 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-09-2009 14:50 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Obrażają nasz kraj!
9 na 11 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | em em (155 punktów) | Cytat:Fabuła opowiada historię grupy młodych dziennikarzy, którzy przybywają do Polski aby przeprowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego kultu. Zaraz tajemniczego. Może dziwnego i śmiesznego ale nie tajemniczego. My się tu cały czas tym kultem zajmujemy. Z drugiej strony to goście z Burgerlandu - cudze pod lasem widzą, a swojego nie dostrzegają - tak więc nie wybaczam.
|
|
3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >Będziemy musieli wypowiedzieć komuś wojnę tylko komu?
Wypowie się wszystkim. Tą wojnę. Jesteśmy w takim położeniu, nie tylko geograficznym, że czas kontynuować. Mamy szable i stać nas. Będziemy walczyć o równość naszą i waszą, a jak komuś się nie spodoba to zabijemy. Naród z nas waleczny. Wszystko potrafimy rozpierdolić.
|
|
 | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Naród z nas waleczny. Wszystko potrafimy rozpierdolić. To prawda - czasami zaczynamy od zwykłego forum. Motywy są jednakie - jeśli nie świecimy pierwszą jasnością, to znaczy, że ciemność do dupy.
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >> Naród z nas waleczny. Wszystko potrafimy rozpierdolić. > To prawda - czasami zaczynamy od zwykłego forum. > Motywy są jednakie - jeśli nie świecimy pierwszą jasnością, to znaczy, że ciemność do dupy.
Nie zgadzam się. Ciemność właśnie z dupy pochodzi. Kto jak kto, ale Ty chyba o tym wiesz. A w ciemności tych motywów nie ma żadnych.
|
|
| |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Nie zgadzam się. To wolny kraj. > Ciemność właśnie z dupy pochodzi. Możesz tak myśleć. > Kto jak kto, ale Ty chyba o tym wiesz. To chyba jest tu bardzo na miejscu. > A w ciemności tych motywów nie ma żadnych. Tylko (próbując iść Twoim tokiem rozumowania) dupę, o której piszesz, każdy ma swoją, a motyw jest... Więc gdzie (w kontekście  ) ma dupę Mark David Chapman? A może ma dwie? .
|
|
| | |  | big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> Więc gdzie (w kontekście ) ma dupę Mark David Chapman?> A może ma dwie?Prawie... i sprawiedliwie: Jedną w Dakocie Północnej a drugą w Południowej,
|
|
| | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >Prawie... >i sprawiedliwie: >Jedną w Dakocie Północnej a drugą w Południowej, Szybciej bym "w Korei" zrozumiał, a tak, to tylko wolno mi się domyśla.
|
|
| |  | -1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>> Naród z nas waleczny. Wszystko potrafimy rozpierdolić. >> To prawda - czasami zaczynamy od zwykłego forum. >> Motywy są jednakie - jeśli nie świecimy pierwszą jasnością, to znaczy, że ciemność do dupy. > Nie zgadzam się. Ciemność właśnie z dupy pochodzi. Kto jak kto, ale Ty chyba o tym wiesz. A w ciemności tych motywów nie ma żadnych.
Ciemność i od dupy i z dupy pochodzi, wiec wszystkie dupy, są do dupy.
Nie wiem, czy w tej wielce filozoficznej wypowiedzi, nie nadużyłem słowa "ciemność"
Wyrazy szacunku.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Ciemność i od dupy i z dupy pochodzi, wiec wszystkie dupy, są do dupy.> Nie wiem, czy w tej wielce filozoficznej wypowiedzi, nie nadużyłem słowa "ciemność" Nadużyłeś pojęcia "nadużycie" - akurat ciemności nie jesteś w stanie nadużyć. > Wyrazy szacunku. Ja ciebie też. Miłego dnia.
|
|
 | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Tą wojnę.
Tę wojnę. (Nie mylić z redaktorem Wojną!)
> Naród z nas waleczny. Wszystko potrafimy rozpierdolić.
Zwłaszcza siebie. Od środka.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | | Kowalska (14008 punktów) | >>Tą wojnę. > Tę wojnę. (Nie mylić z redaktorem Wojną!)
No nie wiem.
>> Naród z nas waleczny. Wszystko potrafimy rozpierdolić.
> Zwłaszcza siebie. Od środka.
To fakt. Powtarzajmy to jak mantrę.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Zwłaszcza siebię. Od środka. Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.Zwłaszcza siebię. Od środka.
Kiedy przyjdzie oświecenie od takiego powtarzania, bo się niecierpliwię i mam ochotę coś rozpierdolić? Może nawet siebie. Od środka.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Zwłaszcza siebię.
>Może nawet siebie.
Nareszcie.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Aaaa, czujny pan Adamiak.
I jeszcze metoda kopiuj-wklej pogrążyła mnie zupełnie zwielokrotniając moje ortograficzne poniżenie.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > I jeszcze metoda kopiuj-wklej pogrążyła mnie zupełnie zwielokrotniając moje ortograficzne poniżenie. Zwłaszcza, że ten gópi komp źle skopiował.
|
|
| | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | komp jest jeno przedłużeniem użytkownika. Ale fakt, systemowy polski słownik na OS X ma pewne wady. Może powinienem używać fajerfoksa? Ostatecznie, mogę przestawić język na Eng i tłumaczyć się "aleJAnieMAMpolskichTCZIONEK"
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >... mogę przestawić język... Możesz, Sylwek. Ty wszystko możesz.
|
|
| | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | uhm.
nie dość się wyspałem najwyraźniej by załapać aluzję.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >uhm. >nie dość się wyspałem najwyraźniej... Mam wyraźnie udany dzień - to nie przeze mnie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | a jednak tak, jak (po niewczasie) uznałem.
Bzzzzzzzzzz
|
|
| | |  | 3 na 3 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
>Kiedy przyjdzie oświecenie od takiego powtarzania ...>
Od takiego ? wątpię by kiedykolwiek przyszło ... Lepiej pokombinuj z koanami ... na przykład :
"Dlaczego jest mysz, gdy się kręci ?"
NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >... szcza siebię. Od środka [...] szcza siebię. Od środka. >Kiedy przyjdzie oświecenie od takiego powtarzania, bo się niecierpliwię i mam ochotę coś rozpierdolić?
