razem z ciałem.
Jeśli zakłada się że Bóg nie istnieje, to niekonsekwencją jest uważanie że dusza istnieje. Dusza jest z założenia niematerialna, więc na jej miejsce w naukowym świecie raczej nie ma miejsca. Bo w jaki sposób miałaby ona funkcjonować?
>dla niej najbardziej prawdopodobną formą "życia po śmierci" >jest reinkarnacja
No przy przyroście ludności, reinkarnacja jest bardzo "mądrą" koncepcją. Chociaż buddyzm sobie mniej więcej poradził z tym problemem, ale nadal jest to mętne.
>koleżanka 2 powiedziała że dusza na pewno istnieje
No to ładnie z nią.
>nie ma pojęcia co dzieje się z nią gdy człowiek umiera
Wtedy dusza skacze na skakance.
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Jeśli dusza miałaby być niematerialna, a mimo to umierałaby razem z nami to w to nie wierzę. Ja pojmuję duszę jako nasz mózg, w którym nie brakuje uczuć, wyrzutów sumienia i zwykłego codziennego myślenia. Mówiąc, że idę za głosem duszy, idę również za głosem rozumu, bo to jest jedno i to samo. Nie wierzę w duszę po śmierci, ani reinkarnację. Samo określenie dusza jest dziwne i każdy może mieć swój własny pogląd na jej określenie, ale ja nie wierzę w niematerialną duszę.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
 | | truthsearcher (437 punktów) | > Ja pojmuję duszę jako nasz mózg,
> Mówiąc, że idę za głosem duszy, idę również za głosem rozumu, bo to jest jedno i to samo.
te dwa stwiedzenia wydaja mi sie niekonsekwentne. wynika z nich, ze dusza = mozg oraz dusza = rozum. Tak wiec mozg = rozum. Mozg nie moze byc tozsamym bytem z rozumem gdyz mozg to jedynie zlozony biologicznie narzad, a rozum to jego dzialalnosc.
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | Dusza jak najbardziej istnieje! Widziałem taką w muzeum, w żelazku...
|
|
 | | DawidKarolkievitz (984 punktów) | >Dusza jak najbardziej istnieje! Widziałem taką w muzeum, w żelazku...
W skrzypcach też i jest bardzo ważna dla instrumentu.
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
|
|
| Marian (5438 punktów) |
Z dotychczasowych odpowiedzi można wywnioskować jedno: to czy dusza istnieje, czy nie, zależy od tego, co się rozumie pod terminem "dusza". Wygląda na to, że nie jest to pojęcie jednoznaczne. Jeśli jednak pytamy, czy jest możliwe przetrwanie świadomości po śmierci, to można być całkiem pewnym, że nie, ponieważ jej siedziskiem jest mózg i bez niego (lub czegoś analogicznego) istnienie świadomości nie jest możliwe. Świadomość - to kim człowiek jest - jest związana w dużej mierze z pamięcią, a nasza pamięć potrzebuje nośnika. Trudno sobie wyobrazić świadomość bez pamięci krótko- i długotrwałej.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Człowiek jest chyba jedyną istotą we wszechświecie, która potrafi się spierać o wygląd tego, czego nikt na oczy nie widział i nie może zobaczyć. Co więcej, czyni to z powagą bardzo często śmiertelną.
|
|
|  | | mefta (480 punktów) | Cóż nieograniczona wyobraźnia i często lęk kieruje tym, że doszukujemy się 2 dna  pozdrawiam
Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
|
|
| Rotor | Ado! Ja sądzę, że jest zupełnie pewne to, że każady z nas posiada mózg funkcjonujący duszą.  Że posiadamy żołądek funkcjonujący trawieniem, i np. serce funkcjonujące pompowaniem krwi. Co dzieje się po naszej śmierci z pompowaniem serca, z trawieniem żołądka, z oddychaniem płuc, z duszami naszych mózgów - to samo...: nic poza tym, że zamieniamy się w inną postać istnienia w naszym świecie: postać mineralną i pamięci o nas u żyjących. Tak sądzę. Ale są też tacy którzy sądzą o tym inaczej, "ładniej". Ja też lubię ładne bajki o naszym życiu, ale, najlepiej ładne jego realia. A ładne o nim bajki nazywane i traktowane "prawdami wiary"  o naszym życiu - niektórym faktycznie trochę je "uładniają", a reszcie dodatkowo obrzydzają, a co najmniej wprawiają w niebłahe rozterki...  - Czego ani Tobie,ani Twym koleżankom ani trochę nie życzę.
|
|
| Nowak (136 punktów) | Ja wierzę, że istnieje dusza, choć jestem ateistką. Jestem przekonania, że istnieje związek między ciałem i duszą, które wzajemnie się uzupełniają. Ciało odpowiada za procesy biologiczne, natomiast dusza za świadomość, odczuwanie potrzeb miłości, przynależności itd. Mam nadzieję, że po śmierci ciała, moja dusza przetrwa, być może w innym ciele. Wiem, że to trochę brzmi jak monolog katechety czy księdza, ale po prostu mam takie zdanie.
|
|
| Nowak (136 punktów) | I jeszcze jestem zdania, że każdego czeka "życie pośmiertne" takie jak sobie wyobraża podczas życia. Ponieważ są różne religie i warto by było, gdyby ci, którzy przez całe życie wierzą w Boga, znaleźli się właśnie w tym niebie z Bogiem. Uważam, że byłaby to nagroda za trudy wyznawania pewnej religii, np. chodzenie do kościoła, posty itd. Chciałabym, żeby tak właśnie było.
|
|
 | | Magiczna (5 punktów) | > Jestem zdania, że każdego czeka "życie pośmiertne"Też tak myślę, że jakieś życie pośmiertne nas czeka, tylko jakie? > takie jak sobie wyobraża podczas życia. Ponieważ są różne religie i warto by było, gdyby ci, którzy przez całe życie wierzą w Boga, znaleźli się właśnie w tym niebie z Bogiem. Uważam, że byłaby to nagroda za trudy wyznawania pewnej religii, np. chodzenie do kościoła, posty itd. Chciałabym, żeby tak właśnie było.Brzmi to zbyt pięknie, ale nie wiadomo jak to jest naprawdę  .
