Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chaos Deterministyczny, a rzady Kaczynskich

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-09-2007 20:19Kurt GödelChaos Deterministyczny, a rzady Kaczynskich
Niebawem bedzie uplynie rok jak postawilem teze, ze rzady Kacznskich przypominaja zjawiska kojarzace sie z chaosem deterministycznym. Jesli tak w istocie jest, to dalszy rozwoj wypadkow powinien przypominac slynny scenariusz Feigenbauma, czyli drzewko procesow bifurkacyjnych, ktore powinny odzwierciedlac procesy polityczne w Polsce. Podchodzac do rzeczy czysto politycznie mamy doczynienia z wyjatkowo niestabilnym ukladem...3 cial: PiS, PO i odradzacej sie lewicy (SLD + LiD). Taki uklad moze trwac w chaosie (brak zdecydowanej wiekszosci koalicyjnej) albo moze obrac droge radykalnej zmiany. Takie warianty przedstawilem na forum politycznym jesienia ubieglego roku. Potwierdzilo sie - mielismy niestabilna wiekszosc koalicyjna, przepychanki i handel glosami, a teraz mamy przyspieszone wybory.
Moj scenariusz idzie jednak dalej: PO bedzie musiala sie zdecydowac, czy chce isc za PiS czy tez chce wspolpracowac z LiD. Ciekawe jest to, ze pisalem o tym na dlugo przed tym, nim ktorys publicystow o tym smial napisac. Co czeka PO? Rozpad! Albo przed wyborami albo juz po nich. A to dlatego, ze struktura PO w przeciwienstwie do PiS jest wielocentrowa (jest kilku liderow partii-frakcji), totez jak z fizyki wiemy, ciala duze latwo ulegaja spolaryzowaniu przez mniejsze, bardziej zwarte ciala takie jak PiS. Efekt: Rokita opuscil PO, ale tylko na chwile. Wroci w stosownym momencie. Ten proces dowodzi niewprost, ze jesli dojdzie do ponownej przeganej partii, jej rozpad jest juz przesadzony. Tusk marzy o wladzy tylko dla siebie. Zapomina jednak, ze wielu zwolennikow PO jest rozczarowanych bierna postawa partii. PO rozpadnie sie na frakcje pro-LiD i pro PiS. Nawet jesli PO wygra wybory, to sila rzeczy bedzie skazana na PiS, bo peowcy boja sie latki rozowych salonowcow. Jednak wspolpraca PO-PiS nie oznacza konca problemow partii. Kaczynski nalezy do tych, co niewybaczaja nawet najmniejsze niesubordynacji, wiec za wszelka cene bedzie chcial zniszczyc partie Tuska. Jesli nie bezposrednio (handel stolkami, resorty silowe), to poprzez zaprzyjaznione media (Dziennik, Wprost, Fakt). Skutkiem tego bedzie niezdolnosc PO i PiS do zawarcia jakichkolwiek koalicji. Rozpad rowniez nie ominie partii Kaczynskiego - coraz wiecej ludzi z PiS zacznie sie przekonywac, ze z Kaczynskimi jest im nie podrodze. Byc moze spady z PO i PiS zlacza sie w nowa partie, ktora stanie sie nowa centroprawica, lecz bedz Tuska i Kaczynskiego. Czekaja nas kolejne przyspieszone wybory w 2009 r. Istnieje zatem szansa, ze te wygra zjednoczona lewica.
Chaos bedzie jednak tak dlugo trwac, poki LK bedzie prezydentem Polski. Nawet postawienie JK przed TS nie rozwiaze sprawy, gdyz jako brat prezydenta bedzie mogl mu nadal wydawac rozkazy. Jednak JK powinien trafic przed TS, by uniemozliwic mu powrot do wladzy. A takie niebezpieczenstwo istnieje, gdyz brak rozwiazan w zawiazku z Euro 2012 moze dac mu pewien podklad do oskarzen przeciwnikow o nieudolnosc w nastepnej kampanii wyborczej.
Co bedzie jesli PiS wygra? Wszystko zalezy jaka przewaga. Jesli spora (bo niska frekwencja), to bedzie mogl zmienic nawet konstytucje, w czym nikt i nic mu nie przeszkodzi. Jesli PiS wygra bardzo nieznacznie, to znowu bedzie sie bujal z tym samym problemem co w 2005 - wracamy do punktu wyjscia...
Acha, wyjscie jest zawsze - dykatura!
Co o tym sadzicie?
Pozdrawiam
Kurt Gödel, znany jako Kapitän Kloss.


