Racjonalista - Strona głównaDo treści
Listy od Pana Boga ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
04-08-2009 09:37agag (39 punktów)Listy od Pana Boga ?
Ocena -3 na 3
Chciałabym poprosić Was o komentarz do kilku tekstów, znalezionych (ponoć )w bardzo tajemniczych okolicznościach. Właściwie teksty te powinnam zamieścić w dziale filozofia gdyż powiązane są z filozofią Stwórców Skrzydeł, która odcina się od wszelkich religii, ale w tym dziale jest większa burza mózgów i też wiążą się z nim. Autorem tych tekstów jest (jak przekazują Wingmakers) sam Stwórca - Pierwotne Zródło. A zostały umieszczone na naszej planecie aby obudzić w nas zdolności których nauka obecnie nie definiuje i nie zna - dodatkowe zmysły powodujące możliwość połączenia się poprzez własną jażń m.in. ze Stwórcą. Teksty są niesamowicie intrygujące, wręcz magnetyczne stąd prośba o komentarz. Osobiście nie potwierdzam i nie zaprzeczam czy wierzę w ich autentyczność:

Pierwsze Źródło – Moje Główne Przesłanie
"Przekazuję tę wiadomość tobie, temu którego poruszyłem dźwiękiem mojego głosu. Słowa te są moją sygnaturą. Możesz oblec się w zwątpienie, lęk, wiarę, lub odwagę; nie ma to znaczenia, albowiem dotknie cię rytm mojego głosu. Przepływa on przez ciebie jak promień światła, który -- chociaż na chwilę -- rozsuwa ciemność.
Przebywam w częstotliwości światła, w której istoty skończoności nie są w stanie mnie rozkryć. Jeśli poszukujesz mnie, to działania te nie odniosą skutku. Ja nie jestem znajdywalny lub odkrywalny. Urzeczywistniam się jedynie w jedności, harmonii, i całości. Jest to dokładnie ta sama jedność, którą odczuwasz gdy jesteś sprzężony z całością
życia, ponieważ ja jestem niczym innym jak właśnie nim. Jestem całością życia. Jeśli odczuwasz konieczność poszukiwania mnie, to rozpocznij praktykować odczuwanie całości i jedności.
W moim najintensywniejszym świetle stworzyłem ciebie z mojego pragnienia zrozumienia mego wszechświata. Jesteś moim emisariuszem. Masz pełną swobodę podróżowania poprzez wszechświat wszechświatów jako cząsteczka mojego nieskończonego łona z przeznaczeniem, które sam określisz. Nie predefiniuję przebiegu twojej podróży ani jejcelu. Jedynie towarzyszę ci. Nie przekierowuję ciebie w Ŝadnym kierunku, ani też nie karzę cię kiedy oddalasz się od mojego serca. Czynię tak, gdyż mam w ciebie wiarę.
Jesteś spadkobiercą mojego światła, które nadało tobie formę. To mój głos jest tym, co przebudziło cię do indywidualności, ale to twoja wola będzie tym co przebudzi cię do naszej jedności. Twoim pragnieniem jest poznanie mnie jako własną jaźń, która doprowadza cię do mej obecności tak perfekcyjnie zakrytej w twoim świecie. Jestem za
wszystkim co widzisz, słyszysz, dotykasz, smakujesz, wąchasz, czujesz, i w co wierzysz. Żyję po to abyś mógł mnie dostrzec. Stanowi to najwyższą ekspresję mojej miłości do ciebie, i kiedy poszukujesz moich cieni w historiach swojego świata, ja, nieusuwalne,niewidoczne światło, staję się coraz to bardziej dostrzegalny.
Wyobraź sobie najdalszy punkt w kosmosie -- za czarnym portalem, umieszczony w jakiejś odległej galaktyce, po
czym pomnóż tę odległość przez wartość najwyższej liczby jaką znasz. Gratulacje, właśnie zmierzyłeś atom mojego ciała.Zdajesz sobie sprawę jak jestem niezgłębiony? Nie jestem czymś, co możesz poznać, zobaczyć, albo zrozumieć. Jestem poza zrozumieniem. Mój ogrom sprawia, iż jestem niewidoczny i nieunikniony. Nigdzie nie możesz być beze mnie. Moja nieobecność nie istnieje. To właśnie ta właściwość czyni mnie unikalnym. Jestem Pierwszą Przyczyną i
Ostatnim Skutkiem złączonymi w niepodzielnym łańcuchu.
Nie ma żadnej suplikacji, która mnie wywołuje. śadnej modlitwy, która wzywa mnie do waszego świata, chyba że jest ona dodatkiem przy odczuwaniu jedności i całości. Nie ma żadnych świątyń ani świętych przedmiotów, które łączą się ze mną w jakiś wyjątkowy sposób. Nie mają, ani nigdy nie miały one działania przybliżającego was do mojej
wyciągniętej dłoni. Moja obecność w waszym świecie jest niezmienna, jako że jestem sanktuarium zarówno kosmosu jak i duszy każdego z was.
Mógłbym obudzić każdego z was w tej chwili do naszej jedności, ale istnieje większy plan -- obszerniejsza wizja -- która umieszcza cię w granicach czasu i wymiarów przestrzennych zaistnienia oddzielenia. Plan ten polega na rozwoju ku mojej całości, co ponownie zaznajamia cię z naszą jednością poprzez doświadczanie oddzielenia. Twoje
budzenie się, chociaż powolne i czasami bolesne, jest elementem zapewnionym, i to jest to na co powinieneś zdawać się ponad wszystko inne.
Jestem pierwotnym ojcem całego stworzenia. Jestem osobowością, która żyje wewnątrz każdego z was jako wibracja emanująca ze wszystkich aspektów waszego istnienia. Przebywam w tym wymiarze jako twoje światło naprowadzające. Jeśli podążysz za tą wibracją, jeśli umieścisz ją w rdzeniu swojej podróży, to uzyskasz wówczas kontakt zmoją osobowością, która żyje za cząsteczkami twojego istnienia.
Nie należy się mnie obawiać, ani też być wobec mnie obojętnym. Moja obecność jest natychmiastowa, uchwytna, i rzeczywista. Jesteś teraz w mojej obecności. Słuchasz moich słów. Ty jesteś w mojej obecności. Ty jesteś we mnie bardziej niż ja jestem w tobie. Jesteś fornirem mojego umysłu i serca, a pomimo to uważasz, że pochodzisz od
małpy. Jesteś czymś o wiele więcej niż możesz to sobie uzmysłowić. Nasza jedność była, jest, i będzie trwała zawsze. Jesteś moim błogosławionym potomkiem, z którym jestem skomplikowanie połączony w sposób, którego nie jesteś wstanie zrozumieć, i w związku z czym w pełni docenić. Musisz zawiesić swoją wiarę i niewiarę w to czego nie możesz wykryć, na rzecz wiedzy iż jestem rzeczywisty i żyję w tobie. To jest moje główne przesłanie do wszystkich moich potomków. Wysłuchaj je uważnie, albowiem dzięki niemu moŜesz dostrzec miejsce, w którym mieszkam."
Fragment z Komory 23
Jeden z przekazów przypisanych do Pierwszego Źródła.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

