Historia ponoć uczy. W Naszym (jako Polaków an mass)przypadku uczy, że nic nas nauczyć nie może. Nie może przede wszystkim nas nauczyć myślenia w kategoriach Państwa a nie Narodu ("wybranego")  . To wieczne MY - ONI !!! Przyczyna leży prawdopodobnie w tym, że rzeczona historia nigdy nie miała na to czasu. 1. W epoce Piastów, Jagiellonów i RP Obojga Narodów (za Jasienicą) kwitł partykularyzm, prywata i wszelkiej maści egoizm. Zaś tam Państwo. Jak się jaki król wysunął ponad poprzeczkę już go tam szlachta braty w dół, już go tam do poziomu, już go tam vetem po uszach. A to rokosz a to konfederacja a to...Skończyło się wiadomo jak 3 Maja + Targowica. 2. Zabory. Wiadomo. Byliśmy My Naród uciemiężony i Oni zaborczy krwiopijcy. Zamiast robić zwyczajem innego Narodu Wybranego geszeft i budować przy okazji podwaliny pod nową Polskę, my byliśmy Mesjaszem Narodów. Wiecznie Żywią y Bronią albo Za Naszą i Waszą Wolność braliśmy baty od wszystkich możliwych ościennych potęg, którym tak jak Królestwu Pruskiemu pozwoliliśmy urosnąć pod samym naszym nosem. 3. Wreszcie zaszumiało nam w 1918 roku wolnością Białoczerwoną. Zaszumiało orlim skrzydłem. I co? Gdyby nie "Dziadek" w maju 1926 to było by to samo co teraz albo i gorzej.  . Szczęściem nie wszyscy oszaleli i zaczęto coś robić ku utrwaleniu Państwa. Zabrakło niestety czasu a może i rozumu. 4. 1939 - 1989 (90) okupacja. Pierwej hitlerowska później bolszewicka. Znowu byliśmy My i Oni. Pierwej okupant a później ichni bo z nadania ościennego mocarstwa rząd. |