 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-06-2009 12:31 | Kowalska (14008 punktów) | Przemyślenia...
2 na 2 | Tak mnie jakoś naszło.... Uświadomiłam sobie o 12:01, jak kompletnie już bez granic jest obecny świat. Dostałam właśnie maila z Australii. Wiem, że to głupie, ale cały czas myślałam, że skoro wyjechała tak daleko, to skontaktujemy się dopiero po Jej powrocie. A tu nie dość, że napisała, to jeszcze kazała skeczykiem skomentować wczorajsze wypowiedzi Nelli zamiast się mądrować w KomĘtatorni  Niby człowiek siedzi w tym Internecie, a jak przyjdzie co do czego to zaskoczony... A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. Zapraszam  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| spray (5875 punktów) | > Tak mnie jakoś naszło.... Uświadomiłam sobie o 12:01, jak kompletnie już bez granic jest obecny> świat.Ziemia jest okragla, kulista znaczy sie  Powierzchnia kuli... itd.  A w ogole, to wiocha jest. Ta cala Ziemia. Tyle, ze globalna.
|
|
 | | Kowalska (14008 punktów) | > A w ogole, to wiocha jest. Ta cala Ziemia. Tyle, ze globalna.Jasne. Też bym tak mówiła gdybym siedziała właśnie w Australii po czym leciała do Tajlandii
|
|
Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. Proszę bardzo.
Stojące przede mną krzesło jest częścią rzeczywistości. Kiedy zamykam oczy, kiedy robi się ciemno, obraz krzesła znika jednak krzesło jako przedmiot rzeczywisty nie przestaje istnieć. Moje upadki spowodowane przez niewidoczne krzesła są równie rzeczywiste. Wyraźnie wskazują na to wyniki obdukcji. Jeśli abstrakcja polega na tym, że uwzględnia się tylko część rzeczywistości, to kiedy zamykam oczy i kiedy robi się ciemno, umykam w abstrakcyjne światy. Wiele godzin spędziłem badając problemy wynikające z istnienia krzesła implikującego wypadki (lub jak kto woli- wpadki). Doszedłem do wniosku iż przyczyną moich siniaków są złe związki krzesła z otoczeniem. Zaburzenie relacji otoczenie- krzesło powoduje zaburzenia w moich normalnych czynnościach występujących po zmroku lub wtedy gdy zamykam oczy (czasami wystarczy mrugnięcie). Zaburzenie to nazwałem dream in weakeness. Dzięki temu nazewnictwu mogę sobie uświadomić przedmioty nieobecne, odległe, nieistniejące, niewidoczne, dawne...
?/!
|
|
 | 2 na 2 | rutosides (143 punktów) | >>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. >Proszę bardzo. > Stojące przede mną krzesło jest częścią rzeczywistości. Kiedy zamykam oczy, kiedy robi się ciemno, obraz krzesła znika jednak krzesło jako przedmiot rzeczywisty nie przestaje istnieć. > Moje upadki spowodowane przez niewidoczne krzesła są równie rzeczywiste. Wyraźnie wskazują na to wyniki obdukcji. > Jeśli abstrakcja polega na tym, że uwzględnia się tylko część rzeczywistości, to kiedy zamykam oczy i kiedy robi się ciemno, umykam w abstrakcyjne światy. > Wiele godzin spędziłem badając problemy wynikające z istnienia krzesła implikującego wypadki (lub jak kto woli- wpadki). Doszedłem do wniosku iż przyczyną moich siniaków są złe związki krzesła z otoczeniem. Zaburzenie relacji otoczenie- krzesło powoduje zaburzenia w moich normalnych czynnościach występujących po zmroku lub wtedy gdy zamykam oczy (czasami wystarczy mrugnięcie). Zaburzenie to nazwałem dream in weakeness. Dzięki temu nazewnictwu mogę sobie uświadomić przedmioty nieobecne, odległe, nieistniejące, niewidoczne, dawne... > ?/! pfffffff za dużo fffff??????
|
|
|  | 1 na 1 | SloniSko (1109 punktów) | > > Stojące przede mną krzesło jest częścią rzeczywistości. Kiedy zamykam oczy, kiedy robi się ciemno, obraz krzesła znika jednak krzesło jako przedmiot rzeczywisty nie przestaje istnieć. Krzesło wcale nie musi być przedmiotem. To jest wizja jaką tworzy mózg na podstawie bodźców. Tak samo jak krzesło nie ma koloru, a widzimy je w jakimś kolorze. Nie mogę odnaleźć jednego filmiku o tym, ale tu jest dość podobny: Perception - The reality beyond matter
"Never assume anything" - A. Milne
|
|
| |  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>>> Stojące przede mną krzesło jest częścią rzeczywistości. Kiedy zamykam oczy, kiedy robi się ciemno, obraz krzesła znika jednak krzesło jako przedmiot rzeczywisty nie przestaje istnieć. > Krzesło wcale nie musi być przedmiotem. To jest wizja jaką tworzy mózg na podstawie bodźców.
Na to, że krzesło jet rzeczywistym przedmiotem wyraźnie wskazują wyniki obdukcji.
