 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-08-2007 22:22 | Mateusz (879 punktów) | Diabeł sprawcą dobra | Witam. Zwykło się uważać , że to bóg jest bezpośrednim twórcą idei dobra. Nic bardziej mylnego. To głęboko zakorzenione w człowieku wierzącym przeświadczenie jakoby to stworzyciel świata mógł czynić tylko dobro , gdyż sam jest dobry a priori jest może nie tyle wyjątkowo błędne, co wymaga wyjaśnienia. Spróbuję to udowodnić. Otóż, sam bóg teoretycznie nie powołał do pracy szatana jako swe antagonistyczne odbicie. Ów niepokorny anioł sam zdecydował o swym losie i funkcji w świecie.Buntując się przeciw ,,obojętnemu " bogu. Tak,, obojętnemu", ponieważ przed rozłamem w niebie -powstaniem zła ,był tylko obojętny. Nie był dobry dlatego, że nie istniało jeszcze pojęcie zła .Przed samookreśleniem jakiego dokonał diabeł działanie boga było poprostu obojętne .Dlatego to przezeń właśnie dziś można mówić że bóg jest dobry. Hasło- bóg jest miłością byłoby puste bez szatańskiej nienawiści ,-takich przykładów możnaby mnożyć w nieskończoność.To szatan spowodował bezpośrednio wyłonienie się przeciwieństw -dobra , zła;-bólu, przyjemności itd.Czy cenilibyśmy przyjemność nie zaznawszy nigdy bólu - nie,więc to za sprawą nie pokornego,czy też niepokornych aniołów potrafimy cieszyć się z życia . Życia -no właśnie ,przecież bez tak dzisiaj potępinej ,,wizyty "węża w raju nie poznalibyśmy co to śmierć ,a bez śmierci nie ma życia.Dlatego można sie pokusić o stwierdzenie , że to wręcz szatan obdarzył nas życiem! Oczywiście można powiedzieć , że nie kto inny tylko bóg powołał szatana do istnienia , ale to nic nie zmienia. Bezpośrednią decyzję podjął szatan , korzystając z wolnej woli. To on paradoksalnie określił boga mianem dobrego ,samemu stawając się złym.
Chciałem jeszcze na koniec dodać , by nie było watpliwość ,że ja ani w jednego , ani w drugiego nie wierzę, więc to wszystko tylko takie teoretyczne rozważania, -he he No, to tyle.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Gringiewicz (30 punktów) | >Witam. >Zwykło się uważać , że to bóg jest bezpośrednim twórcą idei >dobra. >Nic bardziej mylnego. >To głęboko zakorzenione w człowieku wierzącym >przeświadczenie jakoby to stworzyciel świata mógł czynić >tylko dobro , gdyż sam jest dobry a priori jest może nie >tyle wyjątkowo błędne, co wymaga wyjaśnienia. >Spróbuję to udowodnić. >Otóż, sam bóg teoretycznie nie powołał do pracy szatana >jako swe antagonistyczne odbicie. >Ów niepokorny anioł sam zdecydował o swym losie i funkcji w >świecie.Buntując się przeciw ,,obojętnemu " bogu. >Tak,, obojętnemu", ponieważ przed rozłamem w niebie >-powstaniem zła ,był tylko obojętny. Obojętny? Może jakieś przykłady obojętności? Np. na cierpienia człowieka? >Nie był dobry dlatego, że nie istniało jeszcze pojęcie zła. Nie mówię już nawet o tym, że pojęcie dobra i zła jest względne...Ale odpowiadając, zło istniało od zawsze, szatan tylko wybrał inną drogę, niż służba dobremu Bogu. >.Przed samookreśleniem jakiego dokonał diabeł działanie >boga było poprostu obojętne. Dlatego to przezeń właśnie >dziś można mówić że bóg jest dobry. Twój wywód nie ma żadnego poparcia. Równie dobrze Bóg mógł być dobry, a szatan wybrał drogę przeciwną, w imię buntu. >Hasło- bóg jest