 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-04-2007 19:42 | Milo (92 punktów) | Filozofia o kobietach | Witam! Szukam od jakiegoś czasu różnych filozofii, w których pojawiły się jakieś traktaty o kobietach. Tzn., chodzi o stosunek filozofów doń... Czy ktoś coś może bliżej kojarzy? Jacy filozofowie rozważali ich funkcję we wszystkich sferach życia?
Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady, Milo | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Diderot napisał traktacik O kobiecie
|
|
 | | Milo (92 punktów) | Hmmm dziękuję za wzmiankę, ale... to trochę w inszą stronę chodzi... Diderota, przyznam się bez bicia, traktatu nie czytałem, ale, sądząc po opisie w sklepiku Racjonalisty (zresztą pozycji niedostępnej), pisze on głównie o zniewoleniu...
Pozwolę więc sobie troszeczkę doprecyzować: Jestem w trakcie pisania pracy na temat Małgorzaty w Bułhakowowskiej powieści. Potrzebuję jakiegoś oparcia w filozofii, jakieś ciekawego punktu, z którego można by ją przeanalizować. Chodzi głównie o wątek miłosny i relacje pomiędzy bohaterami tytułowymi. Zastanawiałem się z początku nad samą istotą miłości, później nad ogólnymi relacjami międzyludzkimi... i tak sobie skacząc po dziejach filozofii pomyślałem, że może ktoś z Was miałby jakieś skojarzenie, jakiś dziwny pomysł ;-].
P.S. A z samego Diderota to chyba jedynie można by nad harmonią natury sie zastanowić...
Pozdrawiam serdecznie, Milo
|
|
|  | | plodzien (7378 punktów) | >Potrzebuję jakiegoś oparcia w filozofii, jakieś ciekawego punktu, z którego można by ją przeanalizować. Chodzi głównie o wątek miłosny i relacje pomiędzy bohaterami tytułowymi. Zastanawiałem się z początku nad samą istotą miłości, później nad ogólnymi relacjami międzyludzkimi... i tak sobie skacząc po dziejach filozofii pomyślałem, że może ktoś z Was miałby jakieś skojarzenie, jakiś dziwny pomysł ;-].>
Spróbuj zacząć od najważniejszej filozofii. Będzie to baza, którą późniejsze systemy filozoficzne z większym lub mniejszym powodzeniem przełamywały. Podstawa: Księga Rodzaju 2.18 Potem Pan Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc».
Takie spojrzenie na kobietę i wszystko to co z tego wynikało przez wieki wieków próbował nieco złagodzić Jezus, ale zawinił faktem, że umarł i chłopy wzięły się chwacko do kształtowania doktryny. Całe tabuny Augustynów i Tomaszów większych i mniejszych tak popuścili wodze wyobraźni, że w końcu na poważnie zaczęto się zastanawiać, czy kobieta ma duszę. I słusznie, bo przecież pomocą jest koń gdy ziemię orać trzeba i pies, gdy boimy się o dobytek i krowa, gdy... W każdym razie, gdy nam ciężko i zobaczymy żonę - myślimy "Pomocy Ty moja!" Ale najciekawsze jest, jak po tysiącleciach widzą rolę kobiety współcześni hierarchowie. W Liście do kobiet ogłoszonym 10 lipca 1995 roku, w związku z IV międzynarodową konferencją ONZ na temat kobiet, która odbyła się we wrześniu 1995 w Pekinie - Jan Paweł II dziękuje kobietom między innymi za: - noszenie w swym łonie istoty ludzkiej w radości i trudzie..; - nierozerwalne złączenie swojego losu z losem męża, aby poprzez wzajemne obdarowywanie się służyć komunii i życiu; - dziękuje też kobietom pracującym zawodowo, ale przecież inaczej nie wypada. Tak jak, nie wypada obstawać przy piekle nowonarodzonych.
W dalszej części listu ten najwyższy kapłan i filozof pokusił się na wyliczenie kobiet zasługujących na szczególną cześć i wzór do naśladowania: - oczywiście matka Jezusa. Choć chyba nie we wszystkim, bo na miły bóg nie słyszałem o innych przypadkach niepokalanego poczęcia, - pisząc o "istotnym i dobroczynnym" wpływie kobiet na swoje czasy, uprzedza, że myśli o długim orszaku męczennic, świętych kobiet i mistyczek. Wymienia imiennie: Katarzynę ze Sieny, Teresę z Avili. Wspomina też o kobietach, które "kierując się duchem wiary, stworzyły dzieła o niezwykłej doniosłości społecznej, zwłaszcza w zakresie służby najuboższym". I wyraża nadzieję, że w III tysiącleciu nie zabraknie nowych i wspaniałych przykładów (takiego) geniuszu kobiety. - ma słowa podziwu dla kobiet, które w obliczu wypaczeń "z heroiczną miłością wobec swych dzieci akceptują ciążę będącą następstwem niesprawiedliwości, jaką stanowią akty gwałtu..."
