Racjonalista - Strona głównaDo treści
Psi raj

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-08-2007 23:00milkowskiPsi raj
...jestem zdruzgotany...
zawsze mialem ogromny szacunek do mojego ojca... dzis, kiedy rozpetala sie (to wlasciwe orzeczenie) miedzy nami dyskusja na tematy religijne, w pewnym momencie doszlo do tego, ze przyznal, ze wierzy on w psi raj (a w konsekwencji raj: kijanek, roztoczy, etc.). Od tej pory cos we mnie peklo. Caly szacunek, ktory zywilem do ojca, stanal pod znakiem zapytania... wiem, ze to nic nie zmienia, ale czytalem Dawkinsa... jego wywody, chwilami dosc tendencyjne i metne, wydaly mi sie przeznaczone dla mniej skomplikowanych amerykanskich umuslow. I ksiazka ta przeszlaby w mojej glowie bez wiekszego echa, gdyby nie wiara mego ojca w raj dla psow... chyba przeczytam tego pretensjonalego Dawkinsa jeszcze raz...
^$%$&*^&$#, ale psi raj?!
pozdrawiam

tomczesław (37 punktów)Odp: psi raj
>...jestem zdruzgotany...
>zawsze mialem ogromny szacunek do mojego ojca... dzis,
>kiedy rozpetala sie (to wlasciwe orzeczenie) miedzy nami
>dyskusja na tematy religijne, w pewnym momencie doszlo do
>tego, ze przyznal, ze wierzy on w psi raj (a w konsekwencji
>raj: kijanek, roztoczy, etc.). Od tej pory cos we mnie
>peklo. Caly szacunek, ktory zywilem do ojca, stanal pod
>znakiem zapytania... wiem, ze to nic nie zmienia, ale
>czytalem Dawkinsa... jego wywody, chwilami dosc tendencyjne
>i metne, wydaly mi sie przeznaczone dla mniej
>skomplikowanych amerykanskich umuslow. I ksiazka ta
>przeszlaby w mojej glowie bez wiekszego echa, gdyby nie
>wiara mego ojca w raj dla psow... chyba przeczytam tego
>pretensjonalego Dawkinsa jeszcze raz...
>^$%$&*^&$#, ale psi raj?!
>pozdrawiam
Nie słuchaj ojca, nie słuchaj Dawkinsa. Słysz głos swojego serca. Co ono ci cichutko mówi?? Posłuchaj je.
archvile (18 punktów)
Skoro wg. katolików istnieje raj dla ludzi, to czemu nie może istnieć raj dla psów, lub innych zwierząt. Podobno teraz kościół uznaje teorie ewolucji, wiec już małpoludy z których wywodzą sie ludzie, musiały iśc do nieba lub piekła. Trzeba być sprawiedliwym, nie?
DawidKarolkievitz (984 punktów)

>Nie słuchaj ojca, nie słuchaj Dawkinsa. Słysz głos swojego serca. Co ono ci cichutko mówi?? Posłuchaj je.

A ty słyszysz głos swojej wątroby?! Zapewne mówi- pozwól mi się zregenerować.

Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
tomczesław (37 punktów)
>>Nie słuchaj ojca, nie słuchaj Dawkinsa. Słysz głos swojego serca. Co ono ci cichutko mówi?? Posłuchaj je.
>A ty słyszysz głos swojej wątroby?! Zapewne mówi- pozwól mi się zregenerować.
>
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.

No i po co te bezsensowne i puste docinki.
Jak chcesz gardłować po próżnicy to idź gdzie indziej. Tu jest miejsce na dyskusje, czyli wymianę poglądów. A co do mojej wątroby: jest zdrowiutka i to na tyle, że w ciemno bym
się na twoją NIIIIEEE zamienił!!
DawidKarolkievitz (984 punktów)

>No i po co te bezsensowne i puste docinki.
>Jak chcesz gardłować po próżnicy to idź gdzie indziej. Tu jest miejsce na dyskusje, czyli wymianę poglądów. A co do mojej wątroby: jest zdrowiutka i to na tyle, że w ciemno bym
>się na twoją NIIIIEEE zamienił!!

Jeśli gdzieś przez nieuwagę nie uchwyciłem swymi topornymi łapami delikatnej sensowności twojej wypowiedzi, chciałbym udowodnić tobie nietrafną uwagę na temat sensowności mojego tu udziału- otóż

>...Posłuchaj je.

Zgrabniej byłoby "Posłuchaj go" ( w domyśle serca ).
A nuż weźmiesz tą uwagę do swojego ( w domyśle serca ).

Po prawej stronie mojego loginu znajduje się liczba wypowiedzi co w skazywać może na dość gęsty udział mój w racjonalnych dyskusjach, dalej jest liczba punktów co wskazywać może na aprobatę tu dyskutujących.
Ergo- wiem czemu służy forum racjonalisty i potrafię się tu, na forum, odnaleźć przy radosnej aprobacie wspóldyskutujących. Cześć.

Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
Schwalk (133 punktów)
>>...Posłuchaj je.
>Zgrabniej byłoby "Posłuchaj go" ( w domyśle serca ).
>A nuż weźmiesz tą uwagę do swojego ( w domyśle serca ).
>Po prawej stronie mojego loginu znajduje się liczba wypowiedzi co w skazywać może na dość gęsty udział mój w racjonalnych dyskusjach, dalej jest liczba punktów co wskazywać może na aprobatę tu dyskutujących.
>Ergo- wiem czemu służy forum racjonalisty i potrafię się tu, na forum, odnaleźć przy radosnej aprobacie wspóldyskutujących. Cześć.
Twoja _głupkowata_!!! wypowiedź świadczy o niziutkim poziomie, a powoływanie się na aplauz innych forumowiczów pejoratywnie o całym serwisie. Większą aprobatę społeczną posiada o. Rydzyk, co pewnie oznacza jego wysoki poziom intelektualny. Obrażanie dyskutanta bez powodu jest wielce infantylne i nie przystoi światłej osobie. A feee...
PS
A co powiesz na to?:
W dzieciństwie straciłeś ojca, co zaważyło, wg Freuda, na Twoim późniejszym życiu.
DawidKarolkievitz (984 punktów)

>A co powiesz na to?:
>W dzieciństwie straciłeś ojca, co zaważyło, wg Freuda, na Twoim późniejszym życiu.

Cienizna kolego, próbuj dalej

Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Twoja _głupkowata_!!! wypowiedź świadczy o niziutkim poziomie, a powoływanie się na aplauz innych forumowiczów pejoratywnie o całym serwisie.

   Jedno zdanie później:

>Obrażanie dyskutanta bez powodu jest wielce infantylne i nie przystoi światłej osobie.

   A feee...

   Ponadto, "pejoratywnie" w tym kontekście raczej mi nie pasuje (zaglądałem do słownika, ale nie jestem pewien). Czepiam się tylko - zupełnie bezinteresownie.

   Pozdrawiam poprawnie.

   Jeszcze jedno: w którym miejscu DavidKarolkievitz kogokolwiek obraził, bo jakoś nie mogę się doszukać?
Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
Schwalk (133 punktów)

>   Jeszcze jedno: w którym miejscu DavidKarolkievitz kogokolwiek obraził, bo jakoś nie mogę się doszukać?
Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.

Przepraszam, nie zauważyłem, że riposta była od innego nadawcy. Oczywiście chodziło o tekst:
>A ty słyszysz głos swojej wątroby?! Zapewne mówi- pozwól mi się zregenerować.
który jest zaczepką w stylu przedostatniej metody "Erystyki" Schoppenchauera (dać fizycznie w ryj przez neta nie sposób) - przetłumaczone: ty żulu. Fajnie, że czepiłeś się słowa "pejoratywny", choć nie wiem po jaką cholerę. Może wasze wytykanie literówek, czy "styli" zakrywa intelektualną pustkę? Jestem tylko zniesmaczony, iż ten chamski epizod tylko ja zauważam, a reszta gorąco się z nim brata.
PS. styl. ort. - błędy językowe: stylistyczny i ortograficzny. Jak zaczniesz podstawówkę, to pani od polskiego bliżej ci wyjaśni {- abyś się nie czepiał bez powodu}
Jacek Krysztofik (1390 punktów)Psi język.
>Fajnie, że czepiłeś się słowa "pejoratywny", choć nie wiem po jaką cholerę.
   Ja też nie wiem, dlatego napisałem, że się czepiam. Po prostu w tym kontekście mi "nie brzmiało," spodziewałem się w jego miejscu słowa "negatywny". Gdybym był pewien, że jest zupełnie nie w porządku, wypowiedziałbym się bardziej zdecydowanie.

>Może wasze wytykanie literówek, czy "styli" zakrywa intelektualną pustkę?
   A może to tylko Twoje pragnienie? Nie zauważyłem wytykania literówek, ani stylu, może poza moim wyskokiem, który nie był znowu taki ostry ani zobowiązujący. Sam raczej staram się nie zwracać uwagi autorom wypowiedzi, których treść jest ciekawa lub do rzeczy. Ewentualnie, jeżeli coś mi się nie podoba, puszczam wiadomość poza forum. Jeżeli zaś ktoś kiepską formą przyobleka żałosną treść, co się zdarza, mam tendencję do stanowczego komentowania formy. Wynika to stąd, że w takich przypadkach trudno w ogóle coś na temat treści sądzić.

   Uważam, że zwrócenie uwagi na pisownię nie jest czymś niekulturalnym, jeśli zrobi się to w dobrym stylu, a ponadto jest wielką przysługą wobec adresata i czytelnika, ponieważ zapobiega przyswajaniu błędu. Może kiedyś zrozumiesz, że jednak jest to przejaw nie tylko wysokiej samooceny, ale też intelektu, wiedzy i szacunku. Jeżeli ktoś nie potrafi poprawnie używać języka, jaką mam gwarancję, że odpowiednio zrozumiem jego przekaz? Zmuszając mnie, nawet nieświadomie, do dłuższego zastanawiania się, czy dobrze rozumiem treść, szkodzi to dyskusji. Sam nie płakałbym, gdyby ktoś mnie zganił za niepoprawną pisownię, a prawdopodobnie sam bym sobie dołożył.

>Jak zaczniesz podstawówkę, to pani od polskiego bliżej ci wyjaśni.
   Widzę, że i Tobie dawanie w wirtualną mordę nieobce. Skąd zatem Twój sprzeciw wobec takich zachowań? A może miał to być żart, hiperbola? Jeśli tak, nie udał Ci się, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, jako odbiorcę. Ponadto nie "jak," tylko "kiedy." Taki mały miły akcencik na koniec.

Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
Schwalk (133 punktów)Odp: Psi język.
Jestem również wielkim entuzjastą języka polskiego, więc rozumiem poniekąd Twoje stanowisko. Nie jest to jednak portal lingwistyczny, a, jak zapewne zauważasz, gro postów dotyczy mniej lub bardziej zagadnień językowych, merytorycznie nieistotnych. Ponieważ mam doświadczenie również z innych portali twierdzę, że tendencja ta występuje jedynie tutaj (jest jeszcze kilka poświęconych fizyce i matematyce, których forumowicze są bodajże wspólni z racjonalistą.pl). Tak, ów żart dotyczył prowadzonych tu sporów sprowadzających się do nieuctwa oponenta, wytykania często niesłusznych uwag, inwektyw itd. Odkąd jestem użytkownikiem internetu (12 lat) tylko raz delikatnie zwróciłem uwagę dotyczącą pisowni, mail do mnie był ciężki do odczytania - komplentny brak interpunkcji i zasad gramatycznych. Wyłącznym powodem było niemal całkowite niezrozumienie treści.
PS
Ostatnio napisałem list do RJP z prośbą o wyjaśnienie zasad słowotwórstwa i pisowni poziom(n)icy - narzędzia wyznaczającego poziom, nie otrzymałem jednak dotąd odpowiedzi. Jeśli znasz zasadę tworzenia nazw urządzeń i przyrządów z zakończeniem -nica odpisz proszę
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Jestem również wielkim entuzjastą języka polskiego, więc rozumiem poniekąd Twoje stanowisko. Nie jest to jednak portal lingwistyczny
   Jest to jednak miejsce publiczne i poniekąd związane z wiedzą, zatem pewien poziom języka warto by utrzymać. Ponadto deklaruje moderację ortograficzną, a jeśli ludzie wzajemnie się poprawiają, zgodnie z regułami, jest to korzystne dla wszystkich, nawet dla tych, którzy tu tylko zaglądają. W osobistej korespondencji (e-mail) również wystrzegałbym się upominania, chyba, że znałbym korespondenta i wiedział, że moją uwagę przyjmie nie jako przytyk, ale jako życzliwość.

   Ilość wypowiedzi dotyczących języka wcale nie jest taka duża i nie jest to gros, ponieważ gros to większość.

   Co do "poprawialstwa" językowego, polecam zajrzeć na forum Slackware. Jest to forum informatyczne i tam również tępi się kiepską polszczyznę.

   Zasad, o które pytałeś nie jestem w stanie podać. Nigdzie nie deklaruję wszechwiedzy językowej, wręcz przeciwnie, upraszam o poprawianie moich błędów, jeśli ktoś takowe zauważy.

   Poprawność ortograficzna i dobry styl sprawiają, że treść czyta się przyjemnie.

Pozdrawiam nienachalnie.
Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
estetka (708 punktów)Odp: psi raj

>zawsze mialem ogromny szacunek do mojego ojca... dzis,
>kiedy rozpetala sie miedzy nami dyskusja na tematy religijne, doszlo do
>tego, ze przyznal, ze wierzy on w psi raj (a w konsekwencji

a w jakiej konsekwencji? ... Twojej?...
jestes zdruzgotany, ze masz ojca poete? no wiesz....
prawde mowiac zazdroszcze Twemu Ojcu... jakze ja chcialabym wierzyc w psi raj...

a)jezeli Twoj szacunek opiera sie na kryteriach religijnych, to wspolczuje Twojemu Ojcu..

b)jezeli watek zalozyles jako probe Twoich mozliwosci kabaretowych to ze mna Ci sie udalo, rozbawiles mnie -) pozdrawiam -)

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>...jestem zdruzgotany...
>zawsze mialem ogromny szacunek do mojego ojca... dzis,
>kiedy rozpetala sie (to wlasciwe orzeczenie) miedzy nami
>dyskusja na tematy religijne, w pewnym momencie doszlo do
>tego, ze przyznal, ze wierzy on w psi raj (a w konsekwencji
>raj: kijanek, roztoczy, etc.). Od tej pory cos we mnie
>peklo. Caly szacunek, ktory zywilem do ojca, stanal pod
>znakiem zapytania...

No cóż.. biedaku... masz ojca dla którego zwierzęta to nie przedmioty, ojca z lekko buddystycznym podejściem do chrześcijaństwa. Straszne.
Uważaj!!! Jeszcze zacznie działać w Animalsach i przygarnie jakiegos kundla! Albo zostanie wegetarianinem! To dopiero wstyd będzie na całym osiedlu.
Biedaku... Bo to się tak niewinnie zaczyna, raj dla psów i rozwielitek a potem to już równia pochyła.
Może zawczasu wyprowadź się z domu, wiesz, zanim bedzie gorzej... Może np. zostać EKOLOGIEM (tfu tfu, przepadnij maro!)

JATO (2644 punktów)Odp: Psi raj
Wiara w "Psi Raj" jest naturalna konsekwencją wiary w "Raj Człowieczy". Czego u licha żałować Psu czy Kotu? Buddyzm szanuje życie w każdym jego przejawie. Dlaczego nie przenieść tego na inne obszary "filozoficzno - geograficzne".
Pozdrawiam
JATO
PS. "Im bardziej znam się na ludziach, tym bardziej kocham zwierzęta."
JT


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>Wiara w "Psi Raj" jest naturalna konsekwencją wiary w "Raj Człowieczy". Czego u licha żałować Psu czy Kotu? Buddyzm szanuje życie w każdym jego przejawie<