?/!
|
|
| | |  | 2 na 2 | SloniSko (1109 punktów) | >Na to, że krzesło jet rzeczywistym przedmiotem wyraźnie wskazują wyniki obdukcji. Wyniki obdukcji są tak samo obrazem percepcji tyle, że lekarza. Popatrzmy na osoby z zaburzeniem widzenia kolorów. Widzą świat w odmienny sposób, niż większość, ale dla nich ten świat jest właśnie taki jakim go widzą. I opowiadanie daltoniście, że czerwony na prawdę istniej, że jest taki czy inny do niego nie przemówią. Owszem zaakceptuje fakt, że może coś takiego być, ale musi to brać na wiarę.
Zastanawiałem się jak to jest, że śniąc potrafimy widzieć, słyszeć, mówić, nawet czuć, pomimo, że fizycznie ten śniony świat nie istnieje. Jawa może być snem, a sen jawą w zależności od tego kiedy wybierzemy sobie, że to jest ten świat, w którym nie śpimy, że ten jest prawdziwy.
"Never assume anything" - A. Milne
|
|
 | 1 na 1 | rutosides (143 punktów) | krzesło ja myślałem że pomidor
|
|
 | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >nieobecne, odległe, nieistniejące, niewidoczne, dawne...
Miejsca i ludzie, do których wrócimy, a szczególnie po dłuższym czasie jest to wyraźniej odczuwalne, nie istnieją. Jest to przerażające, pozostało tylko wspomnienie i nic więcej. To, co wydawało się być blisko, obok, znikło z tej planety. Tak oczywiste, a takie przerażająco smutne.
Aneta Dziwińska
|
|
Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.
Przypomniał mi się Lao Tsy... a raczej jego droga... pustka jest doskonałością- teoretyzował.. ale czym innym jest praktyka. I to w takiej sytuacji, we śnie makabrycznym w którym człowiek przegrywa z sensem, umiera, jest okaleczany, popychany, spada i zostaje (mówiąc potocznie) wariatem i szaleje z powodu absurdalności tego co mu się śni...
?/!
|
|
Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.
Od wczoraj gnębi mnie to czego nie napisałem, to, co tkwi przed oczami ukryte w mroku. Lecz powoli uświadamiam sobie to, co przez cały czas było uśpione, to, że w danej chwili istnieje tylko JA, że wszystko, co jest, jest właśnie teraz.
?/!
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. >Od wczoraj gnębi mnie to czego nie napisałem, to, co tkwi przed oczami ukryte w mroku. Lecz powoli uświadamiam sobie to, co przez cały czas było uśpione, to, że w danej chwili istnieje tylko JA, że wszystko, co jest, jest właśnie teraz.
Tu się mylisz. Nie to co jest. stanowi Twoje ja, lecz wszystko to, co było.
|
|
|  | | Sylwek (15472 punktów) |
>Tu się mylisz. Nie to co jest. stanowi Twoje ja, lecz wszystko to, co było.
A właśnie, że nie, nie ma przyszłości i przeszłości jest tylko teraz.
|
|
| |  | | Kowalska (14008 punktów) | > >Tu się mylisz. Nie to co jest. stanowi Twoje ja, lecz wszystko to, co było.> A właśnie, że nie, nie ma przyszłości i przeszłości jest tylko teraz.Eeee... Sylwek, chyba jednak nie. Masz wspomnienia? I te dobre i złe? Masz. Masz plany na przyszłość? Masz. Każde przeżycie jest jak kosteczka, która się układa w "nas". A "teraz"? Super, że jest.
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Tu się mylisz. Nie to co jest. stanowi Twoje ja, lecz wszystko to, co było. >A właśnie, że nie, nie ma przyszłości i przeszłości jest tylko teraz.
Możemy przypuszczać, że istnieje jakieś "Teraz", ale wszystko to, co odbierasz zmysłowo, wszystko to o czym pomyślisz, już nie jest teraźniejszością, to jest przeszłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Mimo wszystko piszę te słowa teraz. A wspomnienie przeszłości też przypominam sobie teraz.
I nie traktujmy się zbyt poważnie gdy rozważamy takie kwestie.
|
|
|  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>Tu się mylisz. Nie to co jest. stanowi Twoje ja, lecz wszystko to, co było.
To co było istnieć nie może bo jakże może istnieć coś, co przeminęło? Panta rhei. Ja jestem suma tego co było zderzonym z tym co ma być, czyli tym co jest.
?/!
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Tu się mylisz. Nie to co jest. stanowi Twoje ja, lecz wszystko to, co było. > To co było istnieć nie może bo jakże może istnieć coś, co przeminęło? >Panta rhei. >Ja jestem suma tego co było zderzonym z tym co ma być, czyli tym co jest. > ?/!
To co było istnieje w Twej pamięci, a tylko ciągłość projekcji daje Ci złudzenie, że w rzeczywistości uczestniczysz. Tak naprawdę Twoje, subiektywne, informacje obrazują się zawsze po czasie zdarzenia, nigdy w momencie zaistnienia zjawiska.
|
|
| | |  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Jaka jest najmniejsza jednostka czasu?
