Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obłuda kultury Zachodu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2007 12:04Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Obłuda kultury Zachodu
Kilka artykułów jakie przeczytałem ostatnio na Onecie skłoniło mnie do pewnej refleksji na pewną dwulicowością zachodniej moralności. Jeśli zastanowić się nad tym nieco głębiej można dojść do wniosków, które mogą rozśmieszyć lub wręcz przerazić. Oto bowiem mamy kulturę, która w zadziwiający sposób dobrała sobie zestaw "grzechów głównych", których popełnienie jest do dzisiaj tematem tabu, z kolei na inne "grzeszki" zwykła spoglądać przez palce...
Mamy w obowiązującym powszechnie systemie moralnym pewne zasady, których przestrzeganie jest czymś naturalnym i wynika chociażby z prostego Imperatywu Kategorycznego Kanta - chcemy, aby ludzie postępowali z nami w określony sposób - nikt nie życzy sobie być oszukanym, obrabowanym, pobitym czy zamordowanym. Niestety - często zapomina się o drugiej części tej zasady, która jest kluczowa jeśli chcemy budować ład i porządek - aby świat tak wyglądał musimy nie tylko wymagać przestrzegania tej zasady od innych, ale przede wszystkim przestrzegać jej sami.
Poza tą grupą "grzechów" ziązanych z naruszeniem cudzego terenu, cudzej nietykalności osobistej można wymienić jeszcze całą długą listę "grzechów przeiwko moralności", niekiedy nawet dosyć mocno skryminalizowanych i objętych odpowiednimi paragrafami w kodeksie karnym. Co prawda wycofano z niego takie pojęcia jak "czyn homoseksualny" i nie skazuje się już nikogo za podobne praktyki, co ma być dowodem naszej rzekomej wyższości cywilizacyjnej nad świetem Islamu, podobnie jak pozycja kobiety, jednak czy w innych sferach jesteśmy aż tak bardzo postępowi?

Pierwszy przykład - podejście do spraw cielesności i seksualności: Dzisiaj przeczytałem na Onecie bardzo ciekawy artykuł dotyczący tego, jak w amerykańskich szkołach powoli odhodzi się od programów mających na celu promowanie "życia w czystości przed ślubem" na rzecz rztelnej edukacji seksualnej. Szkoda tylko, że dopiero teraz. W Polsce takie programy działają pełną parą - chociaż nie są realizowane oficjalnie, to w tajemniczy sposób na lekcjach WDŻwR w liceach czy gimnazjach ani razu nie wspomina się o prezerwatywach czy chociażby słynnych "naturalnych metodach". Miałem okazję uczęszczać na kilka takich zajęć parę lat temu. Kilka razy puszczano nam filmy zrobione wedle tego samego schematu: Wrażliwa dziewczyna poznaje szkolnego chuligana w którym się zakochuje i wydaje jej się, że "on się zmienił". Cwaniaczek wykorzystuje naiwność dziewczyny i zaciąga ją do łóżka, ona zachodzi w ciążę i potem emanujące przerażeniem i wyrzutami sumienia opowieści o tym, jaką zbrodnią jest zabicie ludzkiego embrionu...
Nieco inna sytuacja - telewizja. Seksualność jest do dzisiaj tematem tabu - pewnych rzeczy się zwyczajnie nie pokazuje, ponieważ są rzekomo szkodliwe - lepiej zasugerować wszystko za pomocą "teatrzyku cieni" lub zbliżeń grymasów twarzy. Tymczasem wystarczy właczyć pierwszy lepszy film sensacyjny po 20.00 żeby zobaczyć odrywane głowy, realistycznie ukazane skutki kontaktu ludzkiego ciała z rozpędzoną kulą z karabinu, ludzi rozrywanych na strzępy eksplozjami, rozcinanych na pół bronią białą itp. Seks i nagość wywołują w widzu najwyraźniej o wiele gorsze szkody moralne niż te wszystkie obrazy, skoro ich nie można emitować! Parę lat temu czytałem relację z planu zdjęciowego któregoś "Bonda" - jedna z anegdotek przytoczonych przez aktorów mówiła, że musieli kilka razy robi dubla pewnej sceny miłosnej, ponieważ kilka razy niechcący kamera uchwyciła sutek aktorki... Brzmi to śmiesznie - sutek nie może znaleźć się w filmie zawierającym i tak sporo obrazów śmierci i przemocy.

