Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tajemnica 'Kodu Biblii'

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-07-2007 13:53Piotr O. (13 punktów)Tajemnica 'Kodu Biblii'
Jestem typem człowieka, który racjonalnie patrzy na życie i sprawy religijne. Miałem ostatnio okazję obejrzeć film dokumentalny pt. 'Roots of All Evil', w którym to neguje się istnienie Boga, i z którą to wersję osobiście się zgadzam. Jednak po pewnym czasie wpadła mi w ręce książka pt. 'Kod Biblii', której autor twierdzi, że w księdze tej są zaszyfrowano informacje dotyczące wydarzeń z przyszłości. Mało tego, istnienie owego kodu zostało podobno udowodnione przez najwybitniejszych matematyków na świecie. W takim razie skąd autorzy Biblii mieliby wiedzieć co wydarzy się kilka tysięcy lat później. W zaszyfrowanych informacjach zawarte są konkretne daty, nazwiska i nazwy miejscowości. Pozycja ta zrodziła w mojej głowie dość sporą porcję wątpliwości. Jeśli ktoś z Was czytał tą książkę, proszę aby podzielił się tutaj swoimi przemyśleniami i ewentualnymi próbami wyjaśnienia tajemnicy wspomnianego kodu.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.Szulc (5723 punktów)

Teoria spiskowa.
Nie pierwsza i pewnie nie ostatnia.

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Teoria spiskowa.
   Niektóre teorie są uważane za "spiskowe" tylko dlatego, że ktoś je tak nazwał. To podobne działanie, jak nazywanie ściągania utworów muzycznych "piractwem" czy "kradzieżą". Chodzi o to aby uprzedzić ludzi do jakiegoś zjawiska, wtedy postępują tak jak Ty tutaj, odrzucając dyskusję na temat.
   W nomenklaturze PiS spisek nazywa się "układem".
   Polecam artykuł na ten temat.

   Co zaś do samej książki - czytałem. Moim zdaniem wodolejstwo i propaganda. Sztuczkę ze znakami równoodległymi powtórzono na Moby Dicku i też można było znaleźć, czego się szukało.

Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
J.Szulc (5723 punktów)

Człowieku - wrzuciłeś wątek a ja się do niego ustosunkowałam.
Chciałeś poklasku? Trzeba było to zaznaczyć. Nie pisałabym wtedy swojego zdania.
Nie rozumiem także odnośnika do PiS-u. Po co to?

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)

   Spokojnie...

>Człowieku - wrzuciłeś wątek a ja się do niego ustosunkowałam.
   To nie mój wątek.

>Chciałeś poklasku? Trzeba było to zaznaczyć. Nie pisałabym wtedy swojego zdania.
   Jeśli to pytanie nadal jest do mnie, to nie rozumiem. Przedstawiłem swoją opinię na temat sformułowania "teoria spiskowa". Uważam je za manipulację.

>Nie rozumiem także odnośnika do PiS-u. Po co to?
   Odnośnik poniżej PiSu jest do artykułu o samym sformułowaniu "teoria spiskowa". Napisałem go w złym miejscu, pewnie dlatego jest niezrozumiały.

   Czyżbyś była uprzedzona w stosunku do "zwolenników teorii spiskowych" i do samych teorii?

>Pozdrawiam.
   Wzajemnie.

Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
J.Szulc (5723 punktów)

Przepraszam. Napisałam trochę automatycznie i "podpięłam się" pod Twoją opinię.
Nie znaczy to, że odrzucam dyskusję. Skąd!
Uważam jednak, że manipulowanie w celu udowadniania swoich teorii i teoryjek jest jak doszukiwanie się spisku tam, gdzie go nie ma.

Tak się składa, że większość takich "nowinek" właśnie tak odbieram.

Tymczasem jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam.


