 |
Jak wyglądałby świat gdyby bóg istniał Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-09-2007 16:20 | stokrotka (877 punktów) | Jak wyglądałby świat gdyby bóg istniał | Witam. Zdając sobie sprawę z trywializmu jaki przebija przez moje pytanie, chciałabym by ktoś o większej wyobraźni ode mnie napisał mi jak wyglądałby świat, gdyby bóg istniał. Jak musiałby świat wyglądać by było widać, iż bóg istnieje. Proszę mnie nie przekonywać co do sensu czy prawdy samego faktu istnienia. Nie o to mi chodzi. Z góry dziękuję za poważniejsze wypowiedzi
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| tomczesław | Odp: jak wyglądałby świat gdyby bóg istniał | Byłby dokładnie TAKI JAK TEN.
|
|
| Osnowa | >chciałabym by ktoś o większej wyobraźni ode mnie >napisał mi jak wyglądałby świat, gdyby bóg istniał. Taki opis już powstał i jest w Biblii. To Eden.
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Raczej nudny. Wszystko byłoby wiadomo z góry. A i ten portal byłby monotematyczny, albo by go wcale nie było. Zresztą po co by miałby być? Po co by miała być nauka skoro wszystko by wyjaśniało istnienie Boga. Jedynie może to ciągle otwarte niebo z którego wystawałby palec grożący grzesznikom, by odróżniałby niebo które widzimy normalnie.
|
|
 | | tomczesław | Tak w ogóle, świat bez wojen, kradzieży, napadów i różnych innych okropności WCALE nie jest nudny. Można n.p. zdobywać Kosmos.
|
|
|  | | APawłowski (1150 punktów) | >Można n.p. zdobywać Kosmos. Nie jestem pewien czy byłby sens zdobywania czegokolwiek, Po co? Wszystko by Bóg wyjaśnił należycie, więc po co zdobywać? Można by się wybrać na wycieczkę jedynie, ale i ona nie przyniosłaby żadnych nowości.
|
|
|  | | stilb (1323 punktów) | >Tak w ogóle, świat bez wojen, kradzieży, napadów i różnych innych okropności WCALE nie jest nudny. Można n.p. zdobywać Kosmos.
Hej stary wiarusie, widać żeś nie jeden front przeszedł. Zapewniam cię ze te okropności w realu wyglądają nieco inaczej.
|
|
| |  | | TOMCZESŁAW | Ja nie mówę, że te okropności w realu nie wyglądają NIECO inaczej. Są koszmarne. Wiem co nieco o NIEKTÓRYCH z nich. Chodziło mi o to, że wcale nie nudziłbym się, gdybym mógł żyć tak z 1500 lat ---MINIMUM ABSOLUTNE!!!!!!!!!!!!!! Bardzo się wewnętrznie wściekam, gdy ktoś życzy mi 100 lat. Co ja mu złego zrobiłem?????? Przepraszam za taaaaką zwłokę, ale choroba tak mnie zmogła że nawet nie mogłem wstać z łoża. Pozdrawiam.
|
|
| |  | | tomczesław | A co do Kosmosu, to chętnie przystałbym na wyprawę tak z 1000.000 lat świetlnych .............w jedną stronę!!!!
|
|
| Marcin Grzeszny (93 punktów) | jak by istniał bóg katolicki i by nie był bierny na dzialania ludzi... nie byłoby seksu przedmałzenskiego. po ślubie natomiast zadnej antykoncepcji
|
|
 | | tomczesław | Pan Bóg NIE jest bierny na nasze działania. DAŁ NAM WYBÓR byśmy mieli MOŻLIWOŚĆ czynienia zła. Gdybyśmy nie mieli TAKIEJ OPCJI, nie bylibyśmy ludźmi.
