Społeczeństwo zyskuje pewną świadomość dokonanego wyboru, gdy ujrzy działania (prawidłowe lub mniej poprawne) polityków. Kiedy natomiast prawdziwy ogląd sytuacji jest konieczny, aby dokonać wyboru, mydliny propagandy nie pozwalają przeciętnemu Polakowi nawet na iskrę w umyśle. Bądź, co bądź... wydaje mi się, że Jan Kowalski woli być mimo wszystko nieświadomy, co w jego mniemaniu zwalnia z odpowiedzialności.
|