 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-09-2007 14:12 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Taoizm | Taoizm jest, zdaje się, najstarszą religią ateistyczną. Jest też źródłem poglądów filozoficznych i naukowych Grecji Starożytnej, a tym samym jest fundamentem i źródłem naszego naukowego postrzegania i rozumienia świata. Także później osiągnięcia taoistów inspirowały rozwój nauki w Europie. Przykładem jest rozwój alchemii i chemii. Przykładami są wszystkie najważniejsze wynalazki, które jak wiadomo są dziełem chińskich taoistów.
Oczywiście istnieją w taoizmie sekty, które wyznają wiarę w bogów, ale te nas nie intresują.
Dzisiaj nadal czerpiemy inspirację z osiagnieć taoizmu. Ideę nadczłowieka Nietzsche zaczerpnął wprost ze szkoły alchemii wewnętrznej. Amerykańska psychologia rozwojowa i humanistycna jest także kontynuacją podobnych idei taoizmu. Z taoizmu pochodzi rozumienie chorób psychosomatycznych i w ogóle podejście holistyczne do człowieka. Taoiści oferują najlepsze metody medycyny naturalnej i alternatywnej, takiej jak ziołolecznicto, masaż, akupunktura, medytacja, chi kung i wiele innych.
Oryginalną ideą taoizmu jest szukanie sposobów (ćwicenia, dieta) zapewnienia sobie wiecznej młodości. Niektórzy taoiści wierą, że można opracować taki system ćwiczeń i zabiegów, którego codzienne wykonywanie będzie stymulować naturalne mechanizmy regeneracji i odporności do tego stopnia, że zamiast starzeć się, będziemy coraz młodsi i coraz zdrowsi. Niektórzy taoiści wierzą, że niektórzy mistrzowie tai chi żyją tak od tysięcy lat, tylko wciąż zmieniają nazwisko i miejsce zamieszkania, żeby nie bulwersować ludzi i nie wzbudzać zawiści.
Zauważmy że tęsknota niektórych fizyków do sformułowania jednego prawa, z którego można wyprowadzić wszystkie inne prawa, jest jednym ze sposobów wyrażania wiary w Tao. Dla fizyków niewierzących w Tao jest oczywiste, że prawa fizyki są co najwyżej obserwowanymi prawidłowościami, a nie prawami, które rządzą zdarzeniami i nie dopuszczają do żadnych wyjątków.
Naturalnym jest akceptacja faktu, że prawidłowości może być wiele i nie muszą być one ze sobą powiązane. Jednak wiara w to, że prawa fizyki rządzą światem, czy mówiąc inaczej, że prawom fizyki podlegają wszystkie byty i zdarzenia we Wszechświecie, naturalnie prowadzi do antropomorfizacji tych praw i do wiary, że istnieje Tao, czyli źródło wszystkich praw.
Ponieważ ostatnio postanowiłem interesować się taoizmem, gdy się dowiedziałem, jak bardzo jesteśmy potomkami toistów, zarówno jako filozofowie i naukowcy, jak też jako lekarze i farmaceuci, dlatego proszę Was o jakieś informacje:
Gdzie można poczytać o różnych kierunkach i sektach w taoizmie?
Czy poza książkami Eve Wong mamy coś, co napisał taoista i jest przetłumaczone na polski?
Jeśli coś przeczytaliście, a nie pamiętacie gdzie, to podzielcie się tym opisując zwięźle, co zapamiętaliście. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Wpływ taoizmu na filozofię starożytnej Grecji ??? Ciekawa koncepcja. Obawiam sie jednak, że bez dowodów nie uwierzę. Co oczywiście nie zmienia mojej sympatii do taoizmu. Uważam go za jeden z najciekawszych i najbardziej "ludzkich" systemów filozoficznych. A jeśli chodzi o książki to na początek polecił bym "Tao Kubusia Puchatka" Benjamina Hoffa. Takie "tao dla opornych", ale bardzo dobrze ukazuje istotę rzeczy.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >A jeśli chodzi o książki to na początek polecił bym "Tao Kubusia Puchatka"
To znam, nie jestem na początku aż takim
Teraz szukam autorów taoistów, książek przetłumaczonych z chińskiego oraz opisów różnych kierunków, książki ogólnie o taoizmie już mam za sobą
doku
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Wpływ taoizmu na filozofię starożytnej Grecji ??? Ciekawa koncepcja. Obawiam sie jednak, że bez dowodów nie uwierzę.
Historia jest nauką, którą przyjmujemy na wiarę. Dowody historii są zwykle materialne. Chciałbyś grzebać w scytyjskich czy germańskich grobowcach sprzed 3000 lat, żeby znaleźć w nich jedwab? Chciałbyś pojechać nad Morze Azowskie i szukać śladów najstarszych kolonii greckich? Poza tym mamy niewiarygodne relacje kronikarzy, jakieś autentyczne lub fałszywe dokumenty... historię tradycyjnie podaje się na wiarę w postaci faktów z przeszłości, zbieranie dowodów pozostawia się archeologom.
Faktem jest istnienie północnego szlaku jedwabnego od 3000 lat, faktem jest istnienie niemal równie starych grcekich kolonii na północy Morza Czarnego, faktem jest nagły rozkwit filozofii i kultury w barbarzyńskiej dotąd Grecji, faktem jest identyczność wielu koncepcji greckich filozofów z tradycyjną filozofią taoistyczną, faktem są "północne" biografie pierwszych wielkich filoofów. Historycy zajmujący się historią szlaków jedwabnych nie mają wątpliwości, kiedy i którędy jedwab i taoistyczne idee wędrowały z Chin do Europy i na Bliski Wschód
doku
|
|
|  | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Tak, chciałbym poznać te "fakty". Zgodziłbym się nawet na grzebanie w grobowcach.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Tak, chciałbym poznać te "fakty". Zgodziłbym się nawet na grzebanie w grobowcach.  Większość wskazówek na ten temat wyczytałem w książkach o szlakach jedwabnych - polecam, to pasjonujące lektury, ponieważ mówią o najważniejszym i najbarwniejszym okresie w dziejach, o czasach rozkwitu najpiękniejszych cywilizacji. Niestety są to również smutne lektury, bo ta historia kończy się zniszczeniem przez islam tych wszystkich cudownych miast i państw. Jest to dywagacja, ale na szczęście bardzo stosowna na tym tym forum ateistów. Otóż jednym z najpopularniejszyh błędów w postrzeganiu historii przez nas, ludzi zachodu, jest złudzenie, że islam był kwitnącą cywilizacją. To złudzenie spowodowane zostało przez ogromne zacofanie zachodu w rozwoju cywilizacyjnym. Dziki chrześcijański barbarzyńca, brudny analfabeta, kiedy podczas wypraw kryżowych zetknął się a Arabami czy Turkami, był tak oszołomiony rozwojem cywilizacyjnym islamu, kulturą osobistą mahometan, ich mądrością, wykwintnością i czystością, że otwierał gębę ze zdumienia i chwilami zapominał nawet o tym, po co tam przybył (grabić, gwałcić i mordować). Taki dzikus oczywiście nie mógł pojąć przemian jakie zachodziły na Wschodzie na przestrzeni setek lat. A przemiany te polegały na niszczeniu i upadaniu. Mahometanie zniszczyli Persję, potem całkowicie zrównali z piachem kwitnącą cywilizację Afryki Pn, zwanej spichlerzem Rzymu. Potem zamienili w pustynię słynną Krainę Tysiąca Miast - najpiękniejszą i najwyżej rozwiniętą cywilizację ówczesnego świata. Jedynym obszarem, na którym islam się rozwijał, zamiast upadać, było Maroko i Hiszpania. Cała ta dywagacja dotyczy oczywiście południowych szlaków jedwabnych. W czasach starożytnej Grecji istniał tylko północny szlak jedwabny, przez który Złote Runo płynęło do Europy wąską stróżką (Scytowie pobierali zabójcze opłaty za tranzyt)
doku
|
|
| | |  | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Jedwabny szlak (zwłaszcza wówczas) nie był to szlak handlowy w normalnym tego słowa znaczeniu. (to znaczy nie istniały karawany kursujące między Chinami a Grecją). Był to łańcuszek ośrodków prowadzącychwymianę z sąsiadami. Dzięki takiemu systemowi dobra w końcu mogły przewędrować z jednego końca na drugi, mimo że ich wytwórca i nabywca nigdy się nie spotkali. Podobnie wędrowała informacja, ulegająca po drodze znacznemu zniekształceniu. Dzięki temu Europejczycy mieli (bardzo mętne) pojecie o istnieniu Chin. Wobec tego taoizm musiałby wywrzeć wpływ na wszystkie społeczeństwa jedwabnego szlaku (czego zbytnio nie obserwujemy). Inną możliwością było pokonanie całego jedwabnego szlaku przez jakiegoś starożytnego, chińskiego "Marco Polo", który nadodatek byłby mędrcem Tao. Jednakże brak jakichkolwiek dowotów na takowe zdarzenie (a znając Greków, napewno by o tym napisali)
Pozatym, co powinno zakończyć całe rozważania, (bardzo małe) podobieństwo taoizmu i filozofii greckiej w żaden sposób nie pozwala stwierdzić wpływu jednego na drugie.
