 |
Słowo Boże zostało sfałszowane Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-05-2009 15:24 | Bartek Górecki (1514 punktów) | Słowo Boże zostało sfałszowane
1 na 1 | Przeglądam Ci ja onet dziś, bez nadziei na coś ciekawego, a tu proszę - rodzynek: Słowo Boże zostało sfałszowaneOczywiście pod tekstem jest pełno agresywnych i obraźliwych komentarzy, załączam więc link z nadzieją na wyższy poziom dyskusji. Manipulacje świętych pism są faktem jednak nie skłania to masowego do porzucenia wiary. Moim zdaniem jest tak dlatego, że większość wierzy nie w boga, ale w wiarę tj. nie wyobraża sobie porządku świata bez wiary. Chciałbym móc powiedzieć, że ich brak wyobraźni to tylko ich problem ... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | lodowy (1486 punktów) | > Przeglądam Ci ja onet dziś, bez nadziei na coś ciekawego, a tu proszę - rodzynek:> Słowo Boże zostało sfałszowane> Oczywiście pod tekstem jest pełno agresywnych i obraźliwych komentarzy, załączam więc link z> nadzieją na wyższy poziom dyskusji.> Manipulacje świętych pism są faktem jednak nie skłania to masowego do porzucenia wiary. Moim> zdaniem jest tak dlatego, że większość wierzy nie w boga, ale w wiarę tj. nie wyobraża sobie> porządku świata bez wiary. Chciałbym móc powiedzieć, że ich brak wyobraźni to tylko ich problem ...Tylko czy fałszowanie pism świętych można nazwać faktem na podstawie niusa z onetu?
|
|
 | 3 na 3 | Bartek Górecki (1514 punktów) | >Tylko czy fałszowanie pism świętych można nazwać faktem na podstawie niusa z onetu?
Księgi biblijne były kopiowane ręcznie przez pokolenia, czy to nie wystarczające pole do błędów i manipulacji?
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
|  | 1 na 1 | izzazielona (56 punktów) |
>Księgi biblijne były kopiowane ręcznie przez pokolenia, czy to nie wystarczające pole do błędów i manipulacji?
Właśnie! Rozkmińcie motyw: człowiek, uważający się za uduchowionego [albo tylko uważany za takiego], duchowny, dokonuje sfałszowania słów Boga w imię jakiegoś bądż czyjegoś interesu, co ta osoba czuje? jak potrafi ona żyć nie bojąc się "zemsty Boga"? Myślę,że te osoby które zmieniały tekst Biblii byłe chore psychicznie, miały jakąś manię po prostu, pernamentnie podwyższony poziom jakiś tam neuroprzekazników w zwojach [mózgu] h h nie wiem, bo ja w ogóle to mało wiem, ale mam swoją jakąś opinię zawsze ;D
|
|
| |  | | Bartek Górecki (1514 punktów) | > Właśnie! Rozkmińcie motyw: człowiek, uważający się za uduchowionego [albo tylko uważany za takiego], duchowny, dokonuje sfałszowania słów Boga w imię jakiegoś bądż czyjegoś interesu, co ta osoba czuje?Dobrze spełniony obowiązek, przełożony kazał. Jak wiadomo - Pan stworzył piekło dla dociekliwych  . > Myślę,że te osoby które zmieniały tekst Biblii byłe chore psychicznie, miały jakąś manię po prostu, pernamentnie podwyższony poziom jakiś tam neuroprzekazników w zwojach [mózgu]Coś na ten temat: www.racjon(*)hp/s,1955/q,Biologia.przekonan> h h nie wiem, bo ja w ogóle to mało wiem, ale mam swoją jakąś opinię zawsze ;D
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| |  | 2 na 2 | Arłukowicz (3162 punktów) | >>Księgi biblijne były kopiowane ręcznie przez pokolenia, czy to nie wystarczające pole do błędów i manipulacji? >Właśnie! Rozkmińcie motyw: człowiek, uważający się za uduchowionego [albo tylko uważany za takiego], duchowny, dokonuje sfałszowania słów Boga w imię jakiegoś bądż czyjegoś interesu, co ta osoba czuje? jak potrafi ona żyć nie bojąc się "zemsty Boga"? Myślę,że te osoby które zmieniały tekst Biblii byłe chore psychicznie, miały jakąś manię po prostu, pernamentnie podwyższony poziom jakiś tam neuroprzekazników w zwojach [mózgu] h h nie wiem, bo ja w ogóle to mało wiem, ale mam swoją jakąś opinię zawsze ;D
Sejm RP zmienia ustawy itd., w imie dobra ogółu, któremu one maja służyć ( wersja oficjalna ), a tak naprawdę - w imie czyichś interesów. Instytucja Boga została powołana do życia również w imię i dla ochrony czyichś interesów ( przy czym nie mówię tu tylko o Bogu Izraelitów, każdego Boga - a mnoga ich ), toteż odpowiedż na Twoje pytanie : "Co czuje .... ?" brzmi : poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
pozdrawiam
|
|
|  | | lodowy (1486 punktów) | >>Tylko czy fałszowanie pism świętych można nazwać faktem na podstawie niusa z onetu? >Księgi biblijne były kopiowane ręcznie przez pokolenia, czy to nie wystarczające pole do błędów i manipulacji?