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Jestem zdania, że każdego czeka "życie pośmiertne"> Też tak myślę, że jakieś życie pośmiertne nas czeka, tylko jakie?Davy Jones, Pirates of the Caribbean:Life is cruel, why should afterlife be any different? > >[...] Chciałabym, żeby tak właśnie było. Wielu tego chce, dlatego JP2 wydał dekret, że do piekła pójdą tylko zatwardziali grzesznicy, cokolwiek by to nie znaczyło. > Brzmi to zbyt pięknie, ale nie wiadomo jak to jest naprawdę . Raj, jak go przedstawiają pisma, byłby potwornym miejscem. Wyobraź sobie skrajny brak motywacji do robienia czegokolwiek, w ogóle brak możliwości robienia czegokolwiek, bo jak - bez ciała. Jaki jest sens egzystencji skoro nie można działać, skoro niczego nie można osiągnąć? Wszystko jest przeraźliwie nudne i trwa w nieskończoność. Jak wieczny głód opiatowy. Reinkarnacja byłaby ciekawszą perspektywą. Zawsze można byłoby coś zmienić, tylko jak, bez pamięci poprzednich doświadczeń? Najlepszym motywatorem jest to, że po życiu niczego nie ma. Koniec. Kropka. И Хватит! Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Wielu tego chce, dlatego JP2 wydał dekret,
- bardzo mi się to sformułowanie podoba. DEKRET. Fajnie brzmi, prawda? Jak to się ma do Boga, wiary ect.?
Mamy duszę - według wiary ojców naszych. Wiara ta też w jakiś tam sposób tłumaczy funkcjonowanie tejże duszy a następnie powrót do "Źródła", czy tak? W czym więc problem? Jeśli jesteś wierząca, wiesz co dalej. Jeśliś wierzącą nie jest, masz inne swoje wytłumaczenia będące sumieniem, postrzeganiem siebie, rolą społeczną... Po co roztrząsać temat, który jakby nie miał końca? Dla samych dywagacji ma temat?
Postaraj się być człowiekiem prawym, dobrym z sobie przypisanym kodeksem honorowym. Potrzeba Ci czegoś więcej? Zacznij w coś wierzyć. Może to być poczucie człowieczeństwa i wszystkie implikacje, które za tym idą.
Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
| Vulpes | Wszyscy przyjmujecie, że istnienie bądź nieistnienie duszy jest niezaprzeczalnym faktem. Żyjemy w XXI wieku, w erze dynamicznego rozwoju naukowego i technologicznego, ale czy tak naprawdę poznaliśmy wszystko do końca? To co wiemy jest tylko namiastką ogromnej wiedzy zawartej we wrzechświecie. Być może istnieje, jak my to nazywamy, niematerialna cząstka nas samych, tylko aby ją odkryć nie rozumiemy jeszcze wielu rzeczy. Równie dobrze może to być stek bzdur. Osobiście uważam, że dusza istnieje i nie umiera wraz z materialnym ciałem. Gdyby było inaczej jaki by to wszystko miało sens? Nawet jeśli dusza tak naprawdę nie istnieje to czy wiara w nią komuś przeszkadza?
Pozdrawiam!
|
|
| estetka (708 punktów) |
>Chciałabym wiedzieć co Wy sądzicie na ten temat?
hm... uwazam, ze ludzie, ktorzy sa szczesliwi i wykorzystuja zycie na ziemi nie musza sobie obiecywac lepszego zycia po smierci czepiajac sie formulek, ktore to zapewniaja, niektorzy chcac tylko cos zmodyfokowac, gdyz nie do konca swoje zycia spaprali (za przeproszeniem) wierza w reinkarnacje. ..dla wielu osob przykro jest tak zwyczajnie odejsc... i Nic... praca mozgu ustaje, cialo sie rozklada... ta mysl nie dla kazdej osoby jest przyjemna..
a tak na marginesie... dla ateisty pytanie o zycie posmiertne w ogole nie ma sensu... zycie po smierci wymyslily religie, wiec dyskusje na temat szczegolow tej akcji naleza do religii. Ostatecznie latwiej jest manipulowac ludzmi wymyslajac zycie posmiertne, dobry czlowiek dostanie dopiero tam nagrode ( glupio byloby gdyby nie dostal zadnej...) a zly czlowiek dostanie po smierci ukarany... ( bedzie sie smazyl w piekle ! ... dlaczego smazyl? )...
|
|
 | | fratris (-24 punktów) | Nie tylko Dusza ludzka jest nieśmiertelna, ale także wszyscy dostaną w tamtych wymiarach nowe ciała posiadające materię. Będzie można nas `uszczypnąć`.
Ale zanim to nastąpi każdego czeka Sąd Ostateczny przed Sprawiedliwym Sędzią - PANEM JEZUSEM CHRYSTUSEM, i to zarówno Wierzących, jak i niewierzących
Pokój i Dobro
|
|
|  | | estetka (708 punktów) | >Nie tylko Dusza ludzka jest nieśmiertelna, ale także wszyscy >dostaną w tamtych wymiarach nowe ciała posiadające materię. Będzie można nas `uszczypnąć`.
ten kto ci to wmomil mial wiele dowcipu -) bo wlasciwie po co ludzie szczypaliby sie? aby zabolalo? przeciez w raju nie bedzie zadnych cierpien ani odczuwania bolu, wiec ten argument jest przeciwko idei, dla ktorej powstal.
|
|
| |  | | fratris (-24 punktów) | `w przenośni`,
ale będzie Cię można pocałować w policzek
w Niebie ma się Wolna Wolę tylko do dobrego
Pokój i Dobro
|
|
| | |  | | estetka (708 punktów) |
>w Niebie ma się Wolna Wolę tylko do dobrego
> co to za wolna wola jak tylko dobro mozna czynic? Wolna Wola to znaczy, ze mam WYBOR i wybieram czynic dobrze. gdy nie mam wyboru, to nawet jak czynie dobrze nazywa sie to Brakiem Wolnej Woli. Dzialanoscia wg z gory ustalonego wzorca.
