Racjonalista - Strona głównaDo treści
Krótka, matematyczna łamigłówka.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
05-04-2009 17:03Piotr G. /Grim/ (288 punktów)Krótka, matematyczna łamigłówka.
Ocena 2 na 2
Z góry przepraszam, jeżeli poniższa łamigłówka okaże się za łatwa, ale znalezienie odpowiedzi było dla mnie bardzo satysfakcjonujące.

Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:

Przyjmując że: a=b
=>
a^2=ab
a^2-b^2 = ab-b^2
(a+b)(a-b) = b(a-b)
(a+b) = b
a+a = a
2 = 1
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)

>Przyjmując że: a=b

>(a+b)(a-b) = b(a-b)
>(a+b) = b
skoro a=b, to (a-b)=0; nie można dzielić przez zero, koniec zagadki
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
Wiedziałem, że ktoś zaraz wejdzie i popsuje innym zabawę.

Tak, powyższy wywód można traktować jako dowód na to, że dzielenie przez zero daje bezsensowne rezultaty.

And the man said:
Let there be light.
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>2 = 1

Gdyby Ci wyszło że 3=1, to pewnie znalazłoby się sporo "trynitarystów" do obrony tej tezy.
Aczkolwiek kręci się tu po Forum i taki, który swoją "głęboką logiką" nawet powyższe by udowodnił.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Jest to przykład "dowodu przez zagmatwanie". Komplikuje się (mniej lub bardziej sensowne) obliczenia by w jednym miejscu przemycić błąd z nadzieją, ze pozostanie niezauważony.
zolv (1640 punktów)
Jak to napisał ollikm znam podobną przez zagmatwanie:

1zł = 100gr = 10gr * 10gr = 0.10zł * 0.10zł = 0.01zł = 1gr

Gdzie jest błąd


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
>Przyjmując że: a=b
>=>a^2=ab
>a^2-b^2 = ab-b^2
>(a+b)(a-b) = b(a-b)
>(a+b) = b
>a+a = a
>2 = 1

Genialne!
Podobnie Einstein wyprowadzał transformację Lorentza, mc2, wzory na efekt Dopplera, i wiele innych.

impuls światła biegnie z punktu x(t=0) = 0 wzdłuż osi X:
x - ct = 0, ale c = const, więc w innym układzie: x' - ct' = 0.
Mistrz Einstein momentalnie wydedukował, że:
(1): (x-ct) = a*(x'-ct')

faktycznie mamy tu: 0 = a*0, czyli nic.
Co wynika z relacji wyjściowej: x-ct = 0 <=> x'-ct' = 0,
czyli dla innych par (x,t): x-ct <> 0 nie ma przejścia na (x',t').

Niech: x-ct = 1 => x'-ct' = ?, nie wiadomo.

Potem mistrz wprowadza drugą relację: x+ct = 0 <=> x'+ct' = 0,
ale porównując z pierwszą wyjdzie nam:
x+ct = x-ct => ct = 0,
co jest oczywiste: jeden impuls światła nie może poruszać się w dwóch kierunkach naraz!

Poprawnie trzeba zapisać tak: x1+ct1 = 0 <=> x1'+ct1'=0, czyli drugi impuls biegnie w przeciwnym kierunku: x - współrzędna pierwszego, a x1 - drugiego impulsu.
(lepiej używać x1 i x2, bo x występuje jeszcze w innych ogólnych wzorach, np. x' = x-vt, i znowu coś się pomiesza... odkryjemy jakieś koleje 'cudowne prawa natury' )

No, ale teraz mamy za dużo zmiennych, i nadal nic z tego nie wynika...

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365