Wszystkie księgi były kopiowane ręcznie. Czy to ozanacza że wszystkie są zmanipulowane?
|
|
 | | catseye (1381 punktów) | > Tylko czy fałszowanie pism świętych można nazwać faktem na podstawie niusa z onetu?Ostrożność jak najbardziej wskazana  Sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać! W tym przypadku onet okazał sie wiarygodny - patrz en.wikipedia.org/wiki/Bart_D._Ehrman
|
|
 | | maciek (1053 punktów) | >Tylko czy fałszowanie pism świętych można nazwać faktem na podstawie niusa z onetu? ten news oparty jest o książkę gościa który zna się na rzeczy.Polecam jego książkę wydaną niedawno w Polsce "Przeinaczanie Jezusa". Nie twierdzi on w niej zresztą,że Pismo zostało sfałszowane, lecz zmienione często nieświadomie w toku wielokrotnego ręcznego kopiowania.
|
|
2 na 2 | Arłukowicz (3162 punktów) | Moim > zdaniem jest tak dlatego, że większość wierzy nie w boga, ale w wiarę tj. nie wyobraża sobie> porządku świata bez wiary.Wiara w wiarę to pojęcie szerokie obejmujące też przyjęty - nie ważne jaki - swiatopogląd. Chciałbym móc powiedzieć, że ich brak wyobraźni to tylko ich problem ... Wg. mnie to nie jest brak wyobrażni - to wygodnictwo. PS. Słowo Boże zostało sfałszowane -Jak można sfałszować słowo Boże ? Fałszowanie słowa, dzieła, czy czegokolwiek, należacego do kogokolwiek, wymaga przecież jego( tego kogoś ) istnienia.
|
|
 | | Bartek Górecki (1514 punktów) | > -Jak można sfałszować słowo Boże ? Fałszowanie słowa, dzieła, czy czegokolwiek, należacego do kogokolwiek, wymaga przecież jego( tego kogoś ) istnienia.  > Zgadza się  Powinienem był to napisać w nawiasie jako cytat.
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
|  | | izzazielona (56 punktów) |
=D zapomniałam że to nie adonai tylko krąg ateistyczny ;]
|
|
| |  | 1 na 1 | Bartek Górecki (1514 punktów) | > =D zapomniałam że to nie adonai tylko krąg ateistyczny ;]> Wiesz ... kto z kim przystaje 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| | |  | | izzazielona (56 punktów) |
> Wiesz ... kto z kim przystaje  Nie ma bata! Posiadam wysokoprężny "modół religijny" ;b Chyba bliżej mi do kręgu adonaj %]
|
|
| | | |  | | izzazielona (56 punktów) | dziękuję za linka!!!!!!!!! psychiatria- "To lubię!"
|
|
| | | |  | | Bartek Górecki (1514 punktów) | > >Wiesz ... kto z kim przystaje  > Nie ma bata!> Posiadam wysokoprężny "modół religijny" ;b> Chyba bliżej mi do kręgu adonaj %]A jakież to motywacje osobiste skłoniły Cię do przygody z "kółkiem ateistycznym"? Uważaj, bo ktoś może posiać Ci w głowie ziarno niepewności 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| | | | |  | | izzazielona (56 punktów) |
> A jakież to motywacje osobiste skłoniły Cię do przygody z "kółkiem ateistycznym"?Czysty przypadek (znalazłam ten portal szukając obrazków Jezusa i świętego Franciszka z Asyżu; w okresie Wielkanocnym) he hę i siła waszych umysłów która rezonuje mi z ekranu... i czasem bucha takim dziwnym wyziewem prosto w twarz. I to lubię! > Uważaj, bo ktoś może posiać Ci w głowie ziarno niepewności  sieje je sieje je sie je je ;b mam już posiane!
|
|
| | | | | |  | | Bartek Górecki (1514 punktów) | > >A jakież to motywacje osobiste skłoniły Cię do przygody z "kółkiem ateistycznym"?> Czysty przypadek (znalazłam ten portal szukając obrazków Jezusa i świętego Franciszka z Asyżu; w okresie Wielkanocnym) he hę i siła waszych umysłów która rezonuje mi z ekranu... i czasem bucha takim dziwnym wyziewem prosto w twarz.Czyżbyś wciąż używała monitora kineskopowego?  > >Uważaj, bo ktoś może posiać Ci w głowie ziarno niepewności  > sieje je sieje je sie je je ;b mam już posiane!  Chciałby się rzec, że teraz trzeba podlewać i nawozić, ale to niekonieczne. Zwątpienie jest jak chwast, można wyrwać łodygę, ale i tak odrośnie  A co jest podstawą Twojej wiary: doświadczenia osobiste, czy świadectwo innych ludzi?
