 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-09-2003 20:29 | uważny | biblia a homoseksualizm | PANIE KRAWCZYK! TO JEST ŻENUJĄCE CO PAN WYPISUJESZ W SWOIM ARTYKULE: "w przypadku Nowego Testamentu, dokładna jego analiza, (...) uwidacznia, że nie może być on dłużej usprawiedliwieniem dla podtrzymywania ucisku gejów i lesbijek" - WŁAŚNIE DOKŁADNA ANALIZA TEKSTÓW NT WSKAZUJE NA COŚ ZUPEŁNIE INNEGO: Rz 1,26-27 lub 1 Kor 6,9-10 - GDZIE JEST MOWA O WSPÓŁZYCIU NIEZGODNYM Z NATURĄ I O TYM ŻE TACY KRÓLESTWA BOŻEGO NIE ODZIEDZICZĄ! WIĘC NIE ROZUMIEM CZY PAN NIE DOCZYTAŁ CZY PAN ŚWIADOMIE MANIPULUJE OSZUKUJĄC CZYTELNIKÓW! |
| webmaster (moderator) | Zaprezentuję w całej okazałości jad lany przez Pawła, pokaz umiłowania bliźniego swego:
Rz 1:18-32 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.
oto biedny Paweł, pozbawiony życia seksualnego brzydal, pisał takie obrzydliwe rzeczy na innych ludzi. dla pana jest to potępienie homoseksualizmu, czy może tylko przy okazji tak mu się wplątało obok innych rzeczy, które się Pawłowi nie podobały? (zresztą to niemal klasyczne wyliczenie grzechów)
1 Kor 6:5-10 Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi? A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody? Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.
ależ się Pawełek zagalopował. w takim układzie to mało kto wejdzie :/ no ale mało która owieczka wie, że nie wejdzie.. dalej: 1 Kor 7:1-8 Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu. Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja.
ach ta nietolerancja seksualna, jak bumerang..
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz | > PANIE KRAWCZYK! TO JEST ŻENUJĄCE CO PAN WYPISUJESZ W SWOIM ARTYKULEŻenująca jest jedynie twoja krytyka, panie "uważny", "SYWDNA" czy jak ci tam jeszcze. Jeśli twoja ksywka jest prawdziwa i jesteś istotnie uważny, to znaczy żeś tylko nieuczciwy, a sam nie wiem co gorsze. Przede wszystkim wypadałoby podać link krytykowanego teksty, aby czytelnicy mogli sprawdzić czy krytyka jest słuszna, czy też nieudolna lub złośliwa. Oto ten tekst Krawczyka: www.racjonalista.pl/kk.php/s,473Gdybyś nie wyrywał jego fragmentów z kontekstu nie miałbyś powodów do krytyki. A fragment ten w całości brzmi tak: "Podobnie w przypadku Nowego Testamentu, dokładna jego analiza, uwzględniająca aspekt historyczno-kulturowy, uwidacznia, że nie może być on dłużej usprawiedliwieniem dla podtrzymywania ucisku gejów i lesbijek. Zaznaczyć należy też to, że w Nowym Testamencie jedynym, który zajmuje stanowisko w omawianej kwestii jest Paweł i nie istnieją żadne wzmianki o wypowiedziach Jezusa na temat homoseksualizmu." Podane przez ciebie kontrargumenty pochodzą z pism Pawła, a to akurat autor tekstu zaznaczył. NIE ROZUMIEM CZY PAN NIE DOCZYTAŁ CZY PAN ŚWIADOMIE MANIPULUJE OSZUKUJĄC CZYTELNIKÓW??? W Rzym 1,27 nie ma mowy o zboczeniu, lecz o "błędzie". (łac. vulg. 'erroris'; gr. westcot 'planhs'). Warto tez zauwazyc, ze Biblia potepia tam jedynie meskich homoseksualistow (1 Kor 6,10: "masculorum concubitores"). Zapomniano o lesbijkach?  Ale mniejsza z tym. Nie uważam, iż Biblia stanowi jakieś oparcie do homoseksualistów, lecz trzeba przyznać, że Krawczyk przedstawił ciekawe inne ujęcie, pewną kontrę dla opinii Pawła. Lepiej przeczytać ten tekst niż pozostawać przy nieudolnej krytyce. Jest oczywiste dlaczego w kulturze judeochrześcijańskiej dominuje homofobia, w dużej części opiera się ona o żydowską moralność. Jak napisał E.O.Wilson: "Biologiczne znaczenie płci zostało wadliwie zinterpretowane przez teoretyków żydowskich i chrześcijańskich. Do chwili obecnej Kościół rzymskokatolicki twierdzi, że podstawową rolą seksualnego zachowania się jest zapładnianie żon przez mężów. W 1968 roku, w encyklice Humanae vitae, którą następnie w roku 1976 potwierdziła Kongregacja Doktryny Wiary, papież Paweł VI zabronił wszelkich środków antykoncepcyjnych poza abstynencją w okresie owulacji. Kościół potępia także wszelkie pozamałżeńskie współżycie płciowe. Masturbacja nie jest uważana za zwykły element erotycznego rozwoju, ale za akt zakłócający porządek naturalny. Kościół powołuje się na autorytet teorii prawa naturalnego, której podstawą jest teza, że niezmienne nakazy wynikają ze stworzonej przez Boga natury ludzkiej. Jest to teoria błędna. Prawa, na które się powołuje, są prawami biologicznymi, stworzył je dobór naturalny i wymagają jedynie