|
|
| | | |  | | unknown (163 punktów) | > >w Niebie ma się Wolna Wolę tylko do dobrego> >co to za wolna wola jak tylko dobro mozna czynic?> Wolna Wola to znaczy, ze mam WYBOR i wybieram czynic dobrze.> gdy nie mam wyboru, to nawet jak czynie dobrze nazywa sie to Brakiem Wolnej Woli. Dzialanoscia wg z gory ustalonego wzorca. Wiesz widocznie z wolną wolą u bożka jest tak samo jak u tyranów. Masz wybór. Czcij pana lub ..... czcij pana  Okropne to niebo. Trzeba będzie nieco więcej nagrzeszyć, żeby się do piekła załapać.
|
|
| | | |  | | fratris (-24 punktów) | teraz na ziemi masz całkowitę `Wolna Wolę`, i każdy Twój czyn jest oceniany przez pryzmat Miłości i Miłosierdzia przez Bardzo Kochajacego nas BOGA OJCA.
Sama wybierzesz Niebo lub piekło, to tylko Twój wybór
Pokój i Dobro
|
|
| | | | |  | | estetka (708 punktów) |
>Sama wybierzesz Niebo lub piekło, to tylko Twój wybór
jezeli sama wybieram niebo czy pieklo to po co potem jest Sad Ostateczny? cos krecisz -)
|
|
| | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | >>Sama wybierzesz Niebo lub piekło, to tylko Twój wybór >jezeli sama wybieram niebo czy pieklo to po co potem jest Sad Ostateczny? cos krecisz -)
Swoimi czynami je wybierasz. Na Sądzie Ostatecznym dostajesz za ten wybór nagrodę, albo karę
Pokój i Dobro
|
|
| | | | | | |  | | estetka (708 punktów) |
" Na Sądzie Ostatecznym dostajesz za ten wybór nagrodę, albo karę"
krecisz na calego. za wybor dostaje nagorode albo kare? aby wypowiadac sie na taki abstrakcyjny temat jakim jest zycie posmiertne wybacz, ale potrzeba jest troche bardziej scislej nomenklatury. to co mowisz jest na poziomie przedszkola.
|
|
| | | | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | tłumaczę klarownie, ale zadaj bardziej rzeczowe pytanie, tez chętnie odpowiem
Pokój i Dobro
|
|
| | | | |  | | aenigma (455 punktów) | > Sama wybierzesz Niebo lub piekło, to tylko Twój wybórNo oczywiście że mój... ja chcę iść do piekła, bo piekło jest lajtowe  nie podoba mi się niebo, bozia, aniołki et cetera, a tam na dole jest ciekawiej... a co do duszy to nie oglądacie filmów? a 21 gramów to co? 
Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
|
|
|  | | unknown (163 punktów) | > Nie tylko Dusza ludzka jest nieśmiertelna, ale także wszyscy> dostaną w tamtych wymiarach nowe ciała posiadające materię. Będzie można nas `uszczypnąć`.Byłeś, widziałeś? Istne cuda na kiju  > Ale zanim to nastąpi każdego czeka Sąd Ostateczny przed Sprawiedliwym Sędzią - PANEM JEZUSEM CHRYSTUSEM, i to zarówno Wierzących, jak i niewierzącychA można będzie się odwołać od wyroku tego sądu? A kto będzie prokuratorem, a kto sedzią, kto będzie mnie bronił? I dlaczego miałby mnie Bóg sądzić? Nie podlegam jego jurysdykcji. Z dwojga złego wolę paktować z szatanem. Mniejszy drań z niego ponoć...
|
|
| |  | | fratris (-24 punktów) |
> A można będzie się odwołać od wyroku tego sądu? A kto będzie prokuratorem, a kto sedzią, kto będzie mnie bronił? I dlaczego miałby mnie Bóg sądzić? Nie podlegam jego jurysdykcji. Z dwojga złego wolę paktować z szatanem. Mniejszy drań z niego ponoć...  Całe Twoje życie Bracie widzi także Twój Anioł Stróż. Nieprzeczę, że niektórzy z Was mają trudniejszą drogą, wypadkową wychowania, ale jak będziecie się starać Uwierzyć to Uwierzycie. Także dzisiejsza Ewangelia o tym mówi Łk 11, 1-13
Pokój i Dobro
|
|
| | |  | | Osnowa | >jak będziecie się starać Uwierzyć to Uwierzycie.
Ja miałam objawienie, że boga nie ma. Nie muszę więc się starać Uwierzyć, bo po prostu WIEM.
|
|
| |  | | fratris (-24 punktów) |
> A można będzie się odwołać od wyroku tego sądu? A kto będzie prokuratorem, a kto sedzią, kto będzie mnie bronił? I dlaczego miałby mnie Bóg sądzić? Nie podlegam jego jurysdykcji. Z dwojga złego wolę paktować z szatanem. Mniejszy drań z niego ponoć...  Całe Twoje życie Bracie widzi także Twój Anioł Stróż. Nie przeczę, że niektórzy z Was mają trudniejszą drogą, wypadkową wychowania, ale jak będziecie się starać Uwierzyć to Uwierzycie. Także dzisiejsza Ewangelia o tym mówi Łk 11, 1-13
Pokój i Dobro
|
|
| | |  | | unknown (163 punktów) |
> Całe Twoje życie Bracie widzi także Twój Anioł Stróż.Widzi i nic nie robi. Nawet ze mną pogadać nie chce. Leń jeden. Nie lubię go.  > Nieprzeczę, że niektórzy z Was mają trudniejszą drogą, wypadkową wychowania, ale jak będziecie się starać Uwierzyć to Uwierzycie.Oczywiście muszę przyznać Ci rację. Jeśli bym się starał to i w krasnoludki mógłbym uwierzyć. Wybacz moją bezczelność, ale nie czuję Twojego połączenia z Boskim majestatem i mądrością przezeń płynącą. Fratris bądź bardziej asertywny, naprawdę opłaca się. Nie daj się oszukiwać! > Także dzisiejsza Ewangelia o tym mówi> Łk 11, 1-13Jaka dzisiejsza? Chyba ją dawno temu napisano.