Ameryka chyba króluje w tego typu dziwnych sprzecznościach. Z tego co wiem o prawo jazdy można się tam ubiegać w wieku 16 lat (i bardzo mądrze - tylko polskim politykom wydaje się ze dwudziestolatk wprost po egzaminie jest lepszym kierowcom niż osiemnastolatek mający prawo jazdy od dwóch lat...), do armii można się zaciągnąć w wieku 18, nie jestem pewien ale to jest chyba również wiek w którym można legalnie kupić broń palną, natomiast piwo można legalnie kupić mając 21 lat!
To samo społeczeństwo pozwala legalnie kupić i spożyć alkohol, ale posiadanie marihuany działającej podobnie jest dosyć poważnym przestępstwem...

Jednak czy musimy szukać za oceanem? Nie... Wspomniany przykład z wychowaniem seksualnym to nie wszystko. Żyjemy w kulturze, która pewne rzeczy piętnuje bezwzględnie, a na inne przymyka oko. Można przymknąć oko na przemoc, można przymknąć oko na alkoholizm - naszą narodową tradycją jest picie na umór. Naszą narodowa tradycją jest przymykanie oka na znęcanie się nad słabszymi i podwładnymi: w szkole, w wojsku, w pracy. Nikt nie pomyśli nawet o wprowadzeniu w szkole programu, który uświadomiłby dzieciakom, że znęcanie się nad otyłym czy piegowatym kolgą nie jest czymś dobrym - na to można przymknąć oko - przymykają je nauczyciele, przymykają rodzice - w końcu to tylko niewinne wygłupy. O przemocy w szkole zaczynamy mówić dopiero wtedy, gdy stanie się jakaś tragedia.
Przed seksualnością trzeba natomist chronić dzieci już od małego. Dlaczego w wielu rodzinach małżonkowie nawet nie pocałują się przy dziecku, tak jakby to było czymś nienormalnym? Dlaczego wmawia się nastolatkom, że "na wszystko jest czas", że "jest jeszcze za wcześnie" gdy okazuje się, że zaczynają się interesować płcią przciwną? Dlaczego infantylizuje się młodzież i oczekuje od niej, że będzie "czysta"? Co to za określenie tak właściwie???
Dlaczego wszelkie inne formy współżycia niż pomiędzy małżonaki automatycznie ukazuje się jako coś złego i niebezpiecznego (jak wspomniane filmy na wdzwr w których chłopak zawsze chce wykorzystać niewinną dziewczyną a ona zawsze zachodzi w ciążę, ani słowa o antykoncepcji oczywiści)?
Jednocześnie nie próbuje się z taką zapalczywością chronić dzieci przed przemocą - niedługo disney'owskie zwierzaki będą walić do siebie na ekranie z ostrej amunicji, o ile już tego nie robią...

Dlaczego naturalny aspekt ludzkiej natury w mediach stawiany jest obok ćpania i przemocy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Przemek K.Odp: obłuda kultury zachodu
Tak tylko na szybko: moralność nie jest (praktycznie) jakimś abstrakcyjnym systemem. Nie jest nawet raz na zawsze utrwalonym systemem nakazów i zakazów, wypisanych na kamiennych tablicach. To ewoluujący system. Wiele rzeczy ocenia się nie tyle z punktu widzenia szkodliwości, czy dostosowania do zasad, co z punktu widzenia istniejącej tradycji. Tradycję można zmienić, choćby poprzez argumentowanie, naciskanie, propagowanie. Ale to zmiany powolne.

Czy w porównaniu do innych kultur wypadamy źle? Nie sądzę, choć oczywiście pozostaje problemem to według jakich kryteriów mamy się porównywać. Wiele systemów etycznych, oraz deklaracje praw człowieka postulują uniwersalność zasad. Tyle, że według tych systemów te ograniczenia wolności, które wspominasz nie stanowią centrum systemu wartości, a raczej jego pobocza.