Straciłeś ochotę na powtarzanie poprawne, czy na "coś rozpierdolić"?
>Może nawet siebie. Nawet.
>Od środka. A niech.
|
|
| michiko (596 punktów) | Fabułę tego filmu kojarzę z innym, podobnym niestety, gniotem, zatytułowanym 'Osada'(The Village), w reżyserii M.N.Shyamalana. Akcja obydwu rozgrywa się na odludziu, może więc dlatego wydają mi się podobne. W 'Osadzie' reżyser dokonał pewnej volty: film rozpoczął się jak horror, a zakończył niespodziewanie dramatem, ku zaskoczeniu publiki. W sumie to trafna obserwacja-często w życiu bywa już tylko gorzej.
|
|
 | | spray (5875 punktów) | >Fabułę tego filmu kojarzę z innym, podobnym niestety, gniotem, zatytułowanym 'Osada'(The Village), w reżyserii M.N.Shyamalana. >Akcja obydwu rozgrywa się na odludziu, może więc dlatego wydają mi się podobne. >W 'Osadzie' reżyser dokonał pewnej volty: film rozpoczął się jak horror, a zakończył niespodziewanie dramatem, ku zaskoczeniu publiki. >W sumie to trafna obserwacja-często w życiu bywa już tylko gorzej. > No, wlasnie. The Villege zaskakuje koncowka i dlatego nagle zmienia sens. Moze wiec do konca gniotem nie jest ? ( Jak dla mnie - jednak jest. Po kiego grzyba cala durnota? Toz by sie to w skeczu zmiescilo rownie dobrze. Kompletny brak proporcji. A ta ponoc jest cecha piekna, tym samym sztuki - filmowej tyz! )
Ciekawe, czym zaskocza tfurcy tego dziela ? Okaze sie, ze to byl tylko taki Spass, bo faktycznie wszystko przygotowalo biuro podrozy dla znudzonych jednostajnoscia dziennikarzy ? Przeciez oni nie maja o czym pisac ! Nic sie nie dzieje. Kompletnie nic. Jak w polskim filmie. Ot, jak w Rejsie na ten przyklad. Nuda !
|
|
|  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
No nie. Można różnie oceniać dzieło Szamalana (jak dla mnie Village jest o niebo lepsze od "Znaków") ale porównywanie go z jakimś wykastrowanym gore jest bez sensu. Osada miała jednak swój klimat i nie bazowała na kapturach, pochodniach i wrzaskach. No właściwie bazowała, ale na innych kapturach, pochodniach i wrzaskach.
|
|
| Meretseger (61860 punktów) | |
|
 | | liliac (147340 punktów) | >Ciekawe, czy Słowacja wypowiedziała im wojnę za "Hostel"...
Zdaje się, że miał być proces, na pewno zaś była oficjalna nota protestacyjna.
|
|
|  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | > >Ciekawe, czy Słowacja wypowiedziała im wojnę za "Hostel"...> Zdaje się, że miał być proces, na pewno zaś była oficjalna nota protestacyjna.To już wiadomo dlaczego Rumunia boryka się z problemami ekonomicznymi... pieniądze idą na noty protestacyjne. 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
 | | Liss (2003 punktów) | > >Oj będzie się działo jak ten film trafi na ekrany.> >Będziemy musieli wypowiedzieć komuś wojnę tylko komu?> >wiadomosci(*)ze_sredniowiecza.html?skad=rss> >> Ciekawe, czy Słowacja wypowiedziała im wojnę za "Hostel"...Nas napadli w 39'.
|
|
|  | | Liss (2003 punktów) |
>>Ciekawe, czy Słowacja wypowiedziała im wojnę za "Hostel"... Nas napadli w 39'. Za "Nad Niemnem"
|
|
7 na 7 | awitu (7627 punktów) | >Oj będzie się działo jak ten film trafi na ekrany.
Trzeba jednak pamiętać o jednym, horror sam w sobie jest dziełem popkulturowym, bazującym na masowych skojarzeniach i masowych fobiach. Musimy pamiętać że Europa wschodnia zawsze postrzegana była jako daleki kraniec cywilizacyjny - stąd nader często wykorzystuje się ją w horrorach ponieważ pozostając na skraju zachodniej cywilizacji stanowi ostatnią rubież obrony przed nieznanym i obcym...
A jako że horror ma straszyć to musi naginać rzeczywistość, wypaczać jeszcze mocniej to co już wypaczone. Nikt się wszak nie oburza że w "Dorothy Mills" tak a nie inaczej ukazano brytyjską prowincję, nikt nie oburza się, że w japońskich horrorach Japonia przedstawiana jest jako raj seksualnych psychopatów, a amerykańskie kino tworzy wrażenie że każda mieścina USA zamieszkana jest przez zombie, patologicznych morderców typu Freddy Krueger. I czy można twórcą zarzucić, że tworząc swoje filmy nie znali własnego ogródka?
To od razu przywodzi pytanie dlaczego Polska na mapie tworzenia horrorów wygląda tak blado, dlaczego informacja o marnym kinie tak nas rozpala? Czy łatwiej nam przyjąć pozycję "ofiary", niż oprawcy? Łatwiej kręcić nam kolejne martyrologiczne filmy niż przepracować nasze fobie i lęki poprzez kino grozy?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
 | 4 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Awitu! Ależ my jesteśmy jedynym na świecie narodem bez skazy, cierpiącym za miliony, czystym i niepokalanym jak jakaś dziewica. Nie wiesz o tym? Każda krytyka to obraza ciężka, potwarz prawdziwa. I musimy się ostro temu przeciwstawiać w imię racji stanu czy stanu racji ( nieważne). Pozdrawiam. Miło że wróciłaś.
|
|
|  | 4 na 6 | awitu (7627 punktów) | >Awitu! Ależ my jesteśmy jedynym na świecie narodem bez skazy, cierpiącym za miliony, czystym i niepokalanym jak jakaś dziewica. Nie wiesz o tym? Każda krytyka to obraza ciężka, potwarz prawdziwa. I musimy się ostro temu przeciwstawiać w imię racji stanu czy stanu racji ( nieważne).
Alu ja to wiem i rozumiem, to nasza poniekąd tragedia, bo to przekłada się na naszą codzienność. Dlatego nie ma się, co dziwić, że tak właśnie jesteśmy postrzegani - sami malujemy kolejny stereotyp na własny temat.
