Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śmierć - nic się nie stało lub megatragedia, czyli do wyboru

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-08-2007 10:22Markiewicz (31 punktów)Śmierć - nic się nie stało lub megatragedia, czyli do wyboru
Witam,
spoglądając w wiadomości nie mogę się nadziwić podejściu do śmierci, powszechnie wiadomo jest, że na drogach ginie rocznie tysiące ludzi a traktowane jest to jak opady deszczu, wg mnie słusznie, bo taki jest świat, natomiast jak garstka moherów przewraca autobus to mamy tragedię oraz jakieś niepojęte odszkodowania.
Żeby sprawa była jasna - żadna smierć mnie nie cieszy ani nie śmieszy, to głównie do patafianów księżulków (musiałem - wybaczcie, ale będę się starał niedojdom nie dokuczać), rozumna istota będzie o tym po prostu wiedziała.
Nie podoba mi się wybiórcze traktowanie śmierci, albo w kraju mamy nieustającą żałobę i telewizję czarno-białą, albo podajemy śmierć jako informację i koniec z stopniowaniem, to była zwykła smierć a tamta to bardzo nadzwyczajna, jakim prawem obraża się tragedię ludzi, którzy "po prostu" zgineli ? a gloryfikuje śmierć potologicznych niedomytych babć ?

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Grzegorz (2117 punktów)Odp: śmierć - nic się nie stało lub megatragedia, czyli do wyboru
>Witam,
>spoglądając w wiadomości nie mogę się nadziwić podejściu do
>śmierci, powszechnie wiadomo jest, że na drogach ginie
>rocznie tysiące ludzi a traktowane jest to jak opady
>deszczu, wg mnie słusznie, bo taki jest świat, natomiast
>jak garstka moherów przewraca autobus to mamy tragedię oraz
>jakieś niepojęte odszkodowania.

Należałoby chyba określić adresata Twojej, zapewne słusznej, krytki, a są nim w moim przekonaniu media.
Medialny obraz świata składa się z takich niekonsekwencji - wystarczy porównać ilość materiałów poświęconych sławetnemu atakowi na WTC z innymi zdarzeniami gdzie ginęło nieporównywalnie więcej ludzi.
Dalsze konsekwencje takiego, a nie innego obrazu, moim zdaniem, logicznie układają się tak, iż rozdmuchane medialnie fakty są wykorzystywane przez PR rządzących lub opozycji lub partii politycznych lub innych grup, gdyż uprawianie polityki to obecnie głównie umiejętne opanowanie przekazu medialnego.
Czysty pragmatyzm polityczny, każe pochylać się nad zdarzeniami nagłośnionymi i nośnymi propagandowo. Nie mieszałbym do tego ani moheru ani anty-moheru ani innych tekstyliów tylko zwykłe wyrachowanie i surfing na falach popularności tematów podejmowanych przez RTV i Prasę. Na tej samej zasadzie żeruje się medialnie i politycznie na biedzie, starości czy inwalidztwie.
Kluczem do tego pokręconego świata są emocje przy czym działa to w dwie strony emocje się rozbudza i gasi - milczenie medialne pokryw gruba warstwą niewiedzy rzeczy niewygodne, bo ludzie muszą poczuć dreszczyk, wzruszenie, współczucie ale nie powinni czuć nadmiaru dyskomfortu bo ... przełączą się na inny kanał i kto obejrzy blok reklamowy zaplanowany przed kolejną pozycją w ramówce?

Pozdrawiam
IQ955 (2355 punktów)
>Czysty pragmatyzm polityczny, [...]

Cała ta diagnoza ta wydaje mi się bardzo trafna, ale moim zdaniem, przyczyna leży jeszcze trochę głębiej.

W samej rzeczy media są chyba jedynie wykonawcami poleceń różnych grup nacisku. "Czym dla komunizmu była pałka, tym dla demokracji jest propaganda" (zdaje mi się, że N. Chomsky i nie jestem pewien, czy dokładnie cytuję, ale myśl chyba zachowałem). Otóż z tego wynikałoby, że systemy totalitarne używają raczej zniewolenia strachem, zaś demokratyczne - zniewolenia przyjemnością. Jest to mniej więcej coś takiego, jak w "Nowym wspaniałym świecie" A. Huxley'a.