Główny zarzut jaki można postawić na podstawie Twojej wypowiedzi, to hipokryzja naszej kultury. Tak, to zarzut słuszny, bo jesteśmy rozdarci między to, co stworzyli w dziedzinie etyki filozofowie, co niosą religie i tym, co się po prostu "przyjęło" w tradycji. I nie sądzę, by jakakolwiek kultura była od tego wolna, chyba że jest całkowiecie pozbawiona spekulacji filozoficznej, a przy tym jednoczy idealnie tradycję i religię.
internal policy
>
prawo a moralnosc to sa moim zdaniem dwie odrebne rzeczy juz nikt nie powoluje sie na prawo chcac dazyc do moralnosci poniewaz gdy w starszych spoleczenstwach to religia regulowala najwazniejsze problemy moralne dzis nie mozna sie na nia powolywac nie narazajac sie na odmienne zdanie.Ogolnie moralnosc utracila swoja wartosc spoleczna gdyz jest to sprawa indywidualna czy obejrzyzsz sobie ten damski sutek czy nie.Slowa takie jak dobro czy zlo nie powinny moim zdaniem byc refleksowane poprzez pryzmat prawa .Absolutna ufnosc w prawo zrodzila by narod naiwnych nieplodnych konformistow
a to czy ktos kieruje sie w swoim postepowaniu kategoriami moralnosci jest to jego osobista sprawa dopoki przestrzega prawo .Wynika z tego pewien paradoks ktory da sie wyjasnic dominacja religii nad prawem w starszych czasach .Instytucje sa trudne w reformie.
Grzegorz (2117 punktów)
Nie ze wszystkim pewnie bym się zgodził co napisałeś ale co do tezy to mam podobny poglad (plusik) choc trudno powiedzieć aby owa obłuda jest jakąś szczególną cecha kultury Zachodu. W różnych aspektach różne kultury bywaja obłudne i niekonsekwentne.
Ja za największa obłude w historii ludzkosci uznaję akurat nie tabu seksualne, żywieniowe czy inne ale coś takiego jak "humanitaryzm".

Pozdrawiam
nieobecny
O ile dobrze zrozumiałem, to ilość przemocy w mediach jest OK, za mało jest tylko erotyki/pornografii, czy tak?
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>O ile dobrze zrozumiałem, to ilość przemocy w mediach jest OK, za mało jest tylko erotyki/pornografii, czy tak?

No i właśnie twoje podejście jest najlepszym przykładem. Seks w mediach to twoim zdaniem tylko i wyłącznie erotyka czy pornografia? Nie mówiąc już o tym, że to pierwsze pojęcie wcale nie powinno być nacechowane negatywnie. Powinno się rozdzielić artystyczne piękno ludzkiego ciała od taniej, plastikowej "erotyki" znanej z kultury popularnej. Nie mogę niekiedy znieść bzdur wypowiadanych przez krytyków, którzy starają się jakość usprawiedliwić twórców aktów (zwłaszcza jeśli mowa o klasykach) i sprowadzają je do gry światła i cienia, prowadzenia linii, szkicowania brył na papierze. Akt jest piękny właśnie dlatego, że odwołuje się do ludzkiej seksualności.

Nasza kultura jest dwulicowa w tym względzie, że wyznaczyła sobie pewną granicę, której jej zdaniem nie można przekroczyć. Mamy kult błony dziewiczej (przysłuchajcie się w kościele - co chwilę padają słowa w stylu: "za tydzień obchodzimy dzień świętej XXX dziewicy". Czy ktoś słyszał o świętym prawiczku??? Widocznie tylko u kobiety brak współżycia jest czynnikiem zwiększającym poziom jej moralności...

To zadziwiające - telewizja może pokazać trzymanie się za ręce jako oznakę uczucia, może pokazać pocałunek, jednak w pewnym momencie mówi się STOP! Dlaczego? Bo to brudne? Nieczyste? Zwierzęce? Nie - przecież to zwykły element ludzkiego życia...
Moim zdaniem na takich lekcjach wdżwr na których pokazuje się, że seks nieuświęcony przez kapłana jest zawsze czymś złym, nieczystym, zawsze stoi za tym podstęp ze strony chłopaka i zawsze kończy się tragedią życiową jest zbrodnią popełnioną na młodym umyśle. Tak mamy uczyć odpowiedzialności?

Nie mówię, że w TV powinno być więcej pornografii - ona jest szkodliwa. Jednak czy powinno się ukrywać pewne rzeczy nawet przed ludźmi (prawie) dorosłymi? Zwłaszcza, skoro przemoc pokazuje się jako coś najzupełniej normalnego...
nieobecny
W otwierającym wątku rozpisałeś się niemożebnie. Zamiast tego nudnego wywodu wystarczyło napisać jedno, góra dwa zdania, że dość chora to moralność, która gorliwie cenzurując człowieczy erotyzm w mediach nie reaguje zupełnie na medialne przykłady przemocy. Nie byłoby nic odkrywczego, za to nie wystawiłbyś się na ironię, której użyłem zadając ci prowokacyjne pytanko - najzupełniej uzasadnione twoim wywodem.