Tylko, że mi chodzi o przyczyny tego stanu i nie upatruję (przewidując tu, że zaraz znajdą się głosy) tego w katolicyzmie, a raczej między innymi w naszej niechęci do psychologii i psychiatrii, a także w naszym kompleksie bycia mniej ważnym pionkiem na szachownicy współczesnego świata.
Przerabiamy a raczej jedynie kumulujemy nasze problemy w naszych domach, niczym Dulska wmiatamy je pod dywan, uznając, że nie wolno kalać własnego gniazda, a tym bardziej kalać go obcym. Tworzymy albo dzieła martyrologiczne - nudne oderwane od realiów historycznych, albo próbujemy patologię usprawiedliwiać np ciężką traumą, przypadkiem, wcześniejszą patologią jak np w "Symetrii", "Długu", "Psach" czy "Dekalogu". O codziennych lękach mówimy jedynie poprzez następstwa, dokonując wiwisekcji psychiki neurotyków jak np w: "Dniu świra", "Rysiu", "Weselu", czy "Placu Zbawiciela".
Nie dopuszczamy możliwości wypuszczenia naszych lęków przed zdarzeniem, zanim dojrzeją i zaowocują. Nie dopuszczamy do dokonania swoistego katharsis poprzez sztukę. To nie przypadek, że nastolatki, które jeszcze nie potrafią pogodzić się z koniecznością życia za skorupą pozorów, zakochują się w produkcjach typu "Twilight", "Dexter" zaczytują się w twórczości Anne Rice, Yarbro Chelsea Quinn czy Mastertona. Nie przypadek, że pociągają je brutalne gry czy filmy powszechnie zwane "gorno". Oni jeszcze czują potrzebę wyartykułowania swoich lęków, przepracowania ich przez zetknięcie się choćby z ich celuloidową emanacją, skoro nie mają możliwości poradzenia sobie z nimi w inny bardziej naukowy sposób choćby poprzez wizytę u psychologa czy rozmowę z rodzicami, którzy dążą jedynie do zrobienia z nich "przykładnych obywateli" wpakowując ich w pancerz pozorów, pod którym lęki nie znikają a kumulują się, wylewając się jedynie w postaci żalu i postawy "ofiary".
>Miło że wróciłaś.
Alu nie wróciłam, poczytuję forum, po prostu mniej piszę bo coraz mniej ciekawych tematów do rozmowy znajduję.
pozdrawiam serdecznie
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| |  | -1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Aż strach pomyśleć ile masz racji. Obłuda we wszystkim i wszędzie. Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > ... po prostu mniej piszę bo coraz mniej ciekawych tematów do rozmowy znajduję. Może dlatego, że mniej piszesz?  Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) | > Może dlatego, że mniej piszesz?  Wiesz od monologów i uprawiania samouwielbienia mam blog  No forum wolę dyskusję. Pozdrawiam
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| |  | -2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Awitu! Ależ my jesteśmy jedynym na świecie narodem bez skazy, cierpiącym za miliony, czystym i niepokalanym jak jakaś dziewica. Nie wiesz o tym? Każda krytyka to obraza ciężka, potwarz prawdziwa. I musimy się ostro temu przeciwstawiać w imię racji stanu czy stanu racji ( nieważne). >Alu ja to wiem i rozumiem, to nasza poniekąd tragedia, bo to przekłada się na naszą codzienność. Dlatego nie ma się, co dziwić, że tak właśnie jesteśmy postrzegani - sami malujemy kolejny stereotyp na własny temat.
Nie bardzo wiem, kto to są ci "my"? Ja też? Jakoś nie mam talentu malarskiego, więc stereotypów nie maluję, Dlaczego ktoś maluje swoje, tak jak i Ty, w tej wypowiedzi i mówi, że to "my"? Namalowałaś właśnie następny stereotyp, do tego, który jest w wypowiedzi Alicji(Dudy). Co Ciebie Awitu uprawniło, do wypowiadania się za mnie?
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) |
>Nie bardzo wiem, kto to są ci "my"? Ja też? Jakoś nie mam talentu malarskiego, więc stereotypów nie maluję, Dlaczego ktoś maluje swoje, tak jak i Ty, w tej wypowiedzi i mówi, że to "my"? Namalowałaś właśnie następny stereotyp, do tego, który jest w wypowiedzi Alicji(Dudy). >Co Ciebie Awitu uprawniło, do wypowiadania się za mnie?
A kto powiedział że za Ciebie?
MY to zaimek osobowy oznaczający mówiącego łącznie z innymi osobami: ja i ktoś inny, ja i inni; inni, a wśród nich ja.
Skoro uznałeś się za owego innego należącego do grupy o której mówię to znaczy że te stereotypy tworzysz. Ja Cię do tej grupy na siłę nie wsadzam, sam się do niej wpychasz. Nie napisałam: "Ja i Witwos", "MY, a wśród nas Witwos".
A twórcami stereotypów jesteśmy my sami, one nie biorą się znikąd. Stereotyp tym się rożni od faktu że jest wyolbrzymieniem. I skoro ktoś się obraża o stereotyp, a nie o fakty to znaczy, że przedkłada mitologię nad rzeczywistość.
Ja wolę być dumna z kraju jakim jest Polska, bo jest z czego, niż z ładnego bajkowego wymyślonego kraju gdzie trawniki maluje się na zielono w którym nie mówi się o problemach.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
"Pojechałaś po bandzie". Zastanawiam się, dlaczego. Ci, którzy kochają swoją Ojczyznę, kochają Ją taką, jaka jest. Nie za stereotypowy obrazek, który ktoś tam, gdzieś, przedstawił, a inny wziął za rzeczywisty. Kocham swój DOM, bo Ojczyzna jest moim DOMEM. Mogę złościć się za politykę, którą prowadzą bardziej, czy mniej uprawnieni do tego. Nie zmienia to jednak faktu zasadniczego.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) | >"Pojechałaś po bandzie". Zastanawiam się, dlaczego. >Ci, którzy kochają swoją Ojczyznę, kochają Ją taką, jaka jest. Nie za stereotypowy obrazek, który ktoś tam, gdzieś, przedstawił, a inny wziął za rzeczywisty. >Kocham swój DOM, bo Ojczyzna jest moim DOMEM. Mogę złościć się za politykę, którą prowadzą bardziej, czy mniej uprawnieni do tego. Nie zmienia to jednak faktu zasadniczego.