Ani słowa o wkładzie kobiety w rozwój nauki, kultury. Ani słowa. Byle Maryja, Królowa miłości "czuwała nad kobietami i nad ich (tak rozumianym) posłannictwem w służbie ludzkości oraz w dziele szerzenia Królestwa Bożego." Pozdrawiam
|
|
| |  | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | Masz zupełnie mylne zdanie.
>Całe tabuny Augustynów i Tomaszów większych i mniejszych tak popuścili wodze wyobraźni, że w końcu na poważnie zaczęto się zastanawiać, czy kobieta ma duszę.
W rzeczywistości ani Augustyn ani Tomasz ani ich tabuny wcale nie kwestionowały kwestii duszy kobiety.
>I słusznie, bo przecież pomocą jest koń gdy ziemię orać trzeba i pies, gdy boimy się o dobytek i krowa, gdy... W każdym razie, gdy nam ciężko i zobaczymy żonę - myślimy "Pomocy Ty moja!" >Ale najciekawsze jest, jak po tysiącleciach widzą rolę kobiety współcześni hierarchowie. >W Liście do kobiet ogłoszonym 10 lipca 1995 roku, w związku z IV międzynarodową konferencją ONZ na temat kobiet, która odbyła się we wrześniu 1995 w Pekinie - Jan Paweł II dziękuje kobietom (...) >W dalszej części listu ten najwyższy kapłan i filozof pokusił się na wyliczenie kobiet zasługujących na szczególną cześć i wzór do naśladowania: - oczywiście matka Jezusa. (...)
>Ani słowa o wkładzie kobiety w rozwój nauki, kultury. Ani słowa.
W rzeczywistości JP II w Liscie do kobiet ( A CIASCUNA DI VOI) napisał:
Tak, nadeszła pora, by z odwagą, jakiej wymaga pamięć i ze szczerym poczuciem odpowiedzialności popatrzyć na długie dzieje ludzkości, w które kobiety wniosły wkład nie mniejszy niż mężczyźni, a w większości przypadków w warunkach o wiele trudniejszych. Myślę w szczególności o kobietach, które umiłowały kulturę i sztukę oraz im się poświęciły, mimo niesprzyjających warunków, często pozbawione jednakowego dostępu do oświaty, niedoceniane, narażone na niezrozumienie, a nawet na brak uznania ich wkładu intelektualnego (...) Jakże często oceniano kobietę w przeszłości i ocenia się jeszcze dzisiaj bardziej według wyglądu zewnętrznego niż jej zdolności, profesjonalizmu, inteligencji, bogactwa wrażliwości, czyli ostatecznie według jej godności! .
"9. Postęp ocenia się zwykle według kategorii naukowych i technicznych, i także w tych dziedzinach nie brak wkładu kobiet.
Dochodze do wniosku, ze przeciętny agnostyk ma na temat faktów zupełnie mylne zdanie. No, i jak mam szanować agnostyków/ateistów w Twej osobie? Za co?
Może i jesteś niewierzacy ale z nieprawdziwych powodow; ja jestem wierząca z prawdziwych.
|
|
| | |  | | plodzien (7378 punktów) | >Masz zupełnie mylne zdanie.> >>Całe tabuny Augustynów i Tomaszów większych i mniejszych tak popuścili wodze wyobraźni, że w końcu na poważnie zaczęto się zastanawiać, czy kobieta ma duszę. >W rzeczywistości ani Augustyn ani Tomasz ani ich tabuny wcale nie kwestionowały kwestii duszy kobiety.> Dobrze że się odezwałaś Tereso. Temat potraktowałem pobieżnie a jest tak ciekawy, że zasługuje na dopracowanie. Jak zaznaczyłem, zmarli nie mają głosu i traktujący poprawnie kobiety Jezus przewracałby się w grobie gdyby mógł usłyszeć interpretacje swoich nauk. I. Baza nowotestamentowa 1. 1kor 14,34 kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane jak to prawo nakazuje. (35) A jeśli pragną się czegoś nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. 2. 1kor 11,8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. (9) Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. (10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. 3. 1 kor 11,13 Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? II. Słodkie przemyślenia książąt kościoła (przykładowe) 1. Tertulian: (kobieta jest) "bramą, przez którą wdziera się diabeł". 2. Dionizy z Aleksandrii (o kobietach menstruujących) "spożywanie przez nie ciała i krwi Chrystusa musi być zakazane". 3. nie pamiętam już który porównał kobietę do "kupy żądz i nieczystości". 4. Canones Hippoluti przewidywał czas oczyszczenia matki po urodzeniu chłopca - czterdzieści dni a po urodzeniu czegoś tak nędznego jak dziewczynka - aż dni osiemdziesiąt 5. Hieronim: - "gdy kobieta nie podporządkuje się swemu mężowi, który jest jej głową, jest winna takiego samego przestępstwa jak mężczyzna, który nie podporządkował się swojej głowie (Chrystusowi)", - "Nie ma niczego bardziej nieczystego, niż kobieta w swoim okresie; co dotknie, czyni nieczystym". 6. Tomasz: Kobieta ma się do mężczyzny tak, jak rzecz niedoskonała i wadliwa do doskonałej. 7. Franciszek z Asyżu - kto obcował z kobietami, jest narażony na "skalanie swego ducha, tak samo jak ten, kto idzie przez ogień, naraża się na poparzenie stóp" 8. ......... 9. ...czasu brak na dalsze wyliczanie.