|
|
| | | |  | | fratris (-24 punktów) |
> Widzi i nic nie robi. Nawet ze mną pogadać nie chce. Leń jeden. Nie lubię go.  jeżeli będzisz z nim rozmawiał to dopiero wtedy naprawdę może Ci pomagać. Bez Twojej Wiary ma tylko swoje modlitwy za Ciebie > Oczywiście muszę przyznać Ci rację. Jeśli bym się starał to i w krasnoludki mógłbym uwierzyć. Wybacz moją bezczelność, ale nie czuję Twojego połączenia z Boskim majestatem i mądrością przezeń płynącą. Fratris bądź bardziej asertywny, naprawdę opłaca się. Nie daj się oszukiwać!Jeżeli Uwierzysz to jesteś w stanie, już tu na ziemi zerwać `Biblijna zasłonę`. Bardzo duża liczba osób spośród aktualnie pielgrzymujących na ziemi ma ją zerwaną i nie musi juz Wierzyć bo wie, że tamten Świat istnieje. > >Także dzisiejsza Ewangelia o tym mówi> >Łk 11, 1-13> Jaka dzisiejsza? Chyba ją dawno temu napisano.> Na dzień dzisiejszy, czytana będzie dziś w Kościołach
Pokój i Dobro
|
|
| | | | |  | | unknown (163 punktów) | >jeżeli będzisz z nim rozmawiał to dopiero wtedy naprawdę może Ci pomagać. Bez Twojej Wiary ma tylko swoje modlitwy za Ciebie
Ja nie wiem o jego istnieniu. Inicjatywa rozpoczęcia konwersacji spoczywa po jego stronie.
>Jeżeli Uwierzysz to jesteś w stanie, już tu na ziemi zerwać `Biblijna zasłonę`. Bardzo duża liczba osób spośród aktualnie pielgrzymujących na ziemi ma ją zerwaną i nie musi juz Wierzyć bo wie, że tamten Świat istnieje.
Jaka zasłona. O czym chcesz mnie powiadomić. Uważasz, że żyję za zasłoną? Zabawne, ja tak sądze o Tobie. Nie próbuj mnie jednak nawracać. Nieładnie rzucać grochem o ścianę. Równie dobrze mogę Ciebie odwracać. Tyle, że to dość trudne. Nie mam pojęcia jak ustawić się plecami do boga. Możesz mi pomóc?
>>Na dzień dzisiejszy, czytana będzie dziś w Kościołach
Ładnie tak ludziom takie "prawdy" wygłaszać. Cóż dla mnie liczą się empiryczne i racjonalistyczne przesłanki, a nie czyjeś widzi mi się.
|
|
| | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | `Nawrócenie` to bardzo długa droga
i jak zaskoczysz to będzie Twoje Zwycięstwo nie moje
To, że będziesz próbował jest pewne, wynika to z konstrukcji człowieka
Pokój i Dobro
|
|
| | | | | | |  | | unknown (163 punktów) | >`Nawrócenie` to bardzo długa droga
Byłem nawrócony, cieszę się odwróceniem. Więcej nawróceń w swoim życiu nie przewiduję.
>i jak zaskoczysz to będzie Twoje Zwycięstwo nie moje
Raczej porażka i oznaka utraty zmysłów...
>To, że będziesz próbował jest pewne, wynika to z konstrukcji człowieka
Niby co? To, że mam 2 nogi oznacza, że jest jakieś tam królestwo z królem? Mam się śmiać z takiej retoryki czy rozpaczać nad jej ubóstwem?
|
|
| | | | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | zastanów sie gdzie jest antymateria
a w miądzyczasie zadam Ci proste pytanie
czy znasz Cud w Lanciano? to jeden z około 130 Cudów Eucharystycznych
Pokój i Dobro
|
|
| | | | | | | | |  | | unknown (163 punktów) | > zastanów sie gdzie jest antymateriaCzyżby poza materią? To bóg to też antymateria  > a w miądzyczasie zadam Ci proste pytanie> czy znasz cud w Lanciano?> to jeden z około 130 Cudów EucharystycznychProste pytanie. Nie zalewaj. Waga była lewa, a i wola na cuda była. Więc stało się (tak naprawdę pewnie nie stało). Niestety za mało wiem na ten temat, żeby podejmować się naukowych analiz tego domniemanego zjawiska (o ile nie jest całkowitą mistyfikacją). Fratris podziwiam Twój upór. Choć w moich oczach jesteś człowiekiem, który uległ indoktrynacji. Niestety nie będę okazywał współczucia, to już domena chrześcijan, nie moja.
|
|
| | | | | | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | Cud w Lanciano
Historia Cudu w Lanciano
Monstrancja z Cudownym Ciałem i Krwią
W starożytnym mieście Anxanum, zwanym dziś Lanciano, wzniesionym przez italskie plemię Frentanów zdarzył się pierwszy i najważniejszy dla Kościoła Katolickiego Cud Eucharystyczny. [b]W VIII w n.e. w małym kościółku św. Longina Mszę Świętą odprawiał pewien mnich z zakonu bazylianów, który w głębi serca wątpił w prawdziwą obecność Jezusa w Eucharystii. Gdy wypowiedział słowa Konsekracji Hostia przemieniła się w skrwawiony strzęp Ciała, a wino w kielichu zamieniło się w Krew.Hostia, która stała się Ciałem została umieszczona w monstrancji i ma lekko brunatną barwę. Cudowna Krew w postaci grud koagulatu przybrała kolor brunatno żółtawy. Od 1713 r. Ciało jest przechowywane w artystycznie wykonanej monstrancji z misternie cyzelowaną podstawą.Jest to dzieło neapolitańskich jubilerów. Cudowna Krew znajduje się w kielichu z kryształu górskiego. Od 1252 roku - z woli biskupa Chieti, Landolfo Caracciolo, co potwierdził papież Innocenty IV bullą z 20 czerwca 1252 roku - kustoszami Cudu Eucharystycznego w Lanciano są Ojcowie Franciszkanie. Zastąpili oni swych poprzedników bazylianów (do 1176 r.) i benedyktynów. W 1258 r. franciszkanie wybudowali obecne sanktuarium, które przebudowano w XVII w. Styl romańsko - gotycki ustąpił miejsca barokowemu. Święte Relikwie przechowywane były najpierw w kaplicy znajdującej się po prawej stronie głównego ołtarza. W 1636r. umieszczono je w bocznym ołtarzu nawy głównej Kościoła, w starym relikwiarzu z kutego żelaza. Na marmurowej płycie został wykuty napis upamiętniający to niezwykłe wydarzenie. W 1902r. Święte Relikwie zostały umieszczone w marmurowym ołtarzu, gdzie spoczywają do dziś. Od 1574 r. były one przedmiotem badań kościelnych ekspertów. W latach 1970 - 71 oraz 1981 próbki pobrane z Cudu Eucharystycznego poddano naukowym badaniom i analizom. Przeprowadził je prof. dr Odoardo Linoli, ordynator Szpitala Riuniti w Arezzo, ekspert w dziedzinie anatomii, histopatologii, chemii i diagnostyki laboratoryjnej. Współpracował on ściśle z prof. dr Ruggero Bertellimi, z Instytutu Anatomii Prawidłowej Uniwersytetu w Sienie. Wyniki analiz przeprowadzonych na próbach z Krwi i z Ciała zostały podane do publicznej wiadomości 4 marca 1971 r. w kościele św. Franciszka w Lanciano. Badania dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że:
Cudowne Ciało jest cząstką ludzkiego ciała.
