 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2007 13:06 | z_byku (49 punktów) | O istnieniu Boga.
2 na 2 | Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci (oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | A poczytaj sobie forum, publikacje na tym serwisie i potem podyskutujemy, na ten temat już tak wiele tutaj napisano...
|
|
3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Nikt jej nie zna. Nikt tego nie wie. To, ze komus cos sie wydaje, o niczym nie swiadczy. A co do swietych - skad wiadomo, ze nie byli to oszusci lub chorzy psychicznie? Z drugiej strony - gdyby Bog objawil sie mi osobiscie i tak nikt by mi w to nie uwierzyl, a gdyby mi bez dowodow jednak uwierzyl, tak po prostu na slowo... no to sam bym uznal, ze cos z nim nie tak
|
|
 | szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | > Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Nikt jej nie zna. Nikt tego nie wie.> To, ze komus cos sie wydaje, o niczym nie swiadczy.> A co do swietych - skad wiadomo, ze nie byli to oszusci lub chorzy psychicznie? Z drugiej strony - gdyby Bog objawil sie mi osobiscie i tak nikt by mi w to nie uwierzyl, a gdyby mi bez dowodow jednak uwierzyl, tak po prostu na slowo... no to sam bym uznal, ze cos z nim nie tak  Dzięki Bogu dobry człowieku za minus,a ja ci daje + za twoje błędy
|
|
|  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | daje ci minusy za wszystkie wypowiedzi z niezrozumialym bełkotem.
zresztą, placownik chyba tez ci zwracal na to uwage, nie?
|
|
| |  | -1 na 3 szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | >daje ci minusy za wszystkie wypowiedzi z niezrozumialym bełkotem. >zresztą, placownik chyba tez ci zwracal na to uwage, nie?
Czy nie oddychasz wazelinom, jak wzywasz placownika?
|
|
| Katolik | Czy istnieje? przekonamy się dopiero po śmierci...ale jak to mówił Pascal: lepiej założyć że Bóg istnieje. Jeśli będziemy żyć tak jakby istniał to po śmierci wygramy życie wieczne. Natomiast jeśli nie istnieje, niewiele stracimy, jedynie przeżyjemy życie przyzwoicie. Swoja drogą doświadczenie mówi, że Bóg istnieje
|
|
 | 8 na 8 | sztejkat (4743 punktów) | Zakład Pascala to moim zdaniem przykład najgorszej, najwredniejszej i najniżej motywowanej hipokryzji z jaką można się spotkać.
Sądzę, że jeżeli bóg/bogowie istnieją, to, za dowcipem Terrego Pratchett'a, czekają na takiego delikwenta z pałkami w dłoniach.
Tomasz Sztejka
|
|
 | 1 na 1 | MichaQ (1056 punktów) | > Czy istnieje? przekonamy się dopiero po śmierci...ale jak to mówił Pascal: lepiej założyć że Bóg istnieje. Jeśli będziemy żyć tak jakby istniał to po śmierci wygramy życie wieczne. Natomiast jeśli nie istnieje, niewiele stracimy, jedynie przeżyjemy życie przyzwoicie.> Swoja drogą doświadczenie mówi, że Bóg istnieje  Zakład Pascala jest szczytem interesowności. Jeśli już, to wiara w Boga (przynajmniej w wersji katolickiej) powinna opierać się na koncepcji agape, a nie na czekaniu na ewentualną nagrodę po śmierci. Poza tym Pascal w swoim zakładzie opiera się na przekonaniu, że uczynki ludzkie mają w oczach Boga znaczenie. Jednak wcześniej zgodził się z poglądem, że ludzie są z góry przeznaczeni na zbawienie lub potępienie. Pogląd ten zaczerpnął z filozofii św. Augustyna. Doświadczenie mówi, że Bóg istnieje? Jakie doświadczenie? Czyje? Bóg nie jest bytem materialnym, więc nie sposób poznać go empirycznie. To, że niektórzy po modlitwie czują ulgę jest wytłumaczalne za pomocą narzędzi psychologicznych.
|
|
 | 1 na 1 | Anna Słota (6553 punktów) | >Jeśli będziemy żyć tak jakby istniał [...]
To znaczy, żyć jak?
|
|
 | 1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | >lepiej założyć że Bóg istnieje. Jeśli będziemy żyć tak jakby istniał to po śmierci wygramy życie wieczne. Natomiast jeśli nie istnieje, niewiele stracimy, jedynie przeżyjemy życie przyzwoicie.
Więc żyjesz przyzwoicie ze względu na obiecaną zapłatę po śmierci? Twój wybór, masz do niego prawo. Ja staram się żyć etycznie bo wtedy odbieram pozytywne reakcje innych ludzi, już w tym życiu i to mnie cieszy. Wiele straciłbym żyjąc przyzwoicie z obowiązku, a nie dostrzegając że już w tym życiu zyskuję. Ja nie wierzę w "fakty" Biblijne ale nie przeszkadza mi to czerpać z niej wskazówki. Kto sieje wiatr zbiera burzę, konsekwencje naszego postępowania są tutaj na Ziemi. Bogiem jest cały świat, również inni ludzie. Co uczyniłeś najmniejszemu człowiekowi mnie uczyniłeś. Człowiek który doświadcza krzywdy od innego człowieka traci zaufanie i pozytywne nastawienie do człowieka. Wystarczy obserwować, myśleć i wyciągać wnioski. Życie etyczne daje efekty już w tym życiu na Ziemi. To my urządzamy świat a nie Szatan. Wiara to ucieczka przed tym życiem, w marzenie o przyszłym wiecznym. Życie przyzwoite jest niezależne od wiary w Boga, w zapłatę, w zbawienie. Polecam książkę "Sens dobra" autor Simon Blackburn.
Czy w Twoim życiu po śmierci będziesz oddychał, rozmawiał z ludźmi?
W tym życiu mogę cieszyć się i płakać, żyć w relacjach z ludźmi jakie zdołam ułożyć, lub żyć marzeniami o życiu po śmierci.
Stanisław G...
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
4 na 4 | Marian (5438 punktów) | >Czy Bóg istnieje? A co to ten „bóg”.
>Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Biorąc pod uwagę światopogląd naukowy, nie mógł tego zrobić. Wedle teorii Wielkiego Wybuchu, razem z przestrzenią w Wielkim Wybuchu powstał także czas, więc – całkiem dosłownie – ten cały bóg nie miał czasu na stworzenie czegokolwiek. Kiedy już powstał czas, już było za późno i nie miał co robić.
