Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mundurek a wolność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-07-2007 16:34Ada WielogórskaMundurek a wolność
Krótkie słowo: Mundurek.W wielu z nas wzbudza przerażenie.
Jak sądzicie, czy jest ingerencją w naszą wolność?
A może naprawdę się sprawdzi, może ujednolici wszystkich?
Zgadzam się z powiedzeniem: "Jak chcesz uderzyć psa, to kij znajdziesz"
Jeśli dziewczynom przychodzącym do szkoły w spódniczkach "zaczynających i kończących sie w pasie" oraz w tapecie jakby szły na jakąś bibę ubierzemy w spódnice za kolano, to podciągnie ją tak wysoko, że będzie jej sięgała.... no wiadomo, przed kolano.
Nie wiem jak wam, ale mnie nawet podoba się pomysł mundurków, bo nie będzie rano dylematu :w co się ubrać.
Choć pewnie części z was się nie podoba.
Uważam tylko że (znowu pewnie ktoś będzie coś o to do mnie miał)
w szkole obowiązują pewne normy, jeśli chodzi o strój i jeśli nie można nakazać uczennicom, aby ubierały się skromniej to ubiera się je w mundurek, ale myślę że one go i tak "od-skromnią"

Nowak (136 punktów)
Szkoła jest miejscem publicznym i kogoś może razić wyzywający strój uczennicy i to jest właśnie pierwszy powód, dla którego jestem za wprowadzeniem mundurków. Zgadzam się z Tobą, że w szkole obowiązują pewne zasady i uczniowie powinni się do nich stosować, tak jak do innych obowiązków. Nawet jeśli jakaś dziewczyna podciągnie sobie tę spódnicę powyżej kolano, to i tak nauczyciele dyżurujący na korytarzach, zwrócą jej uwagę, żeby ją trochę opuściła.
Zyga (1539 punktów)
>Szkoła jest miejscem publicznym i kogoś może razić wyzywający strój uczennicy i to jest właśnie pierwszy powód, dla którego jestem za wprowadzeniem mundurków.

Coś mi się zdaje, że nie powinniśmy tak do tego podchodzić.
Każdego może coś razić czy zatem kazać uczennicom chodzić tylko ze szparką na oczy? Co jeszcze, potem? Zakaz bikini na plażach? Może w ogóle zakaz odkrywania ramion?
placownik (17853 punktów)

   Pamiętajmy też o tych, którym mundurek utrudni (być może) raczenie się piwem na parkowej ławce w godzinach południowych.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Zyga (1539 punktów)
>   Pamiętajmy też o tych, którym mundurek utrudni (być może) raczenie się piwem na parkowej ławce w godzinach południowych.

Nie wiem jak w innych regionach Polski, ale w Szczecinie,jeżeli chodzi o picie piwa poza terenem wyznaczonym, jest terror.

No, nie licząc deptaku Bogusława gdzie wieczorami panuje bezprawie .
Ada W.
>>Szkoła jest miejscem publicznym i kogoś może razić wyzywający strój uczennicy i to jest właśnie pierwszy powód, dla którego jestem za wprowadzeniem mundurków.
>Coś mi się zdaje, że nie powinniśmy tak do tego podchodzić.
>Każdego może coś razić czy zatem kazać uczennicom chodzić tylko ze szparką na oczy? Co jeszcze, potem? Zakaz bikini na plażach? Może w ogóle zakaz odkrywania ramion?

Ale tu nie chodzi o to by kazać wszystkim dziewczynom ubierać się jak zakonnice, chodzi o to aby znaleźć złoty środek
Zyga (1539 punktów)
>Ale tu nie chodzi o to by kazać wszystkim dziewczynom ubierać się jak zakonnice, chodzi o to aby znaleźć złoty środek
>

Naprawdę uważasz, że dobrym środkiem jest mówienie innym jak mają się ubierać?
Ada Wielogórska
A co innego mają zrobić z tymi którzy zwyczajnie nie potrafią się dostosować do norm ubioru w szkole?
To nie jest tak że jestem zagorzałą zwolenniczką mundurków, ale jakos nie widze innego wyjścia, bo nie wszystkich stać na to aby nosic tylko ciuchy firmy "puma" i "nike" a to że robią to tylko niektórzy w jakichś sposób dyskryminuje innych, nie uważasz?

Gdy wycięte zostanie ostatnie drzewo, zatruta zostanie odtatnia rzeka i zginie odtatnia ryba, odkryjemy wreszcie, że nie można jeść pieniędzy.
Patty Matheson (2087 punktów)
>[...] nie wszystkich stać na to aby nosic tylko ciuchy firmy "puma" i "nike" a to że robią to tylko niektórzy w jakichś sposób dyskryminuje innych, nie uważasz?