A gdzie wyczytałaś, że jestem dumna nie z rzeczywistości, ale z obrazka stworzonego przez pryzmat stereotypów?
W zadaniu: Ja wolę być dumna z kraju jakim jest Polska, bo jest z czego, niż z ładnego bajkowego wymyślonego kraju gdzie trawniki maluje się na zielono w którym nie mówi się o problemach.
A może w tym, że ośmielam się mówić o problemach z jakimi boryka się nasze społeczeństwo? Bo nie uważam że trzeba bawić się w dulszczyznę i mówić "wszystko jest cacy", bo uważam że należy nie tylko krzyczeć: "jest źle", ale i szukać przyczyn tych problemów?
I skąd ty nagle polityka? Nikt przecież nie prowadzi celowej polityki -"niekręcenia dobrych horrorów" ani polityki "zniechęcania ludzi do chodzenia do psychologa".
Najłatwiej znaleźć wroga, nie ważne czy obcego - np ekipę kręcącą film klasy B, czy polityków i zwalić na nich winę.
Wszyscy jesteśmy kryształowo czyści, tylko dlaczego nagle rozmowa o marnym horrorze zmienia się dyskusję o wartościach narodowych? Czy to jednak nie świadczy, o tym że problemy klują w oczy i chętnie zamietlibyśmy je pod dywan?
Widzę że dziś jest dzień tych którzy czytają po swojemu.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Znowu przejaskrawiasz. I czy to tylko ja czytam, co chcę "wyczytać"? Czy gdzieś doczytałaś, że unikam mówienia prawdy o problemach? Nie mam z tym problemu (masło maślane, niestety). Dalszej rozmowy chyba nie poprowadzimy, bo coś Pani nerwowa. Wbrew temu, co piszesz, nie szukam "kozła ofiarnego", choć posłużyłam się formą "politycy". Na "swojej działce rzeczywistości" pracuję uczciwie, więc nie mam sobie wiele do zarzucenia. Dlaczego więc nie mam mieć komfortu psychicznego? Jestem ciężko pracującym człowiekiem, więc dywany nie są mi do szczęścia potrzebne. Co tam. Nawet przeszkadzają, jako siedliska roztoczy. Czy kiedykolwiek zauważyłaś u mnie "tumiwisizm"? Ciekawe... Miłego dnia. Wysiadam z tego wózka.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | >Znowu przejaskrawiasz. I czy to tylko ja czytam, co chcę "wyczytać"?
Nie, tyle że ja piszę horrorach i związku z psychologią, problemach społecznych, a doszukujecie się zamachu na wartości narodowe.
Ja nie widzę między tematami związku. Twoja wypowiedź ma jakąś przyczynę, coś Cię do niej skłoniło, czy może masz po prostu ochotę ze mną pogadać o horrorach? Jak tak to zapraszam z miła checią. Tylko dlaczego w takim razie nie piszesz o horrorach, a o wartościach narodowych? Dlaczego uznałaś że wypowiedź konkretnie skierowana do Witwosa dotyczy Ciebie?
> Na "swojej działce rzeczywistości" pracuję uczciwie, więc nie mam sobie wiele do zarzucenia. Dlaczego więc nie mam mieć komfortu psychicznego?
I chwała Ci za to, oby wszyscy tak czynili, wtedy problemów będziemy mieli mniej.
Nie zauważyłam u Ciebie "tuwisizmu" i Ci go nie zarzucam. Skoro uważasz że nie masz sobie nic lub niewiele (słowo użyte przez Ciebie, ale nie chcę by Witwos uznał że odnosi się do niego bo odcina się całkowicie) do zarzucenia, tak jak Witwos, to przecież nie każe Ci się utożsamiać z owym "MY". Ja uważam że mam w tym swój udział i znam osoby które myślą podobnie, dlatego jest MY.
Nie wiem dlaczego na siłę próbujecie dopisać się do listy skoro uznajecie że was ona nie dotyczy i macie pretensje do mnie że się na nią wpisujecie.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Twoje rozmowy z Witwosem, to nie moja sprawa. A kłóćcież się do woli. "Nie mój cyrk, nie moje małpy". Coś mnie w Twojej wypowiedzi zaintrygowało, ale już mam dość. Idę z tej piaskownicy. Dacie sobie świetnie radę beze mnie  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | > Twoje rozmowy z Witwosem, to nie moja sprawa. A kłóćcież się do woli. "Nie mój cyrk, nie moje małpy".I dobrze, po co masz przypadkowo łopatką po głowie dostać  > Idę z tej piaskownicy. Dacie sobie świetnie radę beze mnieA tam idziesz, pogadaj o horrorach i ich oddziaływaniu, to ciekawszy temat przegadany i nudny temat stereotypów.  Nikt nie chce gadać o sztuce, wszyscy wolą kłótnie oglądać. 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> I dobrze, po co masz przypadkowo łopatką po głowie dostać  I po co ta ironia? Nie jestem Twoim wrogiem, więc za co po łbie? > A tam idziesz, pogadaj o horrorach i ich oddziaływaniu, to ciekawszy temat przegadany i nudny temat stereotypów. Nikt nie chce gadać o sztuce, wszyscy wolą zadymy robić.To chyba raczej nie na ten wątek. Poza tym, gdzie mnie, "szaremu robolowi" do rozmów o sztuce. Przeceniasz mnie, czy sobie cichutko kpisz?  Niemniej pozdrawiam ciepło. W związku z pogodą również
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) | > >I dobrze, po co masz przypadkowo łopatką po głowie dostać  > I po co ta ironia?> Nie jestem Twoim wrogiem, więc za co po łbie?tu nie było ironii, miało być żartobliwe, na zgodę. > To chyba raczej nie na ten wątek. Poza tym, gdzie mnie, "szaremu robolowi" do rozmów o sztuce. Przeceniasz mnie, czy sobie cichutko kpisz?>  Wątpię czy przeceniam, chyba nigdy nie dyskutowałyśmy ani o literaturze ani o kinematografii. Jak kpię to zawsze głośno, więc nie tym razem. No ale skoro uważasz że horrory to nie sztuka, lub horrorów nie lubisz to ja mogę rozłożyć rączki i jedynie wrócić do czytania Mastertona. 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> No ale skoro uważasz że horrory to nie sztuka, lub horrorów nie lubisz to ja mogę rozłożyć rączki i jedynie wrócić do czytania Mastertona.>  Chyba nie płaczesz przy czytaniu "Śmiertelnych snów"? Mastertona mam prawie w całości. Znaczy to, co wydał w Polsce. I nigdzie nie powiedziałam, co nazywam sztuką, a co nie. To tak dla ścisłości  Obecnie jestem na etapie Ursuli le Guin i Ellis'a Peters'a. P.S. Chyba nie jesteśmy w konflikcie, więc zgoda w jakim kontekście?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | awitu (7627 punktów) |
