 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-08-2007 21:04 | polf (149 punktów) | Wybory - bojkot? | Oczywiście pytanie retoryczne. Odpowiedź brzmi NIE! Na wybory należy iść. Ale jak głosować? Są dwie opcje (wg mnie).
1) Głosować na PO gdyż ta ma największe szanse wygrać z PIS 2) Oddać głos nieważny. Pytanie co to da? Odpowieź: zmniejszy procentowo wyniki naszych geniałów politykierów. Pytanie jak to? Odpowiedź a tak to. Wyobraźmy sobie że frekwencja wyniosła 30% Reszta zbojkotowała wybory. PIS 29%, PO 35%, LiD 18%, LIS 6%, PSL 4% reszta dla innych. Gdy poszłoby do wyborów 60% ale 50% z nich głosowałoby nieważnie to wyniki byłyby następujące: PIS 14,5%, PO 17,5%, LID 9%, LIS 3%, PSL 2% reszta ... Co to zmieni ? Postawi naszych politykierów w trochę niezręcznej sytuacji bo kto zajmie 50% foteli w Parlamencie? Wtedy trzeba będzie czas na poważną debatę ze społeczeństwem. I wreszcie społeczeństwo będzie mogło powiedzieć że faktycznie zadecydowało dać "najmądrzejszym" czerwoną kartkę. Pytanie tylko co dalej?... Politycy zaczną obawiać się wyborczych decyzji gdyż zrozumieją że społeczeństwo jest już dojrzałe. Programy deklarowane zaczną być programami realizowanymi. I nie wg zasady obiecujemy wszystko realizujemy 10% tylko obiecujemy i realizujemy 100% bez obiecywania gruszek na wierzbie.
Tak więc po raz kolejny przekonuję za oddawaniem głosów NIEWAŻNYCH, po to by zdyscyplinować polityków. Koszty wyborów i tak będą mniejsze niż działania powyborcze naszych "elit politycznych". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kalisz (101 punktów) | Optymista !!! Politycy prowadzący dialog ze społeczeństwem ?! To nieprawdopodobne z tej to przyczyny, że aby prowadzić dialog ze społeczeństwem trzeba umieć prowadzić dialog, jakikolwiek dialog. Ci ludzie nie potrafią prowadzić dialogu wewnątrz swojej tzw. "klasy politycznej" czyli z ludzi podobnymi do niech samych, a tu trzeba by rozmawiać z kimś, kto różni się od nas nie tylko poglądami ale wrażliwością, percepcją, inteligencją (w 99 % wyższą  . Nie przewiduję sukcesu. Głosy nieważne - hummm, może lepiej "zmarnować" głos głosując na naprawdę lewicowe ugrupowania - mam nadzieję, iż w tych wyborach wystartują.
|
|
| Zaratustra (145 punktów) | 50 % nieważnych głosów. Oglądając wieczorynkę to pisałeś? Glosów nieważnych będzie niewiele. A twój głos będzie wart tyle ile wart jest głos pierwszego lepszego parafianina! Kilkaset tysięcy osób zagłosuje na tych, których wskaże Rydzyk. Wzmocni się stare dobre antagonizmy narodowe. Kiełbasa wyborcza posypie się tonami. Z każdej strony. 3 x 15% to też była kiełbasa wyborcza. Ponadto każdemu z wybieranych chodzi głównie o pełne koryto. Ja wolę mieć satysfakcję, że jestem ponad tym cyrkiem. Zamiast iść na wybory wyjadę gdzieś sobie miło spędzić czas. Jak zwykle w ten dzień.
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) |
No nie wiem, czy dobrze "kombinujesz"... Ostatnio też wielu tak pomyślało i tak zrobiło. Co z tego mamy? Jeśli nie przeciwstawimy się w jakiś widoczny i odczuwalny sposób, zostanie tylko to, co (mniemam) namiętnie wykorzystają ci, którzy manipulować masami potrafią bezbłędnie. I dalej chcesz taki scenariusz?
Przestań czekać na cud!
Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
|  | | Zaratustra (145 punktów) |
Ludzie dzielą się na myślacych i na wierzących. Tych drugich jest nieporównywalnie więcej. Wystarczy rzucić im kiełbasy. Głosują tabunami. A w demokracji mój głos = każdy inny pojedyńczy głos. Dlatego mam to w d.... bo i tak nic nie mogę zrobić.
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) | > Ludzie dzielą się na myślacych i na wierzących.Wierzysz, że wierzących jest aż tak dużo? Mnie się wydaje, że to wiara stereotypowa, przyzwyczajenie i gra dla środowiska. Zresztą, sam ro przyznajesz następnym zdaniem > Tych drugich jest nieporównywalnie więcej. Wystarczy rzucić im kiełbasy. Głosują tabunami.> A w demokracji mój głos = każdy inny pojedyńczy głos.> Dlatego mam to w d.... bo i tak nic nie mogę zrobić.I to ma być głos tej "myślącej" części? No to ja bardzo przepraszam...  Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
| | |  | | Zaratustra (145 punktów) |
>Wierzysz, że wierzących jest aż tak dużo? >Mnie się wydaje, że to wiara stereotypowa, przyzwyczajenie i gra dla środowiska.