I tu dochodzę do najważniejszego. Główny klopot polega na tym, że ludzie mają naturalny instynkt unikania bezpośrednich zagrożeń, zaś zniewolenia przyjemnością (w tym wypadku głównie telewizją) - nie postrzegają w ogóle jako zagrożenia. Działa ono długofalowo i w małych dawkach. Jest z tym trochę tak, jak u alkoholika, który dopiero po dziesiątkach lat zauważa, że jego wątroba, czy nerki są w ruinie. A często jeszcze zapiera się, jakoby przyczyną tego był alkohol!

I jeśli moja wizja przyszłości nie jest nazbyt różowa - to z tego właśnie powodu.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

Zniewolenie przyjemnością - to chyba najlepsze określenie, jakiego można użyć w tym przypadku.
Zauważam od jakiegoś czasu totalny marazm, jeśli chodzi o postrzeganie możliwości zmian, a już na pewno na lepsze.
Wiem, jesteśmy narodem marud i "narzekaczy", dochodzi nam jeszcze jakże sławny "tumiwisizm".
Najłatwiej nie myśleć, siedząc godzinami przed telewizorem.
W międzyczasie przewinie się kilka dobrze "zaprogramowanych" wiadomości i "pranie" załatwione.
Jesteśmy bardzo mało wybiórczy, jeśli chodzi o pobieranie tak samych wiadomości, jak i nastrojów w nich panujących.

William James swego czasu powiedział:"Sztuka mądrości polega na tym, by wiedzieć, co należy przeoczyć".

Wydaje mi się również, że takie postawienie sprawy, jak uwidocznił autor wątku ma jeszcze inne cele.
- pokazać tym, na których sie liczy, ze faktycznie są ważni. Niech się w tym mniemaniu ugruntują, to może sie przydać,
- "mydlenie" oczu, jako przeciwwaga dla innych, ważniejszych problemów, z którymi trzeba będzie się "rozprawić" po dokładniejszym zbadaniu wszystkich dostępnych opcji.

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
Uzumaki (78 punktów)
>Zniewolenie przyjemnością - to chyba najlepsze określenie, jakiego można użyć w tym przypadku.

Wręcz doskonale powiedziane!

>Najłatwiej nie myśleć, siedząc godzinami przed telewizorem.
>W międzyczasie przewinie się kilka dobrze "zaprogramowanych" wiadomości i "pranie" załatwione.
>Jesteśmy bardzo mało wybiórczy, jeśli chodzi o pobieranie tak samych wiadomości, jak i nastrojów w nich panujących.

Wszystko to prawda, zgadzam się z autorami poprzednich wątków. Osobiście nie oglądam telewizji, co wychodzi mi na zdrowie, ale co z milionami które nie mają świadomości tego, co my? Samo stwierdzenie że media manipulują odbiorcami na setki sposobów, że piorą mózgi - nie wystarczy. Co więcej, nie możemy powiedzieć że robi to tylko telewizja czy radio - jest to zauważalne także w internecie, który całkiem niedawno uważany był za "ostatni bastion wolności", "całkowicie niezależne medium" itd. W momencie gdy piszę te słowa zarówno portale głównego nurtu, jak i te pomniejsze, "niekomercyjne" produkują tony wiadomości, informacji i ciekawostek. Jaki procent z nich może mieć rzeczywistą wartość? Inteligentny odbiorca potrafi odnaleźć skrawki pożytecznych informacji nawet w tym potoku śmieci. Ale co z resztą?

Szanowni racjonaliści! Wiemy - a więc musimy działać! Na początek proponuję udowadniać wszystkim znajomym/rodzinie manipulacje mediów i ich szkodliwy wpływ na ludzi. Oczywiście, aby móc pouczać, sami musimy najpierw wyzwolić się spod wpływu propagandy medialnej. Przykładowo, nie oglądajmy wiadomości wieczornych ( te mają największą popularność ) - a jeżeli już musimy, to z absolutnie wyczulonymi zmysłami na każde słówko, każdy gest i każdą nieprawidłowość.
Moje wywody mogą wyglądać śmiesznie. Dlaczego? Dlaczego impuls do działania kojarzy się niektórym z komizmem? Czy to nie jest właśnie wpływ telewizji, biernego przyswajania treści, a co za tym idzie zatracenie aktywności? Przeciwdziałajmy! Czekam na następne propozycje.
IQ955 (2355 punktów)
>Przeciwdziałajmy! Czekam na następne propozycje.
Ja - zadziałałem. Od ok. 20 lat - nie mam telewizora.
To można (i chyba trzeba) zrobić.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
krutki (1550 punktów)
>>Przeciwdziałajmy! Czekam na następne propozycje.
>Ja - zadziałałem. Od ok. 20 lat - nie mam telewizora.
>To można (i chyba trzeba) zrobić.

