Racjonalista - Strona głównaDo treści
Płacę i wymagam ... !?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-08-2008 12:18otwarty (98 punktów)Płacę i wymagam ... !?
Placę i wymagam !
Płacę i wymagam ... jakże często nam to w życiu uświadamiano(też świetne słowo) . Ale jak to rozumieć/zrozumieć ? W zasadzie nie ma w tym niczego dziwnego że.. jeśli płacę za coś konkretne pieniądze - to oczekuję towarów, czy usług na wysokim odpowiadającym moim oczekiwaniom poziomie . Podobnie jak i (co się ostatnio częściej widzi i słyszy) za solidnie wykonaną pracę oczekujemy - po prostu godziwej zapłaty ! Ale jak się okazuje , coraz częściej trudno te naturalne oczekiwania zrozumieć usługobiorcom, bądź decydentom którym powierzamy możliwość decydowania o naszych losach ,jakie będą w związku z naszymi możliwościami finansowymi. Zastanawiające jest to że bardzo często Ci którym powierzamy ( a którzy z ochotą , rozpychając się łokciami w czasie wyborów i obiecując nam czego tylko zechcemy tą odpowiedzialność za nasze ..szczęście przyjmują) możliwości dzielenia i sprawiedliwego rozporządzania -wspólnie wytwarzanymi i gromadzonymi zasobami ,dzielą je według bardzo dziwnych kryteriów . Dzieląc ludzi na .. znacznie lepszych i gorszych , na ludzi którym z nadmiaru bardzo lekko zarobionych , olbrzymich pieniędzy , mówiąc krótko ..odbija i zaczynają się tak wysoko nosić , że aż w końcu zaczynają się .. wynosić ponad innych - każąc wartościować ludzi w oparciu , nie o ich realne wartości ludzkie , umiejętności i przydatność społeczną , tylko - stan posiadania... Obecnie jesteśmy (sam już nie wiem) czy bardziej po fali protestów czy właśnie w jej trakcie a nawet nasileniu. I czego tak naprawdę oczekujemy ? zrozumienia i wsparcia , pomocy. Ale od kogo? Czy od tych od których te środki realnie płyną , czy od tych którzy o tym .. decydują ? A może powinniśmy zadać pytanie które padło na wstępie - kto płaci, kto więc ma prawo wymagać? Jeżeli to do NAS wyciąga się rękę choćby po - abonament telewizyjny, czy radiowy , to czy nie mamy prawa decydować na co w największym stopniu zostanie przeznaczony- np. astronomiczne niczym nie uzasadnione gaże pewnych osób o... których jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał , a które i tak zostaną ,prędzej czy później zastąpione -kolejnymi wykreowanymi gwiazdami - na które nastąpi zapotrzebowanie . Tak samo jest z zalewem materiałami propagującymi i wychwalającymi aktualnie, miłościwie nam panujące opcje polityczne czy religijne . Dlaczego ludzie odpowiedzialni za kształtowanie właściwych postaw i wartości jakich społeczeństwo oczekuje ale notorycznie w nim brakuje nie dostają środków i pomocy na ich realizację ? Narzekamy na agresję i brzydotę szczególnie w programach dla dzieci i młodzieży - ale przecież nie biorą się one z nikąd, ktoś to tworzy, ktoś zamawia, zatwierdza , płaci i puszcza na ekran/rynek czy mamy na to wpływ jako pojedynczy obywatele nawet świadomi? i czy powinniśmy mieć ? A co z największą szansą ostatnich lat na bezwypadkowe , i bez urazowe uczenie życia i właściwych zachowań , bez niszczenia sprzętu i siebie wzajemnie - czyli wirtualny świat gier komputerowych co nam przyniósł ? czy kształtowanie wrażliwości, uczenie pokoju, serdeczności współpracy ,wyrozumiałości i >otwartości<na>OTWóRZMY< się i zacznijmy współpracować , a nie tylko dawać i narzekać -bo przecież jak wybieramy i dbamy tak -MAMY... (WIR) otwarci.ok1
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)
Prosze, pisz z akapitami, takiego zbitego bloku tekstu nie da sie czytac...
radek (767 punktów)
Moze za malo placicsz? Zostawiaj napiwki to czesto pomaga
otwarty (98 punktów)
Placę i wymagam !

Płacę i wymagam ... jakże często nam to w życiu uświadamiano(też świetne słowo) .
Ale jak to rozumieć/zrozumieć ?

