Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szacunek.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-08-2009 17:33Adamiak (36436 punktów)Szacunek.
Ocena 7 na 7
   O 17:00 zawyły syreny.

   Wstałem od kompa i choć nie na baczność, ale z ogromnym szacunkiem pomyślałem o ludziach, którym się chciało 65 lat temu nie tylko wstać.

   Powstańcy nie spekulowali czy ktoś ich doceni, czy opluje po latach - po prostu było im tak niewygodnie patrzeć w pyski wrogów, że poczuli chęć choć przez chwilę, na kilka może dni zmienić tę... niewygodę.

   Mieli szacunek do siebie.

   Mają mój Szacunek.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)

>   Mają mój Szacunek.
Zasługują na to.....lecz ci co podjęli decyzję o powstaniu również?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
01-08-2009 20:41 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Mają mój Szacunek.
>Zasługują na to.....lecz ci co podjęli decyzję o powstaniu również?

   W tym wątku nie rozmieniam uczuć na drobne.
01-08-2009 22:52 
 Ocena 4 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>   Mają mój Szacunek.
>>Zasługują na to.....lecz ci co podjęli decyzję o powstaniu również?
>   W tym wątku nie rozmieniam uczuć na drobne.

Uczucia w polityce są kiepskim doradcą. A powstanie było czynem a) politycznym b) militarnym - czyli też politycznym, jeśli rację miał Clausewitz pisząc, ze wojna to polityka prowadzona innymi środkami. Na obu planach powstańcy osiągnęli skutki przeciwne do zamierzonych.
Adamiak (36436 punktów)
>>   W tym wątku nie rozmieniam uczuć na drobne.
>Uczucia w polityce są kiepskim doradcą.
   Mógłbym powtórzyć swoje, pierwsze zdanie, ale dodam tylko ułatwienia, że to nie jest wątek polityczny.
   Nie przypadkiem też umieściłem go w "Bazgrołach".

>A powstanie było czynem a) politycznym b) militarnym - czyli też politycznym, jeśli rację miał Clausewitz pisząc, ze wojna to polityka prowadzona innymi środkami.
   Jasne.

>Na obu planach powstańcy osiągnęli skutki przeciwne do zamierzonych.
   O skutkach moralnych nie wspominasz przez skromność, czy dlatego, że niewymierne?
01-08-2009 23:30 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>   Mógłbym powtórzyć swoje, pierwsze zdanie, ale dodam tylko ułatwienia, że to nie jest wątek polityczny.
>   Nie przypadkiem też umieściłem go w "Bazgrołach".

OK. Nie było sprawy.

>>Na obu planach powstańcy osiągnęli skutki przeciwne do zamierzonych.
>   O skutkach moralnych nie wspominasz przez skromność, czy dlatego, że niewymierne?

O "moralności" w polityce mógłbym napisać to, co o uczuciach, ale wolę to juz zostawić na boku. Jeśli pozytywnych skutków "moralnych" by poszukiwać, to z najwyższym trudem za taki mogę uznać stworzenie jeszcze jednej legendy heroicznej ( jakby takich nie dość juz było w PL ) - ale i to z najwyższym trudem, bo jak łatwo taka legenda wyradza się w patologiczny kult klęski i śmierci, to widzimy choćby po kaczej polityce historyczno-histerycznej ( że o "Kinderszenen" Rymkiewicza nawet nie wspomnę ). Skutki negatywne są tak oczywiste i tak często omawiane, że już dam spokój ich analizie.
Adamiak (36436 punktów)
>>   O skutkach moralnych nie wspominasz przez skromność, czy dlatego, że niewymierne?
>O "moralności" w polityce mógłbym napisać to, co o uczuciach, ale wolę to juz zostawić na boku.
   Dziękuję, bo nie o moralność w polityce mi chodzi, lecz o taką trudną (niemożliwą?) do opisania, która, np. mi dawała niezbędny dystans do życia pod butem chwilowego "zwycięzcy".