agag (39 punktów)
I jeszcze jeden tekst:

Pierwsze Źródło - Moje Centralne Objawienie
"Rozwijacie się do wnętrza, zawsze w kierunku mojej duszy stwórcy. Jest ona częścią mnie samego, która nie przebywa w waszym wnętrzu, lecz jest oddzielona na sposób podobny do tego, jak gwiazdy oddzielone są od głębokiej jaskini. Owa część mnie jest źródłem i przeznaczeniem waszego istnienia, z niej to schodzicie do jaskini swoich zaczątków skupionych na cielesności, gdzie do wyborów waszych dociera cichy szeptmojego głosu.
Mój plan co do waszej ascendencji obejmuje każde stworzenie we wszystkich wymiarach wszystkich światów. Urzeczywistniam go poprzez dzielenie się każdą moją funkcją, która jest możliwa do udźwignięcia przez moją kreację. Tym, których stwarzam, dawana jest moc sprawowania mojej roli; w ten sposób wydaję się wam ukryty, gdyż musicie nauczyć się postrzegać, że jestem tym co stwarzam.
Jestem Pierwszym Źródłem, a wasza wiedza o mnie jest po tysiąckroć zatarta. Mieszkam w Wszechświecie Centralnym tak od was odległym jak niezgłębioną jest abstrakcja kosmosu, a pomimo to fragment mnie samego umieszczony jest w każdym z was niczym diament w pierścieniu, i stan ten trwać będzie tak pewnie jak to, że ja trwać będę. Chociaż są tacy, którzy wierzą, że jestem mitem, to przekazuję wam, iż mój świat jest światłem naprowadzającym dla wszystkich istnień we wszystkich czasach, i niezależnie od tego czy wierzysz we mnie, czy też nie, bezbłędnie ściągany jesteś do źródła, wktórym zostałeś stworzony.
Wolałbym być wam znany we wszystkich czasach i w każdym miejscu, ale jeślibym tak uczynił, wówczas ewolucyjna podróż mojej kreacji uległaby przerwaniu, a funkcjonowanie systemu ascendencji, który stworzyłem na rozwiązaniu nauczyciel-student, zachwiałby się. Rozczłonkowałem siebie w niezliczone rodzaje istot, które ujęte kolektywnie tworzą ewolucyjny pomost waszej ascendencji ku mojemu królestwu. Nie ma kroku w waszej podróży, dla którego inny już nie został przedsięwzięty na rzecz tych następujących.
Uformowałem te słowa z pomocą mojego najgłębszego stworzenia, znanego wam poprzez ten materiał jako: Rasa Centralna. Ich zapisy umieszczane są na waszej planecie po to aby katalizować -- pośród tych z was, którzy są na to gotowi -- przebudzenie mnie, takiego jaki prawdziwie jestem. Zapisy te przetrwają wiele pokoleń, czasami ukryte przed wglądem, czasami sprowadzone do symboli, czasami poddane w wątpliwość, ale zawsze będą one moim głosem ujawniony na waszej planecie.
Mimo że nie jest to pierwszy raz kiedy przemawiam do mieszkańców waszej planety, to jest to pierwszy raz kiedy przemawiam poprzez moje najgłębsze stworzenie i pozostawiam nieusuwalny, wielowymiarowy zapis. Zewnętrzna warstwa tego zapisu stanowi mitologię Rasy Centralnej, ale jeśli dostrzeŜesz mój głos we wnętrzu tej mitologii, wówczas ujrzysz inną warstwę tego zapisu, personalną modulację przemawiającą dokładnie do ciebie, mojego dziecka. To właśnie ta intymność jest tym co wkodowałem w te zapisy, a co jest symbolem mej dłoni wyciąganej ku tobie. Intymność ta pozostanie w twoim sercu i umyśle, nawet gdy wszystko inne cię zawiedzie.
