 |
Subiektywne deklaracje contra nauka Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-09-2007 12:18 | dajmonion (3663 punktów) | Subiektywne deklaracje contra nauka | Lech Dokowicz postanowił zabrać głos w sprawie leczenia homoseksualizmu. Jego artykuł znajduje się tutaj: www.rzeczp(*)/opinie_070919/opinie_a_2.htmlAutor twierdzi, że zmiana orientacji seksualnej jest jak najbardziej możliwa (wbrew temu co na ten temat mają do powiedzenia seksuolodzy), a jako dowód na istnienie takiej transformacji powołuje się na swoje liczne spotkania z byłymi gejami. Subiektywne deklaracje tych osób bardziej przekonują Lecha Dokowicza niż stanowisko nauki. No cóż, tylko pozazdrościć zaufania do ludzi. Autor pisze, że widział rodziny, żony, dzieci byłych homoseksualistów i na tej podstawie wnioskuje o zmianie ich orientacji. Pan Dokowicz najwyraźniej nie odróżnia orientacji od zachowań seksualnych. Nie jest przecież tajemnicą, że wiele gejów i lesbijek ma dzieci, bo środowisko, w którym się wychowali było na tyle nietolerancyjne, że wbrew sobie pozakładali rodziny, by potem po kryjomu (np. przez Internet) zaspokajać swoje prawdziwe potrzeby. Nie można wnioskować o orientacji seksualnej na podstawie zachowań seksualnych i subiektywnych deklaracji, które być może bardziej opisują chęci niż stan faktyczny. Tak sobie myślę, że jałowa dialektyka na temat leczenia homoseksualizmu będzie prowadzona tak długo, dopóki nie pojawią się publikacje, które szczegółowo i przystępnie wyjaśnią kolejne etapy badań prowadzących do wniosku, że orientacja seksualna jest niezmienna. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| jarcio (1198 punktów) | >wiele gejów i lesbijek ma dzieci, bo środowisko, w którym się wychowali było na tyle nietolerancyjne, że wbrew sobie pozakładali rodziny, by potem po kryjomu zaspokajać swoje >prawdziwe potrzeby.
Uzasadnij, że etymologia słowa "homoseksualista" opisuje ludzi, którzy maja kontakty seksualne z osobnikami obojga płaci. Uzasadnij, że słowo "homo" jako określenie klasyfikujące wskazuje na różnorodność, a nie jedność. Nie uzasadnisz bo te twoje powyższe zdanie znajduje się na poziomie podkrytycznym, tzn. nie da się go merytorycznie ocenić bo już na poziomie języka, jest fałszywe.
|
|
 | | dajmonion (3663 punktów) | >>wiele gejów i lesbijek ma dzieci, bo środowisko, w którym się wychowali było na tyle nietolerancyjne, że wbrew sobie pozakładali rodziny, by potem po kryjomu zaspokajać swoje >>prawdziwe potrzeby. >Uzasadnij, że etymologia słowa "homoseksualista" opisuje ludzi, którzy maja kontakty seksualne z osobnikami obojga płaci. Uzasadnij, że słowo "homo" jako określenie klasyfikujące wskazuje na różnorodność, a nie jedność.
"Homoseksualizm (inaczej: homoseksualność) - zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny pomiędzy osobami tej samej płci." Wikipedia.pl
Ja nie widzę w tej formule wzmianek o zachowaniach seksualnych, które nie muszą określać orientacji.
Jedność na którą wskazuje przedrostek "homo" nie dotyczy zachowania, a pociągu psychoseksualnego. Wykluczenie zachowania nie neguje jedności, jest jedynie doprecyzowaniem.
dajmonion
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Ja nie widzę w tej formule wzmianek... A ja nie widzę - a chciałabym - w tytule wątku nawiązania do istoty tematu (domniemane leczenie homoseksualizmu?).
|
|
 | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Uzasadnij, że etymologia słowa "homoseksualista" opisuje ludzi, [...]
Zadaniem "etymologii słowa" nie jest "opisywanie ludzi".