miłością byłoby puste bez szatańskiej >nienawiści ,-takich przykładów możnaby mnożyć w >nieskończoność.To szatan spowodował bezpośrednio wyłonienie >się przeciwieństw -dobra , zła;-bólu, przyjemności itd.Czy >cenilibyśmy przyjemność nie zaznawszy nigdy bólu - nie,więc >to za sprawą nie pokornego,czy też niepokornych aniołów >potrafimy cieszyć się z życia . Sam zaprzeczyłeś tezie, że szatan jest sprawcą dobra, bo powiedziałeś, że wywołuje zło, cierpienie, udrękę i z tego się cieszy. Nie dlatego, że później doceniasz to, co straciłeś, czy coś tam odzyskałeś. Wtedy szatan snuje kolejne pułapki, aby Cię unieszczęśliwić. >Życia -no właśnie ,przecież bez tak dzisiaj potępinej >,,wizyty "węża w raju nie poznalibyśmy co to śmierć ,a bez >śmierci nie ma życia. Wiecznego zapomniałeś dodać. A przecież nie wierzysz w Boga mam rację? No chyba, że w jakieś życie pozagrobowe czy inne formy (np. reinkarnacja) >Dlatego można sie pokusić o >stwierdzenie , że to wręcz szatan obdarzył nas życiem! Zapominasz o oczywistym fakcie, że to człowiek z własnej woli wybrał pokusę szatana i w ten sposób sprowadził na siebie nieszczęście. >Oczywiście można powiedzieć , że nie kto inny tylko bóg >powołał szatana do istnienia , ale to nic nie zmienia. Powołał anioła, który później upadł. >Bezpośrednią decyzję podjął szatan , korzystając z wolnej >woli. >To on paradoksalnie określił boga mianem dobrego ,samemu >stawając się złym. Szatan nie musi określać, kim Bóg jest. Zresztą, wiara w słowa szatana? Hm. Zapomniałeś również, że szatan nie mówi, że Bóg jest dobry. Obaj o tym wiedzą. Szatan zaś stosuje sztuczki i "mówi", że on jest lepszy, da ci wszystko w zamian za przysługę, itp., itd. >Chciałem jeszcze na koniec dodać , by nie było watpliwość >,że ja ani w jednego , ani w drugiego nie wierzę, więc to >wszystko tylko takie teoretyczne rozważania, -he he >No, to tyle. >
|
|
 | | Mateusz (879 punktów) | Drogi Grinkiewiczu! Odniosłem wrażenie ,iż przeczytałeś mój tekst dość stronniczo.Zrobiłeś tak , bo jak domniemuję jesteś wierzący,przez pryzmat swej wiary wiesz ,że szatan jest zły etc. Teraz odpowiem na Twoje zarzuty: > Obojętny? Może jakieś przykłady obojętności? Np. na cierpienia człowieka?Nie chodziło mi o to ,że był obojętny na coś , tylko że nie można było go określić jako dobrego , ponieważ nie istniało jeszcze pojęcie przeciwstawne- zło. Dobro i zło są to pojęcia na wskroś abstrakcyjne , istnienie jednego bez drugiego w moim mniemaniu jest niedorzecznością , więc trudno mówić , iż bóg jest dobry gdy nie ma zła, jest nieokreślony-obojętny. > Nie mówię już nawet o tym, że pojęcie dobra i zła jest względne...Ale odpowiadając, zło istniało od zawsze, szatan tylko wybrał inną drogę, niż służba dobremu Bogu.Pojęcia dobra i zła nie są względne...przynajmniej w religii chrzescijańskiej:dobro -utożsamiane jest z bogiem ,a zło z szatanem. > Twój wywód nie ma żadnego poparcia. Równie dobrze Bóg mógł być dobry, a szatan wybrał drogę przeciwną, w imię buntu.Wcześniej wyjaśniłem , że gdy nie ma zła nie da się wyróżnić dobra. Co do szatana to on sam wytyczył (nie wybrał już z istniejących) tą przeciwną drogę wbrew bogu .Samemu deklarując się jako zły nadał bogu określenie dobry. > Sam zaprzeczyłeś tezie, że szatan jest sprawcą dobra, bo