Racjonalista - Strona głównaDo treści
Listy JPII do przyjaciółki opóźnią beatyfikację?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
31-05-2009 15:08Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)Listy JPII do przyjaciółki opóźnią beatyfikację?
Ocena 2 na 2
wiadomosci.onet.pl/1981129,12,item.html

Cytat:
Korespondencja Wandy Półtawskiej z Janem Pawłem II, częściowo opublikowana niedawno w Polsce, może spowolnić jego proces beatyfikacyjny - pisze dziennik "La Stampa" w niedzielę.

Tymczasem, podkreśla gazeta, materiał posiadany przez krakowską przyjaciółkę Karola Wojtyły jest "niezwykle delikatny" dla Watykanu i to tylko ona zna całkowicie jego zawartość. Obecnie Stolica Apostolska - podaje "La Stampa" - chce mieć pewność, że nie pojawi się żaden "przeciwny dowód" świętości kandydata na ołtarze.

Galeazzi stwierdza, że teraz, po śmierci Jana Pawła II, "ogromny plik listów pełnych serdecznych tonów między papieżem i świecką stanowi powód obiekcji, trudności, spowolnienia procedury ze strony ośmiu teologów, oceniających positio", czyli kluczowy dokument procesu beatyfikacyjnego.


Jak myślicie? Co on napisał w tych listach, że to aż takie "niezwykle delikatne" ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

31-05-2009 16:34
 Ocena 14 na 14
rudyment (3233 punktów)
Zdradzał Dziwisza z jakąś kobietą?! A pfe, cóż za skandal!

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
31-05-2009 19:10 
 Ocena 8 na 8
diogenes (42753 punktów)
>Zdradzał Dziwisza z jakąś kobietą?! A pfe, cóż za skandal!

Nie zdradzał, tylko ubogacał, uświęcał.
Kanonizować oboje, w akcie mistycznej unii.
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>>Zdradzał Dziwisza z jakąś kobietą?! A pfe, cóż za skandal!
>Nie zdradzał, tylko ubogacał, uświęcał.
>Kanonizować oboje, w akcie mistycznej unii.

Och, a jakie piękne pomniki tej mistycznej unii mogłyby powstawać! I nawet cenzura religijna siedziałaby cicho, bo to wszak unia uświęcona. Kultowa...

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>Zdradzał Dziwisza z jakąś kobietą?! A pfe, cóż za skandal!

To i Dziwidz oburzony:

wyborcza.p(*)co_z_beatyfikacja_Papieza.html

Parę smaczków:

Cytat:
- Pani Półtawska uzurpuje sobie wyjątkowość relacji i szczególne więzi, których nie było w rzeczywistości. Nie jest ona na pewno jedyną osobą, którą tak długa zażyłość łączyła z Karolem Wojtyłą. Przesadza w swych wypowiedziach, są one niestosowne - stwierdził kard. Dziwisz.

A opublikowana korespondencja naprawdę jest bardzo zażyła. Półtawska poznała ks. Karola Wojtyłę w latach 50. Został jej kierownikiem duchowym i przyjacielem. Pod wieloma listami widnieje podpis "Br." - skrót od Brat. Tak Jana Pawła II nazywała Półtawska. On do niej zwracał się "droga Dusiu". Przyszły papież często spędzał z Półtawskimi wakacje w górach. Ich przyjaźń przetrwała też po konklawe. "Szłaś krok w krok z moim kapłaństwem i uczestniczyłaś od tylu lat w odkrywaniu tych znaczeń i tych wartości. Uczestniczyłaś twórczo. Nie możesz mówić, że nie widzisz teraz dla siebie »miejsca «" - przekonywał ją Jan Paweł II w liście w kwietniu 1979 r.


postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
02-06-2009 08:34 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>Zdradzał Dziwisza z jakąś kobietą?! A pfe, cóż za skandal!
>To i Dziwidz oburzony:
Znamienne jest to, że Dziwisz ma jej za złe, że opublikowała listy JPII. Miała je utajnić aż do uznania go świętym. Uważa że publikacja prywatnych listów jest niesmaczna.On prywatnych nie ujawnił.
Więc może było coś na rzeczy.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
A jak się okaże, że "Ojciec Święty" mniej był święty, a bardziej był ojcem (choćby potencjalnie), to co się stanie z tymi wszystkimi pomnikami, szkołami, ulicami, placami itd. ? Czy ktoś uzna, że pozostawienie tych nazw może mieć wpływ gorszący na owieczki? Papież miał przyjaciółkę! To straszny skandal, przecież w tym środowisku można mieć tylko przyjaciela.

31-05-2009 17:22 
 Ocena 2 na 2
Marta T. (436 punktów)
>A jak się okaże, że "Ojciec Święty" mniej był święty, a bardziej był ojcem (choćby potencjalnie), to co się stanie z tymi wszystkimi pomnikami, szkołami, ulicami, placami itd. ?
No cóż, jak to kiedyś słyszałam słowa jednego księdza w "Interwencji" - celibat to bezżenność, nie oznacza to, że on nie może mieć "przyjaciółki". Ksiądz też facet.
31-05-2009 17:23 
 Ocena 6 na 6
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>A jak się okaże, że "Ojciec Święty" mniej był święty, a bardziej był ojcem (choćby potencjalnie), to co się stanie z tymi wszystkimi pomnikami, szkołami, ulicami, placami itd. ? Czy ktoś uzna, że pozostawienie tych nazw może mieć wpływ gorszący na owieczki? Papież miał przyjaciółkę! To straszny skandal, przecież w tym środowisku można mieć tylko przyjaciela.
>

Wtedy będzie je można poprzerabiać na pomniki "Świętej Rodziny" Wystarczy tylko dorobić postać "Świętej przyjaciółki" i po ustaleniu liczby potomstwa postacie "Świętych Dziatek"

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
Adamiak (36436 punktów)
>... pomniki "Świętej Rodziny" Wystarczy tylko dorobić postać "Świętej przyjaciółki" i po ustaleniu liczby potomstwa postacie "Świętych Dziatek"

   W wersji dla ortodoksów: ten mały to JP2 jako Zuch, a ta z boku to Przyboczna.
31-05-2009 19:05 
 Ocena-4 na 4
Sakowicz (285 punktów)
>>... pomniki "Świętej Rodziny" Wystarczy tylko dorobić postać "Świętej przyjaciółki" i po ustaleniu liczby potomstwa postacie "Świętych Dziatek"
>   W wersji dla ortodoksów: ten mały to JP2 jako Zuch, a ta z boku to Przyboczna.
>

No tak. Wojtyła nie żyje więc można go trochę poszturchać. Ach cóż za odwaga, intelekt i dowcip. Szkoda, że w realu siedzicie cicho jak myszki pod miotłą.
31-05-2009 19:13 
 Ocena 10 na 10
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)

>No tak. Wojtyła nie żyje więc można go trochę poszturchać. Ach cóż za odwaga, intelekt i dowcip. Szkoda, że w realu siedzicie cicho jak myszki pod miotłą.

Nie siedzę cicho również w realu. Zwłaszcza wobec bezkrytycznych bałwochwalców pozwalam sobie na głośność. Więc nie jak myszka pod miotłą. Raczej jak kotek goniący wspomnianą przez Ciebie myszkę. Najchętniej katolicko - papieską.

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
31-05-2009 20:29 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   W wersji dla ortodoksów: ten mały to JP2 jako Zuch, a ta z boku to Przyboczna.
>No tak.
   Ano, tak.

>Wojtyła nie żyje więc można go trochę poszturchać.
   Każdego można.

>Ach cóż za odwaga, intelekt i dowcip.
   Luuuzik, chyba przesadzasz.