>Jeśli pozytywnych skutków "moralnych" by poszukiwać, to z najwyższym trudem za taki mogę uznać stworzenie jeszcze jednej legendy heroicznej
   W takim kontekście dla mnie jednym ze skutków jest obalenie komuny 45 lat później.
02-08-2009 11:03 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>   Dziękuję, bo nie o moralność w polityce mi chodzi, lecz o taką trudną (niemożliwą?) do opisania, która, np. mi dawała niezbędny dystans do życia pod butem chwilowego "zwycięzcy".

Ale ten rodzaj dystansu miałbyś niezależnie od tego, czy powstanie wybuchłoby czy nie. Czesi mieli go bez powstania.

>>Jeśli pozytywnych skutków "moralnych" by poszukiwać, to z najwyższym trudem za taki mogę uznać stworzenie jeszcze jednej legendy heroicznej
>   W takim kontekście dla mnie jednym ze skutków jest obalenie komuny 45 lat później.

Upadek komuny jest od powstania całkowicie rozłączny. Do upadku komunę doprowadził jednoosobowo Michaił Gorbaczow - niechcący zresztą. Gdyby ( nie lubię historycznego gdybania, ale niech już będzie tym razem ) Andropow nie miał raka i porządził ze 20 lat, po czym na następcę upatrzyłby sobie kogoś w typie Putina - kto wie, co by dziś było. Ruina gospodarcza i cywilizacyjna niekoniecznie musiałaby przecież skłonić władzę do zmian - vide Kuba i Korea Płn. A czy Polacy będą sobie robić powstania, czy nie... kogo to obchodzi.
02-08-2009 11:40 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Ale ten rodzaj dystansu miałbyś niezależnie od tego, czy powstanie wybuchłoby czy nie.
   Nie wiem skąd bierzesz tak kategoryczne pomysły na mój dystans?

>Upadek komuny jest od powstania całkowicie rozłączny.
   Mam inny pogląd - komuny nie obaliło stado bezwolnych homo sovieticusów, tylko ludzie o bardziej niepokornych charakterach.

>Do upadku komunę doprowadził jednoosobowo Michaił Gorbaczow - niechcący zresztą.
   Dzięki za ten humorystyczny przerywnik w amerykańskim stylu.

>Gdyby ( nie lubię historycznego gdybania, ale niech już będzie tym razem ) Andropow nie miał raka i porządził ze 20 lat...
   Gdyby Noe nie był szkutnikiem, to "Arka" Gdynia.. aha, dowcip już był.

>Ruina gospodarcza i cywilizacyjna niekoniecznie musiałaby przecież skłonić władzę do zmian - vide Kuba i Korea Płn.
   Właśnie - nie ma komu zrobić powstania?

>A czy Polacy będą sobie robić powstania, czy nie... kogo to obchodzi.
   Nie chciałbym, by zaistniały powody do powstań, ale obchodzi mnie, że robili - do jednego małego też jakoś paluszek przyłożyłem.
   Lubię Polskę.
02-08-2009 12:02 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>   Nie wiem skąd bierzesz tak kategoryczne pomysły na mój dystans?

Z twoich wpisów, rzecz jasna. Ale oczywiście mogłem źle zinterpretować - w takim razie przepraszam.

>   Mam inny pogląd - komuny nie obaliło stado bezwolnych homo sovieticusów, tylko ludzie o bardziej niepokornych charakterach.

Eee, tam - ludzi o niepokornych charakterach można łatwo spacyfikować. Pokazał gen. Jaruzelski i wielu innych. Oczywiste psychologicznie, że ci ludzie, po wszystkim, zasługę ( obalenia komunizmu np. ) chętnie sobie przypiszą.
Ale w istocie zadecydowała anonimowa i nieheroiczna niewydolność gospodarcza.

>>Do upadku komunę doprowadził jednoosobowo Michaił Gorbaczow - niechcący zresztą.
>   Dzięki za ten humorystyczny przerywnik w amerykańskim stylu.