Nie chodziło mi tylko o ludzi wierzących w Boga. Po prostu większość ludzi nie czyta, nie myśli i głosuje pod wpływem impulsu lub tak jak ich najblizsze środowisko. Gdyby możliwość głosowania uzależniona była od zdania choćby najprostszego testu lub "siła" głosu zależna była od wysokości zapłaconych podatków - głosowałbym. Pozdrawiam.
|
|
| waldmarc | Pomysły, by nie iść do wyborów lub oddawać głosy nieważne nie są zbyt mądre, delikatnie mówiąc. To prosta droga do reelekcji moherowców i dalszej degrengolady kraju. Sam nie widzę na polskiej scenie politycznej ugrupowania, które by mi szczególnie odpowiadało. Ale w takich przypadkach warto się kierować mądrą zasadą wyboru mniejszego zła. Lepszy PiS niż LPR, lepsza PO niż PiS, lepszy LiD niż PO itd.
|
|
 | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Ale w takich przypadkach warto się kierować mądrą zasadą wyboru mniejszego zła. Lepszy PiS niż LPR, lepsza PO niż PiS, lepszy LiD niż PO itd. Zostala Ci juz tylko Samoobrona do wymieniania, hihihihi. Pozdrawiam
|
|
|  | | waldmarc | > Zostala Ci juz tylko Samoobrona do wymieniania, hihihihi.> PozdrawiamSamoobrony nie wymieniłem, bo to "partia" poza skalą  pozdrawiam również
|
|
 | | polf (149 punktów) | >Pomysły, by nie iść do wyborów lub oddawać głosy nieważne nie są zbyt mądre, delikatnie mówiąc. To prosta droga do reelekcji moherowców i dalszej degrengolady kraju. Sam nie widzę na polskiej scenie politycznej ugrupowania, które by mi szczególnie odpowiadało. Ale w takich przypadkach warto się kierować mądrą zasadą wyboru mniejszego zła. Lepszy PiS niż LPR, lepsza PO niż PiS, lepszy LiD niż PO itd.
Nie uważam że to jest mądra zasada. Uważam wręcz przeciwnie.... Co do wieczorynek? To nie jest argument merytoryczny, raczej twoja chęć zgnojenia mnie. Jakież to Polskie... Ciekaw jestem na jakiej podstawie twierdzisz że głosy nieważne mają być drogą dla moherowców? Może wytłumacz to. Degrengolada czy będzie czy nie to zależy w dużym stopniu od nas. Wystarczy oddać głos na PIS LID LIS itd... lub nie iść na wybory. Jeśli głosujesz na "mniejsze zło" to się z nim zgadzasz. A więc ponosisz odpowiedzialność za kolejne mniejsze zła w naszym życiu politycznym... Czyż nie?
|
|
|  | | Zaratustra (145 punktów) |
>Co do wieczorynek? To nie jest argument merytoryczny, raczej twoja chęć zgnojenia mnie. Wręcz przeciwnie. Nikogo nie chcę gnoić. Jeśli uważasz, że 50 % nieważnych głosów to nie teoria bajkowa to chętnie się z tobą założę. Podaj kurs. Z góry godzę się na każdy.
|
|
| |  | | polf (149 punktów) | > >Co do wieczorynek? To nie jest argument merytoryczny, raczej twoja chęć zgnojenia mnie.> Wręcz przeciwnie. Nikogo nie chcę gnoić. Jeśli uważasz, że 50 % nieważnych głosów to nie teoria bajkowa to chętnie się z tobą założę. Podaj kurs. Z góry godzę się na każdy.Widzisz tu nie chodzi o zakładanie się. Twoje posty uświadamiają mi jak niska jest świadomość tego o czym piszę... Problemem nie jest ile będzie nieważnych głosów. Problemem jest odpowiedź na pytanie czy warto zacząć działać tak aby świadomych głosów nieważnych było np. 50%. Dlatego zależy mi na rozsądnym racjonalnym argumentowaniu wypowiedzi a nie tylko wyzywaniu i szydzeniu z wizji która jest w fazie analizy. Jeśli nie potrafisz wypowiedzieć się w sposób merytoryczny to proszę Cię byś chociaż nie obrażał ludzi których nie znasz. Taka postawa nie ma nic wspólnego z racjonalizmem. Jeśli nie chcesz nikogo gnoić postaraj się używać sformułowań, które bez wątpliwości w nikogo nie godzą. Tylko o tyle proszę. Wiem, że czasem trudno zapanować nad emocjami, szczególnie w takim temacie (wybory), ale jednak sugerowałbym postarać się emocje wyłączać, może dojdziemy wspólnie do ciekawych przemyśleń, które w przyszłości będą skutkowały czymś pożytecznym dla wszystkich. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | Zaratustra (145 punktów) |
> Problemem jest odpowiedź na pytanie czy warto zacząć działać tak aby świadomych głosów nieważnych było np. 50%. Dlatego zależy mi na rozsądnym racjonalnym argumentowaniu wypowiedzi a nie tylko wyzywaniu i szydzeniu z wizji która jest w fazie analizy.Po prostu uważam, że nie warto analizować wizji, która jest irracjonalna. Pozdrawiam.
|
|
 | | mohawk (2936 punktów) | >Pomysły, by nie iść do wyborów lub oddawać głosy nieważne nie są zbyt mądre, delikatnie mówiąc.
