Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec seksistowskich zawodów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-09-2007 19:34Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Koniec seksistowskich zawodów
Zakończyły się mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Patrzyłem na nie z politowaniem - w żenujacy sposób połączono zawody ludzi naprawdę najlepszych w swoich dziedzinach z parodią paraolimpiady - czyli współzawodnictwem patałachów, z których najlepszy nie był w stanie osiągnąć nawet wyniku najgorszego zawodnika z mistrzostw prawdziwych.

Nie mam nic przeciwko amatorskim zawodom beznogich, bezrękich, dziennikarzy czy kobiet - ale dawanie patałachom możliwości współzawodnictwa na przemian z prawdziwymi mistrzami, uznawanie żałosnych wyników patałachów za równoznaczne z rekordami mistrzów to już lekka przesada.

Dlatego apeluję - dość seksizmu w sporcie!!!
Niech zawsze medal dostaje najlepszy, a nie ten, któ okazał się najlepszy wśród wybranych w seksistowkim mechanizmie selekcji ludzi nie posiadających siurka i chromosomu Y.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilb (1323 punktów)
Wczorajszy bieg obu sztafet był żałosny, dziś zdobyli sobie brąz i odtrąbiono "wielki sukces".
W Polsce tylko wielkie porażki są ponadczasowe, nasi sportowcy wspaniale się dostosowali.
Zaratustra (145 punktów)

>Dlatego apeluję - dość seksizmu w sporcie!!!
>Niech zawsze medal dostaje najlepszy, a nie ten, któ okazał
>się najlepszy wśród wybranych w seksistowkim mechanizmie
>selekcji ludzi nie posiadających siurka i chromosomu Y.

Rozumiem intencje, ale jak widzę słowo "seksizm" to...
Gorzej na mnie działa chyba tylko "sprawny inaczej" i "afroamerykanin".
03-09-2007 00:37 
 Ocena 1 na 1
mohawk (2936 punktów)
>Rozumiem intencje, ale jak widzę słowo "seksizm" to...
>Gorzej na mnie działa chyba tylko "sprawny inaczej" i "afroamerykanin".

To się chyba daje leczyć...
Osnowa
>Niech zawsze medal dostaje najlepszy, a nie ten, któ okazał
>się najlepszy wśród wybranych w seksistowkim mechanizmie selekcji

Ależ dostaje najlepszy!

Tyle, że równocześnie na tym samym stadionie odbywają się zawody słabeuszy i patałachów, nie bez kozery określane jako "dyscypliny kobiece". Do tych dyscyplin bowiem, wskutek haniebnych seksistowskich praktyk, nie dopuszcza się nawet co bardziej fajtłapowatych mężczyzn! (Zaledwie się domyślam, jak bardzo musisz cierpieć z powodu tej jawnej dyskryminacji.)
03-09-2007 10:23 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Tyle, że równocześnie na tym samym stadionie odbywają się zawody słabeuszy i patałachów, nie bez kozery określane jako "dyscypliny kobiece". Do tych dyscyplin bowiem, wskutek haniebnych seksistowskich praktyk, nie dopuszcza się nawet co bardziej fajtłapowatych mężczyzn! (Zaledwie się domyślam, jak bardzo musisz cierpieć z powodu tej jawnej dyskryminacji.)<

Ja tak bardzo nie cierpię, choć swego czasu pływałem szybciej niż najszybsze na Ziemi kobiety - ale to one, patałaszki, dostawały medale, kasiorę, splendory. Ja, od nich lepszy zatem byłem dyskryminowany. Dyskryminacja była według kryterium płci - czyli seksizm w czystej postaci.

A czemu o tym piszę?
Bo lewackie politpoprawne tałatajstwo widzi wyimaginowany seksizm w pracy czy w polityce, a nie chce zobaczyć tego rzeczywistego, widocznego jak na dłoni seksizmu w dość istotnej gałęzi gospodarki jaką jest sport.