Czyżbym obdarzon był aż taką vis comica, że dowcipy wychodzą mi nawet, gdy piszę całkiem poważnie?

>>Gdyby ( nie lubię historycznego gdybania, ale niech już będzie tym razem ) Andropow nie miał raka i porządził ze 20 lat...
>   Gdyby Noe nie był szkutnikiem, to "Arka" Gdynia.. aha, dowcip już był.

Dlatego właśnie pisałem, ze historycznego gdybania nie lubię. Ale przykłady Kuby i Korei pokazują, że komunizm ( przy odpowiedniej determinacji władzy - a tej właśnie zabrakło ) mógłby trwać i do dziś.

>   Nie chciałbym, by zaistniały powody do powstań, ale obchodzi mnie, że robili - do jednego małego też jakoś paluszek przyłożyłem.

Nie chwaląc się - ja nawet do dwóch ( Rumunia ). Ale dziś to już dla mnie wyłącznie zakurzone wspomnienia.

>   Lubię Polskę.

W sumie też - na ogół.
02-08-2009 14:59 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Ale w istocie zadecydowała anonimowa i nieheroiczna niewydolność gospodarcza.
i
>.... Ale przykłady Kuby i Korei pokazują, że komunizm ( przy odpowiedniej determinacji władzy - a tej właśnie zabrakło ) mógłby trwać i do dziś.
pokazują jednak, że istniała możliwość, pozytywnego skutku.
Gen. Wojciech stracił determinację, być może widząc jasno, że sojuz się wali i nie ma potrzeby już chronić obywateli przed kolejnym powstaniem.
Ale i tak wszyscy lubimy gdybać tylko, że prawie nikt się nie przyznaje
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>Gen. Wojciech stracił determinację, być może widząc jasno, że sojuz się wali

Zapewne tak właśnie było.

>i nie ma potrzeby już chronić obywateli przed kolejnym powstaniem.

A to juz generał, w obronie własnej, tak twierdzi. Ale może wcale nie kłamie. Cholera! - nie sądzę, byśmy za naszego życia mieli szansę się dowiedzieć, jak to było naprawdę.

>Ale i tak wszyscy lubimy gdybać tylko, że prawie nikt się nie przyznaje

Ot, co.
Adamiak (36436 punktów)
>Ale w istocie zadecydowała anonimowa i nieheroiczna niewydolność gospodarcza.
>Ale przykłady Kuby i Korei pokazują, że komunizm ( przy odpowiedniej determinacji władzy - a tej właśnie zabrakło ) mógłby trwać i do dziś.
   Czyli w Korei i na Kubie jeszcze mają za dużo trawy, czy za mało Polaków?

>Nie chwaląc się - ja nawet do dwóch ( Rumunia ).
   Nie gratuluję, bo pytać nie chcę a nie wiem po czyjej stronie.

>Ale dziś to już dla mnie wyłącznie zakurzone wspomnienia.
   Dla mnie wspomnienia bez przymiotników.

>>   Lubię Polskę.
>W sumie też - na ogół.

   Cóż, każdy lubi po swojemu.
02-08-2009 15:53 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>   Czyli w Korei i na Kubie jeszcze mają za dużo trawy, czy za mało Polaków?

Nie przesadzałbym z tą "ułańskością" Polaków. W swej masie są oni dość łagodnymi konformistami. Zresztą - moim zdaniem - na szczęście.

>>Nie chwaląc się - ja nawet do dwóch ( Rumunia ).
>   Nie gratuluję, bo pytać nie chcę a nie wiem po czyjej stronie.

Jak zwykle po słusznej! tj. w danym wypadku po stronie antykomunistycznej rewolucji, jeśli to nie dość jasne . Człowiek młody był i nieodpowiedzialny, bo "subiektywnie nieśmiertelny" jak to 20-latek, zapatrzony też trochę w Orwellów i Hemingwayów z z faszyzmem walczących w Hiszpanii, więc gdy zew przygody usłyszał... .