?/!
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Jaka jest najmniejsza jednostka czasu?
Nikt nie dowiódł. Dla mnie kwant.
|
|
Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.
Teoretycznie jesteśmy tylko tym, co pamiętamy. Ja jestem złodziejem bo tym, co tkwi w moim umyśle i mną kieruje jest dusza. Od kilku tygodni śni mi się ten sam sen. Budzę się i nie pamiętam niczego, pustka. Sens nie pozostawia po sobie śladu. Tylko czarną pustkę której się boję bo jak niektórzy słusznie zauważyli pustka pustką nie jest. To stan sprzed wtargnięcia w rzeczywistość iluzji, w iluzoryczność rzeczywistości. To stan który sprawia, że krzyczę bo nic nie rozumiem z tego co pisze. Mam nadzieje, że pisanie rozumie mnie.
?/!
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. > Teoretycznie jesteśmy tylko tym, co pamiętamy. Ja jestem złodziejem bo tym, co tkwi w moim umyśle i mną kieruje jest dusza. > Od kilku tygodni śni mi się ten sam sen. Budzę się i nie pamiętam niczego, pustka. Sens nie pozostawia po sobie śladu. Tylko czarną pustkę której się boję bo jak niektórzy słusznie zauważyli pustka pustką nie jest. To stan sprzed wtargnięcia w rzeczywistość iluzji, w iluzoryczność rzeczywistości. > To stan który sprawia, że krzyczę bo nic nie rozumiem z tego co pisze. Mam nadzieje, że pisanie rozumie mnie.
Czyżbyś miał istotny problem z relacją ja - wszystko inne? Krzesło i pismo to jeszcze nic. Zagadnieniem jest to. Czy ktoś, np. ja idąc ulica, oglądając się za piękną kobietą waląc głową w słup udowodnił sobie rzeczywisty byt słupa? Czy też to ten niedobry słup, korzystając z chwili mojej fascynacji, wali mnie w łeb, żeby przypomnieć mi o tym, że mam grzeszne myśli. Z punktu widzenia siły uderzenia i skutku w postaci guza to wszystko jedno.
|
|
|  | 1 na 1 | rutosides (143 punktów) | czy ja napieram na ścianę, czy raczej ściana stawia mi opór?  pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >czy ja napieram na ścianę, czy raczej ściana stawia mi opór?
Otwórz swój umysł szeroko. Pomyśl, że twa struktura jest ta rzadka, a odległości miedzy elementami tak odległe, że stanowisz dla nich cały Kosmos. Nie napieraj na ścianę, przejdź przez nią.
Powodzenia.
|
|
| | |  | | Dzzz Ania (38 punktów) | >>czy ja napieram na ścianę, czy raczej ściana stawia mi opór?
Polecam przeczytane wątku "kontrasty" mojego autorstwa;] podobne pytania mogą sprowadzić temat przemyśleń do uporządkowanego chaosu.
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >>czy ja napieram na ścianę, czy raczej ściana stawia mi opór?> Polecam przeczytane wątku "kontrasty" mojego autorstwa;] podobne pytania mogą sprowadzić temat przemyśleń do uporządkowanego chaosu.Czytałem
|
|
|  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>Czyżbyś miał istotny problem z relacją ja - wszystko inne? Istotnie, mam.
?/!
|
|
Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.
Wiesz co? Chyba nie jestem w stanie wszelkich swoich przemyśleń umieszczać tutaj. Czy mogą być tylko niektóre, te wybrane spośród tysięcy?
?/!
|
|
 | | Kowalska (14008 punktów) | >>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. >Wiesz co? Chyba nie jestem w stanie wszelkich swoich przemyśleń umieszczać tutaj. Czy mogą być tylko niektóre, te wybrane spośród tysięcy?
Oczywiście.
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. >Wiesz co? Chyba nie jestem w stanie wszelkich swoich przemyśleń umieszczać tutaj. Czy mogą być tylko niektóre, te wybrane spośród tysięcy?
Dawaj wszystkie.
|
|
|  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>Dawaj wszystkie. To niemożliwe.
?/!
|
|
2 na 2 |
| | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> No to lepiej zostanę i na Was poczekam  Na mnie nie licz, od kilku minut nie mam pewności czy pod łóżkiem nie schowałeś zgrabnego stosiku drew i kilku nieprzemakalnych zapałek...