   Jestem za. Jak na razie nie oglądam telewizji od dobrych 3-4 lat. Wolę internet ze względu na to, że można więcej poszperać, samemu znaleźć informacje i na pewno ciekawsze. Jak ktoś zauważył, również internet powoli staje się śmietnikiem. Ale od telewizji odróżnia go jedna rzecz, której nie znoszę: nachalny, wręcz natrętny i nieprzerwany atak dźwiękowy i wizualny na odbiorcę. Tak reklam jak wiadomości, seriali, i temu podobnych programów. Po pewnym czasie abstynencji można to odczuć ze zwielokrotnioną siłą. Aż dziw mnie wtedy bierze, że człowiek może przy tym wytrzymać więcej niż 10 min. Szkoda, że nawet programy popularno-naukowe są przerywane reklamami.

Pozdrawiam


"Forever we will be what we want to be" | ośrodek trójmiejski
dawny bywalec
>(...)a gloryfikuje śmierć potologicznych niedomytych babć ?
>Pozdrawiam

coś tu chyba śmierdzi...
Markiewicz (31 punktów)
>>(...)a gloryfikuje śmierć potologicznych niedomytych babć ?
>>Pozdrawiam
>coś tu chyba śmierdzi...

jednak zupełnie nic, po wypowiedzi IQ955 po prostu nie mam nic do dodania, jak dla mnie idealnie

Pozdrawiam
Piotrek K (451 punktów)
>>>(...)a gloryfikuje śmierć patologicznych niedomytych babć ?

>>coś tu chyba śmierdzi...

>jednak zupełnie nic, po wypowiedzi IQ955 po prostu nie mam nic do dodania, jak dla mnie idealnie

Rozumiem, że sprawdzał Pan stan higieny osobistej tych starszych pań i uroczyście wyjawił Pan wyniki badań na forum. Tylko po co?! Otrzymuje Pan "-" ode mnie za tą inwektywę.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>natomiast jak garstka moherów przewraca autobus to mamy tragedię oraz
>jakieś niepojęte odszkodowania.<

Niedługo robię z tego aferę na całą Polskę.
Tego samego dnia (22 lipca), gdy był wypadek pod Grenoble, w miejscowości Weremień w Bieszczadach rozbiła się awionetka. Zginęło 5 osób, w tym małżeństwo moich bliskich Przyjaciół. Osierocili dwójkę dzieci - 6 i 10 lat.
Napisałem do Kancelarii Premiera, by objął te całkowite sieroty taka samą pomocą, jak rodziny ofiar spod Grenoble. Odmówiono, tłumacząc, że pomoc była przeznaczona na pobyt rodzin we Francji.
Lecz w międzyczasie premier przyznał sierotom spod Grenoble renty specjalne, oraz po drugim wypadku pod Dunkierką, gdzie zginęły 3 osoby zapowiedział, że równiez jego taka sama pomoc obejmie rodziny ofiar tamtego wypadku.

Zatem napisałem ponownie prośbę o renty specjalne dla osieroconych dzieci moich zmarłych Przyjaciół, argumentując, że tym razem nie ma już żadnego wykrętu dla ewentualnej odmowy.
Do dziś cisza - ale nie popuszczę.
Oleje, wykazujac obłudę - dokopię mu w mediach, które już są wstępnie zainteresowane.
krutki (1550 punktów)

   Może warto skorzystać z tego serwisu?

Pozdrawiam

"Forever we will be what we want to be" | ośrodek trójmiejski
Uzumaki (78 punktów)

>Oleje, wykazujac obłudę - dokopię mu w mediach, które już są wstępnie zainteresowane.