>>Ale dziś to już dla mnie wyłącznie zakurzone wspomnienia.
>   Dla mnie wspomnienia bez przymiotników.

Niech będzie. Ale wspomnienia - to wspomnienia, nic więcej.

>   Cóż, każdy lubi po swojemu.

Ot,co.
03-08-2009 15:47 
 Ocena 2 na 4
lotrek (14275 punktów)

>W takim kontekście dla mnie jednym ze skutków jest obalenie komuny 45 lat później.

Komunę ktoś obalił? Świadomie "mijasz się z prawdą", czyli mówiąc po naszemu... zmyślasz! Nie oglądaj tyle telewizji, bo widocznie Ci szkodzi!


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
03-08-2009 15:54 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>>W takim kontekście dla mnie jednym ze skutków jest obalenie komuny 45 lat później.
>
Komunę ktoś obalił? Świadomie "mijasz się z prawdą", czyli mówiąc po naszemu... zmyślasz! Nie oglądaj tyle telewizji, bo widocznie Ci szkodzi!

   Nie pasuje Ci określenie obalenie komuny? Mnie też nie. Można to zastąpić wydarzeniami z roku 1989 i dyskutować dalej. Na temat.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-08-2009 16:11 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Nie pasuje Ci określenie obalenie komuny? Mnie też nie.
A może o to chodziło?
Cytat:
Komuna - tanie wino z serii obalnych. Stało się słynne przede wszystkim ze względu na etykietę deklarującą, że I Ty możesz obalić komunę.

nonsensopedia.wikia.com/wiki/Komuna_(wino)


Można "obalić", dlaczego nie?
Pozdrawiam

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Adamiak (36436 punktów)
>Komunę ktoś obalił?
   Sprecyzuj pytanie.

>Świadomie "mijasz się z prawdą", czyli mówiąc po naszemu... zmyślasz!
   Może wtedy i ten zarzut stanie się jaśniejszy.

>Nie oglądaj tyle telewizji, bo widocznie Ci szkodzi!
   Masz do zaproponowania coś w zamian?
03-08-2009 21:50 
 Ocena 2 na 4
lotrek (14275 punktów)

>   Sprecyzuj pytanie.

Napisałeś: obalenie komuny 45 lat później.
Pytam....kto, gdzie, kiedy i jak obalił komunę?

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Adamiak (36436 punktów)
>Pytam....kto, gdzie, kiedy i jak obalił komunę?

   Na pewno nie ty i na pewno nie w tym wątku.
03-08-2009 22:53 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>>Pytam....kto, gdzie, kiedy i jak obalił komunę?
>   Na pewno nie ty i na pewno nie w tym wątku.
Oczywiście, że nie...ani ja, ani też nikt inny. Dla ciebie jednak fakty nie mają żadnego znaczenia, liczy się tylko Twoje wyobrażenie o faktach. Nie możesz się pogodzić z tym, że można w sposób pokojowy przekazać władzę, zmienić ustój....
W Uchwale Sejmowej ze stycznia tego roku, nikt nie mówi o jakimś "obaleniu" czegokolwiek:
Cytat:
Uchwała Sejmu RP z 23 stycznia 2009 r. w sprawie uczczenia rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu i odzyskania przez Polskę wolności została przez Sejm przyjęta przez aklamację.

wyborcza.p(*)_20_lecie_Okraglego_Stolu.html
PS. Sam wjechałeś na czasy PRL u....więc nie mniej pretensji.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
placownik (17853 punktów)