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Wobec tego taoizm musiałby wywrzeć wpływ na wszystkie społeczeństwa jedwabnego >szlaku (czego zbytnio nie obserwujemy).
Scytowie i inne ludy koczownicze były na tyle odmiennymi kulturami od Państwa Środka, że słabość takiego wpływu jest oczywista. W przeciwieństwie do nich, pierwsza kultura rolnicza na tym szlaku, czyli Grecja, naturalnie wchłonęła taoistyczne idee jak gąbka
>Pozatym, co powinno zakończyć całe rozważania, (bardzo małe) podobieństwo taoizmu i >filozofii greckiej w żaden sposób nie pozwala stwierdzić wpływu jednego na drugie.
Żywioły, pierwiastki, atomy, makrobiotyka i wiele innych idei folozofów greckich są kalkami idei taoistycznych. Oczywiście istniał też drugi nurt zapożyceń z Mezopotamii i Egiptu, ta bardziej mroczna, platońska strona greckiej cywilizacji - pewnie to masz na myśli.
doku
|
|
|  | | Kornowski (835 punktów) | Nie trzeba być archeologiem, aby obejrzeć Akropol (choćby na zdjęciu) czy wspaniałe antyczne greckie rzeźby. Co zaś się tyczy wiary to wiedz, że historia jest tak cenna, że często się ją poprawia, lub całkowicie fałszuje.
Co miał np. powiedzieć chiński NFZ o tym, że starożytni Chińczycy wynaleźli papier i drzeworyt, ale nie wydrukowali ANI JEDNEJ KSIĄŻKI? Wmówić nam, że Chiny stały się inspiracją dla całej kultury europejskiej. A o wynalezieniu prochu i nieużywaniu go nawet do produkcji petard?
To i tak nic w porównaniu do tego co miał do powiedzenia rosyjski NFZ o Katyniu, który zwalił to na hitlerowców, którzy posłużyli się rosyjską bronią.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Nie trzeba być archeologiem, aby obejrzeć Akropol [...] Przede wszystkim, należy znać ortografię. > [...] A o wynalezieniu prochu i nieużywaniu go nawet do produkcji petard? Później możesz się zapoznać z: www.chiny.pl/faming.php> Co miał np. powiedzieć chiński NFZ Miałeś na myśli MSZ?
Bankier, bunkier... i jedno i drugie to nieprzemakalny beton.
|
|
| | |  | | Kornowski (835 punktów) | Przyznaję się do wszystkich błędów powstałych wskutek pośpiechu, zwłaszcza do pomylenia MSZ z NFZ.
Co zaś się tyczy chińskich wynalazków, to będę trzymać się znania, że wiele z nich jest wymysłem chińskiego MSZ. Choćby starożytne "czcionki posegregowane rymami". Po co byłaby zabawa w masowe powielanie książek i gazet w kraju feudalnym, w którym tylko nieliczni możnowładcy potrafili czytać? Tymczasem druk musiałby być masowy, żeby przy takiej ilości znaków miało sens tworzenie czcionek. Dodatkowym problemem byłby układ strony. Praktycznie dopiero wynalezienie książki pozwoliło na praktyczne zastosowanie druku
Ps co zaś się tyczy zainteresowania Taoizmem to pochwalam w całej rozciągłości.
|
|
1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | Czy poza książkami Eve Wong mamy coś, co napisał taoista i >jest przetłumaczone na polski?
Tak, mamy; być może już to czytałeś, niemniej jednak polecam: 1. J. Chang, Tao miłości i seksu. Starożytna chińska droga ku ekstazie, Warszawa 1991 2. Czuang-tsy, Prawdziwa księga południowego kwiatu, Warszawa 1953 3. Deng Ming-Dao, 365 dni zgodnie z tao, Warszawa 1995 4. Han-shan, Podróż w krainie dharmy. Autobiografia chińskiego mistrza cz'an, Wrocław 1995 5. Huai-Chin Nan, Tao i długowieczność. Transformacja świadomości i ciała, Poznań 1995 6. Taoizm. Wybór tekstów, Kraków 1988 7. Xu Yuan, Strażnik dharmy. Autobiografia chińskiego mistrza zen, Warszawa 1986 8. Yang Jwing-Ming, Osiem kawałków brokatu. Jak poprawić i zachować zdrowie, Tychy 1992
Ponadto sporo literatury w języku polskim, choć nie przez taoistów spisanej. Jeśli jesteś zainteresowany - daj znać...
>Jeśli coś przeczytaliście, a nie pamiętacie gdzie, to >podzielcie się tym opisując zwięźle, co zapamiętaliście.
Przeczytałam troszkę, ale nie wiem czy w kilku słowach dam radę wyrazić tao. Przecież wiesz, że "tao, które można wyrazić słowami, nie jest prawdziwym tao. Nazwa, którą można nazwać, nie jest prawdziwą nazwą" /Lao Tze, Tao Te Ching/
Serdecznie pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | Do koszyczka pozycji wcześniej wymienionych dokładam pozycję dziewiątą: Sekret złotego kwiatu. Chińska księga życia, Wrocław 1994
Specjalnie dla Ciebie:
"Połączenie trzydziestu szprych nazywamy kołem, Lecz dopiero pustka między nimi decyduje o pożytku z koła. Z gliny lepimy naczynia, Lecz dopiero ich puste wnętrze decyduje o pożytku z naczyń. Budując dom, wycinamy drzwi i okna, Lecz dopiero pustka w ich wnętrzu decyduje o pożytku z domu. Podobnie więc jak czynimy użytek z tego, co istnieje, Nauczmy się korzystać z tego, czego nie ma." /Lao Tze, Tao Te Ching/
Pozdrawiam po raz wtóry...