W zasadzie nie ma w tym niczego dziwnego że.. jeśli płacę za coś konkretne
pieniądze - to oczekuję towarów, czy usług na wysokim odpowiadającym moim oczekiwaniom poziomie .

Podobnie jak i (co się ostatnio częściej widzi i słyszy) za solidnie wykonaną pracę oczekujemy - po prostu godziwej zapłaty !

Ale jak się okazuje , coraz częściej trudno te naturalne oczekiwania
zrozumieć usługobiorcom, bądź decydentom którym powierzamy możliwość decydowania o naszych losach ,jakie będą w związku z naszymi możliwościami finansowymi.

Zastanawiające jest to że bardzo często
Ci którym powierzamy ( a którzy z ochotą , rozpychając się łokciami w czasie wyborów i obiecując nam
czego tylko zechcemy tą odpowiedzialność za nasze ..szczęście przyjmują) możliwości dzielenia i sprawiedliwego rozporządzania -wspólnie wytwarzanymi i gromadzonymi zasobami ,dzielą je według bardzo dziwnych kryteriów .

Dzieląc ludzi na .. znacznie lepszych i gorszych , na ludzi którym z
nadmiaru bardzo lekko zarobionych , olbrzymich pieniędzy , mówiąc krótko ..odbija i zaczynają się tak wysoko nosić , że aż w końcu zaczynają się .. wynosić ponad innych - każąc wartościować ludzi w oparciu , nie o ich realne wartości ludzkie , umiejętności i przydatność społeczną , tylko - stan posiadania...
Obecnie jesteśmy (sam już nie wiem) czy bardziej po fali protestów czy właśnie w jej
trakcie a nawet nasileniu.

I czego tak naprawdę oczekujemy ? zrozumienia i wsparcia , pomocy.
Ale od kogo?
Czy od tych od których te środki realnie płyną , czy od tych którzy o tym ..decydują?
A może
powinniśmy zadać pytanie które padło na wstępie - kto płaci, kto więc ma prawo wymagać?

Jeżeli to do
NAS wyciąga się rękę choćby po - abonament telewizyjny, czy radiowy , to czy nie mamy prawa decydować na co w największym stopniu zostanie przeznaczony- np. astronomiczne niczym nie uzasadnione gaże pewnych osób o... których jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał , a które i tak zostaną ,prędzej czy później zastąpione -kolejnymi wykreowanymi gwiazdami - na które nastąpi zapotrzebowanie .

Tak samo jest z zalewem materiałami propagującymi i wychwalającymi aktualnie,
miłościwie nam panujące opcje polityczne czy religijne .

Dlaczego ludzie odpowiedzialni za
kształtowanie właściwych postaw i wartości jakich społeczeństwo oczekuje ale notorycznie w nim
brakuje nie dostają środków i pomocy na ich realizację ?

Narzekamy na agresję i brzydotę szczególnie w programach dla dzieci i młodzieży - ale przecież nie biorą się one z nikąd, ktoś to tworzy, ktoś zamawia, zatwierdza , płaci i puszcza na ekran/rynek czy mamy na to wpływ jako pojedynczy obywatele nawet świadomi?i czy powinniśmy mieć ?

A co z największą szansą ostatnich lat na bezwypadkowe , i
bez urazowe uczenie życia i właściwych zachowań , bez niszczenia sprzętu i siebie wzajemnie - czyli wirtualny świat gier komputerowych co nam przyniósł ?

Czy kształtowanie wrażliwości, uczenie pokoju, serdeczności współpracy ,wyrozumiałości i >otwartości<na>OTWóRZMY< się i zacznijmy współpracować
, a nie tylko dawać i narzekać -bo przecież jak wybieramy i dbamy tak -MAMY... (WIR) otwarci.ok1
jkl; (5859 punktów)

>abonament telewizyjny, czy radiowy , to czy nie mamy prawa decydować na co w największym stopniu zostanie przeznaczony- np. astronomiczne niczym nie uzasadnione gaże pewnych osób o... których jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał , a które i tak zostaną ,prędzej czy później zastąpione -kolejnymi wykreowanymi gwiazdami - na które nastąpi zapotrzebowanie .
> Tak samo jest z zalewem materiałami propagującymi i wychwalającymi aktualnie,
>miłościwie nam panujące opcje polityczne czy religijne .