"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Wypisz sobie na kartce wszystkie litery alfabetu. Teraz sprawdzaj po kolei wszystkie ich wariacje (z powtorzeniami). Na pewno po pewnym czasie trafisz na zdanie: Bitwa pod Grunwaldem 1410. Mozesz oczywiscie zinterpretowac swoj wynik jako przepowiednie albo cudowne zdarzenie i sprzedawac 'swoj system' innym ludziom. Co prawda nic madrego nie wymysliles, ale przynajmniej na tym zarobisz, jesli uda Ci sie to sprzedac.
Pozdrawiam
Gularski (211 punktów)
może i się czepiam, ale jacy matematycy? Nazwiska bym prosił, zresztą nawet jeśli kod istnieje, to co ma wspólnego z istnieniem Boga?
Ps. ponieważ w czasie kiedy emitowali "roots of all evil" przebywałem w miejscu pozbawionym TV, prosiłbym o jakieś namiary gdzie i kiedy znów można obejrzeć, lub może ktoś przypadkiem utrwalił dokument na własny użytek i będzie skory wypożyczyć?
Piotr O. (13 punktów)
W książce padają nazwiska m. in. Doron Witztum i Eliyahu Rips. Swoją drogą książkę warto przeczytać. Dużo trzeba byłoby pisać, aby przedstawić jej treść. Jeśli się dobrze poszuka można ją znaleźć nawet w internecie ( www.darkwarez.pl).

Jeśli natomiast chodzi o film 'roots of all evil', to niestety nie orientuję się kiedy będzie można obejrzeć go w telewizji. Wiem natomiast, że jest on dostępny na stronie ( www.peb.pl).

Według mnie warto trochę poszperać w googlach na temat 'kodu', ponieważ temat naprawdę jest interesujący.
Pozdrawiam
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Jeśli natomiast chodzi o film 'roots of all evil', to niestety nie orientuję się kiedy będzie można obejrzeć go w telewizji.
Już był w "Planete".

Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
Marian (5438 punktów)

   Słyszałem o tej książce (kumpel czytał). Moja polonistka swego czasu twierdziła, że tak da się zrobić z każdą książką. Trzeba tylko wiedzieć czego się szuka.
   Jeśli rozważamy Stary Testament, to należy pamiętać, że w językach hebrajskim i aramejskim (w których znaczna część ST została spisana) nie ma samogłosek (dlatego żydzi i chrześcijanie nie mają pojęcia, jak się wymawia tetragramaton). To stwarza dodatkowe pole do manipulacji.
   Należy również pamiętać, że (z tego co ja wiem) w językach tych zamiast cyfr używa się liter.

Vivere militare est - Seneka
anubis
Z tym kodem Biblii to zadna sansacja. Okazuje sie ze jesli ma sie ksiazke z wystarczajaca duza liczba znakow (warunak musi byc po hebransku) i zastosuje argorytm jaki zastosowali autorzy tej ksiazki mozna otrzymac wszystko co sie chce. Podobny numer juz zrobiono - uzyto jakis powiesci i otrzymano przepowidnie dotyczace przyszlosci.
movax (630 punktów)
Znam ta książkę. Nadal jest popularna.
Przytoczę tylko kilka powodów dla których uznaje to za bujdę (nie pamiętam szczegółów).

Wielu naukowców sprawdzało inne teksty o podobnym rozmiarze i znalazło podobne treści.

Badania nad kodem biblii były prowadzone przez izraelskich matematków, którzy napewno nie podchodzili do sprawy obiektywnie.

Język hebrajski ma jakieś cechy które czynią go bardziej podatnym na znajdywanie różnych treści.

Nigdy Ci ludzi nie przewidzieli czegoś z przyszłości, co najwyżej potwierdzali rzeczy które już się wydarzyły. (edit: podobno raz przewidzieli zamach na izraelskiego premiera)

Wśród rzeczy które się wydarzyły, znaleść można spokojnie mnóstwo innych rzeczy, w tym jawne kłamstwa.

Potwierdzenie przez wybitnych matematyków to mit. Nawet jeśli to że potwierdzili że istnieją tam jakieś ukryte znaczenia (co może sprawdzić każdy), to nie zauważyli chyba faktu że jest to przypadek.