Proszę zatem politporawniaków, by na najbliższej "paradzie równości" wznosili hasła o likwidacji seksizmu w sporcie, a nie zajmowali się rzekomą "dyskryminacją" w pracy, gdzie żadnej dyskryminacji nie ma, tylko wybiera się najbardziej przydatnych.
TyDraniu (6569 punktów)

>Ja tak bardzo nie cierpię, choć swego czasu pływałem szybciej niż najszybsze na Ziemi kobiety - ale to one, patałaszki, dostawały medale, kasiorę, splendory. Ja, od nich lepszy zatem byłem dyskryminowany. Dyskryminacja była według kryterium płci - czyli seksizm w czystej postaci.

Teraz takie problemy, jak Pański, można rozwiązać chirurgicznie.

Pan(i) dostałaby kasę i wszelkie splendory oraz atencję płci przeciwnej, kraj - reklamę i lepsze statystyki w sportach pływackich. Więc wszyscy byliby zadowoleni!
04-09-2007 08:26 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Teraz takie problemy, jak Pański, można rozwiązać chirurgicznie.<

Świetny pomysł - zaproponuj zatem drącym buźki na paradach "równości" feministkom, by zamiast narzekać na pracodawców traktujących kobiety (słusznie!) jako mniej przydatne do pracy od mężczyzn - by przyszyły sobie to i owo, chlasnęły tu i tam. Choć mogą być efektem rozczarowane - gdyż w większości zawodów (poza najstarszym) pracuje się rękami i mózgiem - a tych się w tym zabiegu nie zmienia. I po zabiegu po staremu będą drzeć buźki na paradkach, lecz już nie jako kobitki, lecz jako patałachowaci "faceci", że ich pracodawcy "dyskryminują"
06-09-2007 11:44 
 Ocena 1 na 1
Taiken (1148 punktów)
>by zamiast narzekać na pracodawców traktujących kobiety (słusznie!) jako mniej przydatne do pracy od mężczyzn

A co z facetami-patałachami, uważającymi się za "prawdziwych mężczyzn", którzy są w określonej pracy mniej przydatni niż kobiety?


Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
06-09-2007 12:30 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>A co z facetami-patałachami, uważającymi się za "prawdziwych mężczyzn", którzy są w określonej pracy mniej przydatni niż kobiety?<

Jak to co? Muszą pogodzić się z faktem, że nie są tak dobrymi hostessami, stewardessami i prostytutkami, jak panie wykonujące te zawody
06-09-2007 13:34 
 Ocena 1 na 1
Taiken (1148 punktów)
>>A co z facetami-patałachami, uważającymi się za "prawdziwych mężczyzn", którzy są w określonej pracy mniej przydatni niż kobiety?<
>Jak to co? Muszą pogodzić się z faktem, że nie są tak dobrymi hostessami, stewardessami i prostytutkami, jak panie wykonujące te zawody
>

No to teraz powiedz mi, drogi Satanisławie, czy Ty sam nie zachowujesz się jak seksista, uważając, że kobiety są dobre (lepsze) jedynie w tych trzech zawodach?


Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
06-09-2007 19:10 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>że kobiety są dobre (lepsze) jedynie w tych trzech zawodach?<

A gdzie szanowna/y Taiken zauważył/a słowo "jedynie"?
07-09-2007 09:43 
 Ocena 1 na 1
Taiken (1148 punktów)
> A gdzie szanowna/y Taiken zauważył/a słowo "jedynie"?

Szanowna Taiken dośpiewała sobie to JEDYNIE, ponieważ szanowny Satanisław nie użył określenia typu: na przykład dobrymi hostessami itd.
Uznała więc, że wypowiedź szanownego Satanisława dotyczy JEDYNIE tych trzech zawodów.


Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
Osnowa
>lewackie politpoprawne tałatajstwo widzi wyimaginowany seksizm w pracy czy w polityce, a nie chce zobaczyć tego rzeczywistego, widocznego jak na dłoni seksizmu w dość istotnej gałęzi gospodarki jaką jest sport.