Cudowna Krew jest ludzką krwią.
Cudowne Ciało składa się z tkanki mięśnia sercowego (ciocardium).
Ciało i krew mają tę samą grupę - AB. W składzie Cudownej Krwi zidentyfikowano białka takie same, jak w świeżej krwi ludzkiej. Zidentyfikowano też substancje mineralne tj. chlorki, fosfor, magnez, potas, sód i wapń.
Cudowna Krew i Ciało przetrwały w bardzo dobrym stanie 12 wieków, mimo niesprzyjającego działania czynników atmosferycznych i biologicznych. Nie znaleziono śladów konserwacji czy balsamowania.- Ciało jest prawdziwym ciałem. Krew jest prawdziwą krwią, - Jedno i drugie jest krwią ludzką, - Ciało i Krew mają tę samą grupę krwi AB. Ciało i Krew są "osobą" żyjącą (tzn. jakby były pobrane od aktualnie żyjącej osoby), _ Diagram tej krwi odpowiada krwi ludzkiej pobranej z ciała człowieka w dniu dokonywania badania. - Ciało jest złożone z mięśniowych tkanek serca. - Relikwie te zachowane w stanie naturalnym przez tyle wieków i wystawione na działania fizyczne, atmosferyczne i biologiczne, są nadzwyczajnym fenomenem. Eksperci przesłali do Franciszkanów telegram następującej treści: A Słowo Ciałem się stało! Jeszcze jeden szczegół; gdy zważono oddzielnie poszczególne cząstki zakrzepłej krwi (są one różnej wielkości), każda z nich ważyła dokładnie tyle, co wszystkie razem wzięte. Od czasu ogłoszenia wyników ostatniego badania naukowego, ze wszystkich stron ciągną pielgrzymki do LANCIANO, by uczcić Hostię, która stała się CIAŁEM i konsekrowane wino, które stało się KRWIĄ.[/color]   W 1974 roku całą noc spędził na modlitwie u stóp relikwiarza, kardynał Karol Wojtyła. Pozostawił później w księdze pamiątkowej wpis następującej treści: "Spraw, abyśmy w Ciebie bardziej wierzyli, pokładali nadzieję i miłowali".[/b]
Pokój i Dobro
|
|
| | | | | | | | | | |  | | unknown (163 punktów) |
>W 1974 roku całą noc spędził na modlitwie u stóp relikwiarza, kardynał Karol Wojtyła. Pozostawił później w księdze pamiątkowej wpis następującej treści: "Spraw, abyśmy w Ciebie bardziej wierzyli, pokładali nadzieję i miłowali".[/b]
Jak mniemam Ci naukowcy byli obiektywnymi ateistami, którzy w wyniku swojego odkrycia nawrócili się? Cóż, żebym potraktował to poważnie, ten domniemany cud musiałbym zbadać zespół specjalistów (nie kościelnych). Chociaż czytając to, już mogę stwierdzić, że to bzdura, a naukowcy zostali sowicie opłaceni.
>Jeszcze jeden szczegół; gdy zważono oddzielnie poszczególne cząstki zakrzepłej krwi (są one różnej wielkości), każda z nich ważyła dokładnie tyle, co wszystkie razem wzięte.
No tak, to rozwiewa wszelkie wątpliwości. Stwarza nową definicję cudu. Wolę niestety opowieści sf.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | Cudów Eucharystycznych jest około 130
poczytaj trochę o Nich spróbuj spojrzeć na to oczami Duszy
Mamy czas
Pokój i Dobro
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | unknown (163 punktów) | >Cudów Eucharystycznych jest około 130 >poczytaj trochę o Nich >spróbuj spojrzeć na to oczami Duszy >Mamy czas > Pokój i Dobro >
Wliczamy w to także takie fałszerstwa jak całun Turyński i cudowną krew? Jak jest conajmniej jeden potwierdzony naukowo, to proszę o nim napisać. Przy tym zaznaczam, że również prosiłbym o raport z badań nad danym zjawiskiem. Jakoś nie ufam tym domniemanym specjalistom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | fratris (-24 punktów) |
> >Wliczamy w to także takie fałszerstwa jak całun Turyński i cudowną krew? Jak jest conajmniej jeden potwierdzony naukowo, to proszę o nim napisać. Przy tym zaznaczam, że również prosiłbym o raport z badań nad danym zjawiskiem. Jakoś nie ufam tym domniemanym specjalistom.wszystkie są potwierdzone naukowo z bardzo wieloma badaniami na Ich temat Poczytaj Proszę Całun Turyński i Chusta z Owiedo też są potwierdzone naukowo Chusta z Oviedo
Chusta z Oviedo podobnie, jak Całun Turyński, nosi ślady krwi. Ich analiza pozwala odkryć wiele ciekawych podobieństw.
