 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2009 11:54 | matheoz (11 punktów) | Zagadka
2 na 2 |
Obiekt o masie,kształcie,miejscu w Układzie Słonecznym i składzie 60 głównych pierwiastków takim jak Ziemia wychładza się do temperatury bliskiej 0 kelwina w czasie od 60-80 milionów lat. Co powoduje,że Ziemia ma około 4.5 tysięcy milionów i aktualną temperaturę? OSTRZEŻENIE! Opowiedż kładzie pokotem argumenty zwolenników globcia, a ekologów pozostawia w pozie komicznego zastygnięcia oraz powoduje sensacje psychosomatyczne. jeśli potrafią przyjać ARGUMENTY oczywiście.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Bartek Górecki (1514 punktów) | Odp: ZAGADKA | CO 2? 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
 | | webmaster (moderator) | Do tego promieniotwórczość, wpływ księżyca, wulkany, pożary..no i metabolizm życia.
|
|
3 na 3 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | >wychładza się do temperatury bliskiej 0 kelwina w czasie >od 60-80 milionów lat. >Co powoduje,że ziemia ma około 4.5 tysięcy milionów i >aktualną temperaturę?
Naprawdę? Obiekt chociaż częściowo pochłaniający promieniowanie wychłodzi się do 0K w tej odległości od Słońca??? Chyba musisz tę tezę udowodnić, bo "klasyczne" obliczenia pokazują co innego.
|
|
| stilgar (7322 punktów) | ZTCW w jądrze następują reakcje rozpadu pierwiastków ciężkich, co wytwarza trochę energii do podgrzania planety, dodatkowo atmosfera działa jak izolator.
Co wygrałem?
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | >ZTCW w jądrze następują reakcje rozpadu pierwiastków ciężkich, co wytwarza trochę energii do podgrzania planety, dodatkowo atmosfera działa jak izolator.
Może mu chodziło o to, że tamte planety też mają w jądrze owe reakcje i też mają atmosferę, więc czemu Ziemia nadal ma temp. Tylko, że wszystko zależy od mnóstwa innych czynników.
|
|
|  | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | >>ZTCW w jądrze następują reakcje rozpadu pierwiastków ciężkich, co wytwarza trochę energii do podgrzania planety, dodatkowo atmosfera działa jak izolator. >Może mu chodziło o to, że tamte planety też mają w jądrze owe reakcje i też mają atmosferę, więc czemu Ziemia nadal ma temp. Tylko, że wszystko zależy od mnóstwa innych czynników.
Słyszałeś kiedys o planecie zwanej Wenus? Podobno tam jest dość ciepło... Na Marsie jest troszę chłodno, ale nie aż tak bardzo - jest przecież dwa razy mniejszy i jest dużo dalej od Słońca, w dodatku ma wybitnie rzadką atmosferę...
A reakcje w jądrze sprawiają, że nie można Ziemi traktować jako wielkiej kuli żelaza, która powoli sobie stygnie. Bo ta kulka się sama podgrzewa od środka i jest podgrzewana od zewnątrz.
|
|
| Adam Michalik (153 punktów) | Odp: Zagadka | >Obiekt o masie,kształcie,miejscu w Układzie Słonecznym >i składzie 60 głównych pierwiastków takim jak Ziemia >wychładza się do temperatury bliskiej 0 kelwina w czasie >od 60-80 milionów lat. >Co powoduje,że Ziemia ma około 4.5 tysięcy milionów i >aktualną temperaturę?
Jeżeli pytanie brzmi, dlaczego planety będące dalej od słońca są zimne, odpowiedź jest prosta. Po pierwsze, efekt cieplarniany, po drugie, strumień natężenia promieniowania spada wraz z kwadratem odlegości, a nie liniowo.
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | >Opowiedż kładzie pokotem argumenty zwolenników globcia, >a ekologów pozostawia w pozie komicznego zastygnięcia >oraz powoduje sensacje psychosomatyczne. >jeśli potrafią przyjać ARGUMENTY oczywiście. >
Pewnikiem ze śmiechu...
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | >Obiekt o masie,kształcie,miejscu w Układzie Słonecznym >i składzie 60 głównych pierwiastków takim jak Ziemia >wychładza się do temperatury bliskiej 0 kelwina w czasie >od 60-80 milionów lat. >Co powoduje,że Ziemia ma około 4.5 tysięcy milionów i >aktualną temperaturę?
Ciekaw jestem skąd wziąłeś takie dane. Podaj źródło lub pokaż jak to obliczyłeś.