I w pracy i w sporcie wybiera się najlepszych, a rządzi tym rachunek ekonomiczny.
Tyle, że o ile pracownicy mają optymalnie wykonać określone zadanie, to sportowcy, przez wykonywanie umownych zadań mają zaprezentować swoje optimum. Sportowcy mają stworzyć widowisko, którego atrakcją jest właśnie zróżnicowanie ich sprawności. By wzmóc to zróżnicowanie, dzieli się zawodników na kategorie m.in. wg masy ciała, wieku, płci.
04-09-2007 08:51 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>By wzmóc to zróżnicowanie, dzieli się zawodników na kategorie m.in. wg masy ciała, wieku, płci.<

To różnicowanie polega na faworyzowaniu ofermy (kobiety, kurdupla, starca czy małolata) przy równoczesnym dyskryminowaniu kogoś, kto jest od kobiety, kurdupla, czy małolata lepszy.

Nie ma problemu, gdy organizuje się oddzielne, amatorskie zawody niskiej rangi dla dzieci, oldbojów, dziennikarzy, inwalidów i innych grup - niech się bawią w swoim gronie.
Ale wpychanie na siłę patałachów do poważnych zawodów mistrzów (jak w mistrzostwach świata w lekkiej atletyce), zmuszanie mnie, bym oglądał zmagania mistrzów przerywane żałosnymi podrygami kobiet - no to już przegięcie.
Albo tworzenie kategorii wagowych - co to za "mistrz" sięgający mi do pępka, skaczący jak kogucik, którego nawet ja zmiótł bym z ringu jednym ciosem oddanym na gardę? Dawanie kurduplom takich samych praw jak prawdziwym mistrzom jest jawną dyskryminacją ludzi od kurdupli lepszych.

A już najwiekszym przegięciem jest domaganie się, by patałachom dawać takie same apanaże jak mistrzom. Przez lata całe patałachy (juniorzy, kobiety) w zawodach tenisowych otrzymywały za zwycięstwo niższe honorarium od mistrza. Lecz dziś lobby żeńskich patałachów wymusiło, by pula nagród dla żeńskich patałachów i mistrzów była jednakowa.
No to ja domagam się, by stworzono w tenisie również oddzielną kategorię dla ludzi z rozmiarem stopy 48, z pulą nagród identyczną jak dla mistrzów. Też chcę być milionerem (mało który mistrz ma taką "stópkę" jak ja), choć tak naprawdę jestem tenisowym patałachem.
Osnowa
>To różnicowanie polega na faworyzowaniu [...] przy równoczesnym dyskryminowaniu...
Podział wg neutralnych cech na równoprawne kategorie nie jest dyskryminacją.

>...zmuszanie mnie, bym oglądał zmagania mistrzów przerywane żałosnymi podrygami kobiet - no to już przegięcie.
Czułeś przymus oglądania? To chyba jakieś natręctwo! Może skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą...

>przegięciem jest domaganie się, by patałachom dawać takie same apanaże jak mistrzom.
Każdy patałach ma w kontrakcie zagwarantowaną taką kasę, jaką wynegocjuje. Jak patałach wynegocjuje korzystny kontrakt, znaczy - jest popyt na ogląd patałaszych podrygów.

>No to ja domagam się, by stworzono w tenisie również oddzielną kategorię dla ludzi z rozmiarem stopy 48...

A domagaj się na zdrowie! (Spore szanse w masz w Księdze Rekordów Guinnessa.)
04-09-2007 21:48 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Podział wg neutralnych cech na równoprawne kategorie nie jest dyskryminacją.<

Te kategorie nie są równoprawne. Przedstawiciel jednej kategorii by zdobyć trofeum musi osiągnąć w identycznej dziedzinie lepszy wynik, niż przedstawiciel kategorii drugiej, Czyli patałach jest faworyzowany, kosztem dyskryminacji innej osoby.