Ślady krwi są rozłożone symetrycznie po obu stronach linii symetrii tkaniny, co pozwala przypuszczać, iż mokra jeszcze Chusta została złożona na pól, przez co ilość śladów podwoiła się.
Oviedo, hiszpańskie miasto położone na północy półwyspu Iberyjskiego. W miejscowej katedrze mieści się kaplica zbudowana specjalnie na przyjęcie relikwii przywiezionych w VIII w. z podbitego przez muzułmanów Toledo.
Chusta, przechowywana w specjalnej skrzyni, jest kawałkiem lnianego płótna o wymiarach 84x53 cm, utkanego na prostokątnej osnowie. Ma liczne plamy we wszystkich odcieniach brązu. Przede wszystkim widoczne są dwie plamy na środku tkaniny. Posiadają one nieregularny kształt i wymiary nie przekraczające 10 cm. Tradycja głosi, że Chustą otarto twarz Chrystusa.
Na Chuście z Oviedo, podobnie jak na Całunie Turyńskim, można stwierdzić obecność licznych śladów krwi. Ich analiza ujawnia zadziwiającą zbieżność. W obu przypadkach jest to krew grupy AB. Badania pozwoliły również zmierzyć długość nosa człowieka, któremu otarto twarz tą tkaniną. Odpowiada ona dokładnie długości nosa człowieka z Całunu. Wreszcie, porównanie - dokonane przez dr. A. Whangera z zastosowaniem techniki polaryzacji obrazu - ukazuje blisko 70 miejsc na czole oraz 50 po bokach twarzy, w których plamy krwi z Całunu i Chusty z Oviedo pokrywają się.
Pokój i Dobro
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | |
| | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Znowu zaczynasz śmiecić? Jeśli już nie możesz się powstrzymać to spróbuj ograniczać się do podania linku.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | fratris (-24 punktów) | > Znowu zaczynasz śmiecić? Jeśli już nie możesz się powstrzymać to spróbuj ograniczać się do podania linku. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
zdjęcia pochodzą z zewnętrznego serwera
jak widać nie którym bardzo trudno zadać sobie trud przeczytania textu wklejonego, a co dopiero spojrzeć na link
Pokój i Dobro
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>ale także wszyscy dostaną w tamtych wymiarach nowe ciała posiadające materię.
Poronione zygoty też? Proszę o szczegóły!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | fratris (-24 punktów) | >>ale także wszyscy dostaną w tamtych wymiarach nowe ciała posiadające materię. > Poronione zygoty też? Proszę o szczegóły! > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Znasz przecież modlitwę "Wierzę w BOGA" Pismo Święte częściowo też
Pokój i Dobro
|
|
| PeeR (2 punktów) | Czy dusza po śmierci przetrwa? To pytanie jest dla mnie osobiście banalne. Nie mam żadnych wątpliwości że przetrwa. Dla mnie śmierć to tylko początek drogi ku prawdziwemu szczęściu. Pewnie wiele osób zapytałoby skąd ta pewność. Odstawiając nawet wszystkie religie, myśląc logicznie można to wydedukować. Człowiek jest kruszynką wszechświata. Jego ciało fizyczne jest bardzo słabe. Człowiek musi nieustannie zaspokajać swoje potrzeby (oddychać, pić, jeść). Mieć odpowiednie warunki do życia (odpowiednia temp. otoczenia itd.) Jednym słowem nigdy nie osiągnie 100% spokoju. W ogóle ciągle szuka szczęścia które szybko ulatuje i jak dla mnie to wcale nie jest mocne uczucie(w porównaniu z tym co oczekuje na końcu swojej drogi). Stwierdzam gdyby wierzyć w to że po śmierci człowiek ginie to nie byłoby sensu aby w ogóle istniał. Bo po co mu byłaby potrzebna ta cała wiedza wszelkie doświadczenie zdobyte na ziemi jeśli miałoby przepaść razem ze śmiercią ciała fizycznego. Jednym słowem gdybym wierzył teraz w nieistnienie duszy i Boga czułbym wielką pustkę i bezsens w swoim życiu. Oczywiście jest to tylko mój własny odbiór rzeczywistości.
|
|
 | | unknown (163 punktów) | > Stwierdzam gdyby wierzyć w to że po śmierci człowiek ginie to nie było by sensu aby wogóle istniał. Bo po co mu była by potrzebna ta cała wiedza wszelkie doświadczenie zdobyte na ziemi jeśli miało by przepaść razem ze śmiercią ciała fizycznego.Czy wszystko musi mieć jakiś sens? Skąd pomysł, że człowiek ma tak uprzywilejowaną sytuację we wszechświecie? > Jednym słowem gdybym wierzył teraz w nie istnienie duszy i Boga czułbym wielką pustkę i bezsens w swoim życiu.> Oczywiście jest to tylko mój własny odbiór rzeczywistości.>  No cóż gdybyś wierzył w nieistnienie, to faktycznie czułbyś pustkę. Albowiem wiara w NIC nie ma sensu, gdyż wiara z reguły odnosi się do jakiegoś tworu (pewnie wyimaginowanego). Idąc tym tropem można dojść do ciekawej konkluzji: teiści są bardzo puści. Jak oni mogą wierzyć w NIC.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>Stwierdzam gdyby wierzyć w to że po śmierci człowiek ginie to nie byłoby sensu aby w ogóle istniał. Bo po co mu byłaby potrzebna ta cała wiedza wszelkie doświadczenie zdobyte na ziemi jeśli miałoby przepaść razem ze śmiercią ciała fizycznego.
Jeśli do wiedzy zgromadzonej przez naszych przodków uda Ci się dorzucić choć okruszynę nowej, możesz być pewny, że nie przepadnie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | PeeR (2 punktów) |
> Jeśli do wiedzy zgromadzonej przez naszych przodków uda Ci się dorzucić choć okruszynę nowej, możesz być pewny, że nie przepadnie.