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Sekret złotego kwiatu. Chińska księga życia, Wrocław 1994
świetnie, mam przeczucie, że to będzie dobre
Pozdrawiam
doku
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy poza książkami Eve Wong mamy coś, co napisał taoista i >>jest przetłumaczone na polski? >Tak, mamy; być może już to czytałeś, niemniej jednak polecam
Coś wybiorę, niektóre czytałem, niektóre wiem, że są niedobre z wiarygodnych ust, np. "Prawdziwa księga południowego kwiatu" jest przetłumaczona bez zrozumienia
Serdecznie dziękuję
doku
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | jesli uda ci sie dotrzeć do książki pt. taoizm, kraków 1988, to polecam. znajdziesz tam duzo źródłowych tekstów (przede wszystkim tao-te-king w tłumaczeniu t. żbikowskiego)...jak widzę...książka nie ma numeru isbn...wybór opracował wit jaworski
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >jesli uda ci sie dotrzeć do książki pt. taoizm, kraków 1988,
dziękuję, tego chyba nie czytałem
doku
|
|
1 na 1 | IQ955 (2355 punktów) | > Jeśli coś przeczytaliście, a nie pamiętacie gdzie, to> podzielcie się tym opisując zwięźle, co zapamiętaliście.To, co chciałbym zaproponować, nie jest wprawdzie żadnym spójnym wykładem taoizmu, ale jakoś chyba łączy się z tym tematem. Otóż w moim pisemku "AdRem!" N°IV (czyli tutaj), w dziale eseju znajduje się (przetłumaczony przeze mnie) bardzo piękny, moim zdaniem, esej matematyka R. Smullyana pod tytułem "Czy Bóg jest taoistą". Mój komentarz do niego znajduje sie w tym samym numerze w dziale "Temat miesiąca", w artykule "Tao". Zapraszam.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | Balkowski (5685 punktów) | > Otóż w moim pisemku "AdRem!" N°IV (czyli tutaj), w dziale eseju znajduje się (przetłumaczony przeze mnie) bardzo piękny, moim zdaniem, esej matematyka R. Smullyana pod tytułem "Czy Bóg jest taoistą".To chyba urywek z jego książki "Tao jest milczeniem".
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | > To chyba urywek z jego książki "Tao jest milczeniem".Tak. To jest fragment "The Tao is Silent". Ale ja to znam z przedruku w książce "The Mind's I" - D. R. Hofstadtera i na podstawie tego przedruku tłumaczyłem. "The Tao is Silent" (na razie  ) - nie czytałem.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >bardzo piękny, moim zdaniem, esej
rewelacja!
tylko jeden błąd zauważyłem:
"Stwór z innej planety może postrzegać człowieka całkiem bezosobowo, jak zwykły zbiór cząsteczek podlegających ścisłym prawom fizyki. Może poświęcać osobowości człowieka nie więcej uwagi niż przeciętny człowiek mrówce. Pomimo to, mrówka ma tyle indywidualnej osobowości, co człowiek, dla istot takich jak ja, które naprawdę znają mrówkę"
W innym miejscu dyskutuję o podmiotowości, więc nie będę się powtarzać, ale temat ten przemyślałem głęboko i wiem, jak podmioty rozpoznają się jako bratnie dusze - żaden stwór z innej planety nie przyoczy ludzkiej podmiotowości, nie ma tu analogii do mrówek - podmiotowość mrówki jest zupełnie innego rodzaju
W dialogu tym mamy sugestię, że Bogiem można nazwać jakąś funkcję podmiotowości i uciec tym samym od pytania, czy Bóg istnieje - wiadomo bowiem już od czasów Kanta, że kategoria istnienie/nieistnienie nie odnosi się do podmiotowości. Najlepiej do pokazał Nietzsche w swojej słynnej krytyce bezsensownego zdania "myślę, więc jestem", w którym to zdaniu wskazał aż trzy błędy logiczne. Jedyne, co z tego zdania pozostaje, po oczyszczuniu go błędów, jest zdanie "Myśli się.".
W dialogu tym mamy sugestię, że owo "myśli się" można nazwać Bogiem. Z tym się nie mogę zgodzić. Bóg nie może funkcjonować nawet w tej okrojonej formie. Atrybuty Boga mówią nam bowiem tyle, że gdyby Bóg funkcjonował, to byłby swego rodzaju "metapodmiotem" - czymś pozbawionym kantowskich kategorii, a przecież kategorie kantowskie są koniecznymi atrybatami podmiotowości. c.n.d.
doku
|
|
| estetka (708 punktów) | >Jeśli coś przeczytaliście, a nie pamiętacie gdzie, to >podzielcie się tym opisując zwięźle, co zapamiętaliście.
taoizm jaki dotarl do XXi wieku jest metysowa wiazanka taoizmu, buddyzmu i tantryzmu. dwie glowne szkoly (odlamy, sekty) powstaly bardzo wczesnie - w zaleznosci od ich pierwszych przedstawicieli. szkola (Lao Tseu) Laozi - taoizm "publiczny" ( wplyw tej filozofii na dwor ksiazecy) i szkola Zhuangzi - taoizm "prywatny" ( wokol medrca gromadzili sie jego zwolennicy) podstawy tej filozofii /religii polozyli ci dwaj medrcy, lecz na kanon taoistyczny sklada sie cale mnostwo tekstow... bostwa i niesmiertelni zostali w taoizmie bardzo wczesnie zaadaptowani, nie mozna dzisiaj mowic o taoizmie oderwanym od tych uswieconych postaci... przy czym ten problem juz sam w sobie daje wiele niejasnosci w tlumaczeniu, gdyz "swiety" i "medrzec" w jezyku chinskim jest tym samym slowem.