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | izzazielona (56 punktów) | > A co jest podstawą Twojej wiary: doświadczenia osobiste, czy świadectwo innych ludzi?zakontemplowałeś mnie  ale umysł mój jak błyskawica przemknął poprzez myśli i doprowadził do takiej konsternacynej konkluzji: Nie ma żadnych wiarygodnych podstaw wiary!!!  jak doświadczenie osobiste może być żródłem podstaw wiary, skoro mamy w mózgch coś zwanego "modułem religijnym", wszelkie subiektywne przeżycia, są dla mnie mało wirygodne!  to tylko reakcje związków chemicznych w mózgu i skutki aktywności wszędobylskich neuroprzekazników tamże...  A świadectwie INNYCH ludzi domyślasz się już co myślę..  pa! pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
| | | | | | | |  | | Bartek Górecki (1514 punktów) | > zakontemplowałeś mnie ale umysł mój jak błyskawica przemknął poprzez myśli i doprowadził do takiej konsternacynej konkluzji: > Nie ma żadnych wiarygodnych podstaw wiary!!!  Normalnie sobie raczysz dworować  ) Ale, skoro tak stawiasz sprawę to czujęsięw obowiązku bronić wiary  (do czego to doszło?) Powiem tak: naukowo wiara jest nieudowadnialna, ale można przecież dostrzec przesłanki inteligentnego projektu. Boga nie widać, ale widać konieczność istnienia boga podobnie jak nie widać grawitacji (grawitonu nie odkryto), a widać jej przejawy. > jak doświadczenie osobiste może być źródłem podstaw wiary, skoro mamy w mózgch coś zwanego "modułem religijnym"To nie jest ani dowód za ani przeciw wierze, rzeczony moduł może być zarówno produktem ubocznym ewolucji jak i wynikiem inteligentnego projektu. > wszelkie subiektywne przeżycia, są dla mnie mało wirygodne! to tylko reakcje związków chemicznych w mózgu i skutki aktywności wszędobylskich neuroprzekazników tamże... Co nie zmienia faktu, że mimo swojej niedoskonałości mózg ludzki jest najlepszym narzędziem poznania świata jakie mamy. Chyba nie zamierzasz poprostu stwierdzić po rastamańsku, że "nic nie ma znaczenia, bo i tak wszystko jest na niby"?  > A świadectwie INNYCH ludzi domyślasz się już co myślę.. Cóż ... do prawdy córko musisz dojść sama. Amen  > pa! pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nawzajem 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | izzazielona (56 punktów) | rastafarai!  wporzo hehe mi się wydawało że moja odpowiedz padła na modłę buddysty zen [w co się kiedyś zagłębić dane mi było..]tak,się też poczułam kiedy twe pytanie jak KOAN spłynęło na mie z monitora niespodziewawszy  a w kwesti wiary mogłabym się produkować, podchodząc problem z róznych perspektyw postrzegania... apropo tego tematu: dziś spędziłam na czytaniu księgi ukrytej w Bibli  pewien mądry pan poświęcił 20lat życia na badaniu ksiąg Starego Testamentu, dużo by gadać kto czytał ten wie, w każdym razie on wyodrębnił spośród tych ksiąg, jedną Księgę którą nie wiedząc jak nazwać nazwał "W dniu." na modłę nazownictwa pism w tamtejszych czasach od pierwszych wyrazów utworu  ten pan to był bodajże R.E. Friedman polecam jego dzieło, bo jest bardzo dziwne, on twierdzi, że dokonał nie tylko wyodrębnienia oryginalnego DZIEŁA Starego Testamentu jako całosci napisanej przez jednego autora [a nie jak sądzimy przez wielu "natchnionych.."] ale także dokonał najbliższego [najbardziej oddanego ] przekładu! i rzeczywiście jest to przekład bardzo prost i swojski  oh niewiem co jeszcze o tym napisać... jestem skonsternowana tym nie wiem co otym myśleć jeszcze.. chciałabym przeczytać calość, bo odkrywczy autor przekładu zapewnia o kunszcie dzieła jako całości misternie obmyślanej przez ówczesnego geniusza prozy; ale jest bardzo długie i dziwne, surowe! a treśc: o złu, zemście, seksie, rodzeniu, wygnaniu,przekleństwach,itp Nie podoba mi się  czy tak rzeczywiście wygląda Pismo Święte??????????????????????? I Bóg, który wciąż przeklina i niszczy..??????? Iżałuje stworzenia człowieka, ale szuka wciąż układów z nim, daje mu błogosławieństwo na pokolenia po czym w którymś pokoleniu przeklina i znajduję innego błogosławionego na ileś jego pokoleń... i co tam się nie wyrabia jeszcze!!!  w przekładzie Kościoła jest to bardziej malowniczo i pobłażliwiej ujęte..aczkolwiek te same wątki...tyle nara