Nawet artykuł z wikipedii angielskiej o tym zawiera wystarczającą ilośc kontrargumentów i materiałów źródłowych, aby zauważyć że badacza "kodu bibli" nie wykazali się naukowym podejściem do sprawy.
movax (630 punktów)
Hmm, znalazłem kilka tekstów o kodzie które robią wrażenie. Muszę się temu przyjrzeć.
Witold Baryluk (630 punktów)
>Hmm, znalazłem kilka tekstów o kodzie które robią wrażenie. Muszę się temu przyjrzeć.

Przyjżałem się.

Badania z 2002 ( cs.anu.edu.au/~bdm/dilugim/gans_exp.html ) dają w sprawie kodów wynik negatywny. Poprzednie badania okazały się być wykonane bardzo nie rzetelnie.
unknown (163 punktów)
Czytałem, nie polecam. Drosnin niby mieni się na kartach książki jako ateista, ale z tym jego ateizmem to coś podejrzanego jest. Co do hebrajskiego to jeden wyraz mógł mieć ileś tam znaczeń. Niewątpliwie sprzyja to takim poszukiwaniom...
Małgorzata Leśniak (3242 punktów)
> Co do hebrajskiego to jeden wyraz mógł mieć ileś tam znaczeń. Niewątpliwie sprzyja to takim poszukiwaniom...

Każda litera hebrajska posiada także wartość liczbową, a słowa -wartość stanowiącą sumę wartości ich liter. . Dlatego też słowa, zwroty lub zdania o tej samej wartości można kojarzyć pojęciowo (to jest właśnie gematria). Tradycje mistyczne (np.kabała) traktowały litery jako nośniki mocy twórczej, ponieważ Wiekuisty stworzył świat za pomocą słów. Na przykład pierwsza litera alfabetu hebrajskiego - alef - ma wartość liczbową 1, zawiera w sobie ukryty odpowiednik bożego imienia, jest koroną Tory, bo zawiera w sobie wiele tajemnic. Od alef zaczyna się Dekalog - Anochi Adonaj...Kiedy doda się do siebie wartości liczbowe liter tworzących słowo alef (pomijając zera) to otrzymamy 12 (czyli 12 imion boga, 12 znaków zodiaku, 12 miesięcy roku. Jeśli zachowamy zera to otrzymamy 111 -trzykrotne potwierdzenie jedności boga. Litera taw (ostatnia w alfabecie hebrajskim) oznacza słowo "znak" i ma wartość liczbową 400. Symbolizuje pełnię i całkowitość tak w dobrym, jak i złym znaczeniu. ponieważ zawiera symbol prawdy. Litera ta służyła do piętnowania przestępców (nosił ją na czole Kain po zamordowaniu brata). A np. druga litera alfabetu hebrajskiego - bet- oznacza dom i ma wartość liczbową 2, a 2 jest liczbą przeciwieństw - dobro i zło, kobieta i mężczyzna, życie i śmierć. Zgodnie z tradycją stworzenie świata zaczęło się od bet, bo jest to pierwszy znak otwierający Be-reszit, czyli Księgę Rodzaju. Be-reszit oznacza Na początku....

Pozdrawiam


Małgorzata Leśniak (3242 punktów)
Zapomniałam dodać, że jest taka technika czytania Bibli, która nazywa się "al tikraj" -co oznacza "nie czytaj" - "nie czytaj tego jedynie w zwykły sposób, ale także inaczej". Pozwala to interpretować sens słów na nowo, nawet jeśli reguły gramatyczne i składniowe wymuszają klasyczne odczytywanie (podstawą al tikraj są słowa "Jeden raz przemówił bóg, a dwa razy to usłyszałem"), czyli, że słowa Biblii nadają się do poszukiwania w nich innych niż tradycyjne, treści. Jest to jedna z technik egzegetycznych stosowana przez rabinów talmudycznych do czytania "na nowo" biblijnych słów. Jeśli do tego dodamy gematrię (czyli regułę pozwalającą kojarzyć słowa lub zwroty z innymi słowami lub zwrotami, których litery mają w sumie tę samą wartość liczbową), kabałę i specyfikę języka hebrajskiego to aż chciałoby się powiedzieć, że "Kod Biblii" to nihil novi....
wyszpolski (447 punktów)
W tej sprawie zostały przeprowadzone badania na innych tekstach i nie należy tego "kodu" traktować poważnie. Po obu stronach barykady można znaleźć znakomitych statystyków i matematyków, ale mimo wszystko argumenty negujące jego ważność są bardzo mocne - w angielskiej wikipedii jest wystarczająca ilość informacji i źródeł to potwierdzających.
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
Podam teraz link do strony, która powinna rozwiać wszelkie wątpliwości co do ubóstwa teorii kodu Biblii.