Jeśli chodzi ci o całą wiedze ludzkości to owszem możesz dodać coś od siebie do dorobku cywilizacji. Nawet możesz zachować po sobie pamieć i zapisać się na kartach histori. Tylko gdy człowiek ginie to chyba nie robi mu różnicy jak umrze jako Einstein czy żul bo go już w ogóle nigdzie nie będzie. Jeszcze zauważ że koniec świata wymaże tą całą wiedze i jedyne co zostanie z człowieka to najwyżej proch.
Jednak mi osobiście chodziło o wiedze która pomoże ci dojść do wiecznego szczęścia.
Może cytat który pomoże przedstawić o co mi chodzi "Nasz następny świat będzie zależał od tego, czego nauczymy się w tym świecie. Jeżeli niczego się nie nauczysz, następny świat będzie taki sam jak ten, te same ograniczenia i obciążenia do pokonania."
|
|
| |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) | Pozwolę sobie na komentarz całościowy do tego wątku- Szaleństwo. Marnej klasy poezję tu przedstawiacie. Dlaczego tak bardzo kaleczycie zdrowy rozsądek, nieuczciwie przedstawiacie wizje rzeczywistości takiej do bólu życzeniowej? Czuję wstyd. Czuję zażenowanie wczytując się w tą amatorszczyznę myślową. Gdzie ten racjonalista, który urzekał mnie trafnością wypowiedzi, elegancją sformułowań, ten, który zachęcał do nauki, podejrzliwości wobec zastanego stanu rzeczy? Racjonalista pl. BYŁ enklawą wolnomyślicielstwa- stał się hydeparkiem wolno -myślicielstwa...
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
|
|
| | |  | | unknown (163 punktów) | > Pozwolę sobie na komentarz całościowy do tego wątku- Szaleństwo.W tym szaleństwie jest metoda. > Marnej klasy poezję tu przedstawiacie.Marni aktorzy. Wybacz, reszta już dawno w Irlandii i na polskie strony nie zagląda. > Dlaczego tak bardzo kaleczycie zdrowy rozsądek, nieuczciwie przedstawiacie wizje rzeczywistości takiej do bólu życzeniowej? Czuję wstyd.To akurat chyba nie do mnie. > Czuję zażenowanie wczytując się w tą amatorszczyznę myślową.> Gdzie ten racjonalista, który urzekał mnie trafnością wypowiedzi, elegancją sformułowań, ten, który zachęcał do nauki, podejrzliwości wobec zastanego stanu rzeczy?> Racjonalista pl. BYŁ enklawą wolnomyślicielstwa- stał się hydeparkiem wolno -myślicielstwa...Jest, myśli nie zawsze są najwyższych lotów. Na szczęście jescze wolne. > Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.Błędne koło
|
|
| | |  | | witamserdecznie (28 punktów) | >Pozwolę sobie na komentarz całościowy do tego wątku- Szaleństwo. >Marnej klasy poezję tu przedstawiacie. >Dlaczego tak bardzo kaleczycie zdrowy rozsądek, nieuczciwie przedstawiacie wizje rzeczywistości takiej do bólu życzeniowej? Czuję wstyd. >Czuję zażenowanie wczytując się w tą amatorszczyznę myślową. >Gdzie ten racjonalista, który urzekał mnie trafnością wypowiedzi, elegancją sformułowań, ten, który zachęcał do nauki, podejrzliwości wobec zastanego stanu rzeczy? >Racjonalista pl. BYŁ enklawą wolnomyślicielstwa- stał się hydeparkiem wolno -myślicielstwa...
Chyba sie zgadzam. Nawet nie udowodniono istnienia duszy, a tu tyle wypowiedzi na temat co sie z dusza dzieje, jaka ona ma nature... a przeciez nie wiadomo.
|
|
| ave satan | Oto i moja wypocina: Dusza miałaby być naszym psychicznym wnętrzem, które gwarantowałoby nieśmiertelność umysłu, świadomości, "naszości". Myśli to reakcje chemiczne, tunel widziany po śmierci to wynik reakcji chemicznej, wszystko, co istnieje w nas, można udowodnić i uzasadnić naukowo, logicznie. Nie da się jednak udowodnić istnienia czegoś, co zbudowane miałoby być z materialnych, podlegających prawom nauki cząsteczek, tworzących jednocześnie niematerialną, wieczną strukturę.
Skąd wiem o duszy? W życiu bym o niej nie pomyślał. Jednak znaleźli się i tacy, którzy dowiedli jej istnienia i powiedzieli o niej innym. Zaś inni powiedzieli o duszy i mnie, więc przyjąłem do świadomości fakt, że duszę posiadam. Kiedy zacząłem myśleć, zauważyłem, że nie ma racjonalnych dowodów istnienia duszy. Osobiście nie mam żadnej pewności, jakobym coś takiego posiadał, czy też coś takiego mogłoby istnieć.
Chciałbym być szczęśliwy. Chciałbym być wieczny. Chciałbym, by moje życie nie skończyło się wraz z śmiercią organizmu. Zrozumiałem, że religia to nadzieja, to rzecz, która ma pomóc człowiekowi w osiągnięciu szczęścia, która ma rozwiać wątpliwości i niepewności rodzące się wraz z przemijaniem, umieraniem. Jakże jednak miałbym uwierzyć w rzecz, która z każdej strony jest irracjonalna i naiwna? Nie jestem w stanie być religijny, odszedłem od jakiejkolwiek religii. A teraz, choć widzę życie w czarno-białych barwach, nadal nie jestem szczęśliwy. Odchodząc od religii, która nie jest poparta naukowo, racjonalnie, czasem nawet i logicznie, zabiłem możliwość życia po śmierci.
Czy jest mi łatwiej? Nie. W życiu swym jednak niczego nie żałuję, staram się żyć z całych sił. Jestem szczery z sobą. Jestem prawdziwy. Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że potem nie będzie już niczego, ja jednak - jak każdy - mam nadzieję, że jednak coś mnie spotka po śmierci. Życzenie to jest jednak bezpodstawne.