|
|
| | | | | | | | | |  | | Bartek Górecki (1514 punktów) | > rastafarai! wporzo heheZnaczy się ... czaisz ten klimat? > mi się wydawało że moja odpowiedz padła na modłę buddysty zen [w co się kiedyś zagłębić dane mi było..]tak,się też poczułam kiedy twe pytanie jak KOAN spłynęło na mie z monitora niespodziewawszy  Cóż ... zaraz po tym jak sprawdziłem w wiki znaczenie słowa "koan" stało się jasne, że o to mi właśnie chodziło  Czyżbyś poszukiwała odpowiedzi na tzw. "trudne pytania" w zen? Znalazłaś? > a w kwesti wiary mogłabym się produkować, podchodząc problem z róznych perspektyw postrzegania...A z własnej szczerej perspektywy? > apropo tego tematu: dziś spędziłam na czytaniu księgi ukrytej w Bibli ... najbliższego [najbardziej oddanego ] przekładu! ... oh niewiem co jeszcze o tym napisać... jestem skonsternowana tym nie wiem co otym myśleć jeszcze.. a treśc: o złu, zemście, seksie, rodzeniu, wygnaniu, przekleństwach, itp Nie podoba mi się czy tak rzeczywiście wygląda Pismo Święte???????????????????????Moim zdaniem i biblia i koran napisane są tak, że dla każdego jest coś miłego - i dla oddanego sprawie społecznika i dla mordercy pracowników klinik aborcyjnych... > I Bóg, który wciąż przeklina i niszczy..??????? ...Dla mnie to kwestia opakowania: kiedyś bóg mściwy i zawistny lepiej się sprzedawał, teraz miłosierna wersja jest trendy  Kiedyś ludzie mieli inne opcje w życiu, po prostu walczyli o przetrwanie, oderwać ich od tej walki i skłonić do alokowania rzadkich zasobów materialnych i czasowych na praktyki religijne wymagało przemocy i strachu. Dziś w państwach prawa tak nie można robić - metoda ewoluowała. > tyle nara Pozdrawiam 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | izzazielona (56 punktów) |
> Znaczy się ... czaisz ten klimat?jakby w nim siedze hehe, nie tak jakbym chciała..;{ ale muze mam! I pozytywną myśl.. =] "nie nie nie babilon nigdy nie zniewoli mnie choćby..." [ndk] > Czyżbyś poszukiwała odpowiedzi na tzw. "trudne pytania" w zen? Znalazłaś?Nie poszukiwałam.., ja po prostu się chciałam OD NICH WYZWOLIĆ!! Przecież w ZEN nie ma nic, jak mogłabym tam coś znależć!?? ;b > A z własnej szczerej perspektywy?Po przygodzie z ZEN nie masz już owej "własnej szczerej perspektywy". > Dla mnie to kwestia opakowania: kiedyś bóg mściwy i zawistny lepiej się sprzedawał, teraz miłosierna wersja jest trendy Kiedyś ludzie mieli inne opcje w życiu, po prostu walczyli o przetrwanie,wporzo, zalóżmy. Ale pytam: po co walczyć?? czy nie blizsza Bogu jest sytuacja LOVE&PEACE?? Zbierać jagody, łowić ryby i szanować się nawzajem.. Wizja Boga przedstawiona w Bibli jest wypaczona, skonstruowano Pismo Święte z Zamiarem!!!!!!!!!! Do prostego człowieka, żeby go omamić i kontrolować,...,mieć go w swoim ucisku i uzyskać jego całkowite i dobrowolne poddanie się temu uciskowi(!)["pełna wiara chrześcijańska jest całkowitym podporządkowaniem siebie Bogu, każdy chreścijanin powinien dążyć do pełni wiary."znasz tę gadkę??] -taki człowiek nie jest zagrożeniem dla swego uzurpatora czyż nie?? oderwać ich od tej walki i skłonić do alokowania rzadkich zasobów materialnych i czasowych na praktyki religijne wymagało przemocy i strachu. Myśle że w tej kwesti się zgodzamy :b [no to bez komenta] Dziś w państwach prawa tak nie można robić - metoda ewoluowała. Ci na "m" wciąż to praktykują! ;D No właśnie spójrzmy na motyw EWOLUCJI Kościoła! =D bardzo się przekształca, dostosowuje i rozłam ;b uje!! Jak HYBRYDA skazana na niekończącą się mękę ewolucji w celu zachowania swej egzystencji [jako takiej:b] Jak wiele się zmieniło po przez wieki!?