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
1 na 1 | matheoz (11 punktów) | ZAGADKA-odpowiedz | Brawo stilgar! W 19 wieku wielu próbowało okrleśić wiek ziemii. Obliczenia oscylowały wokół 24-89 milionów. Prawa termodynamiki nie pozwalały na inną kalkulację, pomimo ,że dowody kopalne mówiły co innego. Lord Kelwin wysnuł hipotezę,że musi istnieć jakieś inne,nieodkryte żródło ciepła.Ernest Rutherford w 1904 przedstawił rozwiązanie.Jest nim idealnie stały, rozłożony równomiernie,trwający miliardy lat rozpad PIERWIASTKÓW CIĘŻKICH.
WNIOSKI:
Cała dostępna człowiekowi energia pochodzi z rozpadu lub syntezy jądrowej.
Całe miliardy dolarów wydane na udowodnienie antropogenicznego ocieplenia były redystrybucją kapitału dla wybranych.Nobel to chyba się wysadził w grobie...
Całe te protesty przeciw"nienaturalnej energii atomowej" to realizacja czyjejś polityki.
|
|
 | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Odp: ZAGADKA-odpowiedz | >Cała dostępna człowiekowi energia pochodzi z rozpadu >lub syntezy jądrowej.
Gwiazdy nie powstają w procesach syntezy pierwiastków. Galaktyki również. Wszyskie procesy są odwracalne a całość jest w równowadze. Czyli ile powstaje w syntezie, tyle się rozpada: E = const i m = const.
|
|
| Vytautas (4394 punktów) | Odp: Zagadka | >Obiekt o masie,kształcie,miejscu w Układzie Słonecznym >i składzie 60 głównych pierwiastków takim jak Ziemia >wychładza się do temperatury bliskiej 0 kelwina w czasie >od 60-80 milionów lat.
Po co piszesz o tym miejscu i kształcie? Po co ta ilość pierwiastków? Obliczałem kiedyś hipotetyczną temperaturę Ziemi gdyby była w tej odległości od Słońca w jakiej jest, gdyby była kulą doskonale czarną i doskonale przewodzącą i nie miała ani atmosfery, ani geotermicznych źródeł ciepła z rozpadu izotopów promieniotwórczych we wnętrzu tej 'idealnej' Ziemi. Wyszło ok. 0 degC. Byłaby to temperatura stała przy założeniu stałej temperatury Słońca. Mogę się tylko domyślać, że owe 60 \ 80 mln. lat odnosi się do sytuacji, gdyby Ziemi nie oświetlała żadna gwiazda. Trudniej obliczyć wpływ atmosfery na temperaturę (efekt cieplarniany), a że jest on znaczny, widać po Wenus, na której temperatura sięga 500 degC.
|
|
 | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > Trudniej obliczyć wpływ atmosfery na temperaturę (efekt cieplarniany), a że jest on znaczny, widać po Wenus, na której temperatura sięga 500 degC.
Efekt cieplarniany może podnieść temperaturę planety? Przecież musi być równowaga pomiędzy tym co przyjmujemy (ze Słońca), a tym co wypromieniowujemy w kosmos.
Zakładając, że Ziemia jest ciałem doskonale czarnym wychodzi chyba 7 stopni C (z prawa Stefana dla temp. Słońca T = 6000K), i przecież dokładnie tak jest (średnio).
|
|
|  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Zakładając, że Ziemia jest ciałem doskonale czarnym...
Ale w tym rzecz, że nie jest. Ziemia nie jest ani czarna, ani nawet szara - jest kolorowa. W stosunku do ciała doskonale czarnego Ziemia pochłania więcej w zakresie widzialnym (gdzie jest większość promieniowania słonecznego) niż emituje w podczerwieni (gdzie jest większość promieniowania termicznego). Ten niedobór emisji spowodował podniesienie się temperatury Ziemi (efekt cieplarniany), co przywróciło równowagę między absorpcją i emisją (bo emisja ~ T^4).
> ... wychodzi chyba 7 stopni C (z prawa Stefana dla temp. Słońca T = 6000K)...
Wychodzi -18 °C.
> i przecież dokładnie tak jest (średnio).
Jest 14 °C.
Te 32 °C różnicy jest zależne od koncentracji gazów cieplarnianych.
|
|
| |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >> Zakładając, że Ziemia jest ciałem doskonale czarnym... >Ale w tym rzecz, że nie jest. Ziemia nie jest ani czarna, ani nawet szara - jest kolorowa. W stosunku do ciała doskonale czarnego Ziemia pochłania więcej w zakresie widzialnym (gdzie jest większość promieniowania słonecznego) niż emituje w podczerwieni (gdzie jest większość promieniowania termicznego). Ten niedobór emisji spowodował podniesienie się temperatury Ziemi (efekt cieplarniany), co przywróciło równowagę między absorpcją i emisją (bo emisja ~ T^4).