To zależy, co się chce osiągnąć. Niegłosowanie lub oddawanie głosu nieważnego może się wydawać głupie i utopijne, być może jest wynikiem nieroztropnego maksymalizmu, postawa przeciwna jednak gwarantuje petryfikowanie sceny politycznej i zanik wszelkiego na niej ruchu, zwłaszcza ideowego. Z drugiej strony, nawet taki radykał, jak Wallerstein, mówi, że bez cienia złudzeń głosuje na 'mniejsze zło' (choć ma zapewne na myśli wybory prezydenckie w USA).
|
|
| kafir (363 punktów) | > Gdy poszłoby do wyborów 60% ale 50% z nich głosowałoby nieważnie> to wyniki byłyby następujące: PIS 14,5%, PO 17,5%, LID 9%,> LIS 3%, PSL 2% reszta ... Co to zmieni ? Postawi naszych> politykierów w trochę niezręcznej sytuacji...Ale tylko trochę, więc czy warto? > bo kto zajmie 50% foteli w Parlamencie?Nasi politykierzy, a co myślałeś?! ORDYNACJA!O ile niechodzenie na wybory jest ... jak lokata , to wrzucanie nieważnych głosów już tylko zwykłą głupotą, a namawianie do tego obywateli RP i liczenie na przy tym na 60% frekwencję ... hmmm (jak to powiedzieć, żeby nie obrazić) ... chyba infantylizmem! P.s. Nie zmienia to faktu, że sam nie wiem na kogo oddać głos. Niby największe antyPiSowskie szanse ma PO, ale ich służalczość wobec rzymskich klechów z wyższym wykształceniem jest dla mnie równie odrażająca, co PiSowski romans z Rydzykiem. A na eSeLDowską część LiDu głosu nie oddam, bo ichniejsze młodziaki nie pozbyły się GTW i innych skompromitowanych PeZetPeeRczyków. Pewnie wolałbym nie iść, ale racjonalizm poklepuje coraz mocniej w potylicę i szepce: "rusz dupę, bo znowu ci wybiorą wioskowonarodowych gupkuf"
... a czasu coraz mniej!
|
|
 | | polf (149 punktów) |
> >bo kto zajmie 50% foteli w Parlamencie?> Nasi politykierzy, a co myślałeś?! ORDYNACJA!Tu się mylisz. Ordynacja nie przewiduje takiej sytuacji w której aż tyle głosów jest nieważnych a frekwencja wyborcza wysoka... > O ile niechodzenie na wybory jest ... jak lokata , to wrzucanie nieważnych głosów już tylko zwykłą głupotą, a namawianie do tego obywateli RP i liczenie na przy tym na 60% frekwencję ... hmmm (jak to powiedzieć, żeby nie obrazić) ... chyba infantylizmem!Niechodzenie na wybory jest lokatą?! I ty mnie wyzywasz od infantylnych głupców?  > P.s. Nie zmienia to faktu, że sam nie wiem na kogo oddać głos.> Niby największe antyPiSowskie szanse ma PO, ale ich służalczość wobec rzymskich klechów z wyższym wykształceniem jest dla mnie równie odrażająca, co PiSowski romans z Rydzykiem. A na eSeLDowską część LiDu głosu nie oddam, bo ichniejsze młodziaki nie pozbyły się GTW i innych skompromitowanych PeZetPeeRczyków.> Pewnie wolałbym nie iść, ale racjonalizm poklepuje coraz mocniej w potylicę i szepce: "rusz dupę, bo znowu ci wybiorą wioskowonarodowych gupkuf"> ... a czasu coraz mniej!Wybór oczywiście należy do ciebie... Masz swój rozum...
