 |
Wiedza ochrania, niewiedza zagraża Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2009 11:47 | Paweł Seldon (54 punktów) | Wiedza ochrania, niewiedza zagraża
1 na 3 | Po przedstawieniu na blogu, w tym wpisie eksplorato(*)gia-jako-metoda-terapeutyczna/tego, że astrologia jest wykorzystywana na różne sposoby znalazł się subtelny wpis pewnej przeciwniczki racjonalizmu i empiryzmu. Jednym ze sposobów wykorzystania astrologii jest umniejszanie winy za swoje złe zachowania. Kolejną sprawą jest, że wierząć w gazetowny horoskop postępujemy według jego wskazówek, a nie zaś kierując się osobistym doświadczeniem i wiedzą. Odkąd przestałem wierzyć w horoskop i odrzuciłem mem jaki przekazywał poczułem, że prawdziwość horoskopu jest zależna od poziomu naszej wiary w niego. Kiedy przestałem wierzyć horoskop stracił rację bytu w moim życiu, a rzeczy w nim zawarte nie zgadzają się z tym kim jestem w rzeczywistości. Było to jakieś 18 lat temu, kiedy miałem 6 lat. Do samej astrologii podchodzę ze sceptycyzmem, z takim samym z jakim podchodzę do wszystkiego co bazuje raczej na wierze niż zrozumieniu. Cytat:astromaria napisała: Żałosna ignorancja. Nie będę nawet z tym polemizować, bo polemika z osobnikiem reprezentującym taką mentalność niczym nie różni się od polemiki z fundamentalistą religijnym. Nie uważa pani, że to właśnie takie podejście zakrawa na fundamentalizm religijny ? Po przeczytaniu jednego postu, który nie zgadza się z pani przekonaniami na temat astrologii jest pani zdolna odrzuć całą resztę. Takie zachowanie nie świadczy zbyt dobrze o otwartości umysłu. Ponadto komentarz pozbawiony jest choćby małego wyjaśnienia, jest jedynie oburzenie z powodu odmiennego zdania innej osoby. Zadziwiające jest również zarzucanie mi ignorancji, gdy samemu odrzuca pani nowe idee i zdanie innych ludzi tak radykalnie, a faworyzuje te w które wierzy. Poziom naszego zrozumienia rzeczywistości jest zależny od poziomu chęci przyjęcia nowych koncepcji. Nie uważam, że mam wyłączność na prawdę i wiem, że mogę się mylić i jeśli ktoś przedstawi mi rzetelną wiedzę popartą logicznymi argumentami, wtedy mogę przyjąć jego tok rozumowania. Do tej pory jednak spotkałem wielu ludzi radykalnie odrzucających inne idee tylko dlatego, że nie zgadzają się z ich przekonaniami. Oczekiwanie od innych, że będą wierzyć ci na słowo tylko dlatego, że w coś wierzysz jest nieracjonalne. Należy zwrócić uwagę na to, że nie odrzucam wszystkiego ponieważ coś wydaje mi się niezrozumiałe. Jeżeli powiem, że w coś nie wierzę to nie uważam, że to nie może być prawdą. Najprościej w świecie nie przedstawiono mi wystarczająco mocnych dowodów. Tutaj mamy doskonały przykład, że kilka słów zmieniło podejście tej pani na wrogie i napastliwe. W taki sposób relacje zostają diametralnie zmienione na wrogie. Sam fakt, że jesteśmy świadomi odmiennych poglądów osoby, z którą rozmawiamy u niektórych sprawia, że tracą całkowicie dystans do tej osoby. Kolejnym faktem jest że u osób, które odrzucają sceptycyzm innych charakteryzuje taki sam sceptycyzm tylko skierowany w inną stronę. Cytat:astromaria napisała: Nie skorzystam z pańskiego zaproszenia i nie będę czytelniczką tego bloga, strata czasu, mam ciekawsze zajęcia, więc proszę się nie fatygować i nie zapraszać mnie więcej do tego grona. Zaproszenia nie wysłałem przypadkowo, pomimo tego że tak mocno wierzy pani w astrologie i jest taką przeciwniczką racjonalizmu miałem nadzieję na otwartość umysłu z pani strony. Czy się pomyliłem ? Świadczy o tym fakt pani reakcji na jeden z moich wpisów. eksplorator.wordpress.com/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | Nie rozumiem po co tamten spór przenosisz na to forum. Zaprosiłeś tą całą astromarię do dyskusji tutaj?