   Odbiegasz od tematu. Jeśli to obalanie tak Cię dręczy, to przecież możesz poświęcić temu odrębny wątek.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>   Powstańcy nie spekulowali czy ktoś ich doceni
Żołnierze nie są od spekulowania tylko od wypełniania rozkazów.
>   Mieli szacunek do siebie.
I rozkazy.
>   Mają mój Szacunek.
Powstańcom należy się szacunek i współczucie.
Adamiak (36436 punktów)
>Żołnierze nie są od spekulowania tylko od wypełniania rozkazów.
   AK nie była przymusowa.
02-08-2009 00:04 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>   AK nie była przymusowa.
Co nie zmienia tego, że żołnierz jest żołnierzem i obowiązuje go przysięga.
Adamiak (36436 punktów)
>>   AK nie była przymusowa.
>Co nie zmienia tego, że żołnierz jest żołnierzem i obowiązuje go przysięga.
   Chcesz zasugerować, że wszyscy powstańcy walczyli wbrew swojej woli i przekonaniom?
02-08-2009 15:00 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>   Chcesz zasugerować, że wszyscy powstańcy walczyli wbrew swojej woli i przekonaniom?
15 latka bardzo łatwo przekonać np. wchodząc mu na ambicje. Właściwie to nie tylko 15 latka.
02-08-2009 22:11 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>   Chcesz zasugerować, że wszyscy powstańcy walczyli wbrew swojej woli i przekonaniom?
Jeżeli zechcę coś sugerować to nie będę się kierował Twoimi sugestiami.

01-08-2009 22:11
 Ocena 14 na 14
placownik (17853 punktów)

   Auschwitz. 4,5 roku "pracy". 1 100 tysięcy ofiar.
   Powstanie Warszawskie. 63 dni. 200 tysięcy ofiar.

   Czy kiedyś doczekamy się czasów, w których szacunkiem zaczniemy obdarzać również myślenie?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Adamiak (36436 punktów)
>   Czy kiedyś doczekamy się czasów, w których szacunkiem zaczniemy obdarzać również myślenie?

   Nie wiem w jakich kręgach się obracasz, ale mam dla Ciebie prezent dłuta Rodina:



   Pozdrawiam.

P.S. Twoje zdanie jest ciekawym przykładem użycia słowa również.

Edycja: na Twój ew. argument, że "Myśliciela" wyrzeźbił Francuz odpowiem, że sztuka nie zna granic.
02-08-2009 00:31 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>   Auschwitz. 4,5 roku "pracy". 1 100 tysięcy ofiar.
>   Powstanie Warszawskie. 63 dni. 200 tysięcy ofiar.

Czy jedna ofiara dziennie, jest mniej ważna niż 4,7?

edit: A może odwrotnie?
02-08-2009 14:11 
 Ocena 8 na 8
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Czy jedna ofiara dziennie, jest mniej ważna niż 4,7?

Nie chodzi o ilość, a o jakość. Przecież wiadomym jest Adamiakowi, że jedna ofiara Powstania Warszawskiego jest bez porównania więcej warta od wszystkich "polskojęzycznych" ofiar. Adamiak wie gdzie ma stać, a gdzie plunąć.
No i jak Adamiak ma nie wielbić dowództwa powstania, kiedy w domu miał podobnego dowódcę, który wysłał z kamieniami własne dziecko dwunastoletnie (Adamiak kiedyś miał dwanaście lat) na strzelające do robotników zbrojne oddziały, słowami: idź synu, idź. I Adamiak poszedł, tak sam to przedstawił, prawda, że ładnie? Kiedy to czytałam, popłakałam się ze wzruszenia.

Aneta Dziwińska
02-08-2009 18:15 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Czy jedna ofiara dziennie, jest mniej ważna niż 4,7?
>Nie chodzi o ilość, a o jakość. Przecież wiadomym jest Adamiakowi, że jedna ofiara Powstania Warszawskiego jest bez porównania więcej warta od wszystkich "polskojęzycznych" ofiar. Adamiak wie gdzie ma stać, a gdzie plunąć.
>No i jak Adamiak ma nie wielbić dowództwa powstania, kiedy w domu miał podobnego dowódcę, który wysłał z kamieniami własne dziecko dwunastoletnie (Adamiak kiedyś miał dwanaście lat) na strzelające do robotników zbrojne oddziały, słowami: idź synu, idź. I Adamiak poszedł, tak sam to przedstawił, prawda, że ładnie? Kiedy to czytałam, popłakałam się ze wzruszenia.
>Aneta Dziwińska

Adamiak, z tą wojenną buchalterią, nie ma chyba nic wspólnego.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-08-2009 18:43 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Adamiak, z tą wojenną buchalterią, nie ma chyba nic wspólnego.