pytales o szkoly w taoizmie, oto pokrotce najwazniejsze : -Szkola Ekspertow i Istot Nadzwyczajnych ( Niezywklych) = FANG XIAN DAO, laczy nauczania elspertow w nauczaniu dusz ( shen) i istoty niesmiertelne (xian) laczy sztuki taoistyczne (fang shu, przy czym fang oznacza " recepty") i teorie Yin i Yang. te szkole prezentuje m. in. Song Wuji, Boqiao, Luan Dua... -Szkola cesarza Zoltego i Laozi (Lao Tseu) = HUANG LAO DAO ( Huang oznacza cesarza Zoltego, ktory nauczyl sie technik dlugowiecznosci a Lao oznacza Laozi/ lao Tseu), ta szkola miala charakter czysto polityczny i filozoficzny, nie miala nic wspolnego z religia i ta szkola wlasnie miala najwiekszy pomiedzy szkolami taoistycznymi wplyw na kulture chinska. z czasem obrala charakter religijny i zaczela sie wyrozniac pomiedzy innymi upodobaniem do ceremonii, rytualow. to wlasnie w tej szkole adorowano w wybudowanej w specjalnie do tego celu przeznaczonej swiatyni - podniesionego do rangi bostwa - Laozi. szkola ta byla bezposrednia inspiracja dla Zhang Jue, zalozyciela Szkoly Wielkiego Pokoju (tai ping dao) - Szkola/Ruch Centrum i Harmonii ( ZHONG HE PAI), ktorej haslem bylo " przestrzegac centrum" ..., ze sie zatrzymam, ale mam w swoim spisie ponad 20 najwazniejszych szkol... troche chyba za duzo aby je tu opisywac-) wybacz dokowski, jezeli nazwiska i nazwy wlasne chinskie nie beda sie zgadzaly z tymi, ktorymi operujesz, ale nie mam zadnej literatury w jezyku polskim i zwykle nie dyskutuje w jezyku polskim o taoizmie, stad wszystkie transkrypcje z jezyka chinskiego sa w systemie romanizacji jezykow nieromanskich szkoly EFEO. pozdrawiam w lekcji wieczornej -)
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > mam w swoim spisie ponad 20 najwazniejszych szkol... troche chyba za duzo aby je tu opisywac
Bardzo Ci dziękuję za te informacje, mam nadzieję, że skusisz się jeszcze kiedyś i ulegniesz tej uniwersalnej ludzkiej potrzebie dzielenia się, co zaowocuje kolejną garścią wiedzy, którą oświecisz nas na tym forum
>"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Nawet taoiści nie tacy twardzi, żeby rezygnować z wiedzy i ogranicać się wyłącznie do ćwiczeń, mam nadzieję, że i Ty nie będziesz dla mnie taka twarda.
Pozdrawiam serdecznie
doku
|
|
| Jan B (383 punktów) | Więc taoizm jest Pańskim konikiem? Widać że jest Pan taoistą, bo zgodnie z zasadami taoizmu wszystko chce Pan sprowadzić do taoizmu.
Ja też widzę podobieństwa, które Pan wskazuje, ale litości, to że bloki 1-26 na moim osiedlu są identyczne, nie oznacza, że 2-26 pochodzą od numeru 1. Oznacza tylko tyle, że wymyślił je człowiek. Jeżeli pod bloki podstawi Pan taoizm, antyczny racjonalizm, scjentyzm, etc... Krótko mówiąc, szuka Pan jedności nie tam gdzie trzeba.
|
|
 | 1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >Ja też widzę podobieństwa, które Pan wskazuje, ale litości,
"Człowiek o dużych predyspozycjach, słysząc o tao, Robi wszystko, by zastosować je w praktyce. Człowiek o średnich predyspozycjach, słysząc o tao, Nie jest pewien, co o nim mysleć. Człowiek o małych predyspozycjach, słysząc o tao, Śmieje się z niego na cały głos." /Lao Tze, Tao Te Ching/
|
|
|  | | Jan B (383 punktów) | Znak naszych czasów, katolickich zealotów zastępują orientalni. Za to zachowanie się nie zmienia. Tym razem trafiła Pani pod zły adres.
|
|
|  | | estetka (708 punktów) | >>Ja też widzę podobieństwa, które Pan wskazuje, ale litości, >"Człowiek o dużych predyspozycjach, słysząc o tao, >Robi wszystko, by zastosować je w praktyce. >Człowiek o średnich predyspozycjach, słysząc o tao, >Nie jest pewien, co o nim mysleć. >Człowiek o małych predyspozycjach, słysząc o tao, >Śmieje się z niego na cały głos." /Lao Tze, Tao Te Ching/
to jest pierwsza czesc XLI wiersza, nie wiem dlaczego podalas polowa ostatniego zdania. ostatnie zdanie pierwszej czesci brzmi "gdy czlowiek o malych predyspozycjach slyszy Tao, wybucha smiechem; jezeli sie nie smieje Tao nie bedzie juz wiecej Tao"
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| Osho Fanka | Nie ma sekt w taoizmie. Są tylko szkoły myśli filozoficzno-mistycznej. Taoizm też uznaje wszystkich tradycyjnych Bogów! Cały wielki chiński panteon. Powtarzanie jakiś bzdetów preparowanych przez maoistów i komunistów chińskich jest tak samo bezcelowe jak powtarzanie bzdetów wymyślanych przez ideologów watykańskich. Głupota goni głupote. Nie ma ni trochę ateizmu w naukach czy praktykach religijnych taoizmu. A że podejście jest trochę inne, no cóż RELIGIA to nie katolicyzm i podług katolicyzmu nie nalezy sobie sobie wyobrażać religii. Taoizm to poznawanie siebie, swego ducha i praw losu, tych metafizycznych...
|
|
 | 1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >Taoizm to poznawanie siebie, swego ducha i praw losu, tych metafizycznych...
"Wstąpiwszy na wieli gościniec, Człowiek z odrobiną rozsądku Niczego nie musi się obawiać. Jeśli nie zboczy z głównego traktu. Łatwa i bezpieczna jest podróż po wielkim gościńcu. Lecz ludzie lubią boczne ścieżki. Póki na dworze wszystko układa się pomyślnie, Pozwalają chwastom plenić się na polach. Pustoszeć spichlerzom. Chodzą w wymyślnych, zdobnych strojach, Noszą broń i napychają się jadłem i napitkiem, Gromadząc więcej dobytku, niż mogą zużyć. Oto droga rozpustnego złodziejstwa; Nie jest to Wielki Gościniec" /Lao Tze, Tao Te Ching/
I jeszcze to:
"Rozumieć innych, to posiadać wiedzę; Rozumieć siebie to być oświeconym. By pokonać innych, trzeba siły; Jeszcze trudniej pokonać siebie." /Lao Tze, Tao Te Ching/
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >By pokonać innych, trzeba siły; >Jeszcze trudniej pokonać siebie."
gdzie tu widzisz różnicę?
|
|
| |  | 1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >>By pokonać innych, trzeba siły; >>Jeszcze trudniej pokonać siebie." >gdzie tu widzisz różnicę?
Pozwól, że objaśnię to tak: w zależności od tego, jaką postawę przyjmujemy wobec samego siebie i naszego podejścia do natury, możemy być dla siebie albo najgorszymi wrogami, lub wręcz przeciwnie - najlepszymi przyjaciółmi. Jednakże nie wystarczy o tym wiedzieć; wiedzę należy wykorzystać w działaniu, teorię sprawdzać w praktyce, zaś złe nawyki pokonywać.