niewielkiego, jeżeli w ogóle jakiegokolwiek, wsparcia ze strony religijnych i świeckich autorytetów. Teologowie, nie znając biologii, interpretują je błędnie. Wszystko, czego możemy się domyślać odnośnie do genetycznej historii rodzaju ludzkiego, przemawia na rzecz bardziej liberalnej moralności seksualnej, która traktuje praktyki seksualne przede wszystkim jako sposoby tworzenia więzi, a dopiero wtórnie jako środki służące do prokreacji. Uświęcenie pochopnej hipotezy biologicznej spowodowało najwięcej udręk ze względu na stosunek do homoseksualistów. Kościół zabrania homoseksualnego zachowania się. Uważa je za zakłócające porządek naturalny. (..) Nietrudno zrozumieć, dlaczego w zachodniej kulturze homoseksualizm potępiany jest przez stróżów moralności. Podstawą judeochrześcijańskiej moralności jest Stary Testament, dzieło proroków agresywnego pasterskiego narodu, którego podstawą sukcesów był szybki i systematyczny wzrost liczebny populacji, pobudzany powtarzającymi się epizodami terytorialnego podboju. (...) Skłaniam się do poglądu, że jest wielce prawdopodobne, iż homoseksualizm jest rzeczą normalną w sensie biologicznym, to znaczy, że jest określonym, przynoszącym korzyść zachowaniem się, które wyewoluowało jako ważny element pierwotnej organizacji społecznej ludzi. Homoseksualiści mogą być genetycznymi nosicielami pewnych rzadkich altruistycznych impulsów ludzkości." (O naturze ludzkiej) Ten stosunek wywodził się zatem nie z domniemanych nakazów Pana Boga, lecz z typu kultury i mentalności w jakiej powstawały pisma biblijne. Jak zauważył Krawczyk: "Należy pamiętać, iż to co ludzie uważają za "czyste" lub "nieczyste" zależne jest od danej kultury, a ta jest wynikiem pewnej wiedzy i świadomości przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Tak wiec fakt, że kilka tysięcy lat temu zdominowana przez heteroseksualnych mężczyzn społeczność żydowska uznała coś za "nieczyste", nie oznacza, że jest to złe. Zwróćmy uwagę na to, ze za "nieczyste" uznawała ona także homary i krewetki." Biblia uznawała całą masę rzeczy, które dziś zdają się nam nonsensowne. Ja na przykład nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla którego można sądzić na podst. Biblii iż homoseksualizm jest niemiły Bogu, a nie sądzić tego samego o każdej kobiecie, która nosi spodnie, bo przecież ta sama Biblia mówi: "Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego" (Pwt 22, 5) Dlaczego współcześni chrześcijańscy homofobowie nie dają nam wytycznych, które ubrania są kobiece a które męskie, skoro ma to tak potężne implikacje teologiczne? Zdaje się, że tylko wielebny Wild z Towarzystwa Jezusowego napisał coś a propos: "Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła." Czyli jak mam to interpretować, mini to wdzianko męskie?
|
|
|  | | Kamil | Ciekawy fragment na ten temat z tekstu Adama Ciocha: "Zagadkowy jest stosunek Jezusa do homoseksualizmu. Chrześcijański Mesjasz rzadko w ogóle wypowiada się na temat etyki seksualnej, a na omawiany przez nas temat nie mówi zupełnie nic. Wydaje się to być dziwne, bo Jezus dość często wypowiadał się na temat grzechów związanych z 6 przykazaniem. Świat grecko-rzymski, w którym żyli Żydzi na przełomie er nie tylko akceptował, ale wręcz promował stosunki męsko-męskie ! Literatura starożytna pełna jest opisów uroków męskiego ciała (zwłaszcza chłopięcego), oraz opisów wzniosłości przyjaźni jednopłciowej. Dziwi milczenie i brak potępienia dla takich praktyk, tym bardziej, że na kartach ewangelii napotykamy być może ślady spotkania Jezusa z homoseksualistą... Każdy czytelnik Biblii pamięta chyba historię uzdrowienia sługi rzymskiego setnika z Kafarnaum ( Ewangelia Łukasza 7, 1-10 i Ewangelia Mateusza 8, 5-13). Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z kontekstu kulturowego tego wydarzenia. Ów chory sługa to w oryginale greckim "paidos", czyli "chłopiec - sługa". Ze wspomnianych fragmentów wynika, że był on bardzo "drogi" oficerowi. Chłopiec był dla niego cenny do tego stopnia, że z niezwykłą u wojskowych pokorą błagał o pomoc Jezusa - cudotwórcę. Wiemy, że w armii rzymskiej prawie zawsze za takimi układami międzyludzkimi kryła się także sfera erotyczna. Mesjasz przychylił się do jego prośby, wyraził także podziw i szacunek dla wiary setnika. Pozostaje więc pytanie - dlaczego Jezus nie wykorzystał sytuacji, aby potępić miłość homoseksualną i przestrzec przed nią swoich uczniów??"