powiedziałeś, że wywołuje zło, cierpienie, udrękę i z tego się cieszy. Nie dlatego, że później doceniasz to, co straciłeś, czy coś tam odzyskałeś. Wtedy szatan snuje kolejne pułapki, aby Cię unieszczęśliwić.Diabeł jest sprawcą dobra nie w sensie bezpośrednim-czyli nie jest np. działeczem charytatywnym, tylko dzięki temu ,że jest zły wytycza drogę dobru( wskazuje przeciwną stronę). > Wiecznego zapomniałeś dodać. A przecież nie wierzysz w Boga mam rację? No chyba, że w jakieś życie pozagrobowe czy inne formy (np. reinkarnacja)Nie , nie zapomniałem dodać.Życie jest procesem biologicznym , którego nieuniknionym finałem jest śmierć.Dla mnie coś co nie umiera poprostu nie żyje.Takie są prawa natury. Te prawa łamią tylko wyimaginowane bóstwa.  > Zapominasz o oczywistym fakcie, że to człowiek z własnej woli wybrał pokusę szatana i w ten sposób sprowadził na siebie nieszczęście.Tak, człowiek sam wybrał.Dzięki temu , że szatan dał mu wybór (będąc złym).Pokazał człowiekowi czym jest nieszczęście , ale tym samym pokazał niewidoczne dotychczas szczęście jakim obdarzał go bóg. > Powołał anioła, który później upadł.No i co z tego wynika ?Powołał go z wolną wolą , czyli nie mógł wiedzieć , że on obierze inny kurs. > Szatan nie musi określać, kim Bóg jest. Zresztą, wiara w słowa szatana? Hm. Zapomniałeś również, że szatan nie mówi, że Bóg jest dobry. Obaj o tym wiedzą. Szatan zaś stosuje sztuczki i "mówi", że on jest lepszy, da ci wszystko w zamian za przysługę, itp., itd.Szatan określił go będąc do niego przeciwstawnym. Reszte komentarzów do indoktrynacji religijnej pominę. Aha chyba jest wiadomo( z tonu Twoich wypowiedzi nie jestem pewien),że nie chodzi mi o to ,iż szatan coś powiedział o bogu tylko ,że samą swoją egzystencją nadał bogu przymiotnik odwotny swemu czyli dobry. Żeby było jasne ja nie obstaję za SZATANEM, z resztą za bogiem też nie , poprostu chciałbym wyjaśnić w sposób logiczny tą mitologię chrześcijańską.Tylko się tego niech nikt nie przyczepia.Mitologia nie jest słowem obraźliwym . Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Mateusz (879 punktów) | > A ja myślałem, że scholastyka już dawno umarła i nikogo nie interesuje...>  Ale ,że co ja jako scholastyk?He he tego jeszcze nie było  Mam nadzieję ,że to żart.  Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Mam nadzieję ,że to żart.  > Pozdrawiam Też miałem, ale ją właśnie straciłem.
|
|
| | | |  | | Mateusz (879 punktów) | Uzasadnij prosze, te oskarżenia. Jeśli potrafisz oczywiście.
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > Uzasadnij proszę, te oskarżenia. Jeśli potrafisz oczywiście.  Można by, rzecz jasna, uzasadnić, ale po co? Żeby podtrzymać scholastyczny charakter wymiany zdań? Z wiekiem przeszła mi skłonność do zbędnych wysiłków. Nie gniewaj się, Mateuszu, ale ten temat został wyczerpany wieki temu, to już po prostu kość zbyt dokładnie obgryziona.
|
|
| | | | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | Co z tego, że scholastyczny Kolumb nie był tam pierwszy? Ważne, że sam pomyślał i wymyślił. Ćwiczyć mózg, ćwiczyć! Nieużywany zanika  Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >A ja myślałem, że scholastyka już dawno umarła i nikogo nie interesuje...
A może to dialektyka? Takie rozważania?...
