 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-05-2007 18:55 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Drang nach Osten. | Czy nie sądzicie, że ostatni (oby!) zjazd Niemców sudeckich po raz któryś z rzędu potwierdza ową słynną kierunkową dekretację?
Już przecież byli w tych Sudetach, siedzieli jak na swoim, już był tam ichni Heimat - i nie zapomnieli, chociaż tak mało z nich to pamięta.
Bo wciąż chodzi o to samo: jeszcze kroczek na wschód, jeszcze odrobina, jak się tylko da, jak tylko to możliwe. Kroczek do kroczka i powstanie cały szlak.
A rząd niemiecki oczywiście nie, daleki jest od tego, nie identyfikuje się, nie firmuje, nie wspomaga, broń Boże. Wcale tego nie chce, nie, nie. Przypomina mi to starą kokotę, zaczepianą na ulicy przez adoratora: ach nie, co pan sobie myśli, jestem porządna kobieta. Nie, nie.
A rząd czeski po prostu imponuje, wzruszając ramionami. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| IQ955 (2355 punktów) | > Bo wciąż chodzi o to samo: jeszcze kroczek na wschód, >jeszcze odrobina, jak się tylko da, jak tylko to możliwe. >Kroczek do kroczka i powstanie cały szlak. No, dobrze - ale co Pan proponuje?
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Można by zrobić raz wojnę polsko-niemiecką, zamiast niemiecko-polskiej...
Można by tak jak Czesi: nic. Ignorować. Dosłownie i konsekwentnie. I przyznać starej kokocie, że jest bardzo porządną dziewczyną. I nie ciągnąć jej do łóżka.
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | > Można by zrobić raz wojnę polsko-niemiecką, zamiast niemiecko-polskiej... I sądzi Pan, że wygramy?
> Można by tak jak Czesi: nic. Ignorować. Dosłownie i konsekwentnie. I przyznać starej kokocie, że jest bardzo porządną dziewczyną. I nie ciągnąć jej do łóżka. Wie Pan - mój prapradziadek był Słowakiem - stąd mam nazwisko. Poza tym mieszkam w Niemczech i sporo się o tym kraju i ludziach dowiedziałem, więc może ze mną ten "czeski numer" jakoś by się i udał. Ale obawiam się, że wiekszość naszych rodaków za parę groszy zrobi tej kokocie, co jej się tylko w obleśnym łbie wylęgnie. No, w końcu - mamy kapitalizm, komercjalizm, demokrację i wolność, a to - najważniejsze.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Wygramy? Nie, na pewno nie. Ale moglibyśmy przegrać bardziej honorowo.
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > Wygramy? Nie, na pewno nie. Ale moglibyśmy przegrać bardziej honorowo.Życie Panu niemiłe? Poza tym - ja ich rozsadzam od środka.  Pan sobie nawet nie wyobraża jak fajnie można im podokuczać, znając ich słabe punkty. Tyle, że trzeba trochę uważać, bo i tu jest sporo przzywoitych ludzi. Może trudno uwierzyć - ale tak jest.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Co tam życie. Rzecz w końcu też nabyta.
Uwierzyć w przyzwoitość łatwo. Ale ta niemiecka zawsze zdawała mi się nie najlepszej próby, czego niestety doświadczyłem. Jakoś zbyt łatwo ją przełamać.
Cytat: "Do zbrodni zdolny jest każdy naród. Na szczęście, nie każdy człowiek".
|
|
| | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > Co tam życie. Rzecz w końcu też nabyta. Gdzie Pan dostał?! Chętnie kupię sobie jakieś inne!
> Ale ta niemiecka zawsze zdawała mi się nie najlepszej próby, czego niestety doświadczyłem. Wie pan, to różnie. Zależy od kogo i do kogo. Polak nie powinien po Niemcu zbyt wiele oczekiwać. Ale z drugiej strony, czego doświadczają od nas Rosjanie, czy Rumuni? I czy to w ogóle ma jakiś sens?
>Cytat: "Do zbrodni zdolny jest każdy naród. Zgoda. >Na szczęście, nie każdy człowiek". Nie wiem.
A mój cytacik: Wszyscy są przekupni. Ale ja jestem najtańszy!
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Bo wciąż chodzi o to samo: jeszcze kroczek na wschód, >jeszcze odrobina, jak się tylko da, jak tylko to możliwe. >Kroczek do kroczka i powstanie cały szlak.
upraszczasz. to wygodnie mnogość doświadczeń sprowadzić do jednego słowa: bóg, byt, świat. i żonglować nimi jak tenisowymi piłeczkami. to wręcz konieczne, by mnogość doświadczenia zredukować do prostych słów: drzewo, okno, dłoń. podobnie jakie to proste i przyjemne załatwić sąsiada jednym słowem: drań. a w sprawie o której mowa: skwitować politykę stereotypem drang nach osten.
faktycznie: niemców pchało coś na wschód (nas również), ale nie był to w ich historii jedyny kierunek ekspansji. a w sensie kulturowym - nie najważniejszy. spis ludności w usa na początku lat 80 pokazał, że 60 milionów (21%)określiło siebie jako pochodzenia niemieckiego. ich przodkowie opuścili grzeszną (tj. katolicką) europę pod koniec 17. wieku. wtedy drang nach osten byłby czymś nonsensownym: polska wchodziła na orbitę ciemnoty.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | diogenesie, jako filozof zdajesz sobie sprawę, że tego kalibru sprawa zawsze będzie uproszczeniem. Nie musi jej to odbierać słuszności.
Więcej o wspólnocie naszej Drang nach Osten napisałem w artykuliku "Szczerbiec na gwoździu, albo pierdnięcie Kasztanki" - Racjonalista pl.
Pozdrawiam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|