Zastanawiam się nad głębią mądrości, która pozwoliła w naszych urzędach miast i gmin łączyć w jedno wydziały kultury, nazwijmy to łebskiej, z kulturą fizyczną.
Czyżby dlatego, że w jednym i drugim przypadku najczęściej chodzi o granie? I że trudno odróżnić, czy gra się nogami, rękami, czy głową?
Za ile to punktów pytanie? |