No cóż, Witkacy ująłby to tak: "jak bóg bez szatana i szatan bez boga jest ten, co nie zdobył godnego siebie wroga..."
Widzę, że od czasów Ahrymana i Ormuzda nic się pod tym względem nie zmieniło...
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>A może to dialektyka? Takie rozważania?... >No cóż, Witkacy ująłby to tak: "jak bóg bez szatana i szatan bez boga jest ten, co nie zdobył godnego siebie wroga..."
Coś mi się, a propos dialektyki, przypomniało. To historyjka z pamiętnika pewnego ruskiego marszałka.
"Sierżant poucza rekruta: - Dialektykę, Wania, można wyjaśnić prosto. Ja jestem sierżant - ty jesteś bałwan, ty jesteś sierżant - ja jestem bałwan. Pojmujesz?"
|
|
| |  | | nieobecny | Nie wiem scholastykę masz na myśli (czy tę średniowieczną, katolicką czy tę potocznie zwaną "biciem g... na pianę"), natomiast wiadomo, że żadna z nich nie tylko nie umarła, ale obie mają się wyśmienicie. Ta pierwsza zemrze wraz z odejściem do Nieba ostatniego religianta, ta druga pozostanie tak długo, jak długo przetrwa nasz gatunek.
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Obie, a nawet i tę trzecią, ale nie chcę się wyrażać.
Tym razem masz u mnie plusa. Za zrozumienie.
|
|
 | | Rosi58 (259 punktów) | > Obojętny? Może jakieś przykłady obojętności? Np. na cierpienia człowieka?Idąc tokiem rozumowania Mateusza, skoro jeszcze nie było dobra ani zła ... nie było także cierpienia. > Nie mówię już nawet o tym, że pojęcie dobra i zła jest względne...Ale odpowiadając, zło istniało od zawsze ...Skąd o tym wiesz ??? Gdzie to jest napisane ??? W Biblii ? Może tak: "Na początu Bóg stworzył dobro i zło."  > Sam zaprzeczyłeś tezie, że szatan jest sprawcą dobra, bo powiedziałeś, że wywołuje zło ...Czytaj ze zrozumieniem. Mateusz mówi o tym, że postępując źle, przeciwko Bogu (ze znakiem "-") , szatan pokazał, że ci którzy postępują przeciwnie (ze znakiem "+") postępują dobrze. > Wiecznego zapomniałeś dodać ...Poznając śmierć i jej skutki, zaczynasz doceniać życie. > Zapominasz o oczywistym fakcie, że to człowiek z własnej woli wybrał pokusę szatana i w ten sposób sprowadził na siebie nieszczęście.Za zgodą i wiedzą Boga, który wiedział też jakie będą tego skutki dla całej ludzkości. Wiedział też, że będzie musiał poniżyć i zamęczyć na śmierć swojego syna, aby to wszystko naprawić i że ta naprawa niczego nie zmieni. > Powołał anioła, który później upadł.Wiedział, że upadnie - po co go powoływał? Pozdrawiam
"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją." Woody Allen
|
|
|  | | Jacoobs (59 punktów) | Nie, nie , nie. To nie w tą stronę. To, mimo wszystko, bóg jest sprawcą dobra. Mogłoby być tak jak mówisz, ale wróćmy do źródła, którym jest bóg. Bóg, który stworzył Lucyferka i bóg, który wiedział jak Lucyferek postąpi. Dalej może być tak jak napisałeś, ale sam widzisz, bóg jest źródłem dobra. Źródłem, więc i sprawcą, pomimo wolnej woli szatana, która nie do końca ma sens. Ale... idąc tym samym tropem wnioskujemy, że bóg jest też źródłem całego zła. Aby nie pozostawić na sobie żadnej 'plamy' stworzył Szatana, za którego pomocą, zrobił z siebie dobro (właśnie tak jak przedstawiłeś to Ty). Peace.!
|
|
| |  | | Rosi58 (259 punktów) | Ależ ja wcale nie twierdzę, że Bóg lub Szatan jest sprawcą zła lub dobra. Po prostu broniłem toku rozumowania Mateusza, którego nie rozumiał Gringiewicz. Jeżeli chcesz znać moje zdanie to pojęcie dobra i zła stworzyła społeczność ludzka, aby uporządkować swoje "stadne" życie. Ja po prostu nie wierzę w boga ani szatana. 