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >No to lepiej zostanę i na Was poczekam  > Na mnie nie licz, od kilku minut nie mam pewności czy pod łóżkiem nie schowałeś zgrabnego stosiku drew i kilku nieprzemakalnych zapałek...Spojrzałem pod łózko. Tylko kurz.  Pozdrawiam. >
|
|
| Kowalska (14008 punktów) | Tak sobie myślę, czy dla Jacksona śmierć nie była w sumie wybawieniem....
|
|
 | | rutosides (143 punktów) | > Tak sobie myślę, czy dla Jacksona śmierć nie była w sumie wybawieniem....>  > dlaczego?
|
|
|  | | Kowalska (14008 punktów) | > >Tak sobie myślę, czy dla Jacksona śmierć nie była w sumie wybawieniem....> >  > >> dlaczego?Bo cierpiał.
|
|
1 na 1 | Zella (1321 punktów) | > Tak mnie jakoś naszło.... Uświadomiłam sobie o 12:01, jak kompletnie już bez granic jest obecny> świat.> Dostałam właśnie maila z Australii. Wiem, że to głupie, ale cały czas myślałam, że skoro wyjechała> tak daleko, to skontaktujemy się dopiero po Jej powrocie.> A tu nie dość, że napisała, to jeszcze kazała skeczykiem skomentować wczorajsze wypowiedzi Nelli> zamiast się mądrować w KomĘtatorni  > Niby człowiek siedzi w tym Internecie, a jak przyjdzie co do czego to zaskoczony...> A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.> Zapraszam  Witaj! Tych przemyśleń mam sporo. Niektóre można opublikować na Forum . Ale chciałabym ,poza sążnistymi artykułami, mieć takie miejsce na stronach "Racjonalisty", w którym można napisać "dłuższe" przemyślenia.Myślę o wypowiedzi, przekazaniu wiedzy, zachęceniu do kontynuowania tematu przez ewentualnie zainteresowanych.Myślę,że dla tego kto napisał swoje dłuższe przemyślenia, temat powinien się skończyć. Natomiast nie mam pomysłu czy może ktoś dołożyc dalej swoją wiedzę na ten temat. Nie powinno być tak ja w Forum,że po jednym słowie ludzie się silą na dowcip,pointę, ciętą odpowiedź. Ciągnie się więc temat i ciągnie! Nie jestem pewna jak taka strona (dla piszacego artykuł)- może sie kończyć!. Czy po napisaniu czeka na recenzje? Czy koniec tematu i już. Proszę o Twoje pomysły. Pozdrawiam Zella
|
|
 | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 3 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.
Czas pozbawił Wenus z Milo pewnych fragmentów i tym samym stał się pierwszym modernistycznym rzeźbiarzem.
?/!
|
|
 | 2 na 2 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj. >Czas pozbawił Wenus z Milo pewnych fragmentów i tym samym stał się pierwszym modernistycznym rzeźbiarzem. > ?/!
Bardzo zastanawiająco podminusował pan to przemyślenie panie Zawecki. Teraz mam nad czym myśleć przez kolejnych 100 dni. Chyba zbyt szybko pan potępia minusami wypowiedzi innych, a być może nawet znajduje w tym przyjemność. Lepiej by pan zrobił gdyby rozdawał je na innej zasadzie. Moja jest taka- jeśli przyznaje minusa, to tak jak bym przycinał gałązkę owocowego drzewa. Wie pan po co się to robi?
?/!
|
|
|  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Chyba zbyt szybko pan potępia minusami wypowiedzi innych, a być może nawet znajduje w tym przyjemność. Lepiej by pan zrobił gdyby rozdawał je na innej zasadzie. Moja jest taka- jeśli przyznaje minusa, to tak jak bym przycinał gałązkę owocowego drzewa. Wie pan po co się to robi?
Ciekawe. Wytłumacz.
|
|
| |  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
>Ciekawe. Wytłumacz. > Nie bardzo wiem co mam wytłumaczyć.
?/!
|
|
| | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Ciekawe. Wytłumacz. >> >Nie bardzo wiem co mam wytłumaczyć.
Moja jest taka- jeśli przyznaje minusa, to tak jak bym przycinał gałązkę owocowego drzewa. Wie pan po co się to robi?
To.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>>Ciekawe. Wytłumacz. >>> >>Nie bardzo wiem co mam wytłumaczyć. >Moja jest taka- jeśli przyznaje minusa, to tak jak bym przycinał gałązkę owocowego drzewa. Wie pan po co się to robi? >To.
Robi się to po to, by drzewo w przyszłości wydało więcej soczystych owoców. Pan na pewno to wie. Nie rozumiem w jakim celu ciągnie mnie za język.
?/!
|
|
2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | Moje przemyślenia? Jest mi ku***ko gorąco. Nic nie wieje i za chwilę oszaleję. Buzek nie wiem jakim cudem został. Przewodniczącym. Berlusconi musi mieć nieźle za uszami. Od TVP się odczepcie, dopóki w nieświadomości swojej Farfał puszcza "Małą Brytanię". Mniam! Madonna da sobie radę. Niejeden kretyn na jej plecach do góry na chwilę wyskoczył. Olechowski. A na lewicy jak cisza tak cisza.
Zabijcie, nie pojmę. Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć. Mając moje, i pewnie nie tylko, całe serce za sobą.
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć.
I całe szczęście.
|
|
|  | | spray (5875 punktów) | > > Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć.> I całe szczęście.> Taaaa? Nie chce byc zlym prorokiem, ale to cale szczescie tak Ci jeszcze moze bokiem wyjsc, ze sie ze szczescia nie pozbierasz  P.S. Dla mnie tez byloby wygodniej. Tylko mam paskudne przeczucie, ze status quo dlugo juz sie nie da utrzymac ! Ale... w przeciwienstwie do Ciebie ja widze w tym raczej nadzieje, niz zagrozenie.
|
|
|  | | Gizela Kwiatkowska | Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć. I całe szczęście.<
Witam !