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | 1 na 1 | Paweł Seldon (54 punktów) | >Nie rozumiem po co tamten spór przenosisz na to forum. Zaprosiłeś tą całą astromarię do dyskusji tutaj? >
Jestem bardzo ciekawy zdania innych na ten temat. Poznanie obiektywnego zdania innych ludzi na temat, do którego osobiście podchodzimy po części subiektywnie jest jednym ze sposobów zrozumienia i poznania innych, może rzetelniejszych twierdzeń.
Tak zaprosiłem w wpisie panią astromarię na racjonalista.pl
|
|
|  | | Paweł Seldon (54 punktów) | Nie tylko ja zauważyłem tę ignorancję ze strony pani astromarii. Jakub Sztajber blog na swoim blogu jakubsztaj(*)9/08/03/czyzby-powrot-cenzury/ zamieścił pewien wpis, cytuję: Pierwszy cytat: Od kilkunastu lat żyjemy rzekomo w demokratycznym społeczeństwie, gdzie wolność słowa, wypowiadania się należy do głównych zdobyczy tejże demokracji, zresztą zawarte to jest nawet w Konstytucji RP. Wydawać by się mogło, że powrót niechlubnej przeszłości nam już nie grozi, tym czasem okazuje się, że kto tak uważał jest w wielkim błędzie, a już na pewno internet nie jest wolnym medium skoro na portalach społecznościowych zaczynają pojawiać się sposoby z minionej komunistycznej epoki. Drugi cytaty: Tak, autorce wolno obrażać wszystkich, przyrównywać ich do "małpiszonów", zarzucać im nieumiejętności myślenia, tylko ona, nadzwyczaj uduchowiona, widząca inne wymiary, duchy i aury, określająca się jako "ezotoryczka" ma wyłączność na mądrość, uczciwość i prawdę. A przecież dwubiegunowość, religia-ateizm, tak naprawdę jest tylko małym elementem jej prawdy gdyż zdecydowana część społeczeństwa jest na to obojętna, dla niej walka o poprawę bytu jest ważniejsza od tych bzdurnych teorii. Trzeci cytat: Dobrze określił to "antyk" w swoim komentarzu, używając może zbyt dosadnych słów, cyt."wpadła pani niczym do burdelu, chcąc zaprowadzić tu swój porządek..." ale właśnie takich należało wówczas użyć, gdyż oddawały one prawdę o pani.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Pawle, czemu nie podejmiesz dyskusji na jakiś ciekawy dla ciebie temat? Możesz też wyrazić swoją opinię na istniejący już tu temat. Postawy ludzi wobec problemów typu "astrologia" można streścić w kilku słowach.
|
|
|  | 5 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>Nie rozumiem po co tamten spór przenosisz na to forum. Zaprosiłeś tą całą astromarię do dyskusji tutaj? >Jestem bardzo ciekawy zdania innych na ten temat. No to moje zdanie jest takie, że gdyby każdy z tutejszych forumowiczów zakładał nowy wątek, gdy tylko napotka idiotyczny komentarz na swoją wypowiedź zamieszczoną gdzieś tam, to prawdopodobnie 99% tego forum stanowiłby śmietnik zapełniony po brzegi wątkami takimi jak twój.
>Poznanie obiektywnego zdania innych ludzi Za pewne chciałeś napisać "subiektywnego"?
PS Przyznałem ci minusa za uporczywe spamowanie tego forum reklamami twojego bloga.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | WYpadałoby zaprosić. Astrologia jest zaś nieprawdziwa, gdyż na bazie ludzkich losów żaden astrolog nie przewidział Urana i Neptuna, tak jak astronomowie przewidują orbity niewidocznychz uwagi na oddalenie ciał niebieskich na podstawie zaburzeń obit ciał znanych. Ten prosty argument zamyka moim zdaniem każdą dyskusję na temat prawdziwości astrologii.
