Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wikipedia - hit czy kit?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-09-2009 09:13Osnowa (11779 punktów)Wikipedia - hit czy kit?
Ocena 5 na 5

O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?

A może warto zrobić ankietę, oczywiście jeśli nie było.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

archeo16 (8 punktów)
>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?
>A może warto zrobić ankietę, oczywiście jeśli nie było.

Z pewnością Wikipedia jest fenomenem Internetu, moim zdaniem - największym.

Pewne dziedziny, niezliczone hasła zwyczajnie "leżą", jak to się mówi w tamtym środowisku.

Poza tym, chyba nikt nie ma wątpliwości, że są hasełka-perełki, i to dzięki nim projekt ma wciąż sens.

Ludzie są jednak straszliwie leniwi i zrobienie czegoś dla innych bez wyraźnego zysku pieniężnego jest niezwykle trudne w tym zakompleksionym i chorym na postkomunistyczne wypranie mózgów kraju nadwiślańskim. Chylić czoła przed ludźmi rzetelnymi, którzy wiedzą i tą wiedzą się podzielą
19-09-2009 01:36 
 0 na 2
marta (887 punktów)
>>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?
>>A może warto zrobić ankietę, oczywiście jeśli nie było.
>Z pewnością Wikipedia jest fenomenem Internetu, moim zdaniem - największym.
>Pewne dziedziny, niezliczone hasła zwyczajnie "leżą", jak to się mówi w tamtym środowisku.
>Poza tym, chyba nikt nie ma wątpliwości, że są hasełka-perełki, i to dzięki nim projekt ma wciąż sens.
>Ludzie są jednak straszliwie leniwi i zrobienie czegoś dla innych bez wyraźnego zysku pieniężnego jest niezwykle trudne w tym zakompleksionym i chorym na postkomunistyczne wypranie mózgów kraju nadwiślańskim. Chylić czoła przed ludźmi rzetelnymi, którzy wiedzą i tą wiedzą się podzielą
Gdyby jeszcze ta wiedza była zawsze rzetelna...Wiadomość z Wikipedii nie zawsze jest niestety prawdziwa...
19-09-2009 02:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ale mimo wszystko nieprawdziwe informacje znajdziemy nie tylko w wikipedii. Całkiem możliwe, że w bibliotece uniwersyteckiej ich ilość nie różni się procentowo od podobnych statystyk dotyczących wikipedii...
20-09-2009 20:00 
 Ocena-1 na 1
Osnowa (11779 punktów)

>... zrobienie czegoś dla innych bez wyraźnego zysku pieniężnego jest niezwykle trudne w tym zakompleksionym i chorym na postkomunistyczne wypranie mózgów kraju nadwiślańskim. Chylić czoła przed ludźmi rzetelnymi, którzy wiedzą i tą wiedzą się podzielą
>Gdyby jeszcze ta wiedza była zawsze rzetelna...
Ocena Twojej rzetelności w mojej stopce oraz w wyborze cytatu Twojej przedmówczyni.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
stilgar (7322 punktów)
Wikipedia jest dobra, wikipedyści są źli.

Swego czasu aktywnie tworzyłem wiele artykułów, ale dzięki działaniom adminów wiki odechciało mi sie tego wszystkiego i, z tego co widziałem na innnych forach, innym też.
18-09-2009 16:14 
 Ocena 1 na 1
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Wikipedia jest dobra, wikipedyści są źli.
>Swego czasu aktywnie tworzyłem wiele artykułów, ale dzięki działaniom adminów wiki odechciało mi sie tego wszystkiego i, z tego co widziałem na innnych forach, innym też.

Czy mogę prosić Cię o przykłady? Jakie konkretnie działania zniechęciły Cię do współtworzenia wikipedii? Bardzo mnie to interesuje.
18-09-2009 16:59 
 Ocena 5 na 5
stilgar (7322 punktów)

>Czy mogę prosić Cię o przykłady? Jakie konkretnie działania zniechęciły Cię do współtworzenia wikipedii? Bardzo mnie to interesuje.

Przede wszystkim sama arogancja adminów, którzy upajają się własną władzą i tworzą GTW.

Kiedyś utworzyłem kilka artykułów i specjalną kategorię dla nich ( chodziło o fikcyjne minerały ). Zaraz przyczepił się jakiś admin, wg. którego taka kategoria była zbęda - moja tłumaczenie i pokazywanie en.wiki jako przykład, w której takie artykuły i kategorie są, zbywał stwierdzeniami, że nie zawsze warto sie wzorować na en.wiki i jego zdaniem takie artykuły i kategorie nie są potrzebne.