Uwaga: cs.anu.edu.au/~bdm/dilugim/moby.html

Michael Drosin, autor kodu Biblii, gdy napotkał krytykę swojego systemu odpowiedział wyzwaniem: "Komu uda się znaleźć w Moby Dicku przepowiednię zabójstwa premiera, temu przyznam rację"

Oto historia człowieka, który znalazł w powieści beletrystycznej nie tylko przepowiednie morderstwa wielu znanych polityków, ale nawet szczegółowo opisane sposoby popełnienia zbrodni! Można na boku dodać, że tekst pisany starą angielszczyzną jest na pewno znacznie trudniejszy w poddawaniu takim manipulacjom niż hebrajski.

Zauważcie, że gdyby celem poszukiwań były nie imiona polityków, ale sławnych sportowców rezultaty byłyby porównywalne, tak samo nazwy wynalazców i naukowców. Możliwości są niezmierzone.

And the man said:
Let there be light.
Małgorzata Leśniak (3242 punktów)
Zaraz udowodnię coś, co wydać się może bluźnierstwem (przynajmniej niektórym spośród Was);
człowiek = bóg

Po hebrajsku człowiek to Adam. Wartość liczbowa tego słowa to 45 :
alef + dalet+ mem = 1+4+40=45

Jedno z imion boga (w tradycji kabalistycznej czterdziestopięcioliterowe) to mah. Wartość liczbowa tego słowa to:
mem + he = 40+5=45

A zatem człowiek jest bogiem... czy to możliwe?
wyszpolski (447 punktów)
>A zatem człowiek jest bogiem... czy to możliwe?

Wow. Niesamowite. Gematria (tak?) pokazuje że tu jest 45 i tam jest 45. Po prostu uderzające, mój świat już nigdy nie będzie taki sam.
Małgorzata Leśniak (3242 punktów)
>Wow. Niesamowite. Gematria (tak?) pokazuje że tu jest 45 i tam jest 45. Po prostu uderzające, mój świat już nigdy nie będzie taki sam.

Nie wiem, czy Twój świat będzie taki sam.... Zresztą, jakie to ma znaczenie?.... Chciałam tylko udowodnić (korzystając ze znajomości języka hebrajskiego i gematrii właśnie), że "Kod Biblii" nie jest niczym nowym, nie jest żadną tajemnicą... To wszystko już było... Autor tego "dzieła" trafił w "dziesiątkę" - albowiem nie znam katolika (szerzej: chrześcijanina), który potrafiłby mi odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące ich wiary)... Przyznam, że to żałosne jest... Przed chwilą zapytałam koleżankę (ortodoksyjną katoliczkę), czy wie, jaki znak JHWH zostawił na czole Kaina... Nie wiedziała... Ja, ateistka, to wiem... Dlaczego? Oznaczałoby to, że "Kod Biblii" to nic innego, tylko nowe odczytanie baśni o żelaznym wilku - i daleko stąd i koloryzują...