>Czułeś przymus oglądania?<

Miałem ochotę ogladać mistrzów - niestety starty mistrzów były co rusz przerywane przez starty żeńskich patałachów. By móc obejrzeć w całości zmagania mistrzów - musiałem oglądać występy kobiet. Mam nadzieję, że zrozumiałaś, a jak nie - to wybaczam Ci, w końcu jesteś słabą (nie tylko fizycznie ) kobietą

>Każdy patałach ma w kontrakcie zagwarantowaną taką kasę, jaką wynegocjuje. Jak patałach wynegocjuje korzystny kontrakt, znaczy - jest popyt na ogląd patałaszych podrygów.<

Nieprawda - więcej jest chętnych na oglądanie finału Wimbledonu mistrzów, niż żeńskich patałachów. Ci chętni są skłonni zapłacić więcej za bilety, a stacje telewizyjne za transmisje z finału mistrzów. Równe apanaże wymuszono drogą szantażu, a nie na zasadzie wolnego rynku.
sport.wp.p(*)99,wiadomosc.html?ticaid=6467d
Osnowa
>Przedstawiciel jednej kategorii by zdobyć trofeum musi osiągnąć w identycznej dziedzinie lepszy wynik, niż przedstawiciel kategorii drugiej
Nie musi. Trofea będą te same także dla identycznych wyników.

>Miałem ochotę oglądać mistrzów [...] Mam nadzieję, że zrozumiałaś...
Rozumiem: organizatorzy zaplanowali coś niezupełnie po Twojej myśli i jesteś zły.

>więcej jest chętnych na oglądanie finału Wimbledonu mistrzów, niż żeńskich patałachów.
Skąd wiadomo?

Ale jeśli tak, to może postanowiono podnieść atrakcyjność tych widowisk. Bo atrakcją widowiska jest dramaturgia zmagań o prestiż i kasę. Lecz gdy kasa mała, spada prestiż, stygną emocje - i zawodników, i widzów. Więc przez podniesienie nagród uatrakcyjniono widowisko. Czysta komercja.

>Równe apanaże wymuszono drogą szantażu...
Presji, w tym lobbingu i negocjacji: nic szczególnego. Czysta komercja, powtarzam.
06-09-2007 12:43 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Nie musi. Trofea będą te same także dla identycznych wyników.<

Podajesz wyjątek, jeszcze do tego czysto teoretyczny. W której dziedzinie olimpijskiej rekord świata należy do kobiety?

>>więcej jest chętnych na oglądanie finału Wimbledonu mistrzów, niż żeńskich patałachów.
>Skąd wiadomo?<

Z ilości osób oglądających w telewizji finały mistrzów i finały kobiet.

>Więc przez podniesienie nagród uatrakcyjniono widowisko. Czysta komercja.<

Zatem powinni podnieść apanaże dla mistrzów. A podniesiono żeńskim patałachom, których żałosne podrygi mniej osób chce oglądać..

>>Równe apanaże wymuszono drogą szantażu...
>Presji, w tym lobbingu i negocjacji<

Jak zwał, tak zwał. Dla mnie to szantaż. Zmuszanie konsumenta, by musiał kupić zestaw - barachło plus to, co chce kupić. Dlaczego nie są zawody bab w tenisie prowadzone oddzielnie? Inwalidzi rywalizują nie w czasie olimpioady, lecz w innym terminie, gdy zmagania mistrzów już sie zakończą - to samo powinno dotyczyć kobiet, juniorów czy dziennikarzy w kazdym sporcie.
Osnowa
>Podajesz wyjątek jeszcze do tego czysto teoretyczny.
"Teoretyczny wyjątek" to zapewne ten, który potwierdza "praktyczną regułę"?

Podaję zasadę.

>W której dziedzinie olimpijskiej rekord świata należy do kobiety?
Nie wiem.

Ale wziąwszy pod uwagę "teoretyczny wyjątek" gwarantujący panom łatwe trofeum, nie muszą oni się silić na lepsze od kobiet wyniki. (Tylko pewnie "praktycznych reguł" nie zajarzyli.)

>...powinni podnieść apanaże dla mistrzów. A podniesiono żeńskim patałachom...
Wolny rynek.

