Racjonalista - Strona głównaDo treści
Seks u redemptorystów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
31-03-2009 11:41stilgar (7322 punktów)Seks u redemptorystów
Ocena 5 na 5
Przed chwilą trafiłem na artykuł:

miasta.gaz(*)lekcjach_u_redemptorystow.html

Cytat:

Kapucyn o. Ksawery Knotz, który na łamach "Super Expressu" pisze o stymulacji oralnej oraz wyższości penetracji nad orgazmem, w maju wygłosi płatne rekolekcje w toruńskiej parafii o. Rydzyka. Ma mówić o seksie

O. Ksawery Knotz jest autorem m.in. niepublikowanej książki "Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga".

Duchowny radzi też, w jaki sposób zachowywać się w łóżku: "w czasie współżycia seksualnego małżonkowie mogą okazywać sobie miłość w każdy sposób, mogą obdarzać się nawet najbardziej wyszukiwanymi pieszczotami. Mogą stosować stymulację manualną i oralną". "Próby wytyczania sobie granic, do których można się posunąć w ekspresji wyrażania miłości, arbitralne wykluczenie niektórych sposobów przeżycia przyjemności, w niczym nie pomagają małżonkom" - uważa kapucyn. Zachęca także, aby małżonkowie "troszczyli się (...) o jak najczęstsze pełne współżycie seksualne, i z taką intencją (nie zawsze się uda) podejmowali silnie rozbudzające pieszczoty".


Cóż więcej dodać Ciekawe tylko, skąd ojciec Ksawery ma takie doświadczenie...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

NdwZ (265 punktów)
Orginalne (jak na kogoś mocno związanego z religią) podejscie do sprawy.
Co do jego doświadczenia... hmm...
Albo sam sie przekonał albo może być osobą obdarzoną rozbudowaną empatią i do tego na tyle godna zaufania że nie jedna para mu się "spowiadała". Teoretycznie nawet ktoś kto nie miał styczności osobiście z "tematem" może zrozumieć o co w tym chodzi na podstawie relacji innych. Może po prostu troche kobiet opowiadało mu jak to czuja się spełnione, kochane, jak czuja troskę ze strony męża gdy ten obdarza je np. oralną pieszczotą.
Teoretycznie na podstawie takich relacji, szczerych rozmów zarówno z parami razem jak i osobno z każdym współmałżonkiem mógłby sobie wyrobić normalne zdrowe podejście do seksu.

Chociaż mnie się tam wydaje że bardziej prawdopodobne jest że sam posmakował tego i owego A jeśli tak to chyba i lepiej, w końcu będą go słuchać ludzie to lepiej żeby wiedział konkretnie o czym mówi.
Pabloss (4221 punktów)
W mojej miejscowości kapucyni mają swój klasztor ale dziwi mnie to, że przeor tego klasztoru wbrew temu co opowiada o. Ksawery wydziera się w niebogłosy, że seks jako taki jest zły i nieczysty. Małżonkowie powinni spółkować najlepiej po ciemku, najlepiej w ubraniach, a jeszcze lepiej w znacznej odległości od siebie. O żadnych przyjemnościach nie może być mowy, bo bóg w koncu wymyślił seks dla celów prokreacyjnych człowieka, a nie żeby ten czerpał z niego "nieczyste" przyjemności. Cos mi sie wydaje, że kapucyni nie mają więc jednolitego stosunku do seksualności. Albo Ksawery leci z duchem czasu i stara się poprzez seks przyciągnąć jego amatorów do kościoła, albo też podkarpacki przeor gnijąc od kilku lat w klasztorze zapomniał co to w ogóle jest i z czym się to je, wszak jego parafianki są już grubo po 70-tce i takimi rzeczami się przestały interesować.
31-03-2009 13:17
 Ocena 10 na 10
placownik (17853 punktów)

>Cóż więcej dodać

   Jak to co? Cennik!

Cytat:
Koszt: dorośli - 50 zł od osoby; dzieci (przewidujemy dla nich opiekę) do lat 5 - 10 zł, powyżej 5 lat - 20 zł


   Nie śmiem nawet podejrzewać, że ojciec Ksawery chce zarobić. Podejrzewam, że chce zgromadzić środki na dodatkowe badania terenowe.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
31-03-2009 15:22 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Podejrzewam, że chce zgromadzić środki na dodatkowe badania terenowe.
Być może terenowe badania zechce przeprowadzić w znanych okolicznych instytucjach:
pl.wikipedia.org/wiki/Agencja_towarzyska
Niestety nauka kosztuję a instytucje te cenią inną walutę, niż zwyczajowe "bóg zapłać".