"Łatwe i trudne wzajemnie się dopełniają, Długie i krótkie porównują się między sobą, Wysokie i niskie nawzajem się określają" /Lao Tze, Tao Te Ching/
Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Pozwól, że objaśnię to tak: w zależności od tego, jaką postawę przyjmujemy wobec samego siebie i naszego podejścia do natury, możemy być dla siebie albo najgorszymi wrogami, lub wręcz przeciwnie - najlepszymi przyjaciółmi.
takie podejście zakłada jakąś schizoidalną ontologię człowieka. jest nas dwóch (dwoje?) (to i tak dobrze - chrystus spotkał szaleńca, któremu na imie było legion...): ktoś w roli tresera i ktoś w roli tresowanego...kim jest ten, który przyjmuje wobec siebie jakąś postawę, i kim jest ten, wobec którego postawa ta jest przyjmowana...jeśli dwoi mi sie w oku mojego poznania - to wyprowadź mnie z błędu, z tego podejrzanego dualizmu...przypomina mi to ludowe porzekadło, że każdy jest kowalem swego losu (a nie odwrotnie). czy ty jesteś kowalem słów, które piszesz, np. do mnie? w jakiej mierze tak? w jakiej - nie? i jeszcze jedno: trzeba by wspomnieć nie tylko o naszym stosunku do natury - ale i odwrotnie...a czy przyjmując jakąś postawę do natury - nie dystansujemy się poza nią? czy nie wynaturzamy się?
skąd przychodzi jesień? z północy, czy z południa? a może ze środka?
|
|
| | |  | | estetka (708 punktów) |
>Pozwól, że objaśnię to tak: w zależności od tego, jaką postawę przyjmujemy wobec samego siebie i naszego podejścia do natury, możemy być dla siebie albo najgorszymi wrogami, lub wręcz przeciwnie - najlepszymi przyjaciółmi.
to tlumaczenie jest przeciwne zasadom taoizmu...w taoizmie nie rozrozniamy najgorszego wroga od najlepszego przyjaciela...w ogole nie wartosciujemy. pozdrawiam
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | |  | | diogenes (42753 punktów) | >to tlumaczenie jest przeciwne zasadom taoizmu...w taoizmie nie rozrozniamy najgorszego wroga od najlepszego przyjaciela...w ogole nie wartosciujemy.
można (a umysł jest zdolny do wszystkiego) tak określić wartości, że przestają już nimi być, będąc dalej wartościami...jeśli jest ci zimno i naciągasz na siebie koc, to właśnie dokonałaś aktu wartościowania: cenisz bardziej ciepło, niz zimno (lub, w odpowiednim kontekście, odwrotnie). możesz to zrobić nawet przez sen...podobnie skurcz przepony, dzięki któremu nabierasz kolejny haust powietrza - jest również aktem wartościowania, być może wyborem zycia, a nie śmierci.. no i rzecz najważniejsza...jak dotychczas spotykałem tylko ludzi, a nie zasady, w które wydaje im się wierzyć...
|
|
| | | | |  | | estetka (708 punktów) | >>to tlumaczenie jest przeciwne zasadom taoizmu...w taoizmie nie rozrozniamy najgorszego wroga od najlepszego przyjaciela...w ogole nie wartosciujemy. >można (a umysł jest zdolny do wszystkiego) tak określić wartości, że przestają już nimi być, będąc dalej wartościami...jeśli jest ci zimno i naciągasz na siebie koc, to właśnie dokonałaś aktu wartościowania: cenisz bardziej ciepło, niz zimno (lub, w odpowiednim kontekście, odwrotnie).
jezeli wspomnialam o wartosciowaniu to raczej mialam na mysli okreslenia "najgorszego" czy "najlepszego"... jezeli ktos ceni sobie cieplo, to nie ma nic wspolnego z okreslaniem, ze cieplo jest dobre a zimno zle... tylko i wylacznie w tym znaczeniu wspominalam, ze okreslenie" najlepszego przyjaciela" czy "najgorszego wroga" nie maja nic wspolnego z taoizmem. nie o to chodzi czy bardziej cenie sobie przyjaciela od wroga.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >jezeli wspomnialam o wartosciowaniu to raczej mialam na mysli okreslenia "najgorszego" czy "najlepszego"... jezeli ktos ceni sobie cieplo, to nie ma nic wspolnego z okreslaniem, ze cieplo jest dobre a zimno zle...
nie rozumiem tego wywodu... uważam, że życie jest podstawą wszelkiego wartościowania, również moralnego. nawet u podstaw bardzo skomplikowanych wyborów czai się własnie życie, no i jego cień - śmierć. jeśli matka jest "dobra" to dlatego, że jest właśnie źródłem ciepła...w różnych odcieniach znaczeniowych tego słowa...
|
|
| | | | | | |  | | estetka (708 punktów) | >>jeśli matka jest "dobra" to dlatego, że jest właśnie źródłem ciepła...w różnych odcieniach znaczeniowych tego słowa... > w taoizmie nie okresla sie zadnego zjawiska w kategoriach dobra - zla. wszystko jest zdeterminowane. bez wzgledu jak bardzo nam zalezy (osobiscie) aby aspekt "dobra" dominowal w tym czy innym zjawisku.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>w taoizmie nie okresla sie zadnego zjawiska w kategoriach dobra - zla.
nie spierajmy się o słowa. "odrzućcie wiedzę, usuńcie mądrość, a naród skorzysta na tym stokrotnie." (tao...xix). jesli dobrze rozumiem tę maksymę, to oparta jest ona na pewnym rozróżnieniu czegoś pozytywnego (stan bez odrzuconej wiedzy), od czegoś negatywnego (wiedza, mniejsza w tej chwili, jakiego charakteru). to, czy te przeciwne stany nazwiemy dobrem lub złem lub inaczej nie ma znaczenia. ważne, że mamy tu związek pożądanych i niepożądanych stanów rzeczy. podobnie źródłem obaw nawet tych, którzy kroczą "wielką drogą" jest zboczenie z tejże drogi (liii) na ścieżki błędu. nie wydaje mi się, aby dało się taoizm zinterpretować jako monistyczną doktrynę. przenika ją duch związku (gry) bytu i nicości, który w zależności od dziedziny rozważań raz pojawi się jako dialektyka właśnie bytu i nicości, prawdy lub fałszu, czegoś pozytywnego ("dobra") lub negatywnego. od siebie mógłbym tylko dodać, że rozróżniający umysł zawsze zataczać się będzie pośród tych sprzeczności.
>wszystko jest zdeterminowane.
jesli "wszystko" rozumieć jako całość bytu - to niby przez co jest zdeterminowane, przez coś, co jest poza bytem? to nonsens. jesli przez wszystko rozumieć elementy całości - to jest to tylko wyobrażenie uwikłanego w język umysłu...
o tao najpiękniej chrapią pijacy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | Pozwolisz estetko, że tym postem odpowiem na kilka innych w tym wątku...
>to tlumaczenie jest przeciwne zasadom taoizmu...
Właśnie - tłumaczenie. Taoizm jest typową CHIŃSKĄ drogą wyzwolenia; jest przede wszystkim wyzwoleniem od konwencji . Każda zatem próba opisania go słowami prowadzić musi w jakiejś mierze do wypaczenia - jego znaczeń, symboli, idei...Przedstawiciele innych religii, czy szerzej - cywilizacji nie potrafią kierować swoich myśli poza określone, utrwalone, a czasem zużyte tory własnego sposobu myślenia, do którego już się przyzwyczaili. Wyjście poza własne konwencje myślowe leży poza możliwościami większości z nas. Czy katolik wychowany w swojej tradycji judeo-chrześcijańskiej jest w stanie zrozumieć buddystę medytującego na pustkę? Czy protestant zrozumie koany? Wierzący ateistę? Satanisław Żyda? Zatem i tłumaczenie nigdy nie odda istoty rzeczy...Ot, talizmany i symbole Wschodu... Kto z nas naprawdę wie, czym jest Taiji Tu, chociaż symbol ten spotykamy na każdym niemal kroku? Twoje tłumaczenie Tao Te Ching jest równie niedoskonałe jak moje...
Pytałaś, dlaczego nie przytoczyłam w całości stosownego ustępu Tao Te Ching w poście do Jana B.? A jak myślisz?