|
|
|  | | Celecrin (11895 punktów) | Czesc Problem Polski polega na bardzo zlej jakosci skladzie jej spoleczenstwa. Nie znam najnowszych statystyk, ale sadze ze nadal okolo 30% Polakow mieszka na wsi. Wies jest fatalnie wyksztalcona...zaledwie 2% dzieci wiejskich idzie na studia. Problemem sa pieniadze, ale przede wszystkim bariera mentalna. Nadal 70% Polaków ma wyksztalcenie zaledwie podstawowe lub zasadnicze zawodowe. Tylko okolo 7-8% ludzi ma wykształcenie wyższe; 3% policealne; 25-30% średnie ogólne lub techniczne i aż 26% zasadnicze zawodowe; 32% podstawowe i okolo 7% niepełne podstawowe. Liczby sa przerazajace. Nie ufam zwiekszonej liczbie studentow. Profil studiow jaki wybieraja ludzie szczegolnie dziewczyny jest fatalny, poziom studiow w Polsce znacznie sie obnizyl. Dzis posiadanie dyplomu juz nie robi wrazenia na pracodawcach... Dziesiatki ludzi zastanawiaja sie na Racjonaliscie na kogo glosowac maja 'ludzie rozumni', wedlug mnie nie ma to znaczenia. Glos decydujacy w Polsce ma 70% elektorat roszczeniowy. Nawolywanie do bojkotu wyborow jeszcze pogorszy to zdecydowanie. Moim zdaniem jedynym ratunkiem jest Emigracja, ktora zdecydowanie poprze PO. PO musi dostac szanse rzadzenia i to szanse pelna, czyli wiekszosc. Jesli w Sejmie nie bedzie wiekszosci, to bedzie klapa na calego. Polska bowiem nie przeprowadzila zadnych reform finansow, jak rowniez niczego nie zmienila w gospodarce. Zloty okres wlasnie sie konczy, na dodatek stam kraju nie zalezy od Polski tylko od rynkow zewnetrznych. Wystarczy zalamanie zlotowki do Euro (droga zlotowka trzymana jest sztucznie), a dlug zagraniczny z 50 miliardow Euro wzrosnie do 70 miliardow w miesiac  Jestem wyborca lewicowym, ale LiD czy SLD jest za malo liberalny jak na aktualne potrzeby kraju. LiD ma dwie wady: Pierwsza nie obnizy podatkow ze wzgledow ideowych, oraz druga, ciagle ma na sobie pietno 'komunistow', co powoduje 'efekt neofity'. Sluzalczosc wobec Kociola, zbytnia delikatnosc w prowadzeniu spraw spolecznych itd. Czy nadal uwazasz, ze najlepszym rozwiazaniem jest nie pojscie na wybory?
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > rzadnych > uwarzasz
W części merytorycznej zgadzam się całkowicie, choć w efekt rządów PO kompletnie wierzyć mi się nie chce. Ale bodajże nie ma innego wyboru.
|
|
| | |  | | Celecrin (11895 punktów) | >> rzadnych >> uwarzasz > W części merytorycznej zgadzam się całkowicie, choć w efekt rządów PO kompletnie >wierzyć mi się nie chce. Ale bodajże nie ma innego wyboru. Dzieki. A propos...Zdan nie zaczyna sie od ale...Odpisze pozniej.
|
|
| |  | | mohawk (2936 punktów) | >Jestem wyborca lewicowym, ale LiD czy SLD jest za malo liberalny jak na aktualne potrzeby kraju.
To jesteś chyba najbardziej osobliwym egzemplarzem wyborcy lewicowego, o jakim zdarzyło mi się słyszeć.
>LiD ma dwie wady: Pierwsza nie obnizy podatkow ze wzgledow ideowych, oraz druga, ciagle ma na sobie pietno 'komunistow', co powoduje 'efekt neofity'. Sluzalczosc wobec Kociola, zbytnia delikatnosc w prowadzeniu spraw spolecznych itd.
SLD już obniżało podatki w poprzedniej kadencji. Efekt neofity wyraża się raczej w niedostatku lewicowości, a w sferze nadbudowy - w tchórzliwości, o której piszesz. Demokraci zaś w ogóle nie mają piętna 'komunistów' - na tym polega zjednoczeniowa idee fixe Aleksandra Kwaśniewskiego.
|
|
| | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > To jesteś chyba najbardziej osobliwym egzemplarzem wyborcy lewicowego, o jakim >zdarzyło mi się słyszeć.Przesadzasz. W Polsce nie istnieje wyraźna granica pomiędzy programami wyborczymi. Nie mamy wcale elektoratu prawicowego, nie mamy klasy średniej. Podział na prawicę i lewicę to sztuczka. Zauważ, że Jan Maria, VIP z PO jest ludowcem  , prawda? > >LiD ma dwie wady: Pierwsza nie obniży podatków ze względów ideowych, oraz druga, ciągle ma na sobie piętno 'komunistów', co powoduje 'efekt neofity'. Służalczość wobec Kościoła, zbytnia delikatność w prowadzeniu spraw społecznych itd.> SLD już obniżało podatki w poprzedniej kadencji.Wiem o tym. SLD rozpoczęło obniżanie podatków dla firm z 40% do obecnego 20%. Jednak mamy system 'europejski', większość podatków płynie z obrotu towarowego. VAT, Ubezpieczenie Społeczne, PIT, akcyza, , CIT. Wpisałem w kolejności ważności, popraw jak sie pomyliłem. Datek na ZUS, to w istocie podatek. LiD nigdy nie obniży PIT, lub nie wprowadzi stawki równej dla wszystkich, z przyczyn ideowych. > Efekt neofity wyraża się raczej w niedostatku lewicowości, a w sferze nadbudowy - w >tchórzliwości, o której piszesz. Demokraci zaś w ogóle nie mają piętna 'komunistów' - na >tym polega zjednoczeniowa idee fixe Aleksandra Kwaśniewskiego.Jasienica pisał o starym Jagielle, że na radzie królewskiej jakiś szlachcic potrafił wywrzeszczeć mu w twarz pogaństwo, podobno król płakał i wychodził. Jego syn (mój ulubiony król), nie był już taki delikatny. Zbyszko z Oleśnicy musiał zwiewać na Litwę, bo by król niechybnie zabił...Rozumiesz? LiD jest na usługach elektoratu roszczeniowego, nie można im ufać. Nie można też od nich oczekiwać rozsądku w kwestii polityki społecznej. Polacy utrzymują całe grupy społeczne (rolnicy, stoczniowcy, górnicy), całe setki tysięcy ludzi. LiD tego nie ruszy.