|
|
|  | | Marcin Grzeszny (93 punktów) | > Pan Bóg NIE jest bierny na nasze działania. DAŁ NAM WYBÓR byśmy mieli MOŻLIWOŚĆ czynienia zła.> Gdybyśmy nie mieli TAKIEJ OPCJI, nie bylibyśmy ludźmi. jestesmy ludzmi a jednoczesnie zwierzetami  . nie stawiajmy sie na piedestale bo nie znaczymy wiele dla tej planety... tylko zakłocamy to co jest w rownowadze. a w Twojej wypowiedzi jest pewna luka.. to ze dał nie znaczy ze nie jest bierny.. dał i sobie poszedl.. i juz nic nie robi... choc w rzeczy samej nie istnieje
|
|
| Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Cytat:[...] W którym miejscu zaczyna się kula? Co na deser gotują dla króla? Ile kroków jest stąd do Powiśla? O czym myślałby stół, gdyby myślał? Czy lenistwo na łokcie się mierzy? Skąd wiadomo, że Jurek to Jerzy? Kto powiedział, że kury są głupie? Ile much może zmieścić się w zupie? Na co łysym potrzebna łysina? Kto indykom guziki zapina? Skąd się biorą bruneci na świecie? Ile ważą dwa kleksy w kajecie? Czy się wierzy niemowie na słowo? Czy jaskółka potrafi być krową? [...] Nie pamiętam, czy to był Brzechwa, czy Tuwim.
Zhisteryzowanym dziewczętom zalecam małżeństwo, ponieważ uleczyć je może ciąża. -- Hipokrates
|
|
| archvile (18 punktów) | Wg. mnie gdby istniała istota wszechpotężna, nie zadawałaby sobie trudu tworzenia czegoś tak niedoskonałego jak ludzie. To byłoby bezsensu gdyby coś doskonałego tworzyło coś gorszego od siebie.To byłaby jakby ewolucja tyle że na odwrót.
|
|
 | | sztejkat | Dla zabawy? Z samotności? Z nudów? By sprawdzić jak dobrze się uda? A może samemu wejść w taki byt i zobaczyć jak to jest być malutkim? Może to taka gra (jak nasze FPS'y).
Jest multum powodów by powoływać nowe byty.
|
|
|  | | tomczesław | > Z samotności?< Też tak myślę. Ale mogę się mylić!!!!!!!!
> Jest multum powodów by powoływać nowe byty.< Chyba Ty masz rację!
|
|
 | | tomczesław | >To byłoby bezsensu gdyby coś doskonałego tworzyło coś gorszego od siebie.To byłaby jakby ewolucja tyle że na odwrót.< Masz rację!!!!!!!! To byłoby bez sensu.
|
|
| Marian (5438 punktów) |
To bardzo zależy od tego, o jakim bogu rozmawiamy. Jeśli miałby to być bóg Spinozy, Einsteina, czy Hawkinga, to świat z takim bogiem byłby zupełnie nieodróżnialny od takiego bez niego. Jeśli jednak mówimy o bogu większości religii, takim który stworzył świat, byłoby zupełnie inaczej. Po pierwsze, to Ziemia byłaby centrum Wszechświata. Wszak to ludzie są zwieńczeniem dzieła bożego, więc dlaczego miałoby być inaczej? Nocne niebo byłoby niemal zupełnie czarne (może nie licząc Księżyca - niewykluczone, że bóg miałby jakiś powód by go tworzyć); po co bóg miałby tworzyć inne gwiazdy, systemy planetarne i galaktyki? Po drugie, nie znaleźlibyśmy śladów ewolucji; byłaby ona bogu zupełnie niepotrzebna. Jego dzieło byłoby doskonałe. Mechanizm kopiowania DNA byłby dokładny, faceci nie mieliby sutków (bo i po co?), nie mielibyśmy wyrostka robaczkowego, zęby odrastałyby w nieskończoność (jak u niektórych gatunków), nawet utracona kończyna mogłaby nam odrosnąć. Można by się spodziewać, że ludzkie oko byłoby doskonalsze; obecnie komórki światłoczułe są skierowane w złym kierunku - nie najlepszy pomysł. Idźmy na całość: skoro miałby istnieć jeden byt duchowy (bóg) to dlaczego jego dzieło nie miałoby być również duchowe? Nie musielibyśmy być przykuci do worka skóry, krwi, włosów, mięcha, kości i flaków; nie potrzebowalibyśmy tego pasożyta, którego wiecznie trzeba faszerować żarciem i chronić przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi i zarazkami. Jeśli jednak ten świat, który obserwujemy obecnie rzeczywiście został stworzony przez jakiegoś boga, to ja nie jestem pod wrażeniem. Nie nazwałbym tego "doskonałym ", czy "inteligentnym projektem".