|
|
|  | | uważny | jak ci tam jeszcze. Jeśli twoja ksywka jest prawdziwa i jesteś istotnie uważny, to znaczy żeś tylko nieuczciwy, a sam nie wiem co gorsze. > Przede wszystkim wypadałoby podać link krytykowanego teksty, aby czytelnicy mogli sprawdzić czy krytyka jest słuszna, czy też nieudolna lub złośliwa. Oto ten tekst Krawczyka:> www.racjonalista.pl/kk.php/s,473> Gdybyś nie wyrywał jego fragmentów z kontekstu nie miałbyś powodów do krytyki. A fragment ten w całości brzmi tak:> "Podobnie w przypadku Nowego Testamentu, dokładna jego analiza, uwzględniająca aspekt historyczno-kulturowy, uwidacznia, że nie może być on dłużej usprawiedliwieniem dla podtrzymywania ucisku gejów i lesbijek. Zaznaczyć należy też to, że w Nowym Testamencie jedynym, który zajmuje stanowisko w omawianej kwestii jest Paweł i nie istnieją żadne wzmianki o wypowiedziach Jezusa na temat homoseksualizmu."> Podane przez ciebie kontrargumenty pochodzą z pism Pawła, a to akurat autor tekstu zaznaczył. NIE ROZUMIEM CZY PAN NIE DOCZYTAŁ CZY PAN ŚWIADOMIE MANIPULUJE OSZUKUJĄC CZYTELNIKÓW???> W Rzym 1,27 nie ma mowy o zboczeniu, lecz o "błędzie". (łac. vulg. 'erroris'; gr. westcot 'planhs'). Warto tez zauwazyc, ze Biblia potepia tam jedynie meskich homoseksualistow (1 Kor 6,10: "masculorum concubitores"). Zapomniano o lesbijkach? Ale mniejsza z tym. Nie uważam, iż Biblia stanowi jakieś oparcie do homoseksualistów, lecz trzeba przyznać, że Krawczyk przedstawił ciekawe inne ujęcie, pewną kontrę dla opinii Pawła. Lepiej przeczytać ten tekst niż pozostawać przy nieudolnej krytyce.NIEUDOLNE SĄ ARTYKUŁY LUDZI KTÓRZY SĄ NIEDOUCZENI. Ów error to gr. plene ( nie żadne plahns) oznaczające błąd, oszustwo w kontekstach NT zwiazane z powaznym przekroczeniem prawa Bożego,zboczenie więc jest tutaj również poprawnym tłumaczeniem. poza tym w tym samym zdaniu jest mowa o nieprzyzwoitości, sromocie czy bezwstydzie - gr aschemosyne już bardziej jednoznaczne (jeśli już tak lubisz wlg. to turpitudo) > Jest oczywiste dlaczego w kulturze judeochrześcijańskiej dominuje homofobia, w dużej części opiera się ona o żydowską moralność. Jak napisał E.O.Wilson:> "Biologiczne znaczenie płci zostało wadliwie zinterpretowane przez teoretyków żydowskich i chrześcijańskich. Do chwili obecnej Kościół rzymskokatolicki twierdzi, że podstawową rolą seksualnego zachowania się jest zapładnianie żon przez mężów. W 1968 roku, w encyklice Humanae vitae, którą następnie w roku 1976 potwierdziła Kongregacja Doktryny Wiary, papież Paweł VI zabronił wszelkich środków antykoncepcyjnych poza abstynencją w okresie owulacji. Kościół potępia także wszelkie pozamałżeńskie współżycie płciowe. Masturbacja nie jest uważana za zwykły element erotycznego rozwoju, ale za akt zakłócający porządek naturalny. Kościół powołuje się na autorytet teorii prawa naturalnego, której podstawą jest teza, że niezmienne nakazy wynikają ze stworzonej przez Boga natury ludzkiej. Jest to teoria błędna. Prawa, na które się powołuje, są prawami biologicznymi, stworzył je dobór naturalny i wymagają jedynie niewielkiego, jeżeli w ogóle jakiegokolwiek, wsparcia ze strony religijnych i świeckich autorytetów. Teologowie, nie znając biologii, interpretują je błędnie. Wszystko, czego możemy się domyślać odnośnie do genetycznej historii rodzaju ludzkiego, przemawia na rzecz bardziej liberalnej moralności seksualnej, która traktuje praktyki seksualne przede wszystkim jako sposoby tworzenia więzi, a dopiero wtórnie jako środki służące do prokreacji. Uświęcenie pochopnej hipotezy biologicznej spowodowało najwięcej udręk ze względu na stosunek do homoseksualistów. Kościół zabrania homoseksualnego zachowania się. Uważa je za zakłócające porządek naturalny. (..) Nietrudno zrozumieć, dlaczego w zachodniej kulturze homoseksualizm potępiany jest przez stróżów moralności. Podstawą judeochrześcijańskiej moralności jest Stary Testament, dzieło proroków agresywnego pasterskiego narodu, którego podstawą sukcesów był szybki i systematyczny wzrost liczebny populacji, pobudzany powtarzającymi się epizodami terytorialnego podboju. (...) Skłaniam się do poglądu, że jest wielce prawdopodobne, iż homoseksualizm jest rzeczą normalną w sensie biologicznym, to znaczy, że jest określonym, przynoszącym korzyść zachowaniem się, które wyewoluowało jako ważny element pierwotnej organizacji społecznej ludzi. Homoseksualiści mogą być genetycznymi nosicielami pewnych rzadkich altruistycznych impulsów ludzkości." (O naturze ludzkiej)> Ten stosunek wywodził się zatem nie z domniemanych nakazów Pana Boga, lecz z typu kultury i mentalności w jakiej powstawały pisma biblijne. Jak zauważył Krawczyk: "Należy pamiętać, iż to co ludzie uważają za "czyste" lub "nieczyste" zależne jest od danej kultury, a ta jest wynikiem pewnej wiedzy i świadomości przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Tak wiec fakt, że kilka tysięcy lat temu zdominowana przez heteroseksualnych mężczyzn społeczność żydowska uznała coś za "nieczyste", nie oznacza, że jest to złe. Zwróćmy uwagę na to, ze za "nieczyste" uznawała ona także homary i krewetki." Biblia uznawała całą masę rzeczy, które dziś zdają się nam nonsensowne.> Ja na przykład nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla którego można sądzić na podst. Biblii iż homoseksualizm jest niemiły Bogu, a nie sądzić tego samego o każdej kobiecie, która nosi spodnie, bo przecież ta sama Biblia mówi:NO TO W KOŃCU ŚW. PAWEŁ JEST CZĘŚCIĄ BIBLII CZY NIE JEST? BO JESLI JEST TO OMAWIANE TEKSTY SĄ WYRAŹNE > "Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego" (Pwt 22, 5)> Dlaczego współcześni chrześcijańscy homofobowie nie dają nam wytycznych, które ubrania są kobiece a które męskie, skoro ma to tak potężne implikacje teologiczne? Zdaje się, że tylko wielebny Wild z Towarzystwa Jezusowego napisał coś a propos: "Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła." Czyli jak mam to interpretować, mini to wdzianko męskie?