W tym miejscu pragnę zauważyć, że z treści mojej wypowiedzi nie wynika, że to akurat Augustyn czy Tomasz byli twórcami tej tezy. Całe tabuny im podobnych pracowały nad upodleniem kobiet, tak że w końcu ktoś zaczął się zastanawiać, czy aby na pewno posiada duszę. I przynajmniej jednemu w sposób udokumentowany się to wypsnęło. Co nie dziwi. Z pewnością był od kołyski indoktrynowany i jeśli kochał i szanował jakąś kobietę, to była to jego własna mamusia (oprócz Matki Boskiej oczywiście).
>>Ale najciekawsze jest, jak po tysiącleciach widzą rolę kobiety współcześni hierarchowie.> >W rzeczywistości JP II w Liscie do kobiet ( A CIASCUNA DI VOI) napisał:> >..........................................> Dla zaoszczędzenia miejsca i zapewnienia czytelności nie cytuję ale przyznaję, że napisał to co przytoczyłaś. Istotne jednak jest nie to, co kto pisze i mówi, lecz co naprawdę w danej kwestii uważa. Zobacz: - w latach dwudziestych Hitler nieprzerwanie mówił o pokoju. Przeżył wojnę (pierwszą) i podkreślał jakie to straszne doznania. Czy znaczy to, że poważnie potraktujesz treść jego przemówień? - Stalin nigdy nikogo nie napadł. Zawsze tylko wyzwalał uciemiężoną klasę robotniczą. Czy znaczy to, że poważnie potraktujesz jego deklaracje? Tak samo Jan Paweł II w liście do kobiet połaskotał je mile. Cóż w tym dziwnego? Miał cytować im 1 list do Koryntian? Zaproponować, aby nie zabierały głosu, a jak czegoś nie rozumieją - żeby poszły z tym do mężów? Musiało więc we wstępie nastąpić ogólnikowe ble, ble nie zasługujące na przytoczenie. Istota listu zawiera się w zakończeniu. Wymieniając Teresę z Avila jako wzór do naśladowania zdemaskował prawdziwe przekonania i fasadowość poprzednich deklaracji. Nie wymienia żadnej kobiety zasłużonej na polu nauki czy kultury. Jako Polak mógł wspomnieć przynajmniej o jakiejś Skłodowskiej, albo Szymborskiej. "Piszcie kobiety wiersze, piszcie!" Ale nie. Były takie i dziękujemy im. Za to kobieta frywolna w młodości a na starość stanowiąca zaprzeczenie kobiecości przez swój schizofreniczny wprost ascetyzm jest wzorem. Ciekawe jaki ubaw miały kobiety, gdy im ten list odczytywano. Warto dokonać analizy co naprawdę uważał ten światły mąż. Czy pisał szczerze na początku czy na końcu listu. Ta uwielbiana przez niego Teresa avilska i jego stosunek do kobiety ciężarnej z powodu gwałtu przedstawiają dostatecznie jasno jego obłudę. Dlatego napisałem i podtrzymuję: w jego liście nie ma ani słowa świadczącego o docenianiu przez niego osiągnięć kobiet, o jej szczerym poszanowaniu.