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
 | | stokrotka (877 punktów) | Dziękuję bardzo za odpowiedź. Dokładnie o odpowiedź w takim stylu mi chodziło. Myślałam, że będzie więcej osób, które mając wyobraźnię i wiedzą podobną do Twojej, wymienią wiele takich "rarytasów". Pozdrawiam Joanna
|
|
 | | sztejkat | (...) > Jeśli jednak ten świat, który obserwujemy obecnie rzeczywiście został stworzony przez jakiegoś boga, to ja nie jestem pod wrażeniem. Nie nazwałbym tego "doskonałym ", czy "inteligentnym projektem".(...)Tak patrząc to ja akurat byłbym pod wrażeniem - szczególnie jak dobrze genetyka i ewolucja znoszą pracę na tak zawodnym i fatalnym materiale z tak gigantyczną ilością błędów i pomyłek. Ewolucja to na prawdę świetny pomysł! Tworząc świat wystarczy stworzyć właśnie ewolucję i można siedzieć i patrzeć paląc faję czy co to tam kto lubi
|
|
|  | | less | > Tak patrząc to ja akurat byłbym pod wrażeniem - szczególnie jak dobrze genetyka i ewolucja znoszą pracę na tak zawodnym i fatalnym materiale z tak gigantyczną ilością błędów i pomyłek. Ewolucja to na prawdę świetny pomysł! Tworząc świat wystarczy stworzyć właśnie ewolucję i można siedzieć i patrzeć paląc faję czy co to tam kto lubi  To by było jak oglądanie rozbudowanego i znacznie bardziej skomplikowanego meczu piłkarskiego. Z naszego punktu widzenia. Problem wszechwiedzącego stwórcy (jak chcą niektórzy religianci) polega jednak na tym, że każde kolejne zagranie jak i ich wszystkie następujące efekty są dla niego z góry oczywiste. Zero zaskoczenia, znaków zapytania, refleksji. Pachnie nudą.
|
|
 | | adalbert (69 punktów) | > Jeśli jednak ten świat, który obserwujemy obecnie rzeczywiście został stworzony przez jakiegoś boga, to ja nie jestem pod wrażeniem. Nie nazwałbym tego "doskonałym ", czy "inteligentnym projektem".Temat jest trudny, a punktów widzenia tyle ile religii, wyznań i gałęzi filozofii... Bo niby można powoływć się na takie "naukowe" argumenty jak sutki u mężczyzn, czy wyrostek robaczkowy, świadczące o niedoskonałości człowieka mającego być idealnym dziełem Boga, ale są i "naukowe' racje przeciwne. Wyrostek robaczkowy służył niegdyś do pomocy w trawieniu surowego mięsa, więc jest czymś co pozwoliło rozwinąć człekokształtym duży mózg (do odpowiedniego rozwoju konieczna jest mięsożerność, australopiteki były roślinożerne, a miano "zręcznego" otrzymały dopiero mięsożerne homo habilis), jest to więc prezent od ewolucji, a nie jakaś niedoskonałość. Sutków u mężczyzn wytłumaczyć niestety nie potrafię...  Ale wracając do antropogenezy... Czy aby na pewno tak nisko mamy się cenić, jako tak niedoskonałe stworzenia? Owszem, jak się widzi jednego z drugim na ulicy, czy w naszym parlamencie to faktycznie człowiek zaczyna wątpić w człowieka stworzonego na obraz Boga... Ale poważnie. Dzisiejsi swieccy etycy czasem określają człowieka jako zwykłe zwierze, wcale nie takie wyjątkowe. Są jednak problematyczne kwestie dosyć nieudolnie wyjaśniane przez naukę. Homo sapiens, a więc gatuek którym wszyscy, czy to Chińczyk, Czeczen, Kameruńczyk, czy Aborygen jesteśmy, to gatunego bardzo zagadkowy w swej genezie. Nieliczny gatunek, który powstał 200 tysięcy