> -- Czy kościół przyczynił się do rozwoju nauki?> -- Oczywiście. Na przykład Galileusz napisał swoje dzieło> "Discorsi" będąc osadzonym w areszcie domowym przez> Inkwizycję. Na wolnosci napisalby znacznie wiecej. Moglby wtedy wspolpracowac z innymi uczonymi. Mial wielu przyjaciol za czasow gdy pracowal pod protekcja wladz weneckich, takze pozniej ksiecia florenckiego. Wydaje mi sie, ze dopiero obecnie nam panujacy na tronie Piotowym przeprosil za wyrzadzona przez kosciol krzywde. Przez dlugi czas "sprawa Galileusza" byla skwapliwie omijana szerokim lukiem. Niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle co do papieza. Suma sumarum Galileusz mial szczescie ze nie przybito mu jezyka do podniebienia i zgladzono "bez rozlewu krwi" (palac na stosie) tak jak Giordana Bruno. Kosciol w tamtych czasach nie patyczkowal sie z poprawnoscia polityczna - wszyscy wiedzieli ze sam papiez zlecil zasztyletowanie Sarpiego - duchowego przywodcy Weneckiego stawiajacego silny opor ekspansji wladz kosciola. Co ciekawe ow jegomosc przezyl 17 pchniec sztyletem, w tym jeden przechodzacy od ucha i wychodzacy policzkiem z drugiej strony!  Galileusz obawial sie zimnych lap Inkwizycji, nauczony przykladem losu dziel Kopernika i pozniej Giordana Bruno bal sie publikowac.
|