>Dochodze do wniosku, ze przeciętny agnostyk ma na temat faktów zupełnie mylne zdanie.> >No, i jak mam szanować agnostyków/ateistów w Twej osobie? Za co Za to, że próbuję myśleć. Że analizuję, zastanawiam się co naprawdę zawierają czytane teksty. Że nie przyjmuję ich bezkrytycznie tylko dlatego, że pochodzą od choćby najwyższych autorytetów Teresy. >Może i jesteś niewierzacy ale z nieprawdziwych powodow; ja jestem wierząca z prawdziwych.> To muszę jeszcze przemyśleć. Na gorąco zauważę tylko, że tematem postu nie była kwestia wiary/niewiary. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | > 2. 1kor 11,8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. (9) Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. (10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.A jeden wiersz dalej mamy korektę tego sformułowania: "Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga" (1 Kor 11,11n). > (...)> 6. Tomasz: Kobieta ma się do mężczyzny tak, jak rzecz niedoskonała i wadliwa do doskonałej.Mimo to u Tomasza kobieta ma duszę podobnie jak mężczyzna i minerały  > 7. Franciszek z Asyżu - kto obcował z kobietami, jest narażony na "skalanie swego ducha, tak samo jak ten, kto idzie przez ogień, naraża się na poparzenie stóp"U św. Franciszka wszystko ma duszę, nazywa zwierzęta naszymi braćmi. > 9. ...czasu brak na dalsze wyliczanie.No tak, za to w czasach w przedchrześcijańskich w religiach pogańskich istniały kulty płodności, w których "uwielbiano" kobiety w ten sposób, że kwitła prostytucja sakralna i traktowano je jak rzeczy, przedmiotowo. Przykro mi, ale z dwojga złego lepiej jest sobie kogoś obrzydzić niż go używać jak rzecz. > W tym miejscu pragnę zauważyć, że z treści mojej wypowiedzi nie wynika, że to akurat Augustyn czy Tomasz byli twórcami tej tezy. Całe tabuny im podobnych pracowały nad upodleniem kobiet, tak że w końcu ktoś zaczął się zastanawiać, czy aby na pewno posiada duszę.Wg mnie chrz. nie mogło upodlić kobiet z tego prostego powodu, że w czasach Jezusa były już upodlone - według naszych standardów. Islam jest na to najlepszym dowodem. Tabuny rozprawiające o duszy istnieją chyba tylko w Twojej wyobraźni, no chyba, że masz na mysli szerszy kontekst. Poczytaj: www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_62.htmwww.ekumen(*)123052741&query="Opus Dei"Jeśli chodzi o poziom doktrynalno-teologiczny brak jest dowodów na to, aby że takie dyskusje się toczyły. Twoje cytaty nie mają nic wspólnego z duszą. Jeśli uważasz ze jest inaczej to podaj na drugi raz cytaty, które dotyczą duszy. Gdyby Kościół zmienił zdanie i nagle zaczął głosić, że kobieta - jednak nie ma duszy - przestałby być Kościołem chrz. Gdyby to Twoja wersja była prawdziwa i jeśli były to tabuny to dziwne, ze w takim razie udało im się upodlić kobiety w tylko tak małym stopniu, podczas gdy gdzie indziej udało się im to o wiele bardziej (mam tutaj na myśli islam). Jest zupełnie odwrotnie, to katolicyzm umożliwił poprawę sytuacji kobiety, podczas gdy islam raczej usankcjonawał stan zastany. Niestety to prawda, że św. Tomasz przytaczał Arystotelesa, który twierdził, że kobieta nie ma zdolności do abstrakcyjnego myślenia, bo ma za dużo wilgoci w organizmie. Ale mimo to w średniowieczu sytuacja kobiety była lepsza (Sic!) niż w czasach nowożytnych - dlatego, że katolicyzm nigdy nie poddawał się literalnej interpretacji Pisma św. podczas gdy fundamentalistyczna protestancka interpretacji Biblii zaszkodziła kobietom (gdyż zaczęto odtwarzać społeczność na wzór społeczności starotestamentowej). A z odtworzenia Arystotelesa przez Tomasza chyba więcej wyniknęło pożytku dla wiary niż szkód. Napisałam, powyżej że Arystoteles miał poniżające poglądy na kobietę. Ale chrz. miało na początku większa styczność z neoplatonizmem (Augustyn uwielbiał Plotyna). Platon popadł w druga skrajność - uważał, ze człowiek jest tylko duszą (duchem) a ciało jest "więzieniem duszy", lub li tylko niepotrzebną chustą, w którą dusza jest owinięta. Właśnie sw. Augustyn i w ogóle Ojcowie Kościoła rzeczywiście mogli być zbyt neoplatońscy - i stąd być może wywodzi się tendencja do poniżania