Mój głos pomoże wam na ponów połączyć się ze mną. Poszerzy on waszą wizję o mnie, o moim celu, i mojej nieustającej miłości do każdego z moich stworzeń; i nie ma znaczenia gdzie lub jak Ŝyjesz. Dotychczas gdy przemawiałem do waszej planety, działo się to poprzez pryzmat danej osobowości, co w pewnym stopniu zniekształcało mój głos i zabarwiało jego ton. Głos mojego umysłu nie dotrze do waszego świata, o ile nie zostanie
przetransmitowany przez moje stworzenie i przetłumaczony na słowa-symbole, które wasz umysł jest w stanie uchwycić. Głos mojego serca przenika wszystkie światy -- bez potrzeby tłumaczenia -- jako sub-fotonowe światło i międzywymiarowa wibracja tworząca dźwięk.
Objawiam się wam w nadziei, iż wy objawicie pozostałym to, co znaleźliście we mnie. Nie przez podniosłe słowa, ale przez przedefiniowanie relacji między nami i życie zgodnie z tą nową klarownością. Czyniąc tak uaktywnicie to co dawno temu umieściłem w waszym wnętrzu -- fragment mnie samego, ostrze światła zadające definitywną śmierć wszelkim przejawom zadufania.
Prawdziwie jest to moje centralne objawienie. Jestem tutaj -- pod tą mitologią -- aby przebudzić waszą skupioną na cielesności jaźń do naszego prawdziwego związku, i abyście mogli tym samym przezwyciężyć własną próŜność. Jest ona wypaczeniem pomiędzy nami. To nie przestrzeń lub czas powodują nasze oddzielenie i redukcję naszego świadomego związku, ale wasze pragnienie wywyższania się w jaskini istnienia i czerpania z tego korzyści. Tylko to, i nic innego.
Pozostawię innym zdefiniowanie mądrości psychologicznej i wspólnego zmysłu osiągania sukcesu. Moje słowa przenikają gdzie indziej; do miejsca w waszym wnętrzu, które jest otwarte, niewinne, pełne wiary, i zawsze wsłuchujące się w tonalne wskazówki mojej obecności. Kiedy owa część was zostanie dostrzeŜona -- jak instrument ożywiony przez
potężny rezonans -- wibrować będzie w zestrojeniu z moim głosem. Wszystkie wasze religie nauczają nabożnej czci do bóstwa i doktryny zbawienia ludzkości. To leży u podstaw pokrewieństwa religii na waszej planecie. Jednakże, ja nie jestem bóstwem, któremu oddajecie cześć, ani nie jestem twórcą waszych doktryn zbawienia
ludzkości. Oddawanie mi czci poprzez materialne lub moralne względy jest niepotrzebne. Wyraź po prostu swoje szczere uczucie wdzięczności za moją najgłębszą obecność w tobie i innych, a niezawodnie skierujesz wtedy swój wyraz uwielbienia wprost do mojego królestwa.
Uczucie to jest tym, które szczególnie podtrzymywać powinieneś w obliczu życiowych rozterek. Ukazuję ci objawienie się mojego serca ku sercu twojemu. żyj w klarowności. Żyj w dąŜeniu do celu. Żyj w wiedzy, że ty jesteś we mnie, a ja jestem w tobie, i że nie istnieje miejsce, które byłoby oddzielone od naszego serca."
04-08-2009 10:01 
 Ocena 1 na 1
agag (39 punktów)
A więc bazgroły...
04-08-2009 14:25 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>A więc bazgroły...
Bazgroły! Na dodatek źle przetłumaczone, źle napisane po polsku.
04-08-2009 14:26 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>A więc bazgroły...