"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją." Woody Allen
|
|
 | | witamserdecznie (28 punktów) | > >Witam.> >Zwykło się uważać , że to bóg jest bezpośrednim twórcą idei> >dobra.> >Nic bardziej mylnego.> >To głęboko zakorzenione w człowieku wierzącym> >przeświadczenie jakoby to stworzyciel świata mógł czynić> >tylko dobro , gdyż sam jest dobry a priori jest może nie> >tyle wyjątkowo błędne, co wymaga wyjaśnienia.> >Spróbuję to udowodnić.> >Otóż, sam bóg teoretycznie nie powołał do pracy szatana> >jako swe antagonistyczne odbicie.> >Ów niepokorny anioł sam zdecydował o swym losie i funkcji w> >świecie.Buntując się przeciw ,,obojętnemu " bogu.> >Tak,, obojętnemu", ponieważ przed rozłamem w niebie> >-powstaniem zła ,był tylko obojętny.> Obojętny? Może jakieś przykłady obojętności? Np. na cierpienia człowieka?> >Nie był dobry dlatego, że nie istniało jeszcze pojęcie zła.> Nie mówię już nawet o tym, że pojęcie dobra i zła jest względne...Ale odpowiadając, zło istniało od zawsze, szatan tylko wybrał inną drogę, niż służba dobremu Bogu.> >.Przed samookreśleniem jakiego dokonał diabeł działania> >boga było poprostu obojętne. Dlatego to przezeń właśnie> >dziś można mówić że bóg jest dobry.> Twój wywód nie ma żadnego poparcia. Równie dobrze Bóg mógł być dobry, a szatan wybrał drogę przeciwną, w imię buntu.> >Hasło- bóg jest miłością byłoby puste bez szatańskiej> >nienawiści ,-takich przykładów możnaby mnożyć w> >nieskończoność.To szatan spowodował bezpośrednio wyłonienie> >się przeciwieństw -dobra , zła;-bólu, przyjemności itd.Czy> >cenilibyśmy przyjemność nie zaznawszy nigdy bólu - nie,więc> >to za sprawą nie pokornego,czy też niepokornych aniołów> >potrafimy cieszyć się z życia .> Sam zaprzeczyłeś tezie, że szatan jest sprawcą dobra, bo powiedziałeś, że wywołuje zło, cierpienie, udrękę i z tego się cieszy. Nie dlatego, że później doceniasz to, co straciłeś, czy coś tam odzyskałeś. Wtedy szatan snuje kolejne pułapki, aby Cię unieszczęśliwić.> >Życia -no właśnie ,przecież bez tak dzisiaj potępinej> >,,wizyty "węża w raju nie poznalibyśmy co to śmierć ,a bez> >śmierci nie ma życia.> Wiecznego zapomniałeś dodać. A przecież nie wierzysz w Boga mam rację? No chyba, że w jakieś życie pozagrobowe czy inne formy (np. reinkarnacja)> >Dlatego można sie pokusić o> >stwierdzenie , że to wręcz szatan obdarzył nas życiem!> Zapominasz o oczywistym fakcie, że to człowiek z własnej woli wybrał pokusę szatana i w ten sposób sprowadził na siebie nieszczęście.> >Oczywiście można powiedzieć , że nie kto inny tylko bóg> >powołał szatana do istnienia , ale to nic nie zmienia.> Powołał anioła, który później upadł.> >Bezpośrednią decyzję podjął szatan , korzystając z wolnej> >woli.> >To on paradoksalnie określił boga mianem dobrego ,samemu> >stawając się złym.> Szatan nie musi określać, kim Bóg jest. Zresztą, wiara w słowa szatana? Hm. Zapomniałeś również, że szatan nie mówi, że Bóg jest dobry. Obaj o tym wiedzą. Szatan zaś stosuje sztuczki i "mówi", że on jest lepszy, da ci wszystko w zamian za przysługę, itp., itd.> >Chciałem jeszcze na koniec dodać , by nie było watpliwość> >,że ja ani w jednego , ani w drugiego nie wierzę, więc to> >wszystko tylko takie teoretyczne rozważania, -he he> >No, to tyle.> >Troche dziwne, ze mam" wycinac poprzednikow", ale moze sie przyzwyczaje do formy tej debaty. Ciekawa sprawa (nie obca mi): pisanie o istocie w ktora absolutnie sie nie wierzy. To jednak nie jest nielogiczne, bo ta istota moze istniec chocby w naszej wyobrazni.  Fajne teksty...