    Tej "pani" nie tylko takie rzeczy się w weekendy plączą.
placownik (17853 punktów)

>który wysłał z kamieniami własne dziecko dwunastoletnie

   Tu ująć parę latek, tam dodać parę kamieni i spécialité de la maison - świeżutki, śmierdzący paszkwil jest już gotowy do użycia.

   Do trzech punktów jakie dotychczas uzyskał dodam jeszcze ostrzeżenie.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
02-08-2009 22:59 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>śmierdzący paszkwil

I jak tu nie śmiać się, nie bawić, Witwosie. Sam teraz widzisz, że brakuje ci polotu. Ucz się od mistrza.

Aneta Dziwińska
02-08-2009 08:49 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>   Auschwitz. 4,5 roku "pracy". 1 100 tysięcy ofiar.
>   Powstanie Warszawskie. 63 dni. 200 tysięcy ofiar.
>   Czy kiedyś doczekamy się czasów, w których szacunkiem zaczniemy obdarzać również myślenie?

Dwie bomby, zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki zabrały około 300tys. ludzkich, cywilnych istnień. Alianckie naloty dywanowe, na wielkie niemieckie miasta ok 600tys., zamieniając je w jedno wielkie cmentarzysko. Łatwo jest podumać, siedząc sobie bezpiecznie przy komputerze.
02-08-2009 09:11 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Łatwo jest podumać, siedząc sobie bezpiecznie przy komputerze.

   Jedyny sens większości tych ofiar upatruję właśnie w tym, że, w pewnej mierze, przyczyniły się do tego, że teraz możemy sobie bezpiecznie podumać. Korzystajmy więc z tego, a wtedy ta ofiara nie będzie daremną.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Łatwo jest podumać, siedząc sobie bezpiecznie przy komputerze.
>   Jedyny sens większości tych ofiar upatruję właśnie w tym, że, w pewnej mierze, przyczyniły się do tego, że teraz możemy sobie bezpiecznie podumać. Korzystajmy więc z tego, a wtedy ta ofiara nie będzie daremną.

Gdybyśmy mogli cofnąć czas, spojrzeć na rzeczy jeszcze raz, to Twoje słowa byłyby uprawnione. Nie wiemy jednak, co by było, gdyby było, gdyby tych ofiar nie było. Jedno jet pewne, że się coś zdarzyło i jest jak jest. A jak jest, to tak do końca nie wiadomo.
placownik (17853 punktów)

>Gdybyśmy mogli cofnąć czas, spojrzeć na rzeczy jeszcze raz, to Twoje słowa byłyby uprawnione. Nie wiemy jednak, co by było, gdyby było, gdyby tych ofiar nie było.

   Czy nie wydaje Ci się, że w ten sposób poddajesz w wątpliwość sens tych ofiar, a ich wartość sprowadzasz do zera?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-08-2009 17:09 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>   Czy nie wydaje Ci się, że w ten sposób poddajesz w wątpliwość sens tych ofiar, a ich wartość sprowadzasz do zera?

Nie. To nie o sensie ponoszonych ofiar, tylko niemożliwości dokonania obiektywnej oceny tych zdarzeń.
03-08-2009 19:10 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Nie. To nie o sensie ponoszonych ofiar, tylko niemożliwości dokonania obiektywnej oceny tych zdarzeń.

   Niezależnie od stopnia obiektywności oceny Powstania, w ocenie tej zawiera się sens poniesionych ofiar.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-08-2009 19:45 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>   Niezależnie od stopnia obiektywności oceny Powstania, w ocenie tej zawiera się sens poniesionych ofiar.