I chyba dobrze, że nie wiem, czy cokolwiek znajdę po śmierci. Wbrew pozorom moje życie straciłoby sens, gdybym miał 100%-ową pewność, że po śmierci ciała, będę nadal żył, bądź nie. Gdybym wiedział, że to, co napisano w Biblii to prawda, musiałbym być dobry, cały czas, zero wolnej woli, brak radości z życia za życia - przecież nie chciałbym później przez wieczność trwać w bólu przy boku Robaka, wolałbym radość przy boku Najjaśniejszego. Gdybym miał pewność, że obumrę zarówno cieleśnie, jak i psychicznie, z żałości nie byłbym w stanie normalnie funkcjonować. Póki co, mimo że zakładam pośmiertną nicość ("pokój wieczny, amen" - jak powiedział o takiej przyszłości S. Lem), mam jednak promyczek nadziei, że to, co tworzyłem przez całe moje życie, cała "mojość" pozostanie mi na zawsze.
Lepiej, żebyśmy nie znali przyszłości. Lepiej żebyśmy nie narzucali własnych poglądów innym, bo wyjdzie z tego taki galimatias, jakiego doświadcza większość ateistów w Polsce. Żyjmy sobie, obok siebie, traktując religię - a zarazem i sprawę duszy - prywatnie, myśląc o niej tak, byśmy byli szczęśliwi na ziemi... bo przecież rzekomego szczęścia wiecznego, ani duszy pewni być nie możemy .
Przepraszam, że ma wypocina długa...
|
|
| elfir | Rozwazajac istnienie duszy mamy trzy wyjscia - albo zalozyc ze dusza nie istnieje, albo ze posiadaja ja wszelkie istoty zywe, albo, ze ewolucja pojawila sie w wyniku ewolucji u gatunku Homo sapiens.
Zakladamy, ze czlowiek ma dusze. Tym samym jego przodek tez ta dusze posiadac musial. I jego przodek, az do prapoczatkow gatunku ludzkiego. Skoro przodek czlowieka posiadal dusze i byl to rownoczesnie przodek naczelnych, to szympansy i goryle tez dusze powinny miec. I tak sie cofamy w ewolucji az do prapoczatkow i organizmow jednokomorkowych.
Dusza moglaby sie rowniez wysztalcic ewolucyjnie jedynie u gatunku homo sapiens, ale wtedy mialaby scisly zwiazek z biologia gatunku. I jeszcze pojawia sie problem czy czlowiek neandertalski - boczna galaz rozwojowa gatunku Homo mogl miec dusze, skoro podobno zachowaly sie slady obrzadkow pogrzebowych w miejscach jego wystepowania? W takiej sytuacji ewolucyjnie dusza rozwinelaby sie niezaleznie u dwoch roznych gatunkow (H.neandertalensis i H. sapiens nie sa bezposrednio spokrewnieni ewolucyjnie), czyli nie mozna byloby wykluczyc jej niezaleznej ewolucji rowniez u np. szympansa czy delfina.
Jezeli nadal zakladamy, ze dusza wytworzyla sie w toku ewolucji, to jaki mialoby to sens biologiczny? Dla przetrwania gatunku? Istnienie niematerialnego "czegos", na co nie ma sie wplywu, co nie ma wplywu na srodowisko?
|
|
 | | elfir | >, ze ewolucja pojawila sie w wyniku ewolucji u gatunku Homo sapiens.
nie ewolucja tylko dusza sie pojawila w wyniku ewolucji. Przepraszam za pomylke.
|
|
 | | witamserdecznie (28 punktów) | >Rozwazajac istnienie duszy mamy trzy wyjscia - albo zalozyc ze dusza nie istnieje, albo ze posiadaja ja wszelkie istoty zywe, albo, ze ewolucja pojawila sie w wyniku ewolucji u gatunku Homo sapiens. >Zakladamy, ze czlowiek ma dusze. Tym samym jego przodek tez ta dusze posiadac musial. I jego przodek, az do prapoczatkow gatunku ludzkiego. Skoro przodek czlowieka posiadal dusze i byl to rownoczesnie przodek naczelnych, to szympansy i goryle tez dusze powinny miec. I tak sie cofamy w ewolucji az do prapoczatkow i organizmow jednokomorkowych. >Dusza moglaby sie rowniez wysztalcic ewolucyjnie jedynie u gatunku homo sapiens, ale wtedy mialaby scisly zwiazek z biologia gatunku. I jeszcze pojawia sie problem czy czlowiek neandertalski - boczna galaz rozwojowa gatunku Homo mogl miec dusze, skoro podobno zachowaly sie slady obrzadkow pogrzebowych w miejscach jego wystepowania? W takiej sytuacji ewolucyjnie dusza rozwinelaby sie niezaleznie u dwoch roznych gatunkow (H.neandertalensis i H. sapiens nie sa bezposrednio spokrewnieni ewolucyjnie), czyli nie mozna byloby wykluczyc jej niezaleznej ewolucji rowniez u np. szympansa czy delfina. >Jezeli nadal zakladamy, ze dusza wytworzyla sie w toku ewolucji, to jaki mialoby to sens biologiczny? Dla przetrwania gatunku? Istnienie niematerialnego "czegos", na co nie ma sie wplywu, co nie ma wplywu na srodowisko? >
Chodzi o przetrwanie jednostki, to chyba oczywiste.
|
|
| witamserdecznie (28 punktów) |
Czyli krotko rzecz ujmujac: Nie wiadomo jak to jest z dusza. Idea reinkarnacji wydaje mi sie nielogiczna. Dusza ma wcielac sie w kolejne ciala, z tym ze za kazdym razem "wszystko zapomina". No, jesli zapomina, to co z niej zostaje? Wlasciwie mozna zabic czlowieka nie zabijajac jego ciala: Skasowac mu zupelnie pamiec. Nie ma nic, zadnych wspomnien, to i czlowieka nie ma. Dlatego ta reinkarnacja do mnie nie przemawia.
|
|
| elfir | Chcialabym uzupelnic, ze dla mnie slowo dusza oznacza "cos", co magazynuje nasza swiadomosc po naszej smierci. Dlatego zgadzam, sie ze to, co podlega reinkarnacji przy mojej definicji nie moze byc dusza. Ale jak to ma sie do innych definicji tego tworu?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|