> Chyba nie płaczesz przy czytaniu "Śmiertelnych snów"?Przedzieram się przez "Czerwoną maskę", ale by troszkę osłodzić życie, to tak na zmianę z "Mnichem" Lewisa  i ten drugi jakoś bardziej w moim guście. > Obecnie jestem na etapie Ursuli le GuinMnie Ursulka ciut znudziła, bo wszystko co czytałam, było jakby niedokończone, miałam wrażenie że całe jej książki są jakby wstępami do prawdziwych opowieści... i się kończyły zanim naprawdę zaczęły. To takie zapowiedzi Ciekawych nienapisanych historii. i Ellisona Peters'a. Nie znam. Coś dobrego? > P.S. Chyba nie jesteśmy w konflikcie, więc zgoda w jakim kontekście?choćby tematycznym 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
> >P.S. Chyba nie jesteśmy w konflikcie, więc zgoda w jakim kontekście?> choćby tematycznym  Nie ma konfliktu. Co najwyżej niezrozumienie. To mój punkt widzenia. Co do Peters'a, to polecam: "Tajemnica świętych relikwii", "O jedno ciało za dużo" oraz "Obrońca w kapturze". To tak "na apetyt". Ja przy tak pisanych historiach świetnie odpoczywam. Polecam. Nie odniosłam się do pani le Guin. Można patrzeć na jej książki, jak na coś niedokończonego. Ja jednak wolę konwencję snu. To jest dla mnie bardziej czytelne. I ciekawsze. Daje swobodę interpretacji zakończenia, tudzież daje swobodę tworzenia własnych zakończeń. Hm... rozwija wyobraźnię...?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | awitu (7627 punktów) |
>Nie odniosłam się do pani le Guin. Można patrzeć na jej książki, jak na coś niedokończonego. Ja jednak wolę konwencję snu. To jest dla mnie bardziej czytelne. I ciekawsze. Daje swobodę interpretacji zakończenia, tudzież daje swobodę tworzenia własnych zakończeń. Hm... rozwija wyobraźnię...?
Co do snu to podobała mi się koncepcja zastosowana w " Słowo las znaczy świat", taka trochę rodem z wierzeń Aborygenów, koncepcja snu jako równorzędnej, a wręcz tworzącej rzeczywistość przestrzeni.
I mi nie chodzi o tę wolność interpretacji, bo to jest bardzo ciekawe podejście, ale o tym że np w "Planecie wygnania" mamy jakąś historię, dostajemy nawet wiadomości o przyczynie i dużo innych wiadomości które, powinny zaowocować wydarzeniami, a pozostają w próżni. Cała "Ekumena" daje takie wrażenie jakbyśmy czytając kolejne tomy nie czytali historii jakiegoś uniwersum, a jedynie przypadkowe rozdziały, przypadkowych tomów jednej historii. Mnie zmęczyło to skakanie i brak ciągłości. Dlatego wolę książki Urszuli czytać od czasu do czasu, na wyrywki, a nie jak to mam w zwyczaju całą serię.
pozdrawiam
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Cóż... Nie mając wszystkiego "pod ręką", czytałam "na wyrywki". Może więc dlatego tak dobrze mi się czytało?  Co jakiś czas zmieniam nurt, żeby nie zgnuśnieć w jednej tematyce. Próbowałaś? Właśnie czekam na następny regał, żeby zrobić trochę porządku oraz miejsce na nowe tytuły. Jednak ulubioną lekturę będę musiała zastąpić tematyczną, potrzebną do pisania. Może jednak uda się połączyć przyjemne z pożytecznym? No, chociaż żeby w głowie coś zostało  Życzę przyjemnego popołudnia. Moje będzie "obowiązkowe". Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | awitu (7627 punktów) |
> Co jakiś czas zmieniam nurt, żeby nie zgnuśnieć w jednej tematyce. Próbowałaś?Próbowałam, ale serię lubię czytać w całości. Takie jakieś skrzywienie że lubię znać odpowiedź niż zawisać w niepewności na jakiś czas. Przerwać serię to dla mnie tak jak odłożyć w połowie kryminał  Nurty zmieniam, choć są takie które kuszą mnie bardziej niż inne i w nich się głownie obracam. > Właśnie czekam na następny regał, żeby zrobić trochę porządku oraz miejsce na nowe tytuły. Jednak ulubioną lekturę będę musiała zastąpić tematyczną, potrzebną do pisania. Może jednak uda się połączyć przyjemne z pożytecznym? No, chociaż żeby w głowie coś zostało  Zazdroszczę, ja niestety nie mam tego luksusu i muszę ograniczać się w kupowaniu książek, bo niestety nie mam gdzie wstawić kolejnego regału na książki. Pozostaje mi biblioteka. pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
 | | Liss (2003 punktów) | >>Oj będzie się działo jak ten film trafi na ekrany. >Trzeba jednak pamiętać o jednym, horror sam w sobie jest dziełem popkulturowym, bazującym na masowych skojarzeniach i masowych fobiach. Musimy pamiętać że Europa wschodnia zawsze postrzegana była jako daleki kraniec cywilizacyjny - stąd nader często wykorzystuje się ją w horrorach ponieważ pozostając na skraju zachodniej cywilizacji stanowi ostatnią rubież obrony przed nieznanym i obcym... Lub już tym jest. >A jako że horror ma straszyć to musi naginać rzeczywistość, wypaczać jeszcze mocniej to co już wypaczone. Nikt się wszak nie oburza że w "Dorothy Mills" tak a nie inaczej ukazano brytyjską prowincję, nikt nie oburza się, że w japońskich horrorach Japonia przedstawiana jest jako raj seksualnych psychopatów, a amerykańskie kino tworzy wrażenie że każda mieścina USA zamieszkana jest przez zombie, patologicznych morderców typu Freddy Krueger. Raczej oburza się.