"Kiedy mały człowiek myśli o tao, będzie się z niego śmiał na cały głos. Gdyby się nie śmiał, to nie byłoby tao". Znam przecież zakończenie... A Ty doskonale wiesz, że zrozumienie tao nie jest właściwie możliwe bez specyficznego rodzaju...zgłupienia. Tak długo, jak świadomy rozum będzie próbował uchwycić świat w swoją sieć abstrakcji i wtłoczyć życie w ramy bardzo sztywnych kategorii, klimat taoizmu będzie niezrozumiały, niepojęty wprost... . Jan B. poczuł się dotknięty zacytowanym mu przeze mnie urywkiem Tao Te Ching. Słusznie? A może trzeba było sprawdzić zakończenie, zastanowić się co te słowa naprawdę znaczą, a potem pisać o orientalnych zelotach? Nie posłużył się w tym przypadku swoją własną konwencją myślenia? Nie przetłumaczył "po swojemu"?
"Gdyby język się do tego nadawał, wyłożenie tao zajęłoby tylko jeden dzień. Ponieważ się nie nadaje, tyle czasu potrzeba wyłącznie na to, by objaśnić materialną rzeczywistość. Tao zaś jest czymś poza materialną rzeczywistością. Nie da się przekazać - czy to słowami, czy milczeniem" /Giles H.A., Chuang-tzu, 1926). Czy nie o to przypadkiem tu chodzi?
Swoją drogą, spośród znanych postaci dwudziestego wieku chyba tylko Jungowi udało się odnaleźć swoje wu wei...
Pozdrawiam... orientalnie
|
|
| | | | |  | | estetka (708 punktów) | > Twoje tłumaczenie Tao Te Ching jest równie niedoskonałe jak moje...
jezeli lubisz porownania... no coz... . zwracam po prostu uwage, ze uzywanie okreslen "najlepszy" czy "najgorszy" nie jest taoistyczne. tylko tyle.
>Pytałaś, dlaczego nie przytoczyłam w całości stosownego ustępu Tao Te Ching w poście do Jana B.? A jak myślisz? >"Kiedy mały człowiek myśli o tao, będzie się z niego śmiał na cały głos. Gdyby się nie śmiał, to nie byłoby tao". Znam przecież zakończenie... A Ty doskonale wiesz, że (...)
zwrocilam uwage, ze nie bylo wyraznej przyczyny urwac cytowane zdanie w polowie. i to co ja doskonale wiem?... hmmm ...sama nie wiem... to zadziwiajace, ze Ty wiesz....
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Czy katolik wychowany w swojej tradycji judeo-chrześcijańskiej jest w stanie zrozumieć buddystę medytującego na pustkę?
jaką pustkę? czy pranie brudnych łachów, nawet w pralce, ma coś wspólnego z pustką? taoizm i buddyzm nie są doktrynami wschodu. lokowanie ich w czasie i miejscu świadczy tylko o ich niezrozumieniu. tak jak powtarzanie taoistycznych i buddyjskich tez nie ma nic wspólnego z taoizmem i buddyzmem...
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >to tlumaczenie jest przeciwne zasadom taoizmu
Nie ma czegoś takiego jak zasady taoizmu. Taoizm ma co najwyżej jedną wspólną zasadę: zasadę zgodności z tao. Poza tym taoizm ma 1584 (a może 1854, 1856) dobrze nie pamiętam, oficjalnie uznawanych ksiąg kanonicznych, z których każda jest fundamentem pewnego systemu, tak jak Biblia jest fundamentem chrześcijaństwa, a Koran - islamu. Aby wyobrazić sobie, czym jest taoizm, musimy wyobrazić sobie system obejmujący islam, judaizm, chrześcijaństwo, buddyzm, hinduizm, czarną magię, alchemię, nekromancję, makrobiotykę, medycynę, mitraizm, zaratustrianizm, nietzscheanizm, marksizm, ... trzeba by wymienić jeszcze przynajmniej półtora tysiąca różnorodnych kierunków ludzkiej aktywności.
Taoizm nie ma wspólnych zasad
doku
|
|
| | | | |  | | estetka (708 punktów) |
>Taoizm nie ma wspólnych zasad
taizm ma tych zasad bardzo, bardzo duzo.... chociazby zasada wu-wei, chyba najpopularniejsza na zachodzie... jest kanon zachowan inny dla mezczyzn inny dla kobiet. jest system zasad zachowan dla mnicha taoistycznego , ktory rozni sie od zasad zachowan wiernego. taoizm ma swiatynie... zasade przestrzegania rytualow.... spiewy, modlitwy... ej, przesadziles z tym twierdzeniem-)
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >taizm ma tych zasad bardzo, bardzo duzo.... chociazby zasada wu-wei, chyba najpopularniejsza na zachodzie...
Nie są to zasady wspólne dla wszystkich kanonicznych szkół taoizmu, a nie mamy na Zachodzie dość wiedzy, żeby ocenić "popularność" zasad taoizmu wewnątrz taoizmu, nie wiemy nawet ile kanonicznych szkół unaje daną zasadę. Żeby to wiedzieć, trzeba studiować na kierunku taoizmu, a takie studia możliwe są tylko na chińskich uczelniach po chińsku. Na żadnym zachodnim uniwersytecie nie ma studiowania taoizmu, nie istnieją też zachodniojęzyczne podręczniki akademickie na temat taoimu.
Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że taoizm jest jak dotychczas najobszerniejszą dyscypliną wiedzy, jaką stworzyła ludzkość, dlatego pewnie długo jeszcze przyjdzie nam czekać na włącznie taoizmu do programu nauczania zachodnich uniwersytetów. Osoby zainteresowane taoizmem muszą zadowalać się tylko okruchami tej wiedzy o niemożliwej do zweryfikowania wiarygodności. Jeżeli ktoś przetłumaczył jakąś taoistyczną książkę z chińskiego na angielski, to po latach okazuje się, że nic z niej nie zrozumiał i przetłumaczył ją źle.
Z tego co wiem, Eva Wong jest jak dotychczas jedyną osobą na świecie, która łączy te dwa zupełnie różne światy: z jednej strony ma gruntowne źrółowe wykształcenie taoistyczne, z drugiej strony ma gruntowne wykształcenie anglistyczne i pisze po angielsku o taoimie. Niestety, nie zajmuje się ona recenzowaniem książek na temat taoizmu
doku
|
|
| | | | | | |  | | estetka (708 punktów) |
>Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że taoizm jest jak dotychczas najobszerniejszą dyscypliną wiedzy, jaką stworzyła ludzkość, dlatego pewnie długo jeszcze przyjdzie nam czekać na włącznie taoizmu do programu nauczania zachodnich uniwersytetów.
nie bardzo wiem co ma znajomosc jakiegos ruchu z bycia specjalista , tu mnie zaskoczyles... czy aby wiedziec cos o katolicyzmie trzeba studiowac teologie na uniwersytecie? -)
Osoby zainteresowane taoizmem muszą zadowalać się tylko okruchami tej wiedzy o niemożliwej do zweryfikowania wiarygodności.
mam bardzo duzo ksiazek na ten temat, w ktorych wiarygodnosc nie watpie. jezeli watpisz w swoje, po co na nie sie powolujesz? -)
Jeżeli ktoś przetłumaczył jakąś taoistyczną książkę z chińskiego na angielski, to po latach okazuje się, że nic z niej nie zrozumiał i przetłumaczył ją źle.
w tej chwili chinczycy podrozuja i ucza sie jezykow obych... i to oni tlumacza -)
>Z tego co wiem, Eva Wong jest jak dotychczas jedyną osobą na świecie, która łączy te dwa zupełnie różne światy:
nie znam jej. nie moge sie wypowiadac.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > czy aby wiedziec cos o katolicyzmie trzeba studiowac teologie na uniwersytecie? -)
Nie potrzebujemy tego, mamy to o dziecka, wiemy jak to rozumieć. Taoizm zaś jest obcy nam kulturowo, nie rozumiemy nawet najprostszych podstawowych pojęć, po ich przetłumaczeniu na polski, gdyż nie mamy takich desygnatów. Mam to szczęście, że udało mi się kilka pojęć zrozumieć, np. otwartość - jest to zaskakujące i dziwaczne przeżycie, uświadomienie sobie, jak bardzo różni się taoistyczne postrzeganie człowieka czy świata.
