>
Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:>
Przyjmując że: a=b>
=>a^2=ab>
a^2-b^2 = ab-b^2>
(a+b)(a-b) = b(a-b)>
(a+b) = b>
a+a = a>
2 = 1Genialne!
Podobnie Einstein wyprowadzał transformację Lorentza, mc2, wzory na efekt Dopplera, i wiele innych.
impuls światła biegnie z punktu x(t=0) = 0 wzdłuż osi X:
x - ct = 0, ale c = const, więc w innym układzie: x' - ct' = 0.
Mistrz Einstein momentalnie wydedukował, że:
(1): (x-ct) = a*(x'-ct')
faktycznie mamy tu: 0 = a*0, czyli nic.
Co wynika z relacji wyjściowej: x-ct = 0 <=> x'-ct' = 0,
czyli dla innych par (x,t): x-ct <> 0 nie ma przejścia na (x',t').
Niech: x-ct = 1 => x'-ct' = ?, nie wiadomo.
Potem mistrz wprowadza drugą relację: x+ct = 0 <=> x'+ct' = 0,
ale porównując z pierwszą wyjdzie nam:
x+ct = x-ct => ct = 0,
co jest oczywiste: jeden impuls światła nie może poruszać się w dwóch kierunkach naraz!
Poprawnie trzeba zapisać tak: x1+ct1 = 0 <=> x1'+ct1'=0, czyli drugi impuls biegnie w przeciwnym kierunku: x - współrzędna pierwszego, a x1 - drugiego impulsu.
(lepiej używać x1 i x2, bo x występuje jeszcze w innych ogólnych wzorach, np. x' = x-vt, i znowu coś się pomiesza... odkryjemy jakieś koleje 'cudowne prawa natury'

)
No, ale teraz mamy za dużo zmiennych, i nadal nic z tego nie wynika...