> Dlaczego ludzie odpowiedzialni za
>kształtowanie właściwych postaw i wartości jakich społeczeństwo oczekuje ale notorycznie w nim
>brakuje nie dostają środków i pomocy na ich realizację ?

Proszę się zdecydować, czego Pan chce. Żeby w telewizji byli "ludzie odpowiedzialni za kształtowanie właściwych postaw" i oni decydowali o programie telewizyjnym, czy podążać za "zapotrzebowaniem" czyli nadawać co ludzie lubią?
Tak źle i tak niedobrze. W pierwszym wypadku nieuchronny jest "zalew materiałów propagujących" zwłaszcza religijnych oraz różnoraka cenzura. W drugim- goło, wesoło i sensacyjnie bo to większość lubi najbardziej.
Optymalnie jest to połączyć i tak właśnie jest, ale wyczucie proporcji każdy ma własne...

Każdy płaci i każdy wymaga- tylko różnych rzeczy.
otwarty (98 punktów)

>Proszę się zdecydować, czego Pan chce. Żeby w telewizji byli "ludzie odpowiedzialni za kształtowanie właściwych postaw" i oni decydowali o programie telewizyjnym, czy podążać za "zapotrzebowaniem" czyli nadawać co ludzie lubią?

To spore uproszczenie i niepotrzebny dodatkowy podział na , Oni-My , a nie o to chodzi.
Otóż chodzi o zwiększenie świadomości i wynikającej z niej - interaktywności i zaangażowania we współtworzenie .

Niezależnie czy będzie sie ono odbywało,przez świadomie dobranych/wybranych przez nas reprezentantów, zdających sobie sprawę kto dla kogo pracuje i kto komu płaci, więc proste jest wówczas zrozumienie o kogo trzeba zadbać -niezależnie czy sprawa dotyczy telewizji, czy polityki(zresztą dożyliśmy czasów gdy wszystko się wzajemnie przenika).

A jeżeli zauważamy, że ktoś nie wywiązuje się z powierzonych, Mu zadań - których się świadomie bez przymusu podjął , to.. panu dziękujemy i szukamy bardziej odpowiedniego kandydata (niezależnie z jakiego klucza - ważne aby miał pomysły, energię, chciał współpracować i .. aby Mu i Nam wychodziło ) .

>Tak źle i tak niedobrze. W pierwszym wypadku nieuchronny jest "zalew materiałów propagujących" zwłaszcza religijnych oraz różnoraka cenzura. W drugim- goło, wesoło i sensacyjnie bo to większość lubi najbardziej.

Tak naprawdę to nie ma czegoś takiego jak większość obiektywnie odbierana, bo jeśli w niej jesteśmy to wszystko jest ok! ale jeśli nie spełniają Naszych oczekiwań to są BE , a My przeradzamy się w bojownika o słuszne prawa ciemiężonej mniejszości...

Zatem - najprościej jest zróżnicować ofertę programową, dając możliwość wyboru konkretnych tematycznie programów, oglądanych bez przymusu, z łatwą dostępnością i jasnym przesłaniem - dla miłośników czego, jest dana stacja(to już nieźle funkcjonuje w radio).
>Optymalnie jest to połączyć i tak właśnie jest, ale wyczucie proporcji każdy ma własne...
>Każdy płaci i każdy wymaga- tylko różnych rzeczy.

Ale oprócz wymagania tego co chcemy wybrać z już gotowej, dostępnej oferty , warto pomyśleć jeszcze - kto i po co , oraz jakim prawem pompuje nasze wspólne pieniądze mogące posłużyć lepszym celom , w przysłowiowe błoto , kreując wartości i postawy, oraz wzorce przepełnione tandetą i bezmyślnością , oraz zachętami do popierania postaw ogólnie przyjętych za niepożądane .

Spróbujmy zachęcić do kreowania , w większym stopniu, piękna, wrażliwości, kultury, >otwartości
kortyzol (422 punktów)
>Narzekamy na agresję i brzydotę szczególnie w programach dla dzieci i młodzieży - ale przecież nie biorą się one z nikąd, ktoś to tworzy, ktoś zamawia, zatwierdza , płaci i puszcza na ekran/rynek czy mamy na to wpływ jako pojedynczy obywatele nawet świadomi?i czy powinniśmy mieć ?

Mamy wpływ. Znasz znaczenie słowa selekcja? Nie chodzi o to, żeby wymusić produkcję jedynie słusznych estetycznie i etycznie programów, tylko nauczyć się wybierać. Najpierw samemu a potem z dziećmi. Zasada stara jak świat i niezawodna Ma wadę - nikt nikogo w tym nie wyręczy.