No właśnie. Czekam na wypowiedzi zwolenników raju dla ameb i wirusów.
I ciekawi mnie, czy raj dla wirusa HIV nie jest czasem tym samym, co ludzki - bo w takim razie Freddy Mercury i w zaświatach miałby swe wiruski, a dokładniej - duszyczki tych wirusków, które go na Ziemi zabiły
tomczesław (37 punktów)
>>Wiara w "Psi Raj" jest naturalna konsekwencją wiary w "Raj Człowieczy". Czego u licha żałować Psu czy Kotu? Buddyzm szanuje życie w każdym jego przejawie<
>No właśnie. Czekam na wypowiedzi zwolenników raju dla ameb i wirusów.
>I ciekawi mnie, czy raj dla wirusa HIV nie jest czasem tym samym, co ludzki - bo w takim razie Freddy Mercury i w zaświatach miałby swe wiruski, a dokładniej - duszyczki tych wirusków, które go na Ziemi zabiły
>Cześć
Nie ma raju psiego amebowego czy też dla jakiegokolwiek innego zwierzaka. I nie chodzi tu o żałowanie tylko oto, że tylko po człowieku po śmierci pozostaje jego duch. Zwierzaki zdychają i nie ma po nich nic.
stilb (1323 punktów)
>Nie ma raju psiego amebowego czy też dla jakiegokolwiek innego zwierzaka. I nie chodzi tu o żałowanie tylko oto, że tylko po człowieku po śmierci pozostaje jego duch. Zwierzaki zdychają i nie ma po nich nic.
>
Zaiste wypowieć godna średniowiecznego mnicha.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma raju psiego amebowego czy też dla jakiegokolwiek innego zwierzaka. I nie chodzi tu o żałowanie tylko oto, że tylko po człowieku po śmierci pozostaje jego duch. Zwierzaki zdychają i nie ma po nich nic.<

Niech ci tak będzie skoro się upierasz, tylko powiedz mi jedno - od kiedy według ciebie tak jest?
Skoro Kościól Katolicki uznał ewolucję (by nie wyjść na umysłowy skansen), to od którego momentu istoty żywe zaczęły podążać do raju? Czy dotyczyło to wszystkich naszych przodków (w tym tych amebowatych), czy tylko końcowych populacji linni ewolucyjnej człowieka?
A jak to drugie - to których?
Australopiteków, homo habilis, czy innych?
Proszę o precyzyjną odpowiedź, bo chcę wiedzieć, czy zastanę w raju mego krewniaka neandertalczyka, czy jednokomórkowego, amebowatego przodka.
tomczesław (37 punktów)
>>Nie ma raju psiego amebowego czy też dla jakiegokolwiek innego zwierzaka. I nie chodzi tu o żałowanie tylko oto, że tylko po człowieku po śmierci pozostaje jego duch. Zwierzaki zdychają i nie ma po nich nic.<
>Niech ci tak będzie skoro się upierasz, tylko powiedz mi jedno - od kiedy według ciebie tak jest?
>Skoro Kościól Katolicki uznał ewolucję (by nie wyjść na umysłowy skansen), to od którego momentu istoty żywe zaczęły podążać do raju? Czy dotyczyło to wszystkich naszych przodków (w tym tych amebowatych), czy tylko końcowych populacji linni ewolucyjnej człowieka?
>A jak to drugie - to których?
>Australopiteków, homo habilis, czy innych?
>Proszę o precyzyjną odpowiedź, bo chcę wiedzieć, czy zastanę w raju mego krewniaka neandertalczyka, czy jednokomórkowego, amebowatego przodka.
Cześć.
Co do uznania przez Kościół ewolucji to nie jest tak do końca jak Ty to mówisz. Jest to temat jak ocean i pisanie kilkugodzinnego elaboratu mija się z celem. Dlatego postaram się krótko acz możliwie sensownie odpowiedzieć.
Kościół NIGDY nie uznał Ewolucji w takiej formie że: Był pierwotny Mega Ocean a w nim pierwotna zupa składająca sie z aminokwasów, enzymów i innych różności potrzebnych do powstania życia. Nagle strzelił n.p. piorun. Powstało odpowiednie ciśnienie i odpowiednia temperatura i oto mieliśmy MY początek. Tak mówi ewolucja. Można też zamiast pioruna podstawić n.p. promieniowanie ultra fioletowe, czy spadek meteorytu z jakimiś żyjątkami. W zależności co tam naukowcom przyjdzie w danej chwili do głów. Kościół mówi że życie powstało tak:
Potem rzekł Bóg: Niech zaroją się wody mrowiem istot żywych, a ptactwo niech lata nad ziemią pod sklepieniem niebios!
I stworzył Bóg wielkie potwory i wszelkie żywe ruchliwe istoty, którymi zaroiły się wody.....
.....I błogosławił im Bóg mówiąc: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się i napełniajcie wody w morzach, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi!
I właśnie tutaj jest ta różnica zasadnicza: życie powstało na Słowo Boga a nie na jakieś coś tam. Bóg jest przyczyną życia a nie siły Natury. Kościół dopuszcza ewolucję w tym sensie że: nich zaroją się wody mrowiem istot żywych, i rozradzajcie się i rozmnażajcie.
Natomiast twierdzenie, które mówi że Kościół Katolicki uznał że Człowiek powstał w wyniku bardziej lub mniej skomplikowanych procesów ewolucyjnych jest kłamstwem. Kościół mówi tak: Człowieka stworzył Bóg i to w sposó nadprzyrodzony. Właśnie stworzył a nie urodził!!!!!! Piszę C z dużej litery bo to nie był taki zwykły człowiek. Jedną z jego cech organizmu była możliwość życia nie 100, 200, 500, czy nawet 1000 lat. On mógł żyć WIECZNIE.( A propos WIECZNOŚCI. Czy wiesz że właśnie TERAZ ludzkość jest na progu osiągnięcia NIEŚMIERTELNOŚCI--- programy Planete i Discovery!!!)
Gdy obok Adama postawilibyśmy Neandertala lub jakiegokolwiek innego JEGO przodka czy nawet praprapra Dziadka, to podobieństwo między nimi byłoby pomijalnie małe. I tylko wtedy, gdybyśmy patrzyli na nich z odległości n.p.200 metrów. Z bliska widzielibyśmy ich mniej wjęcej takimi: Jeden około 3 metrów wzrostu, doskonałe proporcje ciała, piękna sylwetka i ten wogóle niestarzejący się organizm. Drugi około 1,5-1,7m wzrostu przygarbiony, spracowane ręce pełne brózd i ran powstałych w walkach o jedzenie i byt. No i ta nieznośna krótkość życia -20,30,40 lat.
Dlatego Bóg powiedział: Stworzyliśmy Cłowieka na obraz Nasz na podobieństwo Nasze.
Natomiast Neandertal...........No cóż, mógł nawet wyewoluować czyli: Rozradzajcie się i rozmnażajcie.
Neandertal był człowiekiem-zwierzęciem a Adam tylko człowiekiem.
To tak w wwiiieeeeelkkiiiiiimmmm skrócie. Napisałem jak umiałem. Cześć
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Ciekawie piszesz, tylko zbyt rozwlekle i chyba nie jesteś katolikiem, tylko członkiem nieznanej mi sekty.