Twój kolejny, długaśny post, będący pozornie odpowiedzią na moje pytanko nie pozostawia żadnych wątpliwości - to nie zachodnia moralność jest chora, to twoja fascynacja erotyzmem/seksem/pornografią jawi się jako odbiegająca od normy.

Poza tym uwielbiasz lanie wody - czyżby dlatego, że uwielbiasz czytać własne teksty?
nieobecny
PS Co cię obchodzi cenzura obyczajowa w TV takiej czy siakiej? Po pierwsze - są kanały, gdzie tej cenzury nie ma, po drugie - jeśli brakuje ci erotyki w mediach, to zacznij kupować Playboya, CKM, Cosmopolitan. Poszperaj w internecie, gdzie bez trudu znajdziesz przekazy z kamerek, filmy erotyczne, pornolki, miliony fotek i tekstów.
Ostatecznie możesz poderwać jakąś laskę i spróbować seksu...
Paul (408 punktów)

Ktoś powiedział że nieobecni nie mają głosu. I niech tak zostanie.
Uzumaki (78 punktów)
Media same w sobie muszą być niemoralne. Siedzenie przed telewizorem jest bierne, wymaga więc dostarczania bodźców które sprawią że człowiek nie będzie miał czasu się nudzić. Takimi bodźcami są elementy działające na podstawowe instynkty, czyli popęd płciowy i agresja ( kiedyś była kierowana przeciw zwierzętom, na które się polowało, dlatego mówię że należy do podstawowych instynktów ). W gruncie rzeczy, z internetem jest podobnie, jedynie niektóre stacje radiowe nie pasują do tego wzoru ( chociaż w piosenkach seksu mamy pod dostatkiem {w różnych postaciach}, ale przecież nie wszystkie programy radiowe zawierają popowe ścierwo )...

Tak czy inaczej, można utworzyć równanie:
TV = S + P

Dlatego nie ma tu miejsca na dwuznaczną moralność. We wspomnianym "Bondzie" P
>S , to wszystko.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Kiepska analogia. Agresja nie jest tym samym co przemoc. Poza tym tutaj raczej chodzi o chęć zdobycia pożywienia niż o samo zabicie mamuta dzidą. Dzisiaj raczej bardziej odpowiednim porównaniem byłyby zakupy, "polowanie" na promocje itp. W stadzie nigdy pozytywnym czynnikiem nie będzie jednostka odznaczająca się skłonnością do rozbijania nosów wszystkim innym członkom wspólnoty. A właśnie coś takiego promują media.
Czytałeś kiedyś gazetki dla młodzieży? Oglądałeś teledyski czy programy na MTV? Taki model jak tam pokazano ucieszyłby największego nazistę... Mamy grupę aryjską - piękni, młodzi, z grubą kasą na koncie, z drogimi samochodami - ogólnie są COOL. Mamy też drugą grupę - "loserów", "suckerów", "frajerów", "kujonów" i wszystkich innych - nie mają pięknego ciała, kasy na koncie i nie są "COOL" - trzeba ich opluć... Taki model społeczeństwa ma być wpajany młodzieży?

Wracając do tematu: Nie powinno się tłumić agresji, problem w tym, że można ją naprawdę nieźle rozładować trenując boks czy judo. Nie potrzebujemy afirmacji stosowania przemocy. Tymczasem media właśnie to robią - jesteś silny i bezwzględny, dobrze Ci się powodzi. Nie jesteś - jesteś frajerem...

A już samo stawiania seksu przy przemocy to jedna wielka pomyłka... Jedno to naturalny element ludzkiego życia (w naszej kulturze stłamszony i napiętnowany) a przemoc (w sensie zabijania na ekranie na 5000 najbardziej perwersyjnych sposobów) jest czymś, co powinno się starać wykorzenić ze społeczeństwa. Jestem pewien, że A.C. Clarke miał rację i za jakiś tysiąc lat bardziej cywilizowana ludzkość oglądając nasze filmy będzie patrzeć na nie z takim samym obrzydzeniem i przerażeniem, jak my czytając starożytne opisy egzekucji, tortur i walk gladiatorów. Wyjdziemy na dzikusów i perwersyjnych sadystów w oczach przyszłych pokoleń...
Uzumaki (78 punktów)
>Kiepska analogia. Agresja nie jest tym samym co przemoc. Poza tym tutaj raczej chodzi o chęć zdobycia pożywienia niż o samo zabicie mamuta dzidą.

