5 miliardów zł rocznie płacimy na kościół. Po tych słowach wypowiedzianych przez polityka SLD czekałem w napięciu co powie "mój człowiek" z PO a musiałem uzbroić się w cierpliwość, żeby przeczekać mowę trawę pana z pisu. Usłyszałem, że warto wydać te pieniądze a nawet więcej, gdyż tylko kościół jest w stanie zaprowadzić ład moralny w Polsce. PO rozmontowywuje elektorat pisu, cel uświęca środki, ale i tak im tego nigdy nie wybaczę... Jest w tym jednak ziarno prawdy, co nie usprawiedliwia istnienia takiej instytucji jak KK. Pewnie nie jest to wykonalne, ale pomarzyć można: Niedziela rano, ubieram się odświętnie, wychodzę z domu i widzę moich sąsiadów idących w tym samym kierunku co ja. Dochodzimy do budynku, który wygląda jak kościół, tyle, że krzyż zastąpiony jest rzeźbą sowy. Niestety budynek jest pełny i trzeba postać na zewnątrz. Wnętrze również przypomina te znane z KK tyle, że pozbawione wszelkich symboli religijnych. Przemawia średni wiekiem mężczyzna w sutannie z obrączka na palcu nie wyglądający jakby walił sake co drugi dzień. Rozpoczyna od przypowieści o spotkaniu Aleksandra Wielkiego i Diogenesa. Całą opowieść kończy puentą: "Gdybym nie był Aleksandrem, chciałbym być Diogenesem." Później następuje powrót do spraw bardziej przyziemnych, czyli np. potrzeby wybudowania nowej hali dla szkoły, sposobami zabezpieczania się przed wirusem HIV itp. Następnie przechodzi między wiernymi z tacą z napisem wikipedia. Na koniec spotkania przekazujemy sobie znak pokoju i do domu. |