Bo szef rzymskich katolików, Jan Paweł II 10 lat temu powiedział, że teoria ewolucji nie jest jedynie hipotezą, ale poważną teorią naukową potwierdzaną niezależnie przez wiele dyscyplin przyrodniczych i że dziś nie można jej odrzucić. Nic przy tym nie mówiąc o twym modelu kreacjonistyczno-ewolucyjnym (ewolucja dla ameb, rybek, żabek i niektórych ludzi, takich jak neandertalczyk, a kreacjonizm dla ludzi wybranych).

Daj źródło potwierdzające, że twe baśniowe ewolucyjno-kreacjonistyczne opowiastki są oficjalnym stanowiskiem Watykanu.
tomczesław (37 punktów)
>Ciekawie piszesz, tylko zbyt rozwlekle i chyba nie jesteś katolikiem, tylko członkiem nieznanej mi sekty.
>Bo szef rzymskich katolików, Jan Paweł II 10 lat temu powiedział, że teoria ewolucji nie jest jedynie hipotezą, ale poważną teorią naukową potwierdzaną niezależnie przez wiele dyscyplin przyrodniczych i że dziś nie można jej odrzucić. Nic przy tym nie mówiąc o twym modelu kreacjonistyczno-ewolucyjnym (ewolucja dla ameb, rybek, żabek i niektórych ludzi, takich jak neandertalczyk, a kreacjonizm dla ludzi wybranych).
>Daj źródło potwierdzające, że twe baśniowe ewolucyjno-kreacjonistyczne opowiastki są oficjalnym stanowiskiem Watykanu.
Piszę ci że to jest w wielkim skrócie, a ty mi na to że to zbyt rozwlekle. Musiałem sporo się napracować żeby taaaaaaaki temat sensownie i krótko, powtarzam KRÓTKO opisać a ty nie potrafisz tego docenić i jeszcze mnie tu od sekciarzy.
Ot puknął dwa zdania i zadowolony i jeszcze chce, daj mu to, daj tamto. A rusz się sam albo i nie, co mnie to obchodzi. Za dalszą rozmowę z tobą dziękuję
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>Za dalszą rozmowę z tobą dziękuję<

Ależ bracie, podziękujesz mi wtedy, gdy przedstawisz, gdzie Kościół przedstawił twoją wersję mieszanki kreacjonizmu z ewolucją.
To trochę zbyt proste z twojej strony - coś tam śmiesznego nabazgrolić, a potem wypiąć się i uciec rakiem.
DawidKarolkievitz (984 punktów)

>Kościół NIGDY nie uznał Ewolucji w takiej formie że: Był pierwotny Mega Ocean a w nim pierwotna zupa składająca sie z aminokwasów, enzymów i innych różności potrzebnych do powstania życia. Nagle strzelił n.p. piorun.

W końcu strzelił piorun czy np. piorun?
Albo wiesz coś o procesie ewolucji albo nie.
Czego oni was uczą w tych seminariach?!

Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
tomczesław (37 punktów)
>>Kościół NIGDY nie uznał Ewolucji w takiej formie że: Był pierwotny Mega Ocean a w nim pierwotna zupa składająca sie z aminokwasów, enzymów i innych różności potrzebnych do powstania życia. Nagle strzelił n.p. piorun.
>W końcu strzelił piorun czy np. piorun?
>Albo wiesz coś o procesie ewolucji albo nie.
>Czego oni was uczą w tych seminariach?!
Teraz jasnowidzu od siedmiu nieszczęść i ósmego smutku przeczytaj to: mam 40-tkę z hakiem z tego około 20 przebimbane, 8 odsiedziane, kolejne 9 przepracowane na kopalniach a koło seminarium to nawet nie przechodziłem.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
   Pozostawianie takiego śmietnika utrudnia czytanie wątku. Jeżeli zaczniesz kasować zbędne cytowanie poprzednika, będzie nam wszystkim, także Tobie lepiej. Jeżeli nie zaczniesz tego robić, to będzie złośliwość i będziesz traktowany adekwatnie.