lat temu w Afryce, w świecie pełnym już innych człekokształtnych naszych przodków, w sytuacji gdy Homo Erectus opanował już znaczną część świata, dzis jest jedynym gatunkiem człowieka na ziem. Dlaczego? Dlaczego ten jeden jedyny gatunek na ziemi zaczął się tak dynamicznie rozwijać? Czymże jest 200 tysięcy lat w historii ewolucji? A jesteśmy gatunkiem bardzo słabo przystosowanym do życia w tym świecie. Biegamy wolniej niż byle kot, nie mamy zębów czy pazurów, nie mamy futra, mamy słaby węch, wzrok i słuch w porównaniu z innymi mięsożęrcami. Dlaczego potrafimy żyć w tym świecie na każdej szerokości geograficznej? W tym świecie, który zgodnie z tematem na forum mamy sobie wyobrazić jako świat z Bogiem. Aha... mała dygresja, o której zapomniałem wspomnieć sądząc fakt ów za coś oczywistego. Czytam w wypowiedziach ironiczne wyobrażenia świata, w którym Bóg istnieje i ukazuje mi się obraz palca Bożego zwisającego z nieba, albo jakiś zaprogramowany, bezwolny, zautomatyzowany matrix z Bogiem jako hegemonem nie dającym niczego poza swym sztywnym prawem. Tak się zaczynam zastanawiać czytając te aluzje do biblijnego stworzenia świata, czy to faktycznie coś jest nie tak.... czy światli myśliciele piszący takie opinie myślą, że żyją w średniowieczu i buntują się przeciw ciemnocie kościelnej doktryny chcącej spalić Kopernika. Ludzie bądźmy poważni, Kościół od ładnych "paru" lat nie neguje ani ewolucji, ani żadnych naukowych teorii tłumaczących funkcjonowanie świata. Rozpisałem się chyba za bardzo... liczę na wybaczenie. Teraz moje wyobrażenie świata, w którym Bóg istnieje. Bóg przyczyna wszystkiego, od wielkiego wybuchu po fakt, że nagle (w skali historii świata) słaby, nieliczny gatunek Homo Sapiens zaczął myśleć twórczo, rozmawiać, dzielić się doświadczeniami i rozwijać od ogniska po sztuczne płuco i plastikowe kubki do kawy. Bóg chrześcijański daje wolną wolę dlatego wygląda to jak wygląda. Jak już iść tropem teologii za przyczyną tego, że świat jest taki zły to Jezus rzekł: "Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem włądca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie". Jezus ma na myśli szatana, który jest przyczyną zła na świecie. "Bóg jest miłością" - jest powiedziane, szatan jest zatem złem, a nie straszną postacią do straszenia dzieci czy pobożnych parafian. Wszystkie spory religijne i sam fakt, że tutaj dyskutujemy wynika moim zdaniem z naszej ograniczoności bo na nasz rozum trudny jest do przyjęcia byt absolutny, który faktycznie jest i Bogiem Spinozy i Bogiem Chrześcijaństwa i Islamu itp... Wszystkie religie są poszukiwaniem absolutu, przyczyny wszyskiego, siły napędzającej świat, czegoś co "kazało" mieszninie gazów, wodoru itd. stać się żywą komórką. Nie jest to mój wymysł, ani też myślicieli typu Spinozy, ale jest to nauka Katechizmu Kościoła Katolickiego, którego jednak nie znamy dostatecznie, ani wierzący, ani ateistyczni oponenci. Stąd ironiczne teksty i ataki z jednej, a dewocja z drugiej strony. Wiem wiem, odbiegam znowu od tematu. Świat w którym Bóg istnieje jest dokładnie taki jaki widzimy. Istnieje dobro, Bóg, który jest miłością, istnieje również zło, którego przyczyną jest szatan.