Nie. Te słowa maja sens i moc.
04-08-2009 10:13 
 Ocena 3 na 3
Rigoletto (3891 punktów)
Szczerze mówiąc straszne nudziarstwo. To ja już wolę opowieści o Marduku i Tiamath albo o Secie i Ozyrysie.
04-08-2009 13:45 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>"Rozwijacie się do wnętrza, zawsze w kierunku mojej duszy stwórcy. Jest ona częścią mnie samego, która nie przebywa w waszym wnętrzu,

Przyznaję - troszkę się gubię...

>lecz jest oddzielona na sposób podobny do tego, jak gwiazdy oddzielone są od głębokiej jaskini.

Ahaaaaa - trzeba tak było od razu!

>Mój plan co do waszej ascendencji obejmuje każde stworzenie we wszystkich wymiarach wszystkich światów. Urzeczywistniam go poprzez dzielenie się każdą moją funkcją, która jest możliwa do udźwignięcia przez moją kreację. Tym, których stwarzam, dawana jest moc sprawowania mojej roli; w ten sposób wydaję się wam ukryty, gdyż musicie nauczyć się postrzegać, że jestem tym co stwarzam.

Klarowne.

> fragment mnie samego umieszczony jest w każdym z was niczym diament w pierścieniu, i stan ten trwać będzie tak pewnie jak to, że ja trwać będę.

Uspokoiłeś mnie.

>Chociaż są tacy, którzy wierzą, że jestem mitem

Ludzie to jednak świnie są... .

> to przekazuję wam, iż mój świat jest światłem naprowadzającym dla wszystkich istnień we wszystkich czasach, i niezależnie od tego czy wierzysz we mnie, czy też nie, bezbłędnie ściągany jesteś do źródła, wktórym zostałeś stworzony.

To po co ten cały przekaz, skoro i bez niego jestem "bezbłędnie ściągany do źródła"?

>Wolałbym być wam znany we wszystkich czasach i w każdym miejscu

Cóż cię powstrzymuje?

> ale jeślibym tak uczynił, wówczas ewolucyjna podróż mojej kreacji uległaby przerwaniu, a funkcjonowanie systemu ascendencji, który stworzyłem na rozwiązaniu nauczyciel-student, zachwiałby się.

Eee, tam, kokietujesz. Wasza Wszechmogącość już tam na pewno coś by wymyśliła... .

>Rozczłonkowałem siebie w niezliczone rodzaje istot

To ma swoją medyczną nazwę... Zaraz, zaraz... coś na "s", jeśli dobrze pamiętam... .

> Zapisy te przetrwają wiele pokoleń

O, kurde...