|
|
|  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | > Raczej oburza się.Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie, a może do Cravena? A rząd brytyjski śle noty do Francji? Oczywiście filmy wzbudzają kontrowersje taka ich rola, krytycy brytyjscy ocenili go słabo, ale taka rola krytyków oceniać, analizować, a tłumy Amerykanów i Brytyjczyków walą do kin. Nikt na świecie (nawet krytycy) nie traktuje fikcji zawartej w kinie grozy, na równi z historiami przedstawionymi w takich filmach jak "Wiatr buszujący w jęczmieniu". A w Polsce już płacz z powodu prowincji i sweterków 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| |  | | Liss (2003 punktów) | > >Raczej oburza się.> Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie ? A rząd brytyjski śle noty do Francji?Nie wiem ,ale mieszkańcy owych krain w pewnym procencie,plus ich w pewnym procencie przedstawiciele w izbach parlamentarnych - to na pewno. > Oczywiście filmy wzbudzają kontrowersje taka ich rola, krytycy brytyjscy ocenili go słabo, ale taka rola krytyków oceniać,> Nikt na świecie nie traktuje fikcji w kinie grozy, na równi z historiami przedstawionymi w takich filmach jak "Wiatr buszujący w jęczmieniu". A w Polsce już płacz z powodu prowincji i sweterków  Niektórzy traktują za to filmy komediowe poważnie np. Austriacy,Kazachowie,Rumunii > "Colorless green ideas sleep furiously"A co to znaczy ?
|
|
| | |  | | awitu (7627 punktów) |
>Nie wiem ,ale mieszkańcy owych krain w pewnym procencie,plus ich w pewnym procencie przedstawiciele w izbach parlamentarnych - to na pewno.
Skoro nie wiesz, to skąd stwierdzenie "na pewno"? Mogę poprosić jakieś dowody, argumenty, fakty. Wtedy będę się mogła ustosunkować, zmienić moje zdanie lub cokolwiek, bo inaczej to są jedynie dywagacje na temat przypuszczeń.
>Niektórzy traktują za to filmy komediowe poważnie np. Austriacy,Kazachowie,Rumunii
Co z tego wynika? Zmienia to założenia gatunkowe filmu? Na świecie prawdopodobnie znajdą się tacy którzy fikcję filmową będą odbierać jako film dokumentalny, ale czy to wina twórcy filmu, filmu czy odbiorcy? I jaki ma to związek z moją wypowiedzią, argumentem na poparcie czego ma być?
>>"Colorless green ideas sleep furiously" >A co to znaczy ?
można to przetłumaczyć jako:
"Bezbarwne zielone idee wściekle śpią "
Jak chcesz się więcej dowiedzieć o znaczeniu, to odsyłam do prac Chomskyego z zakresu lingwistyki. Polecam.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | |  | | Liss (2003 punktów) | >>Nie wiem ,ale mieszkańcy owych krain w pewnym procencie,plus ich w pewnym procencie przedstawiciele w izbach parlamentarnych - to na pewno. >Skoro nie wiesz, to skąd stwierdzenie "na pewno"? Nie wiem czy prezydent USA jak piszesz słał noty protestacyjne do samego siebie. > Mogę poprosić jakieś dowody, argumenty, fakty. Wtedy będę się mogła ustosunkować, zmienić moje zdanie lub cokolwiek, bo inaczej to są jedynie dywagacje na temat przypuszczeń. np. Włosi mieszkający w USA protestowali przeciwko filmowi animowanemu na którym to Włoch albo raczej postać przypominająca mieszkańca pochodzacego z płw.Apeninskiego był gangsterem -protesty słyszalne aż do Polski. Protestował amerykanski związkek strzelecki na film "Borat",podobnie homoseksualiści na film "Bruno"itp.
>Co z tego wynika? Zmienia to założenia gatunkowe filmu? Na świecie prawdopodobnie znajdą się tacy którzy fikcję filmową będą odbierać jako film dokumentalny, ale czy to wina twórcy filmu, filmu czy odbiorcy? I jaki ma to związek z moją wypowiedzią, argumentem na poparcie czego ma być? Twierdzisz że protestowanie przeciwko filmą istnieje w nie wielu krajach ,a moze tylko w Polsce ktoś śle protesty przeciwko jakimś filmą ,no to pisze że nie tylko w Polsce .
>Chomsky To chciałem wiedzieć ,skąd ten podpis.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | >Nie wiem czy prezydent USA jak piszesz słał noty protestacyjne do samego siebie.
Liss, ja coś takiego napisałam?
>np. Włosi mieszkający w USA protestowali przeciwko filmowi animowanemu na którym to Włoch albo raczej postać przypominająca mieszkańca pochodzacego z płw.Apeninskiego był gangsterem -protesty słyszalne aż do Polski. >Protestował amerykanski związkek strzelecki na film "Borat",podobnie homoseksualiści na film "Bruno"itp.
i to były filmy kina grozy?
>Twierdzisz że protestowanie przeciwko filmą istnieje w nie wielu krajach ,a moze tylko w Polsce ktoś śle protesty przeciwko jakimś filmą ,no to pisze że nie tylko w Polsce .
Nie, nie twierdzę że nie ma protestów przeciwko pewnym obrazom filmowym. Przytoczony przeze mnie "Wiatr buszujący w jęczmieniu" wywołał sporą falę protestów, ale to był dramat wojenny, który jako taki zakłada "realność" świata przedstawionego, choć przedstawione wydarzenia mogą ale nie muszą być fikcją.
Twierdzę, że horror jest obrazem z gatunku fantastyki i jako taki nie może być postrzegany jako obraz dokumentalny, historyczny czy nawet obyczajowy. W samym założeniu kina grozy leży jego fantastyczność, nierealność i zniekształcenie rzeczywistości, czy bazowanie na stereotypach i ich wyolbrzymianie.
Oburzać się na horror, że przejaskrawia, zniekształca rzeczywistość, to jest tak jakby się oburzać na komedię, że jest śmieszna. Nikt poważny tego nie robi.