|
|
| | | |  | | Zaratustra (145 punktów) |
> > LiD jest na usługach elektoratu roszczeniowego, nie można im ufać.Zgadzam się. Dodam, że nikomu z obecnie nam znanych polityków nie można ufać.
|
|
| | | |  | | Zaratustra (145 punktów) |
> Podział na prawicę i lewicę to sztuczka.
Zgadza się prawica PIS to raczej narodowi socjaliści! LiD i PO to liberałowie, których różnią kwestie społeczne, religijne.
|
|
|  | | kafir (363 punktów) | > Tu się mylisz. Ordynacja nie przewiduje takiej sytuacji w której aż tyle głosów jest nieważnych a frekwencja wyborcza wysoka...To co przewiduje? Jaki będzie wymierny efekt takiego aktywnego nieposłuszeństwa prócz sygnału wysłanego do tych, którzy i tak mają to w odbytnicy? > >O ile niechodzenie na wybory jest ... jak lokata , to wrzucanie nieważnych głosów już tylko zwykłą głupotą, a namawianie do tego obywateli RP i liczenie na przy tym na 60% frekwencję ... hmmm (jak to powiedzieć, żeby nie obrazić) ... chyba infantylizmem!> Niechodzenie na wybory jest lokatą?!... niechodzenie na wybory jest bez sensu, "jak lokata" (Tym S. + Kondrat M.  ) > I ty mnie wyzywasz od infantylnych głupców?  Ani nazywam ani tymbardziej wyzywam! Twierdzę, że świadome wrzucanie nieważnych głosów jest głupie, a liczenie na to, że ~9 mln obywateli da się namówić na to by aktywnie wyrzucić głos do śmietnika jest dziecinne. Tyle! > Wybór oczywiście należy do ciebie... Masz swój rozum...Łał!!! To mnie dopiero skomplementowałeś! 
... a czasu coraz mniej!
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | >Tu się mylisz. Ordynacja nie przewiduje takiej sytuacji w której aż tyle głosów jest nieważnych a frekwencja wyborcza wysoka...
Coś Ci się chyba pomerdało. O ile wiem, ordynacja nie uzależnia podziału mandatów od frekwencji, a głosy nieważne w ogóle nie są liczone. Tak przynajmniej było w poprzednich wyborach.
>Niechodzenie na wybory jest lokatą?!
Nie zaczaiłeś abstrakcyjnego dowcipu.
|
|
| |  | | polf (149 punktów) | > >Tu się mylisz. Ordynacja nie przewiduje takiej sytuacji w której aż tyle głosów jest nieważnych a frekwencja wyborcza wysoka...> Coś Ci się chyba pomerdało. O ile wiem, ordynacja nie uzależnia podziału mandatów od frekwencji, a głosy nieważne w ogóle nie są liczone. Tak przynajmniej było w poprzednich wyborach.> >Niechodzenie na wybory jest lokatą?!> Nie zaczaiłeś abstrakcyjnego dowcipu.Faktycznie dowcipu nie zrozumiałem bo nie oglądam telewizji. Będąc u rodziny przypadkowo widziałem tę reklamę  Poczytaj sobie sprawozdania PKW z ubiegłych lat i już będziesz wiedział że głosy nieważne są liczone. Nie ma za to żadnych dyspozycji co do traktowania owych głosów. Jeżeli osoby biorące udział w wyborach podnoszą frekwencję o tyle nie wiadomo co robią głosy nieważne. Ordynacja stanowi że głosy nieważne są nieważne co nie znaczy że nie są nieliczalne. W związku z tym przy dużej frekwencji i dużej ilości głosów nieważnych można się spodziewać problemów interpretacyjnych wynikających z nieścisłości w ordynacji wyborczej a decyzję o nieliczeniu tychże nieważnych głosów można poddać ocenie Sądu. Zauważ że ordynacja uzależnia rozkład od głosów ważnych których statystycznie jest 99,5 %. I nikt nie zwrócił uwagi na policzone głosy nieważne gdyż nie było potrzeby, gdyż zaokrąglenia ułamków procentowych kasowały znaczenie głosów nieważnych. Tak więc nic mi się nie pomerdało tylko dość wnikliwie analizuję ordynację. Polecam dociekanie a nie wyrażanie opinii a priori. Może z dociekań wielu mózgów powstanie coś ciekawego. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | mohawk (2936 punktów) | >Poczytaj sobie sprawozdania PKW z ubiegłych lat i już będziesz wiedział że głosy nieważne są liczone.