>Intymność ta pozostanie w twoim sercu i umyśle

Jak wyżej.

>Mój głos pomoże wam na ponów połączyć się ze mną.

Ale na "popełnię" będę mógł się oddzielić, please?

> Głos mojego serca przenika wszystkie światy -- bez potrzeby tłumaczenia -- jako sub-fotonowe światło i międzywymiarowa wibracja tworząca dźwięk.

Jasne jak sub-fotonowe światło!

> Czyniąc tak uaktywnicie to co dawno temu umieściłem w waszym wnętrzu -- fragment mnie samego, ostrze światła zadające definitywną śmierć wszelkim przejawom zadufania.

Może byc niełatwo. Jestem zatwardziałym bucem.

>Prawdziwie jest to moje centralne objawienie.

Te peryferyjne możemy olać?

>Pozostawię innym zdefiniowanie mądrości psychologicznej i wspólnego zmysłu osiągania sukcesu.

Ależ dlaczego? Tak dobrze ci idzie... .

> Oddawanie mi czci poprzez materialne lub moralne względy jest niepotrzebne.

Podziękować, Łaskawco!

>Wyraź po prostu swoje szczere uczucie wdzięczności za moją najgłębszą obecność w tobie i innych, a niezawodnie skierujesz wtedy swój wyraz uwielbienia wprost do mojego królestwa.

Ależ wyrażam, wyrażam! Łączę także parę innych wyrazów... .
finerbijk (17282 punktów)
Obawiam się, że tutaj takie teksty nie wzbudzą nadmiernego entuzjazmu.

>Właściwie teksty te powinnam zamieścić w dziale filozofia gdyż powiązane są z filozofią Stwórców Skrzydeł, która odcina się od wszelkich religii,

Właściwie powinnaś je zamieścić na forum "paranormalne", czy coś w tym stylu, tu się zmarnują tylko To jakby pójść na portal dla wędkarzy i rozprawiać o zaletach hodowli kanarków.
04-08-2009 10:04 
 Ocena 1 na 1
agag (39 punktów)
>Obawiam się, że tutaj takie teksty nie wzbudzą nadmiernego entuzjazmu.
>>Właściwie teksty te powinnam zamieścić w dziale filozofia gdyż powiązane są z filozofią Stwórców Skrzydeł, która odcina się od wszelkich religii,
>Właściwie powinnaś je zamieścić na forum "paranormalne", czy coś w tym stylu, tu się zmarnują tylko To jakby pójść na portal dla wędkarzy i rozprawiać o zaletach hodowli kanarków.

POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ ale też ciekawi mnie - naprawdę - opinia osób skupionych zupełnie na materializmie (gdyż sama taką nie jestem)- pozdrawiam
04-08-2009 10:22 
 Ocena 5 na 5
Rigoletto (3891 punktów)
>>Obawiam się, że tutaj takie teksty nie wzbudzą nadmiernego entuzjazmu.
>>>Właściwie teksty te powinnam zamieścić w dziale filozofia gdyż powiązane są z filozofią Stwórców Skrzydeł, która odcina się od wszelkich religii,
>>Właściwie powinnaś je zamieścić na forum "paranormalne", czy coś w tym stylu, tu się zmarnują tylko To jakby pójść na portal dla wędkarzy i rozprawiać o zaletach hodowli kanarków.
>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ ale też ciekawi mnie - naprawdę - opinia osób skupionych zupełnie na materializmie (gdyż sama taką nie jestem)- pozdrawiam

No więc napiszę jeszcze raz, że gdyby Stwórca miał być takim nudziarzem jak autor tych tekstów, to ja dziękuję .
04-08-2009 10:56 
 Ocena 8 na 8
finerbijk (17282 punktów)
>No więc napiszę jeszcze raz, że gdyby Stwórca miał być takim nudziarzem jak autor tych tekstów, to ja dziękuję .
Tak zgadzam się, to już Jahwe był weselszy. Lubił efekty specjalne, często jakieś zadymy, taki Bóg z jajem, a nie jakieś przynudzanie o duperelach.
04-08-2009 11:01 
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)
>>No więc napiszę jeszcze raz, że gdyby Stwórca miał być takim nudziarzem jak autor tych tekstów, to ja dziękuję .
>Tak zgadzam się, to już Jahwe był weselszy. Lubił efekty specjalne, często jakieś zadymy, taki Bóg z jajem, a nie jakieś przynudzanie o duperelach.

