 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-10-2009 20:24 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Posłuchać warto.
8 na 8 |
Zapraszam miłośników dobrej, rockowej muzyki(a jest ich tu sporo) do słuchania cotygodniowej audycji Romualda Jakubowskiego "Klasycy rocka" w radiowej "Jedynce" w każdy piątek od godziny 22.05 do 23.50. Ostatnio "leciały" m.in. nagrania zespołu Velvet Underground i z pierwszej płyty Pink Floyd. Ci, którzy pamiętają tamte czasy z przyjemnością posłuchają starych, dobrych Floydów, Genesis, King Crimson, Jethro Tull, Uriah Heep, Deep Purple i wielu, wielu innych, czasem nieznanych zespołów. Są też nagrania polskich zespołów rockowych z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Inni - młodsi, mają okazję zapoznać się z takim choćby nurtem jak punk rock(Sex Pistols, Ramones), poznać nagrania zespołu Black Sabbath(prekursorów takiego choćby Rammsteina). Autor audycji sukcesywnie porusza się w temacie od końca lat pięćdziesiątych. Audycja jest nadawana od wiosny tego roku, także "co nieco" już za nami. Pozostaje jednak jeszcze mnóstwo świetniej muzyki do wysłuchania. Przy okazji możemy sobie podyskutować, komentując to, co zostało przedstawione. Już jutro... Pozdrawiam - Zbyszek  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > poznać nagrania zespołu Black Sabbath(prekursorów takiego choćby Rammsteina).Zbyszku, Rammstein chyba bardziej wzoruje się na jugolskim Laibachu. Do porównań polecam "Let It Be" albo "Opus Dei" Laibachu. Za ścianą 'Paranoid'
|
|
 | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > >poznać nagrania zespołu Black Sabbath(prekursorów takiego choćby Rammsteina).> Zbyszku, Rammstein chyba bardziej wzoruje się na jugolskim Laibachu.Rzeczywiście - nie znałem tego zespołu, Rammsteina zresztą również nie słucham. Sprawdziłem w Wiki - sami powołują się na związki z Laibachem. Moje czasy to lata siedemdziesiąte: Deep Purple, Uriah Heep, Led Zeppelin - że wymienię najwybitniejszych przedstawicieli hard rocka. Tymczasem syn(19) słucha Rammsteina. Kilka miesięcy temu był nawet na jakimś rockowym koncercie w Szczecinie, skąd wrócił bez okularów, a raczej ze zdeptanymi okularami, bo "tańczył pogo". Przypomniało mi się, że kiedyś(lata siedemdziesiąte) miałem singiel niejakiego Plastic Bertranda, gdzie na jednej ze stron tytuł utworu brzmiał właśnie "Pogo pogo". Wyobraź sobie, że odnalazłem to na You Tube! www.youtube.com/watch?v=ld3U6AGGJZEA na pierwszej stronie było to: www.youtube.com/watch?v=jXDvLc2EokoMiałem wtedy 21 lat... Kiedy puściłem synowi Black Sabbath "Paranoid" i "Iron man" z You Tube, stwierdził, że "to jest dobre". A więc to, co dobre, nie starzeje się. "Ściągnął" sobie nawet jakieś dwie płyty.  Pisząc o podobieństwie, miałem na myśli tę satanistyczną otoczkę, brzmienie głosów raczej. Również to, że Rammstein jest melodyjny w przeciwieństwie do zespołów, których nazwy znalazłem w jednym z wątków na forum, takich jak Death, Opeth, Moonspell. To raczej one prezentują satanistyczne charczenia, dynamiczne, często skomplikowane harmonicznie brzmienia, zmiany tempa i melodii(o ile można w ogóle mówić o takowej). Tymczasem Black Sabbath był bardzo melodyjny - ciężki jak Rammsteim i melodyjny. Ich piosenki można było śpiewać. Spróbuj zaśpiewać ten numer dla przykładu: www.youtube.com/watch?v=xRyl_p1z9NwOni są naprawdę dobrzy w tym, co robią. Dynamika, precyzja i szybkość. Istne piekło... Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
|  | | Kasza (396 punktów) | Cytat:Również to, że Rammstein jest melodyjny w przeciwieństwie do zespołów, których nazwy znalazłem w jednym z wątków na forum, takich jak Death, Opeth, Moonspell. Melodyjny death metal nie jest melodyjny ?
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Melodyjny death metal nie jest melodyjny ?  Napisałem: Cytat:Również to, że Rammstein jest melodyjny w przeciwieństwie do zespołów, których nazwy znalazłem w jednym z wątków na forum, takich jak Death, Opeth, Moonspell. Nie będę się sprzeczał, zbyt mało nagrań tych zespołów miałem okazję wysłuchać. W związku z tym odnoszę wrażenie(być może mylne), że w ich grze chodzi wyłącznie o groźne "charczenie" - growl, jak to przeczytałem w wątku: www.youtube.com/watch?v=w5LmbsVn9vAPodoba mi się dynamika i skomplikowana harmonia, zmiany tempa, jak już napisałem gdzie indziej. To "melodyjny" dotyczyło zespołu Rammstein, utworu "America", "Sonne", którego wysłuchałem przed chwilą, "Moskow", którego słucham w tej chwili. Wydaje mi się zatem, że po prostu taki jest styl Rammsteina, że typowe dla nich są melodyjne refreny w dynamicznym, marszowym tempie. Melodyjne refreny, np. w "Du Riechst so gut". Dla przykładu taki "Mutter" wyraźnie przypomina choćby "Paranoid" z repertuaru Black Sabbath. Toż to prawie piosenka! I masz "Ohne dich" Rammsteina, spokojny i nostalgiczny z nieomalże mandolinowym tłem, potężniejący z każdą chwilą. A więc kolejny przykład. I masz "Engel" z delikatnym, kobiecym głosem w tle, z gwizdanym, jakby wziętym z filmu "Prawo i pięść" motywem. I masz "Reise" - znów refren, który można nucić przy goleniu! Nie będę analizował dalej, poprzestanę na tym. Wskaż mi proszę podobnie melodyjne nagrania zespołów Death, Moonspell czy Opeth - chętnie zmienię zdanie. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Przy okazji przemyśleń i wspomnień wróciłem pamięcią do lat siedemdziesiątych i wczoraj, będąc na służbie, przypomniałem sobie tytuł pięknej ballady Black Sabbath "Changes". Posłuchaj. I ten mellotron!