[czy coś co słuszne potrzebuje zmian??? czy Prawda może być elastyczna? Czy moj LOVE&PEACE choćażby nie jest uniwersalnym haslem na wszystkie czasy???ale nie ma w tym stanie żadnego dominanta:wszyscy rowni! i dlatego love&peace nie ma racji bytu![wina odwiecznej żadzy wladzy, nasze ego jest naszym największym przeciwnikiem!] i w jakich okolicznościach zachodzily zmiany, wszyscy wiemy po troszku nie? To,że Kościól musi sie przystosowywać do zmieniającej się rzeczywistości chcący zachować swych wiernych słuchałam pamiętam ze 3lata temu w [ówczesnym zajefajnym radiu bis] i powiedziano tam też,że jesli nie może on zostać wyparty przez New Age albo pewien odłam katolicyzmu, jakąś tam inna sektę nie pamiętam. tymczasem tyle! |
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Bartek Górecki (1514 punktów) | > >Znaczy się ... czaisz ten klimat?> jakby w nim siedze hehe, nie tak jakbym chciała..;{Chciałabyś głębiej?  > =] "nie nie nie babilon nigdy nie zniewoli mnie choćby..." [ndk]Zazdroszczę wolności  > >Czyżbyś poszukiwała odpowiedzi na tzw. "trudne pytania" w zen? Znalazłaś?> Nie poszukiwałam.., ja po prostu się chciałam OD NICH WYZWOLIĆ!!Tzn. od trudnych pytań sprzed zen, koanów czy raczej od pewnych ludzi? Czy czujesz potrzebę zmian w życiu? > Przecież w ZEN nie ma nic, jak mogłabym tam coś znależć!?? ;bPodobno przez medytację można odnaleźć spokój i siłę wewnętrzną. A czemu przygoda z zen u Ciebie się skończyła? > >A z własnej szczerej perspektywy?> Po przygodzie z ZEN nie masz już owej "własnej szczerej perspektywy".Czemu? - może zadaję głupie pytanie, ale nie wiem za dużo o zen ani buddyzmie. Moi znajomi, którzy przeżyli fascynację buddyzmem właśnie traktowali sprawę, moim zdaniem, mocno powierzchownie. > Ale pytam: po co walczyć?? czy nie blizsza Bogu jest sytuacja LOVE&PEACE?? Zbierać jagody, łowić ryby i szanować się nawzajem..Pewnie miłosiernemu bogu byłaby ta wizja bliska, z tym, że na ziemi rządzi człowiek z całym wachlarzem swoich wad i ograniczeń. I to moim zdaniem człowiek stworzył Jahwe na swoje podobieństwo nie odwrotnie. > Wizja Boga przedstawiona w Bibli jest wypaczona, skonstruowano Pismo Święte z Zamiarem!!!!!!!!!! Do prostego człowieka, żeby go omamić i kontrolować,...,mieć go w swoim ucisku i uzyskać jego całkowite i dobrowolne poddanie się temu uciskowi(!)"jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana." Rz 14,8 > Myśle że w tej kwesti się zgodzamy :b [no to bez komenta]Nawzajem  > Ci na "m" wciąż to praktykują! ;DNiestety znów muszę zadać Ci głupie pytanie: kto to "m"?  > ...[czy coś co słuszne potrzebuje zmian??? czy Prawda może być elastyczna?Taki jest właśnie problem z prawdami ostatecznymi, że ostatecznie muszą się jednak zmienić - czy to nie paradoks  > Czy moj LOVE&PEACE choćażby nie jest uniwersalnym haslem na wszystkie czasy???> ale nie ma w tym stanie żadnego dominanta:wszyscy rowni! i dlatego love&peace nie ma racji bytu![wina odwiecznej żadzy wladzy, nasze ego jest naszym największym przeciwnikiem!]Właśnie tak. Filozofia LOVE&PEACE bywa zachętą dla agresora. > Kościól musi sie przystosowywać do zmieniającej się rzeczywistości chcący zachować swych wiernych ...Brzmi niegroźnie, ale nazwijmy sprawę po imieniu "bezwzględna walka o rząd dusz". > tymczasem tyle!pozdro 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | izzazielona (56 punktów) |