ciała. Nie oznacza, to ze katolicyzm kopiował poglądy pogańskich filozofów, chodzi o to, że katolicy uważali, ze Pismo objawiło im prawdę o Bogu, ale dostrzegali też tę prawdę w dorobku filozofów (dostrzegli opis/zarys Boga w platońskiej piramidzie bytów od materii do Jedni, a także w stoickim Logosie). Teolodzy protestanccy sprzeciwili się zastosowaniu filozofii do teologii. > I przynajmniej jednemu w sposób udokumentowany się to wypsnęło. Co nie dziwi. Z pewnością był od kołyski indoktrynowany i jeśli kochał i szanował jakąś kobietę, to była to jego własna mamusia (oprócz Matki Boskiej oczywiście).Dobrze, ze to napisałeś  . W katolicyzmie mamy Najświętszą Maryję Pannę i jest to kobieta, która nie została stworzona dla ("uciechy" czy przyjemności) żadnego mężczyzny.  Pokaż mi proszę Najświętszą Panienkę w islamie? Wg chrz. kobieta nie jest stworzona (tylko) dla rozmnażania (jak w islamie) ale żyje sama dla siebie (a nie koniecznie dla mężczyzny) i ma swoją godność - szczególnie unaoczniają to mniszki, zakonnice, itp. Podczas gdy w islamie kobiety nawet nie mogą uczestniczyć w publicznych zgromadzeniach religijnych. Przeczytałam gdzieś niedawno, że w islamie kobieta ma jednak duszę, ale istnieje tam oddzielne niebo dla kobiet i mężczyzn. Mówiąc o upodleniu nie wiesz sam, co mówisz. c. d. n.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | c. d. > - w latach dwudziestych Hitler nieprzerwanie mówił o pokoju. Przeżył wojnę (pierwszą) i podkreślał jakie to straszne doznania. Czy znaczy to, że poważnie potraktujesz treść jego przemówień?Oczywiście, ze nie chodzi o grę słów, ale o ideologię, którą faktycznie urzeczywistniał. > - Stalin nigdy nikogo nie napadł. Zawsze tylko wyzwalał uciemiężoną klasę robotniczą. Czy znaczy to, że poważnie potraktujesz jego deklaracje?J.w. > Tak samo Jan Paweł II w liście do kobiet połaskotał je mile. Cóż w tym dziwnego? Miał cytować im 1 list do Koryntian? Zaproponować, aby nie zabierały głosu, a jak czegoś nie rozumieją - żeby poszły z tym do mężów? Musiało więc we wstępie nastąpić ogólnikowe ble, ble nie zasługujące na przytoczenie. Istota listu zawiera się w zakończeniu.To absurdalne. Teraz Ty sam obrażasz kobiety pisząc to, gdyż z tego wynika, ze Kościół nieustannie obraża inteligencję kobiet, a one są tak głupie, ze tego nie widzą i tak chodzą do kościoła i to w przeważającej w liczbie.  Benedykt XVI powiedział o Św. Pawle, że miał swoje konserwatywne zakamarki. Ale czym innym jest sytuacja duchowa, czym innym społeczna, a czym innym porządek liturgiczny. Św. Paweł mówił o sytuacji duchowej, nie angażował się w zmiany struktur społecznych, bo żeby zmienić struktury społeczne potrzebna jest zmiana sytuacji duchowej. Natomiast podglądy teologiczne (duchowe) miał św. Paweł demokratyczne i liberalne. Zauważ, że: - wg chrz. społecznie pogardzany żebrak przed Bogiem nie jest mniej warty niż cesarz  , - po drugie w chrz. ludzie mają grzech pierworodny. W związku tudzież tym człowiek bogaty (tudzież "wysoko" urodzony) nie może być moralnym autorytetem dla biednego, bo bogaty ma grzech pierworodny. Tak samo mężczyzna nie może być moralnym autorytetem dla kobiety, bo też ma ten grzech. Takim autorytetem może być tylko ew. ktoś lepszy pod względem sumienia . Dla chrz. jest to Bóg. Są to rewolucyjne myśli, które mogły lec u podstaw Rewolucji Francuskiej jak i ruchu feministycznego. Porównaj to z Dalekim Wschodem, gdzie biedni ludzie umierają leżąc na ulicach wierząc, ze tak musi być, dlatego że "zgrzeszyli" w poprzednim życiu. W Indiach twierdzi się, że sytuacja społeczna odpowiada sytuacji duchowej, podczas gdy w Europie sytuacja duchowa zmieniała sytuację społeczną. > Wymieniając Teresę z Avila jako wzór do naśladowania zdemaskował prawdziwe przekonania i fasadowość poprzednich deklaracji. No popatrz a Teresa z Avila jest autorką traktatów (dzieł) duchowych i pierwszym Doktorem Kościoła, który był kobietą (razem z Katarzyną ze Sieny)!! Ona nie tylko uprawiała ascezę, ale prowadziła aktywne życie intelektualne ( Teresa należy do klasyków literatury hiszpańskiej doby renesansu!!) i jeszcze podjęła się dzieła