>To chciałem wiedzieć ,skąd ten podpis. Zazwyczaj są z książek.
PS. Polecam funkcję "podgląd" i moduł sprawdzania pisowni, bywa przydatny.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Oburzać się na horror, że przejaskrawia, zniekształca rzeczywistość, to jest tak jakby się oburzać na komedię, że jest śmieszna. Nikt poważny tego nie robi. Pod warunkiem, że ów poważny ktoś potrafi zachować dystans do samego siebie - my, Polacy, tego nie umiemy. Bo my jesteśmy w tych sprawach śmiertelnie poważni - gotowi zabić, gdy z nas się śmieją... A żeby tak jeszcze wykorzystać to marketingowo??? Nie do pomyślenia! Świętokradztwo w najczystszej postaci! 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | Liss (2003 punktów) |
> Pod warunkiem, że ów poważny ktoś potrafi zachować dystans do samego siebie - my, Polacy, tego nie umiemy. Na pocieszenie ,Polaków jest maksimum 50 milionów ,ktoś musi. > Bo my jesteśmy w tych sprawach śmiertelnie poważni - gotowi zabić, gdy z nas się śmieją... A żeby tak jeszcze Polacy i Słowianie Zachodni w ogromnej większości ,raczej nie mają mentalności zabójców.Takie odnosze wrażeniem oby tak było .
|
|
| | | | | |  | | Liss (2003 punktów) | > >Nie wiem czy prezydent USA jak piszesz słał noty protestacyjne do samego siebie.> Liss, ja coś takiego napisałam?Napisałaś "Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie", rząd amerykański to prezydent plus gabinet. > i to były filmy kina grozy?Nie wiem,ludzie są różni i róznych filmów się boją. Z tego mozna wywnioskować że protesty przeciwko filmą nie są tylko domeną ludności z nad Wisły, Niemna i Bugu idalej owszem pewnie horror to większa fikcja od komedi,ale jeśli ktoś protestuje przeciwko takim filma,w końcu też z def.(chyba ?) pokazujące świat na opak,to bardzo możliwe że na inne rodzaje/gatunki też zaprotestuje. Jeśli chodzi o filmy grozy nie tylko w Polsce sie protestuje ,bo np. w sąsiedniej Słowacji oburzono się na film "Hostel" film.onet.pl/F,12283,1441729,wiadomosci.html ,nawet Hindusi na film Agyaat www.hindujagruti.org/news/7588.html> >Twierdzisz że protestowanie przeciwko filmą istnieje w nie wielu krajach ,a moze tylko w Polsce ktoś śle protesty przeciwko jakimś filmą ,no to pisze że nie tylko w Polsce .> Nie, nie twierdzę że nie ma protestów przeciwko pewnym obrazom filmowym.A to przepraszam ,żle napisałem,uprościłem twoją wypowiedż,przepraszam. > >To chciałem wiedzieć ,skąd ten podpis.> Zazwyczaj są z książek.Książek i autorów jest mnogo . > PS.> Polecam funkcję "podgląd" i moduł sprawdzania pisowni, bywa przydatny.Dziękuje bardzo. Pani jest chyba znawczynią języków ? Bo ja mam tak na marginesie ,pytanie o etymologię( tak to się chyba nazywa) angielskiego słowa Yes.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) |
> Napisałaś "Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie", rząd amerykański to prezydent plus gabinet.Nie napisałam tak. Napisałam za to tak: Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie, a może do Cravena ?Polecam zapoznać się z gramatyką języka polskiego i dowiedzieć się czym się różni zdanie pytające od oznajmującego. > >i to były filmy kina grozy?> Nie wiem,ludzie są różni i róznych filmów się boją.Tu nie ma znaczenia strach i to czego się ludzie boją, a gatunek do jakiego dany film należy. > Z tego mozna wywnioskować że protesty przeciwko filmą nie są tylko domeną ludności z nad Wisły, Niemna i Bugu idalej> owszem pewnie horror to większa fikcja od komedi,ale jeśli ktoś protestuje przeciwko takim filma,w końcu też z def.(chyba ?) pokazujące świat na opak,to bardzo możliwe że na inne rodzaje/gatunki też zaprotestuje.Kino grozy nie pokazuje "świata na opak". Szerszą definicję fantastyki grozy znajdziesz np tutaj. > Jeśli chodzi o filmy grozy nie tylko w Polsce sie protestuje ,bo np. w sąsiedniej Słowacji oburzono się na film "Hostel"> film.onet.pl/F,12283,1441729,wiadomosci.html ,Rozumiem że chodzi Ci o ten fragment wiadomości: Cytat: Pomimo krytyki i zniesmaczenia ze strony wielu widzów oraz protestów Słowaków, którzy poczuli się urażeni negatywnym wizerunkiem ich kraju, niskobudżetowa produkcja stała się przebojem.