Gdybyś Ty organizował zawody, może zmieniłbyś reguły.

A może nie.
|..| l..l
06-09-2007 11:49 
 Ocena 1 na 1
Taiken (1148 punktów)
>To różnicowanie polega na faworyzowaniu ofermy (kobiety, kurdupla, starca czy małolata) przy równoczesnym dyskryminowaniu kogoś, kto jest od kobiety, kurdupla, czy małolata lepszy.

Chciałabym zobaczyć Twoje zmagania na przykład z Iwoną Guzowską albo Agnieszką Rylik.



Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
06-09-2007 12:09 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Chciałabym zobaczyć Twoje zmagania na przykład z Iwoną Guzowską albo Agnieszką Rylik<

Nie ma sprawy - jak kolejny raz będę brał udział w organizowaniu zawodów bokserskich (obstawiam zabezpiecznie medyczne walk na Górnym Śląsku), to przeprowadzę sparing z jedną z pań bokserek w twojej obecności - o ile jakaś się jeszcze raz zgodzi, bo takie próby już były - a żadna z pań nie lubi kolejny raz dostawać łomot od amatora, nawet jak nie jest z ich płci oraz kategorii wagowej
06-09-2007 13:00 
 Ocena 1 na 1
Taiken (1148 punktów)
> przeprowadzę sparing z jedną z pań bokserek w twojej obecności (...) a żadna z pań nie lubi kolejny raz dostawać łomot od amatora, nawet jak nie jest z ich płci oraz kategorii wagowej

Qrtche, koniecznie muszę to zobaczyć.
Pamiętaj o zaproszeniu.
Tylko błagam, nie każ mi potem wszystkiego odszczekiwać. Ostatecznie mogę to odmiauczeć, bo preferuję koty.

Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
06-09-2007 21:08 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>Qrtche, koniecznie muszę to zobaczyć.<

Nie było to ciekawe widowisko. Pewna mistrzyni Polski w jednej z wag (nazwiska nie podam) wyzwała mnie na pojedynek za moje docinki dotyczące sensowności obijania sobie buziek przez niewiasty na ringu.
Skakała jak pchełka (zwinna była bestyjka), ciosów zadała chyba z pięćset, prawie wszystkie celne, bo się nieszczególnie broniłem. Niestety - mieliśmy rękawice, więc śmiałem się z tych pieszczot - bo odbierałem to jako głaskanie mojego brzucha (do twarzy nie dosięgała przez wyciągniętą moją lewą rękę). Jak się zmęczyła, a mnie sie znudziło - sieknąłem kilka sygnalizowanych prawych sierpowych z porządnego zamachu. Mimo, że trafiałem w jej zasłonę po każdym ciosie lądowała na deskach - ale nie mogło być inaczej, skoro ważyłem dwa razy tyle, co ona. Po prostu była to zabawa suma z uklejką, orki z foką, kota z myszą. Gdyby była ładniejsza, to raczej bym jej zaproponował zapasy (bez kibiców ), ale boksujące się panie zaliczają się raczej do typów aseksualnych...
tichy (100 punktów)
>Zakończyły się mistrzostwa świata w lekkoatletyce.
>Patrzyłem na nie z politowaniem - w żenujący sposób
>połączono zawody ludzi naprawdę najlepszych w swoich
>dziedzinach z parodią paraolimpiady - czyli
>współzawodnictwem patałachów, z których najlepszy nie był w
>stanie osiągnąć nawet wyniku najgorszego zawodnika z
>mistrzostw prawdziwych.
>Nie mam nic przeciwko amatorskim zawodom beznogich,
>bezrękich, dziennikarzy czy kobiet - ale dawanie patałachom
>możliwości współzawodnictwa na przemian z prawdziwymi
>mistrzami, uznawanie żałosnych wyników patałachów za
>równoznaczne z rekordami mistrzów to już lekka przesada.
>Dlatego apeluję - dość seksizmu w sporcie!!!
>Niech zawsze medal dostaje najlepszy, a nie ten, któ okazał
>się najlepszy wśród wybranych w seksistowkim mechanizmie
>selekcji ludzi nie posiadających siurka i chromosomu Y.