>Ale z drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci (oczywiście niektórzy). Serio? Co to ci święci? Może to schizofrenicy jacyś?
>Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec istnieje? Zależy którego bobra masz na myśli, ale raczej każdy bóbr ma ojca. Trochę to skomplikowane; bóbr na pewno nie stworzył świata, bo istnienie świata jest konieczne dla istnienia bobrów.
>Pragnę znaleźć odpowiedź. To może Google wie?
Pozdrawiam.
A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
 | | google | > >Pragnę znaleźć odpowiedź.> To może Google wie?Ano wiem  To pytanie nie ma sensu, stąd i odpowiedź na nie istnieć nie może. Dywagacje o tym nie osiągną poziomu wyższego merytorycznie niż rozważania nad istnieniem fiu bździu.
|
|
 | | krzat (123 punktów) |
>Biorąc pod uwagę światopogląd naukowy, nie mógł tego zrobić. Wedle teorii Wielkiego Wybuchu, razem z przestrzenią w Wielkim Wybuchu powstał także czas, więc – całkiem dosłownie – ten cały bóg nie miał czasu na stworzenie czegokolwiek. Kiedy już powstał czas, już było za późno i nie miał co robić. Dosyć kulawe to twoje rozumowanie. Załóżmy, że żyjesz sobie w "matrixowym" świecie. W takim wypadku twój wywód byłby błędny, bo cybernetyczny świat został zbudowany zanim cokolwiek się w nim zaczeło dziać.
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
>Załóżmy, że żyjesz sobie w "matrixowym" świecie. To założenie nie mieści się w światopoglądzie naukowym.
Pozdrawiam.
A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
 | 2 na 2 | Witold Baryluk (630 punktów) |
> >Pragnę znaleźć odpowiedź.> To może Google wie?"Bóg nie istnieje" - około 542,000 wyników "Bóg istnieje" - około 225,000 wyników Proste, prawda?
|
|
 | | z_byku (49 punktów) | >>Czy Bóg istnieje? > A co to ten „bóg”. >>Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował. > Biorąc pod uwagę światopogląd naukowy, nie mógł tego zrobić. Wedle teorii Wielkiego Wybuchu, razem z przestrzenią w Wielkim Wybuchu powstał także czas, więc – całkiem dosłownie – ten cały bóg nie miał czasu na stworzenie czegokolwiek. Kiedy już powstał czas, już było za późno i nie miał co robić. Bóg stoi wyżej niż czas(jeżeli przyjmiemy, że istnieje), ponieważ gdyby stał niżej niż czas, to czas stworzył by Boga, w takim razie kto stworzył czas, inny Bóg? >>Ale z drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci (oczywiście niektórzy). > Serio? Co to ci święci? Może to schizofrenicy jacyś? Może masz rację, a jeśli jednak nie ????
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
>Bóg stoi wyżej niż czas(jeżeli przyjmiemy, że istnieje), ponieważ gdyby stał niżej niż czas, to czas stworzył by Boga, w takim razie kto stworzył czas, inny Bóg? Ale bez czasu nie może stwarzać. Stwarzanie jest procesem; przed stworzeniem czegoś nie ma, a po stwozeniu już to jest, ale żeby móc mówić o „przed” i „po” potrzebny jest czas. Bez czasu coś może tylko istnieć, albo nie.
>> Serio? Co to ci święci? Może to schizofrenicy jacyś? >Może masz rację, a jeśli jednak nie ???? Istnieje jeszcze możliwość, że to oszuści. Biorąc pod uwagę np. Pata Robertsona, który twierdzi, że rozmawia z bogiem, trudno naprawdę stwierdzić, czy jest oszustem, czy schizofrenikiem.
Pozdrawiam.
A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
1 na 1 | Tofik (5585 punktów) | Ja w niego nie wierzę, a dlaczego? Bo nie mam żadnych dowodów na jego istnienie. Nie potrafię jednak podać naukowego argumentu nieistnienia boga, skoro ludzie twierdzą, że nie można go naukowo opisać i nie jest materią. A jeśli tak sądzą to nie udowodnimy naukowo, ani jego istnienia, ani nieistnienia. Jedynym argumentem jest brak logiki bóstw i historia ich powstawania.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
-3 na 3 szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | >Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da >dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją >odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki >Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z >drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci >(oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec >istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi >spostrzeżeniami.
Pieronie ludzie jak wos niy ganba jedno a to samo fandzolicie,juz sie z wos chichrajom biskupi.
|
|
 | 4 na 6 | placownik (17853 punktów) |
> Pieronie ludzie jak wos niy ganba jedno a to samo fandzolicie Tygodniowa przerwa niestety niewiele Ci pomogła. Twoje wypowiedzi są mało zabawne, forma nadal woła o pomstę do nieba, a treści w nich jak na lekarstwo. Potraktuj to jako ostatnie ostrzeżenie.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | -3 na 3 szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | > >Pieronie ludzie jak wos niy ganba jedno a to samo fandzolicie> Tygodniowa przerwa niestety niewiele Ci pomogła. Twoje wypowiedzi są mało zabawne, forma nadal woła o pomstę do nieba, a treści w nich jak na lekarstwo. Potraktuj to jako ostatnie ostrzeżenie.  > Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliJestem do bicia, te forum jest gorsze jak zebranie partyjne za kumuny
|
|
| |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | I z własnej woli do niego się zapisałeś ..
|
|
| |  | 1 na 1 | gurgul (651 punktów) |
>Jestem do bicia, te forum jest gorsze jak zebranie partyjne za kumuny
Dla ciebie pewnie tak. Przypuszczam że forma wypowiedzi którą nas tu częstujesz była na tamtych zebraniach co najmniej powszechna...
|
|
|  | 1 na 1 | hiyoshiro (278 punktów) | Między innymi Kant dowodził kwestii w dzisiejszych czasach już całkiem oczywistej, że dać dowody na istnienie ani przeciw istnieniu Boga nie sposób, gdyż byłby to sąd syntetyczny którego materia(Bóg) znajduje się poza poznaniem empirycznym. Jest to sąd a posteriori o wartości logicznej nieznanej i nie dającej się udowodnić. Warto zajrzeć do Kanta Krytyki Czystego Rozumu. W skrócie: Sąd syntetyczny (taki który wysnuwa nowe wnioski) odnoszący się do przedmiotów leżących poza obrębem doświadczenia (dusza, Bóg, Szatan itp)jest tylko spekulacją. Trochę to śmieszne, że nie można sądu takiego obalić a contrario (przez przeciwieństwo) bo nie wiadomo gdzie leży jego prawomocność.