Niestety nie ma tu ani słowa o oficjalnym proteście, jest tylko mowa o protestach widzów. Jest to jedynie dowód na to, że także: w Słowacji, w Indiach i zapewne w każdym zakamarku świata znajdą się tacy ludzie, którzy nie odróżniają fikcji od rzeczywistości, nie odróżniają gatunków filmowych. Czy dlatego że istnieją na świecie tacy ludzie, mamy jako Polacy do nich dołączyć wykazując naszą niewiedzę i ignorancję w dziedzinie sztuki? > A to przepraszam ,żle napisałem,uprościłem twoją wypowiedż,przepraszam.Polecam uważnie czytać, to ułatwia dyskusję. > Dziękuje bardzo. Pani jest chyba znawczynią języków ?Nie, jestem mocnym dyslektykiem, który próbuje pracować nad swoją "innością" tak by móc wypowiadać się w sposób zrozumiały dla rozmówcy, a także by nie kaleczyć języka, który w przeciwieństwie do ignorancji w dziedzinie sztuki, jest ważną częścią tożsamości narodowej. > Bo ja mam tak na marginesie ,pytanie o etymologię( tak to się chyba nazywa) angielskiego słowa Yes.Swoje pytanie polecam zadać angliście. Mam nadzieję, że wytłumaczyłam już szczegółowo swoje stanowisko, rozwiałam wszelkie nieścisłości które mogły wiązać się z moją wypowiedzią i możemy zakończyć temat. pozdrawiam
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | |  | | Liss (2003 punktów) | > >Napisałaś "Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie", rząd amerykański to prezydent plus gabinet.> Nie napisałam tak. Napisałam za to tak:> Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie, a może do Cravena ?> Polecam zapoznać się z gramatyką języka polskiego i dowiedzieć się czym się różni zdanie pytające od oznajmującego.To bardzo świetnie,ponieważ: -Ja nie napisałem,że tak twierdzisz. Tylko odpowiedziałem na twoją wypowiedż ,"Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie",że nie wiem czy jest tak w rzeczywistości. > >>i to były filmy kina grozy?> >Nie wiem,ludzie są różni i róznych filmów się boją.> Tu nie ma znaczenia strach i to czego się ludzie boją, a gatunek do jakiego dany film należy.Wspomniałem o tych filmach ze wzgledu na protesty przeciwko nim . I wywnioskowałem ,że jeśli ktoś protestuje na tego typu filmy,to bardzo prawdopodobne,że rownież na innego rodzju może się oburzyć. > Kino grozy nie pokazuje "świata na opak".Dla mnie to żadna różnica.I tu zmyślone i tam > Rozumiem że chodzi Ci o ten fragment wiadomości:> Cytat: >Pomimo krytyki i zniesmaczenia ze strony wielu widzów oraz protestów Słowaków, którzy poczuli się urażeni negatywnym wizerunkiem ich kraju, niskobudżetowa produkcja stała się przebojem.
Owszem,mowa w nim o onurzeniu,protestach Słowaków na film horrorowy "Hostel". > Niestety nie ma tu ani słowa o oficjalnym proteście, jest tylko mowa o protestach widzów.Niestety,wypowiedzieli sie jednak również oficjele ( w innym tekście) film.wp.pl(*)ow,wiadomosc.html?ticaid=18c50, I raczej Słowaków obchodzi ten film www.sme.sk(*)3BFORID:11&hl=sk&podm=1&ord=> Jest to jedynie dowód na to, że także: w Słowacji, w Indiach i zapewne w każdym zakamarku świata znajdą się tacy ludzie, którzy nie odróżniają fikcji od rzeczywistości, nie odróżniają gatunków filmowych.Mysle że ,prawdopodobnie Ci ludzie protestuja przeciwko środowisku akcji filmu,przedstawionego jako rzeczywisty lub wywolujący takie postrzeganie go przez widzów. > Czy dlatego że istnieją na świecie tacy ludzie, mamy jako Polacy do nich dołączyć wykazując naszą niewiedzę i ignorancję w dziedzinie sztuki?Nie wiem, nie jestem Polakiem. > Polecam uważnie czytać, to ułatwia dyskusję. Nawzajem .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | > To bardzo świetnie,ponieważ:> -Ja nie napisałem,że tak twierdzisz. Tylko odpowiedziałem na twoją wypowiedż ,"Kto? Rząd USA śle noty protestacyjne do samego siebie",że nie wiem czy jest tak w rzeczywistości.Cóż, przytoczyłam obie wypowiedzi w całości. Intencji i zamierzeń nie jestem w stanie odczytać, mogę dyskutować jedynie o zdaniach które napisałeś. Mniejsza o to spór o gramatykę i tak nie wniesie nic do tematu. > Wspomniałem o tych filmach ze wzgledu na protesty przeciwko nim .I ok, tyle, że rozmawiamy o specyfice kina grozy. > I wywnioskowałem ,że jeśli ktoś protestuje na tego typu filmy,to bardzo prawdopodobne,że rownież na innego rodzju może się oburzyć.prawdopodobnie może oburzać się też na fakt, że pierwsze filmy były czarno-białe, ale co to wnosi do dyskusji o przyczynach protestów przeciw filmowi o tematyce fantastycznej. > >Kino grozy nie pokazuje "świata na opak".> Dla mnie to żadna różnica.I tu zmyślone i tamno tak, jaka to różnica czy disco polo czy Adagio g-moll Albinoniego i to i to muzyka. > Niestety,wypowiedzieli sie jednak również oficjele ( w innym tekście) film.wp.pl(*)ow,wiadomosc.html?ticaid=18c50,> I raczej Słowaków obchodzi ten film www.sme.sk(*)3BFORID:11&hl=sk&podm=1&ord=Dalej się nie rozumiemy, parlamentarzyści, przedstawiciele ministerstw to też ludzie, także i oni nie muszą odróżniać fikcji od rzeczywistości, nie muszą odróżniać gatunków filmowych. To są wypowiedzi a nie oficjalne protesty. Zauważ że "Hostel" był wyświetlany w Słowacji i to z dużym powodzeniem. > Mysle że ,prawdopodobnie Ci ludzie protestuja przeciwko środowisku akcji filmu,przedstawionego jako rzeczywisty lub wywolujący takie postrzeganie go przez widzów.Nie za bardzo wiem co to jest "środowisko akcji filmu" ale cokolwiek tym terminem określasz to w horrorze nie może być ono rzeczywiste - ponieważ, horror to odmiana fantastyki polegająca na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i nie dające się wytłumaczyć bez odwoływania się do zjawisk nadprzyrodzonych, a nie przedstawianiu rzeczywistości. A za emocje widzów i za sposób postrzegania przez nich filmów odpowiedzialni są widzowie, a nie twórcy. Skoro ktoś chce wierzyć, że na świecie istnieją wampiry i że "Dracula" jest filmem przedstawiającym rzeczywistość, to chyba nie ponosi za ten fakt winy reżyser. > Nie wiem, nie jestem Polakiem.Rozumiem, że ta wiedza jest zależna od narodowości? > Nawzajem .Staram się, ale gdybyś jeszcze zechciał ciut precyzyjniej się wyrażać, stosować akapity, to by mi jako dyslektykowi odrobinę pomogło, oczywiście to tylko prośba. pozdrawiam
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
3 na 3 | keymak (3379 punktów) | > Będziemy musieli wypowiedzieć komuś wojnę tylko komu?Od dzisiaj na wszystkich programach telewizji publicznej i nie tylko powinien być wyświetlany film: Teksańska masakra piłą mechaniczną. Niech ci wstrętni amerykańce wiedzą co o nich myślimy!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|