 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-08-2007 17:02 | witamserdecznie (28 punktów) | Religijne rozwazania | Dzien dobry, czyli witamserdecznie. Jestem zupelnie nowa na tym forum. Trudno mi powiedziec, czy zaliczam sie do racjonalistow. Chcialabym podzielic sie z wami moimi rozwazaniami na temat ewentualnego istnienia Boga. Zawarlam je glownie w tekstach na mojej stronie: hem.passagen.se/baraskrivaObecnie mieszkam w Szwecji, wiec moje zainteresowanie islamem nikogo nie powinno zdziwic. Nie jestem muzulmanka, po prostu mysle. Wiersze i opowiadania pisze od wielu lat. Wybaczcie, jesli moje teksty wydadza sie nieco nuzace tym, ktorzy nie lubia poezji. Jednak przy dokladniejszym "wczytaniu sie", widac ze glownie chodzi tam o rozwazania: spoleczne, religijne, a nie o skomplikowane metafory. Oczywiscie czesc po szwedzku przeczytaja jedynie osoby znajacy ten jezyk (ja jeszcze wciaz sie go ucze). Strona dzieli sie na czesc polska i szwedzka. Naturalnie latwiej jest mi poslugiwac sie jezykiem polskim. Pozdrawiam forumowiczow Dorota | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| macjan | Przeczytałem kawałek i naprawdę ciekawe. Cytat:I dlatego Cie bronie, gdy na gladkej scianie wzor sie pojawia nie z kol i trojkatow i to wole, co wlasnie nie jest zrozumiale, to rzeczywistosc wylazaca z katow, to litera, co splynac chce na moje dlonie, bo ten ktory rozumie, wlasnie nie rozumie, bo posrod swoich odpowiedzi tlumu ciagle jest w swiecie wlasnego rozumu. Chyba nie zaliczasz się do racjonalistów  . I tak trzymać.
|
|
 | | witamserdecznie (28 punktów) | > Chyba nie zaliczasz się do racjonalistów . I tak trzymać.Dziekuje, ale chyba jednak w tym jest cos z racjonalizmu. Czlowiek tkwi w swiecie wlasnych pojec, wlasnej wiedzy, matematyki i geometrii, a swiat skonstruowany jest na innych zasadach: Nie ma idealnych kul, trojkatow, linii prostych. Byc moze jest Ktos, kto liczy inaczej, wedlug innej wiedzy... Ja licze na ewentualne wypowiedzi osob zajmujacych sie matematyka. Wszystko co materialne trzeba obliczac biorac "poprawke". Pytanie zasadnicze: Jak moznaby liczyc, aby nie trzeba bylo brac tej poprawki? Jestem filologiem, nigdy nie zajmowalam sie naukami scislymi. Odpowiedz na moje pytanie pewnie nie istnieje. Troche wiem, ale tak naprawde jestem "zielona". Ktos mi tlumaczyl o wyliczeniach zwiazanych z kolem. Przyjmuje sie, ze kolo sklada sie z nieskonczonej liczby linii prostych... Nie chce pokrecic. W kazdym razie zalozenie jest falszywe. Linia krzywa to nie nieskonczona ilosc prostych... To byloby na tyle.
|
|
|  | | Jacoobs (59 punktów) | > Przyjmuje sie, ze kolo sklada sie z nieskonczonej liczby linii >prostych...Tak się przyjmuje? Nie wydaje mi się. No chyba, że prosta to dokładnie to samo co punkt. > Nie chce pokrecic. W kazdym razie zalozenie jest falszywe. Linia >krzywa to nie nieskonczona ilosc prostych...Zacznijmy od tego, że koło nie jest linią krzywą.
|
|
| |  | | witamserdecznie (28 punktów) | >>Przyjmuje sie, ze kolo sklada sie z nieskonczonej liczby linii >prostych... >Tak się przyjmuje? Nie wydaje mi się. No chyba, że prosta to dokładnie to samo co punkt.
Do wyliczen przyjal Archimedes 96 odcinkow. Punkty nie nadaja sie do matematycznych obliczen (chodzilo o obliczenie liczby Pi)
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | > >Chyba nie zaliczasz się do racjonalistów . I tak trzymać.> Dziekuje, ale chyba jednak w tym jest cos z racjonalizmu. ... > Wszystko co materialne trzeba obliczac biorac "poprawke". Pytanie zasadnicze: Jak moznaby liczyc, aby nie trzeba bylo brac tej poprawki?Przypuszczam, że autorzy cytowanych zdań mylą racjonalizm z materializmem - i to zredukowanym do XIX-wiecznej postaci praktycznie tożsamej z ponewtonowskim mechanicyzmem. Racjonalizm polega na prawidłowym posługiwaniu się rozumem, co bynajmniej nie wymaga wyrzeczenia się poważnego traktowania transcendencji. Przecież współcześnie nawet materialiści nie przeczą możliwości istnienia "światów równoległych", hiperprzestrzeni i innych dziwów, których ścisłe odgraniczenie od wyobrażeń tworzonych przez mistyków jest niemożliwe. Ale przede wszystkim należy pamiętać o tym, że wielu filozofów i teologów jest i było racjonalistami. Główną różnicą między racjonalistą a fantastą jest to, że ten pierwszy obok tego, że "wierzy", również "wątpi".