Moim zdaniem, ile ludzi tyle zdań. Każdy zdobywa się na indywidualną umysłową stymulację i dochodzi do jakiegoś wniosku (albo za albo przeciw). Tak było, jest i będzie - naturalna kolej rzeczy. Dopóki będą istnieli ludzie, będzie obecny ten problem, i będą prawdopodobnie duże rozbieżności, jak jest również teraz. W końcu każdy może coś stworzyć swoim myśleniem..
Neurosis
|
|
| |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Broda Platona robi się coraz dłuższa.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | Toma Cruz (390 punktów) | > Pieronie ludzie jak wos niy ganba jedno a to samo fandzolicie,juz sie z wos chichrajom biskupi.Twój poziom konwersacji jest niezwykle niski, aż za nadto. Mam się położyć na podłodze, by Ci dorównać? Tutaj polemizuje się na poziomie, którego Ty niestety nie osiągasz. Przykro mi
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Drogi Z-byku zakładając ten temat nie wiedziałeś co czynisz! Bądź byłeś pod wpływem silnych środków odurzających. Twoja koncepcja raczej mało prawdopodobna, chodź nie mogę jej zaprzeczyć, bo żadna nie jest jeszcze potwierdzona, ale tatuś porzucający dzieci to trochę niehumanitarne. Wiesz, no zadałeś pytanie na które żadnemu 6 miliardów żyjących stworzeń nie udało się odpowiedzieć, schlebia nam fakt że akurat zadałeś to owe pytanie nam, sądząc pewnie że my mega-mądrzy, mega-inteligentni i mega-seksowni ateiści ci na nie odpowiemy, ale jak to zwykle bywa w fajnych filmach sf produkcji USA, wyrocznie nie wiedzą nic tak i tu masz tę samą sytuacje bo my też nie wiem jak z tworzono świat i czy istnieje Bóg. Plus za odwagę podjęcia tematu 
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
1 na 3 | mnich (22 punktów) | Cytat:>Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da >dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją >odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki >Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z >drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci >(oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec >istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi >spostrzeżeniami. polecam ENCYKLIKę FIDES ET RATIO-jest na Google pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam
...i od razu powiem,że dla mnie jest oczywiste,że Boga nie ma (w postaci w jakiej występuje w Biblii).Wystarczy trochę poczytać,pomyśleć i powiązać ze sobą różne nici. To ludzie stworzyli Boga,kiedy nie rozumieli jeszcze funkcjonowania otaczającego ich swiata i zjawisk występujących w przyrodzie.Żyli wtedy jeszcze w hordach i świat jawił im się jako coś obcego i niebezpiecznego.To proste.
Pozdrawiam
Niebo gwiaździste nade mną,prawo moralne we mnie...
|
|
| Drobner | >Czy Bóg istnieje?
Czy CO istnieje. O CZYM mówisz? Nie rozumiem.....
|
|
1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki> Wybuch, a potem światem już się nie interesował.Czyli Deizm w odmianie Naukowej? Czy tak mam to rozumieć?  Co do tego objawiania się ludziom (szczególnie świętym) to już nie jestem tego traki pewien.  Podaj kilka udowodnionych przykładów.  Pozdrawiam. JATO P.S. Dorzucam + na dobry początek  i życzę ciekawszych pomysłów. Przy okazji. Ortografia. Nie bierz złego przykładu z innych. JT
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | | z_byku (49 punktów) | > >Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki> >Wybuch, a potem światem już się nie interesował.> Czyli Deizm w odmianie Naukowej?> Czy tak mam to rozumieć?  Tak  > Co do tego objawiania się ludziom (szczególnie świętym) to już nie jestem tego traki pewien. Podaj kilka udowodnionych przykładów.  Co do tego może i Ty masz rację  Ale weźmy przykład Ojca Pio. Ponoć czytał w ludzkich sumieniach, nawracał grzesznych. Czy może przykład Ojca Pio mamy traktować jako psychola, który dokonywał samookaleczeń, lub jako zabawkę Boga ???
|
|
|  | 1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Co do tego może i Ty masz rację Ale weźmy przykład Ojca Pio. Ponoć czytał w ludzkich sumieniach, nawracał grzesznych. Czy może przykład Ojca Pio mamy traktować jako psychola, który dokonywał samookaleczeń, lub jako zabawkę Boga ???Zachodzi odwieczne pytanie. Kim lub czym jest Bóg? Pytanie to pada wielokrotnie. Bez ustanowienia definicji nic z tego nie wyjdzie. Po prostu nie wiemy o kim lub o czym mówimy. Jak do tej pory Bóg jest pojęciem intuicyjnym. Intuicyjnie każdy potwierdza lub neguje Jego istnienie. Bez ustalenia warunków początkowych dyskusja jest bezprzedmiotowa. Co do Ojca Pio. "Istnieją na niebie ziemi i wodzie cuda o których nie śniło się filozofom". To bodaj Shakespeare. Nie oznacza to jednak istnienia mocy boskiej. Jeżeli pokazałbyś w nawet XVII wieku telefon, radio lub zapalniczkę gazową szok byłby znaczny. Pozdrawiam serdecznie. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | 1 na 1 | LeonMamon (101 punktów) | Gdyby stygmaty ojca Pio były wiarygodne, Kościół nie omieszkałby tego wykorzystać do przekonania naukowców i szerokiej opinii publicznej. A było tylko - jak zwykle - robienie tajemniczej miny...
|
|
2 na 2 | Aleksandra Dencław (135 punktów) | >Czy Bóg istnieje? > Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami. Moim zdaniem Bóg nie istnieje. Nie mam na to żadnych dowodów jedynie swoje przemyślenia,np:jeśli jest jeden Bóg to czemu na świecie jest tyle różnych religi i każda opiera się na wiarze w innego Boga lub Bogów? Jeśli jest jeden Bóg to powinna być też jedna wiara. Podział między religiami doprowadzał i doprowadza do wojen. Czemu Bóg pozwala na uśmiercanie milionów ludzi, skoro jest nieskończenie dobry i miłosierny(przynajmniej w chrześcijaństwie)? Czemu ludzie zabijają " w imię Boga", skoro powinni jedynie go czcić i szerzyć jego poglądy? Czemu np: chrześcijanie szerzyli swoją wiarę przez zabijanie "niewiernych" i pogan? Czemu miała służyć inkwizycja i palenie "czarownic"? A co z Hitlerem, Stalinem, mordercami, gwałcicielami, złodziejami, katastrofami i zamachami terrorystycznymi... Dlaczego jak dzieje się coś dobrego to dziękuje się Bogu, a jak dzieje się źle to od razu: niezbadane wyroki boskie, szatan, ingerencja złych duchów itp.?
