 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-11-2011 09:08 | astrotaurus (12445 punktów) | A kto mnie zaprosi?
4 na 4 | Zaprosi, albo chociaż poinformuje, żebym mógł przez okno pozaglądać....? Bardzo mi brakuje w kraju działalności popularyzatorskiej, debat w stylu tych prowadzonych przez Dawkinsa, Hitchensa i innych. Do tej pory widziałem dwie żałosne namiastki: jedna o dyskryminacji ateistów i druga u Lisa w sprawie krzyża w Sejmie. Tyle że były to rzeczywiście namiastki dalekie od bogactwa treści, od otwartości, asertywności prezentowanych przez wymienionych wcześniej mistrzów. Ja sam próbowałem w swoim skromnym zakresie nagabywać różnych ludzi (m.in. "uczonych" i wysokich przedstawicieli hierarchii) z ciemnej strony mocy, stosując nawet wybiegi maskujące. I nic. Niedawno np. prowadziłem korespondencję z medialnym mnichem z Tyńca Leonem Knabitem, choć było to raczej gadanie do obrazu. W czasie naszej wymiany mejli mnich przedstawił część moich opinii ks. Hellerowi (również na jego temat), po czym przekazał mi opinię tegoż ks. Hellera: "Z takimi nie warto rozmawiać. To kwestia psychiki, a nie argumentów" (sic!). Oczywiście nagabywanie o wskazanie argumentów, o które mogło chodzić pozostało już bez echa. Kilkakroć (samozwańczo, wiem....) zachęcałem różnych ludzi z portali religijnych do przyjścia na tutejsze forum argumentując, że tu owieczek zagubionych jest pod dostatkiem i - co ważniejsze - nie ma tu żadnej cenzury na kwestie merytoryczne! Wiem, że PSR i inne tego typu stowarzyszenia organizują ciągle jakieś spotkania. Chętnie zobaczyłbym takie zwrócone na zewnątrz np. na temat pedofilii w KRK, skierowane do uczniów szkół imienia JPII.  Albo z wykładem (i dyskusją) jakiegoś zaproszonego tuza "nauki" Kościoła na temat grzechu pierworodnego w świetle ewolucji itp. Byłbym nawet wdzięczny za informację czy (i z jakim efektem) czynione są próby doprowadzenia do tego typu spotkań. Na pewno byłyby one ciekawsze (te próby), trudniejsze do zbycia byle czym, niż choćby zgłoszenie możliwości popełnienia przestępstwa w Sokółce. A czarna lista ludzi odrzucających zaproszenie do ewangelizacji byłaby fajną i pouczającą lekturą. ed: zwłaszcza w obliczu skargi prymasa na pobyt katolików w getcie! Niechże z tego getta wylazą na świat, niechże nie blokują sami sobie drzwi!  Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Darek K. (7 punktów) | Zwracasz uwagę na bardzo ważną kwestie. Moim zdaniem, w Polsce, jesteśmy zbyt bierni w tym aspekcie. Środowiska racjonalistów(i tym podobne) w Polsce prowadzą różne akcje, jak np. marsz Ateistów i Agnostyków, ale jest to rzadkie, i zakrojone na małą skalę. Niedawno, z ciekawości, wybrałem się na wykład organizowany przez Płockie Towarzystwo Naukowe nt. "Buddyzm a Nauka -jak współczesne odkrycia fizyczne potwierdzają słowa historycznego Buddy", które odbyło się 3 listopada 2011 r. Zastanawiam się nad kilkoma kwestiami. Po pierwsze - Czemu miejscem agitacji dla buddystów stało się Towarzystwo Naukowe(cały pseudowykład nie miał nic wspólnego z podejściem naukowym; polegał raczej na opowiadaniu bajeczek, co często podsumowywane było salwą śmiechu ze strony słuchaczy); po drugie - Czemu opowiadanie takich bajek może odbywać się w ramach Towarzystwa naukowego, a My, racjonaliści, którzy rzeczywiście opieramy się głównie na wiedzy, a odcinamy się od "bajek" nie organizujemy prawie żadnych tego typu akcji? Często żałuje, że mieszkam w kraju, w którym debata publiczna w tak ważnych dla mnie kwestiach jest praktycznie niemożliwa; że nie są organizowane prawie żadne akcje, mające na celu propagowanie naukowego podejścia do życia, najogólniej rzecz ujmując. Chciałbym, by na tym forum rozpoczęła się dyskusja na temat tego, co robić i jak robić, "by zacząć działać"
|
|
2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Może, skoro jesteśmy zrzeszeni w jakiś sposób, formalny lub nieformalny, przy PSR, to pomożemy w organizacji takiej akcji? Jest nawet na naszym forum kilka osób, których prelekcję mogłabym z przyjemnością wysłuchać.