Chińczycy nie mają takich problemów, bo mają od dawna misje chrzecijańskie u siebie, mają przetłumaczony nasz kanon, czyli Biblię, już dawno oswoili się z dziwacznymi zachodnimi pojęciami. Niestety kanon taoizmu jest u nas (na Zachodzie) niemal kompletnie nieznany. Najwięksi znawcy taoizmu przeczytali mniej niż 1% tego kanonu, a i to przeważnie w kiepskim tłumaczniu.
>mam bardzo duzo ksiazek na ten temat, w ktorych wiarygodnosc nie watpie
po prostu nie zdajesz sobie sprawy z tego, o czym piszesz
> w tej chwili chinczycy podrozuja i ucza sie jezykow obych... i to oni tlumacza -)
Właśnie dlatego zacząłem ten wątek, z nadzieję, że ktoś oprócz Evy Wong pojawił się na Zachodzie. Jeszcze kilka lat temu była to jedyna prawdziwa taoistka pisząca po zachodniemu. Niestety kilka lat temu straciłem kontakt z jedyną znną mi osobą, która znała chińskich taoistów, którzy po rewolucji Mao wyemigrowali do USA
doku
|
|
| | | | | | | | |  | | estetka (708 punktów) | >> Mam to szczęście, że udało mi się kilka pojęć zrozumieć, np. (...)
ale chyba bierzesz pod uwage, ze inni moga i maja szczescie zrozumiec cos zupelnie innego?
> Niestety kanon taoizmu jest u nas (na Zachodzie) niemal kompletnie nieznany. Najwięksi znawcy taoizmu przeczytali mniej niż 1% tego kanonu, a i to przeważnie w kiepskim tłumaczniu.
wow.... ciekawa jestem skad masz takie wiadomosci i co masz na poparcie taj tezy.....
>>mam bardzo duzo ksiazek na ten temat, w ktorych wiarygodnosc nie watpie >po prostu nie zdajesz sobie sprawy z tego, o czym piszesz
.... zapewne nie zdaje sobie sprawy co pisze.... chociaz nie wiem w ktorym momencie nie zdaje spbie sprawy, czy gdy twierdze, ze mam duzo ksiazek o taoizmie czy gdy twierdze, ze nie watpie w wiarygodnosc ksiazek, ktore posiadam... to jest chyba efekt, ze nie zdaje sobie sprawy z czego nie zdaje sobie sprawy... no bo co mogloby byc innego...
>> w tej chwili chinczycy podrozuja i ucza sie jezykow obych... i to oni tlumacza -) >Właśnie dlatego zacząłem ten wątek, z nadzieję, że ktoś oprócz Evy Wong pojawił się na Zachodzie. Jeszcze kilka lat temu była to jedyna prawdziwa taoistka pisząca po zachodniemu.
jeszcze kilka lat temu?.... hmmm... jezeli chcesz poznac inne osoby piszace o taoizmie to polecam np : Anne Cheng, Isabelle Robinet, Marcel Granet, Liou Tse Houa, Thomas Cleary, Charles le Blanc, Livia Kohn, Gia-Fu Feng, Jean François Billeter.... osoby te pisaly przed, rownolegle i po pani Wong... ( nie mam tej autorki, ale ona napisala jedynie dwie ksiazki o taoizmie jak sprawdzilam.... ) pozdrawiam... nie bardzo wiem czy dyskusja polega na tym, ze mi cos zarzucasz?
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >> Niestety kanon taoizmu jest u nas (na Zachodzie) niemal kompletnie nieznany. Najwięksi znawcy taoizmu przeczytali mniej niż 1% tego kanonu, a i to przeważnie w kiepskim tłumaczniu. >wow.... ciekawa jestem skad masz takie wiadomosci i co masz na poparcie taj tezy
Jak już pisałem, taoistycznych Biblii jest ponad półtora tysiąca, a przetłumaczono zaledwie kilka
doku
|
|
| | | | | | | | | | |  | | estetka (708 punktów) |
>Jak już pisałem, taoistycznych Biblii jest ponad półtora tysiąca, a przetłumaczono zaledwie kilka
jezeli jestes ograniczony do czytania w jezyku polskim to wspolczuje.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >jezeli jestes ograniczony do czytania w jezyku polskim to wspolczuje. Ty masz kłopotliwość pisać po polskiemu językowi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >jezeli jestes ograniczony do czytania w jezyku polskim to wspolczuje.
I znów nie wiesz, o czym tu piszemy. Mowa jest w tym wątku o wszystkich zachodnich uniwersytetach i o wszystkich zachodnich językach. W sumie przetłumaczono zaledwie kilka pozyji, wg moich informacji sprzed kilku lat, poza tym nie ma żadnego akademickiego podręcznika taoizmu w żadnym zachodnim języku, a jedyny uznany przez UNESCO anglojęzyczny instytut taoizmu (Instytut Taoimu Fung Loy Kok w Kanadzie) nie ma statusu wyższej uczelni i od lat nie wydał żadnej książki, chyba że w ostatnich latach to się zmieniło
doku
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | estetka (708 punktów) | > >jezeli jestes ograniczony do czytania w jezyku polskim to wspolczuje.> I znów nie wiesz, o czym tu piszemy. Mowa jest w tym wątku o wszystkich zachodnich uniwersytetach i o wszystkich zachodnich językach. W sumie przetłumaczono zaledwie kilka pozyji, wg moich informacji sprzed kilku lat (...)ja znowu nie wiem o czym mowimy a Ty znowu wiesz.. ok-) przetlumaczono kilka pozycji? ... chyba zartujesz.... ale co ma do tego wspominana przez Ciebie Eva Wang?... kanon taoistyczny zostal wydany w 2004 roku po z gora 10 letniej pracy zespolu pod kierownictwem Franciscus Carl Verellen (éd. avec K. Schipper), The Taoist Canon : a historical companion to the Daozang, 3 volumes, Chicago et Londres, The University of Chicago Press. gdybys chcial sobie kupic podaje strone, nawet jest okazyjnie taniej www.amazon(*)ompanion-Daozang/dp/0226738175
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | i znów kompletne nieporozumienie | >kanon taoistyczny zostal wydany w 2004 roku po z gora 10 letniej pracy zespolu pod >kierownictwem Franciscus Carl Verellen
O to mi wałsnie chodziło, o takie informacje prosiłem pisząc, że nie jestem na bieżąco od kilku lat, gdyż mój znajomy taoista związany z Instytutem Fung Loy Kok, wyjechał z Polski - o tej książce nie wiedziałem do teraz.