A dokładniej??
Możesz jeszcze raz?? Kto jest seksistą ja ty czy olimpijczyk bez nogi??
Zafrasowany
Tichy
04-09-2007 08:59 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>Kto jest seksistą ja ty czy olimpijczyk bez nogi??<

Seksistą jest ten, kto wprowadza oddzielne kategorie dla kobiet w ramach zawodów dla mistrzów. Podział ze względu na płeć, dyskryminujacy ludzi po prostu lepszych - jest seksizmem w czystej postaci.
Może politpoprawniactwo pójdzie jeszcze dalej? Oprócz przyznawania medali na olimpiadzie dla kobiet i mężczyzn - niech stworzy jeszcze jedną kategorię - tylko dla Żydów albo Cyganów?
A najlepiej dla homoseksualistów - jakże modnych ostatnio w środowiskach lewicujących - nawet mam przygotowaną na tę okoliczność propozycję nowej dyscypliny olimpijskiej - zapasy lesbijek nago w kisielu
Problem z głodnymi medali heteroseksualnymi kobietami podszywającymi się pod lesbijki można rozwiązać przez testy prowadzone przez dziesięć kolejnych nocy przed zawodami w hotelu olimpijskim przez doświadczone i napalone testerki z organizacji lesbijskich
Osnowa
>Seksistą jest ten, kto wprowadza oddzielne kategorie dla kobiet w ramach zawodów dla mistrzów.

A może po prostu jest podział na równorzędne kategorie wg płci, zaś seksistą jest ten, kto TUTAJ wyodrębnia akurat kobiety?
04-09-2007 21:34 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>A może po prostu jest podział na równorzędne kategorie wg płci, zaś seksistą jest ten, kto TUTAJ wyodrębnia akurat kobiety?<

Masz rację. Naziści dzieląc miasto na część aryjską i getto też robili "podział na równorzędne kategorie wg" rasy, zas rasistą jest tylko ten, kto im to wypomina
Osnowa
>>A może po prostu jest podział na równorzędne kategorie wg płci, zaś seksistą jest ten, kto TUTAJ wyodrębnia akurat kobiety?<
>Masz rację. Naziści dzieląc miasto na część aryjską i getto też robili "podział na równorzędne kategorie wg" rasy, zas rasistą jest tylko ten, kto im to wypomina

Pokręciłeś.

Zarzuciłam Ci seksizm, ponieważ rozdział dyscyplin na męskie i kobiece nazwałeś "wprowadzeniem oddzielnej kategorii dla kobiet". Bezpodstawnie wskazałeś więc wyodrębnienie kobiet jako cel krytykowanego przez siebie podziału.

A Twoje porównanie z nazizmem chybione, ponieważ ci, którzy dyscypliny sportowe rozdzielali, seksizmem się nie splamili.
06-09-2007 12:23 
 Ocena 1 na 1
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Zarzuciłam Ci seksizm, ponieważ rozdział dyscyplin na męskie i kobiece nazwałeś "wprowadzeniem oddzielnej kategorii dla kobiet". Bezpodstawnie wskazałeś więc wyodrębnienie kobiet jako cel krytykowanego przez siebie podziału.<

Podstawnie. Istnieje kategoria mistrzów - niesłusznie nazywana męską, bo i czasem kobietę - wybryk natury do rywalizacji się dopuści (jak panie Polgar w szachach). Dopuszcza też się kobiety do rywalizacji w kategorii mistrzowskiej, gdy biega, skacze, i myśli nie człowiek - zawodnik, lecz ktos inny, np. koń - stąd jednoczesny start kobiet i mężczyzn na olimpiadzie w jeździectwie.
Lecz ponieważ poza jeździectwem mistrzami są tylko mężczyźni (w jeździectwie mistrzami są konie ), to niesłusznie nazwano kategorię mistrzowską - kategorią męską.