Człowiek, który uważa się za dyskryminowanego, ponieważ nie stać go na markowe ciuchy, sam się pogrąża. Nie myślmy za niego. Może i tak czuć się wartościowym człowiekiem, o ile się mu pokaże, że "nie szata...".
Nie mam nic przeciwko temu, żeby szkoła była pewna "szkołą życia". Jeśli stworzymy dzieciom idealne, sielankowe warunki, otoczone tylko murami placówki edukacyjnej, mogą oszaleć, ponieważ jak tylko "wyjdą na ulicę", zobaczą Inny Świat, nie mówiąc o tym, jak skończą szkołę. A życie jakie jest, wiemy.
Proponuję miast sztucznego wyrównywania propagować w szkołach tolerancję i nieocenianie innych po ubiorze.

Pozdrawiam.
Zyga (1539 punktów)
>A co innego mają zrobić z tymi którzy zwyczajnie nie potrafią się dostosować do norm ubioru w szkole?

Naprawdę sam fakt istnienia takich sztucznie wymuszanych norm nie wydaje ci się głupi?

>To nie jest tak że jestem zagorzałą zwolenniczką mundurków, ale jakos nie widze innego wyjścia, bo nie wszystkich stać na to aby nosic tylko ciuchy firmy "puma" i "nike" a to że robią to tylko niektórzy w jakichś sposób dyskryminuje innych, nie uważasz?

A może by tak zabronić poruszania się pojazdami innymi niż fiat 126p (maluch) bo przecież nie wszystkich stać na porsche.
Ada
Nawet jeśli jakaś dziewczyna podciągnie sobie tę spódnicę powyżej kolano, to i tak nauczyciele dyżurujący na korytarzach, zwrócą jej uwagę, żeby ją trochę opuściła.

No tak, a za 10 minut znoów ją opuści ;P
Sander (68 punktów)
Ja sądze, iż mundurki to swego rodzaju przerost formy nad treścią.
Treścią jest tutaj dbałość o porządek, skromność i przyzwoitość ubioru i zachowania się uczniów w szkole.
Zaś formę- stanowią środki jakimi się to uzyskuje.
Zunifikowanie odzienia uczniów jest według mnie po prostu przesadzone. Nie wszyscy muszą mieć identyczne stroje, ważne by były one odpowiednia i aby szkoła dbała by jej uczniowie przychodzili doń odpowiednio odziani.
Można to osiągnąć przez odpowiednie zapisy w regulaminie szkoly, określające co można "odkryć" a co pozostać winno zakryte (na przykład) i jakich symboli nie wolno obnosić po terenie placówek edukacyjnych (swastyki, liście pewnych roślinek itd).
Takie środki zaradcze wydają się wystarczajace, a sięganie po ciężką artylerwię w postaci mundurków jest po prostu zbędne, kłopotliwe zarówno dla szkoły, uczniów jak i rodziców, oraz naraża wszystkich na straty majątkowe.
thraul (129 punktów)
O tym czy w danej szkole obowiązuje mundurek czy nie powinien decydować dyrektor szkoły. Chcę żeby moje dziecko chodziło do szkoły w mundurku to posyłam je do takiej szkoły, w której mundurek obowiązuje, a jak nie chcę to posyłam do innej, w której takiego obowiązku nie ma. I wtedy problemu mundurków (i masy innych) też nie ma. Tylko z czego by żyło wtedy MEN?
judi (120 punktów)
Sam pomysł wprowadzenia mundurków uważam za dobry, ale szkoda, że wiąże się z działaniami na rzecz ujednolicenia myślenia. Indywidualizmowi i wolnomyślicielstwu uczniów mundurki nie zaszkodzą, inne pomysły ministra Giertycha - owszem :/
Marian (5438 punktów)
>Jak sądzicie, czy jest ingerencją w naszą wolność?
>A może naprawdę się sprawdzi, może ujednolici wszystkich?
   Obawiam się, że tak. Nie dość, że nasz system edukacji dąży do tego, żeby dzieci myślały jednakowo, to jeszcze chcą, żeby jednakowo wyglądały...

>Nie wiem jak wam, ale mnie nawet podoba się pomysł
>mundurków, bo nie będzie rano dylematu :w co się ubrać.
   To jest sprawa indywidualna. Jeśli ktoś ma taki dylemat, to może sobie sporządzić mundurek na własny użytek.
   Nawet jeśli problemem są roznegliżowane uczennice (choć osobiście nie uważam tego za największy problem polskiego szkolnictwa), to wystarczy narzucić pewne ograniczenia co do ubioru. Chociaż szczerze mówiąc sądzę, że lepszym rozwiązaniem byłoby zastanowić się, co powoduje ten fenomen.
   Widać, że jest jakieś społeczne przyzwolenie na to. Jednak kiedyś ludzie wiedzieli jak się ubrać i nikt nad nimi z kijem stać nie musiał.