> Tzn. od trudnych pytań sprzed zen, koanów czy raczej od pewnych ludzi?> Czy czujesz potrzebę zmian w życiu?? ludzi? nie rozumiem, mowiłam po prostu o tych Twoich "trudnych pytaniach". Koany uwielbiam po dziś dzień! Apropo Zen: nie chce mi się o tym nawijać,sork, [i nie jestem adeptem, jako samozwańczy odwieczny aspirant w dziedzinie okultyzmu,tylko się uśmiecham do Ciebie, jak chcesz się coś dowiedzieć zrób to sam, sięgnij po żródła!!!wszystko co pada z innych ust niż mistrza nie jest wiarygodne!] i o moim doświadczeniu w tej materii też nie będe tu nawijać =D. Powiem Ci tyle,że mam naturalne skłonności do zen =) , mozna powiedzieć,ze sama sobie wymyśliłam ten sposob postrzegania świata i reagowania na rzeczywistość hehe zanim spotkałam ZEN w pewnej książce. Zen był dla mnie tak naturalny,że własciwie był tylko tłem w czasach medytcji i rozwoju duchowego, podążałam "Scieżką Światła" =D przez 7miechów! Wiele by gadać. Czemu przestałam? To także wiele gadania. ;bb nIe da się tego wszystkiego sprecyzować w kilku zdaniach, zrozum, to nie zlewka! > > I to moim zdaniem człowiek stworzył Jahwe na swoje podobieństwo nie odwrotnie.Wiesz ogłądałam wczora monty pyton "żywot Briana" [któryś raz]i tam ta potrzeba człowieka do posiadania Boga, mesayah czy jakkiego kolwiek przywódcy duchowego została ujęta najfajniej! :b Ale ja rozumiem co czuli ludzie sprzed 2 tysiaków lat i nie obwiniam ich, gdyby nie czytała ksiązek, nie oglądała filmow, sztuki itp... też bym tylko do teorii zen doszla i schopenhoura przypuszczam!;b > "jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana." Rz 14,8Nie wiem czemu zapodałeś jeden z pieknych tekstów z Tej sfalszowanej książki?!?? ;bbbb w tym kawałku tekstu widzę wpływ Bhagawadgity i buddyzmu!!! > Filozofia LOVE&PEACE bywa zachętą dla agresora.Po co są te agresory??!  odp.np. Żeby napędzać rozwój cywilizacji i tworzyć historię,chociażby! > >"Sensem świata jest oddzielenie złudzenia od Prawdy." zzazielona ;bbbbbb
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) |
> Dla mnie to kwestia opakowania: kiedyś bóg mściwy i zawistny lepiej się sprzedawał, teraz miłosierna wersja jest trendy Kiedyś ludzie mieli inne opcje w życiu, po prostu walczyli o przetrwanie, oderwać ich od tej walki i skłonić do alokowania rzadkich zasobów materialnych i czasowych na praktyki religijne wymagało przemocy i strachu. Dziś w państwach prawa tak nie można robić - metoda ewoluowała.Z tego co mówisz jasno wynika, że to nie jakiś bóg ludzi stworzył tylko ludzie boga. Kiedyś stworzyli, a teraz modyfikują tak, żeby im lepiej pasował. pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Bartek Górecki (1514 punktów) | >Z tego co mówisz jasno wynika, że to nie jakiś bóg ludzi stworzył tylko ludzie boga. >Kiedyś stworzyli, a teraz modyfikują tak, żeby im lepiej pasował.
Lepszym określeniem będzie "uroili" niż stworzyli, człowiek jest podatny na wspierającą myśl, że opaczność czuwa. Oczywiście zawsze znajdzie się niejedna grupa ludzi, która wykorzysta tę ludzką skłonność do swoich celów i założy kościół czy sektę. I tak mamy na świecie cały panteon religii i sekt zwalczających się nawzajem, a nade wszystko piętnujących obojętność religijną.
Również pozdrawiam
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
 | 1 na 1 | maciek (1053 punktów) | > Słowo Boże zostało sfałszowane> -Jak można sfałszować słowo Boże ? Fałszowanie słowa, dzieła, czy czegokolwiek, należacego do kogokolwiek, wymaga przecież jego( tego kogoś ) istnienia.  Chodzi m.in. o to,że nie znamy oryginału Pisma(nieważne Świętego czy nie).To co mamy to kopie kopii. O ile pamiętam najstarsze manuskrypty pochodzą z XII lub XIII w.
|
|
|  | 6 na 6 | Kowalska (14008 punktów) | Otóż to. Sfałszować to można podpis w książeczce czekowej, albo wyniki w "Tańcu na głodzie".
Pismo, tzw. święte, jest kronikarskim zapisem wydarzeń, legend i wierzeń. A kroniki są niczym więcej, jak spisem doświadczeń tych, którym udało się z nich wyjść zwycięsko, po to, by następne pokolenia mogły się uczyć na błędach.
|
|
2 na 2 | Kowalski (1042 punktów) | Zerknąłem do notki. I niestety, jak zwykle to bywa, jest to przykład tabloidalnego stylu mediów.