|
|
|  | | Mateusz (879 punktów) | > Ciekawa sprawa (nie obca mi): pisanie o istocie w ktora absolutnie sie nie wierzy. To jednak nie jest nielogiczne, bo ta istota moze istniec chocby w naszej wyobrazni.  O mitologi greckiej też można pisać i nie trzeba w nią akurat wierzyć .
|
|
| nieobecny | Całe te dywagacje o Bogu i Szatanie są przelewaniem pustego w próżne, tym niemniej zaciekawiło mnie: 1) dlaczego wypowiedzenie posłuszeństwa Bogu przez Szatana uważasz za moment powstania zła? Przecież Szatan skorzystał z danej mu od Boga wolnej woli i zdecydował, że nie chce być marionetką w rękach Boga - satrapy. To można określić jako złe wyłącznie pod warunkiem, gdy przyjmie się dziwaczny "kodeks etyczny", który definiuje zło jako samodzielne podejmowanie decyzji o własnym życiu, zaś "dobro" jako bezwarunkowe i bezdyskusyjne posłuszeństwo Bogu. 2) na jakiej podstawie twierdzisz, że zło Szatana implikuje dobro Boga? Traktujesz te dwie postaci jak znoszące się wzajemnie ładunki elektryczne, nie rozumiem dlaczego. Na marginesie: Bóg stworzył nieśmiertelne anioły. Część z nich zbuntowała się przeciw Niemu. Potem Bóg podjął się następnego eksperymentu stworzenia - wyprodukował parkę ludzi. Też byli nieśmiertelni, ale z zaszytą możliwością odebrania im nieśmiertelności. Ta dwójka też okazała nieposłuszeństwo Bogu. Ciekaw jestem czy Bóg planuje kolejny eksperyment stworzenia, a jeśli tak, to czy za trzecim razem stworzy istoty śmiertelne od razu i czy w swojej boskiej wszechmocy wstawi im zabezpieczenie pt. "nigdy nie postąpisz wbrew woli swojego Stwórcy"?
|
|
 | | Rosi58 (259 punktów) | Nieobecny, zarejestruj się, to dam ci "plusa" 
"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją." Woody Allen
|
|
|  | | nieobecny | Nie mogę się zarejestrować, bo ciężko zgrzeszyłem odpłacając pięknym za nadobne byłemu moderatorowi, który mnie zwyzywał na forum. Kawał czasu spędziłem w Racjonalistycznym Piekle (ban), teraz tkwię w Racjonalistycznym Czyśćcu. Mam dostęp do forum, ale blokują mój IP tak, żebym się nie mógł zarejestrować (ani kupować książek w tutejszej księgarni  ).
|
|
| |  | | Rosi58 (259 punktów) | Będę się za Ciebie modlił bracie do Wielkiego Moderatora 
"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją." Woody Allen
|
|
| |  | | witamserdecznie (28 punktów) | > Nie mogę się zarejestrować, bo ciężko zgrzeszyłem odpłacając pięknym za nadobne byłemu moderatorowi, który mnie zwyzywał na forum. Kawał czasu spędziłem w Racjonalistycznym Piekle (ban), teraz tkwię w Racjonalistycznym Czyśćcu. Mam dostęp do forum, ale blokują mój IP tak, żebym się nie mógł zarejestrować (ani kupować książek w tutejszej księgarni ).To jak to robisz, ze mozesz pisac niezarejestrowany? Mnie sie w zadnej debacie nie udawalo.