|
|
|  | | UWAŻNY | jak ci tam jeszcze. Jeśli twoja ksywka jest prawdziwa i jesteś istotnie uważny, to znaczy żeś tylko nieuczciwy, a sam nie wiem co gorsze. > Przede wszystkim wypadałoby podać link krytykowanego teksty, aby czytelnicy mogli sprawdzić czy krytyka jest słuszna, czy też nieudolna lub złośliwa. Oto ten tekst Krawczyka:> www.racjonalista.pl/kk.php/s,473> Gdybyś nie wyrywał jego fragmentów z kontekstu nie miałbyś powodów do krytyki. A fragment ten w całości brzmi tak:> "Podobnie w przypadku Nowego Testamentu, dokładna jego analiza, uwzględniająca aspekt historyczno-kulturowy, uwidacznia, że nie może być on dłużej usprawiedliwieniem dla podtrzymywania ucisku gejów i lesbijek. Zaznaczyć należy też to, że w Nowym Testamencie jedynym, który zajmuje stanowisko w omawianej kwestii jest Paweł i nie istnieją żadne wzmianki o wypowiedziach Jezusa na temat homoseksualizmu."> Podane przez ciebie kontrargumenty pochodzą z pism Pawła, a to akurat autor tekstu zaznaczył. NIE ROZUMIEM CZY PAN NIE DOCZYTAŁ CZY PAN ŚWIADOMIE MANIPULUJE OSZUKUJĄC CZYTELNIKÓW???> W Rzym 1,27 nie ma mowy o zboczeniu, lecz o "błędzie". (łac. vulg. 'erroris'; gr. westcot 'planhs'). Warto tez zauwazyc, ze Biblia potepia tam jedynie meskich homoseksualistow (1 Kor 6,10: "masculorum concubitores"). Zapomniano o lesbijkach? Ale mniejsza z tym. Nie uważam, iż Biblia stanowi jakieś oparcie do homoseksualistów, lecz trzeba przyznać, że Krawczyk przedstawił ciekawe inne ujęcie, pewną kontrę dla opinii Pawła. Lepiej przeczytać ten tekst niż pozostawać przy nieudolnej krytyce.NIE ZAPOMNIANO O LESBIJKACH ! PRZECZYTAJ SOBIE WERS WCZESNIEJSZY Rz 1,26: "...mianowicie kobiety ich przemieniły po¿ycie zgodne z naturą na przeciwne naturze." > Jest oczywiste dlaczego w kulturze judeochrześcijańskiej dominuje homofobia, w dużej części opiera się ona o żydowską moralność. Jak napisał E.O.Wilson:> "Biologiczne znaczenie płci zostało wadliwie zinterpretowane przez teoretyków żydowskich i chrześcijańskich. Do chwili obecnej Kościół rzymskokatolicki twierdzi, że podstawową rolą seksualnego zachowania się jest zapładnianie żon przez mężów. W 1968 roku, w encyklice Humanae vitae, którą następnie w roku 1976 potwierdziła Kongregacja Doktryny Wiary, papież Paweł VI zabronił wszelkich środków antykoncepcyjnych poza abstynencją w okresie owulacji. Kościół potępia także wszelkie pozamałżeńskie współżycie płciowe. Masturbacja nie jest uważana za zwykły element erotycznego rozwoju, ale za akt zakłócający porządek naturalny. Kościół powołuje się na autorytet teorii prawa naturalnego, której podstawą jest teza, że niezmienne nakazy wynikają ze stworzonej przez Boga natury ludzkiej. Jest to teoria błędna. Prawa, na które się powołuje, są prawami biologicznymi, stworzył je dobór naturalny i wymagają jedynie niewielkiego, jeżeli w ogóle jakiegokolwiek, wsparcia ze strony religijnych i świeckich autorytetów. Teologowie, nie znając biologii, interpretują je błędnie. Wszystko, czego możemy się domyślać odnośnie do genetycznej historii rodzaju ludzkiego, przemawia na rzecz bardziej liberalnej moralności seksualnej, która traktuje praktyki seksualne przede wszystkim jako sposoby tworzenia więzi, a dopiero wtórnie jako środki służące do prokreacji. Uświęcenie pochopnej hipotezy biologicznej spowodowało najwięcej udręk ze względu na stosunek do homoseksualistów. Kościół zabrania homoseksualnego zachowania się. Uważa je za zakłócające porządek naturalny. (..) Nietrudno zrozumieć, dlaczego w zachodniej kulturze homoseksualizm potępiany jest przez stróżów moralności. Podstawą judeochrześcijańskiej moralności jest Stary Testament, dzieło proroków agresywnego pasterskiego narodu, którego podstawą sukcesów był szybki i systematyczny wzrost liczebny populacji, pobudzany powtarzającymi się epizodami terytorialnego podboju. (...) Skłaniam się do poglądu, że jest wielce prawdopodobne, iż homoseksualizm jest rzeczą normalną w sensie biologicznym, to znaczy, że jest określonym, przynoszącym korzyść zachowaniem się, które wyewoluowało jako ważny element pierwotnej organizacji społecznej ludzi. Homoseksualiści mogą być genetycznymi nosicielami pewnych rzadkich altruistycznych impulsów ludzkości." (O naturze ludzkiej)> Ten stosunek wywodził się zatem nie z domniemanych nakazów Pana Boga, lecz z typu kultury i mentalności w jakiej powstawały pisma biblijne. Jak zauważył Krawczyk: "Należy pamiętać, iż to co ludzie uważają za "czyste" lub "nieczyste" zależne jest od danej kultury, a ta jest wynikiem pewnej wiedzy i świadomości przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Tak wiec fakt, że kilka tysięcy lat temu zdominowana przez heteroseksualnych mężczyzn społeczność żydowska uznała coś za "nieczyste", nie oznacza, że jest to złe. Zwróćmy uwagę na to, ze za "nieczyste" uznawała ona także homary i krewetki." Biblia uznawała całą masę rzeczy, które dziś zdają się nam nonsensowne.