Jeżeli w tym zdaniu nie występuje absurd, to zmierzasz prosta drogą do pytania, czy jakiekolwiek poświecenie ma sens. To już rozmowa o racjonalizmie.
02-08-2009 15:07 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>   Auschwitz. 4,5 roku "pracy". 1 100 tysięcy ofiar.
>>   Powstanie Warszawskie. 63 dni. 200 tysięcy ofiar.
>>   Czy kiedyś doczekamy się czasów, w których szacunkiem zaczniemy obdarzać również myślenie?
>Dwie bomby, zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki zabrały około 300tys. ludzkich, cywilnych istnień. Alianckie naloty dywanowe, na wielkie niemieckie miasta ok 600tys., zamieniając je w jedno wielkie cmentarzysko. Łatwo jest podumać, siedząc sobie bezpiecznie przy komputerze.
"Śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć miliona to tylko statystyka". W. Churchill
A propos Powstania i dowódców i oceniania przy okazji. Wszystko w jednym wersie.
Nie można mylić dwóch pojęć. W tym wypadku trzeba mieć szacunek dla odwagi co nie oznacza ani szacunku ani konieczności tolerowania poglądów czy przekonań, które zmusiły do walki.
Adamiak (36436 punktów)
>Nie można mylić dwóch pojęć. W tym wypadku trzeba mieć szacunek dla odwagi co nie oznacza ani szacunku ani konieczności tolerowania poglądów czy przekonań, które zmusiły do walki.

   W poście tytułowym piszę o szacunku za chęć zmiany dyskomfortu niewoli na choćby kilka dni wolności.
02-08-2009 16:26 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>   W poście tytułowym piszę o szacunku za chęć zmiany dyskomfortu niewoli na choćby kilka dni wolności.
Do realizacji tej chęci potrzeba było odwagi bo biciem piany i narzekaniem można co najwyżej zaspokoić ambicje albo zwyczajnie znieczulić się na uczucie wstydu.
02-08-2009 16:32 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   piszę o szacunku za chęć
To nieracjonalne, bo chęć sama się zjawia.

>...zmiany dyskomfortu niewoli na choćby kilka dni wolności.
Wolność piękna rzecz, ale w działaniach na jej rzecz za mało docenimy profilaktykę (profilaktykę w jej normalnym, a nie medycznym znaczeniu ).
.
Adamiak (36436 punktów)
>>   piszę o szacunku za chęć
>To nieracjonalne, bo chęć sama się zjawia.
   Masz rację, ale to chochlik, wydawało mi się oczywiste, że: o szacunku za zrealizowaną chęć...

>Wolność piękna rzecz, ale w działaniach na jej rzecz za mało docenimy profilaktykę...
   Ja się staram.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Ja się staram.
A chociaż widzisz zagrożenie?
.
02-08-2009 19:34 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>A chociaż widzisz zagrożenie?

   Owszem, choć jak zwykle zacząłem od siebie, więc sam się staram nie gubić tropu w gęstwinie pozornych motywacji, ale zauważam bezpośredni wpływ analiz swoich zachowań na postrzeganie innych.
   Ludzie są różni, lecz podlegają tym samym instynktom.
Smith (10069 punktów)

>To nieracjonalne, bo chęć sama się zjawia.
Ale jak się już pojawiła to ci oficerowie bez matury...
Kowalska (14008 punktów)
   Jurku, chciałabym w tym Twoim wątku, w imieniu mojej Rodziny i swoim, złożyć Ci największe podziękowania, za to, co zrobiłeś na Cmentarzu Wojennym w Gdyni Redłowie.

   Nawet sobie nie wyobrażasz ile łez wzruszenia dziś popłynęło...

   Dziękujemy Ci.
11-08-2009 20:08 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>   Jurku, chciałabym w tym Twoim wątku...

   Luuuzik, zrobiłem to głównie dla siebie a, że przy okazji komuś jest przyjemnie, to nie moja wina.

>   Nawet sobie nie wyobrażasz ile łez wzruszenia dziś popłynęło...
   Też się wzruszyłem, ale nikomu o tym nie mów, ciiii...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365