Racjonalista - Strona głównaDo treści
Recenzja "Boga urojonego" Dawkinsa na Tarace

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-08-2007 08:59Pauera (1148 punktów)Recenzja "Boga urojonego" Dawkinsa na Tarace
www.taraka(*)hp?id=bog_urojony_dawkinsa.htm

Mirosław Miniszewski
Dawkinsa zmagania z Bogiem - recenzja książki "Bóg urojony"

Tekst recenzji został usunięty. Szanujmy prawa autorskie!

placownik
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

unknown (163 punktów)
Nie mogę się zgdzić z tym, że książka pana Dawkinsa nie jest przeznaczona dla ludzi wykształconych. Pewnie, że nie jest to praca naukowa w ścisłym znaczeniu tego słowa. Nie mniej jednak ma z nią sporą wspólnego. A "historyjki", które serwuje nam Dawkins pozwalają zrozumieć, jak religia może wpłynąć na poczynania ludzi. Uzmysławiają nam to, do jakich absurdów może prowadzić niewinna wiara. Pokazuje przez to pan Richard ludziom wykształconym, że reszta społeczeństwa jest skłonna do takich zachowań (ludzi wysoko wykształconych zazwyczaj to omija i często mogą niewiele o tym wiedzieć).
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Tekst recenzji został usunięty. Szanujmy prawa autorskie!
>placownik
   A wiesz chociaż, co to takiego?
   Chodzi mi o to, że Twoje stwierdzenie jest lakoniczne. Lepiej byłoby napisać: taraka.pl:
Copyright (C) by Wojciech Jóźwiak 1997-2007
Rozpowszechniane niniejszego tekstu lub jego części, zarówno
w zapisie elektronicznym jak i na papierze, wymaga zgody Wydawcy.


   Nie zaszkodzi też lektura tego i owego.


Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
placownik (17853 punktów)

>   Chodzi mi o to, że Twoje stwierdzenie jest lakoniczne. Lepiej byłoby napisać:

   Masz rację. Lepiej. Za linki dziękuję.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Pauera (1148 punktów)
>www.taraka(*)hp?id=bog_urojony_dawkinsa.htm
>Mirosław Miniszewski
>Dawkinsa zmagania z Bogiem - recenzja książki "Bóg urojony"
>Tekst recenzji został usunięty. Szanujmy prawa
>autorskie!

>placownik
>

Dzięki "placowniku"
Sądziłam, że skoro podaję źródło, to mogę podać stamtąd wycinki (nie wkleiłam przecież całości).
Poza tym równocześnie "zeżarłeś" moje własne słowa, napisane pod tekstem, a do tego to znowu JA Ci nie dałam prawa.
Przywróć moje zdania, napisane pod recenzją.

placownik (17853 punktów)
>Poza tym równocześnie "zeżarłeś" moje własne słowa, napisane pod tekstem, a do tego to znowu JA Ci nie dałam prawa.
>Przywróć moje zdania, napisane pod recenzją.[/color]

   Nie zeżarłem ani słówka Twojego autorstwa, bo żadnego takiego w tekście nie było. Ani pod recenzją, ani przed, ani w środku.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nieobecny
Pytanie do placownika:

Czy cytowanie wypowiedzi, którą się komentuje wymaga uzyskania uprzednio zgody osoby cytowanej?
placownik (17853 punktów)
>Pytanie do placownika:
>Czy cytowanie wypowiedzi, którą się komentuje wymaga uzyskania uprzednio zgody osoby cytowanej?

   Całość recenzji liczyła 1698 słów, a zacytowane fragmenty 828 (blisko 50% tekstu). Zaś komentarz był być może w zamiarze, ale w realizacji go zabrakło.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nieobecny
Na czym polega twój problem z udzieleniem odpowiedzi na moje pytanie?

PS OK, może za dużo wymagam, za mało łopatologicznie piszę - chodzi mi o cytowanie wypowiedzi uczestników forum serwisu www.racjonalista.pl.
placownik (17853 punktów)
>Na czym polega twój problem z udzieleniem odpowiedzi na moje pytanie?
>PS OK, może za dużo wymagam, za mało łopatologicznie piszę - chodzi mi o cytowanie wypowiedzi uczestników forum serwisu www.racjonalista.pl.

   Żeby postawić kropkę nad i. Cytowanie wypowiedzi nawet poza forum, nie wymaga zgody autora wypowiedzi. Tylko nie pytaj mnie o akt prawny i paragraf.

   A na czym polega Twój problem?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Pauera (1148 punktów)
>>Pytanie do placownika:
>>Czy cytowanie wypowiedzi, którą się komentuje wymaga uzyskania uprzednio zgody osoby cytowanej?
>   Całość recenzji liczyła 1698 słów, a zacytowane fragmenty 828 (blisko 50% tekstu). Zaś komentarz był być może w zamiarze, ale w realizacji go zabrakło.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Szkoda, że sobie tego nie wydrukowałam... Teraz jest moje słowo przeciwko Twojemu. I fajno.
placownik (17853 punktów)

> Szkoda, że sobie tego nie wydrukowałam... Teraz jest moje słowo przeciwko Twojemu. I fajno.