|
|
 | | Mateusz (879 punktów) | Witam > 1) dlaczego wypowiedzenie posłuszeństwa Bogu przez Szatana uważasz za moment powstania zła?> Przecież Szatan skorzystał z danej mu od Boga wolnej woli i zdecydował, że nie chce być marionetką w rękach Boga - satrapy. To można określić jako złe wyłącznie pod warunkiem, gdy przyjmie się dziwaczny "kodeks etyczny", który definiuje zło jako samodzielne podejmowanie decyzji o własnym życiu, zaś "dobro" jako bezwarunkowe i bezdyskusyjne posłuszeństwo Bogu.Otóż,taki właśnie dziwaczny kodeks etyczny panuje (lub powinien panować w teorii) wsród chrześcijan .Dobro jest bezwarunkowo utożsamiane z bogiem ,a zło z sztanem. Każdego nie zwiazanego dogmatami człowieka powinien (tak jak Ciebie)obruszyszyć fakt automatycznego przypisania negatywnych emocji komuś komu tylko zachciało się wolności(Szatanowi). Co do 1) to uważam tak gdyż...albo nie, opiszę Ci to na jakimś przykładzie- wyobraź sobie sejm,tam podział na lewicę i prawicę i teraz czy gdyby niebyłoby lewicy tzn . dokładniej ,że nigdy jej idea nie zaistniałaby,czy możnaby powiedzieć że zbiór posłów zasiadających w tym sejmie jest prawicą. No chyba nie , prawda ? Właściwie to może trochę zły przykład .Masakra , że akurat na taki wpadłem. Teraz zrobię coś czego nie powinno sie nigdy robić sam zaprzecze sobie.Chodzi o to , że w sejmie możnaby określić prawicę i lewicę względem centra ideologicznego,środka. No trudno ,zły przykład .Lecz to nie ważne, dobro i zło nie mają wspólnego środka (jak w tym sejmie), przynajmniej w chrześcijaństwie , więc nie da się bez jednego określić drugiego.-Zajarzył to ktoś  A co sie tyczy tego trzeciego aktu stworzenia to chyba bóg niedałby takiego zabezpieczenia, no bo jaką wtedy miałby rozrywkę  , nic tak nie cieszy jak inteligentne zabawki
|
|
|  | | nieobecny | Ja wiem kto uważa, iż Bóg=dobro, Szatan=zło, ale ponieważ coś wymyśliłeś i przedstawiłeś, to od ciebie chciałem usłyszeć wyjaśnienia.
|
|
| |  | | Mateusz (879 punktów) | >Ja wiem kto uważa, iż Bóg=dobro, Szatan=zło, ale ponieważ coś wymyśliłeś i przedstawiłeś, to od ciebie chciałem usłyszeć wyjaśnienia.
Nie wiem , piszesz jakoś ironicznie , o co Ci właściwie biega.Sugerujesz że ja niby uważam jak wyzej napisałeś?
|
|
|  | | Jan B | Lecz to nie ważne, dobro i zło nie mają wspólnego środka (jak w tym sejmie), przynajmniej w chrześcijaństwie , więc nie da się bez jednego określić drugiego.-Zajarzył to ktoś
Zobacz kult Abraxasa i teologię negatywną Plotyna, tam jest właśnie ten wspólny środek. Dialektyczny schemat myślenia nadaje się do dyskusji o pojęciach, ale zawsze miałem wrażenie że czegoś dialektyka nie może ująć, bo nie może opisać stanu który istniał przed podziałem na strony sporu. Tzn. gdyby określić prawicę jako posłów prawych (to oczywiście nie będzie ta nasza polska prawica, tylko jakaś wymyślona), a prawość jako dyspozycję do robienia określonych czynów, to nawet w tej sytuacji "raju", w takiej kiedy człowiek może robić tylko te prawe czyny i żadne inne, będzie go można nazwać prawym. Ty wskazujesz na to, że dopiero teraz, my, możemy powiedzieć o tamtym stanie "prawość", bo znamy nieprawość. Ale czy z tego, że wtedy nie było potrzeby tworzyć pojęcia prawości, znaczy że nie istniało to, o czym teraz mówimy prawość?