Stach M. G.
|
|
| |  | | witamserdecznie (28 punktów) | > Racjonalizm polega na prawidłowym posługiwaniu się rozumem, co bynajmniej nie wymaga wyrzeczenia się poważnego traktowania transcendencji.
Ja nie napisalam, ze racjonalista musi byc ateista. Zagladales na moja strone?
|
|
| | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >... Zagladales na moja strone? Nie, gdyż nie interesuje mnie objaśniony przez Ciebie w pierwszym poście temat tej strony. Bardzo mnine cieszy, że w poruszonej kwestii jesteśmy w zgodzie, ale nie da się zaprzeczyć temu, że choć nikt nie stwierdził stricte, że racjonalizm=ateizm (materializm), w argumentacji używanej przez Ciebie i (głównie) przez innych dyskutantów można dopatrzyć się śladów wspomnianego błędu. Sądzę, że wskazanym jest zgłoszenie zastrzeżenia nie tylko w wypadku 100-procentowego stwierdzenia fałszywego poglądu, lecz również wówczas, gdy brak nam w tej sprawie pewności, gdy spostrzegamy jedynie prawdopodobieństwo.
Stach M. G.
|
|
| | |  | | witamserdecznie (28 punktów) | >> Racjonalizm polega na prawidłowym posługiwaniu się rozumem, co bynajmniej nie wymaga wyrzeczenia się poważnego traktowania transcendencji. >Ja nie napisalam, ze racjonalista musi byc ateista. >
Nie rozumiem dlaczego racjonalizm musi byc kojarzony z ateizmem. Z wypowiedzi tworcow tej strony mozna wnioskowac, ze to prawie to samo.
|
|
| | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Nie rozumiem dlaczego racjonalizm musi byc kojarzony z ateizmem. Z wypowiedzi tworcow tej strony mozna wnioskowac, ze to prawie to samo.
Zwyczajowo tak się to przyjęło w XVIII-tym i XIX-ym stuleciach. Nawyk ten powstał przypuszczalnie stąd, że materialiści akcentują wyłączną rolę ścisłego rozumowania w konstruowaniu swego światopoglądu, podczas gdy teiści zawsze powoływali się na znaczny udział motywacji opartej na emocjach i niepoddających się zobiektywizowanym definicjom pojęciach jak dobro, piękno itd. Zwyczaj ten utrzymuje się i np. nikogo nie dziwi ani nie gorszy, że nazwa towarzystwa "Racjonalista" wskazuje na sceptyczny względem religijności stosunek ogółu członków. Trochę to powoduje zamieszania, ale nie ma sensu robić z tego tragedii, gdyż widać przecież, że - choćby na nin. łamach - pod szyldem racjonalizmu goszczą pełnoprawnie Obirek i inni liczni teiści. A że w toku dysputy zdarza się z obu stron przedstawienie własnego przekonania, jako prawdy obiektywnie dowiedzionej ... No cóż, jesteśmy ludźmi; errare humanum est.
Stach M. G.
|
|
| | | | |  | | macjan | >Zwyczajowo tak się to przyjęło w XVIII-tym i XIX-ym stuleciach. Nawyk ten powstał przypuszczalnie stąd, że materialiści akcentują wyłączną rolę ścisłego rozumowania w konstruowaniu swego światopoglądu
Więc wątpię, żeby zgodzili się z istnieniem "innej" matematyki, która nijak się ma do naszej. Matematyka, to rozumowanie najściślejsze z możliwych. Jeśli ktoś daje wyłączność ścisłemu rozumowaniu, to znaczy, że nie uznaje innej matematyki niż ta, która jest.