> Ja na przykład nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla którego można sądzić na podst. Biblii iż homoseksualizm jest niemiły Bogu, a nie sądzić tego samego o każdej kobiecie, która nosi spodnie, bo przecież ta sama Biblia mówi:> "Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego" (Pwt 22, 5)> Dlaczego współcześni chrześcijańscy homofobowie nie dają nam wytycznych, które ubrania są kobiece a które męskie, skoro ma to tak potężne implikacje teologiczne? Zdaje się, że tylko wielebny Wild z Towarzystwa Jezusowego napisał coś a propos: "Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła." Czyli jak mam to interpretować, mini to wdzianko męskie?
|
|
 | | UWAŻNY | > Zaprezentuję w całej okazałości jad lany przez Pawła, pokaz umiłowania bliźniego swego:> > Rz 1:18-32> Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta.> To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.> Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.> Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.> Podając się za mądrych stali się głupimi.> I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.> Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.> Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.> Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.> Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.> A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.> Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości;> potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni,> bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości.> Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.> > oto biedny Paweł, pozbawiony życia seksualnego brzydal, pisał takie obrzydliwe rzeczy na innych ludzi.> dla pana jest to potępienie homoseksualizmu, czy może tylko przy okazji tak mu się wplątało obok innych rzeczy, które się Pawłowi nie podobały? (zresztą to niemal klasyczne wyliczenie grzechów)AHA TO TRZEBA BYŁO TAK OD RAZU MÓWIĆ ŻE TY NAJLEPIEJ TO BYŚ W OGÓLE POZMIENIAŁ TEKSTY BIBLII TAK BY SIE ZGADZAŁY Z TWOIM ŚWIATOPOGLADEM, ALE W TAKIM RAZIE TRZEBA BYŁO OD RAZU O TYM POWIEDZIEĆ A NIE ŚCIEMNIAĆ ŻE JEST SIĘ POWAZNYM I NAUKOWYM CZYTELNIKIEM BIBLII.  > > 1 Kor 6:5-10> Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi?> A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi.> Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?> Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom.> Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,> ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.> > ależ się Pawełek zagalopował. w takim układzie to mało kto wejdzie :/ no ale mało która owieczka wie, że nie wejdzie..SORRY ALE Z TAKIMI KOMENTARZAMI TO LEPIEJ SIĘ WEŹ ZA CZYTANIE BAJEK Z SERII POCZYTAJ MI MAMO, EWENTUALNIE ZA KUBUSIA PUCHATKA A NIE ZA KOMENTOWANIE BIBLII. > dalej:> 1 Kor 7:1-8> Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą.> Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża.> Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi.> żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona.> Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan.> To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.> Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki.> Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja.> > ach ta nietolerancja seksualna, jak bumerang..
|
|
|  | | webmaster (moderator) | > AHA TO TRZEBA BYŁO TAK OD RAZU MÓWIĆ ŻE TY NAJLEPIEJ TO BYŚ W OGÓLE POZMIENIAŁ TEKSTY BIBLII TAK BY SIE ZGADZAŁY Z TWOIM ŚWIATOPOGLADEM, ALE W TAKIM RAZIE TRZEBA BYŁO OD RAZU O TYM POWIEDZIEĆ A NIE ŚCIEMNIAĆ ŻE JEST SIĘ POWAZNYM I NAUKOWYM CZYTELNIKIEM BIBLII. piszesz od rzeczy pokazując niezrozumienie tekstu. ataki ad personum są widać ostatnią bronią jaka ci została..