   Postaram się podesłać Ci post w formie w jakiej trafia do mojej skrzynki mailowej.

   A co do komentarza, to spróbuj dodać go teraz.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Pauera (1148 punktów)
>> Szkoda, że sobie tego nie wydrukowałam... Teraz jest moje słowo przeciwko Twojemu. I fajno.
>   Postaram się podesłać Ci post w formie w jakiej trafia do mojej skrzynki mailowej.
>   A co do komentarza, to spróbuj dodać go teraz.
>   Pozdrawiam

A pewnie, że dodam, tylko najpierw sobie dobrze wszystko przemyślę, żebyś znowu nic mi nie pokasował. Zatem komentarz nie pojawi się w tej chwili.

Również pozdrawiam.
Głąbiński (3538 punktów)
Cała dyskusja jest bez sensu. Tematem do omawiania jest recenzja - link pierwszego postu. Co do reszty: gdy ktoś nie ma nic do powiedzenia w omawianej kwestii, powinien nie zawracać innym głowy. Jakieś tam dywagacje nad prawem autorskim, czy pretensje o usunięcie cytatów, to osobny temat. A jeśli moderator przy okazji wywalił przez nieuwagę komuś własny tekst, należy po prostu wpisać go powtórnie.

Stach M. G.
Pauera (1148 punktów)
>A jeśli moderator przy okazji wywalił przez nieuwagę komuś własny tekst, należy po prostu wpisać go powtórnie.
>
Stach M. G.


Masz rację, jest tylko jedno ALE. Przeczytałam, wkleiłam, napisałam "na gorąco". Tamtych słów i tamtych emocji nie jestem w stanie powtórzyć. Może gdy przeczytam już Dawkinsa...
Głąbiński (3538 punktów)
> ... napisałam "na gorąco". Tamtych słów i tamtych emocji nie jestem w stanie powtórzyć. ...
Sądzę, że stwierdzenie to dowodzi, iż "tamte słowa i emocje" to nie było nic istotnego, a więc nie ma czego żałować.


Stach M. G.
Przemek Gawlas (209 punktów)
Ja też wrócę do tematu
z pierwszą częścią recenzji się zgadzam - tzn. jest to książka przegadana
i po jej skończeniu wiedziałem, że nie warto było dla treści wydać tej kasy;
nie zgadzam się z Pnem filozofem z resztą jego komentarzy, bo niby był nauczony czytać ze zrozumieniem, lecz chyba z tego nie miał najlepszych ocen;
nie mam natchnienia do omawiania całości, więc pozwolę sobie na krótką wypowiedź
jest ona napisana w sposób urywany - p czymś zaczyna pisać i nie kończy, powtarza rzeczy doskonale znane, i co najgorsze ma sięwrażenie,że jest strasznie powierzchowna;
porzyczyłem ją parę dni temu kuzynowi który jest na etapie "wątpienia" i zobaczymy co on powie - jak się odezwie to napiszę

Przemek
Jacek Krysztofik (1390 punktów)

>z pierwszą częścią recenzji się zgadzam - tzn. jest to książka przegadana
   Przeczytałem oryginał bardzo szybko i nie zgodzę się, że za dużo tam słów. Tak samo jak muzyka Mozarta nie ma zbyt wielu nut. Jeżeli treść tej książki ma trafić do jak największej ilości osób, to powinna być napisana językiem jak najprostszym oraz być bogata w przykłady i analogie. Pamiętajmy, że to nie jest przewodnik dla doktora filozofii, tylko dla przeciętnego "Kowalskiego."

>i po jej skończeniu wiedziałem, że nie warto było dla treści wydać tej kasy;
   Wstyd się przyznać, ale kiedyś dawałem na tacę i teraz chętnie bym ten kapitał odzyskał.

   Oryginał angielski - powodowany ciekawością - "ściągnąłem" z internetu. Posiadam jednak polskie wydanie w druku. Tłumaczenia w wielu miejscach można się "czepiać."

Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
macjan (77 punktów)
Na wstępie zaznaczę, że nie przeczytałem całej tej książki, słyszałem jedynie o niektórych stawianych w niej tezach. Co tu dużo mówić: kolejny bystry człowiek odkrył, że obrzucanie błotem Kościoła i religii, to bardzo dochodowy interes. Nic oryginalnego, panowie tacy jak choćby Anton la Vey wymyślili to dużo wcześniej. Ale choćby i tysiąc takich było, religii to nie zaszkodzi, bo prawdziwej wiary takie bzdury nie podkopią.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365