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
01-04-2009 09:47 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Niestety nauka kosztuję a instytucje te cenią inną walutę, niż zwyczajowe "bóg zapłać".
Na pewno znajdzie się w konkordacie zapis, w myśl którego zapłaci podatnik.
.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Cóż więcej dodać
>   Jak to co? Cennik!Cytat:
Koszt: dorośli - 50 zł od osoby; dzieci (przewidujemy dla nich opiekę) do lat 5 - 10 zł, powyżej 5 lat - 20 zł


Matko! A ja już się przestraszyłam, że dzieci też będą brały udział w tych rekolekcjach! Na szczęście te opłaty to nie za udział tylko za opiekę. Bo znowu mieliby o czym "Uwagę" zrobić.
31-03-2009 22:38 
 Ocena 1 na 3
Krzysztof Gajda (116 punktów)
>>Cóż więcej dodać
>   Jak to co? Cennik!Cytat:
Koszt: dorośli - 50 zł od osoby; dzieci (przewidujemy dla nich opiekę) do lat 5 - 10 zł, powyżej 5 lat - 20 zł


No nie. Wisi u mnie wszędzie na mieście (nawet w szkole) ogłoszenie o "kursie ewangelizacyjnym Filip - wstęp 5 zł". Chciałem nawet dokleić własne ogłoszenie "kurs racjonalistyczny Krzysiek - za darmo, gdzie chcesz i kiedy chcesz" Kumpel mówił mi, że popaprańcy z tego swojego "Projektu Cheops" zapraszają na swoją konferencję za jedyne 250 zł. Tu mamy 50 zł. Konferencja PSRu była za darmo. Czemu za głupoty trzeba płacić, a jak coś jest porządne, to już nie?
31-03-2009 22:57 
 Ocena 4 na 4
stilgar (7322 punktów)
> Czemu za głupoty trzeba płacić, a jak coś jest porządne, to już nie?
>

Wielu ludzi utoższamia cenę z jakością. Więc jeśli coś dużo kosztuje, to musi być dobre - i nawet dla słabych prezentacji znajdą sobie wytłumaczenie, że jednak było w nich coś dobrego

Druga rzecz - im więcej widzowie zapłacili za bilet wstępu tym łatwiej ich dłużej utrzymać na widowni - w końcu zapłacili i nie chcą zmarnować tych pieniędzy, więc wysiedzą "zapłacone" do końca
anna r (849 punktów)
Jakiś czas temu na onecie informowali o dwóch księżach, ojcach, czy zakonnikach, którzy prowadzą jakąś stroną właśnie o seksie i orgazmach, z naciskiem na wyższość penetracji, ale nie było to warte czytania.
Kiedy ktoś z Kościoła mówi zachęcająco o seksie, chodzi o namawianie do rozmnażania.
To, co ten pan kapucyn mówi tylko jemu wydaje się na czasie, bo jego owieczki już dawno nie takie numery jak oral znają.
Mnie ciekawi tylko skąd on bierze te informacje, co małżonkowie mogą, a czego nie. Kościół podpiera się Biblią i objawieniami, niby w Biblii jest trochę o penetracjach, ale jakoś nie przypominam sobie o orgazmach, więc może on daje świadectwo objawienia? Możemy sobie pogdybać, kto ze świętych mu się objawił i przekazał informacje o pochwie...

Najlepsze jest zdanie:
> Rekolekcje będą miały charakter "dochodzący".

A nie wystarczy "stymulujący"? Może niech trochę postoją w przedsionku, powinno wystarczyć.
A potem na winko bezalkoholowe i papieroska beznikotynowego.
placownik (17853 punktów)

>A nie wystarczy "stymulujący"? Może niech trochę postoją w przedsionku, powinno wystarczyć.

   Postoją? W przedsionku? No wiesz! Nie przypuszczałem...

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
31-03-2009 18:26 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>A nie wystarczy "stymulujący"? Może niech trochę postoją w przedsionku, powinno wystarczyć.
>   Postoją? W przedsionku? No wiesz! Nie przypuszczałem...
   ... boś na rekolekcjach nie był.

   Pozdrawiam
31-03-2009 20:08 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>   ... boś na rekolekcjach nie był.

   Ano nie. 50 zł to jeszcze bym wysupłał, ale koszty dojazdu i noclegu to by mnie już zarżnęły.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
31-03-2009 20:35 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... boś na rekolekcjach nie był.
>   Ano nie. 50 zł to jeszcze bym wysupłał, ale koszty dojazdu i noclegu to by mnie już zarżnęły.
   Licz sam dojazd - nocleg już Ci anna r załatwiła... w przedsionku.
   Może się skusisz...?

   Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>   Może się skusisz...?

   A z tym noclegiem, w tym no..., no wiesz, to pewne?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
31-03-2009 21:45 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Może się skusisz...?
>   A z tym noclegiem, w tym no..., no wiesz, to pewne?