Dlaczego :"I całe szczęście"?! Ja mam lewicowe poglądy. Oczywiście nie typu obecnego szczątkowego PPS-u ,ale takie lewicowe poglądy jakie znamy z wypowiedzi i działań znanych ludzi jak: A.Kwaśniewski, "wykopcany" do Brukseli - W.Olejniczak, czy profesor J.Senczyszyn (nie ma błędu w nazwisku, bo coś zawsze przestawię?). We wszystkich rozwiniętych państwach socjaldemokracja, a o taką lewicę mi chodzi, ma swój duży wkład w liberalizację życia społecznego, mniejsze eksploatowanie wszystkich zatrudnionych w małych przedsiębiorstwach,( w dużych związki zawodowe, dają sobie z tym radę),odsuwanie kościołów od wpływu na szkolnictwo i tak dalej. Czy nasz system partyjny Panu się podoba?! Dwie równorzędne ideologicznie partie "boksują się" o władzę. Oczywiście sporo je dzieli, choćby ksiądz Rydzyk,(skrót myślowy). Ale coraz mniej podoba mi się Tusk ! Widzę ,że brakuje trzeciej silnej siły politycznej , która nie pozwoliłaby na gafy gospodarczo- społeczne, a zwłaszca na wpływ Kościoła na szkolnictwo! Ateizm lewicy programowo zawarty w statucie powoduje,że jest jakaś siła np. w Sejmie, która głosi wyeliminowanie religii ze szkolnictwa(jest to dla mnie niezwykle bulwersujący temat!).Lewica też tylko konsekwentnie domaga się ,by osiągnięcia nauki jak te , które mają miejsce w medycynie, np. w dziedzinie położnictwa, wprowadzić do lecznictwa oficjalnego! Tylko tyle w poście w Forum mogę napisać. Temat rzeka ! Pozdrawiam !Zella
|
|
| |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć.> I całe szczęście.<> Witam !> Dlaczego :"I całe szczęście"?!> Ja mam lewicowe poglądy.Ja w głębi duszy mej także. Więc całe szczęście, że to towarzystwo, podpięte pod lewicowe hasła do władzy nie dojdzie. Wielkie nieszczęściem tej samej rangi, jest to, że już nie ma kogo wybierać. Wszystkie ugrupowania władzę już dzierżyły. Przy obowiązującej ordynacji wyborczej nowe ugrupowania mają małe szanse przebicia. Zresztą nie wiadomo kto tu rządzi. Politycy, czy ci co ich kreują. P.S. SLD już władzę sprawowało. Prezydent z niej się wywodzący sprawował dwie kadencje. Był Olejniczak i Senyszyn. Spełniły się Twoje marzenia o laickim państwie? Śmiechu warte
|
|
| | |  | 2 na 2 | Zella (1321 punktów) | Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć. > I całe szczęście.<
> Dlaczego :"I całe szczęście"?!< > Ja mam lewicowe poglądy.< >Zresztą nie wiadomo kto tu rządzi. Politycy, czy ci co ich kreują.<
Witam Pana! Przyznaję Panu racje! Mając lewicowe poglądy trzeźwo patrzę na rządzących !Kto ich wybiera? Nie ma wątpliwości,że społeczeństwo, które w większości jest politycznym ciemnogrodem! A ci, światli, mniej więcej tacy jak my , możemy sobie tylko wymieniać "gorzkie żale"! Wystarczy przypomnieć ostatnie wybory do parlamentu europejskiego, by ocenić świadomość obywatelską naszego społeczeństwa.W wielkim skrócie natomiast: polityków "kreują pieniądze". Więcej nie ma sensu pisać na łamach Forum! Pozdrawiam ! Zella
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć.> > I całe szczęście.<> > Dlaczego :"I całe szczęście"?!<> > Ja mam lewicowe poglądy.<> >Zresztą nie wiadomo kto tu rządzi. Politycy, czy ci co ich kreują.<> Witam Pana!Witam Panią! > Przyznaję Panu racje! Mając lewicowe poglądy trzeźwo patrzę na rządzących !Kto ich wybiera? Nie ma wątpliwości,że społeczeństwo, które w większości jest politycznym ciemnogrodem!> polityków "kreują pieniądze".> Więcej nie ma sensu pisać na łamach Forum!A no nie ma sensu, nawet niebezpiecznie. Faktyczną władzę sprawuje "mamona", i ci co ją posiadają. Nie chodzi tu przecież o kilka, czy kilkanaście milionów. Społeczeństwo jest łatwym obiektem manipulacji. Idąc za Kierkegaardem, zbiorowisko rąk i głów. Pozdrawiam Zellu
|
|
| |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć.> I całe szczęście.<> Witam ! Witaj. > Dlaczego :"I całe szczęście"?! W skrócie: dlatego, że hipokryzja, uważam, nie jest dobra bez względu na wielkość kraju. > Ja mam lewicowe poglądy. To nie jest karane. > ...J.Senczyszyn (nie ma błędu w nazwisku, bo coś zawsze przestawię?). Jest błąd, powinno być Senyszyn - jeśli się coś robi zawsze, to się chce tak robić. > We wszystkich rozwiniętych państwach socjaldemokracja, a o taką lewicę mi chodzi, ma swój duży wkład w liberalizację życia społecznego... Bzdura, używasz słów których znaczenia nie rozumiesz: pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm> Czy nasz system partyjny Panu się podoba?!> Ale coraz mniej podoba mi się Tusk ! Nie widzę związku z nielubieniem lewicy a koniecznością lubienia Tuska czy kogokolwiek/czegokolwiek w zamian. > Lewica też tylko konsekwentnie domaga się... Jasne, tylko szkoda, że jedynie po to, aby mieć władzę uzyskaną przez poklask nierobów przez rozdawanie im (nierobom) nieswojej własności. Prawica u władzy robi dość podobnie, ale trochę mniej rozdaje i mniej udaje, że to wyłącznie dla nieswojego dobra.