>A co z największą szansą ostatnich lat na bezwypadkowe , i
>bez urazowe uczenie życia i właściwych zachowań , bez niszczenia sprzętu i siebie wzajemnie - czyli wirtualny świat gier komputerowych co nam przyniósł ?

Ja dobrze rozumiem? Gry komputerowe jako pacaneum na błędy? O święta naiwności...
Nie da się nauczyć życia bez urazów, wypadków i błędów. Nie ma takiej opcji.
Gry są małą cząstką, ułamkiem procesów i czynników, które mają wplyw na ludzi. Wyolbrzymiasz ich znaczenie. Podobnie jak panikarze obwiniający gry i metal za strzelaniny w szkołach.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Placę i wymagam !

Ja płacę podatki i wymagam ochrony policyjnej i dbałości o przyrodę od władz, którym płacę, bo lubię świeże powietrze i czystą wodę. A w szczególności wymagam od policjantów, żeby ścigali przestępców, którzy niszczą przyrodę. Przykładowo: wymagam ścigania tych, którzy wycinają drzewa przy drogach.

Świadom jestem jednak faktu, że mój kolega ma inne wymagania - on chce się czuć na drodze bezpiecznie, a na widok drzewa wyobraża sobie zderzenie czołowe z tym drzewem - on wymaga od władz, żeby w pobliżu dróg zrównać wszystko z ziemią, żeby on, w razie czego, jakby np. uciekał przed czołowym zderzeniem z jakimś pijakiem, mógł zjechać z drogi bez ryzyka natychmiastowej śmierci

>zacznijmy współpracować
>, a nie tylko dawać i narzekać -bo przecież jak wybieramy i dbamy tak -MAMY... (WIR) otwarci.ok1

Jak mamy zacząć współpracować? Wydaje się, że warunkiem koniecznym współpracy jest zmiana poglądów przez jednego z nas. A do tego potrzebne są dyskusje i narzekania. Taka jest już specyfika kwestii politycznych, że częściej konstruktywne jest narzekanie niż działanie. "Płacę i wymagam" nie działa w sferze publicznej.

Przykład wybrałem łatwy i podchwytliwy, gdyż ma on na celu pokazanie jeszcze drugiego aspektu. Sprzeczność inetresów płacących nie jest jedynym powodem, dla którego nie jesteśmy zadowoleni. Drugim jest korupcja. A korupcja właśnie działa wg zasady "płacę i wymagam". My płacimy podatki, ale decyduje ten, kto płaci łapówki.

A na korupcję nie powinno się narzekać, konstruktywnym wyborem jest działanie.

Mamy więc podstawowy dylemat w naszym skorumpowanym kraju: działać czy dyskutować? Gdzie mamy do czynienia z korupcją, a gdzie tylko z naturalną sprzecznością interesów, którą należy uszanować?

W moim przykładzie akurat mamy do czynienia z korupcją, a nie ze sprzecznością interesów. Znajomy, bojący się drzew, jest postacią fikcyjną. Badania prowadzone na Zachodzie dowiodły, że wycinanie drzew nie zwiększa bezpieczeństwa, więc urzędnicy, którzy wydają zezwolenia z uzasadnieniem, że wzrośnie bezpieczeństwo, demaskują się jako urzędnicy skorumpowani. W tym wypadku trzeba działać - powyrzucać ich z pracy za niekompetencję (to minimum im się należy) i spróbować udowodnić korupcję - może się nie udać, ale nic to - ważne żeby działać i odstraszać następnych.

Niestety, nie zawsze wszystko jest takie klarowne. Często trudno odróżnić ekologa od skorumpowanego złodzieja (np. czy protestujący przeciwko elektrowniom jądrowym są uczciwymi ekologami?), a co dopiero w zwyczajnych sprawach społecznych lub gospodarczych - np. komu dać pieniądze na zrobienie programu w TVP? Kto jest bardziej publiczno-misyjny? A może dał łapówkę?

doku
otwarty (98 punktów)
>>Placę i wymagam !
>Ja płacę podatki i wymagam ochrony policyjnej i dbałości o przyrodę od władz, którym płacę, bo lubię świeże powietrze i czystą wodę. A w szczególności wymagam od policjantów, żeby ścigali przestępców, którzy ...

niszczą nam poczucie bezpieczeństwa !