|
|
 | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | > Jest nawet na naszym forum kilka osób, których prelekcję mogłabym z przyjemnością wysłuchać.Mhmmm... na jakiś konkretny temat, np: "grzech pierworodny" - referat kogoś stąd, - referat kogoś stamtąd - dyskusja z udziałem publiczności. Napisałem mejla do Episkopatu. Tak od siebie, po swojemu  , ale chętnie przeczytałbym nawet w prasie bardzo politycznie poprawny, bardzo kurtuazyjny "List otwarty z zaproszeniem etc..." Na dyskusję na scenie politycznej nie bardzo jest co liczyć - chyba jedynie jako na zaczyn - , bo taka nie ma szans na pełną merytoryczność, asertywność, otwartość w przeciwieństwie do bardziej kameralnych, pozapolitycznych debat o jakie by mi chodziło, więc pewnie nawet lepiej bez listów otwartych, tylko skromniej medialnie, ale do konkretnych ludzi. Może do tych jezuitów co to rekolekcje na facebooku robili...?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | Taki temat nie jest tym, co miałam na myśli. Wolałabym tematy naukowe lub socjologiczne, psychologiczne itd.
|
|
| |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | > Taki temat nie jest tym, co miałam na myśli. Wolałabym tematy naukowe lub socjologiczne, psychologiczne itd.A taki mi się nasunął, taki namacalny... Poza tym zdecydowanie częściej w ludziach podkopywałem wiarę takimi namacalnymi konkretami, niż socjologicznie i psychologicznie.  Oczywiście trudno byłoby znaleźć po ciemnej stronie mocy chętnych do jakiejkolwiek dyskusji, a co dopiero na zbyt konkretnie ujęte tematy, ale po przykładach ze świata widać, że nie jest to w końcu niemożliwe.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | | Trollius (550 punktów) | > >> Mhmmm... na jakiś konkretny temat, np: "grzech pierworodny".> >Taki temat nie jest tym, co miałam na myśli. Wolałabym tematy naukowe lub socjologiczne, psychologiczne itd.> A taki mi się nasunął, taki namacalny...Taki misyjny... > w ludziach podkopywałem wiarę takimi namacalnymi konkretami, niż socjologicznie i psychologicznie.  Iście lucyferycznie. Kaganek oświaty zaniosłeś wśród ludzi...
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . >- referat kogoś stąd, >- referat kogoś stamtąd >- dyskusja z udziałem publiczności. Współcześnie Kościół Katolicki takimi dyskusjami nie jest zainteresowany i jest ogromnie trudno zorganizować konferencje naukową, a chyba jeszcze trudniej panel. Życzę sukcesu, ale wiem, że nawet Ci księża, którzy by się na taki panel zgodzili nie dostaną zgody. Wśród świeckich katolików też trudno znaleźć chętnych, a ponadto ich wypowiedzi nie mają imprimatur.
Kilka lat temu miałem światopoglądowe spotkania z młodzieżą i uważam, że były bardzo ciekawe, a także prowadziłem interesujące merytorycznie dyskusje z wyznaniowymi uczonymi spoza Kościoła Katolickiego. Tam są jeszcze chętni do rozmów i warto próbować. Z uczonymi z KK można sobie tylko prywatnie porozmawiać. Wielu z nich jest dosyć otwartych, ale posłuszeństwo i konformizm zamyka im usta.
Na naszym forum pod różnymi nickami pojawiają się ludzie ukształtowani przez Kościół Katolicki (choć i inne wyznania także) o różnym przygotowaniu merytorycznym i różnym podporządkowaniu doktrynie. Rzadko zdarzają się wśród nich ludzie otwarci i mądrzy - najczęściej są agresywni o ślepej wierze w swoją rację i monopolowi na prawdę. Mają różne podejścia metododologiczne - niektórzy nawet się tu za racjonalistów, czy ateistów podają - które pod różnymi nickami starają się na naszym forum przetestować.
Nawet nieliczni jesteśmy dla nich bardzo groźni i zrobią wszystko aby naszemu forum wolnej myśli zaszkodzić. Czy warto rozmawiać? Warto, ale nie z każdym i nie za wszelką cenę.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@
Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|