W jakim celu to zrobisz? "Odliczanie" już się zaczęło, zmiana rządzących jest blisko. Pieniędzy tak czy inaczej Twoi przyjaciele nie dostaną, chyba że będą nadawane minireklamy w stylu : "wyślij sms na numer **** aby pomóc poszkodowanym...". Pokażesz obłudę - komu? Każdy, kto choć trochę zastanawiał się nad całą sprawą, widzi jasno zakłamanie i propagandę o której pisał IQ955. Jeżeli natomiast ktoś ma już "przeprany mózg", to Twoja akcja nie zmieni sposobu jego myślenia, co najwyżej wywoła westchnienie: "Co też się w tym kraju porobiło..." . Zapewne nie przepadasz za panem Kaczyńskim, ale dlaczego chcesz go "zbesztać"? W imię "sprawiedliwości" i "prawdy"? W każdym razie Twoje działanie stałoby się częścią medialnej zabawy. Wielu ludzi dyskutowało już o tej sprawie, nawet w głównych mediach, wielu doszło też do wniosku że wyróżnianie jednej "tragedii" ponad inne to niesprawiedliwość, dyskryminacja. Czy w takim razie uda Ci się coś zmienić? Czy Twoja "afera" przyniesie jakieś korzyści poza chaosem? ( to, że być może w przyszłości rząd nie będzie robił takich przekrętów, nie znaczy że nie będzie robił innych . )
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>Wielu ludzi dyskutowało już o tej sprawie, nawet w głównych mediach, wielu doszło też do wniosku że wyróżnianie jednej "tragedii" ponad inne to niesprawiedliwość, dyskryminacja. Czy w takim razie uda Ci się coś zmienić?<

Dotrzeć z przekazem o obłudzie rządzących do większej ilości ludzi.
Gdyż wielu ludzi, z którymi rozmawiałem, niby zgadzało się z niesprawiedliwością faworyzowania rodzin ofiar katastrof masowych, ale nadal było wewnętrznie przekonanych, że "rozmiar tragedii" uzasadnia to.

W tym przypadku jest ta sama data katastrofy. Żadna z rodzin ofiar obu autokarów (z pełnym szacunkiem dla ich bólu) nie poniosła straty aż tak dotkliwej, gdyż tylko w przypadku rodziny moich Przyjaciół dwójka małych dzieci została kompletnymi sierotami. Również interpretując "rozmiar katastrofy" ilością ludzi, którzy zginęli jednorazowo nie da sie uzasadnić dyskryminacji, bo w katastrofie awionetki zginęło 5 osób, gdy w wypadku drugiego autokaru (pod Dunkierką) mniej, bo trzy.

Zresztą mam nadzieję, że dlatego Kancelaria Premiera nie odpisuje, bo jednak zamierza dać tym sierotom renty specjalne - boją się wyborów i wiedzą, że sprawę rozdmucham - zresztą wprost to zapowiedziałem.

----------------------------

Mam jeszcze zamiar rozdmuchać temat pomocy dla rodzin ofiar wybuchu w Halembie, który też dobrze znam od podszewki.
Rodziny tych tragicznie zmarłych górników dostały za pośrednictwem samego Caritasu po pół miliona złotych. To nie pomyłka - PÓL MILIONA DLA KAŻDEJ RODZINY. Rozmawiałem z księdzem dyrektorem Caritasu diecezji katowickiej, który mówił, że szlag go trafiał, ale nie mógł nawet drobnej części tych pieniędzy przeznaczyć na pomoc dla rodzin innych górników, którzy zginęli indywidualnie czy jakikolwiek inny cel charytatywny, bo darczyńcy wpłaty przeznaczali tylko dla rodzin tamtego wypadku. Doszło do tego, że część ofiarności poszła na marne - jak kolonie dla dzieci w Zakopanem czy wycieczka do Rzymu, na które nie było chętnych, bo mając takie pieniadze obdarowani woleli polecieć na Karaiby.
placownik (17853 punktów)

   Rzadko podzielam Twoje poglądy, ale w tym wypadku przyznaję Ci rację. Tak trzymaj. Nie przejmuj się mędrkowaniem typu "po co to", "czy to coś zmieni", "nie warto, bo...". Niech rządzący, nieważne Millery, Kaczyńskie czy Tuski wiedzą, że jeszcze nie wszyscy myślący wyjechali, a ci co zostali, zostali nie dlatego, że myślą tak jak oni.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
IQ955 (2355 punktów)
Plus i... Powodzenia!