A jak myślisz, dlaczego mężczyźni przejawiają większą skłonność do agresji? Bo kiedyś kobiety siedziały w jaskini, a mężczyźni szli na polowanie. Sądzisz, że gonienie mamuta nie dostarcza wrażeń, adrenaliny? Jeśli do takich bodźców jest się przyzwyczajonym, to gdy ich zabraknie szuka się namiastek, bodźców zastępczych. Oglądanie przemocy w TV to już całkowicie nienaturalne, chore zaspokajanie prymitywnych popędów, które zostało stworzone przez kogoś, komu było to na rękę. W końcu ktoś czerpie z tego zyski.

>A już samo stawiania seksu przy przemocy to jedna wielka pomyłka... Jedno to naturalny element ludzkiego życia (w naszej kulturze stłamszony i napiętnowany) a przemoc (w sensie zabijania na ekranie na 5000 najbardziej perwersyjnych sposobów) jest czymś, co powinno się starać wykorzenić ze społeczeństwa.

Jeśli chodzi o taką przemoc, to się zgodzę. Jednak nie we wszystkich filmach nadziewa się ludzi na pal i oblewa kwasem siarkowym - istnieje stopniowanie przemocy, po przekroczeniu jakiejś granicy staje się to nienaturalne, wypaczone, choć łatwo możemy się zorientować, że granica ta zdaje się przesuwać. Tak czy inaczej, zgodzę się z tobą, że przemoc należy wykorzenić, ale czy jest to możliwe? Co robisz w tym względzie? Mówisz rodzinie i znajomym: " Nie oglądajcie telewizji, bo przepełnicie się agresją, którą będziecie karmić swoje dzieci..." ? Jeżeli masz pomysł, w jaki sposób trzeba działać, chętnie przeczytam. Bo wiedza powinna równać się działaniu.
Jacoobs (59 punktów)Odp: Obłuda kultury Zachodu
>Dlaczego naturalny aspekt ludzkiej natury w mediach
>stawiany jest obok ćpania i przemocy?

Widocznie ludzie wolą uczyć zabijania niż seksu, mimo wszystko. No pewnie, lepiej niech ludzie giną, niż się rodzą (nawet jeśli za wcześnie).
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
I co z Tobą począć? Za te trzy teksty (dotychczsowe) dałbym Ci ze trzy plusy i z siedem minusów. Dlaczego? To przeanalizujmy tylko ten jeden tekst.

>Kilka artykułów jakie przeczytałem ostatnio na Onecie
>skłoniło mnie do pewnej refleksji na pewną dwulicowością
>zachodniej moralności.

Wszelka moralność opierająca się na etyce nie może z założenia, z definicji być dwulicowa.
Dwulicowi mogą być jedynie jej użytkownicy, czyli, krótko mówiąc, ludzie.
I nie dotyczy to wyłącznie kultury Zachodu lecz całej ludzkości. A pamiętać należy, iż nie wszyscy posługują się tymi samymi normami etycznymi, nawet w kulturze zachodniej. Więc już piszesz coś o czym zdajesz się nie mieć pojęcia.

>Mamy w obowiązującym powszechnie systemie moralnym pewne
>zasady [...], (których powinniśmy - M.A.M.) przede
>wszystkim przestrzegać [...] sami.

I tak jest w każdym systemie etycznym. Nic w tym dziwnego. Problemem jest coś zupełnie innego. To mianowicie, że każdy zgadza się z tą normą, ale wyłącznie stosowaną do oceny INNYCH; w stosunku do SIEBIE używa licznych wyjątków zazwyczaj nieźle usprawiedliwionych. Taki stan świadomości społecznej nazywa się anomią (jest na forum mój wątek zawierający w tytule to słowo).

Jeśli chodzi o podane przez Ciebie przykłady - to jeśli nawet są do przyjęcia - to niesamowicie sprowadzają problem do "jednowymiarowości"; "spłaszczają" go. Tymczasem realia są o wiele bardziej skomplikowane i wymagają dużo głębszej analizy niż ta, którą zaprezentowałeś (o ile można w tym wypadku mówić o jakiejkolwiek analizie).

Ponieważ o podobnych sprawach pisałem już wielokrotnie na tym forum, to pozwolę sobie nie powtarzać używanej argumentacji. Jeśli zechcesz, to bez trudu ją znajdziesz w innych moich wypowiedziach. Jeśli nie - trudno.