odnowienia zakonów: "W sumie przez ostatnich 15 lat życia, podróżując po kraju w bardzo prymitywnych warunkach, założyła w Hiszpanii 17 klasztorów karmelitanek bosych i przyczyniła się do powstania 15 klasztorów męskich. Jej działalność miała wpływ na odrodzenie religijne w całej Europie oraz umocnienia kontrreformacji." ( pl.wikipedia.org/wiki/Teresa_z_Ăvila)  Na skutek swej ewidentnej niewiedzy nt Teresy z Avila udowadniasz więc tezę przeciwną, że kobiety nie mają być racjonalne i twarde i nie mają działać jak ona. Natomiast Katarzyna ze Sieny, bo ją też obok Teresy papiez wymienił, otrzymała stygmaty Chrystusa i była bardzo zaangażowana w sprawy świata i była prawdziwą "Apostołką apostołów" jak nazwał nienawidzący kobiet Tomasz z Akwinu Marię Magdalenę.  > Nie wymienia żadnej kobiety zasłużonej na polu nauki czy kultury. Jako Polak mógł wspomnieć przynajmniej o jakiejś Skłodowskiej, albo Szymborskiej. "Piszcie kobiety wiersze, piszcie!"> Ale nie. Były takie i dziękujemy im. Za to kobieta frywolna w młodości a na starość stanowiąca zaprzeczenie kobiecości przez swój schizofreniczny wprost ascetyzm jest wzorem. Ciekawe jaki ubaw miały kobiety, gdy im ten list odczytywano.Bo z perspektywy wiary święci (obojga płci) stoją wyżej niż naukowcy czy artyści (obojga płci).Zapewne z tego samego powodu papież powiedział w swoich życiu mniej o Einsteinie niż np. o św. Janie od Krzyża.   > Ta uwielbiana przez niego Teresa avilska i jego stosunek do kobiety ciężarnej z powodu gwałtu przedstawiają dostatecznie jasno jego obłudę.Może się mylę, ale wydaje mi się, ze niewielu mężczyzn jest na tyle wielkodusznych, aby chcieć wychowywać nie swoje dziecko -nawet jeśli aborcja jest większą krzywdą dla kobiety niż gwałt - dlatego ich pobieżna ocena może nie być bezstronna. Dziecko (poczęte z powodu gwałtu) jest niewinne i jest jednak (w połowie) jej dzieckiem, dlaczego więc kobieta ma dokonywać aborcji? Czy w imię lojalności dla swojego męża, ojca lub brata czy też w obawie przed ostracyzmem społecznym (ze dziecko będzie nazywane bękartem, itp.)? Kobieta, która przeżyła jedną traumę ma przeżywać drugą poddając się pod nóż? Jakoś nie widzę, żadnej obłudy w tym, że papież chciał stworzyć klimat do tego, aby kobieta mogła podjąc naprawdę wolną decyzję. > Dlatego napisałem i podtrzymuję: w jego liście nie ma ani słowa świadczącego o docenianiu przez niego osiągnięć kobiet, o jej szczerym poszanowaniu.Na razie to Ty najwidoczniej nie doceniasz osiągnięć Teresy z Avila.  c. d. n.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | c. d. > >No, i jak mam szanować agnostyków/ateistów w Twej osobie? Za co> Za to, że próbuję myśleć. Że analizuję, zastanawiam się co naprawdę zawierają czytane teksty. Że nie przyjmuję ich bezkrytycznie tylko dlatego, że pochodzą od choćby najwyższych autorytetów Teresy.Wg mnie dokonujesz ocen abstrahując od epoki w której żyli ludzie, czyli dokonujesz ocen z naszego punktu widzenia, po drugie kierujesz się ciasnym założeniem że religia nie może być postępowa. To pierwsze ma swoje dobre strony, bo z tego wynika, ze jedynym współczesnym nam mentalnie człowiekiem był Jezus Chrystus - jeśli chodzi o jego stosunek do kobiet - podczas gdy inni byli w większości jacyś niedorobieni jak np. św. Tomasz, Hieronim, Paweł itd., itp... Moim zdaniem jednak i tak byli lepsi niż gdyby nie byli chrz. Człowiek niedorobiony który nie ma żadnego wzoru jest w gorszej sytuacji niż ten który ma wzór.
|
|
| | |  | | Marcin U. (114 punktów) | Hmmm, a czy to nie JAn Paweł II blokował udzielanie sakramentów przez kobiety? Zreszta, niewazne. Slowa, ktore zacytowalas dowodza jedynie, ze wspomnial o kobietach.prawda jest taka, ze kobiety zawsze byly traktowane w kosciele jako "mniejsze zlo"- dosc wspomniec, ze to one mialby rzekomo nosic w sobie "grzech pierworodny" i przez to "byc nieczyste". Przestepcze organizacje, pokroju kosciola katolickiego, zawsze musza miec jakiegos wroga, zeby latwiej konsolidowac wyznawcow. przez wiele lat byly to kobiety (sam celibat i jego dzieje swiadcza o tym). Teraz, na szczescie, jest juz znacznie lepiej.ale czy juz dobrze?