Vivere militare est - Seneka
unknown (163 punktów)
>Krótkie słowo: Mundurek.W wielu z nas wzbudza
>przerażenie.

Nas? Wiesz średnia wieku jest ciut wyższa niż podstawówka czy gimnazjum. Dlatego też sprawa mundurków jest dla mnie obojętną. Wzbudza co najwyżej rozbawienie. Na pewno też mi nie przeszkadza. Czyżby zabijała indywidualizm? Bzdura...
avanger
uwazam ze mundurek w zaden sposob nie powinnien wplynac na "wolnosc" tych dzieci przeciez to jest tylko ubranie wolnym jest sie w samym w sobie a nie przez noszenie stroju takiego jak inni czy jesli widzac czlowieka w tej samej bluzie albo spodniach co posiadamy myslimy ze nasza wolnosc sie zmiejszyla bo ma to samo ubranie... czy ludzie pracujacy w firmowych kombinezonach czuja sie mniej wolni napewno nie ale to jest tylko moje zdanie tyle ile ludzi tyle zdan
Osnowa
>przeciez to jest tylko ubranie wolnym jest sie w samym w sobie

Przecież to są tylko kajdany, wolnym się jest w samym sobie.

>czy ludzie pracujacy w firmowych kombinezonach czuja sie mniej wolni

Jako dorośli sami sobie wybierali pracodawcę, a uczniowie jako małoletni szkoły sobie nie wybierali.
avanger
>Przecież to są tylko kajdany, wolnym się jest w samym sobie.
nie ma co porownywac kajdan do ubrania bo roznica jest oczywista
>Jako dorośli sami sobie wybierali pracodawcę, a uczniowie jako małoletni szkoły sobie nie wybierali.
ale kazdy ma cel pracownicy zarabiaja a uczniowie zdobywaja wiedze wiec jesli ktos chce cos miec to powinnien dostosowac sie do pewnych zasad a jak komus sie nie podoba zdobywanie wiedzy w mundurku to niech nie chodzi do szkoly ale za to sa grzywny wiec macie wybor
Osnowa
>...roznica jest oczywista...

Wskazałam na analogię. Ona też jest oczywista i to JEJ wskazaniem obaliłam twoje argumenty. Ustosunkuj się, proszę.

>uczniowie zdobywaja wiedze wiec jesli ktos chce cos miec...

Uczeń do zdobywania wiedzy zmuszany jest obowiązkiem szkolnym, więc nie zachodzi relacja dobrowolnego "coś za coś", o której mówisz.

>...za to sa grzywny wiec macie wybor...

Wyraziłaś tu klasyczny zamordyzm: właśnie karalność opcji alternatywnej wywołuje omawiany w tym wątku brak wyboru.

Zresztą grzywny są dla rodziców, więc o czym dokładnie mówisz?
Osnowa
>Nas? Wiesz średnia wieku jest ciut wyższa...

Owi "my" to autorka postu i jej rówieśnicy. A ty o czyjej średniej piszesz?

>...sprawa mundurków jest dla mnie obojętną.

Nie aż tak, by wstrzymać się od jej komentowania.

>Czyżby zabijała indywidualizm? Bzdura...

Nie bzdura, bo mundurki zabijają tę część indywidualizmu, którą podkreśla się ubiorem. Właśnie po to (m.in.) się je stosuje.
Tronicki (280 punktów)
Najpierw trzeba znieśc przymus szkolnictwa i ministra edukacji, oni w pierwszej kolejności ograniczają nasza wolność gdyż uniemożliwiają samodzielne uczenie się, narzucają jeden jedyny program nauczania co prowadzi do zamordyzmu, co mnie obchodzi czy ministrem bedzie Jaruga Nowacka czy Wierzejski skoro i jedni i drudzy chca mnie zmuszac do uznania swego programu za najlepszy?

Co do pytania, to odpowiadam, NIE, mundurki nie sa ingerowaniem w wolność ludzi. Ograniczaniem wolności jest przymus szkolnictwa a czy w szkole mundurki sa czy nie to juz sprawa drugorzedna i nieistotna.
Osnowa
>przymus szkolnictwa [...] ogranicza[...] naszą wolność gdyż uniemożliwia[...] samodzielne uczenie się...

Nieprawda. Możesz w wolnym czasie uczyć się samodzielnie.

>...mundurki nie sa ingerowaniem w wolność ludzi. Ograniczaniem wolności jest przymus szkolnictwa...

Jeden przymus drugiego nie wyklucza.

Nie walcz tak, by przeciwnik miał rację. (Ludomir Tulko)
lipschitz (1674 punktów)
Szkoła jest przymusowa i od tego chyba należy zacząć, jeżeli odrzucimy powszechną edukację zamkną nas w więzieniach, nawet jeśli nie odrzucimy kształcenia się. Takie są fakty. Mundurek zaś jest zaostrzeniem tego rygoru, rozmowa dotyczy więc tego, czy należy ograniczać czy pogłębiać przymus.