>Szkoda, że w realu siedzicie cicho jak myszki pod miotłą.
   A skąd masz takie wiadomości?
31-05-2009 21:25 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>>... pomniki "Świętej Rodziny" Wystarczy tylko dorobić postać "Świętej przyjaciółki" i po ustaleniu liczby potomstwa postacie "Świętych Dziatek"
>>   W wersji dla ortodoksów: ten mały to JP2 jako Zuch, a ta z boku to Przyboczna.
>>
>No tak. Wojtyła nie żyje więc można go trochę poszturchać. Ach cóż za odwaga, intelekt i dowcip. Szkoda, że w realu siedzicie cicho jak myszki pod miotłą.
Przecież to Kuria Rzymska go szturcha, nie my.
Jak na razie ludzie tu dopowiadali to, co było niedopowiedziane, a rozumiało się samo przez się (choćby i źle się rozumiało).
Pozdrawiam
01-06-2009 09:05 
 Ocena 3 na 3
Zyga (1539 punktów)
>Szkoda, że w realu siedzicie cicho jak myszki pod miotłą.

Nie bywam w realu - do Cerefura mam bliżej.
01-06-2009 13:00 
 Ocena 6 na 6
Kowalska (14008 punktów)
>No tak. Wojtyła nie żyje więc można go trochę poszturchać. Ach cóż za odwaga, intelekt i dowcip. Szkoda, że w realu siedzicie cicho jak myszki pod miotłą. <

Bierzemy przykład z najlepszych

"Papież Stefan IV nie mógł odpuścić swojemu poprzednikowi Formozusowi, że mianował na cesarza niejakiego Arnulfa z Bawarii - przeciwnika kandydata popieranego przez Stefana. Zwołał, więc w 897 r. tzw. Synod trupi, na którym zadecydowano o wyciągnięciu Formozusa z grobu i obcięciu mu trzech palców, którymi namaścił na cesarza Arnulfa. Obcięte palce prawej ręki wrzucono do zbiorowej mogiły z biedakami. Dla papieża Stefana to jednak było za mało. Kilka dni później kazał ponownie wygrzebać Formozusa obciąć mu głowę i wrzucić do Tybru. Po Stefanie IV na tronie piotrowym zasiadł Romanus. Też lubił bawić się zwłokami. Kazał ponownie ekshumować Formozusa i zakopać go na brzegu Tybru. Jeśli myślicie, że jego zwłoki leżą tam do dzisiaj to nie doceniacie włodarzy Watykanu. Kolejny papież Teodor II, aby symbolicznie odciąć się od poprzedników kazał po raz kolejny odkopać zwłoki papieża Formozusa i pochować je w Bazylice św. Piotra. "
31-05-2009 19:26
 Ocena 14 na 14
plodzien (7378 punktów)
> Jak myślicie? Co on napisał w tych listach, że to aż takie "niezwykle delikatne" ? >

Pewnie jakiś niewinny wiersz opacznie zrozumiany przez hierarchów.
Np. "Niezwykle delikatnie"

W Gandolfo często dręczy mnie cisza,
Co, jeśli czymś już jest przerywana,
To mamrotaniem księdza Dziwisza
Tekstu brewiarza w nieszpór i z rana.