Bardzo się cieszę - w końcu jakiś przemyślany tekst mający na celu poszerzenie zakresu rozumienia , co jest dla Ciebie ważne/najważniejsze , i o to chodzi aby wpierw zgromadzić swoje oczekiwania i umożliwić poznanie ich innym , oraz podzielenie się, tym, co o tym sadzą i ustalenie priorytetów.

>>zacznijmy współpracować>>, a nie tylko dawać i narzekać -bo przecież jak wybieramy i dbamy tak -MAMY... (WIR) otwarci.ok1
>Jak mamy zacząć współpracować? Wydaje się, że warunkiem koniecznym współpracy jest zmiana poglądów przez jednego z nas.

A ja proponuję zmienić nieco konwencję z góry nastawionego , droczenia się i bicia piany, szukając różnic do których można się przyczepić - zastąpmy poszukaniem tematów wymagających współpracy i porozumienia i ..ZACZYNAJMY! (JUŻ JEST NAS DWÓCH!, A RESZTA DOŁĄCZY GDY POWIEMY ŻE WŁAŚNIE NA NICH I ICH GŁOS CZEKAMY )

A do tego potrzebne są dyskusje ( [color=blue]NIE !) narzekania. Taka jest już specyfika kwestii politycznych, że częściej konstruktywne jest narzekanie niż działanie. "Płacę i wymagam" nie działa w sferze publicznej.

TO zacznijmy to zmieniać - w końcu KONSTRUKTYWNIE wykorzystując wiedzę i potencjał - pomożesz ? dołączając swoje umiejętności i kontakty w współtworzeniu czegoś nowego i podawaniu IDEI dalej?

Sprzeczność inetresów płacących nie jest jedynym powodem, dla którego nie jesteśmy zadowoleni. Drugim jest korupcja. A korupcja właśnie działa wg zasady "płacę i wymagam". My płacimy podatki, ale decyduje ten, kto płaci łapówki.

Bo nie rozliczamy tych co się pchają na świecznik, mówiąc że się na tym znają i że obiecują lojalność swoim hasłom i WYBORCOM! Bo pozwalamy zaistnieć nieskutecznym i nie nasze interesy reprezentującym karierowiczom bliżej nie związanym z tymi którzy na nich głosują - czas to zmienić i poczuć się wyborcą decydentem (wpierw co do głosu, a potem do oczekiwania od - GŁOSOBIORCY i rozliczenia).

>A na korupcję nie powinno się narzekać, konstruktywnym wyborem jest działanie.

Nie rozumiem jak mogłeś choć przez chwile podejrzewać, ze możemy się nie zgadzać, mówiąc jednocześnie tak słuszne , jasne i ważne słowa (nie rań moich pozostałości wiary w człowieka)z którymi sie oczywiście zgadzam .

>Mamy więc podstawowy dylemat w naszym skorumpowanym kraju: działać czy dyskutować? Gdzie mamy do czynienia z korupcją, a gdzie tylko z naturalną sprzecznością interesów, którą należy uszanować?

W wypadku KORUPCJI !

W tym wypadku trzeba działać - powyrzucać ich z pracy za niekompetencję (to minimum im się należy) i spróbować udowodnić korupcję - może się nie udać, ale nic to - ważne żeby działać i odstraszać następnych.

Jak najbardziej, choć to są kroki i działania trochę na potem ( i dla specjalnie powołanych, przy naszej świadomej aprobacie kompetentnych służb)wpierw jako jeszcze niezrzeszeni (ale już świadomi wyborcy - wykorzystajmy SWOJE PRAWA , albo dostrzegając potrzeby -POŁĄCZMY SIŁY aby uzyskać MOC i osobowość prawną czy choć społeczną opiniotwórczą , tyle możemy!)

>Niestety, nie zawsze wszystko jest takie klarowne. Często trudno odróżnić ekologa od skorumpowanego złodzieja...