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz | Tao Kubusia Puchatka kontra Cuda Jazusa | Nie unikaj meritum: dlaczego uważasz, że potępienie homo w Biblii zachowuje moc, że jest to wciąż nieczystością, a nie uznajesz innych spraw, które Biblia uznaje nieczystymi? Skoro boisz się tego poruszyć, aby nie zawaliła ci się czasem homofobiczna konstrukcja teologiczna, to weźmy coś na rozrywkę..
>NIEUDOLNE SĄ ARTYKUŁY LUDZI KTÓRZY SĄ NIEDOUCZENI. Ów error to gr. plene ( nie żadne plahns) oznaczające błąd, oszustwo w kontekstach NT zwiazane z powaznym przekroczeniem prawa Bożego,zboczenie więc jest tutaj również poprawnym tłumaczeniem. Niestety twoje sztukowane interpretacje nie są poprawne, mówiąc ściśle - są tendencyjne. Zboczenie w tym przypadku nie jest poprawnym tłumaczeniem (jest właśnie błędem), gdyż w naszym współczesnym kontekście językowym, słowo "zboczenie" sugeruje jednoznacznie nasze pojęcie zboczenia płciowego, czyli szczególne formy dewiacji seksualnych, ujmowane w kategoriach patologii medycznych, sugeruje więc chorobę, perwersję. W Rzym 1,27 brzmi to: omoiws te kai oi arsenes afentes thn fusikhn crhsin ths qhleias exekauqhsan en th orexei autwn eis allhlous arsenes en arsesin thn aschmosunhn katergazomenoi kai thn antimisqian hn edei ths p l a n h s autwn en eautois apolambanontes
-- planhs (planhs) - o które nam chodzi (a nie o "plene", ale mniejsza z tym), znaczy: zbłądzenie, zabłąkanie, błąd, pomyłka, także "zboczenie", ale jak pisze odnośnie słowa "planhs" ksiądz R. Popowski w swoim słowniku grecko-polskim NT: "w NT tylko metaforycznie o zejściu z drogi prawdy i sprawiedliwości". W związku z jednoznaczną różnicą konotacyjną współczesnego i biblijnego słowa "zboczenie", każdy tłumacz, który zamiast jednoznacznego "błąd" tłumaczy "zboczenie" jest tendencyjny, ergo: wprowadza nas w błąd (planhs). Czy w Rzym 1.26 mowa jest o lesbijkach? Można tak naciągnąć, ale z tekstu to nie wynika. O gejach Paweł pisze, iż "opuściwszy przyrodzone używanie niewiasty, zapalili się w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyzna z mężczyzną hańbę płodząc", dlaczego o lesbijkach nie ma sformułowania analogicznego - tj. "kobieta, wyrwawszy się spod zgodnego z naturą jej używania przez mężczyznę, zapałała pożądliwością ku kobiecie i płodziła z nią hańbę"? Interpretator posługujący się logiką, a nie doraźną koniecznością, iluminacją, tudzież innym kaprysem, "używanie przyrodzone" i "używanie sprzeczne z naturą", będzie tłumaczył w ramach spółkowania hetero. A z pewnością Biblia zna tutaj wiele kombinacji "używania" (usus) kobiety sprzecznego z naturą, by przypomnieć choćby nieszczęsnego Onana. Jeśli nawet uznamy, iż nie oznacza to koniecznie nieprawidłowe spółkowanie hetero, to już prędzej będzie to inny rodzaj "rozwiązłości", jak choćby ipsacja, za którą bogobojni prorocy gromili Izraelitki. Znacznie trudniej jest tutaj przykleić owe Pawłowe potępienia do lesbijek, właśnie przez interpretację kontekstową. Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że tego typu wywody są dla mnie czysto rozrywkowe, gdyż od pewnego czasu problemy żydowskich proroków są mi głęboko obojętne. Być może tak jak tobie sympatyczny Kubuś Puchatek. Ja tam mogę sobie wziąć twoją złośliwą radę do siebie i zamiast pogrążać się w tekstach biblijnych, a tym samym narażać na obstrukcje intelektualne, poczytać sobie Kubusia Puchatka. Co by nie mówić takie oto credo życiowe Puchatka: "nie należy wkładać patyczka o przekroju kwadratowym do dziurki o kształcie okrągłym, gdyż związane jest to z nadmiernym wysiłkiem, a to zdrowiu ani niczemu dobrze nie służy; należy albo znaleźć patyczek okrągły (ew. dziurkę w kształcie kwadracika) albo oddać się błogiemu lenistwu połączonemu z konsumpcją małego co-nieco" Jest wręcz nieskończenie bardziej trafne i logiczne niż dziesiątki i setki wywodów Proroków i Prawa.