Mea culpa. Źle się wyraziłem: są liczone, ale nie wpływają na podział mandatów.
>Nie ma za to żadnych dyspozycji co do traktowania owych głosów. Jeżeli osoby biorące udział w wyborach podnoszą frekwencję o tyle nie wiadomo co robią głosy nieważne. Ordynacja stanowi że głosy nieważne są nieważne co nie znaczy że nie są nieliczalne. W związku z tym przy dużej frekwencji i dużej ilości głosów nieważnych można się spodziewać problemów interpretacyjnych wynikających z nieścisłości w ordynacji wyborczej a decyzję o nieliczeniu tychże nieważnych głosów można poddać ocenie Sądu.
Obawiam się - wybacz - że to jakaś Twoja domorosła interpretacja. Wątpię, żeby przepisy w tak ważnej sprawie były nieprecyzyjne, a PKW biernie przyglądała się nieścisłości licząc, że a nuż żaden problem z tego nie wyniknie. Wbrew temu natomiast, co sądzisz, zaglądałem do sprawozdań PKW - prawda, że to już dawno było, zaraz po wyborach. I, o ile pamiętam, frekwencję podliczało się dla wszystkich głosów, a rozdział mandatów był według rozkładu ważnie oddanych głosów. Dlatego, mimo iż kiedyś skłonny byłem uznać pewne walory oddania głosu nieważnego jako swoistej demonstracji politycznej, obecnie uważam, że przy stosunkowo małej liczbie tychże głosów nie ma to sensu - nikt o nich nie wspomni, a w dodatku przyczynią się do (minimalnego wprawdzie) zwiększenia frekwencji.
>Tak więc nic mi się nie pomerdało tylko dość wnikliwie analizuję ordynację. >Polecam dociekanie a nie wyrażanie opinii a priori. Może z dociekań wielu mózgów powstanie coś ciekawego.
Wątpię. Przypuszczam, że błąd tkwi w tym, że dzielisz włos na czworo w kwestii definicji nieważnego głosu i konsekwencji jego oddania. Ale w tej materii wolałbym zdać się na opinię jakiegoś prawnika - o ile zechce zabrać tu głos. Poniższe fragmenty ustawy Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i do Senatu RP zdają się jednak świadczyć na rzecz mojej interpretacji:
Art. 133. 1. W podziale mandatów w okręgach wyborczych uwzględnia się wyłącznie okręgowe listy kandydatów na posłów tych komitetów wyborczych, których listy otrzymały co najmniej 5% ważnie oddanych głosów w skali kraju.
Art. 166. 1. Po otrzymaniu zawiadomienia, o którym mowa w art. 165 ust. 2, okręgowa komisja wyborcza dokonuje podziału mandatów pomiędzy uprawnione listy okręgowe w sposób następujący:
1) liczbę głosów ważnych oddanych na każdą z tych list w okręgu wyborczym dzieli się kolejno przez: 1; 2; 3; 4 i dalsze kolejne liczby aż do chwili, gdy z otrzymanych w ten sposób ilorazów da się uszeregować tyle kolejno największych liczb, ile wynosi liczba mandatów do rozdzielenia między te listy,
Art. 206. 1. Za wybranych na senatorów w danym okręgu wyborczym uważa się tych kandydatów, którzy otrzymali kolejno najwięcej oddanych głosów ważnych.
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >Oczywiście pytanie retoryczne. Odpowiedź brzmi NIE! Na wybory należy iść. Ale jak głosować? Są dwie opcje (wg mnie). >1) Głosować na PO gdyż ta ma największe szanse wygrać z PIS >2) Oddać głos nieważny....
Stanowczo wypowiadam się przeciwko "2", gdyż ze względu na treść ordynacji wyborczej, daje ona dokładnie ten sam skutek co absencja wyborcza. Na czas najbliższych wyborów pozostaje więc opcja 1, którą w dalszych postach uczestnicy dyskusji rzeczowo uzasadnili. Osobiście, jako członek SLD z kilkuletnim stażem będę głosował na LiD, do czego mimo własnych zastrzeżeń w stosunku do kierownictwa mojej partii namawiam innych.
Zarazem, podobnie jak wszyscy wypowiadający się w ramach nin. tematu uważam, że nie jest możliwe, by po najbliższych wyborach poziom życia politycznego w Polsce poprawił się w stopniu zadawalającym. Jestem jednak mocno przekonany, że każdy z nas może i powinien działać w celu wymuszenia na środowisku polityków pozytywnej zmiany. Dyskusja nad tym, co należy czynić, jakie podjąć usiłowania dające realną szansę poprawy, nie mieści się w nin. temacie, ponieważ nie dotyczy wyboru partii, a przy tym rezultatów nie można spodziewać się w najbliższej przyszłości. Z tego względu zakładam nowy temat: "polityka - co ja mam czynić?" i zapraszam do uczestnictwa.