Jednak kompletnym nieporozumieniem jest zupełnie inne rozumienie przez nas terminu "kanon" w kontekście tego wątku. Ja piszę o tym, że kanon nie został przetłumaczony, czyli o tym, że ponad półtora tysiąca taoistycznych Biblii wciąż nie jest przetłumaczona. A Ty mi na to piszesz, że wydano książkę pod tytułem "Kanon taoistyczny ...". Skup się trochę i zauważ, że to zupełnie co innego.
To tak, jakbyś jeden artykuł w gazecie, wielkości jednej strony w książce, traktujący o Biblii i Koranie, pomyliła z tymi dwiema Księgami, które razem mają półtora tysiąca stron.
Kanon taoistyczny liczy sobie ponad półtora tysiąca Ksiąg, nie myl tego z jedną książką na ich temat.
doku
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | estetka (708 punktów) | Odp: i znów kompletne nieporozumienie | Ja piszę o tym, że kanon nie został przetłumaczony, czyli o tym, że ponad półtora tysiąca taoistycznych Biblii wciąż nie jest przetłumaczona. A Ty mi na to piszesz, że wydano książkę pod tytułem "Kanon taoistyczny ...". Skup się trochę i zauważ, że to zupełnie co innego.
a moze odwrocimy role i Ty sie skupisz -)
>To tak, jakbyś jeden artykuł w gazecie, wielkości jednej strony w książce, traktujący o Biblii i Koranie, pomyliła z tymi dwiema Księgami, które razem mają półtora tysiąca stron. >Kanon taoistyczny liczy sobie ponad półtora tysiąca Ksiąg, nie myl tego z jedną książką na ich temat.
do Ciebie to trzeba miec cierpliwosc -)... moze wiec Ci wytlumacze kanon taoistyczny ( Daozang, "Skarb Dao") jest znany z kilku edycji. Pierwsza edycja to kompozycja tekstow taoistycznych z V w., wersja aktualna ( najnowsza) pochodzi z epoki Ming i zawiera ponad 5 tys tekstow. teksty te sa spisane w ponad poltora tysiaca zwojow. dokladnie o kanonie pisalam, ze jest juz przetlumaczony po 10 latach pracy zespolu naukowcow... moze zamiast sie gorgolic przeczytaj spokojnie co Twoj interlokutor ma do powiedzenia.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >do Ciebie to trzeba miec cierpliwosc
Oj trzeba, to skądinąd prawda
>... moze wiec Ci wytlumacze
czas najwyższy - trzeba najpierw wypowiedzieć, aby mogło zostać usłyszane
>kanon taoistyczny ( Daozang, "Skarb Dao") jest znany z kilku edycji. Pierwsza edycja to kompozycja tekstow taoistycznych z V w., wersja aktualna ( najnowsza) pochodzi z epoki >Ming i zawiera ponad 5 tys tekstow. teksty te sa spisane w ponad poltora tysiaca zwojow.
O to mi właśnie chodziło od samego początku wątku i to jest przedmiotem mojego sceptycyzmu. Czy naprawdę mamy już ponad półtora tysiąca ksiąg kanonicznych taoizmu, każda tańsza niż dolar, jak to wynika z Twojego linku? To wiadomość zbyt piękna, aby mogła byś prawdziwa, przynajmniej tak wygląda na pierwszy rzut oka
doku
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | estetka (708 punktów) |
>>kanon taoistyczny ( Daozang, "Skarb Dao") jest znany z kilku edycji. Pierwsza edycja to kompozycja tekstow taoistycznych z V w., wersja aktualna ( najnowsza) pochodzi z epoki >Ming i zawiera ponad 5 tys tekstow. teksty te sa spisane w ponad poltora tysiaca zwojow. >O to mi właśnie chodziło od samego początku wątku i to jest przedmiotem mojego sceptycyzmu.
przypominam Ci Twoje dwa pytania jakie zadales w swoim pierwszym poscie "Gdzie można poczytać o różnych kierunkach i sektach w taoizmie?
Czy poza książkami Eve Wong mamy coś, co napisał taoista i jest przetłumaczone na polski?"
zakladajac, ze Eva Wang jest nauczycielka feng shi w swojej prywatnej szkole dla snobow (to skad ktos moglby sie domyslec, ze chodzi Ci o naukowe tlumaczenia kanonu?
co do sceptycyzmu? no coz... czy wada czy zaleta - zalezy od rozmiarow -)
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Eva Wang jest nauczycielka feng shi w swojej prywatnej szkole dla snobow
Jest przede wszystkim taoistką (w rozumieniu filozofa a nie wyznawcy) i anglistką, zrobiła oba fakultety - jest z naszego punktu widzenia najbardziej kompetentnym w świecie źródłem wiedzy o taoizmie. I faktu tego nie zmienia to, że zajęła się chwilowo robieniem pieniędzy.
doku
|
|
| |  | | estetka (708 punktów) | Odp: Taoizm | >>By pokonać innych, trzeba siły; >>Jeszcze trudniej pokonać siebie." >gdzie tu widzisz różnicę?
jak bardzo praca tlumacza jest wazna mozna udowodnic nie tylko na przykladzie Biblii -)
diogenesie, czy bedziesz mial takie same dylematy w rozroznieniu jezeli podam inne tlumaczenie? ( moze przyzwyczajmy sie podawac numer wiersza w cytowanych teksatach? byloby to duzym ulatwieniem. z gory dziekuje)
"Kto zwycieza innych jest silny (Przeciwstawic sie innym jest sila) Kto zwycieza samego siebie posiada sile ducha (Przeciwstawic sie sobie jest sila najwyzsza)" XXXIII
nie widze w tym tekscie walki dla samej walki. nie widze w tym tekscie walki bezsensownej. posiadac sile ducha to nie tylko walczyc ze soba. i nie zawsze. (poza tym Lao rozroznia ducha ciala i ducha mysli... Lao uczy jak utrzymac ducha ciala i ducha mysli w jednosci...) przeciwstawic sie sobie w kontekscie przeciwstawiania sie innym.... i waznosci dokonania wyboru... pozdrawiam -)
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Nie ma sekt w taoizmie. Są tylko szkoły myśli filozoficzno-mistycznej. Taoizm też uznaje wszystkich tradycyjnych Bogów!
Tradycyjnie taoiści swoje szkoły religijne nazywają sektami, nie ma w tym niczego pejoratywnego. Szkołami nazywają kierunki nieregijne, np. "szkoła pigułki zewnętrznej" oznacza po prostu coś w rodzaju szkoły farmaceutów.
Pisanie takich ogólników o taoizmie, jak "uznaje wszystkich tradycyjnych bogów" świadczy o pełnej ignorancji w tej dziedzinie. Taoizm liczy sobie kilka tysięcy różnych kierunków, można w taoizmie znaleźć niemal wszystkie kombinacje poglądów na wszystkie tematy. Są kierunki uznające nogów, są takie, które zaprzecają istnieniu bogów. Taoiści byli chyba pierwszymi ateistami i antyklerykałami w historii
doku
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|