Marzę, że ciszę tę przerwie mi
Odgłos Twych kapci, co tak udatnie
Truchtają po prywatnej mszy:
Niezwykle cudnie i delikatnie.
31-05-2009 21:52 
 Ocena 1 na 1
Woźnicki (143 punktów)
>> Jak myślicie? Co on napisał w tych listach, że to aż takie "niezwykle delikatne" ? >Pewnie jakiś niewinny wiersz opacznie zrozumiany przez hierarchów.
>Np. "Niezwykle delikatnie"
>W Gandolfo często dręczy mnie cisza,
>Co, jeśli czymś już jest przerywana,
>To mamrotaniem księdza Dziwisza
>Tekstu brewiarza w nieszpór i z rana.
>Marzę, że ciszę tę przerwie mi
>Odgłos Twych kapci, co tak udatnie
>Truchtają po prywatnej mszy:
>Niezwykle cudnie i delikatnie.
>
hehehehhehehehehhehehehehehehe
niech to wystarczy za komentarz
01-06-2009 11:16 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)
I tak z powodu kapci nie będzie świętego papci...
01-06-2009 12:18 
 Ocena 7 na 7
plodzien (7378 punktów)
> I tak z powodu kapci nie będzie świętego papci...
>
W tych kapciach akurat nie widzę nic złego i gdybym miał ogłaszać kogoś świętym - skoncentrowałbym się raczej na tym, czy był człowiekiem: dobrym, szlachetnym, czułym na ludzką niedolę. Też elastycznym na zmieniające się zewnętrzne warunki.
Patrzyłbym, czy nasz kandydat oceniał sytuację sercem, czy też - kierując się dogmatyzmem i formalizmem typowym dla pozytywizmu prawniczego, wykrzykiwał coś w rodzaju: ordnung muss sein - bez względu na konsekwencje?
Weźmy hipotetyczną sytuację, w której - wykryto, że np. żucie gumy zapobiega śmiertelnej chorobie.
Czy nasz kandydat zezwolił na żucie, czy też tępo upierał się przy zakazie żucia, bo nie lubił widoku amerykańskich żandarmów? Albo w szkole ktoś wtarł mu ją we włosy? Albo też - bo tak jest napisane?

Tymczasem żadna z tych przesłanek nie ma znaczenia, a do rangi niezwykle ważnego problemu urasta - co pisał do kobiety.
Oto niewyżyte stare samce pochylają się nad listami i zastanawiają: było coś, czy nie było z naturalnych u każdego zdrowego mężczyzny zachowań??
A na temat odpowiedzialności za brzemienny w skutki zakaz żucia gumy - nic.

Z nieukrywanym zachwytem patrzę na myśliwego, który wpada we własne sidła.
01-06-2009 14:46 
 Ocena 2 na 2
Guzik (2020 punktów)

>[...] gdybym miał ogłaszać kogoś świętym - skoncentrowałbym się raczej na tym, czy był człowiekiem: dobrym, szlachetnym, czułym na ludzką niedolę. Też elastycznym na zmieniające się zewnętrzne warunki.[...]
>Weźmy hipotetyczną sytuację, w której - wykryto, że np. żucie gumy zapobiega śmiertelnej chorobie.
>Czy nasz kandydat zezwolił na żucie, czy też tępo upierał się przy zakazie żucia, bo nie lubił widoku amerykańskich żandarmów? Albo w szkole ktoś wtarł mu ją we włosy? Albo też - bo tak jest napisane?
[...]>Oto niewyżyte stare samce pochylają się nad listami i zastanawiają: było coś, czy nie było z naturalnych u każdego zdrowego mężczyzny zachowań??

[...]....czy też tępo upierał się przy zakazie żucia


Albo czy taki kandydat pozwalał na sztuczną antykoncepcję, czy reagował na przejawy zła w Kościele takie na przykład jak pedofilia?

To zastanawianie się nad niewinną znajomością JP2 jest tak śmieszne i pokazuje pruderyjne podejście KK do cielesności, kontaktów erotycznych o miłości platonicznej nie wspomnę, bo widać, że im przeszkadza nawet ta.
lotrek (14275 punktów)

>Jak myślicie? Co on napisał w tych listach, że to aż takie "niezwykle delikatne" ?
Nie wiem, co napisał, ale pewnie to co zazwyczaj piszę mężczyzna kobiecie, którą darzy sympatią, przyjaźnią i może czymś więcej.
Dla mnie jest to jakaś ludzka cecha u tego, zazwyczaj "nieprzemakalnego" konserwatysty, na stosunki damsko-męskie.
Niestety watykańskie świętusie mają pewnie inne zdanie i będą teraz "drążyć temat".... i bardzo dobrze. Co krok potykam się o pomniki "Polaka papieża", przynajmniej nie będzie pomników "Karola świętego".

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365