Keine demokratischen Rechte können die Bürger vor Tyrannei schützen, die nach demokratischen Gesetzen aufgezwungen werden kann!

diogenes (42753 punktów)
dziwi mnie, że do podobnych konkluzji (wyłożonych w łacinie kuchennej) dochodzą moi znajomi pod budką z piwem...zastanawiam sie nad zbieżnością (równoważnością?) logiczną tak odmiennych podejść do politycznej nadrealności...
Kurt Gödel
>dziwi mnie, że do podobnych konkluzji (wyłożonych w łacinie kuchennej) dochodzą moi znajomi pod budką z piwem...zastanawiam sie nad zbieżnością (równoważnością?) logiczną tak odmiennych podejść do politycznej nadrealności...

Z kim sie zadajesz, takim sie stajesz Moze powiesz mi cos wiecej?
FailSafe (308 punktów)
no... mądrze to wszystko brzmi

czyli... scena trwała i bipolarna jak w USA nam raczej nie grozi?



Wojownik Szarej Strony Mocy...

W tej wojnie nie ma zwycięzców...
Ale można mniej przegrać...
Kurt Gödel
>no... mądrze to wszystko brzmi
>czyli... scena trwała i bipolarna jak w USA nam raczej nie grozi?

Wlasnie, ze tak, gdyz do tego zmierza Kaczynski - podzial "my" i "oni".


Jedes hinreichend mächtige formale System ist entweder widersprüchlich oder unvollständig.
FailSafe (308 punktów)
>>no... mądrze to wszystko brzmi
>>czyli... scena trwała i bipolarna jak w USA nam raczej nie grozi?
>Wlasnie, ze tak, gdyz do tego zmierza Kaczynski - podzial "my" i "oni".
>


no, ten podział już jest, ale mnie nie o to chodzi . Raczej myślę o analogii do socjalnie wrażliwych demokratów i konserwatywnych republikanów. Czy też do czegoś w rodzaju CDU i CSU. Póki co jednak w Polsce nie widać na horyzoncie niczego co by obiecywało stabilizację polityczną. Powstaje partia, rozpada się partia i powstaje nowa partia. Każdy chce być liderem i każdy chce stworzyć swoją partię. PiS to mała wrednotka, która też za jakiś czas zniknie ze sceny politycznej a robactwo które w nim jest, stworzy własne partyje lub zasili inne.



Wojownik Szarej Strony Mocy...

W tej wojnie nie ma zwycięzców...
Ale można mniej przegrać...
Kurt Gödel
>no, ten podział już jest, ale mnie nie o to chodzi . Raczej myślę o analogii do socjalnie wrażliwych demokratów i konserwatywnych republikanów. Czy też do czegoś w rodzaju CDU i CSU. Póki co jednak w Polsce nie widać na horyzoncie niczego co by obiecywało stabilizację polityczną. Powstaje partia, rozpada się partia i powstaje nowa partia. Każdy chce być liderem i każdy chce stworzyć swoją partię. PiS to mała wrednotka, która też za jakiś czas zniknie ze sceny politycznej a robactwo które w nim jest, stworzy własne partyje lub zasili inne.

To jest jak najbardziej mozliwe, jesli nie bedzie przy tym ani Kaczynskich ani Tuska, gdyz oni nie sa w stanie isc na jakiekolwiek kompromisy.
Ja sie najbardziej obawiam jednak tego, ze przyszle wybory niczego nie rozstrzygna!
Borusewicz mowi wrecz:
wiadomosci.onet.pl/wybory2007/1614860,news.html
Cytat:
Jeśli po październikowych wyborach nie uda się stworzyć koalicji rządowej, dojdzie do kolejnych wyborów w styczniu - uważa marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który startuje do Senatu z listy Platformy Obywatelskiej.


Efekt bedzie taki, ze zmeczeni polityka ludzie zezwola Kaczynskim na wprowadzenie dyktatury!
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Efekt bedzie taki, ze zmeczeni polityka ludzie zezwola Kaczynskim na wprowadzenie dyktatury!
   Albo będzie rewolucja, która doprowadzi do dyktatury innego układu.

Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić.
Mr Zoob

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365