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." - Voltaire
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) |
Człowiek jest tak niedoskonały właśnie dlatego, że jest wytworem ślepej siły - ewolucji poprzez naturalną selekcję. Wyrostek, sutki u mężczyzn itd. są właśnie świadectwem tej ewolucji. (Przy okazji: z tego, co mi wiadomo, wyrostek służy do trawienia celulozy, zawartej w liściach, u małp, a nie mięsa; gdy z czasem nasi przodkowie jedli mniej warzyw na korzyść diety bogatej w mięso, narząd tej przestał być potrzebny) Twoja argumentacja wydaje się implikować, że bóg w jakiś sposób zaplanował naszą ewolucję i lekko "pomagał" w niektórych miejscach. Pytanie tylko: poco? To po prostu droga na około. De facto - bardzo na około. Jakieś 8,5 miliarda lat kosmicznej ewolucji, która doprowadziła do powstania naszej gwiazdy i planety (i przy okazji gazylionów innych systemów planetarnych) + jakieś kolejne 3 miliardy do pojawienia się organizmów wielokomórkowych i jeszcze ponad miliard do nas samych. Bardzo nieefektywny plan. Co do kwestii drugiej i szatana. Szatan to bardzo wygodny wynalazek. Pozwala zrzucić winę za całe zło na jednego "kozła ofiarnego". Wręcz dosłownie. Jednak ta idea wydaje się być zupełnie niekompatybilna z ideą boga jako przyczyną wszystkiego. Bóg musiałby być przyczyną również szatana, więc częściowo byłby odpowiedzialny za zło (możemy tu zadać kolejne pytanie: po co bóg stworzył szatana?). Brak działania w obliczu zła to także przestępstwo, w istocie - współudział.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| |  | | adalbert (69 punktów) | > Człowiek jest tak niedoskonały właśnie dlatego, że jest wytworem ślepej siły - ewolucji poprzez naturalną selekcję. Ja myślę, że nie mamy aż takiego pecha. Czy doborem naturalnym kieruje siła zwana Bogiem, czy nie, wydaje mi się, że mamy jako taki gatunek sporo szczęścia. Jak sam napisałeś wszechświat powstawał tak długo, że świadczyć to może o nieudolności i braku celowości siły stwórczej. W takim razie w tej skali trzeba zauważyć, że człowiek rozwinął się niebywale szybko, czyżby celowo? 150 do 200 tysięcy lat to niewiele w tej skali, a w takim czasie rozwinęliśmy się od pierwszego Homo Sapiens do dzisiejszej postaci. Nie muszę wymieniać ile cywilizacji stworzyliśmy i jakiego postępu dokonaliśmy bo to oczywiste. Dla porównania szympansy w tym czasie niewiele się nauczyły, jedynym ich narzędziem jest kijek do jedzenia termitów. My stworzyliśmy nieskończoną liczbę dziedzin sztuki, filozofii, potrafimy się duchowo spełniać poprzez swoje pasje, potrafimy kochać, nie rozmnażamy się przez pączkowanie  , a już jako ssaki to mamy z tego przyjemność, a nie doroczny, majowy obowiązek  To chyba jakieś plusy czyniące nas kimś wybranym spośród stworzeń, to doprowadza mnie do przekonania, że pomogła nam siła, którą nazwać możemy Bogiem. Mnie zastanawia skąd w nas odwieczne poszukiwanie czegoś ponad tym światem. Pierwsze co ludzie utrwalali w postaci czy to malowideł, czy figurek z gliny, to ich wyobrażenia o jakichś bóstwach. Dzieje ludzkich cywilizacji są jako całość bardzo teistyczne, a ja osobiście nie czuję się aż tak bezczelny by twierdzić, że żyję w czasach aż tak innych niż poprzednie, od cywilizacji Indusu po wiek komunizmu (który tylko dowiódł, że próba stworzenia ateistycznej społeczności się nie sprawdza). Chrześcijaństwo istnieje 2000 lat, więc musiałby to być absurd gdyby było kłamastwem. Chrześcijaństwo + Islam + Judaizm, czyli religie wyznające wiarę w Jednego Boga = znacząca większość świata od (średnio rzecz ujmując) blisko 20 wieków. Nie sądze, że większość ludzi na świecie taki kawał czasu żyje w kłamstwie. To moim zdaniem zwyczajnie nie możliwe - funkcjonowanie zbiorowej psychozy tak długo. Co do istnienia szatana, a raczej winy Boga w tym fakcie, to odwiecznie dyskusyjny problem i na pewno go teraz nie rozwiążę. Mogę tylko zauważyć, że chodzi tu o naturę Boga, który daje wolną wolę istotom, które stwarza. Bóg nie stwarza sobie niewolników, a istnienie szatana nie jest wymysłem mającym na celu zrzucenie winy na "kozła ofiarnego". Winny jest bowiem człowiek, który wybiera zło. Kiedyś słyszałem ciekawy argument na fakt istnienia wolnej woli, a zarazem tego, że zło zniewala. Zauważ jak łatwo przychodzi nam zrobienie czegoś złego, nie popadajmy w skrajności, dajmy przykład: jazda po pijanemu, nałogi. To przykład dziecinny, ale popatrz ile osób umiera tygodniowo pod kołami pijanych kierowców + na raka płuc powiedzmy. To przychodzi niezmiernie łatwo. A zastanówmy się jak trudno nam rzucić głupie dwa złote żebrzącemu na ulicy, albo pogodzić się po sprzeczce z byle powodu. Zło, z pełną swiadomością fatalnych skutków przychodzi łatwo, najmniejsze dobro tak trudno. Coś w naszej naturze nas więc zniewala, a coś daje całkowitą wolność. Co do wyrostka robaczkowego, przepraszam za błąd, owszem pomyliłem się. Cóż tak czy inaczej świadczy on o ewolucji, której Kościół przecież nie podważa. Pozrdawiam.