   Nie mam sumienia wpuszczać Cię w... kruchtę, więc pukaj do anny r jak do źródła "w tym no..., no wiesz", kompetentnego.

   Pozdrawiam.
01-04-2009 05:07 
 Ocena 5 na 5
anna r (849 punktów)
Panowie, chodziło mi oto, że według artykułu rekolekcje miały się odbywać w salce i mieć charakter "dochodzący". Skoro pan prowadzący uważa, że można pominąć istotny i kulminacyjny punkt podczas seksu, to ja uważam, że pominięcie jego wywodów też nie jest złym pomysłem. A potem luźne skojarzenia: salka - przedsionek salki. Porównanie jego porad z potraktowaniem jego wykładu. Zjawiają się w przedsionku ludzie, postoją, pokręcą się, trochę posłuchają jego mamrotania, ale wedle jego pomysłu, nie dadzą mu dojść do słowa i się z przedsionka wycofają...

Pozdrawiam.
01-04-2009 08:22 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Zjawiają się w przedsionku ludzie, postoją, pokręcą się, trochę posłuchają jego mamrotania, ale wedle jego pomysłu, nie dadzą mu dojść do słowa i się z przedsionka wycofają...

   Jestem Ci niezmiernie wdzięczny za to, że zwróciłaś moją uwagę na ten aspekt zagadnienia. Takie rekolekcje mogą być co prawda bardzo stymulujące, ale nie dają satysfakcji. To ja się jednak nie będę wpychał.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
01-04-2009 08:54 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Panowie, chodziło mi oto, że ... Zjawiają się w przedsionku ... postoją, pokręcą się ... nie dadzą mu dojść ... i się z przedsionka wycofają ... to ja uważam ... nie jest złym pomysłem...

   ... a ja to uważam za... okrucieństwo grupowe!!!
anna r (849 punktów)
>   ... a ja to uważam za... okrucieństwo grupowe!!!

Więc kapucyn musi się nauczyć czerpać z tego okrucieństwa przyjemność, według swej filozofii.
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... a ja to uważam za... okrucieństwo grupowe!!!
>Więc kapucyn musi się nauczyć czerpać z tego okrucieństwa przyjemność, według swej filozofii.

   Hm... mów mi Juruś.
01-04-2009 04:44 
 Ocena 2 na 2
anna r (849 punktów)
Hej, nie no, bez przesady i insynuacji, ja nie załatwiam niczego związanego z rekolekcjami. Jednym postem zbezcześciłeś mój wizerunek wroga Kościoła, na który ciężko pracuję.
01-04-2009 08:41 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Hej, nie no, bez przesady i insynuacji, ja nie załatwiam niczego związanego z rekolekcjami. Jednym postem zbezcześciłeś mój wizerunek wroga Kościoła, na który ciężko pracuję.

   Albo mnie przeceniasz, alboś taka...hm, "pracowita" - jaka praca taki wizerunek.
   No, ale nie płacz - możesz jeszcze spalić Rzym.

P.S. Jak się ktoś przyczepi to masz alibi murowane: Prima Aprilis.
31-03-2009 20:47 
 Ocena 1 na 1
Jurek (430 punktów)
>ale koszty dojazdu i noclegu to by mnie już zarżnęły.
No i musiałbyś uważać na kapucyna, coby on cię nie zarżnął.
Jurek (430 punktów)
31-03-2009 22:32 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)
>so.pwn.pl/lista.php?co=co+by

so.pwn.pl/lista.php?co=coby

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
31-03-2009 18:39 
 Ocena 3 na 3
jad11 (18783 punktów)
>Jakiś czas temu na onecie informowali o dwóch księżach, ojcach, czy zakonnikach, którzy prowadzą jakąś stroną właśnie o seksie i orgazmach, z naciskiem na wyższość penetracji , ale nie było to warte czytania.

Ciekawe jak wygląda ich wspólna praca nad tą stroną Jakoś musieli dojść do swoich wniosków przecież.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
31-03-2009 18:55 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Jakiś czas temu na onecie informowali o dwóch księżach, ojcach, czy zakonnikach, którzy prowadzą jakąś stroną właśnie o seksie i orgazmach, z naciskiem na wyższość penetracji , ale nie było to warte czytania.
>Ciekawe jak wygląda ich wspólna praca nad tą stroną Jakoś musieli dojść do swoich wniosków przecież.

   Może pracowali od drugiej strony, kto wie...
01-04-2009 09:38 
 Ocena 5 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Może pracowali od drugiej strony, kto wie...
Lud boży nazywa taką robotę "od zakrystii".
.
31-03-2009 20:50 
 Ocena 4 na 4
Jurek (430 punktów)

>Mnie ciekawi tylko skąd on bierze te informacje, co małżonkowie mogą, a czego nie.