Jakim sposobem może się podnieść temperatura powyżej tej dla ciała czarnego? Energii ze Słońca możemy pochłaniać maksymalnie tyle ile cało doskonale czarne, czyli 100% promieniowania padającego na powierzchnię.
>> ... wychodzi chyba 7 stopni C (z prawa Stefana dla temp. Słońca T = 6000K)... >Wychodzi -18 °C.
T = Ts*Sqrt(sqrt(1-a)Rs/2D), a - albedo, dla ciała doskonale czarnego: a = 0, Ts = 6000K, Rs = 700 tyś km, D = 150 mln km,
T = 6000 * (700/300000)^0.5 = 289 K = 16 C, czyli mamy nawet więcej.
Temperatura Słońca zmienia się gdzieś w granicach: 5500K - 6000K, więc sprawdźmy dla średniej: Ts = 5750K: T = 278K = 6 C, pasuje.
>> i przecież dokładnie tak jest (średnio). >Jest 14 °C.
Wyjdzie tak dla około 5900K, czyli też pasuje, a są jeszcze inne dopływy, np. promieniowanie kosmiczne, wiatr słoneczny.
>Te 32 °C różnicy jest zależne od koncentracji gazów cieplarnianych.
Nie widzę takiej możliwości bez wzrostu strumienia energii ze Słońca.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > >> Zakładając, że Ziemia jest ciałem doskonale czarnym...> > Ale w tym rzecz, że nie jest...> Jakim sposobem może się podnieść temperatura powyżej tej dla ciała czarnego?> Energii ze Słońca możemy pochłaniać maksymalnie tyle ile ciało doskonale czarne, czyli 100% promieniowania padającego na powierzchnię.Z pochłanianiem zgoda. Ale chodzi też o emisję. Gdyby to ciało było czarne w zakresie widzialnym (albedo a_VIS = 0) ale srebrne w podczerwieni (a_IR = 1), to nagrzałoby się tak bardzo aż zaczęłoby się żarzyć. To jest sedno efektu cieplarnianego. > >> ... wychodzi chyba 7 stopni C (z prawa Stefana dla temp. Słońca T = 6000K)...> > Wychodzi -18 °C.> T = 278K = 6 C, pasuje.Nie pasuje. Uwzględnij rzeczywiste albedo Ziemi. Tutaj jest to policzone.
|
|
| | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >Z pochłanianiem zgoda. Ale chodzi też o emisję. Gdyby to ciało było czarne w zakresie widzialnym (albedo a_VIS = 0) ale srebrne w podczerwieni (a_IR = 1), to nagrzałoby się tak bardzo aż zaczęłoby się żarzyć. To jest sedno efektu cieplarnianego.
Przecież ciało czarne ma albedo = 0 i promieniuje dokładnie tyle ile pochłania.
>> T = 278K = 6 C, pasuje. >Nie pasuje. Uwzględnij rzeczywiste albedo Ziemi.
Obliczam dla ciała czarnego i pasuje.
Wychodzi, że albedo nie ma wpływu na temperaturę planet. To jest zresztą dość oczywiste: jak odróżnić promieniowanie odbite od tego termicznego - emitowanego?
Ciało i tak wypromieniowuje wszystko to co pochłania, więc odbijając światło od razu i tak na to samo wychodzi.
Pęd musi być zachowany, zatem gdy powierzchnia odbija promieniowanie musi drgać, a takie drgania to przecież energia termiczna, którą przeliczamy na temperaturę.
W kwantowej interpretacji odbicie fotonu w ogóle nie występuje: odbicie = pochłonięcie przez materię + reemisja.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Obliczam dla ciała czarnego i pasuje.Ale Ziemia jest kolorowa. > Wychodzi, że albedo nie ma wpływu na temperaturę planet.Tak jest tylko dla ciała szarego, ale nie kolorowego. > To jest zresztą dość oczywiste:> jak odróżnić promieniowanie odbite od tego termicznego - emitowanego?Po rozkładzie widmowym. > Ciało i tak wypromieniowuje wszystko to co pochłania, więc odbijając światło od razu i tak na to samo wychodzi.Tak jest tylko jak emisja i absorpcja jest na tej samej długości fali. Obawiam się, że nie rozumiesz co to są kolory.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > > To jest zresztą dość oczywiste:> > jak odróżnić promieniowanie odbite od tego termicznego - emitowanego?> Po rozkładzie widmowym.Efektów nie odróżnisz. > > Ciało i tak wypromieniowuje wszystko to co pochłania, więc odbijając światło od razu i tak na to samo wychodzi.> Tak jest tylko jak emisja i absorpcja jest na tej samej długości fali.> Obawiam się, że nie rozumiesz co to są kolory.  Chyba nie rozumiesz co to jest równowaga: temperatura ciała stała: T = const, albo ogólniej: średnia energia = const, czyli: in = out, dla wszystkich ciał, niezależnie od koloru.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Chyba nie rozumiesz co to jest równowaga: > temperatura ciała stała: T = const, albo ogólniej: średnia energia = const, czyli: in = out, dla wszystkich ciał, niezależnie od koloru.