|
|
| | |  | | Zella (1321 punktów) | >Witaj. >>Jest błąd, powinno być Senyszyn < Ponowne witam!
Dziękuję za wbicie mi do głowy prawidłowo napisanego nazwiska prof. Senyszyn! Dodam,ze pana wypowiedź w poście jest w zasadzie trzeźwą oceną "całości" tematu. Zella
|
|
|  | belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >I całe szczęście.
Adamiak, a co ty wiesz o szczęściu.
Aneta Dziwińska
|
|
 | | Zella (1321 punktów) |
Zabijcie, nie pojmę. Jak w tak dużym kraju NIKT lewicy nie potrafi podźwignąć. Mając moje, i pewnie nie tylko, całe serce za sobą.>
Witaj! Moja droga słusznie i ładnie napisałaś , do czego dołączę: "Mając moje, i pewnie nie tylko, całe serce za sobą."Zella Pozdrawiam!!
|
|
| Kowalska (14008 punktów) | Ech... Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, a świat jest piękny. Dobry wieczór  Trochę mnie nie było, idę zatem czytać
|
|
1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah.....  Z całej, 35 letniej twórczości Budki Suflera, publiczność za największy ich przebój uznała "Takie tango". "Mydełko Fa" jest porównywalnym hitem  Ja na miejscu zespołu zapiłabym się na śmierć
|
|
 | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah.....  > Z całej, 35 letniej twórczości Budki Suflera, publiczność za największy ich przebój uznała "Takie tango".> "Mydełko Fa" jest porównywalnym hitem  > Ja na miejscu zespołu zapiłabym się na śmierć  A nie mowilam ?!!! Mowilam ! Dzisiaj i dopiero co, ze statystyka jest krolowa nauk ! Ostatnio... Albo sie pochlastam od razu, albo se cus poslucham i mi przejdzie. Hmm... w takiej sytuacji sie zastanawiam, czy lagodzic przez Lacrimose mozartowska, czy buntowac sie przez Walkirie wagnerowskie ? Do Mozarta juz link dawalam. To w uzupelieniu drugi www.youtube.com/watch?v=nwu2S38lKCQJa p*****le ! Co za sila ! Co za moc ! Co za harmonia ! ( Jak nie filharmonia ogromna, tak jak teatr, co nasz wieszcz widzial ogromny  I co on widzial ? skromna lepianke! przy TYM Wagnerze ) No, nic nie poradze, ze ten wyplatacz Pierscieni Nibelungow miewal genialne przeblyski ! Nic dziwnego, ze zwariowany Ludwik wariowal jeszcze bardziej
|
|
|  | -1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Ja p*****le ! Co za sila ! Co za moc ! Co za harmonia ! ( Jak nie filharmonia ogromna, tak jak teatr, co nasz wieszcz widzial ogromny I co on widzial ? skromna lepianke! przy TYM Wagnerze )> No, nic nie poradze, ze ten wyplatacz Pierscieni Nibelungow miewal genialne przeblyski !Jeden znakomity przywódca socjalistyczny też był wielbicielem Wagnera i Nibelungów. Widać, że pewne upodobania nawet muzyczne są bliskie ludziom o podobnych poglądach.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Jeden znakomity przywódca socjalistyczny też był wielbicielem Wagnera i Nibelungów. Widać, że pewne upodobania nawet muzyczne są bliskie ludziom o podobnych poglądach.
No, no... Pogratulować takich przemyśleń. Przywódca Korei Południowej uwielbia Hollywoodzkie filmy. Oglądasz?
|
|
| | |  | 2 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | > Przywódca Korei Południowej uwielbia Hollywoodzkie filmy. Oglądasz?A co masz przeciwko Korei Południowej?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > >Przywódca Korei Południowej uwielbia Hollywoodzkie filmy. Oglądasz?> A co masz przeciwko Korei Południowej?>  To samo, co Ty przeciw Wagnerowi ?
