Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dar języków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-01-2006 20:20BajbolDar języków
Dzisiaj na religii ksiądz opowiadał o cudzie, jaki ma miejsce na comiesięcznych nabożeństwach grupy modlitewnej "Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym". Twierdzi, że na takim nabożeństwie ktoś z członków tej grupy otrzymuje dar języków- zaczyna się modlić na głos w nieznanym sobie wcześniej języku -grecki, hebrajski, staroaramejski itd. Dar taki ma pochodzić od Ducha Świętego, który niejako wypożycza sobie usta takiej osoby (będącej w stanie łaski uświęcającej). Znajduje się też druga osoba, która dostaje dar tłumaczenia, mówi w jakim języku tamten ktoś się modli i tłumaczy na polski go. Oczywiście dar zanika po modlitwie. Ksiądz twierdzi, że sam to widział, kobieta, protsa fryzjerka mówiła po grecku, co sam potrafił zweryfikować, gdyż zna ten język. Oczywiście podchodzę do tego sceptycznie, ale zaintrygował mnie ten fenomen. Następnym razem zobaczę to sam, acz nawet wtedy pewności nie zyskam, wszak taki ktoś mógł się nauczyć tego tekstu wcześniej... tylko po co. Zastanawiam się jak to można wytłumaczyć. Czy słyszeliście coś na ten temat? Dodam, że rzecz ma się dziać w kościele św. Wawrzyńca w Rudzie Śląskiej. Jakie jest Wasze zdanie? I jeszcze drugie związane z tym pytanie, jaki sens mają cuda? Przecież jeżeli ktoś doświadczy cudu, automatycznie ginie jego wiara, wszak przeradza się w pewność. A jeżeli jak się spodziewam stwierdzicie, że go nie mają, to jaki sens widzi w nich Kościół?

swierczek (205 punktów)
Mieszkam teraz w UK, ale kiedy jeszcze bylem w Polsce, to wierz mi lub nie, ale niejednokrotnie slyszalem o ludziach mowiacych jezykami w swoim Kosciele. I to nie tylko Katolickim. Najbardziej znani sa Zielonoswiatkowcy i Baptysci, chociaz powiem szczerze, ze obecnie moze przydarzyc sie to komukolwiek, bez wzgledu na tzw. przynaleznosc do jakiejkolwiek z sekt Chrzescijanstwa. Znalem takich ludzi, ba... znam nadal, utrzymujemy kontakty i nie dziwi mnie fakt, ze oni "mowia jezykami". Widzialem to na wlasne oczy, i nawet bralem w tym udzial (ja sam nie przemowilem zadnym jezykiem), i powiem ci szczerze, ze to nie zaden trik, lub zamierzone szachrajstwo. Moi znajomi sa w stanie mowic jezykami bez wzgledu na to, czy sie akurat modla lub nie, przebywaja w Kosciele lub poza, ba... moga to robic nawet biorac prysznic (...nie bywalem z nimi pod prysznicem aby to sprawdzic.... I co o tym myslec? Pozwol, ze tym razem pozostawie to pytanie bez odpowiedzi.
Paul (408 punktów)
Ja nic nie rozumie.Chyba piszecie w jakims obcym jezyku !!! Pozdrawiam
herresy
A propos cudów- ja w nie nie wierzę. Dlaczego? Imo, każdy może sobie zmyślić, że widział Boga/ukazały mu się anioły/mówił w innym języku/nagle wyzdrowiał etc.- tu chodzi wyłącznie o (auto)sugestię. Zauważcie, że ci, którzy doświadczyli cudów, zazwyczaj nie chcą ujawniać szczegółów...
mandor
W kościołach protestanckich, oraz tzw grupach odnowy w KK to zjawisko jest dobrze znane. Jest nawet wielkie "parcie" na to żeby każdy członek kościoła czy grupy "był ochrzczony duchem świętym" czego objawem jest "mówienie językami".
U biblijnych podstaw tego zjawiska legł zapis biblijny o tym co zdarzyło się w dzień pięćdzisiątnicy (czyli 50 dni po zmartwychwstaniu Jezusa - ten dzień przypda na tzw Zielone Święta i stąd nazwa jednego z kościołów protestanckich Zielonoświątkowcy), historia przedstawiona w biblii (nie mam akurat pod ręką, żeby wypisać dokładnie cytat) mówi, że ten dzień zstąpił Duch Święty na modlących się Apostołów w postaci języków ognia i zaczęli mówić językami, których nie rozumieli ani oni sami ani gapie żydowskiego pochodzenia zebrani dookoła.
Natomiast wypowiadane przez nich słowa były rozumiane przez obcokrajowców także obserwujących tamto zajście.
Nawiązanie do "mówienia językami" pojawia się potem jeszcze w listach apostolskich, gdzie jest napisane, że ten kto mówi, tego co mówi nie rozumie bowiem w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza i Duch Święty w ten sposób modli się o rzeczy tajemne, o których nie wiemy.

Co mogę powiedzieć jako osoba, która należała przez długie lata do jednego z kościołów protestanckich?