Wino jak pracuje to też nie jest od razu takie klarowne.., dopiero jak popracuje i zaczyna.. nabierać mocy - nabiera klarowności (czego i nam >OTWARTYM<zarówno>
na sprawy doczesne jak i ..przyszłe serdecznie życzę )

Pamiętajmy że jeśli nie zaczniemy SAMI tworzyć i pilnować tego na czym nam zależy , to tzw. Oni na pewno nam tego nie przypilnują , ani nie załatwią, wprawdzie obiecali pewne rzeczy(to tym którym obiecali- najbardziej sobie i nielicznej garstce załatwią ) o Nas i nasze sprawy musimy się zatroszczyć.. no właśnie może zamiast pisać SAMI napiszę -WSPÓLNIE, CZUJĄC I STANOWIĄC PEWNA SIŁĘ I MOC OPINIOTWÓRCZĄ ale i TWÓRCZA też .
Pomyślmy jak zaprzęgnąć do działania , nasze rozliczne zdolności i nieograniczone niczym oprócz naszej wiary .. w siebie i powodzenie MOŻLIWOŚCI, i pamiętajmy że współpracując jak kto umie , jesteśmy już krok dalej i ..ewoluując w rozwoju i nabieraniu potrzebnych umiejętności - stajemy się ALTERNATYWĄ , PRZECIWWAGĄ - bylejakości i obojętności, pozdrawiam (WIR) otwarci.ok1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>A ja proponuję zmienić nieco konwencję z góry nastawionego , droczenia się i bicia piany, szukając różnic do których można się przyczepić - zastąpmy poszukaniem tematów wymagających współpracy i porozumienia i ..ZACZYNAJMY! (JUŻ JEST NAS DWÓCH!, A RESZTA DOŁĄCZY GDY POWIEMY ŻE WŁAŚNIE NA NICH I ICH GŁOS CZEKAMY )

O to właśnie chodzi, nie bić piany, ale znaleźć temat, zamiast pisać "znajdźmy temat". To coś jak w matematyce zmienna i wartość zmiennej. Bicie piany to mówienie o zmiennych, a niebicie - to podawanie wartości.

A więc konkretnie. Czy zgadzasz się, ze wycinanie drzew przy drogach jest skutkiem korupcji? Jeśli tak, to spróbujmy zaatakować przestępców.

Jeśli nie, to zaproponuj jakiś inny konkretny temat.

A wracając do bicia piany, to istotą demokracji jest m.in. że podatnik płaci, ale nie wymaga. Łatwiej to zrozumieć na przykładzie działań organizacji charytatywnej. Wyobraź sobie, że prowadzisz sierociniec jako wolontariusz, a pieniądze na jego utrzymanie zbierasz od darczyńców. Wyobraź sobie teraz, że ktoś daje Ci pieniądze, ale w zamian wymaga od Ciebie, żebyś kupił dla każdego dziecka zegarek a resztę rozdał dzieciom, żeby mieli na różne wydatki. Weźmiesz od niego pieniądze? Obiecasz mu, że spełnisz jego głupie oczekiwania? Rzeczywiście je spełnisz?

Wyobraź sobie teraz, że Twój darczyńca dowiedział się, że wszystkie te pieniądze wydałeś na zakup dla dzieci pierwszych książek w ich życiu, tak żeby każde miało kilka swoich ulubionych książek na własność - skorzystałeś z okazji, bo jakaś księgarnia akurat robiła wyprzedaż, o czym wcześniej nie wiedziałeś.

Teraz darczyńca ma wybór - czy może nadal ufać temu właścicielowi sierocińca, czy następnym razem da pieniądze innej organiacji charytatywnej. Ciekawe czy znajdzie w końcu taką, która będzie mu posłuszna.

Tak samo wygląda sytuacja w demokracji. Głosujemy na tych, którym ufamy. Patrzymy jak oni wydają nasze pieniądze i ewentualnie następnym razem obdarzamy swoim zaufaniem kogoś innego. Nie ma takiej możliwości, żeby ten, którego wybraliśmy, miał obowiązek wydać pieniądze, tak jak my sobie ubzduramy - zaufaliśmy mu dlatego, że on wie lepiej, jakie są potrzeby.

"Jeśli budżet państwa Ci się nie podoba, to następnym razem zagłosuj na opozycję. A teraz się nie wtrącaj i nie przeszkadzaj" - tak musi być zorganizowane wolne i demokratyczne państwo.

A na koniec uwaga lżejsza. Zauważ, że dobrze wychowany darczyńca w ogóle nie będzie pytał, na co poszły jego pieniądze - a uczciwy wolontariusz zawsze odpowie: "już wydane, bardzo się przydały", bo nawet mu do głowy nie przyjdzie, że ktoś mógłby go chcieć obrazić podejrzeniem o malwersację.

doku
Magda Kuprowska (640 punktów)

>Płacę i wymagam ... jakże często nam to w życiu uświadamiano(też świetne słowo) . Ale jak to
> rozumieć/zrozumieć ?