Reasumując: plusy za trafność obserwacji, minusy za brak głębszej refleksji i... za fatalną formę (z błędami ortograficznymi i gramatycznymi włącznie).

Nie mniej jednak serdecznie pozdrawiam licząc na refleksję.

fides ex necessitate esse non debet
nieobecny
>Taki stan świadomości społecznej nazywa się anomią (jest na forum mój wątek zawierający w tytule to słowo).
Łomatko, ale żem bym przypunktował u ciebie, gdybym zdradził, że anomia pracownicza była m.in. tematem mojej pracy dyplomowej w WSHiFM!
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Możesz mi zarzucić tendencyjność, ale niech tam.

   Skąd wzięło się takie podejście do przemocy i seksu? Z Biblii. Stary i Nowy Testament mają podobne podejście do obu spraw. Różnią się tylko tym, że ST jest sadystyczny, zaś NT bardziej masochistyczny.

   Zwróć też uwagę, że frustracja seksualna zwiększa poziom agresji. Zjawisko doskonale znane i często wykorzystywane, chociażby w sporcie, czy w armii.

   Pozdrawiam.

Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
estetka (708 punktów)
>Kilka artykułów jakie przeczytałem ostatnio na Onecie
>skłoniło mnie do pewnej refleksji na pewną dwulicowością
>zachodniej moralności.

jeszcze przydalaby sie wiedza z geografii, gdyz na zachodzie bez zmian i Ameryki tam nigdy nie stwierdzono

>Dlaczego naturalny aspekt ludzkiej natury w mediach
>stawiany jest obok ćpania i przemocy?

wiesz, w kazdym panstwie jest komisja do spraw moralnosci dbajaca o obraz drazliwych dla danego spoleczenstwa problemach w mediach. w jaki sposob pracuja i czy dane spoleczenswto jest z wynikow tej pracy zadowolone nalezy do oceny obywateli danego panstwa. Nie widze zadnej obludy , pomimo, ze tak zatytulowales swoj temat. mysle, ze lepiej jest rozmawiac o czyms co jest nam mniej wiecej znane, ja nie wiem jak jest w USA, bo jak rozumiem o tym panstwie mowisz.... przyznaje jednak prawo do decydowania o sposobach wychowywania i okreslenia modeli wychowawczych. nie wydaje mi sie, ze to co jest dobre dla mnie jest dobre dla calego swiata.


"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Czarny (262 punktów)
Nie trzeba szukać gdzieś na Zachodzie by się z takim zjawiskiem spotkać. W wielu polskich rodzinkach można zauważyć jak cała rodzinka z wytrzeszczonymi gapi się w telewizor, w którym ludzie się biją lub do siebie strzelają, a gdy tylko pojawi się całująca się para to od razu rodzice krzyczą: "dzieci! zamknijcie oczy i nie patrzcie na to!"
nieobecny
Widziałeś to na własne oczy czy tylko stereotypem jedziesz?
Czarny (262 punktów)
>Widziałeś to na własne oczy czy tylko stereotypem jedziesz?
A wiedz, że widziałem u znajomych moich rodziców.
nieobecny
>>Widziałeś to na własne oczy czy tylko stereotypem jedziesz?
>A wiedz, że widziałem u znajomych moich rodziców.
Czyli znasz 1 przypadek, ale uogólniasz pisząc o "wielu".
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Czyli znasz 1 przypadek, ale uogólniasz pisząc o "wielu".

Oj, nie jeden, nie jeden. Pamiętam jeszcze czasy wczesnej podstawówki i rozmowy w stylu:
- Widziałeś wczoraj film?
- A co było?
- "Szczęki" (dla przykładu, wstawić można również "Obcego", "Rambo" czy którąś z części "Bonda")
- Rodzice Ci pozwolili?
- Tak

I tak dalej. Czasem pozwalali, czasem nie. Natomiast często słyszałem komentarze, że ktoś oglądał film do tego momentu, kiedy bohaterowie zaczynali się całować lub lądowali razem na łóżku - wtedy dzieciak miał bezapelacyjnie wyjść z pokoju, chociaż fakt, że wcześniej widział jak pada kilka trupów, ktoś zostaje rozszarpany przez rekina itp. nie robił wielkiego znaczenia. ;P
muzawik (2279 punktów)
>Dlaczego....?

Dosyć łatwo się domyślić dlaczego, o wiele trudniej znaleźć i wprowadzić w życie sposoby na wybrnięcie z owej sytuacji.

Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365