Było bardzo ciekawie. Rozmowa tym razem zataczała szersze kręgi. Część ze zgromadzonych postanowiła założyć kółko niedogmatycznych radykałów, inna część miała wątpliwości, które jednak ujmowała w bardzo ciekawy i budzący refleksję sposób. Klub Minerwa okazał się jak zwykle przytulnym i stylowym, secesyjnym wnętrzem. Ja postanowiłem na przyszłość brać karteczkę, aby uchwycić to, co mam powiedzieć, gdy nadejdzie moja kolej.
|