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." - Voltaire
|
|
| | |  | | stokrotka (877 punktów) | > Chrześcijaństwo istnieje 2000 lat, więc musiałby to być absurd gdyby było kłamastwem. Chrześcijaństwo + Islam + Judaizm, czyli religie wyznające wiarę w Jednego Boga = znacząca większość świata od (średnio rzecz ujmując) blisko 20 wieków. Nie sądze, że większość ludzi na świecie taki kawał czasu żyje w kłamstwie.
Tak, masz rację, już Goebbels zauważył, że "Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą"....
|
|
| | |  | | Marian (5438 punktów) |
Nie przeczę oczywiście, że ideę boga można dostosować do świata w którym żyjemy i bóg pomagający w ewolucji wydaje mi się właśnie taką próbą. Jeśli jednak to ja byłbym bogiem i chciałbym jak najszybciej stworzyć istoty, które miałby mnie wielbić to zrobiłbym to od razu; po co czekać 13.7 mld lat? Próba wprowadzenia boga do świata, w którym obecnie żyjemy wydaje mi się nieco "na siłę". Oczywiście - istnieć może jakiś stwórca wszechrzeczy, ale chyba błędem byłoby nazywać go wszechmocnym, jeśli jego dzieło jest tak nieudolne, że właściwie nie trzeba go nawet wprowadzać... Czy takiego niedoskonałego stwórcę warto w ogóle nazywać bogiem? Szybką ewolucję człowieka można wytłumaczyć w sposób naturalny. Wydaje się, że ludzie zajęli pewną niszę; po prostu posiadanie dużego mózgu okazało się dobrym pomysłem. > potrafimy kochać, nie rozmnażamy się przez pączkowanie Są dowody na to, że inne zwierzęta (ssaki zwłaszcza) również potrafią kochać. W istocie jest to bardzo zwierzęce uczucie, jakże przydatne w prokreacji. > Mnie zastanawia skąd w nas odwieczne poszukiwanie czegoś ponad tym światem. Kiedy ludzie mieli już pełne żołądki, w miarę zabezpieczony byt i wynaleźli skomplikowany język, dzięki któremu możliwe było dość precyzyjne przekazanie innym swoich myśli, dość naturalnym było zastanawianie się nad sensem istnienia. Ludzie myślą kategoriami przyczynowości. > Dzieje ludzkich cywilizacji są jako całość bardzo teistyczne, a ja osobiście nie czuję się aż tak bezczelny by twierdzić, że żyję w czasach aż tak innych niż poprzednie, od cywilizacji Indusu po wiek komunizmu (który tylko dowiódł, że próba stworzenia ateistycznej społeczności się nie sprawdza) De facto dopiero rok 1859, w którym Darwin sformułował teorię ewolucji, przyniósł nam możliwość bycia "intelektualnie spełnionymi" ateistami. Żyjemy w istocie w bardzo szczególnym okresie. Przypadki Czech czy Skandynawii dowodzą jednak, że ateistyczne społeczności się sprawdzają. Niczego nie można narzucać z góry. Istotnym jest, by był to organiczny ateizm. > Chrześcijaństwo istnieje 2000 lat, więc musiałby to być absurd gdyby było kłamastwem. To niezbyt dobry argument. Chrześcijaństwo jest jedną z najmłodszych religii. Z dużych religii młodszy jest tylko islam. Hinduizm ma co najmniej 3400 lat, buddyzm jest co najmniej 600 lat starszy od chrześcijaństwa. Zaratustrianizm i judaizm oczywiście też są starsze. Tak czy inaczej, jeśli tylko jedna z tych religii jest prawdziwa, to większość ludzi żyje w kłamstwie. Nie różni się to znacznie od mojego punktu widzenia. Zauważamy, że ludzie mają naturalną skłonność do życia w iluzji, do wymyślania sobie bogów i religii. Nie ma szczególnego powodu, aby jedną z tych religii traktować jako bardziej prawdziwą od drugiej. Chyba, że wychowało się w jednej nich; ludzie najczęściej wyznają religię, w której się wychowali. > Winny jest bowiem człowiek, który wybiera