> procent a budownictwo przeżywa kryzys. W związku z powyższym można wysnuć przypuszczenia, że i u nas> ceny będą spadać.Witam Wiem, ze tym ktorzy kupili wcale nie jest do smiechu, tym bardziej, ze ceny nieruchomosci musza i beda spadac. Poziom jaki ostatecznie osiagna ceny nieruchomosci, bedzie odzwierciedleniem ich faktycznej wartosci(bo tylko tyle konsumenci sa w stanie zaplacic). Wartosc domu to wartosc: ziemii+materialow+robocizny+ewentualny profit. Poczatkowy glod mieszkan staje sie przeszloscia. Czasy gdy mieszkania sprzedawalo sie w fazie projektu odchodza w przeszlosc. Jaka jest wartosc materialow, to mozna wywnioskowac z projektu opracowanego przez jego tworce. Ceny materialow zawarte w projektach sa cenami cennikowymi, odbiegajacymi znacznie od rzeczywistosci. Rabaty udzielane przez handlowcow nierzadko siegaja 20 procent. Ceny robocizny i ziemi zaleza tylko i wylacznie od tego, ile jest w stanie zaplacic inwestor. Na co sie godzimy - to dostajemy. Prosta kalkulacja pozwala nam obliczyc ile mniej wiecej bedzie to kosztowac. Z doswiadcznia wlasnego i znajomych "inwestorow", wiem, ze do tej pory godzilismy sie placic zbyt wiele o kilkadziesiat procent . 
Beirut
|