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > To samo, co Ty przeciw Wagnerowi ?>  Nie mam nic przeciw Wagnerowi. To była tylko taka luźna refleksja człowieka uczulonego na socjalizm.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > >To samo, co Ty przeciw Wagnerowi ?> > > Nie mam nic przeciw Wagnerowi. To była tylko taka luźna refleksja człowieka uczulonego na socjalizm.Masz dziwne uczulenie... Dobic Cie ? To masz ! www.youtube.com/watch?v=cWnmCu3U09wTo uwielbiam. Bardziej, niz rajd Walkirii. I mniej niz Mozarta w calosci  I Beethovena, i Bacha, ale to juz inna historia .
|
|
| | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Dobic Cie ?> To masz ! www.youtube.com/watch?v=cWnmCu3U09w> To uwielbiam. Bardziej, niz rajd Walkirii.> I mniej niz Mozarta w calosci  > I Beethovena, i Bacha, ale to juz inna historia .Dobity się nie czuję. Nie przemawia do mnie gloryfikacja siły, wolę subtelność Mozarta, rzecz gustu, wiary w czym leży siła. Chociaż pojęcie wiary dla racjonalisty/tki jest jak pierdnięcie w kościele dla katolika. Beethovena nie lubię też, za jego wieloznaczność. Jestem człowiekiem prostolinijnym.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) |
> >To uwielbiam. Bardziej, niz rajd Walkirii.> >I mniej niz Mozarta w calosci  > >I Beethovena, i Bacha, ale to juz inna historia .> Dobity się nie czuję. Nie przemawia do mnie gloryfikacja siły, wolę subtelność Mozarta, rzecz gustu, wiary w czym leży siła. Chociaż pojęcie wiary dla racjonalisty/tki jest jak pierdnięcie w kościele dla katolika.> Beethovena nie lubię też, za jego wieloznaczność. Jestem człowiekiem prostolinijnym.> Widze, ze troche zbyt prostolinijnym  Czy nie powiedzialam wyzej, ze jednak Mozart ? Ale czy to znaczy, ze tego zboka Wagnera ma na straty spisac ? A u Wagnera nie gloryfikacja sily mnie pociaga, tylko sama sila. Brzmienia. To nie jest to samo. Uwolnij sie od ideologicznego traktowania sztuki. Moze wtedy zaczniesz ja rozumiec. Moze wtedy zuwazysz, ze Reni Riffenstahl nie byla gorsza od Eisensteina. Ale, ale... powoli zaczynamy (albo tylko ja zaczynam) zastanawiac sie - znowu! - nad problemem Fausta i Mefista ? Dla mnie osobiscie wybor jest calkiem oczywisty, nawet gdy ma przyniesc szkode. Szkode, ktora niczym innym nie bedzie, jak lekkim opoznieniem odkryc. Za to zapewni im , ze zaistnieja wczesniej czy pozniej. Rozumiem tez niepowstrzymany ped do odkrycia, gdy za chwile wszsytko zniknie ! Do tego trzeba wielkiej sily. I tu juz nie ma podzialu na klasy. Wszyscy siedza w oslej lawce. Myslisz, ze Mozart z utworami, tymi ktore u niego hurtem zamawiano, byl w innej sytuacji ? Ja mysle, ze wcale nie !
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Widze, ze troche zbyt prostolinijnym  Powiedz wprost, że prostackim. Nie krępuj się. I tak mnie nie obrazisz. > Ale czy to znaczy, ze tego zboka Wagnera ma na straty spisac ?> A u Wagnera nie gloryfikacja sily mnie pociaga, tylko sama sila. Brzmienia.Mnie widzisz nie pociąga sama siła, tylko dobro, tym się różnimy właśnie, co do brzmienia, czy nie. > Uwolnij sie od ideologicznego traktowania sztuki. Moze wtedy zaczniesz ja rozumiec.Oczywiście monopol na rozumienie wszystkiego ma tylko kółko różańcowe belvedere. To jak inni rozumieją cokolwiek to tylko chłam i pieprzenie w bambosz. > Moze wtedy zuwazysz, ze Reni Riffenstahl nie byla gorsza od Eisensteina.> Ale, ale... powoli zaczynamy (albo tylko ja zaczynam) zastanawiac sie - znowu! - nad problemem Fausta i Mefista ?> Dla mnie osobiscie wybor jest calkiem oczywisty, nawet gdy ma przyniesc szkode. Szkode, ktora niczym innym nie bedzie, jak lekkim opoznieniem odkryc. Za to zapewni im , ze zaistnieja wczesniej czy pozniej.> Rozumiem tez niepowstrzymany ped do odkrycia, gdy za chwile wszsytko zniknie !Co to znaczy, że zniknie? Skąd to możesz wiedzieć? Wpływ Miłującego? Czy nie lepiej czasem coś pozostawić zakryte, jeśli odkrycie wprowadzi więcej szkody, niż pożytku? Chyba, że się nie rozumiemy, czego nie wykluczam, bo ja rozumuję wprost jak większość facetów, a nie poprzez pokrętne sofizmaty. > Myslisz, ze Mozart z utworami, tymi ktore u niego hurtem zamawiano, byl w innej sytuacji ?