Można dopuścić kobietę do rywalizacji z mistrzami (którymi są najczęściej mężczyźni), gdy kobieta będzie wystarczająco dobra. Przepisy na to zezwalają.
Lecz nie ma możliwości, by w kategorii żeńskich patałachów wystartował mężczyzna - i ta nierówność jest seksizmem.

>A Twoje porównanie z nazizmem chybione, ponieważ ci, którzy dyscypliny sportowe rozdzielali, seksizmem się nie splamili.<

Właśnie samo to rozdzielenie jest seksizmem.
Osnowa
Najpierw chodziło Ci o to, żeby kobiet nie było przy panach Cytat:
w żenujacy sposób połączono zawody ludzi naprawdę najlepszych w swoich dziedzinach z parodią paraolimpiady
a teraz uskarżasz się na niedopuszczanie ich do startu z kobietami: Cytat:
nie ma możliwości, by w kategorii żeńskich patałachów wystartował mężczyzna - i ta nierówność jest seksizmem.
Więc czego właściwie chcesz?

>samo to rozdzielenie jest seksizmem.
Samo nie. Krzywdzące tylko jednych - tak.

Próbuję ustalić, gdzie widzisz krzywdę.
Rakoski (10 punktów)
>Zakończyły się mistrzostwa świata w lekkoatletyce.
>Patrzyłem na nie z politowaniem - w żenujacy sposób
>połączono zawody ludzi naprawdę najlepszych w swoich
>dziedzinach z parodią paraolimpiady - czyli
>współzawodnictwem patałachów...

Proszę Pana, Pańskie niezadowolenie z tegorocznej Olimpiadny chociaż słuszne, nie powinno bynajmniej Pana jak i resztę społeczeństwa dziwić. Dlaczego? Już wyjaśniam: żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju, w którym każda jednostaka (rzadziej osoba) ma konstytucyjne prawo (a nawet powinność) wyrażania własnych opinii (Pan z tej okazji skorzystał, i jest okej), afirmowania takiej a nie innej filozofii (zgodnie z zasadom wolnego światopoglądowego państwa) lub wyznawanej religii itede. Ale to nie wszytsko. Wolny kraj od dyktatu oraz odgórnych nakazów i zakazów (tych obyczajowo-moralnych) to przede wszystkim państwo k a p i t a l i s t y c z n e, nic więc dziwnego że Olimpiana na ktorą patrzył Pan z politowaniem, opiera się na takich, a nie innych kategoriach (m.in. seksizmu, ale także powinowactwa, znajomości, interesu, reklamy). Nie od dzisiaj wiemy, że seksowne ciało przyciąga oko telewidza. Należy sobie jednak postawić pytanie, czy prowokujące, skąpe odzianie gwiazd i gwiazdeczek jest czymś niemoralnym, niewłaściwym, nieetycznym? Nie, wg mnie nie jest. Bo Olimpiada to nie nibyświęte miejsce, do którego ciągną na klęczkach pielgrzymi. Poza tym, całkiem zrozumiałe jest, że sportowcy odsłaniają sporo nagiej masy mięsa, ze względu na "zawód" jaki wykonują (chyba, że optuje Pan za tym, aby sztafeta miała biec w kozakach, kożuchu i tede?).
Zgadzam się z Panem i nie zgadzam. Nie zgadzam się, bo już dawno, dawno temu pogodziłem się z otaczającą rzeczywistością, w której m.in. kobiety są w niektórych zawodach faworyzowane tylko dlatego, że ładnie wygladają (tym bardziej ładnie, kiedy pracodawca to szef). Ale na to chyba nie ma sposobu, dyskryminacje (nie tylko pod względem płci, ale także orientacji, czasami pochodzenia, wyznawanej religii i tede.) w pracy trudno jest udowodnić.
Proszę Pana, no w niektórych pracach kobiety wypadaja lepiej od płci brzydkiej, choćby taka przedszkolanka, albo gospodyni domowa

Pozdrawiam


Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365