O "Kodzie Biblii" napisano już tomy rozpraw... To może bawić, fascynować, przerażać tych, którzy ani Biblii, ani języka hebrajskiego nie znają (czyli katolików)...A mnie to bawi... I przyznam (egoistycznie), że lubię te zabawy... Nie spotkałam jeszcze w swoim życiu (wcale nie tak długim) katolika, który "w te klocki" byłby lepszy ode mnie... Powiem więcej: znam kilku księży katolickich, którzy nie mają odwagi na takie dyskusje ze mną... A ja chętnie porozmawiałabym o katolicyzmie właśnie z nimi... I nie mam z kim...

Serdecznie pozdrawiam...
wyszpolski (447 punktów)
>Chciałam tylko udowodnić (korzystając ze znajomości języka hebrajskiego i gematrii właśnie), że "Kod Biblii" nie jest niczym nowym, nie jest żadną tajemnicą... To wszystko już było...

Gematria i w konsekwencji kabała mają chyba szersze i bardziej konkretne zastosowanie od wyszukiwania na oślep bin ladena i WTC w tekście.

>nie znam katolika (szerzej: chrześcijanina), który potrafiłby mi odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące ich wiary)... Przyznam, że to żałosne jest...

Jest, nikt temu nie przeczy! Brak znajomości pociąga za sobą brak jakichkolwiek przemyśleń, poza kilkoma ogólnikami które zostały podane jak na tacy...

>Powiem więcej: znam kilku księży katolickich, którzy nie mają odwagi na takie dyskusje ze mną... A ja chętnie porozmawiałabym o katolicyzmie właśnie z nimi... I nie mam z kim...

Jeśli chodzi o ten sprecyzowany kod biblii opisany w dwóch książkach, to kwestia jest czysto statystyczna i weryfikowalna empirycznie. Natomiast sama tradycja ukrytego przekazu i dodatkowych treści przy pomocy gematrii, drugiego dna etc. a tym bardziej kabala to juz chyba powazniejsza tematyka, ale nie zwiazana chyba bezposrednioe z chrzesijanstwem. Mysle ze z taka dyskusja nalezy sie kierowac w strone Żydów.

>Serdecznie pozdrawiam...
Również.
Małgorzata Leśniak (3242 punktów)
>Gematria i w konsekwencji kabała mają chyba szersze i bardziej konkretne zastosowanie od wyszukiwania na oślep bin ladena i WTC w tekście.

Ależ, oczywiście - masz rację! Chciałam tylko pokazać do czego doprowadziła "zabawna" zabawa w gematrię i kabałę - do ibn Ladena i WTC w tekście.... w tekście "Kodu Biblii" właśnie...

>Jeśli chodzi o ten sprecyzowany kod biblii opisany w dwóch książkach, to kwestia jest czysto statystyczna i weryfikowalna empirycznie. Natomiast sama tradycja ukrytego przekazu i dodatkowych treści przy pomocy gematrii, drugiego dna etc. a tym bardziej kabala to juz chyba powazniejsza tematyka, ale nie zwiazana chyba bezposrednioe z chrzesijanstwem. Mysle ze z taka dyskusja nalezy sie kierowac w strone Żydów.

Ja wiem, czym jest i gematria i kabała... Wiesz, kim jestem naprawdę? "Kod Biblii" nie był przecież kierowany do Żydów... tylko do tych, którzy wątpić mogą...I do tych, którzy chętnie to kupią... gematria i kabała z pewnością nie jest związana z chrześcijaństwem - ja o tym dobrze wiem i Ty o tym dobrze wiesz....

Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam...
JATO (2644 punktów)
Jest wiele "dzieł literackich" opierających się na sugestywnych spekulacjach. Przykładem jest "Kod Leonarda" i jeszcze kilka. Porywają pomysłami ale na dobra sprawę nie są podbudowane wiedzą i rzeczywistością.
A propos ukrytych kodów, to samo dotyczy "numerologii" piramid. Statystycznie uda się udowodnić związek wszystkiego ze wszystkim.
Istnieje takie powiedzenie. "jeżeli stadu małp dać maszyny do pisania, to istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, ze po odpowiedni długim czasie napiszą Encyclopedia Britanica".
Pozdrawiam serdecznie.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365