Ale nie o to chodzi, żeby sprzeczać się kim jest racjonalista, bo na to ścisłej definicji nie ma. Pisałem o "racjonalistach" z tego portalu, a jak oni to słowo pojmują - wystarczy przeczytać tu parę artykułów, czy choćby znajdującą się z boku strony sondę.
|
|
|  | | Witold Baryluk (630 punktów) | > >Chyba nie zaliczasz się do racjonalistów . I tak trzymać.> Dziekuje, ale chyba jednak w tym jest cos z racjonalizmu. Czlowiek tkwi w swiecie wlasnych pojec, wlasnej wiedzy, matematyki i geometrii, a swiat skonstruowany jest na innych zasadach: Nie ma idealnych kul, trojkatow, linii prostych. Byc moze jest Ktos, kto liczy inaczej, wedlug innej wiedzy...Nie ma bo wszystko jest ze sobą splecione w morzu oddzieływań. Ale każde z pojedyńczych oddziaływań jest proste. To jest właśnie redukcjonizm który w fizyce zaoowocował wieloma odkryciami i nowymi teoriami. > Ja licze na ewentualne wypowiedzi osob zajmujacych sie matematyka.> Wszystko co materialne trzeba obliczac biorac "poprawke". Pytanie zasadnicze: Jak moznaby liczyc, aby nie trzeba bylo brac tej poprawki?Trzeba by przeprowadzić pełną symulacje wszechświata. Wymagało by to: 1) kopi wszechśwaita, 2) czasu równego istnieniu wszechświata. Fizycy uzywaja przybliżeń ale są one uzasadnione i wiedzą jaki błąd przy tym popełniają. W miarę wzrostu naszych możliwości i usprawnień w modelach jesteśmy w stanie wszystko przedstawiać dokładniej. Na najgłębszym poziomie wszystko zachowuje się bardzo ściśle. I geometrycznie. O geometrii chmur, drzew, kamieni, lini brzegowej mówi geometria fraktalna oraz teoria układów złożonych. W której proste przepisy powtarzane wielokrotnie prowadzą do powstania struktur o jakościowo innym poziomie skomplikowania. Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >...każde z pojedyńczych oddziaływań jest proste. ... W miarę wzrostu naszych możliwości i usprawnień w modelach jesteśmy w stanie wszystko przedstawiać dokładniej. Na najgłębszym poziomie wszystko zachowuje się bardzo ściśle. I geometrycznie.
Coś tu mylisz: Heisenberg odkrył, a wielokrotne doświadczenia potwierdziły, że w miarę zmniejszania rozmiarów i liczebności badanych obiektów z jednej, a wzrostu przedziału czasu między końcem i początkiem badanego zdarzenia z drugiej, ścisły związek przyczyny ze skutkiem zostaje zastąpiony niemożliwym do przewidzenia wynikiem przypadkowym. Możemy określać jedynie prawdopodobieństwo tego, że usytuowana przez nas cząstka w następującym momencie znajdzie się w położeniu wynikającym z praw mechaniki, a nie tam, gdzie jej obecność przeczy naszemu, wynikającemu z praktyki życiowej zdrowemu rozsądkowi.
Stach M. G.
|
|
| |  | | witamserdecznie (28 punktów) | > O geometrii chmur, drzew, kamieni, lini brzegowej mówi geometria fraktalna oraz teoria układów złożonych. W której proste przepisy powtarzane wielokrotnie prowadzą do powstania struktur o jakościowo innym poziomie skomplikowania.> Pozdrawiam.Czytalam o fraktalach. Zaowocowalo to wierszem zaczynajacym sie od slow: "Maja w sobie to fraktale ze sie powtarzaja stale"...  Potem bylo, ze one "moga" w nieskonczonosc.  Postaram sie odswiezyc swoja wiedze.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Jestem filologiem, (...) >Troche wiem, ale tak naprawde jestem "zielona". >
Czy to możliwe, byś była "zielonym" filologiem? Po prawdzie, to jakby widać, Doroto, jakby widać.
|
|
|  | | macjan | > Ja licze na ewentualne wypowiedzi osob zajmujacych sie matematyka.> Wszystko co materialne trzeba obliczac biorac "poprawke". Pytanie zasadnicze: Jak moznaby liczyc, aby nie trzeba bylo brac tej poprawki?Nie bardzo rozumiem, chodzi o zaokrąglanie? W "prawdziwej" matematyce się nic nie zaokrągla. Właśnie dlatego nie liczy ona rzeczy materialnych, bo w naturze nie ma idealnych okręgów ani odcinków długości dokładnie 10cm i ani atomu więcej. Kiedy zaczynamy mierzyć i liczyć rzeczy materialne, bierzemy poprawki na niedokładność pomiaru, zaokrąglamy itp., ale to już jest fizyka. > Jestem filologiem, nigdy nie zajmowalam sie naukami scislymi. Odpowiedz na moje pytanie pewnie nie istnieje.> Troche wiem, ale tak naprawde jestem "zielona". Ktos mi tlumaczyl o wyliczeniach zwiazanych z kolem. Przyjmuje sie, ze kolo sklada sie z nieskonczonej liczby linii prostych... Nie chce pokrecic. W kazdym razie zalozenie jest falszywe. Linia krzywa to nie nieskonczona ilosc prostych...> To byloby na tyle.  > Nie chodzi o to czym ono jest a czym nie jest. Chodzi o to, że jak wpiszemy wielokąt foremny w koło, to pole tego wielokąta jest pewnym przybliżeniem pola koła. Im wielokąt ma więcej boków, tym to przybliżenie dokładniejsze. Łatwo można udowodnić, że jeśli będziemy w nieskończoność zwiększać ilość boków wielokąta, to jego pole będzie coraz bliższe polu koła. Zatem jeśli wielokąt będzie miał nieskończenie wiele boków, to jego pole będzie dokładnie równe polu koła. Poza tym - mylisz koło z okręgiem. Okrąg jak najbardziej jest linią krzywą.