Myślę, że problem, który dotyka nasze społeczeństwa dotyczy tego, czy umiemy w ogóle funkcjonować nie mówiąc innym ludziom, co mają robić, nie grożąc im przy tym uwięzieniem, okaleczeniem czy zabiciem. Nasza cywilizacja zdaje się nie umie funkcjonować w inny sposób, choć wielu ludzi potrafi, mają swoje pasje, twórcze zajęcia, chętnie sięgają po książki, uczą się muzyki, malarstwa, także stolarstwa czy budowania domów. Tam gdzie jest przymus, według mnie, wątek twórczy nie istnieje, a raczej jest niszczony, ludzie wyrażają się w przeróżny sposób, także poprzez ubiór i to w nich niszczymy, dla tak zwanego porządku. Ale czy fakty, zwyczajne fakty mówią nam o istnieniu porządku? Miliony ludzi uzależnionych od alkoholu, szaleństwo na drogach, przepełnione więzienia, bieda, no i ci politycy, tragiczni, niedotrzymujący obietnic, występujący z pozycji siły, kiedy już mają władzę. W mojej ocenie w ogóle nie trafiamy w sedno problemu.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Jeśli dziewczynom [...] ubierzemy w spódnice [...]
   Coś nie tak...

>Nie wiem jak wam, ale mnie nawet podoba się pomysł mundurków, bo nie będzie rano dylematu :w co się ubrać.
   Lenistwo?

>w szkole obowiązują pewne normy, jeśli chodzi o strój
   Czy dotyczą też nauczycieli?

   Nie miałbym absolutnie NIC przeciwko mundurkom w szkole, gdyby nauczyciele też byli zobowiązani do ich noszenia. Nie tylko uczennice ubierają się wyzywająco.

Kazik, Spalam się:
Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego
I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu
Oni patrzą za tobą, lecz nigdy tobie w oczy
Oprócz mnie jednego - najbardziej nagrzanego


Ufajcie Bogu, ale baczcie, by nie zamoczyć prochu. -- Oliver Cromwell
Ada Wielogórska

>   Czy dotyczą też nauczycieli?
>   Nie miałbym absolutnie NIC przeciwko mundurkom w szkole, gdyby nauczyciele też byli zobowiązani do ich noszenia. Nie tylko uczennice ubierają się wyzywająco.

Co do tego co napisałeś to w tych [...] było coś co zmieniło dalszy ciąg
A co do noszenia mundurków przez nauczycieli to się zgadzam, jak równość to równość.

Gdy wycięte zostanie ostatnie drzewo, zatruta zostanie odtatnia rzeka i zginie odtatnia ryba, odkryjemy wreszcie, że nie można jeść pieniędzy.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Co do tego co napisałeś to w tych [...] było coś co zmieniło dalszy ciąg
   Nie było, gramatyka na to nie pozwala.

Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
Duda (25557 punktów)
>Krótkie słowo: Mundurek.W wielu z nas wzbudza
>przerażenie.\
Jak słyszę mundurek to widzę Chińczyków Mao wszyscy w jednakowych mundurkach niezależnie od płci wieku zawodu......
Szkoła powinna uczyć, uczyć między innymi dobrych manier..
Czyli tego , że kulturalny człowiek ubiera się stosownie do okoliczności inaczej do babci na imieniny a inaczej do dyskoteki inaczej do szkoły a inaczej na basen. Inaczej do teatru a inaczej na wycieczkę.
Uczyć i wymagać a nie iść na łatwiznę. Wykształcenie to nie tylko znajomość Gombrowicza czy Witkacego ale i odpowiedniego zachowania.
Tak samo jak niestosowne ubranie uczniów oburza mnie ( a nawet więcej) roznegliżowane panie i panowie w urzędach. I to po obu stronach biurka.
Jeżeli idzie się do urzędu coś załatwić to nie wypada iść w szortach z wystającymi półdupkami i koszulce w palmy ale tez urzędnik powinien być stosownie ubrany. O teatrze już nie mówię.
Kto i jak i kiedy ma uczyć młodzież stosownego ubioru by dorosły wiedział jak się ubrać? Szkoła! Mundurek tego nie załatwi.
elfir
Ja bym chciala zwrocic rowniez uwage, ze mundurek pozwala rozroznic ucznia od nie-ucznia na terenie szkoly. Jest to jakis sposob na zapewnienie bezpieczenstwa dzieciom.

Osobiscie jestem przeciwna obowiazkowemu noszeniu mundurkow jako idei - niestety nasza rzeczywistosc idealna nie jest i wymusza stosowania topornych rozwiazan problemow.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365