>Znajomy mnie spytał czy jadę na Woodstock, bo przecież słucham rocka. Odpowiedziałem, że to syf. Czy coś się zmieniło przez 2 lata ?
Nie wiem. Jeździłam na Woodstock w latach 2002-2005. Syf? Wszystko zależy od punktu widzenia. Dla mnie to świetna impreza muzyczna i okazja do spędzenia czasu ze znajomymi, którzy na co dzień mieszkają wiele kilometrów ode mnie i nie ma szans na spotkanie ze wszystkimi naraz w jednym miejscu. Okazuje się, że w tym roku, na Woodstocku, będzie to możliwe. Co kto lubi, nikogo nie namawiam, po prostu pytam, czy ktoś się wybiera.
|