Jaki Bóg może pozwolić na coś takiego?
|
|
 | 1 na 1 | z_byku (49 punktów) |
>Moim zdaniem Bóg nie istnieje. Nie mam na to żadnych dowodów jedynie swoje przemyślenia,np:jeśli jest jeden Bóg to czemu na świecie jest tyle różnych religi i każda opiera się na wiarze w innego Boga lub Bogów? Jeśli jest jeden Bóg to powinna być też jedna wiara. Podział między religiami doprowadzał i doprowadza do wojen. Czemu Bóg pozwala na uśmiercanie milionów ludzi, skoro jest nieskończenie dobry i miłosierny(przynajmniej w chrześcijaństwie)? Czemu ludzie zabijają " w imię Boga", skoro powinni jedynie go czcić i szerzyć jego poglądy? Czemu np: chrześcijanie szerzyli swoją wiarę przez zabijanie "niewiernych" i pogan? Czemu miała służyć inkwizycja i palenie "czarownic"? A co z Hitlerem, Stalinem, mordercami, gwałcicielami, złodziejami, katastrofami i zamachami terrorystycznymi... Dlaczego jak dzieje się coś dobrego to dziękuje się Bogu, a jak dzieje się źle to od razu: niezbadane wyroki boskie, szatan, ingerencja złych duchów itp.? >Jaki Bóg może pozwolić na coś takiego? W Biblii jest napisane, że tym światem rządzić będzie Szatan, a nie Bóg (niestety nie wiem gdzie to jest), ale w takim przypadku rodzi się pytanie: Dlaczego dobry Bóg chcę, by jego dziećmi rządził Szatan?
|
|
|  | 3 na 3 | Stanisław G. (6808 punktów) | >W Biblii jest napisane, że tym światem rządzić będzie Szatan, a nie Bóg (niestety nie wiem gdzie to jest),
Powyższe to nauka Świadków Jehowy.
Jeżeli Biblia jest dla Ciebie opisem faktów, autorytetem, a nie zbiorem mitów-legend, to po co ten wątek? Przeczytaj po prostu tę swoją "świętą Biblię" na którą się powołujesz, jakoby była wiarygodnym źródłem opisującym min. powstanie Ziemi i życia na niej. Jeżeli chcesz poważnego traktowania, to traktuj poważnie uczestników tego forum. Zdecyduj się na coś: czy chcesz poznać zdania uczestników forum w kwestii istnienia Boga, czy chcesz przekonywać do Biblii. We wprowadzeniu do wątku piszesz:
>Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci (oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.
A dzień później piszesz:
>W Biblii jest napisane,
Jeżeli to co jest napisane w Biblii jest dla Ciebie wiarygodne (a przecież powołujesz się na nią) to po co Twoje pytanie; >"Czy Bóg istnieje?" >Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował.
Czy to:"już się nie interesował" oznacza dla Ciebie nie stworzył Adama i Ewy? Czy następnego dnia, w odpowiedzi innemu uczestnikowi forum nie napiszesz co innego, bo tak mówi Biblia. Biblia nie pisze o stworzeniu materii na Wielki Wybuch więc się zdecyduj. Prosiłeś o podzielenie się myślami, a kiedy otrzymujesz je, to próbujesz je zdeprecjonować przy pomocy Biblii. Nie chcę wyśmiewać ogółu wierzących ale Tobie napiszę, że dla mnie, oraz dla Aleksandry Dencław (odpisałeś jej: "W Biblii jest napisane") i dla wielu Racjonalistów "prawda" Biblijna jest tak samo prawdziwa jak to, że Zeus mieszka na Olimpie, czyli bajeczka.
>Pragnę znaleźć odpowiedź. Kwestię w której chcesz poznać nasze zdanie dyskutowaliśmy w listopadzie 2007 roku w wątkach: "Konkurs dla ateistów", oraz "Po co Bóg stworzył człowieka?" i we wcześniejszych wątkach działu Religie.
Stanisław G... ----------
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
| |  | | z_byku (49 punktów) | > >W Biblii jest napisane, że tym światem rządzić będzie Szatan, a nie Bóg (niestety nie wiem gdzie to jest),> Powyższe to nauka Świadków Jehowy.> Jeżeli Biblia jest dla Ciebie opisem faktów, autorytetem, a nie zbiorem mitów-legend, to po co ten wątek? Przeczytaj po prostu tę swoją "świętą Biblię" na którą się powołujesz, jakoby była wiarygodnym źródłem opisującym min. powstanie Ziemi i życia na niej.> Jeżeli chcesz poważnego traktowania, to traktuj poważnie uczestników tego forum. Zdecyduj się na coś: czy chcesz poznać zdania uczestników forum w kwestii istnienia Boga, czy chcesz przekonywać do Biblii. We wprowadzeniu do wątku piszesz:> >Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci (oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.> A dzień później piszesz:> >W Biblii jest napisane,> Jeżeli to co jest napisane w Biblii jest dla Ciebie wiarygodne (a przecież powołujesz się na nią) to po co Twoje pytanie; >"Czy Bóg istnieje?"> >Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki Wybuch, a potem światem już się nie interesował.> Czy to:"już się nie interesował" oznacza dla Ciebie nie stworzył Adama i Ewy? Czy następnego dnia, w odpowiedzi innemu uczestnikowi forum nie napiszesz co innego, bo tak mówi Biblia. Biblia nie pisze o stworzeniu materii na Wielki Wybuch> więc się zdecyduj. Prosiłeś o podzielenie się myślami, a kiedy otrzymujesz je, to próbujesz je zdeprecjonować przy pomocy Biblii.> Nie chcę wyśmiewać ogółu wierzących ale Tobie napiszę, że dla mnie, oraz dla Aleksandry Dencław (odpisałeś jej: "W Biblii jest napisane") i dla wielu Racjonalistów "prawda" Biblijna jest tak samo prawdziwa jak to, że Zeus mieszka na Olimpie, czyli bajeczka.Czy ja napisałem, że cała Biblia mówi prawdę, a jeśli jednak coś w niej jest prawdziwego? Prawdy o istnieniu Boga(ów) należy szukać po stronie ateistycznej i teistycznej i tak gdzie uzna się, że jest prawda, to tam należy pozostać. Jeżeli Ty szukasz prawdy i argumentów tylko po stronie ateistów, to rzeczywiście Biblia to tylko bajka i stek bzdur, ale choć raz spróbuj spojrzeć oczyma teisty i powiedz co widzisz
|
|
| | |  | 1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | > Czy Bóg istnieje?> Czy ja napisałem, że cała Biblia mówi prawdę, a jeśli jednak coś w niej jest prawdziwego? Prawdy o istnieniu Boga(ów) należy szukać po stronie ateistycznej i teistycznej i tak gdzie uzna się, że jest prawda, to tam należy pozostać. Jeżeli Ty szukasz prawdy i argumentów tylko po stronie ateistów, to rzeczywiście Biblia to tylko bajka i stek bzdur, ale choć raz spróbuj spojrzeć oczyma teisty i powiedz co widzisz  1. Pytasz, czy bóg istnieje 2. Chcesz odpowiedzi z punktu widzenia osób wierzących w boga 3. Innych odpowiedzi nie akceptujesz 4. Jeszcze namawiasz ludzi na patrzenie oczami teistów z-byku, powiedz szczerze. O co ci tak naprawdę chodzi, chłopaku?