> Ja mysle, ze wcale nie !Cholera wie. Ja mówię, co czuję słuchając jego muzyki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > >Widze, ze troche zbyt prostolinijnym  > Powiedz wprost, że prostackim. Nie krępuj się. I tak mnie nie obrazisz.Nie zamierzam Cie obrazic, tylko zmusic. Do czego? (...) > Oczywiście monopol na rozumienie wszystkiego ma tylko kółko różańcowe belvedere. To jak inni rozumieją cokolwiek to tylko chłam i pieprzenie w bambosz.Pieprzysz w bambosz wyglaszajac takie farmazony. Powiedz cos, co mnie skloni do zastanowienia nad moim sadem. Z Belvedere mamy takie uzgodnienia za soba, acz nie do konca. Ale... widzisz... ona zaskoczy mnie inaczej  (...) > >Rozumiem tez niepowstrzymany ped do odkrycia, gdy za chwile wszsytko zniknie !> Co to znaczy, że zniknie? Skąd to możesz wiedzieć? Wpływ Miłującego? Czy nie lepiej czasem coś pozostawić zakryte, jeśli odkrycie wprowadzi więcej szkody, niż pożytku? Chyba, że się nie rozumiemy, czego nie wykluczam, bo ja rozumuję wprost jak większość facetów, a nie poprzez pokrętne sofizmaty.Chyba nie rozumiemy sie, ale na innym poziomie. Mnie chodzilo jedynie o to, ze olsnienie jest ulotne. Plec nie ma tu nic do rzeczy. > >Myslisz, ze Mozart z utworami, tymi ktore u niego hurtem zamawiano, byl w innej sytuacji ?> >Ja mysle, ze wcale nie !> Cholera wie. Ja mówię, co czuję słuchając jego muzyki.> A... nie pieprz ! Wiekszosc jego utworow robionych na zamowienie, to bylo takie disco polo stosowne do miejsca i sytuacji. Co tu duzo gadac ! Czy z Haendlem nie bylo to samo? Zwlaszcza z "Muzyka na wodzie" A jednak Requiem i Don Giovanni, oraz Messiah i Juda Macchabeus sa jak posagi Mamnona. I tu wlasnie Wagner sie przypomina... Trzy posagi Memnona? A ... A cala reszta? Aleja posagow? Nie podejmuje sie wyznaczenia najpiekniejszego, a nawet najwazniejszego - posagu? Posagu?
|
|
| | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Jestem człowiekiem prostolinijnym. Dobrze, że nie prostakiem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >>Przywódca Korei Południowej uwielbia Hollywoodzkie filmy. Oglądasz? >A co masz przeciwko Korei Południowej?
Racja, racja. Północnej. Gdybym nie była taka leniwa to w google bym zajrzała przed odpisaniem Ci.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Racja, racja. Północnej. Gdybym nie była taka leniwa to w google bym zajrzała przed odpisaniem Ci.Naprawdę musiałabyś zaglądać w google dla czegoś takiego? A ja myślałem, że to zwykłe przejęzykowanie jest
|
|
| | | | | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > Naprawdę musiałabyś zaglądać w google dla czegoś takiego? A ja myślałem, że to zwykłe przejęzykowanie jest  Strasznie, najmocniej przepraszam Cię. Jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest to, że zawsze mylę kierunki. Ja nawet po wyjściu ze sklepu nie wiem w którą stronę iść.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Strasznie, najmocniej przepraszam Cię. Jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest to, że zawsze mylę kierunki. >Ja nawet po wyjściu ze sklepu nie wiem w którą stronę iść. Daj spokój, za nic nie musisz przepraszać, tak sobie luźno rozmawiamy. Ja za to mam problem często która prawa, a która lewa. Dawniej mówili, że ta którą piszesz to prawa, ale od czasu kompów to już nie działa. Mam tylko nadzieję, że masz kogoś, kto Cię do domu doprowadzi zawsze.
|
|
| |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > Jeden znakomity przywódca socjalistyczny też był wielbicielem Wagnera i Nibelungów. Widać, że pewne upodobania nawet muzyczne są bliskie ludziom o podobnych poglądach.Jak widac, o moich pogladach wiesz wiecej ode mnie  Za to o wielbicielach Wagnera, zwlaszcza z roznych powodow slawnych, jakos nie wiele...! Do lektur, nieuku ! A jak bedziesz za malo kumaty, to za mna pojdz, dziecie ! Ja Cie uczyc kaze !
|
|
| em em (155 punktów) | >A! Wszelkie Wasze przemyślenia, na dowolne tematy, sytuacje, zdarzenia to tutaj.
Ano oglądałem dzisiaj - zupełnie przypadkowo - reportaż BBC z Afryki. Wiedziałem, że tam jest źle i większość 'nie gra' ale dopiero teraz to do mnie trafiło. Jestem zły. Zły na 'ucywilizowaną' część świata i jego stosunek do Afryki. Zamiast wysyłać im cywilizację oni wysyłają im religie. Pewnie! Po co się męczyć?! Niech się sami pozabijają! Będzie po problemie!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|