Biblia oczywiście była przerabiana i pisana przez autorów mających swoje -- jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli -- ideologiczne nastawienie. Co zresztą nie czyni z niej jakiegoś wyjątku. Krytycznej historii jeszcze nie było. Analogiczne upiększanie przeszłości miało także miejsce w innych kulturach -- zresztą poniekąd trwa do dzisiaj, wystarczy sobie poczytać publicystów (a czasem niestety i historyków) o wyrazistych poglądach politycznych.
Przypadek profesora Barta Ehrmana jeśli jest ciekawy, to raczej z powodów psychologicznych -- wywodzi się z tradycji, która bardzo wysoko ustawiała Biblię, jej znaczenie, prawdziwość i charakter -- przewodnika. O wiele więc silniej odbiera dostrzeżone przeróbki. Zapewne neutralny obserwator nie mówiłby o 'sfałszowaniu słowa Bożego' (a tym bardziej nie czynił z tego newsa), a raczej omawiał sztukę interpretacji i rozumienia Biblii -- tak, by owe redakcje wychwycić i rozumieć (niekoniecznie je akceptując).
|
|
 | -3 na 3 | Voodevil (25 punktów) | Cóż, skoro dla racjonalisty Onet.pl jest bardziej wiarygodny niż Biblia to ciężko mi komentować.
Tylko dziwne że Biblia przetrwała setki, tysiące lat dzięki "głupim" ludziom, którzy Wam - "oświeconym" wciskają ciemnoty. Z logicznego punktu widzenia: Skoro jesteś przekonany/a o tym że Biblia jest sfałszowana pokaż w którym miejscu i nanieś poprawki. Skoro jest sfalszowana w całości: Napisz całą - poprawnie. Nie tracąć przy tym odpowiedniej formy i faktów historycznych. Ciekawe jak długo - w stosunku do Biblii - utrzyma się ów artykuł na Onecie...
|
|
|  | 2 na 2 | Kowalski (1042 punktów) | Odnoszę wrażenie, że ten komentarz raczej nie był adresowany do mnie. Jeśli jednak był, to wymaga wyjaśnienia -- otóż do Onetu się odwołuję w tym konkretnym przypadku, bo chodzi o konkretną notkę. Onet jest dla mnie 'źródłem medialnych donosów', że tak się wyrażę. Czasem przydatnym, czasem zabawnym, czasem irytującym. Na pewno nie na tyle wiarygodnym by na nim budować swój światopogląd. Z logicznego punktu widzenia: Skoro jesteś przekonany/a o tym że Biblia jest sfałszowana pokaż w którym miejscu i nanieś poprawki. To wcale nie jest logiczne. Czy jeśli jestem przekonany, że banknot został sfałszowany, to jestem w stanie zrobić własnoręcznie prawdziwy?  Z tego co się orientuję Bart Ehrman wskazywał między innymi na niespójności (rzecz zresztą szeroko znaną od stuleci). Logicznie można wskazać, że dwa zdania są z sobą sprzeczne, ale to nie określa, które z nich jest prawdziwe, ani nawet tego, że choć jedno na pewno prawdziwe jest. Ciekawe jak długo - w stosunku do Biblii - utrzyma się ów artykuł na Onecie...To nie artykuł -- Bart Ehrman nie odkrył niczego nowego, a Onet opublikował tę historię jako sensacyjną notkę.
|
|
| |  | 1 na 1 | Voodevil (25 punktów) | > Odnoszę wrażenie, że ten komentarz raczej nie był adresowany do mnie.Faktycznie, nie był adresowany konkretnie do Ciebie. Przepraszam i dziękuję za profilaktyczne wyjaśnienie
|
|
|  | 4 na 4 | Bartek Górecki (1514 punktów) | > Cóż, skoro dla racjonalisty Onet.pl jest bardziej wiarygodny niż Biblia to ciężko mi komentować.No nie uznajemy boskości ani biblii, ani onetu  > Tylko dziwne że Biblia przetrwała setki, tysiące lat dzięki "głupim" ludziom, którzy Wam - "oświeconym" wciskają ciemnoty.Z tego co wiem, żaden racjonalista nie uzurpuje sobie monopolu na racjonalne myślenie, jeśli masz coś istotnego do powiedzenia to zapraszamy. > Ciekawe jak długo - w stosunku do Biblii - utrzyma się ów artykuł na Onecie...Pewnie krótko - jak każdy news, ale biblię pewnie czeka los nie lepszy wnioskując z historii. Biblia pójdzie z duchem czasu lub wręcz zostanie wchłonięta w kanon nowej wiary, która wyewoluuje w przyszłości. Jakiś papież nowej wiary stwierdzi coś do analogicznej wypowiedzi Piusa X tj."Religia żydowska była podstawą naszej religii, została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej", a owieczki pójdą grzecznie za pasterzami. Bo w końcu człowiek potrzebuje boga, bez względu na fakt czy bóg istnieje czy nie.