|
|
| | | |  | | z_byku (49 punktów) |
> 1. Pytasz, czy bóg istnieje> 2. Chcesz odpowiedzi z punktu widzenia osób wierzących w boga> 3. Innych odpowiedzi nie akceptujesz> 4. Jeszcze namawiasz ludzi na patrzenie oczami teistów> z-byku, powiedz szczerze. O co ci tak naprawdę chodzi, chłopaku?Hm... Chcę tylko wiedzieć czy Bóg istnieje
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | > Hm... Chcę tylko wiedzieć czy Bóg istnieje  Użyłeś liczby pojedynczej, tylko jeden Bóg Cię interesuje? A który: Zeus, Allah, Kryszna czy jeszcze inny?
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
| | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Jeśli jakiś Bóg jest gdzieś w ogóle, to na pewno jest tylko jeden. Pozdrawiam i przepraszam za zabieranie głosu 
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | >przepraszam za zabieranie głosu To forum ogólnodostępne. pozdrawiam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | > rzeczywiście Biblia to tylko bajka i stek bzdur, ale choć raz spróbuj spojrzeć oczyma teisty i powiedz co widzisz  Próbowałem wiele razy i widzę: Teista chciałby żeby Bóg istniał nie tylko w głowach ludzi, mitologiach i dziełach sztuki, i chciałby wsparcia, pocieszenia, nadziei, zrozumienia Teista próbuje przybliżyć sobie istotę Boga na różne sposoby np. uczestniczenie w spotkaniach (mszach) gdzie Go przedstawiają, czytanie mitów. To pobudza wyobraźnię teisty. Z czasem w głowie teisty tworzy się przybliżone wyobrażenie. To przybliżone wyobrażenie pojawia się w snach. Teista zaczyna wierzyć że sny są znakami. Z większym zaangażowaniem włącza się w kult, staje się To istotnym elementem w jego życiu. Teista zauważa że dla jego współwyznawców Bóg też "jest" kiś ważnym. Wtedy wierzy że coś w tym musi być. Przyjmuje łatwo to co "potwierdza" istnienie, nie interesuje się tym co mogłoby wzbudzać wątpliwości. W końcu postrzeganie teisty staje się coraz bardziej wybiórcze. Absorbują go modlitwy i ("studiowanie") przyswajanie treści pism "Świętych" oraz ewangelizacja, głoszenie "dobrej nowiny" lub temu podobne. Niektórzy są tak zaabsorbowani, że mało sypiają i nie przykładają wagi do odżywiania (lub poszczą, nie jedzą pełnowartościowego białka zwierzęcego). Niedożywienie, niewyspanie, zaabsorbowanie i wyobrażenia ograniczone w tematyce prowadzą do pojawiania się urojeń, omamów, które są przez teistów nazywane objawieniami.
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | >Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da >dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją >odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki >Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z >drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci >(oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec >istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi >spostrzeżeniami. Nie znajdziesz odpowiedzi na to pytanie - po prostu jej nie ma. Dzieje się tak z kilku powodów. Bóg jest pojęciem niezdefiniowanym, nie przystaje do żadnego empirycznie poznawalnego bytu. Nie można przeprowadzić dowodu na jego istnienie, ponieważ nie można dowodzić istnienia bytu, który nie ma powiązania z rzeczywistością. Twoja teoria o Wielkim Wybuchu jest równie dobra jak teoria, że bóg stworzył świat pięć minut temu, albo że bogiem jest oparcie mojego krzesła. Teorie te są równoważne, ponieważ nie bardzo wiadomo o czym mówią. Następnym pytaniem jest - czy Wszechświat musi mieć uzasadnienie i sens? Co do objawień - istnieją setki możliwych wytłumaczeń objawień a nawet cudów. Jeśli czegoś wytłumaczyć nie można, to świadczy to przede wszystkim o tym, że czegoś jeszcze nie wiemy, pewnych mechanizmów nie znamy. Przez ostatnie 100 lat postęp nauki pokazał mechanizmy, które wcześniej mogłyby uchodzić za interwencję bóstwa. Pokazał również jak wiele jest jeszcze do odkrycia. Tłumaczenie fenomenów bogiem, jest po prostu najłatwiejsze, już niczego później nie trzeba dochodzić. Osobiście, wydaje mi się, że prawdopodobieństwo, że niepoznawalny i wszechmocny byt jest kreatorem Wszechświata jest bliskie zera, choć niezerowe. Po prostu nie mogę takiej opcji wykluczyć. Niemniej prawdopodobieństwo to jest bliskie temu, że stworzycielem jest kubek z mikołajem, który przede mną stoi.
