>Proszę poczytać inne moje teksty na ten temat m.in. o >fińskiej polityce ugody. Piłsudski też swego czasu >"pouczał" Finów, co powinni robić, ale gdzie są Finowie >dziś, a gdzie my? I jaka diametralnie inna była ich >polityka względem Rosji. Każdy wybór ma swoje konsekwencje, >także w długiej perspektywie czasowej. Dla żadnego narodu na >ziemi śmierć elity nie może oznaczać zwycięstwa. Jakoś >inaczej - chyba pod wpływem chrześcijaństwa /idea >męczeństwa dla życia wiecznego na tamtym świecie/- jest u >nas. Żadnego kraju nie można budować w ten sposób. Zresztą >silny kraj nie ma nawet takiego problemu jak walka o >niepodległość. A każdy dostaje to, na co zasłużył i >zapracował. Tak jest w życiu. Akurat tak się składa, że >każdy zryw niepodległościowy cofał nas do niepodległości i >powinien być nazywany tak, czym był w istocie - narodowym >samobójstwem. >A co patronatu - Prusy też wyrosły pod patronatem I >Rzeczpospolitej... aby później stać się jednym /najbardziej >zainteresowanym rozbiorami/ z państw okupacyjnych. >Sztuka życia polega na kompromisach, dotyczy to tym >bardziej słabych. Cóz oznacza owa misja odzyskania >niepodległości - to idea słabych, uciskanych. Powtarzam >silni nie mają w ogóle tego problemu. Ale potęgi kraju, nie >buduje się bezsensownymi zrywami, ale ustawiczną pracą nad >sobą przede wszystkim i na co dzień - a nie wymachiwaniem >szabelką od jednej popijawy do drugiej, przerywaną mszą św. >i św. spowiedzią w imie hasła "Jezus, Maryja (zawsze >dziewica)". ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Filozofia katolickiego myslenia rozlewa sie rowno po calym kraju*To jest dramat Polski. To jest chyba nieodwracalne. Nasi politycy i wodzowie roznej masci sa po prostu niedouczeni.Jest w tym cos tragicznego. Chyba sie nie zmieni?.Szkoda slow.(choc trzeba mowic) ale czy to cos da? Watpie. Narod ,ktory nie interesuje sie wlasna historia jest skazany na nieistnienie.Trzeba o tym stale mowic, *mowic i mowic. ***************************************
|