|
|
|  | | Paweł Seldon (54 punktów) | kulka_na_moleTakie wypowiedzi jak twoja też w pewien sposób są istotne. Pomagają dostrzec hipokryzje, ponieważ twój post Cytat:No to moje zdanie jest takie, że gdyby każdy z tutejszych forumowiczów zakładał nowy wątek, gdy tylko napotka idiotyczny komentarz na swoją wypowiedź zamieszczoną gdzieś tam, to prawdopodobnie 99% tego forum stanowiłby śmietnik zapełniony po brzegi wątkami takimi jak twój. przeczy temu co sam piszesz. Logiczniej: potwierdza to co piszesz, dowodzi temu, że jesteś lustrzanym odbiciem celu który atakujesz. Ale forum "O wszystkim i o niczym" daje mi swobodę, dzięki której mogę pisać o wszystkim i o niczym. Reklama bloga to chyba nic złego, ani głupiego, czy się mylę ? Może ominęła mnie jakaś dyskusja, gdzie ktoś dowiódł że reklamowanie bloga to idiotyzm ... . Zdrowy rozsądek mówi mi, że granicy w reklamowaniu czegokolwiek nie przekroczyłem. Cytat:Jacek: Astrologia jest zaś nieprawdziwa, gdyż na bazie ludzkich losów żaden astrolog nie przewidział Urana i Neptuna, tak jak astronomowie przewidują orbity niewidocznych uwagi na oddalenie ciał niebieskich na podstawie zaburzeń orbit ciał znanych. Ten prosty argument zamyka moim zdaniem każdą dyskusję na temat prawdziwości astrologii. Racja. Jednak ludzka irracjonalność nie pozwala dopuszczać myśli, o porażce. Może nie opłaca się tracić czasu w bezpośrednie przekonywanie ludzi, że brak wytłumaczenia nie jest równoznaczne z tym, że mogą wymyślać własne. Cytat:Pawle, czemu nie podejmiesz dyskusji na jakiś ciekawy dla ciebie temat? Możesz też wyrazić swoją opinię na istniejący już tu temat. Postawy ludzi wobec problemów typu "astrologia" można streścić w kilku słowach. To będzie najlepsze wyjście.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > WYpadałoby zaprosić. Astrologia jest zaś nieprawdziwa, gdyż na bazie ludzkich losów żaden astrolog nie przewidział Urana i Neptuna,Ale jak chcesz, to za 50zł mogę przewidzieć jaki będziesz miał jutro dzień albo jaki będzie ten miesiąc dla Ciebie. Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się  > Ten prosty argument zamyka moim zdaniem każdą dyskusję na temat prawdziwości astrologii.Chyba nie próbujesz mnie o tym przekonywać? Zapewniam Cię, że nie trzeba. Chciałem zapytać autora wątku, co nim powodowało, gdy go zakładał a dodatkowo nie spodobało mi się dyskutowanie z kimś, kto nie może się bronić nawet jeśli jego poglądy wydają mi się głupie. Paweł twierdzi, że wróżkę zaprosił więc ok. Temat mnie nie interesuje więc nie rozpisuję się.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No więc ja w sumie o tym samym Jadzie  . Dodałem tylko na wszelki wypadek argument o bzdurności astrologii, żeby nie było.
|
|
2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Odkąd przestałem wierzyć w horoskop> Do samej astrologii podchodzę ze sceptycyzmem,Ale z ciebie niedowiarek a co z wróżeniem z fusów? Co tam zresztą fusy....RUNY...to jest to!!! Zresztą sam poczytaj: Cytat:Runy mogą też leczyć choroby i im zapobiegać- tak niegdyś wierzono. Sztukę wycinania run uprawiali początkowo nieliczni wtajemniczeni. Runy pomagały poznać przyszłość, wybrać stosowną drogę, podjąć decyzję, odpędzić demony i wrogów, obłaskawić siły natury czy zapewnić dobry los. Zapobiegały i leczyły choroby. Ponoć obłaskawiają również moderatorów...ale nie sprawdzałem. Wiesz, niewierzącemu jakoś głupio, ale ty możesz przetestować. Wszystko przed tobą...bierz się za RUNY. www.wrozby(*)lid=CPTVx53lqJ0CFZaGzAod3A8zmA
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Niektórzy szaleńcy uważali też (chyba w czasach runów), że to forma zapisu... Ilość kóz, kto komu i czym w łeb dał, oraz gdzie leży ów drugi i takie tam...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|