|
|
| | |  | | Karol | Odp: Tao Kubusia Puchatka kontra Cuda Jazusa | A ja mam takie zdanie  W Biblii znaleziono już tyle błędów..., braku konsekwencji itd. itd. że dlaczego w cokolwiek mamy wierzyć? Dlaczego cokolwiek mamy uważać za prawdziwe? Gdyby było napisane tak: Homoseksualizm to grzech!, i było to nawet dokładne tłumaczenie, bez błędów kontekstu itp. Po prostu - TAK by było napisane - to co z tego??Chodzi mi o to, że nie ma żadnych racji by twierdzić, żę dane zdanie, wypowiedź, sytuacja - są prawdziwe. Część błędów się znalazło i to dowodzi temu, że one w niej są. Że pisanie "pod natchnieniem ducha świętego" nie szło najlepiej... albo duch ten był pijany  I co.. będziemy dyskutować, co jakiś pijany człowiek napisał? hehe... nie czepiajcie się, że pijany. Może nie pijany... ale ktoś sobie coś napisał i będziemy dyskutować kto ma racje... nie ważne kto ma... i tak nie ma podstaw by w to wierzyć. Dlatego ja nie rozumiem - po co dyskutować tu o biblii. Lepiej dyskutować, czy postępowanie takie a nie inne (homoseksualizm) jest rzeczywiście sprzeczne z naturą, jest "nieładne" mówiąc tak ładnie hehe  Ja uważam, że nie... [czemu? inny wątek]. Rozmowa na temat biblii jest błedem... A gdybyśmy teraz zaczęli dyskutować o jakiejś bajce... choćby ten Kubuś Puchatek. I ktoś by zadał pytanie, "Czemu ten Kubuś tak powiedział", albo "Ale czemu nie powiedział tego tak i tak! Wyraźnie.. tylko owijał w bawełne". Prosta odpowiedź. Bo autor miał taki kaprys hehe
|
|
| | | |  | | Karol | Pozwólcie, że jeszcze coś do tego dodam...
Także moim zdaniem udowodniono błędy w biblii, co jednoznacznie dowodzi, że one w niej są, a zatem możemy stwierdzić, że nie jest ona bezbłędna. Ponieważ miała być napisana pod natchnieniem ducha świętego, a więc i boga (bóg jest w trzech osobach... m.in. duch święty), a wiemy że bóg jest nieomylny, to skoro są błędy - wcale nie została napisana pod natchnieniem (albo bóg jest omylny). A skoro nie pod natchnieniem to jest to po prostu zbiór bajek i opowiadań napisanych przez różnych ludzi... niektóre są historyczne... w to nie wątpię. Ale spisane przez zwykłych ludzi, bez żadnego natchnienia. I skoro zwykli ludzie to pisali, to mogli też zwyczajnie się pomylić. Mogli pisać to, co chcieli... jaki był ich własny światopogląd, własne zdanie. Nie znaczy to jednak, że było ono właściwe. A zatem nie możemy wierzyć w cokolwiek, co jest napisane w biblii. Dlatego dyskusja, czemu ktoś tam czegoś nie powiedział, albo czemu powiedział tak a nie inaczej - nie ma sensu. Bo autor miał taki kaprys. I nie chodzi o samo tłumaczenie. Zawiera ono błędy... tłumacze tłumaczą jak chcą. Można się kłócić, który tłumaczy lepiej. Ale nawet gdyby przetłumaczono idealnie - to nie zmienia faktu, że nic co jest w biblii nie można traktować serio. Bo niby czemu? Bo sporo "punktów" się sprawdziło"? Bo każdy wie, że nie wolno zabijać, a jest tak napisane? hehe... coś mi to przypomina. No i wiadomo... podstawy logiki się kłaniają.
Jednak człowiek jest tak skonstruowany... że nie może sobie dać spokoju. I zapewne wielu z Was - drodzy racjonaliści - myśli podobnie jak ja... i wielu z Was na pewno doszło do wniosku, że nie ma sensu dyskutować z ludźmi wierzącymi... to cały czas nie możemy ich zrozumieć, czemu oni wierzą w te bzdury... i próbujemy ich przekonywać. Podawać argumenty. Ale jak do nich dotrzec? Do tych ludzi? Jak im wytlumaczyc, ze sa w błędzie? Nie tłumaczyć po swojemu tylko nawet SAMEMU przekręcać biblię, albo wyszukiwać w niej pojedyczne zdania, by pokazać im, że się mylą. Próbujemy im tłumaczyć pokazując fakty nawet w tym, z czego się uczą. Ale na pewno każdy z Was zauważył, że to jest bez sensu. Tylko to, że my nie możemy ich zrozumieć... ich bezsensu... ich głupoty... sprawia, że są takie tematy jak ten. Ciągłe próby. Tematy w sumie bez sensu.
Takie jest moje zdanie.