Innym razem ilustrowałem artykuły o partyzantach ich zdjęciami ( i miałem prawo to zrobić, nie stało to w sprzeczności z żadnymi zasadami wikipedii, bo były one własnością mojego dziadka ). Zaraz się przyczepił jakiś admin, którego życiową filozofią jest zapewne ruch Wolnego Oprogramowania, bo miał poglądy zbliżone do Richarda Stallmana i który konsekwentnie te moje zdjęcia z wiki usuwał.

Innych takich "akcji" w wykonaniu adminów nie tylko do mnie ale do innych użytkowników których profile obserwowałem zadecydowały o tym, że powiedziałem w końcu dość - wcześniej wychwalałem wiki i chwaliłem jej idee, ale przy takiej arogancji i nieszanowaniu czyjejś pracy uznałem, że nie chce już mieć z tym nic wspólnego i od tamtego czasu nie logowałem się na wiki. Nie usuwałem konta, bo może kiedyś to się zmieni i wrócę do projektu.

Problem z adminami jest taki, że są wybierani "demokratycznie", przez TWO. Jeśli jesteś nolajfem, który poprawi przecinki w 3000 artykułów i nie podpadnie innemu użytkownikowi, masz wielkie szanse na wejście do elitarnego grona adminów. Jeśli masz mało, ale za to gruntownych edycji, zwłaszcza na delikatne tematy, w stylu religii (kiedyś poprawiałem artykuł o ojcu Pio, chyba z 80% rozmodlonego tekstu opisującego cuda i wychwalające jego świętość musiałem wyrzucić, gdyż nie miało to żadnej wartości merytorycznej ani umocowania w źródłach - zostałem napadnięty przez katolików za zamach na świętego), nie masz szans na wybór.
19-09-2009 09:51 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)

>Wikipedia jest dobra, wikipedyści są źli.
By coś takiego było możliwe, Wikipedia musi być bardzo, ale to bardzo dobra.

>dzięki działaniom adminów wiki odechciało mi się
Wybacz , ale oni po prostu mają poczucie humoru.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
18-09-2009 11:39
 Ocena 13 na 13
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Hit zdecydowanie, tylko trzeba używać "z głową" (a czego nie trzeba?).

Oczywiście nie nadaje się jako źródło do zacytowania w poważnej pracy naukowej, natomiast sprawdza się rewelacyjnie w momencie, kiedy chcemy szybko "nabrać orientacji" w jakiejś zupełnie nowej dla nas dziedzinie.

Częsta sytuacja z życia akademickiego: wykładowca zaprezentował nowy temat, rzuca "czy są pytania?" - natomiast audytorium milczy nie dlatego, że wszystko w lot pojęli, ale dlatego, że po prostu większość nawet nie wie, o co tu można nietrywialnie zapytać.

Kilka chwil na Wiki pozwala zdobyć rozeznanie, poznać aktualną problematykę, kontrowersje, pogłębić do woli interesujące nas kwestie - i do tego zdobyć bazę linków do profesjonalnych opracowań. Bezcenne.
18-09-2009 16:18 
 Ocena 1 na 1
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Hit zdecydowanie, tylko trzeba używać "z głową" (a czego nie trzeba?).
>Oczywiście nie nadaje się jako źródło do zacytowania w poważnej pracy naukowej, natomiast sprawdza się rewelacyjnie w momencie, kiedy chcemy szybko "nabrać orientacji" w jakiejś zupełnie nowej dla nas dziedzinie.
Ja też tak właśnie z niej korzystam. W wikipedii szukam haseł-tematów w danej dziedzinie, a później poszerzam wiedzę w bibliotece. I jeszcze ta bibliografia do haseł... Często mi się przydaje.
18-09-2009 19:03 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>W wikipedii szukam haseł-tematów w danej dziedzinie, a później poszerzam wiedzę w bibliotece.
- w telewizji mówili...
- w wikipedii napisali...
- w książce przeczytałem...



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Hit zdecydowanie, tylko trzeba używać "z głową" (a czego nie trzeba?).
>>Oczywiście nie nadaje się jako źródło do zacytowania w poważnej pracy naukowej, natomiast sprawdza się rewelacyjnie w momencie, kiedy chcemy szybko "nabrać orientacji" w jakiejś zupełnie nowej dla nas dziedzinie.
> Ja też tak właśnie z niej korzystam. W wikipedii szukam haseł-tematów w danej dziedzinie, a później poszerzam wiedzę w bibliotece. I jeszcze ta bibliografia do haseł... Często mi się przydaje.