zło. Czy widzę tutaj argument, że za zło na świecie odpowiedzialny jest człowiek ze swoją wolną wolą? Nie sądzę, żeby w jakikolwiek sposób można było winę za tsunami, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, huragany, powodzie i inne katastrofy naturalne, choroby genetyczne, ALS, hemofilię, leukemię, wady wrodzone itd. zrzucić na człowieka. > Cóż tak czy inaczej świadczy on o ewolucji, której Kościół przecież nie podważa. Istotnie, choć wydaje się to niekonsekwentne. Jeśli ewolucja miała miejsce, a Genesis to tylko symboliczna opowieść, to Jezus umarł za symboliczny grzech popełniony przez ludzi, którzy nigdy nie istnieli. W takim razie sakrament chrztu to także tylko symbol zmycia tego symbolicznego grzechu. Pozdrawiam. Vivere militare est - Seneka
|
|
| Rotor | Odp: Jak wyglądałby świat gdyby bóg istniał | Witam skromną stokrotkę! - A o jakiego, czy którego boga Ci chodzi? O boga izraelitów Jahwe, o boga greków Zeusa, egipcjan Ra, słowian Świętowita, azteków Clepotacotapla, czy któregoś z setek jeszcze innych? - Bo ich rozmaitość charakterologiczna miałaby istotny wpływ na wygląd świata, gdyby istnieli... - By było widać, że Bóg istnieje, świat musi wyglądać ...jak Bóg przykazał: światle. Ten bóg, którym jest wszystkim nam Bóg Rzeczywisty. - Jak mniemam według swej ...?większej wyobraźni, czy raczej prostej wiedzy o tym.
|
|
 | | stokrotka (877 punktów) | Witaj. Chodzi mi o "uśrednionego boga", boga większości religii. Tego, który stworzył świat i człowieka umieścił w centrum, jako najważniejszą istotę.
|
|
|  | | Rotor | >Witaj. >Chodzi mi o "uśrednionego boga", boga większości religii. Tego, który stworzył świat i człowieka umieścił w centrum, jako najważniejszą istotę.
- Tym "uśrednionym bogiem", wg mych "obliczeń", wychodzi nam być: }}}nasze dobro i nasza mądrość + nasza światopoglądowa infantylność i naiwność{{{. - O ile mi wiadomo, to świat stworzył i tworzy się sam. Że nie stworzył go żaden bóg. A wierzeniowe podania o tym, iż tak było, są jedynie wierzeniami w to, a nie prawdami o tego niby faktach. - To nasi przodkowie, np. duchowni z rodu izraelickich pasterzy, przedstawili nas, ludzi, jako istoty bogu najważniejsze (a ich naród jako dodatkowo wybrany spośród tych istot jemu najważniejszych). Pozostałe stworzenia, jak dotychczas, nie potwierdzają i nie zaprzeczają temu... Coś tam, niebezpodstawnie, dinozaury, a niedawno mamuty porykiwały, że to oni są stworzeniami do panowania na Ziemi wybranymi!, istotami w nim najważniejszymi. - Jeżeli tak było, to na jakiś czas. Jeżeli z boskim wybraństwem nas ludzi na najważniejsze istoty w centrum świata jest i ma być podobnie - no to tak będzie, ża przez jakiś przez boga wybrany czas: inny gatunek zwierzątek będzie deliberować o swym bożym wybraństwie... - Czym, racjonalnie, jest się czym przejmować.
|
|
| sztejkat | > Witam.(...) > Jak> musiałby świat wyglądać by było widać , iż bóg istnieje.(...) Jeśli ma to być widać, to zdaje się wystarczy, by skuteczność modlitw o dowolnie nie sprzeczne z boskimi przykazaniami rzeczy była mierzalna i statystycznie znacząca. Co oczywiście w żaden sposób nie dowodziłoby istnienia boga, tak jak nieskuteczność modlitw nie bardzo może dowodzić jego nieistnienia. Są to owszem, istotne przesłanki ale tylko przesłanki. Acha, i wcale nie uważam że mam wyobraźnię więszką od Twojej  Tomasz Sztejka
|
|
 | | stokrotka (877 punktów) | Dziękuję za odpowiedź
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|