Pozdrawiam
|
|
 | | z_byku (49 punktów) | > >Czy Bóg istnieje? Czy ktoś odpowie na to pytanie i da> >dowody za lub przeciw? Jeżeli pozwolicie przedstawię swoją> >odpowiedź. Według mnie Bóg jest, stworzył materię na Wielki> >Wybuch, a potem światem już się nie interesował. Ale z> >drugiej strony, Bóg objawia się ludziom np.: święci> >(oczywiście niektórzy). Jak myślicie, czy Bóg, bobry Ojciec> >istnieje? Pragnę znaleźć odpowiedź. Podzielcie się swoimi> >spostrzeżeniami.> Nie znajdziesz odpowiedzi na to pytanie - po prostu jej nie ma. Dzieje się tak z kilku powodów. Bóg jest pojęciem niezdefiniowanym, nie przystaje do żadnego empirycznie poznawalnego bytu. Nie można przeprowadzić dowodu na jego istnienie, ponieważ nie można dowodzić istnienia bytu, który nie ma powiązania z rzeczywistością. Twoja teoria o Wielkim Wybuchu jest równie dobra jak teoria, że bóg stworzył świat pięć minut temu, albo że bogiem jest oparcie mojego krzesła. Teorie te są równoważne, ponieważ nie bardzo wiadomo o czym mówią. Następnym pytaniem jest - czy Wszechświat musi mieć uzasadnienie i sens?> Co do objawień - istnieją setki możliwych wytłumaczeń objawień a nawet cudów. Jeśli czegoś wytłumaczyć nie można, to świadczy to przede wszystkim o tym, że czegoś jeszcze nie wiemy, pewnych mechanizmów nie znamy. Przez ostatnie 100 lat postęp nauki pokazał mechanizmy, które wcześniej mogłyby uchodzić za interwencję bóstwa. Pokazał również jak wiele jest jeszcze do odkrycia. Tłumaczenie fenomenów bogiem, jest po prostu najłatwiejsze, już niczego później nie trzeba dochodzić. Osobiście, wydaje mi się, że prawdopodobieństwo, że niepoznawalny i wszechmocny byt jest kreatorem Wszechświata jest bliskie zera, choć niezerowe. Po prostu nie mogę takiej opcji wykluczyć. Niemniej prawdopodobieństwo to jest bliskie temu, że stworzycielem jest kubek z mikołajem, który przede mną stoi.Trudno podważyć Twoją wypowiedz, ale udowodni mi że Boa na 100% nie ma, w takim razie kto stworzył materię na Wielki Wybuch, musiała to być wyższa istota lub materia wzięła się sama z siebie (chociaż według mnie jest to śmieszne). Jeżeli znasz inną odpowiedz to bardzo bym prosił o jej przedstawienie
|
|
|  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | > Trudno podważyć Twoją wypowiedz, ale udowodni mi że Boa na 100% nie ma, w takim razie kto stworzył materię na Wielki Wybuch, musiała to być wyższa istota lub materia wzięła się sama z siebie (chociaż według mnie jest to śmieszne). Jeżeli znasz inną odpowiedz to bardzo bym prosił o jej przedstawienie  Napisałem dosyć wyraźnie, że nie mogę na 100% zaprzeczyć istnieniu boga, tak jak nie jestem na podobnej zasadzie w stanie zaprzeczyć istnieniu skrzatów, św. Mikołaja czy potwora spagetti. Dlaczego wydaje Ci się śmiesznym, że materia wzięła się sama z siebie? Dlaczego takie postawienie sprawy ma mniejszy sens niż wszechmocny kreator? Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, co nie oznacza, że jakikolwiek bóg maczał palce w procesie kreacji Wszechświata. Bóg jest zwykle taką "zapchajdziurą", kiedy nie można czegoś wyjaśnić w sposób racjonalny z powodu niewystarczającej wiedzy. Ponadto, umysł ludzki jest skrępowany obserwowalnym następstwem przyczynowo-skutkowym, który każe myśleć, że po przyczynie jest skutek. Dlatego, między innymi, niektóre elementy fizyki kwantowej są trudne do zrozumienia. Tak samo trudną do zrozumienia jest koncepcja powstania czegoś z niczego. Nie jest to dowiedzione, ale ogólny bilans energii Wszechświata może być równy zero (i zapewne tak jest). W związku z tym, istnieje możliwość, że przed wielkim wybuchem nastąpiło spontaniczne zaburzenie pustki (nie można jej bowiem nazwać czasoprzestrzenią) i nastąpiła kreacja znanego nam Wszechświata. Być może Wszechświatów takich jak nasz jest niezliczenie wiele, być może cykl powtarza się nieustannie. Tego nie wiemy - może się dowiemy. Antycypując Twoje pytanie - skąd ta spontaniczność - odpowiem, że nie wiem, ale w skali kwantowej można zaobserwować spontaniczne powstawanie cząstek "z niczego". Tak więc, na zasadzie analogii, może istnieć możliwość takiej spontanicznej kreacji w skali Wszechświatów. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | laszka (296 punktów) | >Czy Bóg istnieje? Pytanie bez odpowiedzi. Ci co wierzą twierdzą, że istnieje, ci co nie wierzą, twierdzą, że nie istnieje. Jeszcze inni twierdzą, że nie wiedzą.
Ja nie wierzę w boga (chrześcijańskiego),tak samo jak nie wierzę w Zeusa, czy każdego innego boga zaczerpniętego z mitologii. Bardziej zrozumiałe jest dla mnie, że kiedyś ludzie bojący się zjawisk natury, tworzyli sobie bogów. Potrzebowali wyjaśnień, i to jest jasne. Ale teraz? Do czego potrzebny jest teraz ludziom bóg?
|
|
 | | z_byku (49 punktów) | > >Czy Bóg istnieje?> Pytanie bez odpowiedzi. Ci co wierzą twierdzą, że istnieje, ci co nie wierzą, twierdzą, że nie istnieje. Jeszcze inni twierdzą, że nie wiedzą.> Ja nie wierzę w boga (chrześcijańskiego),tak samo jak nie wierzę w Zeusa, czy każdego innego boga zaczerpniętego z mitologii. Bardziej zrozumiałe jest dla mnie, że kiedyś ludzie bojący się zjawisk natury, tworzyli sobie bogów. Potrzebowali wyjaśnień, i to jest jasne. Ale teraz? Do czego potrzebny jest teraz ludziom bóg?Może to brzmieć głupio, ale kto lub co stworzyło materię na Wielki Wybuch? Raczej nie mogła stworzyć się sama, musiała to być istota wyższa. Być może, tak jak było napisane wyżej próbuję wyjaśnić powstanie świata Bogiem  Jeżeli masz inne spostrzeżenia proszę o podzielenie się nimi.
|
|
|  | 1 na 1 | LeonMamon (101 punktów) | Powstawanie galaktyki z kosmicznego pyłu wydaje mi się całkiem naturalne i proste. I dalej - ewolucyjnie az do powstania człowieka. Pytanie - skąd pył (tzn materia-energia) i skąd prawa fizyczne. Czy tutaj niezbędna jest "ręka ludzka"? Przecież pod pojęciem Bóg rozumiemy coś/kogoś w rodzaju super-hiper-człowieka. Jeżeli istniał od zawsze - lub moca swego umysłu uczynił się sam... to czy nie prościej i zgrabniej uznać, że to zwyczajna najprymitywniejsza materia istniała "sama z siebie". A jeżeli istniała, to i jakieś zasady reakcji cząstek między sobą istniały. Wybuch - może na początku był tylko jeden pyłek o energii X - i teraz cały Wszechświat ma maleńką energię X... (choć nam się wydaje niewyobrażalnie duża) Można uważać, że stworzenie telewizora w fabryce jest równie wiarygodne jak stworzenie go przez Boga 5 minut temu... Owszem można
|
|
|  | 1 na 1 | krzat (123 punktów) | Istnienia boga nie można argumentować w ten sposób, bo od razu tworzą się pytania "A kto stworzył boga?" albo "Skoro bóg istnieje sam z siebie to dlaczego wszechświat nie może?".