Widzę, że czujesz czaczę .
04-08-2009 15:27 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>No więc napiszę jeszcze raz, że gdyby Stwórca miał być takim nudziarzem jak autor tych tekstów, to ja dziękuję .
>Tak zgadzam się, to już Jahwe był weselszy. Lubił efekty specjalne, często jakieś zadymy, taki Bóg z jajem, a nie jakieś przynudzanie o duperelach.
>

Eeee tam. Thor to był bóg, Dionizos to był bóg, Artemida, Afrodyta czy Kali to były boginie... A nie ci nudziarze...
04-08-2009 16:18 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Eeee tam. Thor to był bóg, Dionizos to był bóg, Artemida, Afrodyta czy Kali to były boginie... A nie ci nudziarze...
Jak śpiewał Thor: a gdybym był młotkowym...la la la.. la la
04-08-2009 12:44 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ

Ale za dobra prowokatorka, to raczej z Ciebie nie jest


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ
>Ale za dobra prowokatorka, to raczej z Ciebie nie jest

Ja też lubię prowokować.
04-08-2009 15:07 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ
>>Ale za dobra prowokatorka, to raczej z Ciebie nie jest
>Ja też lubię prowokować.

To może poprowokujcie się nawzajem z agag?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ
>>>Ale za dobra prowokatorka, to raczej z Ciebie nie jest
>>Ja też lubię prowokować.
>To może poprowokujcie się nawzajem z agag?

Już nie tęsknisz za moimi prowokacjami? Tylko nie mów, ze nigdy nie tęskniłaś, wiem, że to nieprawda.
Autografka (10638 punktów)
>>>>>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ
>>>>Ale za dobra prowokatorka, to raczej z Ciebie nie jest
>>>Ja też lubię prowokować.
>>To może poprowokujcie się nawzajem z agag?
>Już nie tęsknisz za moimi prowokacjami? Tylko nie mów, ze nigdy nie tęskniłaś, wiem, że to nieprawda.

Obawiam się, że konstrukcja mojej, opartej na pasożytach duchowości, wyklucza zaistnienie takiego uczucia.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>POWIEDZMY ŻE LUBIĘ PROWOKOWAĆ
>>>>>Ale za dobra prowokatorka, to raczej z Ciebie nie jest
>>>>Ja też lubię prowokować.
>>>To może poprowokujcie się nawzajem z agag?
>>Już nie tęsknisz za moimi prowokacjami? Tylko nie mów, ze nigdy nie tęskniłaś, wiem, że to nieprawda.
>Obawiam się, że konstrukcja mojej, opartej na pasożytach duchowości, wyklucza zaistnienie takiego uczucia.

Wiara polega na tym, że się wierzy. Ja Tobie nie wierzę, wiem, że jesteś dobra i czuła.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Chciałabym poprosić Was o komentarz do kilku tekstów, znalezionych (ponoć )w bardzo tajemniczych
>okolicznościach.

Spodziewam się!

>Właściwie teksty te powinnam zamieścić w dziale filozofia

Nie sądzę...

> Autorem tych tekstów jest sam
>Stwórca - Pierwotne Zródło. A zostały umieszczone na naszej planecie aby obudzić w nas zdolności

Kolejna porażka Stwórcy, przynajmniej jeśli o mnie chodzi. Chyba zmienię nick na Bożybłąd 6000.

>których nauka obecnie nie definiuje i nie zna - dodatkowe zmysły powodujące możliwość połączenia
>się poprzez własną jażń m.in. ze Stwórcą.

m.in.? A z kim jeszcze, że z ciekawości zapytam?

>Przebywam w częstotliwości światła, w której istoty skończoności nie są w stanie mnie rozkryć.

Oj, nie są, nie są! Ciężko jest w ogóle "rozkryć" cokolwiek... .

>W moim najintensywniejszym świetle stworzyłem ciebie z mojego pragnienia zrozumienia mego
>wszechświata.

Obawiam się, że nie będę zbyt pomocny... .

> Masz pełną swobodę podróżowania poprzez wszechświat
>wszechświatów

Powołam się w podaniu o wizę do Stanów.