|
|
 | | Koprowski (26 punktów) |
Co to jest do cholery, jakaś randka w ciemno ? !!!! Nie mozna pozwalac na taki Ciemnogród.!
|
|
| Pandorra (1289 punktów) | Przejrzyj książkę Marii Boguckiej "Gorsza płeć". Omawia postrzeganie i rolę kobiety w społeczeństwie od starożytności po czasy obecne, cytując także prace filozofow na ten temat.
Bardzo interesujący przekrój.
|
|
| Tofik (5585 punktów) | W "świecie Zofii" jest trochę o historii filozofii i o tym też, ale tak w skrócie, to wielu filozofów uważało, że kobiety myślą tak samo jak mężczyźni i nie są gorsze.
"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Cytat: "Nie można twierdzić, że kobiety czegoś nie rozumieją. Ich rozumienie jest jednak zupełnie inne".
|
|
|  | | Losec | > Cytat: "Nie można twierdzić, że kobiety czegoś nie rozumieją. Ich rozumienie jest jednak zupełnie inne".  Gdybyśmy nawet ( my, mężczyźni ), byli w stanie poznać dokładne myśli kobiet, to i tak nic by nam z tego nie przyszło, bo najprawdopodobniej, byśmy w nie nie uwierzyli...
|
|
| |  | | Tofik (5585 punktów) | Nie no nie rozumiem, dlaczego mierzycie wszystkie kobiety jedną miarą? Faktycznie niektóre są dziwne (może i większość), ale nie uważam, że myślę inaczej niż mężczyźni.
"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
|
|
| | |  | | Losec | >Nie no nie rozumiem, dlaczego mierzycie wszystkie kobiety jedną miarą? Faktycznie niektóre są dziwne (może i większość), ale nie uważam, że myślę inaczej niż mężczyźni. > "Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan Oleż oczywiście, że myślisz inaczej niż mężczyzna ( oczywiście jest to pewne uogólnienie ), natomiast nigdy nie twierdziłem, że gorzej , tylko po prostu inaczej. I całe szczęście, że jesteście takie od nas inne! Dzięki temu, jesteście dla nas bardziej pociągające. ( I mam nadzieję że my dla Was też.)
|
|
|  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > Cytat: "Nie można twierdzić, że kobiety czegoś nie rozumieją. Ich rozumienie jest jednak zupełnie inne".  Ja już jestem po dwóch związkach z kobietami (drugi związek właśnie się sypie, więc mogę powiedzieć, że to już po wszystkim) i przyznam, że ich się nie da zrozumieć, a jak już mają do czegoś służyć to chyba tylko jako obiekt uciech seksualnych i nic więcej. One z wiekiem potrafią się nieźle zmieniać przez co obie moje kobiety były starsze ode mnie (pierwsza miała 23 lat, a druga 25), bo z tymi młodszymi to nie da się dogadać. Mówię wam, im starsze, tym bardziej kumate, co nie zmienia faktu, że i tak są tylko obiektem pod uciech seksualnych. Może mając około 30 lat przestaną nimi być, bo obecnie tylko to w nich widzę...
|
|
| |  | | LEGION (3161 punktów) | > a jak już mają do czegoś służyć to chyba tylko jako obiekt uciech seksualnych i nic więcej.Jeżeli tak je traktujesz, to nic dziwnego, że Ci się drugi"związek" sypie(bo co to za związek z zabawką). Zabawię się w proroka: kolejne też się sypną, będą się sypać, dopóki nie zaczniesz traktować kobiety jak partnerki. Jeżeli naprawdę tak traktowałeś swoje kobiety, to  BARDZO proszę nie nazywaj tego związkiem. > Może mając około 30 lat przestaną nimi być, bo obecnie tylko to w nich widzę...Do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć(i nie chodzi tu o wiek metrykalny), dziecko wszystko traktuje jak zabawki, do których jest przyzwyczajone. NIE KLIKAĆ
|
|
|  | | Tofik (5585 punktów) | Dlaczego tak uważasz? Ja myślę, że jeżeli masz doczynienia z inteligentynym mężczyzną, albo z inteligentną kobietą to nie widzisz różnicy (chociarz te ostatnie niestety, ale żadziej są inteligentne, sama nie wiem czemu, mimo, że reprezentuję tą płeć, to zauważam pewną różnice, przez którą wolę szukać przyjaciół rodzaju męskiego). Nasze mózgi nie różnią się, prawda? (oprócz zwartości  )
"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Tofik, proszę cię, pisz wolniej, zrobisz mniej błędów. Jakoś mam ansę do ortografii nazbyt frywolnej.
