 |
Co z tą polską mową? (c.d.) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-05-2007 20:48 | Ocykan (3528 punktów) | Co z tą polską mową? (c.d.) | Jeszcze trochę rozważań językowych:
1. Większość osób (przynajmniej spośród mi znanych) mówi: obejdę się bez twojej łaski, jakoś obchodzę się bez samochodu, itp. Tymczasem powinno się mówić: obędę się bez twojej łaski, jakoś obywam się bez samochodu, itp. W tym bowiem przypadku nie należy posługiwać się formami czasownika obchodzić się, tylko obywać się. 2. Warszawiacy (w większości) mówią byłem na dworzu. Reszta Polski mówi byłem na dworze. Warszawiacy replikują, że można być na dworze królewskim, ale w sensie "na zewnątrz" - to na dworzu. Ja jednak uważam, że poprawną formą jest na dworze. A jak Wy sądzicie? 3. Większość ludzi uważa, że określenia pełny i pełen są całkowicie równoważne i można ich używać wymiennie. I używają. Ja natomias sądzę, że określenia pełen można używać tylko w przypadku gdy mówimy pełen czegoś, np.: Garnek był pełen wody, Jego nos był pełen piasku i mułu. Jeżeli natomiast zawartość nie jest określona (lub jest domyślna) używamy określenia pełny, np.: Podała mu pełny talerz, Jego żołądek nigdy jeszcze nie był tak pełny. Powiemy również Wojtek przepracował pełny miesiąc ale Był to dla niego miesiąc pełen trudu i mozołu. Określenie pełny zawsze stoi przed rzeczownikiem, który określa (pełny szpan, pełny trzos). Określenie pełen zawsze stoi po rzeczowniku, który określa (szpan pełen udawanej pewności siebie, trzos pełen złotych monet.
Trudna ta polska mowa, czyż nie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Zarobiłeś, Ocykan, na duuuży plus. Dziwne, ale nie mam żadnych zastrzeżeń.
Mogę tylko dodać, że wg niektórych słowo "obywatel" też pochodzi od - "obywać się".
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | + za poczucie humoru.
---
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >wg niektórych słowo "obywatel" też pochodzi od - "obywać się".
W swoim czasie bawiłem się w wymyślanie fikcyjnych historyjek powstania niektórych słów. Czy znasz na przykład pochodzenie określenia "poseł na Sejm"? Było to tak:
Do pewnego szlachcica przyjechał jego sąsiad. Zapukał do wrót. Wyszedł odźwieny i pyta: - Cego Wasmość sobie zycys? - Ja do Mości Stadnickiego... - Pana ni ma, poseł na Sejm.
W Polsce jedynym przejawem dyskryminacji homoseksualistów są próby zakazywania demonstracji przeciwko dyskryminacji homoseksualistów. (II Paradoks Ocykana)
|
|
| nieobecny | > Warszawiacy (w większości) mówią byłem na dworzu.Nie znam Warszawiaka mówiącego "na dworzu". "Na dworze" - owszem. Krakusi mawiają "na polu", "na pole". Oni z dworu wychodzą na pole
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >Krakusi [...] z dworu wychodzą na pole
A na jagodę mówią "borówka". A na dworcu w Krakowie ogłaszają: "Pociąg do Czebini odjedzie z toru czynastego przy peronie czecim o czynastej czydzieści czy".
W Polsce jedynym przejawem dyskryminacji homoseksualistów są próby zakazywania demonstracji przeciwko dyskryminacji homoseksualistów. (II Paradoks Ocykana)
|
|
 | | LM50 (153 punktów) | > >Warszawiacy (w większości) mówią byłem na dworzu.> Nie znam Warszawiaka mówiącego "na dworzu". "Na dworze" - owszem.> Krakusi mawiają "na polu", "na pole". Oni z dworu wychodzą na pole  Bo pole to przestrzeń, a dwór to budowla. Ale masz rację, "na dworzu" to chyba mówi Krakus w Warszawie...
|
|
|  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
> >Krakusi mawiają "na polu", "na pole". Oni z dworu wychodzą na pole <> Bo pole to przestrzeń, a dwór to budowla.<Według słownika - "dwór: majątek ziemski z domem i zabudowaniami." Z tego wynika, że mieszkaniec Mazowsza wychodzi ze swojego domu nie wprost na pola, tylko na teren swojego majątku - czyli "na dwór". Mieszkaniec Małopolski wychodzi ze swojej chałupy wprost na pole - bo poza chałupą składającą się z części mieszkalnej, stodółki na stryszku i chlewu żadnego majątku nie ma. Zrozumiałe, gdy uwzględni się fakt, że na Mazowszu był największy w Polsce odsetek szlachty, a w Małopolsce ludność składała się z nielicznych magnatów i tłumów wychodzących "na pole" pańszczyźnianych
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | Przedstawiona przez Ciebie etymologia wydaje się bardzo prawdopodobna.
Alkohol pity z umiarem nie jest szkodlilwy nawet w dużych ilościach.
|
|
| IQ955 (2355 punktów) | Obiecałem Cię wspierać w takich przedsięwzięciach, więc przychodzę w sukurs ze słownikiem pana Witolda Doroszewskiego pod pachą. Obydwaj (to znaczy pan Doroszewski i ja) jesteśmy zdania, że:
1. Obydwie formy ("obyć się" i "obejść się") są równouprawnione, z wyjątkiem typowych zwrotów frazeologicznych, jak: "obejść się smakiem", "obyć się z niebezpieczeństwem".
2. "Na dworzu" - jest zawsze niepoprawne.
3. Tu sprawa jest prosta. "Pełny" - to przymiotnik, zaś "pełen" - to orzecznik albo przydawka i musi po niej nastąpić rzeczownik w dopełniaczu. A więc:
"Mam pełny kosz jabłek", ale "Mam kosz pełen jabłek".
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Nie jest to nic nowego, ale stwierdzenie bodaj Stanisława Skorupki w "Słowniku poprawnej polszczyzny", że wszelkie słowniki tworzy się na potrzeby mniej lub bardziej zaawansowanego języka potocznego. Przy bardziej wyrafinowanym użyciu nie jest równouprawnioną odmiana "obejść się" i "obyć się". Nie jest to stwierdzenie teoretyczne.
W którymś z wątków napisałem, iż język tworzony jest albo przez wyrafinowanych znawców, albo przez ignorantów kroczących na skróty. Niesłychanie rzadko przez fachowców od języka.
Zasady, spisywane przez fachowców, często są sprzeczne z tym, czym posługuje się życie i to życie, raczej użycie jest decydujące.
"Na dworzu owszem, bywało używane, ale przestało być.
Co do pełny lub pełen. To formy identyczne znaczeniowo, stylistycznie odmienne. Starosłowianie mieli też dwie nieco odmienne formy "połny" i "połn", które pozostały w rosyjskim do czasów Puszkina. Obie formy były przymiotnikami i z racji budowy takimi pozostały jako części mowy. Natomiast użycie stylistyczne formy "pełen" zostało ograniczone do funkcji orzecznika albo przydawki w zdaniu, to prawda.
Zwracam jednak uwagę na zasadniczą różnicę między częścią mowy i częścią zdania. Rzecz w tym, iż podstawowe znaczenie słowa wynika z części mowy, zaś konkretny sens - z części zdania.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Trudna ta polska mowa, czyż nie?
nie...język to organ(y)...lubię fszystkie rejestry...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|