> Twoim
>pragnieniem jest poznanie mnie jako własną jaźń, która doprowadza cię do mej obecności tak
>perfekcyjnie zakrytej w twoim świecie. (...) Żyję po to
>abyś mógł mnie dostrzec. Stanowi to najwyższą ekspresję mojej miłości do ciebie, i kiedy poszukujesz
>moich cieni w historiach swojego świata, ja, nieusuwalne,niewidoczne światło, staję się coraz to
>bardziej dostrzegalny.

Jak to leciało? "Ja nie jestem znajdywalny lub odkrywalny"?

>Wyobraź sobie najdalszy punkt w kosmosie -- za czarnym portalem,

Fronda.pl? Zaiste, nie wyobrażam sobie... .

>umieszczony w jakiejś odległej galaktyce,po
>czym pomnóż tę odległość przez wartość najwyższej liczby jaką znasz

Ch...owo się mnoży przez nieskończoność.

>Nie ma żadnej suplikacji, która mnie wywołuje.

To akurat nie dziwi. "Suplikacja ż. l. DCMs. ~cji; l.mn. D. ~cji (~cyj), rel. suplikacje .>>katolickie pieśni błagalne, śpiewane zwłaszcza w okresach klęsk<< ( z łc. )" Słownik Języka Polskiego PWN t.3 Warszawa 1998 s.345

>Mógłbym obudzić każdego z was w tej chwili do naszej jedności

Nie krępuj się proszę.

> ale istnieje większy plan --
>obszerniejsza wizja -- która umieszcza cię w granicach czasu i wymiarów przestrzennych zaistnienia
>oddzielenia.

Ahaaaaaa... .

>Jestem pierwotnym ojcem całego stworzenia.

A mówią, że klęska nie ma ojców... .

>Nie należy się mnie obawiać, ani też być wobec mnie obojętnym.

A gdybym jednak spróbował?

> Jesteś fornirem mojego umysłu i serca,

??? przyznam - niebanalne!

>a pomimo to uważasz, że pochodzisz od
>małpy.

To pewnie przez to oddzielenie... .

>Jesteś czymś o wiele więcej niż możesz to sobie uzmysłowić.

Zawsze tak mówiłem! Tylko świat się na mnie jakoś poznać nie może i ciągle wzywa pielęgniarzy... .

>Jesteś moim błogosławionym potomkiem, z którym jestem skomplikowanie połączony
>w sposób, którego nie jesteś wstanie zrozumieć, i w związku z czym w pełni docenić.

Ależ rozumiem. Fornir.

> To jest moje główne przesłanie do wszystkich moich potomków.

Robię się ciut zazdrosny... .

>Fragment z Komory 23

Musi to być naprawdę głeboka komora... .
04-08-2009 17:26
 Ocena 11 na 11
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
A znam to Pierw jakieś ckliwe, tajemniczo tajemnicze opowieści o tajemniczych tajemnicach, które rzekomo mówią o tajemniczo tajemniczym zdarzeniu, nad którym miały władze tajemniczo tajemnicze istoty z tajemniczo tajemniczego świata, potem oczywiście stwierdzenie, że nie mają one niczego wspólnego ze znanymi nam prawami, zdarzeniami i innymi duperelami, "bo tak i już", potem jakaś tajemniczo tajemnicza puenta z tajemniczo tajemniczą tajemnicą tajemniczo rozwiązaną i TADA! Tak mniej więcej wygląda schemat opowieści o:
-Duchach
-Kosmitach
-Porwaniach przez wyżej wymienionych
-Yeti
-Objawieniach bogów najrozmaitszych
-Ukazywaniu się Matek Boskich Od Siedmiu Toruńskich Boleści na szybach, drzewach, chmurach i muszlach klozetowych
-Portretach płaczących dzieci, które powodują pożary
-Bardzo rzadkich diamentach, które na każdego właściciela który kupi je za pieniądze sprowadzają nieszczęścia i śmierć
-Baśni biblijnych
-Strasznych opowieści opowiadanych przy ognisku o człowieku, który zamiast głowy miał krzesło
-Potworach z Loch Ness.

Na podobnej zasadzie działają też niektóre screamery: Pierw cichutko, tajemniczo, jakoby jakaś dziewczynka utopiona w jeziorze miała nam się ukazać na filmie jako duch, a po totalnym rozluźnieniu DAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAH!!! Wyskakuje jakiś wrzaskun z bardzo zadowolonym wyrazem twarzy...

A tk właściwie to o co ci chodziło?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365