>[...] którzy maja kontakty seksualne z osobnikami obojga płaci. Uzasadnij, że słowo "homo", jako określenie klasyfikujące, wskazuje na różnorodność, a nie jedność. Nie uzasadnisz, bo te twoje powyższe zdanie znajduje się na poziomie podkrytycznym, tzn. nie da się go merytorycznie ocenić, bo już na poziomie języka, jest fałszywe.
Jeśli na poziomie Twojego języka, to musi być z gruntu fałszywe.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | | jarcio (1198 punktów) | >Jeśli na poziomie Twojego języka, to musi być z gruntu fałszywe.
Co niektórzy ludzie posiadają zadziwiającą zdolność utwierdzania samych siebie w przekonaniu iż to oni zawsze mają rację. Tym razem posłużono się mechanizmem "polemicznym", który zdaje się zakładać iż ilość błędów interpunkcyjnych, jest wprost proporcjonalna do fałszywości zdania. Oczywiście nikt bliżej nie słyszał o tej językoznawczej teorii w prosty, by nie rzecz prostacki, sposób "wyjaśniającej", że sens zdania zawiera się w ilości dobrze postawionych przecinków.
Oczywiście dobrze, że poprawiono te błędy interpunkcyjne, źle iż na ich podstawie wyciąga się po prostu idiotyczne wnioski. No, ale rozumiem, że nie o polemikę ze mną tutaj chodzi, a raczej wymierzenie celnego kopa co by mi udowodnić bezsens podważania tez Racjonalistów.pl. Zostałem przekonany.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >Co niektórzy ludzie posiadają zadziwiającą zdolność utwierdzania samych siebie w przekonaniu iż to oni zawsze mają rację. Uważają mianowicie, że nie muszą pisać ani ortograficznie poprawnie ani nawet jasno, czy choćby do rzeczy, aby być docenionymi. Ich zdaniem to odbiorca musi się wysilić, aby wyłowić z gąszczu bełkotu, co autor miał na myśli, jeśli o myśli można tu w ogóle mówić. Każdą zaś krytykę swej bezmyślności uważają za niesprawiedliwy atak i czują się ogromnie skrzywdzeni.
Bankier, bunkier... i jedno i drugie to nieprzemakalny beton.
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | Wskazana czerwonym kolorem interpunkcja jest poprawna!
Stach M. G.
|
|
ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Jedyna róznica pomiędzy "Rzeczypospolitą" a "Trybuną Ludu" polega chyba na tym, że w okresie "świetności" Trybuny były braki papieru toaletowego. Najciekawsze jest, ostatnie zdanie. Ten artykuł ma służyć zakończenie (podsumowanie?) dyskusji.
|
|
| kszan (559 punktów) | >.. publikacje, które szczegółowo i przystępnie >wyjaśnią kolejne etapy badań prowadzących do wniosku, że >orientacja seksualna jest niezmienna. > Czy w związku z tym temat nie powinien znaleźć się w dziale "Nauka", bo raczej jest psychologiczno-przyrodniczy, niż społeczno-krajoznawczy? Co na to moderator?
|
|
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | Te ośrodki terapeutyczne to śa dla ludzi którzy są, a nie chcą być, lub środowisko widzi ich innymi.
|
|
 | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | >Te ośrodki terapeutyczne to śa dla ludzi którzy są, a nie chcą być, lub środowisko widzi ich innymi.
Bardzo istotna jest ta druga możliwość "bądź środowisko widzi ich innymi". Znaczący odsetek (około 3/4) podejmuje "leczenie" pod presją otoczenia (najczęściej rodziny). Ponadto motywami jest prawie zawsze konformizm społeczny (lęk przed odrzuceniem bądź rzeczywiste szykany) lub przekonania religijne (zwłaszcza przynależność do bardzo ortodoksyjnej grupy wyznaniowej (dane z USA)) Należy dodać, ze argument leczenia pada prawie zawsze jako "usprawiedliwienie" rożnych form niechęcii szykan wobec homoseksualistów.