|
|
| |  | | Mateusz (879 punktów) | Owszem ,z perspektywy znających pojęcie dobra ,bóg przed-diabelski jawi się jako dobry(bo jego postępowanie zgodnie z dzisiejszym systemem wartości było właściwe), ale z punktu widzenia np.wspólczesnych Adamowi i Ewie(sprzed wygnania)aniołom może się wydać , że to dzięki buntowi Lucyfera powstało rozdzielenie na dwa wzoru postępowania -zgodne z wolą boską i jej przeciwne czyli dobro i zło.Chodzi mi o to , iż przed diabłem bóg nie był dla uwcześnie istniejących istot dobry, no bo nie istniało jeszcze to określenie.I dzięki właśnie,, Luckowi "te ankietowane istoty mogły określić kto jest jaki. Wiem , że to takie trochę naciągane relatywizowanie zagadnienia  ,lecz to jest sedno lekko bezsensownej duskusji jaką prowadzimy. Nawiasem mówiąc to nie ma znaczenia czy zagadnienie jest godne czasu mu poświęcanego,jeśli nas to cieszy oczywiście.Ponad wszystko przyjemność z samej możności dyskutowania
|
|
|  | | Gringiewicz (30 punktów) | >Otóż,taki właśnie dziwaczny kodeks etyczny panuje (lub powinien panować w teorii) >wsród chrześcijan .Dobro jest bezwarunkowo utożsamiane z bogiem ,a zło z sztanem.
A dlaczego nie? Mają odwrotne cele, więc jest to uzasadnione (Bóg chce szczęścia dla człowieka, diabeł chce, aby człowiek cierpiał i tym diabeł się cieszy)
>Każdego nie zwiazanego dogmatami człowieka powinien (tak jak Ciebie)obruszyszyć fakt automatycznego przypisania negatywnych emocji komuś komu tylko zachciało się wolności(Szatanowi).
Tak, wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że wolność, którą sam wybrał, wykorzystuje do złych celów, że się tak ogólnie wyrażę.
I dodam coś od siebie. Całe Twoje rozumowanie rozumiem, mimo, iż odrowtnie sugerowali niektórzy Forumowicze. Jednak w moim przekonaniu jest tam błąd. Mały, ale zaważył. Diabeł mimo wszystko nie jest sprawcą dobra, bo nie ma on tego na celu. Mnoży on trudności, pokusy, cierpienia i bóle w celu unieszczęśliwienia człowieka i odwrócenia go od Boga. I wcale nie cieszy się ze szczęścia ludzi, kiedy np. komuś uda się nawrócić. Człowiek natomiast jakoś się z tego otrząsa (z tych cierpień), gdyż pomaga mu Bóg. On mnoży dobro wokół człowieka i w nim samym, chcąc "wydostać" go z opresji. Tak uważam.
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Mało mnie interesuje, kto jest władcą dobra a kto zła, ważne że obie te cechy są w człowieku i on jest ich właścicielem i szafarzem. Wiem że zło jest mi osobiście potrzebne jedynie po to, abym się mógł, na swój własny, egoistyczny sposób, móc się czuć lepiej jako osoba w pewnym sensie dobra. Zło musi istnieć jako kontrast dla dobra. Niestety, jest to czasami uciążliwe, bo dobrze jest działać dobrze, ale jeśli spotyka nas coś złego, to już nie jest miło. Z drugiej strony jeśli by tak naraz usunąć zło, to musiał by się również przesunąć punkt zerowy całego układu. W takiej sytuacji nie wiem czy jeszcze był bym w stanie myśleć o sobie jako o tym dobrym. A wiedza ile aniołów zmieści się na główce szpilki jest mi zupełnie zbędna do życia.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|