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Uzumaki (78 punktów)

>Dotrzeć z przekazem o obłudzie rządzących do większej ilości ludzi.
Z jakim przekazem? Czy masz coś ważnego do przekazania? Myślisz że ludzie sądzą jakoby władza była nieskazitelnie czysta, wolna od kłamstw i obłudy? Ponowię pytanie, za które ( tak mi się zdaje) zostałem uznany przez Placownika za "mędrkującego" - co chcesz dzięki tym działaniom osiągnąć? Pytam o konkrety, i to nie z powodu jakiegoś przekomarzania się czy udowadniania swoich racji.

>Gdyż wielu ludzi, z którymi rozmawiałem, niby zgadzało się z niesprawiedliwością faworyzowania rodzin ofiar katastrof masowych, ale nadal było wewnętrznie przekonanych, że "rozmiar tragedii" uzasadnia to.

Tak mówiono w mediach. Oni uwierzyli. Dzięki Tobie w mediach zmienią swoją gadkę, a stara pójdzie w zapomnienie (obłuda). Oni uwierzą. Czy coś osiągniesz?

>Mam jeszcze zamiar rozdmuchać temat pomocy dla rodzin ofiar wybuchu w Halembie, który też dobrze znam od podszewki.

Nie uznaję za głupie Twoich intencji, tylko sposób w jaki chcesz je realizować. Nie wiem czy wyrażam się jasno. Chcesz zwalczać "zło" za pomocą "mniejszego zła". Pasuje tu cytat ( bodajże św. Pawła z listu do Rzymian): "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj"
Czy cytat z Biblii osłabił moje stanowisko?
Wydaje Ci się że za pomocą mediów możesz coś zdziałać. Media zniekształcają i przekręcają wszystko aby przynosiło im to jak największe korzyści. Mój znajomy psycholog opowiadał mi, że udzielał kiedyś wywiadu po "tragedii pod Jeżewem" dla jednej z telewizji. Wywiad trwał około dwóch godzin, a z tego materiału pokazano 2 minuty wyrwane z kontekstu, niezawierające same w sobie niczego wartościowego.
Dlatego uważam, że Twój plan udać się nie może, przynajmniej nie w sposób w jaki zamierzasz. Mimo to, jestem prawie pewien, że i tak zrobisz to, co uważasz za słuszne, nie zwracając uwagi na to co napisałem
Pozdrawiam
HannaW
Szanowny Satanisławie, a może warto się zainteresować, czy tym dzieciom nie przysluguje tzw. renta rodzinna wypłacana przez ZUS do 18 roku życia lub do 25 roku życia, jeśli się uczą
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Przymusowy pasożyt i pijawka - ZUS ustalił rentę rodzinną w wysokości 400 zł na dziecko. Kpina, nawet na wyżywienie nie wystarczy. Do zabierania rodzicom pieniędzy pod przymusem gdy żyli był skory, do wypłacania sum z "ubezpieczenia" sierotom już mniej.
Wychodzi na to, że łączne zapłacone za życia rodziców składki były wyższe od tego, co otrzymają sieroty w ramach "ubezpieczenia".

Czy ktoś ubezpieczyłby się dobrowolnie w takiej firmie ubezpieczeniowej, w której trzeba zapłacić więcej w składkach, niż wyciągnie się w przypadku losowego nieszczęścia?
Tylko idiota. Mądry człowiek wolałby odkładać sam - zdarzy się nieszczęście - ma więcej, niż w przypadku płacenia składek. A jak sie nie zdarzy - ma kupę forsy.