A ja przy okazji tych lodów, sprawdziłem, czy w Wiki jest hasło "seks oralny" i jest, nawet z obrazkami. Ale co tam, żadna Wiki, żadna biblioteka, tylko praktyka.

Pozdrawiam.
>
J.Szulc (5723 punktów)

I tu demokracja przydaje się w całej krasie - masz wybór, więc go dokonujesz.
Powodzenia
19-09-2009 08:44 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>I tu demokracja przydaje się w całej krasie - masz wybór, więc go dokonujesz.
>Powodzenia

Życie jest nieustającym ciągiem dokonywanych wyborów, a każdy z nich, nawet ten najmniejszy, zmienia historię świata, dalszy bieg rzeczy, nieodwracalnie.

Pozdrawiam serdecznie.
J.Szulc (5723 punktów)

>Życie jest nieustającym ciągiem dokonywanych wyborów, a każdy z nich, nawet ten najmniejszy, zmienia historię świata, dalszy bieg rzeczy, nieodwracalnie.
Gdyby było inaczej, siedzielibyśmy dalej przy jaskiniowym ogniu. Może nawet gorzej, przy takim na otwartej przestrzeni. Nasze wybory, ich celność, determinacja i konsekwencja określają nas, jednostki, w czasoprzestrzeni i świecie. Sumy wyborów określają naszą drogę rozwoju. Często jednak również naszą głupotę, bezmyślność i potencjał strachu, który mamy w sobie. Czasem mała chwila zastanowienia, nawet nie koniecznie bilans zysków i strat, a jedynie odnalezienie siebie w tym wyborze, daje nam przewagę nad błędem.
O qurcze, ale wywód się zrobił. I pewnie jakieś błędy (ortograficzne) tu zawarłam. Dostanie mi się
Sposobu myślenia zabraniam krytykować, czy oceniać!

>Pozdrawiam serdecznie.
Ja, jak zawsze, bardziej serdecznie
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To piękna inicjatywa, aczkolwiek pełna błędów. Daje rozeznanie, ale z wiedzą trzeba uważać. Bardzo często moje internetowe dyskusje ucina cytat z wykipedii. Przytoczenie solidniejszych, papierowych źródeł nie ma w tym momencie szans. Ale to jedyna wada, na jaką mogę wskazać.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?
>A może warto zrobić ankietę, oczywiście jeśli nie było.

Świetne narzędzie do tłumaczenia.
Często potrzebne mi są polskie nazwy zwierząt, roślin, substancji chemicznych itp (bo w domu same słowiki angielsko-angielskie), wrzucam angielską nazwę a potem klikam "to samo po polsku".
Jak na moje amatorskie potrzeby wystarcza.

Jak już tu parę osób stwierdziło - nie nadaje się toto do cytowania w pracy naukowej czy nawet w referacie na zaliczenie, ale to dobre źródło ogólnej wiedzy na właściwie każdy temat. Jeśli już nic innego to zajdziemy tam niezłe wskazówki co do bibliografii.

Zastrzegam, że używam głównie angielskiej wersji (dużo obszerniejsza), więc nie wiem jak jest z merytoryczną jakością polskich haseł.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
lotrek (14275 punktów)
>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta.
Dla mnie Wiki jest OK, ale nie może stanowić głównego źródła wiedzy i informacji. Gdy mam wątpliwość, szuka również gdzie indziej.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Adamiak (36436 punktów)
>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą...
   Dając do zrozumienia, że te kilkadziesiąt tysięcy woluminów za plecami i kilkaset w głowie (albo odwrotnie) nie przebije siermiężna plebs-czytanka.

>... ale też często z niej korzysta.
   Bo często jest jedyną encyklopedią pod ręką (albo odwrotnie).

>Więc jak z nią jest?
   Jak z życiem - zawsze mogłoby być lepsze.
Kowalski (1042 punktów)
Raczej bardzo dobra rzecz... Gdzieś widziałem wyliczenie, że jest w niej więcej błędów niż w Britanice i żale, że jest tak źle. Błędów było więcej o jakieś 50%
Hasła są opisane coraz lepiej, jest szybko aktualizowana. Wciąż znajdują się wpadki, czasami straszliwe..., podobnie brakowało (nie sprawdzałem aktualnie) weryfikacji merytorycznej. Ale poważne wydawnictwa encyklopedyczne mają to samo, więc jeśli na coś narzekać, to już raczej na kryzys formuły encyklopedii w naszych czasach.
aenigma (455 punktów)
>Raczej bardzo dobra rzecz... Gdzieś widziałem wyliczenie, że jest w niej więcej błędów niż w Britanice i żale, że jest tak źle. Błędów było więcej o jakieś 50%
Hm, ja gdzieś widziałam informację odwrotną... widać zależy kto robi zestawienie
Poza tym zgadzam się chyba w 100%.
Kelly (2051 punktów)
>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?
>A może warto zrobić ankietę, oczywiście jeśli nie było.
Już za kilka lat zabiorę się za pisanie prac naukowych, o ile wcześniej podołam pracom zaliczeniowym na studiach. Nie wyobrażam sobie, żeby opierać je na Wikipedii.