To zresztą nawet pisze we fragmentach teologii katolickiej które ktoś niedawno na forum przytoczył.
|
|
| |  | | z_byku (49 punktów) | Nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie: Dlaczego wszechświat został urządzony w taki sposób tzn.: istnieją słońca, galaktyki, ziemia położona tak, że powstało na niej życie. Czy to nie dowód na istnienie Boga? Proszę, podzielcie się swoją opinią
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | > Nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie: Dlaczego wszechświat został urządzony w taki sposób tzn.: istnieją słońca, galaktyki, ziemia położona tak, że powstało na niej życie. Czy to nie dowód na istnienie Boga? Proszę, podzielcie się swoją opinią  To raczej żaden dowód. Po pierwsze, stałe fizyczne pozwalają na taką a nie inną organizację Wszechświata. Wśród eonów słońc we Wszechświecie są zapewne miliardy podobnych do naszego z podobnie ustawionymi planetami. Na części z nich rozwinęło się życie, w wielu przypadkach inteligentne. Zarozumiałym było by twierdzić, że jesteśmy wyjątkowi. Antycypując pytanie "kto ustawił te stałe?" - prawdopodobnie nikt. Być może, równolegle z naszym Wszechświatem powstały miriady innych, w których stałe fizyczne nie pozwalają na istnienie takich struktur jakie możemy obserwować. W naszym Wszechświecie, stałe fizyczne pozwalają na istnienie słońc, planet i nas samych. Bóg nie musi mieć z tym nic wspólnego. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | Tak przy okazji - poczytaj sobie ten artykuł: ARTYKUŁ. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | JóSeV | Rozumiem iż chcesz by Bóg istniał zadając takie pytanie zatem odpowiem iż jest, choć nie musi on być osobą lub jakąś materią, może to być energia która stworzyła wszechświat oraz planety i inne cudowne rzeczy dające dowód że człowiek ani żadna istota materialna nie byłaby w stanie stworzyć tak wspaniałego świata. Zatem należy zastanowić się czym jest Bóg a nie zadawać pytania o istnienie Boga bo istnienie można zobaczyć we wszystkim co cię otacza.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | >Rozumiem iż chcesz by Bóg istniał zadając takie pytanie zatem odpowiem iż jest, choć nie musi on być osobą lub jakąś materią, może to być energia która stworzyła wszechświat oraz planety i inne cudowne rzeczy dające dowód że człowiek ani żadna istota materialna nie byłaby w stanie stworzyć tak wspaniałego świata. Zatem należy zastanowić się czym jest Bóg a nie zadawać pytania o istnienie Boga bo istnienie można zobaczyć we wszystkim co cię otacza.
Jesteś pewien, że komentujesz moją wypowiedź? Poza tym, nie bardzo chwytam konkluzję. Nie chcę by bóg istniał, tak samo jak nie chcę by nie istniał. Co więcej, jest mi to obojętne. Nie wiem też na jakiej podstawie to, że istoty materialne nie mogą stworzyć Wszechświata dowodzi istnienia boga. Przeczytaj proszę moje wcześniejsze wypowiedzi, nie chce mi się ich powtarzać.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | z_byku (49 punktów) |
>Antycypując pytanie "kto ustawił te stałe?" - prawdopodobnie nikt. Być może, równolegle z naszym Wszechświatem powstały miriady innych, w których stałe fizyczne nie pozwalają na istnienie takich struktur jakie możemy obserwować. W naszym Wszechświecie, stałe fizyczne pozwalają na istnienie słońc, planet i nas samych. Bóg nie musi mieć z tym nic wspólnego. W swojej wypowiedzi użyłeś słów: "prawdopodobnie" i "być może", czyli nie na pewno.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | >W swojej wypowiedzi użyłeś słów: "prawdopodobnie" i "być może", czyli nie na pewno.