I właśnie dlatego ZUS jest przymusowy - ma tak nieatrakcyjną ofertę, że z własnej woli nikt by się tam osobiście nie "ubezpieczył". Co przy tym nie przeszkadza wyborcom - idiotom głosować na tych ludzi, ktorzy deklarują, że nie zlikwidują ZUS.
estetka (708 punktów)Odp: Śmierć - nic się nie stało lub megatragedia, czyli do wyboru
jakim prawem obraża się tragedię ludzi,
>którzy "po prostu" zgineli ? a gloryfikuje śmierć
>potologicznych niedomytych babć ?

w obliczu smierci ponoc wszyscy jestesmy rowni... a jednak stawiajac sobie i nam pytanie o te rownosc nie ustrzegles sie aby nie nazwac kobiet, ktore zginely w wypadku "patologiczne i niedomyte". nie wiem jaki jest sens tego typu atakow. Zgadzam sie, ze gloryfikacja posmiertna winna byc uwienczeniem czyjegos zycia, w jakis psoob "zasluzona"... nie mam nic przeciwko gloryfikacji ( raczej symbolicznej niz finansowej) pewnych konkretnych osob, (wolalabym sie ustrzec przed konkretnymi przykladami).

pytanie jest czy rzadowa pomoc finansowa dla rodzin, ktore stracily swoich bliskich w ten czy inny sposob stanowi dla Ciebie czy dla kogokolwiek symbol "gloryfikacji"... dla mnie bowiem nie jest to w zadnym razie gloryfikacja osob, ktore stracily zycie.

innym pytaniem jest czy nie nalezaloby oparcowac konkretnych kryteriow pomocy finansowej w przypadku naglych smierci przeznaczonych dla bliskich rodzin a moze nawet przy okazji opracowac kryteria kto konkretnie mialby prawo do tego typu odszkodowan.

mysle, ze sytuacja, ktora niemal na calym swiecie funcjonuje z powodzeniem, to ubezpieczenie sie na wlasne zycie... i prawde mowiac zakladam w ciemno, ze niewiele z osob, ktore sa tak bardzo przeciwne rzadowej pomocy finansowej rodzinom ofiar wypadkow - oplacily sobie takie ubezpieczenie aby ustrzec swoich bliskich przed ewentualnymi problemami....
druga sprawa, to mechanizm jaki w swiecie funkcjonuje, to podanie do sadu i oczekiwanie na roszczenia finansowe od osob odpowiedzialnych za konkretna smierc. W tym konkretnym wypadku pod Grenoble, jak mi wiadomo, calkowita odpowiedzialnosc ciazy na kierowcy i co za tym idzie na przedsiebiorstwie, ktore wzielo na siebie calkowita odpowiedzialnosc za zycie swoich pasazerow ( na calym swiecie w cene biletu wliczone jest ubezpieczenie i przedsiebiorstwa sa ubezpieczone przed sytuacjami odpowiedzialnosci).

wg mnie wystarczy opracowac system informacyjny abysmy wszyscy byli swiadomi wagi waznosci ubezpieczenia jezeli dbamy o swoich bliskich. Ubezpieczenie jest to bowiem taka sama inwestycja jak akcje czy obligacje.
im wczesniej to zrozumiemy tym lepiej.

dla mnie bowiem nie jest problemem dlaczego i kto dostaje pomoc finansowa od rzadu ale o wiele wazniejsze jest pytanie dlaczego osoby po swojej smierci zostawiaja swoich bliskich i ukochanych bez zadnego zabezpieczenia finansowego i dlaczego dzieje sie tak na skale kraju.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Osnowa
>czy nie nalezaloby oparcowac konkretnych kryteriow pomocy finansowej w przypadku naglych smierci
ZUS i towarzystwa ubezpieczeniowe płacą wg opracowanych zasad.

>Ubezpieczenie jest to bowiem taka sama inwestycja jak akcje czy obligacje.
Nie taka sama, zwłaszcza przy nw.

>nie jest problemem dlaczego i kto dostaje pomoc finansowa od rzadu
Ale jest problemem kto i dlaczego jej nie dostaje.