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
|  | | Klakier (4 punktów) | Yyyy, no to trochę pojechałeś... Ja rozumiem, że taki na przykład Black Sabbath to kult, przez duże "K". Ale nie zwróciłeś uwagi na to, iż takie zespoły jak właśnie Moonspell (my personal best) czy Death teraz stają się uosobieniem kultu dla bardzo dużej grypy słuchaczy ciężkiej muzyki. A powątpiewanie w harmonię i melodykę ich utworów, to po prostu metaforyczne przestrzelenie sobie kolana  . Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Zella (1321 punktów) | >Zapraszam miłośników dobrej, rockowej muzyki< Zbyszku! Przeczytałam! Z Ciebie taki rockmann ???!! Weranda się nadaje! Wyobraż sobie,że dawny tradycyjny rock, ale ten autentyczny - lubiłam słuchać. Syn mnie niejako do słuchania zmuszał.Ale nie wrzeszczałam ,jak teraz na "wnuków w rodzinie : "Zamknij to wydzieranie się!"To nie jest muzyka! Dla mnie muzyką jest tzw klasyczna, poważna ,grana w filharmoniach. Dla Ciebie klasyczny i nowoczesny jazz . Ale: De gustibus non est disputandum. Czy teraz można wybrać z tej gęstwiny tzw. muzyki młodzieżowej - jazz?! Pozdrawiam! Zella
|
|
2 na 2 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Przepraszam bardzo, ja nie pamiętam tamtych czasów a i tak uwielbiam Floydów.  Jeszcze pytanie: czy na Trójce dalej leci MiniMax Piotra Kaczkowskiego? Bo dawno nie miałem okazji ani czasu słuchać radia (zwłaszcza dla przyjemności) a chętnie bym wrócił do tej audycji.
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Przepraszam bardzo, ja nie pamiętam tamtych czasów a i tak uwielbiam Floydów.  Za to, wielki plus.
|
|
1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Zapraszam miłośników dobrej, rockowej muzyki(a jest ich tu sporo) do słuchania cotygodniowej >audycji Romualda Jakubowskiego "Klasycy rocka" w radiowej "Jedynce" w każdy piątek od godziny 22.05 >do 23.50.
Choćby tam puszczali nie wiem co, a uwielbiam The Velvet Underground, Genesis, Sex Pistols i Ramones, to nikt mnie nie zmusi do słuchania publicznego radia. Dopóki bajzlu nie naprawią, we mnie słuchaczki mieć nie będą.
Rzekłam.
|
|
 | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Rzekłam.Radzę dzisiaj posłuchać o 22.05. Nie będziesz żałowała  . Szczególnie, że są prezentowane również zespoły i nagrania mało znane. Warto poszerzyć swoją wiedzę. Ostatnio na przykład zaprezentował brytyjski zespół Andromeda, który wydał tylko jedną płytę, a także wczesne nagrania(unikatowe) Roberta Planta z dwoma zespołami, w tym świetne, oryginalne wykonanie "Hey Joe". Przypomina mi się przy okazji "Hey Joe" z pierwszej płyty "Deep Purple"{miałem - a jakże...  ). Interesuje mnie, od czego zaczęliście swoją przygodę z muzyką, jak zmieniały się, ewoluowały Wasze gusta, jak poznawaliście/odkrywaliście/eksplorowaliście nowe, nieznane Wam nurty i brzmienia. Krok po kroku. O ile sobie przypominam, było to w drugiej klasie liceum(1974), kiedy na przerwie ujrzałem płytę Jimmi Hendrixa. Już nie pamiętam czy była to jakaś składanka, czy też oryginalny album. W każdym razie kupiłem od kolegi. Było tam nagranie "Three little bears" - oczywiście krótsza, "komercyjna" wersja. (jak dobrze, że jest), Tak się jakoś dziwnie składa, że Velvet Underground nie jest mi znany(oczywiście sama nazwa - tak). Nadrobię. Trzy tygodnie temu Romuald Jakubowski zaprezentował dwa nagrania z płyty "The Velvet Underground & Nico". Stwierdził przy tym, że płyta ta jest zaliczana do kanonu, że należy do najwybitniejszych osiągnięć rocka, że torowała drogę/wskazywała kierunek następcom. Czy od początku poznano się na niej? Raczej dopiero z czasem zaczęto doceniać jej innowacyjność. > GenesisDla mnie Genesis, to przede wszystkim lata siedemdziesiąte, do płyty "Wind & Wuthering". A to, to jest mistrzostwo świata. Później poszli w komercję(to nie dla mnie). Przypominam sobie również, jak po jakiejś imprezie w akademiku na Fordonie(1981) obudziłem się w środku nocy i słuchałem rozbrzmiewającego w ciszy "In the air tonight". Magiczne. > to nikt mnie nie zmusi do słuchania publicznego radia.Błąd - nie słuchając, nie możesz wypowiadać się autorytatywnie i krytycznie o czymkolwiek. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|