Stach M. G.
|
|
 | | polf (149 punktów) | >>Oczywiście pytanie retoryczne. Odpowiedź brzmi NIE! Na wybory należy iść. Ale jak głosować? Są dwie opcje (wg mnie). >>1) Głosować na PO gdyż ta ma największe szanse wygrać z PIS >>2) Oddać głos nieważny.... >Stanowczo wypowiadam się przeciwko "2", gdyż ze względu na treść ordynacji wyborczej, daje ona dokładnie ten sam skutek co absencja wyborcza.
Otóż wcale nie. Ordynacja wyborcza nie odnosi się do głosów nieważnych gdyż w umyśle ustawodawcy głosy takie nie stanowiły żadnej siły i umykały w efekcie ułamka procentowego, czyli zaokrąglania wyników wyborów. Słyszałeś kiedyś o wyniku 23, 34533% ?
Oczywiście będąc w LID masz prawo bać się głosów nieważnych w tak ogromnej liczbie, gdyż wtedy istnieje groźba wypadnięcia z parlamentu...
Problem jest innej natury. Czy w Polsce jest dojrzale obywatelsko społeczeństwo, które nie tylko zagłosuje nieważnie, ale podejmie aktywność polityczną dla dobra kraju a nie wybranych grup?
|
|
| maciek (1053 punktów) | Wyobraźmy sobie że >frekwencja wyniosła 30% Reszta zbojkotowała wybory. PIS >29%, PO 35%, LiD 18%, LIS 6%, PSL 4% reszta dla innych. Gdy >poszłoby do wyborów 60% ale 50% z nich głosowałoby nieważnie >to wyniki byłyby następujące: PIS 14,5%, PO 17,5%, LID 9%, >LIS 3%, PSL 2% reszta ... Co to zmieni ? Postawi naszych >politykierów w trochę niezręcznej sytuacji bo kto zajmie >50% foteli w Parlamencie? Popełniasz błąd w rozumowaniu. Liczą się głosy ważne, i nie ma możliwości aby miejsca w Sejmie pozostały nie obsadzone.
|
|
 | | polf (149 punktów) | > Wyobraźmy sobie że >>frekwencja wyniosła 30% Reszta zbojkotowała wybory. PIS >>29%, PO 35%, LiD 18%, LIS 6%, PSL 4% reszta dla innych. Gdy >>poszłoby do wyborów 60% ale 50% z nich głosowałoby nieważnie >>to wyniki byłyby następujące: PIS 14,5%, PO 17,5%, LID 9%, >>LIS 3%, PSL 2% reszta ... Co to zmieni ? Postawi naszych >>politykierów w trochę niezręcznej sytuacji bo kto zajmie >>50% foteli w Parlamencie? >Popełniasz błąd w rozumowaniu. >Liczą się głosy ważne, i nie ma możliwości aby miejsca w Sejmie pozostały nie obsadzone. > I tu się nie zgodzę. Ordynacja nie wypowiada się na temat głosów nieważnych tzn jak je traktować. Głosy nieważne zawsze są liczone i podawane w sprawozdaniu PKW. Niestety ich ilość jest zwykle na tyle mała że nie mają znaczenia w globalnym rozrachunku, a ich procentowy udział jest rozmywany w efekcie ułamków procentowych które po zaokrągleniu wyników są nieistotne.
|
|
|  | | maciek (1053 punktów) | >>I tu się nie zgodzę. Ordynacja nie wypowiada się na temat głosów nieważnych tzn jak je traktować. Głosy nieważne zawsze są liczone i podawane w sprawozdaniu PKW. Niestety ich ilość jest zwykle na tyle mała że nie mają znaczenia w globalnym rozrachunku, a ich procentowy udział jest rozmywany w efekcie ułamków procentowych które po zaokrągleniu wyników są nieistotne. Zgadza się,że głosy nieważne są liczone.Ale wyniki wyborów i tym samym podział mandatów liczone są na podstawie oddanych głosów ważnych .