>osoby po swojej smierci zostawiaja swoich bliskich i ukochanych bez zadnego zabezpieczenia
Jesteś może agentką ubezpieczeniową? Przypominam o §18 Regulaminu forum.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Jesteś może agentką ubezpieczeniową? Przypominam o §18 Regulaminu forum.
>
   Nie...Estetka jest komiwojażerem swoich własnych błędów i wypaczeń. Tak bardzo już "odstała" od naszej rzeczywistości, że nie tylko nie ma pojęcia o tym, co przedstawiają sobą ZUS i PZU, lecz także nie wie, czy stać nas na ubezpieczenia celowe.
estetka (708 punktów)
>>czy nie nalezaloby oparcowac konkretnych kryteriow pomocy finansowej w przypadku naglych smierci
>ZUS i towarzystwa ubezpieczeniowe płacą wg opracowanych zasad.

wydaje mi sie, ze nie rozmawiamy o tym samym. Zus i towarzystwa ubezpieczeniowe nie zajmuja sie pomoca finansowa. Zwracam uwage, ze w przypadku smierci liczenie na pomoc czy datki przez rodzine zmarlej osoby nie jest logiczne i niczemu nie sluzy. zamiast nastawiac sie na "darmowa pomoc" mozna sobie zorganizowac platnosci jako naleznosci.
rozumiem, ze jezeli ktos zyje w sytuacji, gdzie "datki" sa norma, to przestawienie sie inny sposob myslenie jest niemozliwe.

>>Ubezpieczenie jest to bowiem taka sama inwestycja jak akcje czy obligacje.
>Nie taka sama, zwłaszcza przy nw.

ok, twierdzisz, ze nie. ja twierdze, ze tak.

>>nie jest problemem dlaczego i kto dostaje pomoc finansowa od rzadu
>Ale jest problemem kto i dlaczego jej nie dostaje.

ok, mozemy dyskutowac na temat kryteriow. ja uwazam jednak, ze punkt ciezkosci problemu nie lezy w prosbach o datek od rzadu.

>Jesteś może agentką ubezpieczeniową? Przypominam o §18 Regulaminu forum.

rozumiem jak bardzo informacja o tym, ze mozna ubezpieczyc sie jest dla Ciebie wstrzasajaca... mysle, ze do decyzji o zabezpieczeniu Twoich bliskich na wypadek Twojej smierci jest dla Ciebie zupelna abstrakcja.
byc moze - po pierwsze, strata Twoich pieniedzy, gdyz rodzina w przypadku gdy zginiesz moze napisac prosbe do rzadu o datek ( a jak bedziesz mial szczescie zginac w wiekszej tragedii to nawet pewne, ze Twoja rodzina datek dostanie), a po drugie byc moze to takie nieprzyjemne myslec o wlasnej smierci... czyz nie?

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Osnowa
>jak bedziesz mial szczescie zginac w wiekszej tragedii to nawet pewne, ze Twoja rodzina datek dostanie
I wzajemnie szczęścia życzę.
estetka (708 punktów)
>>jak bedziesz mial szczescie zginac w wiekszej tragedii to nawet pewne, ze Twoja rodzina datek dostanie
>I wzajemnie szczęścia życzę.

zabrzmialo bez sensu i dokladnie tak mialo. ostatecznie nie rozumiem dlaczego dyskusja jest prowadzona pod katem osmieszania osob, ktore otrzymuja datki lub pod katem ustalania winnych - jak sie okazuje sa nimi media... wg mnie wina za sytaucje ponosza osoby, ktore nie zabezpieczaja siebie ani rodziny na wypadek smierci i pewnego dnia odkrywaja, ze jest to dla nich tak bardzo wazne.... albo jest to niewazne i nikt sie nie ubezpiecza i nikt nie prosi o datek albo wszyscy sie ubezpieczamy i zapewniamy sobie NALEZNOSCI - i takze nie prosimy o datki.
datki to ja takze przesylam ale na pomoc dla trzeciego swiata. nie wydaje mi sie, ze Polacy tego typu pomoc potrzebuja.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>"Przestańcie zdobywać wiedzę, a skończą się wasze dylematy" Lao Tseu\
   Dlaczego nie stosujesz się do zasad tego mentora, estetko? Uważasz, że samo przekonanie o czymś może zastąpić wiedzę? Głupcy idą jeszcze dalej: przekonania zastępują negacją.
   A język, droga estetko, jest precyzyjnym narzędziem - kiedy jest nazbyt tępe, niewłaściwie służy.
   Bystry człowiek zauważył jeszcze jeden twój błąd: używanie biernika w miejsce dopełniacza. Nagminnie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365