|
|
| |  | | witamserdecznie (28 punktów) | > W "prawdziwej" matematyce się nic nie zaokrągla. Właśnie dlatego nie liczy ona rzeczy materialnych, bo w naturze nie ma idealnych okręgów ani odcinków długości dokładnie 10cm i ani atomu więcej. Kiedy zaczynamy mierzyć i liczyć rzeczy materialne, bierzemy poprawki na niedokładność pomiaru, zaokrąglamy itp., ale to już jest fizyka.
Dokladnie o to mi chodzilo!!! Niezgodnosc matematyki z fizyka. Dlatego pisalam o "innej" matematyce, ktora bylaby zgodna.
>Poza tym - mylisz koło z okręgiem. Okrąg jak najbardziej jest linią krzywa. Przepraszam, w tym wypadku powinnam napisac okrag.
|
|
| | |  | | TyDraniu (6569 punktów) | > > W "prawdziwej" matematyce się nic nie zaokrągla. Właśnie dlatego nie liczy ona rzeczy materialnych, bo w naturze nie ma idealnych okręgów ani odcinków długości dokładnie 10cm i ani atomu więcej. Kiedy zaczynamy mierzyć i liczyć rzeczy materialne, bierzemy poprawki na niedokładność pomiaru, zaokrąglamy itp., ale to już jest fizyka.> Dokladnie o to mi chodzilo!!! Niezgodnosc matematyki z fizyka. Dlatego pisalam o "innej" matematyce, ktora bylaby zgodna.Matematyka nie może być niezgodna z fizyką - to tak, jakby literatura była niezgodna z językiem. Analiza błędów należy do podstaw fizyki doświadczalnej. Przykładowo - nie wystarczy powiedzieć, że drucik ma 10cm. Musimy wiedzieć, o ile mogliśmy się pomylić i w jakiej temperaturze przeprowadzony był pomiar. Dopasowywanie matematyki do fizyki jest pomysłem tak absurdalnym, że mógł na to wpaść tylko filolog  .
|
|
| | | |  | | witamserdecznie (28 punktów) | > Dopasowywanie matematyki do fizyki jest pomysłem tak absurdalnym, że mógł na to wpaść tylko filolog .Nie znamy wiedzy, ktora mialam na mysli, ale pomysl nie jest absurdalny.
|
|
| |  | | witamserdecznie (28 punktów) | Chcialam wycofac post. Pojawilo sie zdanie, ze musze cos wpisac...
|
|
| O'Connor (233 punktów) |
Na swojej stronie piszesz m.in: "Mieszkam tam i postanowilam napisac o moich doswiadczeniach z tego kraju." "...tam" i "z tego kraju". Coś mi się wydaje, że jakaś nostalgia niewielka. W połączeniu z wierszami, to może i nie taka malutka.
Pozdrawiam, Piotr
|
|
 | | witamserdecznie (28 punktów) | >Na swojej stronie piszesz m.in: >"Mieszkam tam i postanowilam napisac o moich doswiadczeniach z tego kraju." >"...tam" i "z tego kraju". Coś mi się wydaje, że jakaś nostalgia niewielka. >W połączeniu z wierszami, to może i nie taka malutka. >Pozdrawiam, >Piotr
Wybacz, ale nie bardzo rozumiem. Nostalgia? Nie, to nie nostalgia, to dosc bolesne doswiadczenia, ale dyskusja o nich nadawalaby sie moze raczej do tematow spoleczno-ekonomicznych... dalej sa teksty "filozoficzne" o religii, chociaz naturalnie jakis zwiazek istnieje (problemy cudzoziemcow w Szwecji-islam-Bog-proby zrozumienia swiata) pomiedzy roznymi tematami na mojej stronie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|