Chyba rozumiem. Ale Ziemia nie jest w równowadze termicznej - jest w stanie stacjonarnym. Ziemia pochłania energię głównie w zakresie widzialnym a emituje głównie w podczerwieni. Współczynniki absorpcji i emisji dla różnych długości fal nie muszą być takie same - stąd kolory.
Temperatura Ziemi wzrosłaby gdybyśmy pomalowali ją: - farbą ciemną w zakresie widzialnym (duży współczynnik absorpcji), lub - farbą jasną w podczerwieni (mały współczynnik absorpcji, więc także mały współczynnik emisji).
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > Chyba rozumiem. Ale Ziemia nie jest w równowadze termicznej - jest w stanie stacjonarnym. Ziemia pochłania energię głównie w zakresie widzialnym a emituje głównie w podczerwieni. Współczynniki absorpcji i emisji dla różnych długości fal nie muszą być takie same - stąd kolory.> Temperatura Ziemi wzrosłaby gdybyśmy pomalowali ją:> - farbą ciemną w zakresie widzialnym (duży współczynnik absorpcji), lub> - farbą jasną w podczerwieni (mały współczynnik absorpcji, więc także mały współczynnik emisji).Na planecie bez atmosfery pewnie tak by było. A z atmosferą zmieni się tylko rozkład temperatur i właśnie o to tu chodzi. Ziemia może być cieplejsza blisko powierzchni, bo tu powstaje zwyczajne zjawisko pompowania optycznego znane z maserów/laserów. Promieniowanie oscyluje pomiędzy powierzchnią a warstwami atmosfery: gazy, pary, pyły, gęste chmury, itd. Taki pospolity proces, zwłaszcza w silnym polu grawitacyjnym/magnetycznym: jonizacja na rozgrzanej powierzchni, część idzie w górę, ale nie za wysoko, bo grawitacja hamuje, energia kinetyczna jonów maleje, wtedy rekombinują z elektronami - pojawia się promieniowanie. Potem spadają razem już jako atomy. Atomy przyspieszają podczas spadania, i zderzają się blisko powierzchni i ponownie się jonizują. Takie proste grawitacyjne perpetuum mobile.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Ziemia może być cieplejsza blisko powierzchni, bo tu powstaje zwyczajne zjawisko pompowania optycznego znane z maserów/laserów. [...] > Taki pospolity proces, zwłaszcza w silnym polu grawitacyjnym/magnetycznym: jonizacja na rozgrzanej powierzchni, [...] > Takie proste grawitacyjne perpetuum mobile. [...]
Widzę, że zamiast po prostu potwierdzić istnienie efektu cieplarnianego na Ziemi próbujesz zmienić temat wypisując coraz większe bzdury.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >Widzę, że zamiast po prostu potwierdzić istnienie efektu cieplarnianego na Ziemi próbujesz zmienić temat wypisując coraz większe bzdury.
Nie potrafiłeś poprawnie wyjaśnić wzrostu temperatury planety, i nic nie mówiłeś o efekcie cieplarnianym. Wzrost temperatury planet wynika głównie z rekombinacji cyrkulującego gazu. Takie zjawisko nazwano sobie efektem cieplarnianym.
Z albedo nic nie wynika, to tylko współczynnik empiryczny.
Gwiazdy również takim sposobem wytwarzają promieniowanie: tzw. energia grawitacyjna. Zwłaszcza te mniejsze... dlatego są bardzo gorące, oraz duże planety, np. Jowisz.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Z pochłanianiem zgoda. Ale chodzi też o emisję. Gdyby to ciało było czarne w zakresie widzialnym (albedo a_VIS = 0) ale srebrne w podczerwieni (a_IR = 1), to nagrzałoby się tak bardzo aż zaczęłoby się żarzyć. To jest sedno efektu cieplarnianego. I tak (prawie) jest na Wenus, która ma stokroć gęstszą niż Ziemia atmosferę. Mars ma temperaturę niższą niż Ziemia nie tylko dlatego, że jest dalej od Słońca, lecz głównie dlatego, że w jego rzadkiej atmosferze efekt cieplarniany jest znikomy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|