Dla uczennicy gimnazjum (już liceum ) Wikipedia jest bezcennym źródłem informacji na niemal każdy temat - od szczegółów do pracy domowej (jeszcze nigdy nie trafiłam na coś, co w okazało się nieprawdą) przez ciekawostki szukane dla rozrywki, aż po edukację seksualną (alternatywną do takiego na przykład PornTube'a, preferowanego przez wielu moich równieśników).

Na tym etapie, praca bez Wikipedii jest jak oglądanie telewizji bez pilota.
18-09-2009 23:32 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Na tym etapie, praca bez Wikipedii jest jak oglądanie telewizji bez pilota.
   A pomyśleć, że jeszcze żyją tacy, co się brakiem telewizora wieczorami katowali.

P.S. Ale widelce już byli.
19-09-2009 02:53 
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)
>>Na tym etapie, praca bez Wikipedii jest jak oglądanie telewizji bez pilota.
>   A pomyśleć, że jeszcze żyją tacy, co się brakiem telewizora wieczorami katowali.
>P.S. Ale widelce już byli.
>
Zyje tez oboczna generacja, co sie ponownie katuje brakiem telewizji i to z luboscia.
Ja tak juz chyba z dziesiec lat ten masochizm uprawiam i nawet wyznam, ze pograzam sie w nalogu.
Co zas do Wiki... Tutaj, na tem miejscu, pare potkniec wytknelam. A i wczesniej sie zdarzalo.
Trzeba jednak przyznac, ze Wiki mocno sie stara i wpadek jest coraz mniej, choc do doskonalosci straaaasznie daleko.
Gdyby ktos jednak sadzil, ze Britannica jest bez skazy, to sie moze ... ze tak powiem... nieco przejechac...
Co wazne w tej kulistej wiosce : Wiki jest za darmo.
Ot, taki jakby skuteczniejszy kaganek...jesli chodzi o spoleczenstwo, a tym samym - swiadomosc wyborow. Do parlamentow tyz.
Ktos tu ma w motcie, ze jesli wybory rzeczywiscie moglyby cos zmienic, dawno bylyby zakazane.
Ja sie pocieszam, ze wprawdzie to prawda, ale wlasnie z powyzszego wynika, ze zmieni sie w inna prawde. Jak pod Bastylia. A wtedy bedzie za pozno na zakazanie wyborow
19-09-2009 08:05 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Ja sie pocieszam, ze wprawdzie to prawda, ale wlasnie z powyzszego wynika, ze zmieni sie w inna prawde. Jak pod Bastylia. A wtedy bedzie za pozno na zakazanie wyborow

A wielce przydatna jest Wiki. Jak chcę prawidłowo napisać, nazwisko wynalazcy, co podstawowy przyrząd rewolucji wynalazł, klikam i mam: Josepha Ignace Guillotina.

No, Chyba, że ktoś się pomylił. A miażdżyca robi swoje, skleroza mnie rypie. Teraz muszę poczytać o narcyzmie, będę pisał do Adamiaka.
19-09-2009 08:18 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>   A pomyśleć, że jeszcze żyją tacy, co się brakiem telewizora wieczorami katowali.
A co w tym śmiesznego?
Uwierz, że bez "ołtarzyka domowego" można spokojnie żyć.
Hm... Można nawet całkiem szczęśliwie funkcjonować

19-09-2009 09:58 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   A pomyśleć, że jeszcze żyją tacy, co się brakiem telewizora wieczorami katowali.
>A co w tym śmiesznego?
   Przepraszam, ale ja zawsze byłem inny - u mnie łzy oznaczają czarną rozpacz.

>Uwierz, że bez "ołtarzyka domowego" można spokojnie żyć.
   Nieprawdopodobne. My telewizory wysysamy z mlekiem matek już od powstania Kościuszkowskiego, to taka rodzinna tradycja.