Oczywiście, że nie na pewno. Nie można stwierdzić czegokolwiek ponad wszelką wątpliwość. Wyrażając jakieś sądy, przedstawiając fakty, unikam używania słów: "na pewno", "istnieje", "bezsprzecznie", itp. Mogę mieć pewność co do własnych opinii na dany temat, nie mogę mieć pewności co do obiektywnego stanu czegokolwiek. Podaj mi, proszę, choć jeden przykład faktu bezspornego.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | z_byku (49 punktów) | > >W swojej wypowiedzi użyłeś słów: "prawdopodobnie" i "być może", czyli nie na pewno.> Oczywiście, że nie na pewno. Nie można stwierdzić czegokolwiek ponad wszelką wątpliwość. Wyrażając jakieś sądy, przedstawiając fakty, unikam używania słów: "na pewno", "istnieje", "bezsprzecznie", itp. Mogę mieć pewność co do własnych opinii na dany temat, nie mogę mieć pewności co do obiektywnego stanu czegokolwiek.> Podaj mi, proszę, choć jeden przykład faktu bezspornego.Jeżeli to można uznać za fakt bezsporny to np.: 2+2=4 (trudno temu zaprzeczyć). Drugi taki fakt to to, że na pewno Ty i ja istniejemy, ponieważ obaj piszemy na tym forum, trzeci fakt bezsporny to to, że jak upuścisz pierwszą lepszą rzecz, która Ci się nawinie pod rękę to na pewno spadnie na dół (chyba, że jesteś w tej chwili w próżni)
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Wojtek (3465 punktów) | > Jeżeli to można uznać za fakt bezsporny to np.: 2+2=4 (trudno temu zaprzeczyć). Drugi taki fakt to to, że na pewno Ty i ja istniejemy, ponieważ obaj piszemy na tym forum, trzeci fakt bezsporny to to, że jak upuścisz pierwszą lepszą rzecz, która Ci się nawinie pod rękę to na pewno spadnie na dół (chyba, że jesteś w tej chwili w próżni)  No i nie udało Ci się podać faktów bezspornych. 1) 2+2=4 - to nie jest fakt, to skutek przyjęcia pewnych założeń. Matematyka jest systemem, w którym zdefiniowano szereg aksjomatów. Dzięki nim można tworzyć pewne konstrukcje, przyjmowane później za fakty, niemniej cały czas w obrębie systemu. Nie wynikają one ze struktury wszechrzeczy, mimo że intuicyjnie tak się wydaje. Ponadto, 2+2 może się równać 3, 5, 105, właściwie wynikiem tego działania może być dowolna liczba. Zależy to od przyjętej metryki systemu ( Tutaj więcej o metrykach). 2) Istniejemy. Otóż nie możesz być tego pewien. Być może śnię właśnie tę rozmowę, a Ty jesteś wytworem mojej wyobraźni. Być może jest odwrotnie. Wchodząc na najwyższy poziom abstrakcji - nie można być pewnym swego istnienia. Oczywiście, wiele poszlak wskazuje na to, że obaj istniejemy. Ale to tylko uprawdopodobnienie, nie pewność. 3) Swobodny upadek. Zastrzeżenie jak w punkcie drugim - we śnie może się stać coś niespodziewanego  . Ponadto, istnieje jeszcze jedna możliwość. Przedmiot może ni stąd ni zowąd zniknąć. To nie żart. Prawdopodobieństwo jest bliskie zera, ale istnieje. Elementarne cząstki zachowują się czasami w dziwny sposób. Istnieje możliwość, że duża ich ilość przeskoczy jednocześnie w zupełnie inne miejsce. Zapraszam do poczytania o mechanice kwantowej choćby tutaj. Oczywiście prawdopodobieństwo takiego wydarzenia, gdyby chcieć je zapisać, zajęłoby zapewne więcej kartek niż kiedykolwiek na Ziemi wyprodukowano, wszystkie wypełnione zerami z jedną małą cyferką różną od zera na końcu ostatniej kartki. Pozdrawiam P.S. Zapraszam do wymyślania dalszych przykładów
|
|
| | | | | | | |  | | z_byku (49 punktów) |
> P.S. Zapraszam do wymyślania dalszych przykładów  Proszę oto kilka nowych przykładów: spójrz za okno, i co widzisz? Drzewa, pola, niebo, głośne miasto lub ludzi. Czy to co zobaczyłeś nie istnieje  Kolejny przykład: na pewno teraz oddychasz, nie zaprzeczymy temu faktowi
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | > >P.S. Zapraszam do wymyślania dalszych przykładów  > Proszę oto kilka nowych przykładów: spójrz za okno, i co widzisz? Drzewa, pola, niebo, głośne miasto lub ludzi. Czy to co zobaczyłeś nie istnieje Kolejny przykład: na pewno teraz oddychasz, nie zaprzeczymy temu faktowi  Oj, zdaje się, że nie zrozumiałeś wcześniejszych moich wyjaśnień. To są pewne subiektywne wrażenia. Nietrudno znaleźć sytuację, która zaprzeczy tym sądom. Szkopuł w rozumowaniu, które przedstawiłem, jest następujący: nie jesteśmy w stanie zweryfikować w 100% żadnego empirycznego doświadczenia. Nauka uprawdopodabnia jedynie teorie. Poczytaj, proszę, o metodzie naukowej TUTAJ. Może istnieć teoria naukowa potwierdzona milionem doświadczeń, jednak upadnie natychmiast gdy pojawi się doświadczenie ją negujące. Ważnym kryterium każdej teorii naukowej jest falsyfikowalność, tzn. że teoria jest tak skonstruowana by była możliwość sformułowania wniosku jej zaprzeczającego. Podane przez Ciebie przykłady, pod względem konstrukcji, nie różnią się od poprzednich. To co widzę za oknem może być wytworem mej wyobraźni (jak śnię to też widzę różne rzeczy, czasem się ich nawet boję  ). Czy oddycham? Zmysły mówią mi że tak, choć jeśli moje życie jest snem, to tylko wyobrażam sobie że oddycham, a tak naprawdę nie jestem nawet człowiekiem tylko śniącą 17-wymiarową istotą z mackami z jakiegoś dziwacznego świata z nad wyraz wybujałą wyobraźnią. Jedyne, co chciałbym byś zrozumiał, to to, że fakty obiektywne są poza zasięgiem naszego poznania. Zawsze istnieje doza subiektywizmu, ponieważ nie mamy niezawodnego aparatu percepcji rzeczywistości. Być może, wszystko co napisałeś to prawda. Ale tylko "być może". Pozdrawiam P.S. Zdaję mi się, że ta dysputa też Cię bawi
|
|
| | | | | | | | | |  | | z_byku (49 punktów) | Jestem zmuszony, w trybie natychmiastowym przyznać, że masz rację
|
|
| | | | | | | | | | |  | | z_byku (49 punktów) | Z Waszych odpowiedzi wysnułem następujące wnioski: Bóg jest i jednocześnie Go nie ma (to zależy od człowieka), Bóg (być może) nie był konieczny do stworzenia świata .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | > Z Waszych odpowiedzi wysnułem następujące wnioski: Bóg jest i jednocześnie Go nie ma (to zależy od człowieka),Ten wniosek mnie zainteresował - czy zatem bóg jest tworem ludzkiego umysłu? > Bóg (być może) nie był konieczny do stworzenia świata .Nareszcie  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | z_byku (49 punktów) | >>Z Waszych odpowiedzi wysnułem następujące wnioski: Bóg jest i jednocześnie Go nie ma (to zależy od człowieka), >Ten wniosek mnie zainteresował - czy zatem bóg jest tworem ludzkiego umysłu? Według mnie tak. To zależy również od człowieka, od środowiska w jaki się wychował lub w jakim funkcjonuje. Bóg dla niektórych jest nadzieją na poprawę losu po śmierci i sensem życia. Dla innych wierzących w naukę i jej teorie Bóg przestaje być potrzebny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | Czyli znalazłeś odpowiedź na pytanie z początku wątku? To była swoją drogą bardzo przyjemna dyskusja, dzięki za to.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | z_byku (49 punktów) | Również dziękuję
|
|
| | | | | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | Wojtek, jesteś super!
Pozdrawiam, tak trzymać.
Tomasz Sztejka
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|