|
|
| | | | |  | | A.Manterys (14275 punktów) | > Pozwólcie, że jeszcze coś do tego dodam...> > Także moim zdaniem udowodniono błędy w biblii, co jednoznacznie dowodzi, że one w niej są, a zatem możemy stwierdzić, że nie jest ona bezbłędna. Ponieważ miała być napisana pod natchnieniem ducha świętego, a więc i boga (bóg jest w trzech osobach... m.in. duch święty), a wiemy że bóg jest nieomylny, to skoro są błędy - wcale nie została napisana pod natchnieniem (albo bóg jest omylny). A skoro nie pod natchnieniem to jest to po prostu zbiór bajek i opowiadań napisanych przez różnych ludzi... niektóre są historyczne... w to nie wątpię. Ale spisane przez zwykłych ludzi, bez żadnego natchnienia. I skoro zwykli ludzie to pisali, to mogli też zwyczajnie się pomylić. Mogli pisać to, co chcieli... jaki był ich własny światopogląd, własne zdanie. Nie znaczy to jednak, że było ono właściwe. A zatem nie możemy wierzyć w cokolwiek, co jest napisane w biblii. Dlatego dyskusja, czemu ktoś tam czegoś nie powiedział, albo czemu powiedział tak a nie inaczej - nie ma sensu. Bo autor miał taki kaprys. I nie chodzi o samo tłumaczenie. Zawiera ono błędy... tłumacze tłumaczą jak chcą. Można się kłócić, który tłumaczy lepiej. Ale nawet gdyby przetłumaczono idealnie - to nie zmienia faktu, że nic co jest w biblii nie można traktować serio. Bo niby czemu? Bo sporo "punktów" się sprawdziło"? Bo każdy wie, że nie wolno zabijać, a jest tak napisane? hehe... coś mi to przypomina. No i wiadomo... podstawy logiki się kłaniają.> > Jednak człowiek jest tak skonstruowany... że nie może sobie dać spokoju. I zapewne wielu z Was - drodzy racjonaliści - myśli podobnie jak ja... i wielu z Was na pewno doszło do wniosku, że nie ma sensu dyskutować z ludźmi wierzącymi... to cały czas nie możemy ich zrozumieć, czemu oni wierzą w te bzdury... i próbujemy ich przekonywać. Podawać argumenty. Ale jak do nich dotrzec? Do tych ludzi? Jak im wytlumaczyc, ze sa w błędzie? Nie tłumaczyć po swojemu tylko nawet SAMEMU przekręcać biblię, albo wyszukiwać w niej pojedyczne zdania, by pokazać im, że się mylą. Próbujemy im tłumaczyć pokazując fakty nawet w tym, z czego się uczą. Ale na pewno każdy z Was zauważył, że to jest bez sensu. Tylko to, że my nie możemy ich zrozumieć... ich bezsensu... ich głupoty... sprawia, że są takie tematy jak ten. Ciągłe próby. Tematy w sumie bez sensu.> > Takie jest moje zdanie.
|
|
| | | | | |  | | Karol | To dalej ja  Już się zarejestrowałem  Jestem tu nowy, ale mała prośba do forumowiczów  Jak odpowiadacie na posty, warto czasem usunąć z okienka post poprzedni  Bo jak kolega skomentował mój list uśmieszkami, to dwa razy ten list czytałem szukajć "Gdzie on coś napisał" hehe  Bo tych pięknych buzi nie znalazłem  Ale czekam na uwagi.
|
|
| abuj | Odp: biblia a homoseksualizm | Ale według prawa kanonicznego zwyczaj jest - obok doktryny - istotnym elementem kształtowania się społecznego funkcjonowania ludu bożego. Wystarczy, aby się utrzymywał przez lat trzydzieści, aby był trudny do usunięcia, a po stu latach staje się normą prawną.
To teraz proszę mi wytłumaczyć - jak się ma rzekomy zakaz 'nienaturalnych' praktyk seksualnych do usankcjonowanego pedofilii homoseksualnej księży przez Nieomylnych Papieży? Następców Piotra natchnionych przecież przez Ducha Świętego - równoważnego z Synem Bożym (którego są namiestnikiem na tym padole), który czynem stworzył Nowy Testament i natchnął apostołów do jego twórczego rozwijania i interpetowania. Nie znam wypadku, aby za to wywalano ich poza zawód polegający na głoszeniu Słowa Bożego...
Medice, cura te ipsum!
Obrzydliwi jesteśnie, w tym permisywizmie moralnym wobec swojej kasty - wy, klesze zboczki bredzące o moralności i prawie naturalnym... Ja już nie będę się znęcał nad amerykańskim klerem - ale i polski Paetz jeszcze miał po odsunięciu z urzędu arcypasterza tę zdolność namaszczania młodych kapłanów-terminatorów do pełnego już kapłaństwa... Inna rzecz, że część młodych sobie tego nie życzyła, a część biskupów w archidiecezji miała za złe podkradanie ofiar z okazji konsekracji, i sprawa się tu urwała - ale Paetz może jeździć kłusować po innych diecezjach...
Z takiej teologii się śmiać - czy płakać nad głupotą kleszych zboczków i stada baranów (zwanych wiernymi)?
>PANIE KRAWCZYK! TO JEST ŻENUJĄCE CO PAN WYPISUJESZ W >SWOIM ARTYKULE: "w przypadku Nowego Testamentu, dokładna >jego analiza, (...) uwidacznia, że nie może być on dłużej >usprawiedliwieniem dla podtrzymywania ucisku gejów i >lesbijek" - WŁAŚNIE DOKŁADNA ANALIZA TEKSTÓW NT WSKAZUJE NA >COŚ ZUPEŁNIE INNEGO: Rz 1,26-27 lub 1 Kor 6,9-10 - GDZIE >JEST MOWA O WSPÓŁZYCIU NIEZGODNYM Z NATURĄ I O TYM ŻE TACY >KRÓLESTWA BOŻEGO NIE ODZIEDZICZĄ! WIĘC NIE ROZUMIEM CZY PAN >NIE DOCZYTAŁ CZY PAN ŚWIADOMIE MANIPULUJE OSZUKUJĄC >CZYTELNIKÓW!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|