>z tego około 20 przebimbane,
   To jakby widać...

>8 odsiedziane,
   Przykro mi i szczerze współczuję.

>9 przepracowane na kopalniach
   Miałeś na myśli "w kopalniach"?

>a koło seminarium to nawet nie_przechodziłem.
   To jakby widać...

Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
tomczesław
>   Pozostawianie takiego śmietnika utrudnia czytanie wątku. Jeżeli zaczniesz kasować zbędne cytowanie poprzednika, będzie nam wszystkim, także Tobie lepiej. Jeżeli nie zaczniesz tego robić, to będzie złośliwość i będziesz traktowany adekwatnie.
>>z tego około 20 przebimbane,
>   To jakby widać...
>>8 odsiedziane,
>   Przykro mi i szczerze współczuję.
To dziwne że Tobie jest przykro i mi wspólczujesz. Mi NIE JEST przykro a na dodatek było to sprawiedliwe.

>>9 przepracowane na kopalniach
>   Miałeś na myśli "w kopalniach"?
Nie, niestety nie miałem na myśli w kopalniach. NA KOPALNIACH......!!
Nie słyszałeś o czymś takim jak gwara?????
>>a koło seminarium to nawet nie_przechodziłem.
>   To jakby widać...
Raz sugerujesz że jestem seminażystą a za chwilę, żę nie mam z tym nic wspólnego.
Co Ty jakby widzisz?
Bez urazy. Cześć.

>
Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.

Schwalk (133 punktów)
To mogła być też błyskawica, albo grom. A Ty, DawidKarolkievitz , jesteś tak dobrze obeznany? Jak masz jakieś materiały archiwalne wideo, to wrzuć mi na maila, chętnie się też przekonam...
Zresztą jedynie 4 aminokwasy udało się odtworzyć laboratoryjnie, które składają się na białko - co z resztą? a kod DNA? itd. itd. Może nie wiesz, ale jesteś osobą bardzo wierzącą; teoria ewolucji ciągle jeszcze jest hipotezą i to bardzo słabą
Pan Tau (1237 punktów)
Schwalk napisał:
To mogła być też błyskawica, albo grom. [...]
Jesteś tego pewien? W skrócie:
piorun - wyładowanie elektryczne
błyskawica - zjawisko świetlne towarzyszące piorunowi
grom - efekt akustyczny np. pioruna

Schwalk napisał:
Zresztą jedynie 4 aminokwasy udało się odtworzyć laboratoryjnie, które składają się na białko - co z resztą? [...]
A jakiś czas temu takich aminokwasów było 0. I co z tego? Jesteś w stanie przewidzieć, ile ich będzie za rok, za 10, czy za 100 lat? Skąd ta pewność, że na 4 się skończy?

Schwalk napisał:
[...] a kod DNA? [...]
A dokładniej?

Schwalk napisał:
[...] Może nie wiesz, ale jesteś osobą bardzo wierzącą; [...]
Może nie wiesz, ale każdy jest osobą "wierzącą" racjonalnie, a nie każdy wierzy irracjonalnie.
Nie każdy też, jak widać, zauważa różnicę.

Schwalk napisał:
[...] teoria ewolucji ciągle jeszcze jest hipotezą i to bardzo słabą
Może i bardzo słabą, ale i tak nieporównywalnie silniejszą od jakiejkolwiek innej konkurencyjnej. I jedyną, za którą przemawiają fakty.


"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii."
S.Weinberg
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Może nie wiesz, ale jesteś osobą bardzo wierzącą;
   Ten "argument" jest jak lokata - bez sensu. Postaraj się bardziej.

>teoria ewolucji ciągle jeszcze jest hipotezą
   Hipotezą przestała być już dawno. Teraz jest teorią o takiej samej wadze, jak prawo powszechnego ciążenia.
Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
Schwalk (133 punktów)
>   Hipotezą przestała być już dawno. Teraz jest teorią o takiej samej wadze, jak prawo powszechnego ciążenia
Dużo zależy od środowiska - jedni ją aprobują, inni nie, ciągle nosi jednak miano hipotezy. Problem w tym, że prawo Newtona odczuwa każdy, a darwinizm ma więcej dziur, niż treści, więc nie jest tak oczywisty, jak się niektórym wydaje. To, że dzisiaj niewiele wiemy o powstawaniu białka z aminokwasów bez białka dla wielu nie jest przeszkodą w uznaniu doktryny. Twierdzenia typu, ale za 10, 100, 1000 lat wszystko się wyjaśni jest błędne. To tak, jakbym ogłosił się milionerem zanim wyślę kupon... Teoria jest prawdziwa, bo w przyszłości pojawią się dowody na jej prawdziwość.
PS Prawo powszechnego ciążenia, a grawitacja to dość rozbieżne pojęcia. Newton opisuje pewien schemat zachowań ciał materialnych nie mając pojęcia czym grawitacja jest i jak powstaje. To tak, jakby dowodem darwinizmu było życie na Ziemi - życie widzimy, choć jego geneza jest niejasna. Stała grawitacji (pobrana doświadczalnie) uświadamia nam (powinna przynajmniej) jak niewiele wiemy o grawitacji; nie ma modelu kwantowego tego oddziaływania, jest pomijane w mikroskali, choć niezaprzeczalnie rządzi wszechświatem.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Zresztą jedynie 4 aminokwasy udało się odtworzyć laboratoryjnie, które składają się na białko - co z resztą? a kod DNA? itd. itd<