|
|
 | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | > W "świecie Zofii" jest trochę o historii filozofii i o tym też, ale tak w skrócie, to wielu filozofów uważało, że kobiety myślą tak samo jak mężczyźni i nie są gorsze.Byli też tacy filozofowie, którzy uważali, że mężczyźni nie są gorsi od kobiet.  Byli nawet tacy, ktorzy uważali, że trzeba być ślepym żeby nie zauważyć, że kobiety przewyższają mężczyzn. Zobacz hasło kobieta: www.polonica.net/Sto_zabobonow_JM_Bochenski.htmZ punktu widzenia religii katolickiej żadna z kobiet nie chciała śmierci Chrystusa, winni byli mężczyźni. Nawet żona Piłata ... Więcej: www.cantalamessa.org/en/predicheView.php?id=178Even a pagan woman - Pilate's wife - mentioned in the accounts, distanced herself from the sentence (Mt 27: 19). Certainly, Jesus died for women's sins too, but from the historical point of view they are the only ones who can truthfully say, "we are innocent of this man's blood" (see Mt 27: 24). Pozdrawiam
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Chcesz napisać instrukcję obsługi kobiety? Jeśli Ci się uda, to ozłoci cię ludzkość od zaraz.
|
|
 | | nieobecny | > Chcesz napisać instrukcję obsługi kobiety? Jeśli Ci się uda, to ozłoci cię ludzkość od zaraz.Powiedzmy, że nie tyle ludzkość, co mężczyźni
|
|
 | | Stal_Prawdy (83 punktów) | >Chcesz napisać instrukcję obsługi kobiety? Jeśli Ci się uda, to ozłoci cię ludzkość od zaraz.
Hahaha... a na drugi dzień ludzkość go wyśmieje, bo kobiety błyskawicznie zmienią styl myślenia...
|
|
|  | | nieobecny | Styl czego?!
|
|
| |  | | Milo (92 punktów) | > Styl czego?!  Cóż, przy założeniu, że w wypowiedzi Pana Descartesa (cogito *ergo* sum) jest iloczyn logiczny a nie implikacja, to... Albo nie masz racji (hence, kobiety myślą), albo kobiety są tylko złudzeniami, nie istnieją, a Bóg coś namieszał... ;-]
|
|
| | |  | | nieobecny | Co pan Kartezjusz miał do powiedzenia odnośnie istnienia takich np. kamieni?
|
|
| | | |  | | Milo (92 punktów) | > Co pan Kartezjusz miał do powiedzenia odnośnie istnienia takich np. kamieni?  No widzisz, i oto mamy dowód na teorię spisku kamieni, które nas obserwują od tysięcy lat i w głębi umysłu snują niecne plany! A mówi się, że Kartezjusz zmarł na jakieś przeziębienie i dziwne komplikacje - guzik prawda, to tylko kamienie wyeliminowały możliwe zagrożenie. ;-D.
|
|
| | | | |  | | nieobecny | Potrzebuję czasu na wypicie co najmniej kilku piw, żeby z całym przekonaniem stwierdzić, że wiem o czym mówisz... ...2...3...4...5...6...a hak mnie obchodzi co mówisz!
|
|
| Koprowski (26 punktów) |
Mam pytanie . Czy istnieją filozofie ( dobre, bardzo dobre ), które stworzyły traktaty o męzczyznach ?
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Traktat o mężczyznach - to byłoby zbyt trudne. Nie da się stworzyć takiego ogólnego traktatu. Dlatego są szczegółowe: o głupcach, o nawiedzonych, o władcach i poddanych, o filozofach, o konkretnych mężczyznach wreszcie. Co do kobiet, sprawa wydaje się prosta, ponieważ również nie pisze się o nich traktatów, raczej instrukcje obsługi.  Tak, tak, właściwe opanowanie kobiety to sztuka bardzo skomplikowana.
|
|
| krutki (1550 punktów) | Niestety traktatów taich nie znam, ale pierwsze co przyszło mi do głowy na ten temat, to zdanie: Uważa się, że kobieta jest głęboka, bo nie można w niej nigdy trafić na twardy grunt. Fryderyka Nietzsche. Mam nadzieję, że myśl pomoże w znalezieniu ciekawych i zdystansowanych ocen w rozważaniu natury kobiet.  Pozdrawiam 
"For ever we will be what we want to be" | ośrodek trójmiejski
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Cytat: "Kobieta, jak narkotyk - najpierw uzależnia, potem wymaga kuracji odwykowej". I na pociechę: "Herezja miała początek w Raju".
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|