Może mu o ministrantów chodzi?
Marta T. (436 punktów)
>Kapucyn o. Ksawery Knotz, który na łamach "Super Expressu" pisze o stymulacji oralnej oraz
> wyższości penetracji nad orgazmem ,
Jestem ciekawa, na jakich podstawach wysnuł takie wnioski o wyższości penetracji nad orgazmem. Wydaje mi się, że żeby porównywać jakieś rzeczy i osądzać, która jest lepsza, trzeba obydwie poznać. "Dogłębnie" A jeśli takie poznanie miało miejsce, to zakonnik ten nie powinien mówić o seksie małżeńskim, natomiast jeśli nie poznał sprawy od podstaw, to nie ma najmniejszego prawa osądzać, która z tych rzeczy jest lepsza.
>O. Ksawery Knotz jest autorem m.in. niepublikowanej książki " Seks jakiego nie znacie . Dla małżonków
>kochających Boga".
Śmiem zaryzykować twierdzenie, że o. Ksawery też nie zna tematu.
>Duchowny radzi też, w jaki sposób zachowywać się w łóżku : "w czasie współżycia seksualnego
>małżonkowie mogą okazywać sobie miłość w każdy sposób, mogą obdarzać się nawet najbardziej
>wyszukiwanymi pieszczotami. Mogą stosować stymulację manualną i oralną".
Jak można radzić komuś, znając tylko teorię? Teoria i praktyka często poruszają się swoimi drogami, powinno się znać obydwie rzeczy, wtedy można udzielać dobrych rad. o. Ksawery chce pokazać, że Kościół nie jest tak przestarzałą instytucją i "zna się" na wielu sprawach, że w sypialni nawet może pomóc. Wydaje mi się jednak, że to nie za wiele da. Sądzę, że większość ludzi, słysząc o tych rekolekcjach, parsknęłoby śmiechem albo otworzyło szeroko oczy i usta z niedowierzania. Purytański Kościół chce nauczać ludzi, jak uprawiać seks...
01-04-2009 10:46 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)
Sądzicie, że przed seksem małżeńskim należy się pomodlić? Pobłogosław Panie to łoże. Prosić o orgazm czy udaną penetrację? Dla małżeństw z długim stażem nie od rzeczy byłaby modlitwa o erekcję chociaż. Czy nie?
Sam nie wiem... Niedługo się żenię i chciałbym wiedzieć.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
01-04-2009 10:58 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Sądzicie, że przed seksem małżeńskim należy się pomodlić? Pobłogosław Panie to łoże. Prosić o orgazm czy udaną penetrację? Dla małżeństw z długim stażem nie od rzeczy byłaby modlitwa o erekcję chociaż. Czy nie?
>Sam nie wiem... Niedługo się żenię i chciałbym wiedzieć.

   Hm, jakby Ci to, synku, oględnie powiedzieć... Najlepiej się pomodlić zamiast żenić.
diogenes (42753 punktów)
>płatne rekolekcje w toruńskiej parafii...

Ostatnio rekolekcje nawet Wałęsie przewróciły w głowie.
lotrek (14275 punktów)
>Ciekawe tylko, skąd ojciec Ksawery ma takie doświadczenie...
A ja zastanawiam się, co Kapucyn robi u Redemptorystów. Czyżby sami byli niedouczani w damsko-męskim seksie? Dziwne...spowiadając "moherowe babcie" niejednego mogą się dowiedzieć, wystarczy trochę ich pamięć spenetrować


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Vytautas (4394 punktów)
>Duchowny radzi też, w jaki sposób zachowywać się w łóżku: "w czasie współżycia seksualnego
>małżonkowie mogą okazywać sobie miłość w każdy sposób, mogą obdarzać się nawet najbardziej
>wyszukiwanymi pieszczotami. Mogą stosować stymulację manualną i oralną". "Próby wytyczania sobie
>granic, do których można się posunąć w ekspresji wyrażania miłości, arbitralne wykluczenie
>niektórych sposobów przeżycia przyjemności, w niczym nie pomagają małżonkom" - uważa kapucyn.
>Zachęca także, aby małżonkowie "troszczyli się (...) o jak najczęstsze pełne współżycie seksualne, i
>z taką intencją (nie zawsze się uda) podejmowali silnie rozbudzające pieszczoty".

   A ja cieszę się z tego, że człowiek Kościoła zaczyna mówić ludzkim głosem. Nie jest ważne, KTO mówi, tylko CO mówi. Ten kapucyn mówi do rzeczy, więc chwała mu za to. Nie jestem tak naiwny, żeby uważać, że jeden mnich skruszy zatwardziałą skorupę, którą obrósł katolicyzm, ale może za nim pójdą inni...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365