1. Słyszałem wiele osób "mówiących językami" i również sam mówiłem.
2. Przez kilkanaście lat NIGDY nie byłem świadkiem, żeby ktoś mówił w ten sposób językiem, który ktoś z obecnych przy tym by zrozumiał.
3. Wielokrotnie słyszałem informacje z 3 lub 4 ręki o tym , że ktoś gdzieś zrozumiał co druga osoba "mówiła językami". NIGDY nie udało mi się tego potwierdzić, tak samo jak znaleźć świadków bezpośrednich (to samo było jeśli chodziło o uzdrowienia).
4. Mówienie językami brzmi jak bełkot, albo faktycznie jak mówa w obcym języku, zależnie od inwencji mówiącego. Niektórzy klepią w kółko trzy sylaby na krzyż i czekają, aż im się mowa rozwinie. Średnio rozgarniętego pięciolatka można namówić, żeby zamarkował jakiś bełkot przypominający język, bez całej tej otoczki spirytualizmu.
5. Nie widzę w tym nic nadnaturalnego, dopóki mi ktoś nie udowodni, że jest inaczej.

pozdrawiam
mandor
Oless (982 punktów)
Większość "języków" jakie można spotkać to zapewne zwykła mamrotanina, sam słyszałem tego typu zjawisko (nie przypomina to języka ale wrażenie robi).
Zabawne ale sami językomówcy , przynajmniej niektórzy, zarzekają się że mimo to istnieją prawdziwe języki i da się je rozróżnić , niezależnie czy jest to łacina, hiszpański czy język jakiegoś afrykańskiego plemienia (o czym wtedy zaświadcza zdziwiony misjonarz).
Jak jest trudno dociec , niektórzy w ogóle wszystko wrzucają do jednego worka ale czytałem kiedyś że Jung uznał to za prawdziwe i tłumaczy jako umiejętność zapamiętania zasłyszanego przypadkiem języka nawet w okresie wczesnego dzieciństwa.
Polecam nawet sieciowe miejsce wierzący toczyli o tym dyskusję , bardzo znamienną! :
Forum na Ulicy Prostej Na początku jest nie na temat , ale trzeba przejść do strony 2 i omijać nudniejsze fragmenty.
Podaję dyskusję a nie wnioski żeby nie było że autoryzuję cokolwiek co tam jest napisane.
quasar (219 punktów)
Ej to już się całkiem pogubiłem. Na "Egzorcyście" i innych takich filmach mówienie "obcymi językami" było oznaką opętania, a tutaj Duch Święty. Jak to sie rozróżnia? Są jakieś naukowe metody?
Teresa
>Ksiądz twierdzi, że sam to widział, kobieta,
>protsa fryzjerka mówiła po grecku, co sam potrafił
>zweryfikować, gdyż zna ten język. Oczywiście podchodzę do
>tego sceptycznie, ale zaintrygował mnie ten fenomen.

No właśnie strasznie mnie ciekawi jak to można racjonalnie wyjaśnić?
placownik (17853 punktów)

>No właśnie strasznie mnie ciekawi jak to można racjonalnie wyjaśnić?

   To po prostu kolejna tajemnica. Bóg uznał, z sobie tylko znanych powodów, że taki sposób komunikacji będzie najskuteczniejszy. Do Chińczyka po polsku, do Polaka po grecku, do Araba po hebrajsku itd. Bo co do tego, że Bóg maczał w tym swoje palce, po niepowodzeniu projektu budowy Wieży Babel nie powinniśmy chyba mieć wątpliwości.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Roman (1901 punktów)
Może oddamy głos autorom ewangelii:
Dzieje Apostolskie
Rozdział 2
1.
A gdy przyszedł dzień pięćdziesiąty, byli wszyscy jednomyślnie pospołu.
2. Tedy się stał z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego i napełnił wszystek dom, kędy siedzieli.
3. I ukazały się im rozdzielone języki na kształt ognia, który usiadł na każdym z nich.
4. I napełnieni są wszyscy Duchem Świętym, a poczęli mówić innemi językami, jako im Duch on dawał wymawiać.
5. A byli w Jeruzalemie mieszkający Żydowie, mężowie nabożni, z każdego narodu tych, którzy są pod niebem.
6. A gdy się stał ten głos, zeszło się mnóstwo ludzi i strwożyli się, że je słyszał każdy z nich mówiące własnym językiem swoim.
7. I zdumiewali się wszyscy, i dziwowali się, mówiąc jedni do drugich: Izali oto ci wszyscy, którzy mówią, nie są Galilejczycy?
8. A jakoż my od nich słyszymy każdy z nas swój własny język, w którymeśmy się urodzili?
9. Partowie i Medowie, i Elamitowie, i którzy mieszkamy w Mezopotamii, w Judzkiej ziemi, i w Kapadocyi, w Poncie, i w Azyi;
10. W Frygii, i w Pamfilii, w Egipcie, i w stronach Libii, która jest podle Cyreny, i przychodniowie Rzymscy; Żydowie, i nowonawróceni;
11. Kreteńczycy, i Arabczycy; słyszymy ich, mówiących językami naszemi wielkie sprawy Boże.
12. I zdumiewali się wszyscy, i dziwowali się, mówiąc jeden do drugiego: Cóż to wżdy ma być?
13. Lecz drudzy naśmiewając się, mówili: Ci się młodem winem popili.
Co ciekawe, jeśli zdarzy Ci się zawitać do kościoła w dzień Zielonych Świąt usłyszysz to czytanie, ale nie do końca - werset 13 chyba popsułby zamierzony efekt
pozdro


Zamiast szukać istot inteligentnych w kosmosie,
spróbujmy znaleźć je na Ziemi.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365