>Owszem, bywa tak, ale niekoniecznie. Z.Herbert ("Barbarzyńca w ogrodzie") zalecał "zwiedzanie >wielkich katedr w towarzystwie ukochanej kobiety" wiedząc, że powstająca synergia multiplikuje >estetyczne doznania.
I...owszem, pod warunkiem, ze kobieta jak wyżej prezentuje należyty poziom, nie tyle nawet intelektualny, co estetyczny i potrafi zachwycić się pięknem wokół. Co dosyć trudne, bo każdy dojrzały mężczyzna wie, że kobiety to urodzone materialistki - hedonistki.
>Podobnie, na koncertach, seansach filmowych i innych wydarzeniach artystycznych, reakcja >otoczenia, specyficzny nastrój i inny anturaż powodują, że nawet nienajwyższych lotów wykonania >dają silniejsze doznania, niż najwyższej klasy wykonawcy, odtwarzani za pośrednictwem znakomitej >hi-endowej aparatury.
No właśnie o tym mowa. Że na koncertach z powodów - między innymi jak wyżej - przekaz czystej muzyki zostaje zaćmiony. Bo jeżeli jest słabe wykonanie, czy słaby utwór - to jego percepcja nie powinna być zafałszowana z powodu innych bodźców. Że już nie wspomnę o tym, iż owo "otoczenie" potrafi wprowadzać bardzo przykre dysonanse i rozpraszać prawdziwych melomanów. Polecam przykład jak niżej, co prawda trochę przejaskrawiony - tym niemniej jednak obrazujący istotę problemu:https://www.youtube.com/watch?v=Rb-UnAj5sn4
>A twój orgazm przy Mendelssohnie w sztormowej pogodzie kojarzy mi się z wypowiedzią Woody >Allena - "Gdy słucham Wagnera, natychmiast nachodzi mnie chęć wypowiedzenia wojny Polsce"
Orgazm nie jest najlepszym określeniem do oddania takiego przeżycia. Trywializuje go, wulgaryzuje i...profanuje zarazem - bo jednoznacznie kojarzy z tęgim, a nawet perwersyjnym chędożeniem, zwłaszcza gdy pojawia się ono w kontekście takiego absztyfikanta jak Woody ("Morning") Allen
>"Autentyczny meloman" kojarzy mi się bardzo z "prawdziwym Polakiem" czyli takimi osobami, >które z pogarda i wyższością patrzą na "zwyklaków".
Jeżeli "zwyklaki" zachowują się tak jak widzowie z podlinkowanego fgragmentu "Ziemi Obiecanej" to trudno jest przejawiać do nich sympatię, przyzna pan?
|