>Hm... Można nawet całkiem szczęśliwie funkcjonować
>
   Się będę starał.
J.Szulc (5723 punktów)

Adamiaku drogi... słabo się starasz. Powstanie Kościuszkowskie, jako nazwa własna, powinno być pisane z wielkiej litery. Oba wyrazy. Tak mniemam, jakby co


Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>Powstanie Kościuszkowskie, jako nazwa własna, powinno być pisane z wielkiej litery. Oba wyrazy. Tak mniemam, jakby co

   Pewnie nie tylko Ty tak mniemasz. Gdyby ktoś ośmielił się napisać "powstanie warszawskie", zostałby rozszarpany na strzępy. To taka polityka ortograficzna.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.Szulc (5723 punktów)

Dla mnie, uczonej ojczystego języka dość dawno temu, i do tego niereformowalnej, nazwy własne powinno pisać się wielkimi literami. I przy tym obstaję.
Co najwyżej ktoś będzie mnie wiecznie poprawiał. Z dziką rozkoszą

Pozdrawiam również
19-09-2009 14:23 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>nazwy własne powinno pisać się wielkimi literami. I przy tym obstaję.

   I słusznie! Tyle tylko, że zwrot powstanie kościuszkowskie, nie jest nazwą własną.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.Szulc (5723 punktów)

Serio? Nie jest?
Wychodzi mi na to, że nazwami własnymi są wydarzenia, w których dostaliśmy po d... I wtedy to świętujemy, nadając wielkości swoim klęskom. Okropne...

Tym nie mniej - pozdrawiam.
19-09-2009 14:47 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Adamiaku drogi... słabo się starasz. Powstanie Kościuszkowskie, jako nazwa własna, powinno być pisane z wielkiej litery. Oba wyrazy. Tak mniemam, jakby co
>
   Przepraszam, miałem na myśli powstanie telewizora marki Kościuszko, ale trochę seplenię i tak wyszło.

>Pozdrawiam
   A co ja mam, biedny, powiedzieć?
J.Szulc (5723 punktów)

Oj, biedny ty...
To może już nic nie mów. Ja tam cichnę
19-09-2009 16:26 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Oj, biedny ty...
   To relatywne pojęcie - nie uważam się za biednego.

>To może już nic nie mów. Ja tam cichnę
   Ale ja się jąąąkam tylko pisząc, móóóówię płynnie. Więc nie cichnę tu.
-jad- (18783 punktów)
> aż po edukację seksualną (alternatywną do takiego na przykład PornTube'a, preferowanego przez wielu moich równieśników).

Młody to zawsze się zakręci. Przekaż kolegom, że RedTube jest znacznie wygodniejszy

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Kowalska (14008 punktów)
>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?

   Nie wiem. Nie używam Internetu.

>A może warto zrobić ankietę, oczywiście jeśli nie było.

   W referendum, jako katolik oraz katoliczka, chętnie zagłosuję. W ankiecie nigdy.
19-09-2009 03:00 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>O Wikipedii mawia się tu ze wzgardą, ale też często z niej korzysta. Więc jak z nią jest?
>    Nie wiem. Nie używam Internetu.

Kowalska, nie rob se jaj !
Obiecalas, ze kupisz se kompa z internetem!
I co?
Ech... la donna e mobile !
Zaraz,zaraz... to masz mobilny? Ja tez!
19-09-2009 08:04 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)

>     Nie używam Internetu.
To zacznij, na przykład od Wikipedii.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
19-09-2009 17:12 
 Ocena 1 na 1
archeo16 (8 punktów)
Za Britanicę trzeba zapłacić, bo autorom płacono. Wiki jest darmowa, bo robili ją za darmo. Jeśli chcecie pisać prace naukowe na podstawie encyklopedii to życzę powodzenia.

Encyklopedia to miejsce "wyjścia", od tego najlepiej zaczynać spotkanie z dziedziną, w której jesteśmy zieloni i pragniemy ten stan rzeczy zmienić. Słyszę nowy termin, wklepuję w wiki, i mam ogólnie walnięte "o co chodzi". Chcę więcej, szperam i nie neguję projektu, bo jest niezwykle pożyteczny.

Sam, w miarę możliwości, staram się rozwijać to i tamto. Oczywiście w ramach spraw, o których mam głębsze pojęcie, poparte odpowiednim źródłem.
19-09-2009 17:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Słusznie. Czasem gdy się gada ucieka najważniejsze. Przecież tak czy siak każda encyklopedia to tylko spis treści.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365