Brak też jakichkolwiek wiarygodnych danych na temat rzeczywistej skuteczności takich terapii. Nawet sami terapeuci (w rzetelnych raportach a nie ulotkach reklamiwych) określają ilość skutecznie wyleczonych jako "przypadki" (jak przypadki samorzutnej remisji raka - zadrzają się) i mówią o "częciowej poprawie", którą notują również u mniej niż połowy pacjentów (a polega ona naogół na przejściowym osłabieniu popędu). Znana jest natomiast znaczna szkodliwość tego typu "leczenia". Z tego powodu "terapie" takie są coraz częście j zakazywane przez prawo bądź stowarzyszenia branżowe psychologów jako "nieetyczne".
Stąd zestawienie oficjalnego stanowiska nauki z "świadectwem" dziennikarza który coś (podobno) "widział" jest conajmniej mało profesjonalne. A wziąwszy pod uwagę kontekst ideologiczny problemu ("uleczalność" jako argument dla homofobii) czystej wody manipulacją.
|
|
| Kelly (2051 punktów) | Jeśli ktoś mówi, że "orientację seksualną da się zmienić", to jest po prostu ignorantem, a na takich szkoda czas tracić. Ale jeśli ktoś powie lub napisze "Leczyć homoseksualizm", zaczynam się gotować... Krótko mówiąc, "masakrycznie duży minus" dla pana Leszka.
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| Jan B (383 punktów) | Nie jest tak, że każdy homoseksualista jest homoseksualistą z natury.
Przy leczeniu psychoanalitycznym osób nadużytych seksualnie często zmienia się ich orientacja seksualna. Podkreślam słowa "przy leczeniu", tzn. że leczono nie ich homoseksualizm (tym się psychologia nie zajmuje), tylko urazy wynikłe z bycia wykorzystanym. Widocznie po przepracowaniu traumy pacjenci mogą zorientować się, że ich homoseksualizm nie wynika z popędu płciowego, tylko z jakichś czynników drugorzędnych.
Nie istnieje natomiast taka psychoanaliza, która leczy sam homoseksualizm. To znaczy, że może być on wrodzony.
Nacjonaliści uczepili się pierwszego przypadku (oczywiście uprzednio upraszczając go aż do przekłamania), a Państwo uczepiliście się drugiego, też nieźle go spłaszczając.
To nieprzyjemne, jak różne ideały (tolerancja, równość) stają się głupie się w kontakcie z niemądrymi ludźmi.
|
|
 | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >Przy leczeniu psychoanalitycznym osób nadużytych seksualnie często zmienia się ich orientacja seksualna. Podkreślam słowa "przy leczeniu", tzn. że leczono nie ich homoseksualizm [...], tylko urazy wynikłe z bycia wykorzystanym. Widocznie po przepracowaniu traumy pacjenci mogą zorientować się, że ich homoseksualizm nie wynika z popędu płciowego, tylko z jakichś czynników drugorzędnych. Dobrze powiedziane.
>Nacjonaliści uczepili się pierwszego przypadku (oczywiście uprzednio upraszczając go aż do przekłamania), To może być manipulacja,
>a Państwo uczepiliście się drugiego, też nieźle go spłaszczając. a to niedoprecyzowanie może być efektem nieświadomego gwałtownego oporu przeciwko manipulacji lub nieprawdzie. Mnie również zdarza się pomijać kwestię nabytych upodobań homoseksualnych, kiedy jednak piszę "homoseksualizm", czy "homoseksualność" mam na myśli cechę wrodzoną.
Pozdrawiam.
Bankier, bunkier... i jedno i drugie to nieprzemakalny beton.
|
|
| Basia (364 punktów) |
A ja bardzo bym chciała zobaczyć na tym forum stanowisko homoseksualistów w kwestii leczenia tej "choroby". Oni chyba wiedzą najlepiej, czy terapia jest im potrzebna, czy nie. Wyobrażam sobie tylko, co by się działo, gdyby ktoś chciał mnie leczyć z heteroseksualizmu. To byłby koszmar. Oni pewnie czują to samo...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|