Masz wiedzę sprzed prawie wieku - gdyż juz wszystkie aminokwasy tworzące białko wytworzyliśmy w laboratorium. To samo dotyczy kwasów nukleinowych.
Schwalk (133 punktów)
>Masz wiedzę sprzed prawie wieku - gdyż juz wszystkie aminokwasy tworzące białko wytworzyliśmy w laboratorium. To samo dotyczy kwasów nukleinowych.
Możliwe, iż nie jestem na bieżąco, lecz wiek (100 lat) to okres dość dawny - wówczas nie wiedziano jeszcze o istnieniu aminokwasów. Sztuczne wytworzenie aminokwasów jest możliwe niezaprzeczalnie, można nawet uzyskiwać związki nie znane wcześniej przyrodzie. Jednak symulacja warunków początkowych powstawania życia nie powiodła się dotychczas, mimo generowania ekstremalnie korzystnych warunków - uzyskano zaledwie 4 aminokwasy, oczywiście w ilościach śladowych, z których raczej białka nie zbudujesz, tym bardziej że ich żywotność jest, jakby tu dobrze się wysłowić, ekstremalnie niedługa.
Mimo iż nie śledzę na bieżąco projektów darwinistów sądzę, iż obiłoby mi się o uszy doświadczenie z pozytywnym rezultatem; byłby to wszakże dowód tak bardzo przez nich oczekiwany.
PS Ja w domu wytwarzam podstawowy generator życia: wodę - spalając białko.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)

space.news(*)12506&feedId=online-news_rss20

Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
DawidKarolkievitz (984 punktów)
>To mogła być też błyskawica, albo grom. A Ty, DawidKarolkievitz , jesteś tak dobrze obeznany? Jak masz jakieś materiały archiwalne wideo, to wrzuć mi na maila, chętnie się też przekonam...

Nie próbuj swej ignorancji ukrywać za sarkazmem- raz nie przystoi, dwa słabo ci wychodzi.
Co do mojej wiedzy dotyczącej ewolucji i doboru naturalnego- ma się całkiem dobrze. Chcesz, pytaj.

> Może nie wiesz, ale jesteś osobą bardzo wierzącą; teoria ewolucji ciągle jeszcze jest hipotezą i to bardzo słabą

Teoria nie może być hipotezą. Hipoteza jest założeniem, którego próbujemy dowieść- założenie to wypływa z obserwacji ( nie mówimy tu o dogmacie ) natomiast teoria w swej konstrukcji idzie dalej- obserwacja potwierdza hipotezę co pozwala nam ustanowić teorię.
Proces ewolucji jest teorią najbadziej prawdopodobną i jest bazą do dalszych obserwacji ( zresztą za każdym razem ją potwiedzających ).
Jeśli proponujesz inne rozwiązanie, bardziej prawdopodobne, wrzuć mi na maila, chętnie się też przekonam.

>Może nie wiesz, ale jesteś osobą bardzo wierzącą

To już nie moja wina a i żaden powód do dumy...

Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Pozwolę sobie zacytować Hoimara von Ditfurtha:

   "Nie pozbawiona ironii, ale i słuszności jest myśl, której nam odrzucić nie wolno, że biolodzy przyszłości na postawione swoim komputerom pytanie o warunki potrzebne do realizacji tego projektu odebraliby wiadomość następującą: "Weźcie ciało niebieskie o średnicy mniej więcej 12.000 km i liczcie się z czasem trwania doświadczenia od trzech do czterech miliardów lat". Przy takich przesłankach eksperyment już raz bądź co bądź zakończył się pomyślnie".

   Niecierpliwość, jak wiadomo, jest wrogiem rozsądku.
Schwalk (133 punktów)
>Proces ewolucji jest teorią najbadziej prawdopodobną i jest bazą do dalszych obserwacji ( zresztą za każdym razem ją potwiedzających ).
Właśnie, prawdopodobną. Nie ma również jej zamiennika, a jako jedyna musi zostać uznana za prawdziwą. Istnieje jednak pewne usankcjonowanie nazewnictwem: ewolucja to rozwój, który niewątpliwie następuje; embrion ewoluuje do postaci istoty dorosłej, zdobywając wiedzę i kształcąc się ewoluujemy - niezaprzeczalne fakty. Teoria Ewolucji (darwinizm) to nadinterpretacja procesów rozwojowych sięgająca genezy życia, a że sam proces rozwojowy jest faktem ujednolicenie go w teorii pozbawia przeciwników oręża... Zresztą teoria Darwina od początku występowała pod swoją nazwą nie bacząc na podłoże dowodowe. Podobnie, jak wielu zauważa, usankcjonowano promieniowanie reliktowe, nadając mu nazwę definitywnie wskazującą jego pochodzenie, choć wielu się z tym nie zgadza...
placownik (17853 punktów)

>Kościół NIGDY nie uznał Ewolucji w takiej formie że: Był pierwotny Mega Ocean a w nim pierwotna zupa składająca sie z aminokwasów, enzymów i innych różności potrzebnych do powstania życia. Nagle strzelił n.p. piorun. Powstało odpowiednie ciśnienie i odpowiednia temperatura i oto mieliśmy MY początek.