>czy kształtowanie wrażliwości, uczenie pokoju,
>serdeczności współpracy ,wyrozumiałości i otwartości OTWóRZMY się zacznijmy współpracować
> a nie tylko dawać i narzekać -bo przecież jak wybieramy i dbamy tak -MAMY...
WIR) otwarci.ok1

Widzisz, jakiś Ty zdolny.
Nie dość, że zadałeś wybitnie trudne pytanie to jeszcze sam na nie odpowiedziałeś

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Tego nie da się czytać:

- tekst pisany "ciurkiem",
- robi wrażenie zapisu chaotycznych myśli bez żadnej redakcji,
- spacje przed znakami przestankowymi, wielokropek z 2 kropek - gdzie tak uczą pisać?!

Moja rada - po napisaniu czegokolwiek przeczytaj coś napisała. Zrób trochę porządku w chaosie, wykorzystaj zasady interpunkcji. Potem przeczytaj poprawiony tekst ponownie i dopiero go opublikuj.
otwarty (98 punktów)
>Tego nie da się czytać

a jednak - ..pokonałeś siebie.. i dałeś radę, co jednak ..przeczyłoby Twojemu wcześniejszemu założeniu.
I jak Cię nie cenić , za odwagę i wytrwałość.. jesteś taki słodki jak się tak pompatycznie wypowiadasz
>- tekst pisany "ciurkiem",

mógłbyś rozwinąć temat - ciurkiem..

>- robi wrażenie zapisu chaotycznych myśli bez żadnej redakcji,

myślę że to jak zwykle cenna, wartościowa i wielce przemyślana uwaga , wyrażona jak na uczonego męża przystało, w pełnych głębi i troski o dobro wspólne słowach .

>- spacje przed znakami przestankowymi, wielokropek z 2 kropek - gdzie tak uczą pisać?!
>Moja rada - po napisaniu czegokolwiek przeczytaj coś napisała. Zrób trochę porządku w chaosie, wykorzystaj zasady interpunkcji. Potem przeczytaj poprawiony tekst ponownie i dopiero go opublikuj.

dziękuję za podpowiedzi i życzliwość , tak dziś już rzadką - choć niewiele kosztującą, zachęcam jednakże do wcześniejszego skupienia się nad tematem , który następnie planujesz konstruktywnie omówić i podzielenia się swoim zdaniem - umożliwiającym innym czytelnikom , na wypowiedzenie się co sądzą o Twych ..odkryciach .
A jeśli chodzi o to co i jak piszę, oraz dlaczego tak? to korzystam z zasady - Li cen cia poetica .. pozdrawiam serdecznie (WIR)
10-10-2008 19:05 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>- tekst pisany "ciurkiem",
>mógłbyś rozwinąć temat - ciurkiem..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,150182#w150220

>>- robi wrażenie zapisu chaotycznych myśli bez żadnej redakcji,
>myślę że to jak zwykle cenna, wartościowa i wielce przemyślana uwaga , wyrażona jak na uczonego męża przystało, w pełnych głębi i troski o dobro wspólne słowach .
Dobrze myślisz. Gratuluję.

>>- spacje przed znakami przestankowymi, wielokropek z 2 kropek - gdzie tak uczą pisać?!
>A jeśli chodzi o to co i jak piszę, oraz dlaczego tak? to korzystam z zasady - Li cen cia poetica .. pozdrawiam serdecznie (WIR)
Stawianie spacji przed znakami przestankowymi wynika z niechlujstwa, z faktu nieukończenia podstawówki albo z błędnego przekonania, że ludzie kulturalni prostują mały palec trzymając filiżankę za uszko.

Oczywiście jakakolwiek jest geneza popełnianych przez ciebie z taką lubością błędów, masz do nich prawo. Wszak jeden lubi róże, a drugi jak mu nogi śmierdzą.
otwarty (98 punktów)
>No to sobie ulżyłeś i dodałeś powagi i wartości, a teraz może tak wykrzeszesz z siebie odrobinkę konstruktywnych wniosków i powiesz coś przemyślanego na poruszany temat- oczywiście jeśli nie jest za trudny, i zdążyłeś w ferworze troski, o czystość pisowni jeszcze przy okazji coś zrozumieć .
Pozdrawiam serdecznie (WIR)

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365