Cześć, Znalzłem niedawno fajnie i żywo napisanego bloga, z którego dowiedziałem się, że na wydziale filozofii na UŚ ponoć działa sekta. www.sekciarze.eblog.pl/glowna.phpZainteresowałem się tym bliżej i popytałem swoich kolegów z filozofii, którzy stwierdzili, że coś jest na rzeczy. Osobiście jednak uważam, że to lekkie nadużycie semantycze(sekta) i lepiej było by użyć nazwy "grupa psychomanipulacyjna". Oczywiście nazewnictwo jest kwestią umowną, wszystko zależy od kryteriów. Co wy na ten temat sądzicie? Czy można wspomnianąw artykule grupę nazwać sektą czy też raczej grupą psychomanipulacyjną. Dla wyjaśnienia dodam, iż uważam, że każa sekta jest grupą psychomanipulacyjną, ale nie każda grupa jest sektą. Aby nazywać się sektą grupa musi posiadać wewnętrzną strukturę, która jest w pewien sposób oddzielona od społeczeństwa. Sekty powstają w zamknięciu, zrzeszają ludzi, lecz są oni raczej odosobnieni. W grupach psychomanipulacyjnych otwartych ludzie mają pewien zakres swobody, wszytsko rozgrywa się w ich wyobraźni, w duchu są niewolnikami, zakładnikami swoich panów, lecz zawsze mają szansę wydostania się spod ich wpływu i rozpoczęcia nowego życia. Co o tym sądzicie? |