|
|
| wiedźma (1 punktów) | Jestem stanowczo przeciwna bojkotowaniu wyborów. Gdyż nie będzie tak jak kiedyś mówił St.J Lec ,, Polska A Polsce B pokazuje D " tylko odwrotnie... Tak samo jak podczas ostatnich wyborów, gdy większość naszego społeczeństwa zdecydowała się na bojkot... by niby pokazać politykom swoją niechęć... i co z tego wyszło??... Proszę państwa PiS z LPR i Samoobroną... i co czy nasza tak zwana inteligencja jest zadowolona?? No nie...a przecież każdy nieważny głos to praktycznie to samo co bojkot... Większość ludzi uważa, że jeśli nie głosowali to nie są współodpowiedzialni za sytuacje w kraju..otóż nie..moim zdaniem są jeszcze bardziej odpowiedzialni niż ci, którzy głosowali z PiS czy LPR... bo wyborcy tamtych partii zgadzali się na ofertę tych partii,elektorat PiS LPR to jak wszyscy wiemy głównie ludzie niewykształceni,z małych miejscowości, niezamożni, podatni na demagogie i populizm.Na których inteligencja patrzy z góry.. a może trzeba ich zacząć uświadamiać...tak aby stali się częścią społeczeństwa obywatelskiego...?? Wśród moich znajomych , młodych ludzi większość krzywo patrzy na wybory.. nie chcą się mieszać w politykę.. odrzucają podstawowe prawo demokracji.. wybór przedstawicieli...i oni tez się przyczyniają,do tego że rządzą nami ludzie pokroju Kaczyńskich, Giertycha czy Ziobry, państwo ma przecież wpływ na życie obywateli... nie można sie odciąć. No tak ale na kogo głosować??!! Nie podoba mi sie opcja ciągłego wyboru mniejszego zła... ale czy jest jakaś lepsza?? proszę przedstawić będę bardzo wdzięczna.. Na dzień dzisiejszy to moim zdaniem najlepszy wybór.. Dziwi mnie to gdzie sie podziali w polityce inteligentni rozważni ludzie, specjaliści w różnych dziedzinach.. Ale przecież aż takiej pustki na scenie politycznej nie ma .. dlatego też uważam, że głównie powinno się głosować nie na partie tylko na ludzi... a tacy są przecież w LiD i w PO. Jeśli wybory odbędą się w październiku pójdę na nie... Będę głosowac zapewne na LiD lub chociaż nie jestem zwolenniczką Tuska nie mówiąc już o J.M Rokicie na PO, jeśli to ma ustrzec od dalszych szaleńczych rządów braci K i reszty ich ekipy. Jednak liczę, że w kolejnych wyborach lewica,która jest bliższa memu sercu stanie sie prawdziwą lewicą przez duże L. ....jeśli nie chcesz być ofiara systemu..musisz zacząć decydować samemu... Pozdrawiam!
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | > ... powinno się głosować nie na partie tylko na ludzi... Właśnie! Jednak obecnie obowiązująca ordynacja uprzywilejowuje partie, a właściwie koterie, które zgodnie z przepisami mają nieograniczoną możność manipulowania tzw. listami wyborczymi, decydować kto i na której pozycji zostaje tam umieszczony. Radykalną poprawę sytuacji umożliwiłoby wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, w których głosowalibyśmy dwuetapowo (w wypadku, jeżeli w pierwszym etapie nikt nie uzyskał bezwzględnej większości), a przynależność partyjna byłaby jedynie informacją dla wyborcy.
Stach M. G.
|
|
|  | | polf (149 punktów) | > > ... powinno się głosować nie na partie tylko na ludzi...> Właśnie! Jednak obecnie obowiązująca ordynacja uprzywilejowuje partie, a właściwie koterie, które zgodnie z przepisami mają nieograniczoną możność manipulowania tzw. listami wyborczymi, decydować kto i na której pozycji zostaje tam umieszczony. Radykalną poprawę sytuacji umożliwiłoby wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, w których głosowalibyśmy dwuetapowo (w wypadku, jeżeli w pierwszym etapie nikt nie uzyskał bezwzględnej większości), a przynależność partyjna byłaby jedynie informacją dla wyborcy.> Stach M. G.Tu zgadzam sie z Tobą w 100% Wybór Narodu powinien być świadomy i konkretny. DO tej pory wybór tylko jest (wybór listy) a później resztę politycy sobie z automatyzmu ordynacyjnego robią sami. Pozdrawiam
|
|
 | | polf (149 punktów) | > Jestem stanowczo przeciwna bojkotowaniu wyborów. Gdyż nie będzie tak jak kiedyś mówił St.J Lec ,, Polska A Polsce B pokazuje D " tylko odwrotnie... Tak samo jak podczas ostatnich wyborów, gdy większość naszego społeczeństwa zdecydowała się na bojkot... by niby pokazać politykom swoją niechęć... i co z tego wyszło??... Proszę państwa PiS z LPR i Samoobroną... i co czy nasza tak zwana inteligencja jest zadowolona?? No nie...a przecież każdy nieważny głos to praktycznie to samo co bojkot...
I tu twierdzę inaczej. Otóż nie jest to to samo. Jak nie bierzesz udziału w wyborach to nie istniejesz. Jeśli głos oddajesz to jest on zarejestrowany bez względu na to czy jest ważny czy nie? Przeczytaj moje wcześniejsze wypowiedzi na ten temat zrozumiesz o jaki "trick" w ordynacji wyborczej mi chodzi.
I jeśli można. Po co te emocje? Proszę wybór chłodno skalkulować bez żadnych sentymentów. Dodać też można trochę intuicji, jednak ta metoda jest zwykle pokrętna.
Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|