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Pewnie krótko - jak każdy news, ale biblię pewnie czeka los nie lepszy wnioskując z historii. Biblia pójdzie z duchem czasu lub wręcz zostanie wchłonięta w kanon nowej wiary, która wyewoluuje w przyszłości. Jakiś papież nowej wiary stwierdzi coś do analogicznej wypowiedzi Piusa X tj."Religia żydowska była podstawą naszej religii, została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej", a owieczki pójdą grzecznie za pasterzami. Bo w końcu człowiek potrzebuje boga, bez względu na fakt czy bóg istnieje czy nie.
Już tacy na przykład Mormoni, mają następną księgę, księgę Mormona, a Biblia jest pomocniczo. A jest ich całkiem sporo.
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
|  | 5 na 5 | Arłukowicz (3162 punktów) | > Cóż, skoro dla racjonalisty Onet.pl jest bardziej wiarygodny niż Biblia to ciężko mi komentować.> Tylko dziwne że Biblia przetrwała setki, tysiące lat dzięki "głupim" ludziom, którzy Wam - "oświeconym" wciskają ciemnoty. Z logicznego punktu widzenia: Skoro jesteś przekonany/a o tym że Biblia jest sfałszowana pokaż w którym miejscu i nanieś poprawki. Skoro jest sfalszowana w całości: Napisz całą - poprawnie. Nie tracąć przy tym odpowiedniej formy i faktów historycznych. Ciekawe jak długo - w stosunku do Biblii - utrzyma się ów artykuł na Onecie...Biblia przetrwała dzięki głupim ludziom ?? ależ skąd - raczej tylko przy ich nieświadomej, a wynikajacej z lenistwa i ignorancji, pomocy. Kamień, leżący u mnie na działce, przetrwał zapewne miliony lat. Ciekawe jak długo - w stosunku do tego kamienia - przetrwa treść zawarta w Biblii ....  pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Climber (3006 punktów) | > Cóż, skoro dla racjonalisty Onet.pl jest bardziej wiarygodny niż Biblia to ciężko mi komentować.Onet tylko przekazuje tę wiadomość. > Tylko dziwne że Biblia przetrwała setki, tysiące lat dzięki "głupim" ludziom, którzy Wam - "oświeconym" wciskają ciemnoty.Przetrwała ale jaka? Tetragram usunięty z wielu przekładów, znaczenie wielu wyrazów zmieniło się, odwieczne spory interpretacyjne i dziesiątki różnych religii opartych na tej samej księdze. Chochlik z tego Boga Biblii i żartowniś. Ale skoro pomieszał języki ludziom pod Wieżą Babel to i może te różne religiie też są Jego dziełem  > Z logicznego punktu widzenia: Skoro jesteś przekonany/a o tym że Biblia jest sfałszowana pokaż w którym miejscu i nanieś poprawki. Skoro jest sfalszowana w całości: Napisz całą - poprawnie. Nie tracąć przy tym odpowiedniej formy i faktów historycznych. Ciekawe jak długo - w stosunku do Biblii - utrzyma się ów artykuł na Onecie...Super argument  Ot choćby kanon katolicki różni się od pozostałych. I jaki stąd wniosek? Kościół dorzucił sobie kilka ksiąg, bo kilku "mądrych" wpadło na taki pomysł 
"Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia, nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie, nazywamy to religią." (Robert Pirsig)
|
|
2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > Przeglądam Ci ja onet dziś, bez nadziei na coś ciekawego, a tu proszę - rodzynek:> Słowo Boże zostało sfałszowane> Oczywiście pod tekstem jest pełno agresywnych i obraźliwych komentarzy, załączam więc link z> nadzieją na wyższy poziom dyskusji.Ja się tylko dziwię się że nikt jeszcze nie pozwał onetu za obrazę uczuć.
|
|
1 na 1 | Climber (3006 punktów) | Cytat z tekstu: "Ehrman określa siebie jako "szczęśliwego agnostyka". Jak twierdzi, wybrał taką drogę poglądów ponieważ nie mógł znaleźć odpowiedzi na pytanie: Czy Bóg może istnieć, skoro w świecie jest tyle cierpienia? Jak dodaje profesor, jako agnostyk, nie wyklucza jednak całkowicie możliwości, ze Bóg istnieje."
Też kiedyś byłem bardzo wierzący a teraz jestem agnostykiem. I też sporo czasu poświęciłem na Biblię. A mogłem np. nauczyć się języka.
"Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia, nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie, nazywamy to religią." (Robert Pirsig)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|