    Teorie biogenezy i teoria ewolucji, to nie to samo. Najwyraźniej je mylisz.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
JATO (2644 punktów)
Dlaczego dopuszczamy, ze tylko człowiek ma duszę? Zaiste marnym byłby Stwórca, gdyby tak postąpił. Marnym i niesprawiedliwym. Że okrutnym to już nie wspomnę.
A co - zwierzę czy roślina (niezależnie pantofelek czy alga,)czyż nie są wystarczająco wyrafinowane by na duszę zasługiwać? Zlituj się Acan. Toż okrucieństwo i zgroza!
A tak mimochodem. Uczeni zastanawiają się czy wirusy zaliczyć do świata żywego czy nie. Może oni rozstrzygną problem?
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Koraszewski

Sądzę, że do problemu należy podejść naukowo. Po pierwsze należy sprawdzić, czy ojciec nie żartuje sobie z przejętego własną wiedzą syna. (Inteligentnym ojcom to się często zdarza.) Po przeprowadzeniu szeregu testów na autentycznośc przekonania o istnieniu "psiego raju", warto sprawdzić czy jego ida w rażący sposób koliduje z ogólną racjonalnością protoplasty. (Wcześniejsze istnienie szacunku może wskazywać na wszechstronne stosowanie zasad racjonalności, od których idea psiego raju może być tylko intrygującym wyjątkiem.) W przypadku gdy obszar zachowań racjonalnych w sposób istotny góruje nad obszarem zachowań irracjonalnych, należy rozważyć czy stawianie całego szacunku pod znakiem zapytanie nie jest przypadkiem zachowaniem irracjonalnym.
Agnostycyzm, a nawet całkowita niewiara w psi raj jest oczywiście uzasadniony nawet jeśli jesteśmy głęboko zakochani w naszych dalekich kuzynach. Pieski ateizm powinien mieć swoje prawa i nie musimy się z nim ukrywać. Z drugiej jednak strony teologia psiego raju ma swój urok i mój pies przyjął ją z machaniem ogona.
Pozdrowienia
Nowak (136 punktów)
Każdy ma swoje poglądy, Ty masz jakieś zdanie na temat religii, natomiast Twój ojciec ma inne. Prawdą jest, że religia jest jednym z tych rodzajów tematów, na które NIGDY nie będziemy mieli pewnej odpowiedzi na każde zadane pytanie. Moim zdaniem, nie masz prawa osądzać swojego ojca tylko dlatego, że wierzy w psi raj. Uszanuj to, w co inni wierzą. Zatem, jeśli zapytam: czy nie szanujesz ludzi, którzy wierzą w przesądy albo jeśli jesteś ateistą, potępiasz wierzących?
Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   A ja tam lubię psy, natomiast wirusów i bakterii mam w sobie do diabła i trochę, sądzę więc, że gdzie bym nie poszedł, do nieba czy piekła, swoje małe zoo zabiorę ze sobą.

   Indianie na przykład odchodzili do Krainy Wiecznych Łowów, a skoro łowów, to musiały tam być zwierzęta.

   Dlaczego my jesteśmy gorsi dla zwierząt? Ja bym nie odmawiał im prawa do raju.
fratris (-24 punktów)
"...w sercu czystym i pokornym mieszka Bóg, który jest samą światłością, a wszystkie cierpienia i przeciwności są na to, aby okazała się świętość duszy" (Dz. 573).


Pokój i Dobro
DawidKarolkievitz (984 punktów)
>"...w sercu czystym i pokornym mieszka Bóg, który jest samą światłością, a wszystkie cierpienia i przeciwności są na to, aby okazała się świętość duszy" (Dz. 573).

Okaż świętość duszy poprzez cierpienie, którym niewątpliwie będzie dla ciebie wstrzemiężliwość z cytowaniem, tu na Racjonaliście.pl, fragmentów wiadomych.


Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
tomczesław
>"...w sercu czystym i pokornym mieszka Bóg, który jest samą światłością, a wszystkie cierpienia i przeciwności są na to, aby okazała się świętość duszy" (Dz. 573).
>
Pokój i Dobro

Człowieku!!!
Tu jest walka aż się iskry sypią. Armagedon w czystej postaci!! A Ty ze swoim Pokojem i Dobrem.
Nie ten rodzaj broni!!! Tu trzeba walczyć, oczywiście na NET - owski sposób.
witamserdecznie (28 punktów)
>...jestem zdruzgotany...
>zawsze mialem ogromny szacunek do mojego ojca... dzis,
>kiedy rozpetala sie (to wlasciwe orzeczenie) miedzy nami
>dyskusja na tematy religijne, w pewnym momencie doszlo do
>tego, ze przyznal, ze wierzy on w psi raj (a w konsekwencji
>raj: kijanek, roztoczy, etc.). Od tej pory cos we mnie
>peklo. Caly szacunek, ktory zywilem do ojca, stanal pod
>znakiem zapytania...

Nie rozumiem tej rozpaczy. Czemu zdanie ojca tak toba wstrzasnelo? Czlowiek powinien zastanawiac sie, a nie wierzyc slepo. Kiedys interesowaly mnie religie wschodu. Czytalam namietnie o Krysznie.
Teraz odkrywam islam i goraco polecam moja strone: hem.passagen.se/baraskriva

A po pierwsze: mysle!
To, ze mieszkam w Szwecji powinno troszke sprawe rozjasnic... Zajrzyj tam, gdzie jest link På polska, bo strona zawiera teksty po szwedzku i po polsku (zakladam ze szwedzkiego nie znasz).

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365